Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Shinybox: Step into THE BEAUTY || Maj 2019

Majowy zestaw-niespodzianka od Shinyboxa dotarł w moje ręce. W tym miesiącu również skorzystałam z opcji przekierowania paczki do Paczkomatu. To moja ulubiona forma wysyłki ponieważ Paczkomat mam blisko i odpowiada mi to, że o każdej, dogodnej dla mnie porze mogę podejść odebrać przesyłkę. Z informacji dodatkowych: celowo nie umieszczam zdjęć pudełka, ponieważ majowe zestawy zostały wysłane w boxach zastępczych jako, że te z szatą graficzną przewidzianą dla "Step into THE BEAUTY" miały opóźnienie w druku. To raz. A dwa - pełna karta produktowa podobnie jak poprzednia, nie została dołączona do zestawu, jest jednak do obejrzenia na stronie Shinyboxa: klik! Mi w zasadzie to odpowiada, po co drukować coś, co zaraz ląduje w koszu na śmieci.


Shinybox: 
Step into THE BEAUTY || Maj 2019




Po zapoznaniu się z zawartością edycja "Step into THE BEAUTY" muszę przyznać, że jestem zadowolona, szczególnie z mojej wersji ambasadorskiej. Znalazły się w niej produkty, które trafiły do pudełek wymiennie, po to właśnie, aby pokazać Wam, jakie warianty kosmetyków gościły w majowych boxach.











VIANEK Łagodzący tonik-mgiełka do twarzy
produkt pełnowymiarowy ok 20 zł / 150 ml

Produkty Vianka mają dobre składy i z tego co się orientuję, na ten moment, każdy pod tym względem można brać w ciemno. Zauważyłam jednak, że zawiera substancje myjące (Decyl Glucoside, Coco-glucoside, Cocamidopropyl Betaine), które w tonikach tego typu tak naprawdę nie są potrzebne i wynika z tego, że po aplikacji należałoby umyć buzię. Trochę kłóci się to z ideą tego typu produktów. Gdybym nie miała cery trądzikowej/problematycznej pewnie jak wiele kobiet nie zwróciłabym na to uwagi i używała zgodnie z zaleceniami Producenta. W moim przypadku muszę wymyślić dla niego jakąś alternatywę, może zużyję do rozmieszania maseczek w proszku.

BIELENDA Wazelinka do ust 'Delikatna róża'
produkt pełnowymiarowy ok 6 zł / 10g

Ta wersja wazelinki do ust pachnie trochę na wzór malinowej mamby, więc fanki gumy będą zadowolone. Produkt nadaje ultra delikatny kolor (początkowo dość wściekle, jasno-różowy, ale po rozprowadzeniu ta barwa się gubi i pozostaje połysk typowy dla błyszczyków). Z racji obecności wazeliny tworzy na skórze gładką powierzchnię. W składzie znajduje się również wartościowy olej kokosowy i masło shea. 

BELL Hypoallergenic Cień do powiek
produkt pełnowymiarowy ok 14 zł / 2.5g

Następnie mamy potrójny cień do powiek w całkiem fajnych kolorach. Pierwsza warstwa nie ma zadowalającego krycia, ale zauważyłam, że efekt można budować poprzez nałożenie kolejnych i wtedy jest całkiem fajnie. Ogólnie nie dałabym za ten produkt 14 zł, bo znam lepsze, ale źle nie jest, kompozycja kolorów jest ładna i użyteczna.

MYDLARNIA CZTERY SZPAKI Szampon w kostce do włosów
produkt pełnowymiarowy ok 32 zł / 75g

Dla mnie to niekwestionowany hit tego pudełka i nie mogę się już doczekać wieczornej kąpieli, aby poraz pierwszy go wypróbować. To szampon w kostce, do użytku codziennego, do wszystkich rodzajów włosów. Stworzony na bazie roślinnych składników, zawiera m.in. masło shea, kokaowe, olej rycynowy, jojoba, glinkę czerwoną. Ma cytrusowy zapach. Przyznam, że czegoś takiego jeszcze nie miałam i ogromnie cieszę się, że Mydlarnia Cztery Szpaki pojawiła się w Shinyboxie.

