Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FARMONA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FARMONA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 grudnia 2017

Shinybox: Where The Magic Happens || Grudzień 2017

To już ostatnie pudełko Shinybox w 2017 roku. Świąteczna edycja została ulokowana z czerwono złotym opakowaniu i zawiera w wersji stadardowej 5 produktów i dwa upominki.



Shinybox: 
Where The Magic Happens || Grudzień 2017








Shinybox docenił stałe Klientki. Pudełka XXL były ciekawsze od standardowych ponieważ składały się z 7 kosmetyków (+2 upominki). Aby otrzymać taki zestaw, grudniowy box musiał być minimum drugim w ramach tej samej subskrypcji, zaś najbogatsze pod względem zawartości - VIP składały się z zestawu 9 produktów (+2 upominki). Aby osiągnąć status Vip trzeba było mieć aktywny pakiet na 12 miesięcy, bądź grudniowe pudełko musiało być minimum 6 w ramach jednej subskrypcji. Ogólnie trochę zamieszania, ponieważ na samym Facebooku, widać, że Klientki po raz kolejny nie do końca rozumiały jak powinny być zaklasyfikowane. Ja sama, jako Ambasadorka nie wiem, który rodzaj produktów powinien do mnie trafić, bo zdarzały się XXL, a tym razem tylko stadardowe.



1. BARNANGEN Żel pod prysznic
produkt pełnowymiarowy ok. 25 zł / 400 ml

Barnangen to marka, którą poznałam za sprawą Shinyboxa i polubiłam ją od pierwszego użycia. Krem do ciała All over Rescue Body Balm, który był dostępny w październikowym Shinyboxie, konsystencją przypominał masło, zadziałał u mnie rewelacyjnie. Tym razem trafił do mnie żel pod prysznic, który obok działania myjącego wykazuje właściwości pielęgnacyjne. Jestem ciekawa jak się sprawdzi.


2. EFEKTIMA Peeling + maska do ciała
produkt pełnowymiarowy ok. 2,50 zł / szt.

Nie przepadam za produktami do rąk w takich jednorazowych saszetkach, wolę produkty w klasycznych tubkach czy słoiczkach.  Mamy tutaj peeling do rąk, którego celem jest złuszczenie naskórka oraz poprawienie mikrokrążenia krwi oraz maskę, która ma zregenerować przesuszone i zniszczone dłonie. Peelingu raczej nie wypróbuję, zaś maskę nałożę na dłonie chcąc sprawdzić jej działanie.


3. FOODS BY ANN Pocket Energy Bar
produkt pełnowymiarowy ok. 3.90 zł / szt.

Kolejny batonik od Ani Lewandowskiej. Poprzedni bardzo mi smakował, lubię takie naturalne, zdrowe przekąski. Ostatnio otrzymałam wersję z jabłkiem i cynamonem, a tym razem - kokos i kakao. Podobnie jak poprzedni batonik zjadłam ze smakiem. :-)


4. TERMISSA Woda termalna z Podhala
produkt pełnowymiarowy ok. 20 zł / 150 ml

W tym miejscu zawartość naszych pudełek zaczyna się różnić ponieważ Shinybox poraz kolejny wprowadził do oferty "mix produktów". Nie lubię tej formy dzielenia zestawów i wolałabym, aby każdy dostawał ten sam produkt (ewentualnie ten sam w innej wersji). Do mnie trafiła woda termalna, polskiej marki Termissa. Pierwsze wrażenie? Termalka - super, z pewnością się przyda! Jednak po przeczytaniu składu nieco zaniepokoiłam się. Kwas salicylowy w wodzie termalnej? Na opakowaniu podano, że kosmetyk ma nawilżać, działa antyoksydacyjnie, koić i łagodzić podrażnienia. Mam nadzieję, że nie odnotuję podrażnienia, bo moja cera nie reaguje dobrze na ten kwas.


5. FARMONA Prestige Care Koncentrat rozjaśniający
produkt pełnowymiarowy ok. 35 zł / 15 ml

Tutaj również panowała pewna rozbieżność produktów. Ja otrzymałam produkt marki Farmona, a do części pudełek trafił Ideepharm. Z tego produktu prawdopodobnie ucieszy się moja Mama, ponieważ ja sama go nie przetestuję z uwagi na to, że nie jest dedykowany moim potrzebom. Koncentrat ma za zadanie redukować przebarwienia pigmentacyjne, przeznaczony jest do cery wymagającej rozjaśnienia.


6. EXCLUSIVE COSMETICS Hydrożelowe płatki pod oczy
produkt pełnowymiarowy ok. 5 zł / zestaw.

Hydrożelowe płatki zawierają odmładzający olej arganowy oraz koncentrat intensywnie nawilżających składników aktywnych. Ich zadaniem jest nawilżenie okolic oczu oraz zminimalizowanie zmarszczek mimicznych. W opakowaniu znajdują się dwa płatki. Do tej pory nie nakładałam pod oczy tego typu produktów, zawsze sięgałam po kremy dedykowane tej delikatnej sferze. W pierwszej chwili zdecydowałam, że podaruję je Mamie, ale w sumie zastanawam się czy sama nie wypróbuję.



Ponad kosmetyki, które przedstawiłam Wam powyżej, dostałam saszetkę kremu do rąk marki Touch oraz sporo ulotek m.in. (może komuś się przyda) zniżka na Foods by Ann -15% (kod: SHINY12).



Tak wygląda moje pudełko. Kosmetyki tym razem trochę nie trafione, tym bardziej, że widząc wersję XXL oraz VIP żałuję, że trafiła do mnie tylko standardowa. Produkt, który spodobał mi się najbardziej to żel Barnangen oraz woda termalna Termissa, a najmniej Farmona oraz Efektima. Batonik był bardzo smaczny, zaś płatki powędrują jako dodatek do prezentu dla mamy bądź możliwe, że sama z ciekawości je dzisiaj przetestuję. ;-)


Where The Magic Happens dostęony jest pod tym linkiem: klik!
Fanpage Shinyboxa: klik! 



