Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BANDI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BANDI. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Inspired By Joanna Krupa - recenzja

Nadszedł wyczekiwany moment na zrecenzowanie pudełka Inspired By Joanna Krupa. Ilość produktów robi wrażenie, żadne z obecnie oferowanych pudełek na rynku kosmetycznym, nie może pochwalić się tak rozbudowaną ofertą, jaką możemy znaleźć w ofercie boxów tworzonych przez Gwiazdy. Pudełka z poprzednich edycji skomponowały m.in.: Ewa Chodakowska, Charlize Mystery czy Kasia Tusk. Przejdźmy do recenzji kosmetyków, które są już ze mną od ponad trzech miesięcy, zapraszam!




Inspired By Joanna Krupa - recenzja








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear.  Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia.


Zestaw od Joanny Krupy jest ciężki i wypełniony po brzegi. Znajdują się w nim kosmetyki głównie pielęgnacyjne, ale nie zabrakło również kolorówki.

Po dokładnym przetestowaniu udało mi się wybrać faworytów pudełka. Dla mnie są to niewątpliwie:
płyn micelarny marki Dermedic (fajnie oczyszcza i odświeża skórę), maseczka głęboko regenerująca włosy od Schwarzkopf (ułatwia rozczesanie, wygładza, poprawia wygląd kosmyków), emulsja z witaminą C firmy Bandi (rozjaśnia, wyrównuje koloryt, odżywia skórę), serum powiększające biust Esotiq (który oczywiście nie powiększa, ale fajnie dba o delikatny naskórek) jak i również oba kosmetyki kolorowe: pomadka o satynowym wykończeniu z linii Luxe (Avon) i róż mineralny o przepięknym odcieniu (Amilie). :-) Wszystkie te produkty sprawdziły się u mnie i chętnie używam ich po dziś dzień. Z wymienionych wyżej produktów, miałam już wcześniej do czynienia jedynie z płynem micelarnym, pozostałe kosmetyki testowałam po raz pierwszy.

Produkt, który nie spełnił moich oczekiwań to mleczna mgiełka do ciała marki Silcare. Niby ładnie pachnie i szybko się wchłania, ale nie zaobserwowałam pozytywnego działania na skórę mojego ciała. Również olejek marki Uroda nie wzbudził mojego zainteresowania. Mimo, że lubię oleje, to tego jakoś bałam się używać na moją wymagającą cerę (mimo to stosuję go do nawilżania skórek wokół paznokci, niekiedy też nakładam na końcówki włosów). Roll-on marki Clarena ofiarowałam mamie, która jest z niego bardzo zadowolona, zaś spray teksturujący Schwarzkopf leży nieużywany ponieważ jestem fanką prostych włosów i nie w głowie mi ich falowanie. :-)


Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Co prawda liczyłam na produkty bardziej luksusowe, mniej dostępne w drogeriach jak i również miałam nadzieję na większą ilość kolorówki, ale nie mogę odmówić kosmetykom fajnego działania i ich użyteczności.









Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka (wartość kosmetyków to ponad 600 zł!) 
możecie go kupić tutaj: klik! 

Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące. 
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.




Skusił Was zestaw od Dżoany? ;-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Inspired By Joanna Krupa

Witajcie w Nowym Roku! :-) Pamiętacie jak pisałam o Inspired By? Dotarł do mnie już najnowszy zestaw. Stworzyła go znana modelka polskiego pochodzenia Joanna Krupa (we współpracy z magazynem Gala). Producent deklaruje, że wartość produktów, to ponad 900 zł! Trzeba przyznać, że kwota jest imponująca, oczekiwania co do jakości kosmetyków urosły tym samym bardzo wysoko. Zobaczmy co ulokowano w środku czarnej tekturki.




Inspired By Joanna Krupa








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear. 
Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia. 

Box jest ciężki i wypełniony po brzegi. Zawartość robi wrażenie. Jestem bardzo zadowolona z tak przygotowanego zestawu. Zarówno fanki pielęgnacji jak i kolorówki powinny być usatysfakcjonowane.