NATURATIV Olejek rozświetlający
miniaturka 45 ml ok 90 zł / 100ml

To jeden z produktów wymiennych dla powyższego szamponu. Olejek znam i bardzo Wam go polecam. Ogólnie marka Naturativ jest jedną z moich ulubionych marek kosmetycznych z dobrymi składami. Krem AOX 360 bardzo polubiłam i z chęcią zużyłam całe opakowanie. Olejek ładnie pachnie, świetnie pielęgnuje skórę i nadaje jej ładne, nienachalne rozświetlenie, ładnie podkreślając tym samym opaleniznę.

MARA Naturals Żel do mycia ciała i włosów
miniaturka 50 ml ok 60 zł / 200ml

To następny produkt wymiennych dla powyższej dwójki. Nie byłoby źle gdyby miał większą pojemność, bo jednak 50 ml to maleńka tubka, uważam, że szampon i olejek przewyższają atrakcyjnością ten żel o głowę (nawet jeśli Mara okaże się bardzo skuteczna w swoim działaniu). Sam w sobie produkt fajny, ale w zestawieniu z powyższymi produktami wymiennymi wypada blado. Oparty na łagodnych substancjach myjących (bez SLS). Rekomendowany do wszystkich typów skóry.

SILCARE Quin Face So Sweet & Natural
produkt pełnowymiarowy ok 25 zł / 15g

Cukrowy peeling do ust o dość intensywnym zapachu, którego nie jestem jednak w stanie zidentyfikować. Ma niebieską barwę. Ma 95% naturalnych składników, jest tutaj masło shea, olej kokosowy, olej winogronowy oraz z pestek brzoskwini, glicerynę oraz witaminę E. Drobinki ścierające - kryształki cukru, są maleńkie, ale dobrze spełniają swoją funkcję. Muszę przyznać, że to produkt godny uwagi, bardzo mi się spodobał.


Tak wygląda majowa kompozycja kosmetyków. Tym razem jestem zadowolona i wszystkie kosmetyki z chęcią zużyję, są ciekawe i poza olejkiem Naturativ nie miałam z nimi styczności wcześniej. To jednak nie koniec. Moje ambasadorskie pudełko było wzbogacone o dwa dodatkowe produkty. Poniżej wklejam fotki.





ORIENTANA Olejek do ciała 'Imbir i trawa cytrynowa'

Jeśli nie znacie marki Orientana, to koniecznie musicie nadrobić zaległości. Ja osoboście bardzo lubię ich produkty. Ten olejek już kiedyś używałam i wiem, że warto w niego zainwestować. Jest to połączenie naturalnych olejów roślinnych, tłoczonych na zimno, nierafinowanych (m.in. słonecznikowy, sezamowy, ze słodkich migdałów, jojoba). Obecny tu imbir ma pomagać zwalczać cellulit, zaś trawa cytrynowa ujędrniać skórę.

LR Health & Beauty Polska Maseczka bąbelkowa

To ciekawy produkt, który jest dla mnie totalną nowością. Maseczka bąbelkowa z 30% zawartością aloesu, który ma regenerować i nawilżać skórę. Ma intensywny zapach, który czuć nawet przez kartonik. Produkt ma oczyszczać, usuwać martwy naskórek i chronić, zwiększać dostarczanie skórze tlenu. Jednorazowa kuracja trwa 5-10 minut. Tutaj skład nie jest wzorowy, a cena wysoka, nie mniej jednak na tyle bąbelkowa maseczka mnie zaciekawiła, że dam jej szansę, aby przekonać się jak działa.


Pudełko "Step into THE BEAUTY" jest jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!   