Dajcie znać jak Wasze zestawy. :) Kto dostał Kueshi? :-) Wesołych Świąt!

czwartek, 16 lutego 2017

Shinybox: Party Time || Styczeń 2017 [recenzja]

Przetestowałyście już swoje styczniowe zestawy od Shinybox'a? :-) Wybrałyście ulubieńców? Ja zapoznałam się z każdym produktem, który znalazłam w fioletowym pudełku i mogę już co nieco Wam o nich opowiedzieć. Jeśli miałabym wystawić ocenę tej edycji, to postawiłabym na czwórkę. Z większości rzeczy jestem zadowolona, choć są też takie, których nie polubiłam. Zapraszam na recenzję. :-)



Shinybox: 
Party Time || Styczeń 2017 [recenzja]





(od lewej: rozświetlacz Joko, żel modelujący Bell, cień w kredce Faberlic)



W pudełku "Party Time" umieszczono zarówno pielęgnację jak i kolorówkę. Zadowolone powinny być również fanki sztucznych rzęs, bowiem taki produkt pojawił się w Shinyboxie po raz pierwszy. :-) W tym miesiącu została także zmieniona broszurka z opisem kosmetyków. Tym razem jest składana, przypomina niewielkich rozmiarów książeczkę. Marki, które znalazłam w moim boxie to: Gliss Kur, Neicha, Faberlic, Farmona, I'Orient, Bell, BlanX Med, Joko, Cuccio Naturale.

1.
NEICHA Luksusowe rzęsy lub kępki 
produkt pełnowymiarowy 16,90 zł / komplet

Mój model nazywa się Neicha-513. Są to ręcznie wykonane, sztuczne rzęsy wielokrotnego użytku. Założyłam je tylko jeden raz, ponieważ nie noszę takich rzeczy na co dzień. Rzęsy są lekkie, dobrze wyprofilowane, nie obciążają powiek. Bardzo ładnie stapiają się z naturalnymi, tworząc zadowalający efekt podkreślonego spojrzenia. Jestem na tak!

2.
NEICHA Niewidoczny klej do rzęs White 
produkt pełnowymiarowy 14,90 zł /5g

Klej bardzo dobrze współgra z rzęsami. Ma białą barwę, dzięki której łatwiej nałożyć go na linię powieki. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i niewidoczny. Nie miałam problemu z jego aplikacją, nie podrażnił oczu. Dobrze trzymał rzęsy, a wieczorem nie miałam problemu z ich ściągnięciem.

3.
JOKO MAKE UP Emulsja rozświetlająca Glow Primer 
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 25 ml 

Początkowo sądziłam, że nie polubię się z tym produktem, ale ostatecznie dałam mu szansę. Emulsja ładnie rozświetla kości policzkowe. Dzięki niemu cera wygląda świeżo i promiennie. Chętnie wrócę do niej gdy na dworze zrobi się trochę cieplej. Myślę, że na opalonej buzi będzie prezentował się jeszcze lepiej.

4.
I'ORIENT Krem pod oczy 
produkt pełnowymiarowy 64 zł 15 ml

Tak oto dotarłyście do krótkiej recenzji hitu tego pudełka. Uważam, że jest niezaprzeczalnym, mocnym punktem tej edycji. :-) Krem znajduje się w higienicznym opakowaniu z pompką. Ma lekką konsystencję, którą z łatwością rozprowadza się na powierzchni skóry. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. Świetnie dba o skórę pod oczami, nawilża, wygładza, odświeża. Dobrze sprawdza się pod makijażem. Skład zasługuje na pochwałę, na prawdę warto!

5.
GLISS KUR Fiber Therapy Regeneracja w olejku
produkt pełnowymiarowy 18,99 zł / 100 ml

Lubię używać tego produktu. Jest dwufazowy, dlatego przed aplikacją należy wstrząsnąć buteleczką do chwili połączenia się obu warstw. Odżywka bardzo ładnie pachnie i sprawia, że włosy są bardziej miękkie. Ja stosuję ją na już rozczesane i wstępnie osuszone ręcznikiem włosy. Nie zauważyłam, aby olejek jakoś znacznie regenerował moje włosy, a mimo to dobrze mi się go użytkuje. Rano moje włosy są sypkie, niesplątane, łatwo doprowadzić je do ładu.

6.
BLANX MED Pasta do zębów Anty-Osad 
tubka 15 ml

Pastę, z racji jej małych rozmiarów, zabieram ze sobą na weekendy poza miastem. Dobrze czyści zęby, nie mam zastrzeżeń.

7.
FARMONA Zimowy krem do twarzy -20 Protect
produkt pełnowymiarowy 11,50 zł 75 ml

Krem podarowałam mamie, bo ten którego używała wcześniej, przestał sprawdzać się przy minusowych temperaturach. U mnie najlepiej sprawdzają się produkty z naturalnym składem. Ten takiego nie ma, dlatego wolałam nie ryzykować. Minus za krótką datę ważności.

8.
CUCCIO NATURALE Masło do ciała 
prezent

Miniaturka była zbyt mała, abym mogła szerzej zrecenzować ten produkt. Masło ładnie pachnie, dobrze się rozprowadza i wchłania.

9.
FABERLIC Cień do powiek w kredce 
produkt pełnowymiarowy 22,50 zł /szt.

Jest to cień w formie automatycznej, wysuwanej kredki, która nie wymaga sięgania po temperówkę. Mój egzemplarz nosi nazwę 5744, jest to odcień szarości (na swatchu pierwszy z prawej). Nie lubię siebie w tak ciemnych makijażach, a cieni mam od groma, dlatego postanowiłam podarować go komuś innemu. Cień dzięki swojej kremowej konsystencji nie osypuje się, dobrze przylega do powieki, na mnie jednak nie zrobił wrażenia.

10.
BELL Modelujący żel do brwi 
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 9g

Żel ma ciemny odcień, który totalnie nie pasuje do mojej karnacji. Podarowałam go koleżance, która jest brunetką. Niedawno opisywałam Wam podobny produkt modelujący, z którego byłam zadowolona, tutaj recenzja: klik!





Zestawy Party Time zostały całkowicie wyprzedane.

Lutowa edycja nazywa się Winter Spa - Twoja zimowa pielęgnacja. Jeśli chcecie dostać pudełko- niespodziankę i jako pierwsze dowiedzieć się, co kryje się wewnątrz boxa, to możecie już zamawiać, tutaj: klik! :-)  Podano już termin pierwszej wysyłki - przypada na przyszły wtorek 21 lutego. Na funpage'u pojawiają się sukcesywnie podpowiedzi odnośnie marek, które znajdą się w pudełkach. Zachęcam do zaglądania: klik!





Co sądzicie o Party Time? :-)

sobota, 28 stycznia 2017

Shinybox: Party Time || Styczeń 2017

Party Time to styczniowa propozycja zestawu kosmetycznego od Shinyboxa. Znajdziecie w nim 10 produktów, z czego aż 8 jest pełnowymiarowa. Wartość produktów to podobno aż 218 zł! Jeśli macie chęć zapoznać się z zwartością noworocznego boxa, to zapraszam. :-)


Shinybox: 
Party Time || Styczeń 2017





(od lewej: rozświetlacz Joko, żel modelujący Bell, cień w kredce Faberlic)


W styczniowym pudełku znajdziemy zarówno pielęgnację jak i kolorówkę. Zadowolone również powinny być fanki sztucznych rzęs, bowiem taki produkt pojawił się w Shinyboxie po raz pierwszy. :-) W tym miesiącu została również zmieniona broszurka z opisem kosmetyków. Tym razem jest składana, przypomina niewielkich rozmiarów książeczkę. Marki, które znalazłam w moim boxie to: Gliss Kur, Neicha, Faberlic, Farmona, I'Orient, Bell, BlanX Med, Joko, Cuccio Naturale.


