Zamówienie z Lucy Minerals
Na zdjęciach znajdują się:
- Podkład mineralny, formuła Original, kolor Pale Olive (15$)
- Puder wykańczający, Finishing Powder (15$)
- Cienie mineralne: Hazel, Violet Shimmer, Sunlit, Midnight, Mist (7$/szt)
- Serum do suchej skóry Ambrosia (28$).
Wysyłka do Polski to 7$.
Obecnie trwają fajne promocje: przy zakupie na kwotę powyżej 30$ można otrzymać zupełnie za darmo pełnowymiarowy podkład, puder bądź róż, przy kwocie powyżej 60$ - dwa takie produkty, przy kwocie 90$ - 3. Świetna okazja, kiedy robimy zamówienie zbiorowe i dzielimy koszty za kilka osób, każdy na tym skorzysta.
Na stronie jest też udostępniony kod zniżkowy, ważny do końca poniedziałku, który uprawnia na rabat w wysokości 20% na zakupy. :-) Jeśli Wam się przyda, to podaję: FREEDOM20, tutaj wszystko jest opisane: Lucy Minerals.
Jestem zadowolona z obsługi, Annie jest bardzo miła i chętnie odpowiada na udzielone pytania. Paczuszka dotarła do mnie po 12 dniach od złożenia zamówienia (łącznie z weekendami) więc nie mam co narzekać. Kosmetyki były dobrze zabezpieczone, a w kopercie otrzymałam również odręcznie napisany
liścik z podziękowaniami! :-) To miłe!
Podkłady Lucy Minerals słyną z dość kremowej konsystencji i bardzo dobrego krycia, miałam już wcześniej z nimi do czynienia, teraz postanowiłam do nich powrócić. We Wrocławiu ponownie zagościły wysokie temperatury i do prawdy - nie wyobrażam sobie w taki upał, nakładać na buzię tradycyjnego podkładu. Skóra buzi musi oddychać, a na to najbardziej pozwalają jej lekkie produkty mineralne. Puder wykańczający zawsze się przyda, jeśli dobrze pamiętam, to kiedyś miałam niewielką próbeczkę dokładnie tego samego produktu, ale już nie pamiętam jak się u mnie sprawował. Cienie z LM są dla mnie wielką niewiadomą, jestem ciekawa jak się sprawdzą, już dzisiaj będą miały swoją premierę. :-)
Z kolei Ambrosia to taki sztandarowy produkt marki. Swego czasu dużo się o nim naczytałam na forum kosmetycznym. Nie wiem czy już o nim słyszałyście, ale to magiczne serum, które składa się z naturalnych olejków: shea, awokado, pestek wiśni, róży, aloesu, jojoba, arganowego, rumiankowego, geranium. Jest to bardzo bogaty i odżywczy kosmetyk , ma za zadanie nawilżyć, uspokoić i zregenerować skórę. Jako, że moja cera jest bardzo wybredna i przesuszona kuracjami dermatologicznymi, planuję używać go w połączeniu z żelem hialuronowym, zobaczymy co z tego wyniknie. :-)
Znacie minerały z Lucy Minerals? :-) Skusiłyście się na promocję?
dość ciekawe zamówienie
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze tych kosmetyków, ale sporo dobrego o nich słyszałam.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o tych kosmetykach :)) Wyglądają ciekawie :))
OdpowiedzUsuńCienie były dla mnie zupełną nowością, ale już wczoraj je sobie potestowałam pierwszy raz. :)
UsuńSame wspaniałości ! ;) Powiem Ci że mineralnego podkładu jeszcze nie miałam ! Muszę się za nim rozejrzeć ;)
OdpowiedzUsuńJa używam już od... Czy ja wiem. 5 lat jakoś. :)
UsuńPierwsze słyszę o tych minerałkach, chętnie poczytam o nich więcej :) Ja aktualnie testuje minerały Lili Lolo i jestem bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńMiałam Lily Lolo, podkład i dwa róże. :)
Usuńłoj, szkoda że nie wiedziałam, że robisz zamówienie, dołączyłabym się :)
OdpowiedzUsuńO, widzisz! Będę wiedziała na przyszłość. :)
UsuńNie miałam jeszcze do czynienia z minerałami, jakoś nie mogę się do nich przekonać :(
OdpowiedzUsuńTeż początkowo nie byłam przekonana, myślałam sobie co one mogłyby mi ukryć na buzi, takie proszki... A są lepsze niż nie jeden podkład tradycyjny. :) Do tego lekkie i naturalne!
Usuńbardzo jestem ciekawa ich podkładów, minerały wielbię :)
OdpowiedzUsuńale przerastają mnie te zagraniczne zakupy jeszcze... ;)
To nic trudnego! :)
UsuńNie słyszałam wcześniej o tej firmie :)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jak się sprawdzą ;)
OdpowiedzUsuńTeż ostatnio przypomniałam sobie o tej firmie! Mają podkład dokładnie w kolorze mojej skóry, tylko dla mnie minerałki od Lucy są trochę za "suche".
OdpowiedzUsuńCiągle mnie ciekawi "Ambrosia". Gdy pierwszy raz klikałam Lucy Minerals (ponad 4 lata temu!) miałam wziąć, ale nie wzięłam.
Za to bardzo polubiłam "Snow White" - genialna do rozjaśniania mineralnych proszków.
Ty to jesteś minerałowa maniaczka :D Ja na razie mam tylko Annabelle Minerals - tanie i dobre :) Czaję się, żeby zrobić sobie podkład z kolorówki :)
OdpowiedzUsuń