Czerwcowe pudełko to edycja urodzinowa i nosi nazwę "Joy - Love - Gift" i jest już dostępne w sprzedaży (wysyłka powinna nastąpić w drugiej połowie czerwca) podaję link: klik!
Jestem bardzo ciekawa co znajdzie się w środku! :-)


Do następnego! :-)

wtorek, 27 marca 2018

Shinybox: It's a Girls World || Marzec 2018

Hej! :-) W tym poście pokażę Wam najnowszą, marcową edycję Shinyboxa, która nosi nazwę It's a Girl World. Pudełko dotarło do mnie dwa dni temu i już zdążyłam się wstępnie zapoznać z jego zawartością. Zerknijcie poniżej. :-)



Shinybox: 
It's a Girls World || Marzec 2018






W zestawie znajduje się 5 produktów pełnowymiarowych. Klientki, których marcowa edycja była przynajmniej drugą w ramach jednej i tej samej subskrypcji mogą cieszyć się dodatkowym kosmetykiem w postaci olejku do demakijażu marki GoCranberry. Ponadto, w swoim kartoniku znalazłam jeszcze dwa produkty pielęgnacyjne, 1 z kolorówki oraz 2 nazwałabym to - gadżety. :-)



GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu
produkt pełnowymiarowy cena: 29,00 zł / 150 ml  

Olejek przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry. Jest odpowiedzialny za usuwanie makijażu oraz codziennych zanieczyszczeń z twarzy. Zawiera dobroczynne olejki: żurawinowy oraz ze słodkich migdałów, których zadaniem jest regeneracja, a także odżywienie cery. Ma obiecujący, naturalny skład oraz nie zawiera konserwantów Szkoda, że ten produkt nie znalazł się w każdym pudełku, bo wg mnie to najfajniejsza rzecz, jaka trafiła się nam w tej edycji.


FEEL FREE Antyoksydacyjny krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy cena: 67,00 zł / 20 ml  

Ten krem pod oczy to mój drugi faworyt tej edycji. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Skład ich kosmetyków niemal w 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych. Ten produkt ma nawilżać oraz pomagać się pozbyć drobnych zmarszczek mimicznych.

NOVEX Maska nawilżająca włosy Mystic Black Baobab
travel size cena: 8,00 zł / 100g

Jeśli dobrze kojarzę, to trzecia (czy czwarta?) maska Novex jaka pojawiła się w Shinyboxie. Ten egzemplarz to nowość, głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana włosom suchym, zniszczonym zabiegami chemicznymi oraz termicznymi. Moja fryzura jest w dobrej kondycji, ale chętnie sprawdzę jej działanie. Pojemność pozwala na zabranie produktu w podróż,  co dla niektórych może być zaletą.

BIELENDA Sztyft na odrosty i siwe włosy
produkt pełnowymiarowy cena: 16,70 zł / 4,3g

To produkt totalnie nietrafiony i uważam, że nie powinien znaleźć się w urodowym pudełku. Raz, że sztyft ma za zadanie pokrywać siwe włosy, a wydaje mi się, że jednak większość Klientek SB to młode osoby, a dwa, że ciężko trafić z kolorem, ja np. dostałam kolor czarny, a sama jestem blondynką, więc nawet w opcji ewentualnych odrostów nie miałabym szans go wypróbować.

DELIA Podkład matujący Mineral Velvet Skin
produkt pełnowymiarowy cena: 10,50 zł / 35 ml

To podkład nazwany przez Producenta "mineralnym". Na opakowaniu wyczytałam również, że ma korygować oraz matowić cerę. Z tego co zauważyłam ma lekką konsystencję oraz dość ciemny kolor jak na oznaczenie 01 ciepły beż. Sprawdziłam go tylko na ręce, ale mam wrażenie, że oksyduje. Wiem, że to nie jest podkład dla mnie, zdecydowanie.

EFEKTIMA Chusteczka brązująca do ciała
upominek

To również nie jest produkt, który mógłby mi się przydać. Nie używam chusteczek brązujących.

KONTIGO Pęseta skośna do brwi
produkt pełnowymiarowy cena: 15 zł / szt.