NEICHA Luksusowe rzęsy lub kępki
produkt pełnowymiarowy 16,90 zł / komplet

Ręcznie wykonane, idealne na każdą okazję, podkreślający spojrzenie sztuczne rzęsy. Jest to produkt wielokrotnego użytku, podobno aplikacja jest bardzo prosta. Mój model nazywa się Neicha-513. Nie mam nic przeciwko sztucznym rzęsom, choć na wygląd swoich również nie mogę narzekać. Myślę, że mogą się przydać, zostawię je na jakąś szczególną okazję. :-)


NEICHA Niewidoczny klej do rzęs White
produkt pełnowymiarowy 14,90 zł /5g

Obecność kleju do rzęs, bardzo mnie cieszy, ponieważ nie będę musiała rozglądać się za nim w sklepie. Ten, który widzicie na zdjęciu jest tej samej marki co rzęsy. Ma białą barwę, dzięki której łatwiej nałożyć go na linię powieki. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i niewidoczny. Wyczytałam, że to jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów o bardzo dużej elastyczności.


FABERLIC Cień do powiek w kredce
produkt pełnowymiarowy 22,50 zł /szt.

Z marką Faberlic spotkałam się kilka ładnych lat temu. Pamiętam, że ktoś podrzucił mi katalog, abym mogła wybrać sobie interesujące mnie kosmetyki. Z oferty skorzystałam dwukrotnie i w zasadzie o niej zapomniałam. Na zdjęciu widzicie cień do powiek w kredce. Ma miękką konsystencję i z tego co zdążyłam zauważyć fajnie przylega do skóry. Mój egzemplarz nosi nazwę 5744, jest to odcień szarości (na swatchu pierwszy z prawej).


GLISS KUR Fiber Therapy Regeneracja w olejku
produkt pełnowymiarowy 18,99 zł 100 ml

Jest to nowość, która niedawno pojawiła się na półkach sklepowych. Eliksir w olejku zapewnia podwójny efekt dzięki dwufazowej formule: upiększa dodając blasku i miękkości oraz regeneruje spajając i odbudowując włókno włosa. Kosmetyk nie wymaga spłukiwania. Chętnie sprawdzę jak działa.


I'ORIENT Krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy 64 zł 15 ml

To najdroższy produkt tego pudełka. Zawiera unikalną kompozycję minerałów z Morza Martwego , witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Opis kremu jest przekonywujący, skład również. Cieszę się, że będę mogła go przetestować. :-)


BELL Modelujący żel do brwi
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 9g

Niedawno opisywałam Wam podobny produkt marki Bell, recenzję znajdziecie tutaj: klik! Tym razem dostałam żel w ciemniejszym odcieniu i szczerze mówiąc nie wiem czy będzie pasował do oprawy moich oczu. Jeśli okaże się nieodpowiedni, to podaruję go którejś z bliskich mi osób.


BLANX MED Pasta do zębów Anty-Osad
tubka 15 ml

W opisie tego produktu wyczytałam, że jest to nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do wyeliminowania osady spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina oraz chroni przed osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa.


JOKO MAKE UP Emulsja rozświetlająca Glow Primer
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 25 ml 

Jest to multifunkcyjny rozświetlacz do twarzy i ciała. Zawiera drobinki odbijające światło, które mają nadawać skórze jedwabisty połysk i promienność. Można stosować go punktowo np. na kości policzkowe, dekolt, pod łuk brwiowy lub połączyć z podkładem. Mój kolor jest widoczny na powyższym swatchu (pierwszy od lewej).


FARMONA Zimowy krem do twarzy -20 Protect
produkt pełnowymiarowy 11,50 zł 75 ml


To jeden z trzech produktów, które trafiły do naszych pudełek wymiennie. Poza powyższym produktem do twarzy, część z Was otrzymała podobny produkt do rąk, a do niektórych trafiła maska ryżowa marki Bandi. Nie ukrywam, że wolałabym otrzymać wspomnianą maskę bądź krem do rąk. Jeszcze zobaczę czy zrobię użytek z kremu do twarzy, ponieważ nie wiem czy będzie służył mojej wybrednej cerze.


CUCCIO NATURALE Masło do ciała
prezent

Mmmm, jak to pachnie! :-)



Zestawy Party Time są jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!

Pojawiła się informacja odnośnie kolejnego pudełka. Lutowa edycja nazywa się Winter Spa - Twoja zimowa pielęgnacja. Jeśli chcecie dostać pudełko- niespodziankę i jako pierwsze dowiedzieć się, co kryje się wewnątrz boxa, to możecie już zamawiać, tutaj: klik! :-)
Wysyłka jak zwykle - w drugiej połowie miesiąca.
Na funpage'u pojawiać się będą sukcesywnie podpowiedzi odnośnie marek, które znajdą się w kolejnej edycji. Zachęcam do zaglądania: klik!






Co sądzicie o styczniowej zawartości Shinyboxa?

czwartek, 12 stycznia 2017

Shinybox: All i want for Christmas || Grudzień 2016 [recenzja]

Święta za nami, czas wziąć się za podsumowanie grudniowego pudełka All I want for Christmas. W tym poście chciałabym przybliżyć Wam każdy z kosmetyków, który wchodził w skład powyższej edycji. Kilka z nich przypadło mi do gustu i będę je dobrze wspominać, zaś kilku wolałabym w ogóle nie testować. Zapraszam!



Shinybox: All i want for Christmas || 
Grudzień 2016 [recenzja]







Każde grudniowe pudełko zawiera 8 produktów w tym 7 pełnowymiarowych. 9 kosmetyków otrzymały te z nas, których grudniowe pudełko jest minimum drugie. Zaś 11 produktów otrzymały klientki posiadające status VIP. Obok kosmetyków pielęgnacyjnych, pojawiła się również kolorówka oraz dwa upominki: len mielony i świece zapachowe.