W skład kosmetyków kolorowych wchodzą tylko dwa produkty, ale myślę, że są dość konkretne. Jednym z nich jest róż mineralny marki Amilie (Little Smile), drugi to pomadka od Avon (Luxe, Silky Apricot). Zarówno pierwszy jak i drugi kosmetyk ma ładny odcień i mimo, że nie przepadam za Avon-em, to przy najbliższym makijażu oba produkty pójdą w ruch. :-)
Pielęgnacja jest pokaźna. Mamy tutaj coś do włosów i całego ciała. Pierwsza grupa kosmetyków, to dwa specyfiki marki Schwarzkopf: maseczka głęboko regenerująca włosy Gliss Kur Oil Nutritive i spray teksturujący Styliste Utimate Sea Salt Beach Look. Kolejnymi produktami są: serum powiększające biust Esotiq, jeden z moich ulubionych płynów micelarnych Hydrain 3 Hialuro od Dermedic, emulsja z witaminą C z Bandi, 100% naturalny olejek upiększający do twarzy polskiej firmy Uroda, mleczna mgiełka do ciała Silcare, jak i również serum liftingujące okolice oczu Clarena (w opisie mam odżywkę do rzęs, a dostałam roll-on, Wy też tak macie?). Ta saszetka w uroczym opakowaniu to próbka miodowego szamponu zupełnie nieznanej mi firmy Propolia. W wartość boxa została również wliczona suma voucherów, które znalazły się w zestawie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się czegoś takiego i tym faktem jestem zawiedziona, tym bardziej, że nie planuję wykorzystać żadnego z nich.

Kosmetyki przypadły mi do gustu, wypróbuję wszystkiego z wyjątkiem olejku do twarzy, bo mimo, że ma naturalny skład, to jakoś do mnie nie przemówił i serum pod oczy. Całkiem możliwe, że dorzucę je do rozdania, które zorganizuję dla Was na blogu, więc bądźcie czujne. :-)



Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka, możecie go kupić tutaj: klik!
Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące.
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.







Jakie wrażenie zrobił na Was zestaw 
wybrany przez Joannę? ;-)

poniedziałek, 15 września 2014

ShinyBox: recenzja sierpniowego pudełka

Już po wakacjach, na kalendarzu połowa września, mimo dzisiejszej, ciepłej i symaptycznej pogody widać za sprawą pożółkłych liści opadających z drzew, że nadciąga do nas jesień. I tylko mam takie marzenie - aby była ona słoneczna! :-) Zrecenzuję Wam dzisiaj sierpniowe pudełko, a dla zainteresowanych ShinyBoxem powiem, że już jutro rusza wysyłka wrześniowej edycji! :-)




ShinyBox
recenzja sierpniowego pudełka




W sierpniowym pudełku ShinyBoxa znalazła się głównie pielęgnacja. Umieszczono tutaj tylko jeden produkt pełnowymiarowy, pozostałe to miniaturki, część z nich o sporej pojemności. Dołączono również 4 próbki w saszetkach, kupon zniżkowy i kartę z opisem kosmetyków.


Bandi Krem intensywnie nawilżający 48 zł / 50 ml (dostajemy opakowanie 30 ml)



Na ten krem przerzuciłam się zaraz po stosowaniu elixiru Clareny, który postawił poprzeczkę w nawilżaniu cery dość wysoko. Bandi to marka, która od dawna mnie ciekawiła dlatego ucieszyłam się kiedy dostrzegłam ten produkt w pudełku. Krem został zapakowany w mój ulubiony typ pudełek, opakowanie typu airless. Produkt jest lekki, szybko się wchłania (do matu!), odświeża i łagodzi skórę. Zawiera kwas hialuronowy, którego działanie bardzo sobie cenię. Nawilżenie jest dobre, chociaż muszę przyznać, że chyba słabsze od testowanego przeze mnie poprzednika, mimo to jestem zadowolona, moja mieszana skóra jest dopieszczona. Krem nie wyrządził krzywdy mojej cerze (opinia po 3 tyg.użytkowania).