Na koniec miłe zaskoczenie - pęseta do brwi. Takim akcesoriom w pudełkach Shinybox mówię stanowcze TAK! Jest niewielka, kolorowa i poręczna. Na rozpisce z produktami widzę, że ten produkt był wymienny, czyli do części z Klientek trafił pilnik wielowarstwowy (z niego również bym się ucieszyła). Fajna rzecz, przydatna.




W pudełku spodobały mi się: olejek, krem pod oczy, maska do włosów oraz pęseta. Sztyft na odrosty, podkład oraz chusteczki brązujące, to rzeczy, których nie będę testować. Szkoda, że w ich miejscu nie pojawiło się coś konkretniejszego.

Pudełko It's a Girls World jest jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!
Z rzeczy przydatnych podsyłam Wam namiar na Facebook'a Shinyboxa: klik!


Dobrego wieczoru! :-)

środa, 11 października 2017

Bielenda: Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1

Wszyscy mają pastę węglową od Bielendy, mam i ja! :-) Ten produkt szturmem zdobył uznanie wśród kobiet interesujących się nowinkami kosmetycznymi. Na blogach urodowych, wpisów z recenzjami na jego temat jest od groma. Ja również nie przeszłam obok tego kosmetyku obojętnie. Jak wrażenia? Przeczytajcie. :-)

Bielenda: 
Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1






Opis Producenta:


Pasta węglowa do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża cerę mieszaną i tłustą. 
Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu usuwa toksyny ze skóry
zapobiega powstawaniu wyprysków,
 ładnie matuje cerę.  

Preparat można używać jako:  
1. PASTĘ MYJĄCĄ 2. PEELING 3. MASECZKĘ MATUJĄCĄ


Produkt znajduje się w miękkiej, poręcznej tubie o pojemności 150 g. Ma ciemną, dość gęstą konsystencję, która na skórze zastyga podobnie jak glinka. Zapach określiłabym jako świeży - kojarzy mi się z arbuzem. Linia Carbo Detox składa się z kilkunastu produktów są to m.in. maseczki, żel do mycia twarzy, szampon, odżywka do włosów itp.

Opakowanie wizualnie jest w porządku, zaś technicznie mam do niego jedno zastrzeżenie. Przeszkadza mi problem z zatyczką, która po kilku użyciach z dużym oporem domyka tubkę. Nie wiem czy to jednostkowy przypadek, czy może inne użytkowniczki również to zauważyły?
Pasta ma działanie silnie oczyszczające i może być używana na trzy sposoby: jako produkt myjący, peeling oraz maseczka. Jest dedykowana głównie cerze mieszanej i tłustej. Przetestowałam wszystkie warianty i przyznam, że pierwszy i ostatni odpowiada mi najbardziej. Pasta dobrze radzi sobie z myciem (również z makijażu) oraz dogłębnym oczyszczeniem skóry. Po przetarciu cery wacikiem widzę, że mój podkład mineralny został usunięty w całości (podobnie jak nadmiar sebum), a skóra jest czysta, matowa i świeża. Jeśli chodzi o peeling, to fajnie, że jest taka możliwość, uważam, że pomysł jest trafiony, choć drobinki są wg mnie zbyt słabe. Jestem przyzwyczajona do drobniejszych, solidniejszych ziarenek (mój ulubieniec to korund, więc zupełnie inna bajka). A co z maseczką? Staram się nakładać ją 2 razy w tygodniu. Aplikuję ją na czystą, suchą skórę. Zastyga dość szybko, bo w ciągu około 2 minut. Zawsze zwilżam ją ponownie, aby wzmocnić działanie. Produkt zastyga niczym glinka i podobnie też się zmywa. Po jej użyciu skóra nie jest podrażniona, zaczerwieniona ani wysuszona. Zaobserwowałam zmatowienie cery, zmniejszenie porów oraz delikatną poprawę stanu skóry. Czy produkt ma wady? Niekwestionowanie - jedną. Paskudnie brudzi wszystko dookoła, czyszczenie umywalki po każdym użyciu jest niestety obowiązkowe.


skład:
Aqua (Water), Kaolin, Carbon Black, Glycerin, Pumice, Polyethylne, Sodium Laureth Sulfate, Illite, Salicylic Acid, Panthenol, Montmorillonite, Calcite, Polysorbate 20, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fraganance)