1. PROSALON PROFESSIONAL Keratyna w płynie
produkt pełnowymiarowy cena: 12 zł / 275 g

Prosalon to polska, nieznana mi wcześniej marka fryzjerska. W pomarańczowej butelce znajduje się specyfik z zawartością płynnej keratyny do stosowania bez spłukiwania, bezpośrednio na całą długość włosów. Zadaniem tego produktu jest regenerująca i kondycjonowanie poprzez wnikanie w głąb włosa i odbudowywanie go od środka. Produkt oceniam jako słaby. Średnio sprawdza się przy rozczesywaniu włosów, poprawy ich wyglądu również nie odnotowałam.


2. VIANEK Balsam do ciała 
produkt pełnowymiarowy cena: 28 zł / 300 ml  

Lubię kosmetyki marki Vianek. W niewygórowanej cenie otrzymujemy produkt z bardzo dobrym składem. Balsam łagodzący z ekstraktem z rumianku, jeżówki i kozłka znajduje się w estetycznym opakowaniu z pompką, podoba mi się jego konsystencja oraz działanie. Zważywszy na to, że zimą chętniej stosuję treściwe masła, to powrócę do niego wiosną. Nie mniej jednak pierwsze testy uważam za udane.


3. MIESZADEŁKO Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY  
cena: 30 zł / zestaw

W skład zestawu weszło 5 półproduktów, z których można przygotować: balsam do ciała, balsam do ust, peeling malinowy, odżywczo-nawilżającą maseczkę do włosów i serum olejowe. Lubię tworzyć samodzielnie naturalne kosmetyki dlatego ten punkt pudełka uważam za bardzo udany. Póki co, korzystam z dobrodziejstw serum olejowego na bazie pestek malin i orzecha włoskiego, przetestowałam też kokosową maseczkę do włosów oraz malinowy peeling do twarzy. Każdy z produktów mogę polecić z czystym sumieniem. 


4. BISPOL Świece zapachowe Grzane wino 
produkt pełnowymiarowy cena: 4 zł / opakowanie

Świece postawiłam na komodzie w pokoju. Postanowiłam ich nie palić, ponieważ i bez tego zapach utrzymuje się w powietrzu. Faktycznie przypomina grzane wino. :-)


5. FARMONA Ekstremalny krem dla sportowców  -20'C Protect Sport
produkt pełnowymiarowy cena: 11,50 zł / 50 ml

Krem jest bardzo gęsty, dzięki czemu nie musimy martwić się o jego wydajność. Jego niewątpliwą zaletą jest obecność wysokiego filtra (SPF 50), który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV. Ma dbać o cerę w czasie silnych mrozów, wiatrów czy gwałtownych zmian temperatury. Ja sama nie stosuję takich kremów z uwagi na kapryśną cerę, dlatego zużywam go do rąk.


6. BIOOLEO Olej 100% naturalny 
produkt pełnowymiarowy cena: 60 zł / 30 ml

Olejek czeka w kolejce, zamierzam wykorzystać go do oczyszczania skóry metodą OCM. Jak tylko wykończę obecny żel do mycia twarzy, przerzucę się (po raz kolejny) na naturalne olejki. :-)


7.  ADOS Maskara Zoom Lash Extreme Black 
produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 12 g

Maskara ma wąską, wydłużoną, silikonową szczoteczkę. Wyróżnia się na tle tych, które stosowałam do tej pory, Niestety sam tusz jest słaby. Co prawda ładnie rozdziela oraz wydłuża rzęsy, natomiast okropnie się rozmazuje, odbija na powiece oraz w ogóle nie pogrubia. Efekt końcowy nie jest zadowalający.


8. CONSTANCE CAROL Vinyl Nail Polish
 produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 10 ml 

Kolejny słaby punkt pudełka. Nie przekonam się do marki Constance Carol dlatego bardzo chciałabym, aby nie pojawiła się więcej w Shinyboxie.


9. QUIZ Pomadka ochronna BIO
produkt pełnowymiarowy cena: 5 zł / szt.

Podobnie jak w przypadku Constance Carol - nie ufam marce Quiz, ich oferta w ogóle mnie nie interesuje.


10. OLEOFARM Len mielony 
produkt pełnowymiarowy cena: 8,50 zł / 200 g

Len mielony wykazuje korzystny wpływ na układ trawienny. Charakteryzuje się wysoką zawartością białka, błonnika pokarmowego, tłuszczów nienasyconych oraz niską zawartością sodu i tłuszczów nasyconych. Lubię zdrową żywność, dlatego chętnie sięgam po tego typu preparaty. Len w ziarenkach często dodaję do obiadów czy kanapek, zaś z mielonego polecam zrobić maseczkę do twarzy.




Świąteczny Shinybox został całkowicie wyprzedany.

Kolejną edycję nazwano "Party Time" a jej wysyłka ruszy jak zwykle w drugiej połowie miesiąca, czyli lada chwila. :-) 
Pudełko można zamówić tutaj: klik!
Podpowiedzi dotyczące zawartości znajdziecie na funpage'u Shinyboxa: klik!

Jeśli zaś macie ochotę poznać markę Charmine Rose, to polecam Waszej uwadze 
"ekstrabox" z kosmetykami do twarzy So, so Charming: klik!



Podzielacie moje zdanie dotyczące grudniowej zawartości pudełka?

sobota, 24 grudnia 2016

Shinybox: All i want for Christmas || Grudzień 2016

Pora na bardzo wyczekiwane, grudniowe pudełko Shinybox. Moje dotarło kilka dni temu. Podobnie jak Wy, byłam bardzo ciekawa jakim zestawem na koniec roku uraczy nas zespół tworzący te popularne pudełka. Opakowanie wygląda bardzo świątecznie. Aż chce się zajrzeć do środka... :-)


Shinybox: 
All i want for Christmas || Grudzień 2016








Każde grudniowe pudełko zawiera 8 produktów w tym 7 pełnowymiarowych. 9 kosmetyków otrzymały te z nas, których grudniowe pudełko jest minimum drugie. Zaś 11 produktów otrzymały klientki posiadające status VIP.
Obok kosmetyków pielęgnacyjnych, pojawiła się również kolorówka oraz dwa upominki: len mielony i świece zapachowe.



BIOOLEO Olej 100% naturalny
produkt pełnowymiarowy cena: 60 zł / 30 ml

Ostatnio powiększa się moja kolekcja olejków naturalnych. :-) Planuję stworzyć na ich bazie jakiś kosmetyk, bo chyba nie będę w stanie ich wszystkich zużyć. Może zużyję je do OCM, muszę się jeszcze zastanowić. Olej ze słodkich migdałów miałam okazję już testować, moja skóra reagowała na niego dobrze.