Yasumi Emerald Cooling Mist - Odświeżająca mgiełka likwidująca uczucie zmęczonych nóg 39 zł / 200 (dostajemy opakowanie 50)


Wspomniałam już wcześniej, że bardziej ucieszyłabym się z mgiełki zapachowej do ciała, ale i tak fajnie, że coś tego typu (w zasadzie to nowość dla SB) pojawiło się w boxie. Mgiełka ma sprawny dozownik, mentolowo-alkoholowy zapach. Produkt zauważalnie odświeża skórę, ale użyty w nadmienej ilości może wysuszać za sprawą alkoholu denaturowego, który znajduje się na 1 miejscu w składzie. Jako, że nie mam uczucia ciężkich nóg nawet po całym dniu spędzonym w pracy, głównie (i nieregularnie) używa go moja mama. 



The Body Shop Masło do ciała Wild Argan Oil 30 zł / 50 ml, 64 zł / 200 ml (dostajemy opakowanie 50 ml)


Masełko opisałam w odzielnej recenzji, znajdziecie ją tutaj: klik! Zapach początkowo nie przypadł mi do gustu, ale później zmieniłam na jego temat zdanie i polubiłam. Konsystencja jest maślana, gęsta, konkretna. Krem dobrze rozsmarowuje się na skórze, pozostawia lekką, delikatną powłoczkę, pewnie za sprawą masła shea i kakaowego które są dość wysoko w składzie. Taka warstewka mi odpowiada - w przeciwieństwie do warstw parafinowych pod którymi skóra nie może oddychać. Nie mam nadto suchej czy wymagającej skóry ciała, dlatego krem się u mnie sprawdził, chociaż mam wrażenie, że co poniektóre sucharki mogą nie być zadowolone z nawilżenia jakie daje ten egzemplarz. Przyczepię się do ceny - jest zdecydowanie zbyt wysoka!


Dermika Serum - Koncentrat piękna z technologią potrójnej redukcji zmarszczek 70 zł / 30 ml (dostajemy opakowanie 5 ml)


Gagatek powędrował do kosmetyczki mojej Mamy i tam czeka na swoją kolej do wypróbowania. Z racji profilu mojej cery, nie stosuję jeszcze produktów do redukcji zmarszczek.



Glazel Konturówka do brwi 30 zł / szt (produkt pełnowymiarowy)


To właśnie ten produkt pełnowymiarowy, który jako jedyny w takiej wersji pojawił się w sierpniowym ShinyBoxie. Początkowo ucieszyłam się jak zobaczyłam, że trafił mi się brązowy egzemplarz kredki, ale sądziłam, że będzie do kredka do oczu, bo zwykle trafiam na czarne. Jeśli chodzi o konturówkę do brwi - nie używam. Mam gęste, grube brwi, które zdarza mi się ujarzmiać korektorem Delii, nic poza tym. Ten egzemplarz podarowałam siostrze, która początkowo miała problemy z odpowiednią aplikacją, gdyż jest przyzwyczajona do swojego zestawu cieni do brwi. Kredka jest wg niej zbyt sucha dlatego głównie leży na dnie jej kosmetyczki.




Do zestawu kosmetyków dołączono również próbki w saszetkach. Wypróbowałam już olejki pod prysznic i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona. :-)



Jeżeli zainteresowała Was zawartość tego pudełka, to można je jeszcze kupić, koszt zakupu to 59 zł (już z wysyłką kurierem). Tutaj więcej informacji: klik!


Czy podobają Wam się kosmetyki z wrześniowego
 pudełka? :-)

niedziela, 24 sierpnia 2014

ShinyBox - sierpień 2014

Część z Was z pewnością zapoznała się już z jego zawartością, do części pewnie jeszcze nie dotarła. Zapraszam wszystkich na zapoznanie się z moją wstępną opinią dotyczącą edycji, która kończy tegoroczne wakacje. :-)


ShinyBox - sierpień 2014




W pudełku znajduje się tylko jeden produkt pełnowymiarowy, pozostałe to miniaturki, niektóre wcale nie są takie małe. Dołączono również 4 próbki w saszetkach, kupon zniżkowy i kartę z opisem kosmetyków.