PERFECT BEAUTY BY ADOS Maskara Zoom Lash Extreme Black
produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 12 g

Z dobrej maskary zawsze będę zadowolona. Marki Ados nie znam, w Shinyboxie pojawiła się po raz pierwszy. Otworzyłam ją, aby obejrzeć szczoteczkę i muszę przyznać, że zdziwił mnie jej widok. Jest smukła i baaardzo długa, ciekawe jak będzie malować rzęsy. Na opakowaniu wyczytałam, że ma dodawać objętości.


PROSALON PROFESSIONAL Kreatyna w płynie
produkt pełnowymiarowy cena: 12 zł / 275 g

Ja dostałam keratynę w płynie choć wiem, że można było jeszcze trafić na jedwab do włosów, odżywkę dwufazową bądź mleczko nawilżające. Prosalon to marka fryzjerska posiadająca w ofercie wiele produktów do koloryzacji, pielęgnacji oraz stylizacji włosów. Zdziwił mnie fakt, że skład tego kosmetyku otwiera... alkohol denaturowy. Mimo to wypróbuję, aby móc lepiej ocenić ten produkt.


MIESZADEŁKO Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY
 cena: 30 zł / zestaw

To bardzo mocny punkt tego pudełka. Uwielbiam naturalne kosmetyki, lubię przygotowywać je samodzielnie. W skład zestawu wchodzi 5 półproduktów, z których można przygotować: balsam do ciała, balsam do ust, peeling malinowy, odżywczo-nawilżającą maseczkę do włosów bądź serum olejowe. Świetnie, że każda z nas będzie mogła zdecydować, który kosmetyk stworzy. :-)


CONSTANCE CAROL Vinyl Nail Polish
produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 10 ml

Niedawno otrzymałam nieładny kolor lakieru z Mollon Pro, teraz to samo w przypadku Constance Carol. Nie lubię metalicznych lakierów.


OLEOFARM Len mielony
produkt pełnowymiarowy cena: 8,50 zł / 200 g

Len mielony wykazuje korzystny wpływ na układ trawienny. Charakteryzuje się wysoką zawartością białka, błonnika pokarmowego, tłuszczów nienasyconych oraz niską zawartością sodu i tłuszczów nasyconych. Taki naturalny produkt można dodać do zup, pieczywa, sosów bądź przygotować domową maseczkę do włosów lub twarzy. Wypróbuję, bo mielonego lnu jeszcze nie używałam.


BISPOL Świece zapachowe Grzane wino
produkt pełnowymiarowy cena: 4 zł / opakowanie

Podgrzewacze w wersji "grzane wino" bardzo ładnie pachną i faktycznie przypominają ten aromatyczny trunek. Zapach wydobył się w momencie otwarcia pokrywy pudełka i miło mnie zaskoczył.



Dla członkiń Klubu VIP

VIANEK Balsam do ciała
produkt pełnowymiarowy cena: 28 zł / 300 ml 

Lubię produkty polskiej marki Vianek. Dostałam balsam łagodzący z ekstraktem z rumianku, jeżówki i kozłka. Z miłą chęcią go wypróbuję. Mam dobre przeczucia. :-)


QUIZ Pomadka ochronna BIO
produkt pełnowymiarowy cena: 5 zł / szt.

Niech nie zwiedzie Was to "Bio" w nazwie. Już na pierwszym miejscu w składzie znalazłam parafinę, której nie lubię za jej złudne działanie. Pomadka zawiera jedynie dodatek aloesu i olejku ze słodkich migdałów. Nie ufam marce Quiz, wolałabym aby nie pojawiła się więcej w Shinyboxie.



Świąteczna edycja pudełek  All i want for Christmas została całkowicie wyprzedana.
Jeżeli macie chęć na któreś z poprzednich pudełek, to zajrzyjcie na stronę Shinyboxa: klik!

Jak tylko pojawi się informacja odnośnie styczniowego boxa, to dam Wam znać na moim funpage'u. :-) 
Tymczasem życzę Wam szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia! :-)





Ucieszyłybyście się z takiego zestawu gdybyście znalazły go pod choinką?

wtorek, 16 sierpnia 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016 - recenzja

Jeśli przypominacie sobie mój wpis, który zamieściłam tutaj zaraz po rozpakowaniu lipcowego pudełka "Beach, please" od Shinyboxa, to za pewne pamiętacie, że zawartość nie zrobiła na mnie wrażenia. Pudełko opisałam jako słabe i żałowałam, że nazwa edycji nie nawiązywała ani trochę do wakacyjnych wojaży. Jeśli chcecie dowiedzieć się czy przetestowanie produktów w jakikolwiek sposób zmieniło moją opinię na jego temat, zostańcie i czytajcie dalej.


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016







W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk). Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.



Czas na recenzję poszczególnych produktów.

1.  Gliss Kur Szampon Ultimate Color

Produkty marki Gliss Kur sprawdzają się u mnie. Ucieszyłabym się z obecności tego szamponu gdyby do pudełek dołączono szampon pełnowymiarowy, a nie miniaturkę. Jasne, niewielkie gabaryty sprawiają, że można zabrać produkt w podróż, ale wystarczy on zaledwie na kilka użyć. Szampon dobrze się pieni, odpowiednio myje włosy, nie powoduje puszenia ani oklapnięcia. Niby nie plącze włosów, ale wolę używać go w parze z odżywką, która sprawi, że pasma łatwiej się rozczesują.


2. Rexona Antyperspirant Active Shield

Nie przepadam za antyperspirantami w kulce, będąc w drogerii zawsze sięgam po sztyfty. Zdarza mi się używać Rexony, choć ostatnio upodobałam sobie Dove w kwestii ochrony przed poceniem. Wersja "Active Shield" to nowość na polskim rynku. Jestem zadowolona z działania tego antyperspirantu, ładnie pachnie, nie brudzi ubrań, chroni przed nieprzyjemnym zapachem. Możliwe, że skuszę się aby wypróbować sztyft.


3. Stenders Naturalna morska gąbka

Jest to naturalna, morska gąbka, która ma to do siebie, że dopiero w kontakcie z wodą staje się miękka i gotowa do kąpieli. Za pierwszym razem użyłam jej aby zmyć makijaż z twarzy i byłam zadowolona z efektu. Z racji tego, że gąbki długo schną oraz są mało higieniczne jeżeli chodzi o dbanie o zdrową cerę, to zostawiłam ją sobie do mycia ciała pod prysznicem. Jest łagodna, trwała, w połączeniu z żelem do mycia, dobrze oczyszcza skórę.


4. Dove Kremowa kostka myjąca

Nie jestem zwolenniczką umieszczania drogeryjnych mydeł w pudełkach urodowych. Niby Producent deklaruje, że kostka świetnie sprawdza się w roli myjadła do twarzy, ale ja stosuję z uporem maniaka żele i micele. Miałam już kiedyś ten produkt i jest ok, zostawiłam go do mycia rąk.


5. Delia Cosmetics Pomadka do ust Satine Lips

Odcień mojej pomadki to numerek 01, jest to naturalny kolor nude, odpowiedni na co dzień. Daje satynowe wykończenie i utrzymuje się około 4 godzin.


6. Pierre René Tusz do rzęs Lash Perfection

Tusz występował zamiennie w dwóch wersjach. Do mojego pudełka trafił ten w czarnym opakowaniu. Ma ciekawą, choć trochę nieporęczną szczoteczkę, której podstawa jest znacznie szersza od końcówki. Początkowo nie wiedziałam jak się tym malować, ale ostatecznie znalazłam rozwiązanie. Tusz ma kremową konsystencję, czarny kolor, wydłuża, ale lubi sklejać rzęsy. Może być, choć nie poleciłabym go przyjaciółce.


7. Stenders Różana musująca kula do kąpieli

Liczyłam na to, że w tym pudełku pojawi się chociaż jeden produkt marki Stenders i tak też się stało. Żałuję, że musiało paść na kulę do kąpieli. Po pierwsze obecnie nie mam wanny, a po drugie jej różany zapach okazał się dla mnie zbyt męczący.


8. Tutti Frutti Krem do dłoni i paznokci

Lubię serię Tutti Frutti za ciekawe i oryginalne zapachy. Z działaniem pielęgnacyjnym jest różnie, w zależności od kosmetyku możemy trafić na bardziej bądź mniej skuteczny rezultat. Ten krem do rąk pachnie owocowo (zawiera ekstraktu z żurawiny oraz gruszki) delikatnie wygładza oraz nawilża skórę. Nie jest to produkt specjalistyczny, ale całkiem miło się go użytkuje. Zostawiłam go na biurku w pracy i sięgam w razie potrzeby.


Dziewiątym produktem była naturalna henna do włosów marki Bombay Bazzar, której zabrakło w moim pudełku. Zgłosiłam jej brak, ale muszę przyznać, że ostatnimi czasy nie farbuję włosów i produkt i tak okazałby się dla mnie nietrafiony...



Ostateczny werdykt: po przetestowaniu nie wyklarował się faworyt pudełka. :-( Zwykle zawartość Shinybox'ów sprawia mi większą radochę, tym razem było słabiej. Liczę na to, że sierpniowe pudełko wszystko wynagrodzi. Produkty zużyję do końca, bublami nie są. Zamierzam znaleźć nową właścicielkę dla kuli do kąpieli, możliwe również, że pomadkę podaruję Mamie, gdyż nudziaków mam już kilka w swojej kolekcji.



Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria  "Beach, please" jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!  
Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji "Like a Dream". Podpowiedzi odnośnie zawartości pojawiły się już na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! Pierwsza wysyłka rusza 22.08. Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, jeszcze przed ujawnieniem zawartości, podaję link: klik!




Co uważacie o takiej zawartości?

poniedziałek, 25 lipca 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016

Nie będę przedłużać wstępu ani owijać w bawełnę -  zachwytów nie będzie. Dzisiaj trafiło do mnie pudełko od Shinybox, z którego nie jestem zadowolona. Nie przypominam sobie aby któreś z ostatnich pudełek było w moim odczuciu tak słabe. Zawsze ratował je choć jeden mocny punkt w postaci ciekawego kosmetyku bądź gadżetu. Tym razem na próżno takiego szukać. Szkoda, po zapowiedziach liczyłam zdecydowanie na więcej!


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016






W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk).
Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.


Na zdjęciach widzicie kosmetyki, które trafiły do mojego pudełka. Niestety, tuż po zdjęciu pokrywy i zapoznaniu się z produktami, zauważyłam, że mój box jest niepełnowartościowy i brakuje w nim najdroższego produktu jakim miała być henna do włosów marki Bombay Bazaar. Co prawda nie zależy mi na niej, bo od jakiegoś czasu nie farbuję włosów, ale swego rodzaju niesmak niestety pozostanie.
"Beach, please" to kosmetyki drogeryjne, tanie, bardzo łatwo dostępne. Mamy tutaj popularny antyperspirant w kulce Rexony i klasyczne mydło do ciała Dove, coś, czego Użytkowniczki Shinyboxa nie oczekują od pudełek urodowych. Z szamponu Gliss Kur mogłabym być zadowolona gdyby trafił do nas w pełnym wymiarze, taka miniatura to słaby pomysł. Podobnie jest w przypadku kremu do rąk marki Farmona. Tusz do rzęs od Pierre Rene wypróbuję, pomadkę od Delii również, ale to mało! Pudełko z pewnością ratowałyby produkty Stenders. Peeling różany z poprzedniej edycji podbił moje serce i miałam ochotę poznać więcej perełek. Niestety, tym razem otrzymałyśmy kulę do kąpieli o bardzo męczącym, ciężkim zapachu oraz morską gąbkę, która byłaby fajną opcją, gdyby nie to, że dostałyśmy jej tylko kawałek.

Nie ma w tym boxie kosmetyku, który mogłabym pochwalić. Recenzja poszczególnych pozycji pojawi się na blogu, może tusz i pomadka zdołają nieco zmienić mój pogląd na lipcową zawartość, ale na pewno nie na tyle, abym mogła z czystym sumieniem polecić ten zestaw...


Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria 
"Beach, please"
jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!

Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji. Podpowiedzi odnośnie zawartości będą pojawiać się na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! 
Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, to można już to zrobić, podaję link: klik!




A Wy jakie macie zdanie odnośnie tego zestawu?

niedziela, 26 lipca 2015

Shinybox: Perfect Beauty - Say Yes! | Lipiec 2015

Już mam! W piątek otrzymałam od kuriera zafoliowaną przesyłkę, w której zapakowano dla mnie najnowszego, lipcowego Shinyboxa. W tym miesiącu dotarł trochę późno. Zobaczmy zatem, czy warto było czekać. :-)




Shinybox: 
Perfect Beauty - Say Yes! | Lipiec 2015









W pudełku przypadającym na pierwszy miesiąc tegorocznych wakacji znalazłam 4 produkty pełnowymiarowe i trzy spore miniatury. Zestawy mogły się nieznacznie różnić dwoma produktami. O szczegółach dowiecie się z dalszej części wpisu.