Bandi
Krem intensywnie nawilżający
48 zł / 50 ml
(dostajemy opakowanie 30 ml)




Nie ukrywam, że obecność tego produktu ucieszyła mnie najbardziej. Markę Bandi znam jedynie z niewielkich próbek kremów z kwasami, z resztą zawsze mnie ciekawiła. Obecnie kosmetyki o działaniu nawilżającym testuję z dużą chęcią. Producent zapewnia, że powyższy kosmetyk nadaje się do każdego rodzaju cery i będzie odpowiedni także pod makijaż. Minus za brak składu na opakowaniu, będę musiała poszukać go w internecie.



Dermika
Serum - Koncentrat piękna z technologią potrójnej redukcji zmarszczek
70 zł / 30 ml
(dostajemy opakowanie 5 ml)




Zdziwił mnie napis na tubce tego koncentratu, że jest to "próbka nie do sprzedaży", ale pominę ten fakt gdyż i tak produkt nie jest dopasowany do moich potrzeb i powędruje do kogoś innego. Kosmetyk został stworzony dla kobiet w okolicy 40 roku życia, i ma służyć do opóźniania procesu powstania zmarszczek.



Yasumi
Emerald Cooling Mist - Odświeżająca mgiełka likwidująca uczucie zmęczonych nóg
39 zł / 200
(dostajemy opakowanie 50)




W tej przyjemnej dla oka buteleczce otrzymujemy... Odświeżającą mgiełkę, która likwiduje uczucie ciężkich i zmęczonych nóg. Bardziej ucieszyłabym się z jakiejś mgiełki zapachowej do ciała, ale myślę, że i ten produkt zostanie wykorzystany u mnie w domu. Opakowanie ma wygodną pompkę a sam kosmetyk pachnie mentolowo. Wypróbuję przy najbliższej okazji.



Glazel
Konturówka do brwi
30 zł / szt
(produkt pełnowymiarowy)



I to jest właśnie ten produkt pełnowymiarowy, o którym wspomniałam na początku wpisu. Markę Glazel już znam, właśnie za sprawą ShinyBoxa. Początkowo ucieszyłam się jak zobaczyłam, że trafił mi się brązowy egzemplarz kredki, ale sądziłam, że będzie do kredka do oczu, bo zwykle trafiam na czarne. Jeśli chodzi o konturówkę do brwi - nie używam. Mam gęste, grube brwi, które zdarza mi się ujarzmiać korektorem Delii, nic poza tym. Podaruję siostrze, która ma z kolei mniej widoczne brwi i używa takich bajerów.


The Body Shop
Masło do ciała Wild Argan Oil
17 zł / 50 ml
(produkt występuje także w pojemności 200 ml)



To już ostatni produkt w tym kartoniku i cieszę się, że trafiłam akurat na masełko, bo niektóre boxy zawierały w zamian za ten produkt olejek do twarzy i ciała marki Joanna. Hm, cieszę się i nie cieszę się, bo masła The Body Shop nie są moimi ulubionymi, na dodatek są drogie i mają średni skład. Nie mniej jednak to nowość, a dawno nie użytkowałam ich mazideł dlatego wypróbuję na 100%, jest szansa aby zmienić o nich zdanie. Zapach oryginalny, w zasadzie mi odpowiada, zobaczymy jak potoczy się znajomość z tym produktem.



W każdym boxie znalazły się także 4 próbki, po jednej z każdego rodzaju: olejek oliwkowy pod prysznic marki Barwa, olejek różany pod prysznic marki Barwa, krem siarkowy długotrwale nawilżający marki Barwa i krem rewitalizujący z komórkami macierzystymi marki Saluterra.




Ja osobiście jestem usatysfakcjonowana, żadnego z tych produktów nie używałam dlatego cieszę się, że mam okazję je poznać. Zostanie też coś dla mamy i siostry, więc w tym mc znowu będzie więcej zadowolonych fanek SB. :-)


Jeżeli zainteresowała Was zawartość tego pudełka, to można je jeszcze kupić, koszt zakupu to 59 zł (już z wysyłką kurierem). Tutaj więcej informacji: klik!




Co sądzicie o tej zawartości? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...