NOREL
Krem hialuronowy
Cena sugerowana: 49 zł / 50 ml
(w pudełku miniatura o pojemności 25 ml)





COSMODERMA 
Pasta cukrowa Sweet Skin
Cena sugerowana: 29 zł / 170 g
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




ETRE BELLE
Krem do opalania Etre Belle Sun Care SPF30
Cena sugerowana: 105 zł / 75 ml
(w pudełku miniatura o pojemności 40 ml)



SILCATIL
Sztyft ochronny
Cena sugerowana: 19 zł / szt.
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




J      DOVE
E     Dezodorant Dove Beauty
    Cena sugerowana: 11,99 zł / szt
E     (w pudełku produkt pełnowymiarowy)
N

Z
 
D     REXONA
W    Antyperpirant Maximum Protection
Ó     Cena sugerowana: 11,99 zł / szt.
C     (w pudełku produkt pełnowymiarowy)
H
 




SHEFOOT
Krem odżywczy do stóp
Cena sugerowana: 19,90 zł / 75 ml
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




FARMONA
Peeling myjący Tutti Frutti
Cena sugerowana: 5 zł / 100 ml
(w pudełku pojemność Travel Size 100 ml - jedna z trzech wersji zapachowych)






Tak przedstawia się lipcowa propozycja Shinyboxa. Do niewątpliwych plusów zaliczam brak marki Glazel w tym pudełku. Pisałam już parokrotnie, że według mnie ich kosmetyki są beznadziejne i
należy z nich zrezygnować. Mam szczerą nadzieję, że już do nas nie powrócą. :-)

Najbardziej ucieszyłam się z obecności pasty cukrowej (Cosmoderma). Co prawda jest to produkt, który tanim kosztem możemy wyprodukować sobie samemu w domu, ale przyznam szczerze, że kilka lat temu próbowałam i nic z tego nie wyszło. Domyślam się, że po prostu było za gorąco na tego typu działania przez co forma kosmetyku nie miała odpowiedniej temperatury. Tutaj mamy gotowy produkt,  więc powinno pójść sprawniej. Bardzo lubię produkty z kwasem hialuronowym, więc produkt od marki Norel zaciekawił mnie od samego początku. Co prawda obecnie nie planuję go używać, ponieważ stosuję z powodzeniem inny zestaw kosmetyków do nawilżania, ale z pewnością nadejdzie na niego odpowiednia chwila. W drugiej połowie sierpnia wybieram się nad morze, więc zabiorę ze sobą tę miniaturę kremu do opalania od Etre Belle. Sztyft ochronny (Silcatil), który ma chronić stopy przed otarciami, to pierwszy tego typu produkt w Shinyboxie. Fajnie, coś takiego z pewnością się przyda. W tym miesiącu do pudełek trafiły aż dwa produkty do stóp, bo obok sztyftu mamy tutaj jeszcze krem odżywczy (Shefoot) z olejem arganowym, keratyną i elastyną. Akurat skończył mi się krem do pielęgnacji stóp, więc ten wskoczy w jego miejsce. Do boxów powróciła marka Farmona. Nie wiem czy miałyście z nią styczność, ale ich kosmetyki mają świetne, oryginalne zapachy :-). To zielone, maleńkie, kolorowe pudełeczko skrywa peeling do ciała. Ja dostałam go w wersji gruszka z żurawiną. Ostatnim kosmetykiem z zestawu jest antyperspirant w sprayu. Od dłuższego czasu chętniej sięgam po sztyfty i żele, bo uważam, że są bardziej skuteczne. Niemniej jednak spray od Dove wykorzystam aby sprawdzić jego działanie.



Lipcowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj:

Ruszyła już sprzedaż sierpniowej edycji, która trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik! Jeżeli czekacie na podpowiedzi co do marek, które znajdą się w boxie to zapraszam do obserwacji funpage'a marki: klik!





Podoba się Wam zawartość edycji Perfect Beauty?

poniedziałek, 9 marca 2015

Shinybox: THE GIFT OF LOVE || luty 2015 - recenzja


Jak się pewnie domyślacie, przyszedł czas na garść mini-recenzji produktów, które znalazłam w lutowym Shinyboxie. Wstępnie o pudełku pisałam tutaj: klik! Ekipa SB zdecydowała się wprowadzić pewną zmianę, szczerze mówiąc mam nadzieję, że jednorazową. O co chodzi? Wewnątrz kolorowych pudełek panowała pewna rozbieżność produktowa, tym samym wypełnienie naszych pudełek mogło się dość znacznie różnić.


Shinybox: THE GIFT OF LOVE || luty 2015 - recenzja










1. BANIA AGAFII, Drożdżowa maska do włosów

Drożdżowa maska miło mnie zaskoczyła. Produkt cechuje przyjemny zapach, odpowiednia konsystencja i łatwość aplikacji. Jeżeli chodzi o działanie to niesamowicie wygładza i zmiękcza  włosy, nadaje im delikatnego połysku, ułatwia rozczesanie. Dedykowana jest osobom, które chcą pobudzić wzrost swoich kosmyków. Ja osobiście takiego nie odnotowałam, ale na wzrost jak i ilość włosów nie narzekam, dlatego nie obserwowałam ewentualnych zmian pod tym kątem.


2. SYIS, Serum kolagenowe do paznokci

Lubię opakowania z pipetką i uważam, że w tego typu produktach się one sprawdzają. Serum ma przezroczystą barwę, delikatny, krótkotrwały zapach. Jest to specyfik na bazie kolagenu i olejku z drzewa herbacianego, jego zadaniem jest regeneracja płytki paznokcia i nawilżenie skórek wokół niej. Serum ma fajną, gęstą konsystencję, dlatego nie spływa podczas aplikacji. Szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości. Co zauważyłam podczas stosowania produktu? Skórki faktycznie są bardziej miękkie, paznokcie nadal się rozdwajają ale widać, że są mocniejsze, mniej kruche, bardziej elastyczne. Nie spodziewałam się po tym produkcie cudów, a zapowiada się na prawdę obiecująco. Zamierzam stosować go do ostatniej kropli.


3. Creme Bar, krem pod oczy

Żeby nie było tak słodko i kolorowo to mam dla Was również coś z bubli kosmetycznych. Kremy pod oczy stosuję już od kilku lat i nigdy nie miałam okazji używać tak okropnego produktu. Po jego aplikacji zaczęły mi łzawić oczy, doprowadził do podrażnienia i zaczerwienienia skóry wokół powiek. Zdecydowanie nie polecam.


4. BIAŁY JELEŃ, Mydło naturalne

Obecnie na naszej mydelniczce spoczywa biała kostka mydełka z Dove, dlatego Biały Jeleń musi poczekać na swoją kolej. :-)


5. YASUMI, Maska shekerowa z komórkami macierzystymi

Zaciekawiła mnie forma tej maseczki i gdyby tylko była bardziej dopasowana do moich potrzeb, to z pewnością wypróbowałabym ją w pierwszej kolejności. Jako, że maska z komórkami macierzystymi ma na celu regenerację zniszczonej z wiekiem struktury skóry a także lifting i odbudowę, to podarowałam ją mojej mamie. Maseczka po przygotowaniu wygląda jak kisiel jabłkowy, jest nawet nieco gęstsza. Mama była zadowolona z gładkości i miękkości cery, jaką zafundował jej ten produkt.


6. FM Group, Żel pod prysznic produkt pełnowymiarowy

Zdecydowanie bardziej ucieszyłaby mnie obecność jakiegoś kosmetyku z The Body Shop, ale niestety trafiłam na żel z FM Group. Zapach jest ok, konsystencja też, wydajność również przemawia na korzyść. Niestety kosmetyk ten używany codziennie prowadzi do przesuszenia i ściągnięcia skóry ciała. Nie mam zbyt dużych oczekiwań od tego typu myjadeł do kąpieli, a mimo to, ten żel nie zdał u mnie egzaminu.


Jako gratis otrzymałyśmy dwie próbki masełek do ciała marki Farmona. Obie wersje zapachowe przypadły mi do gustu, jednak to Pinacolada wygrała batalię. Dodatkowo fajnie nawilża i wygładza. Z chęcią przygarnęłabym duże opakowanie! :-)



Ta edycja pudełek została całkowicie wyprzedana. Zachęcam Was do przyjrzenia się marcowej zapowiedzi boxa, gdyż pudełka na kolejny miesiąc można już zamawiać. 
Lada chwila ruszy pierwsza wysyłka!
 Więcej informacji na ten temat znajdziecie na www.shinybox.pl i ich Funpage'u. Lada chwila ruszy pierwsza wysyłka. 




Czy pośród zawartości lutowej edycji znajduje się produkt, który skusił Was szczególnie?

niedziela, 22 lutego 2015

Shinybox: THE GIFT OF LOVE || luty 2015

Kurier z Shinyboxem zastukał do moich drzwi parę dni po Walentynkach. The Power of Love to edycja proponowana przez markę jako wyjątkowy prezent na dzień Zakochanych. Z resztą wystarczy spojrzeć na to urocze opakowanie, idealnie wpasowuje się w klimat. :-) Mogłoby się wydawać,, że wnętrze pudełka również będzie tematycznie nawiązywać do wspomnianego święta, jednak tak nie jest. A jak jest? Przekonacie się z dalszej części wpisu.




Shinybox, 
THE GIFT OF LOVE || luty 2015







Luty 2015 to pierwszy miesiąc w historii Shinyboxa, kiedy zdecydowano się na obdarowanie swoich klientek różnymi zawartościami pudełek. Owszem, zdarzało się już wcześniej, że serum czy maseczka występowały w różnych wersjach zapachowych, miały inne działanie, przeznaczone były dla innych typów skóry. Teraz różnice są bardziej odczuwalne, bo jedne z nas otrzymały najnowszą linię kosmetyków The Body Shop (Smoky Poppy: masło lub płyn do kąpieli) a inne musiały zadowolić się żelem pod prysznic marki... Fm Group. A to nie koniec takich niespodzianek. Tak wyglądała podpowiedź, którą umieszczono na Funpage'u SB:





W moim pudełku umieszczono niżej wymienione marki: FM Group, Creme Bar, Bania Agafi, Syis, Farmona, Yasumi, Biały Jeleń. Pośród nich znalazłam 4 pełnowymiarowe produkty, maseczkę z shakerem, miniaturę kremu pod oczy i dwie próbki w saszetkach.



1. BANIA AGAFI, Drożdżowa maska do włosów
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 13 zł / 300 ml





2. SYIS, Serum kolagenowe do paznokci
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 35 zł / 10 ml

3. Creme Bar, krem pod oczy
otrzymałyśmy produkt o pojemności 10 ml, sugerowana cena: 69 zł / 15 ml

4. BIAŁY JELEŃ, Mydło naturalne
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 6 zł / 85 g





4. YASUMI, Maska shekerowa z komórkami macierzystymi
produkt pełnowymiarowy, cena sugerowana: 20 zł / zestaw

5. FM Group, Żel pod prysznic
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 20 zł / 250 ml




6. FARMONA, Eksluzywne masło do ciała
dwie próbki w saszetkach






Drożdżowa maska do włosów Bania Agafii, to produkt, który najbardziej przykuł moją uwagę. Mimo, że mam niewielkie doświadczenie z rosyjskimi kosmetykami, to jak do tej pory wszystkie się u mnie sprawdziły dlatego z chęcią podeszłam do pierwszych testów. Na zdjęciu widzicie produkt który ma przyspieszyć wzrost włosów. Dopiero co zakończyliśmy remont mieszkania, więc serum kolagenowe również będzie przydatne, może akurat wspomoże regenerację mojej podniszczonej płytki paznokci. Cieszy mnie także możliwość wypróbowania nowej marki jaką jest Creme Bar (choć chyba wolałabym trafić na Dermikę gdyż używam z powodzeniem kremu pod oczy marki Sylveco i póki co nie szukam innego) i gadżetu w postaci shakera do maseczek. Nawet mydełko wylądowało już w łazience (wersja "Odżywianie: melissa i rozmaryn). Zawiedziona jestem jedynie z umieszczenia tutaj Fm Group. Nie lubię tej marki i źle mi się kojarzy. Dodatkowo przykro mi, że taki produkt stał się zamiennikiem dla kosmetyków The Body Shop.


Uważam że pomysł z kilkoma wersjami pudełek nie jest trafiony. Tak jak wiele dziewczyn poczułam niesmak, mam wrażenie ze zostałam gorzej potraktowana (również jako Ambasadorka, która nie będzie miała okazji przeczytać książki, która trafiła tylko do do rąk wybranych).
Mam nadzieję, że to jednorazowa akcja i że w  kolejnych miesiącach nie uświadczymy aż takiej rozbieżności kosmetycznej. Mimo wszystko wzięłam się już za testy i zapraszam Was do zaglądania na blog, bo jak zwykle będą pojawiać się recenzje. :-)




Ta edycja pudelek została całkowicie wyprzedana. Zachęcam Was do przyjrzenia się marcowej zapowiedzi boxa, gdyż pudełka na kolejny miesiąc można już zamawiać. Wielkimi krokami zbliża się Dzień kobiet, mam nadzieję, że Ekipa SB potraktuje nas wyjątkowo! :-) 
Więcej informacji na ten temat znajdziecie na www.shinybox.pl i ich Funpage'u




Podoba się Wam pomysł ekipy Shinyboxa na stworzenie kilku wersji pudełka?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...