Dostępność: drogerie, internet.
Cena: ok 10-12 zł / 150 g


Używałyście już produkty z serii Carbo Detox?

czwartek, 8 czerwca 2017

Shinybox: Pretty. Happy. You || Maj 2017 - recenzja

Pora na podsumowanie majowego Shinyboxa, którego zawartość miała pomóc nam przygotować się na nadejście lata. Jak sprawdziły się kosmetyki w trakcie przeprowadzonych w ostatnich dniach testów? Tego właśnie dowiecie się z dzisiejszego posta, zapraszam! :-)



Shinybox: Pretty. Happy. You ||
Maj 2017 - recenzja



Majowa odsłona pudełko skrywa 5 produktów pełnowymiarowych + jako upominek otrzymałyśmy pakiet próbek w saszetkach kremów od Synchroline oraz kod rabatowy na -20% do sklepu internetowego Neess.




NAOBAY Krem do twarzy
produkt pełnowymiarowy 210 zł / 50 ml

Podejrzewam, że jest to produkt, dla którego zdecydowana część z Was zdecydowała się zakupić majowego Shinyboxa. Krem do twarzy marki Naobay w moim odczuciu jest najciekszym punktem tej edycji, tym bardziej, że otrzymałyśmy go w pełnym wymiarze. Ma świetny skład, aż 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego. Produkt jest lekki, posiada średnio gęstą konsystencję, świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustej otoczki. Krem wpływa dobroczynnie na skórę mojej twarzy - nawilża, regeneruje, odżywia, sprawia, że moja cera lepiej się prezentuje. Mój ulubieniec! :-)

BIELENDA Korektor punktowy
produkt pełnowymiarowy 11,13 zł / 15 ml

Od dawna, w roli punktowego korektora stosuję produkt Effaclar od marki La Roche Posay. Mimo, że żadko sięgam po pielęgnację apteczną (z racji raczej słabej jakości składów), to ten produkt wpisał się na stałe w dbanie o moją skórę. Zaznaczę jednak, że krem spisuje się u mnie jedynie punktowo. Chętnie podeszłam do testów korektora Bielendy. Niestety, już pierwsze użycie sprawiło, że go nie polubiłam. Produkt ma lepką, nieprzyjemną formułę i dziwię się, że jest polecany pod makijaż.

CREIGHTONS Szampon do włosów Argan Smooth 
produkt pełnowymiarowy 19,90 zł / 250 ml

To moje pierwsze spotkanie z marką Creightons. Jestem zadowolona z tego szamponu. Ma fajny zapach, świetnie się pieni, dobrze myje włosy, łatwo się spłukuje. Jest wydajny, a opakowanie pozwoli na wydobycie produktu do samego końca. Włosy po użyciu tego produktu są miękkie i gładkie. Polecam nie przesadzać z nakładają ilością ponieważ wówczas wydaje mi się, że nieco szybciej się przetłuszczają.

FA Antyperspirant Roll-on Soft & Control 
produkt pełnowymiarowy 8,99 zł / 50 ml

Początkowo produkt był mi obojętny. Nie przepadam za antyperspirantami w kulce i nawet miałam zamiar oddać go Mamie. Bardzo sporadycznie kupuję kulki, a ostatnia, której dałam szansę, totalnie mnie rozczarowała. Muszę przyznać, że roll-on od Fa mile mnie zaskoczył. Na prawdę ładnie pachnie, nie lepi się, odpowiednio chroni.

HERBAL CARE Maseczka
produkt pełnowymiarowy 2,50 zł / 2x5 m

Moja Mama jest fanką wszelakich maseczek do twarzy i cieszy się gdy podrzucę jej jakąś nowość. Udostępniono mi do przetestowania odżywczą maseczkę do suchej/bardzo suchej skóry z olejkiem arganowym, a to zupełnie nie moja bajka. Maseczkę dorzuciłam do prezentu na dzień Matki. Wiem, że była z niej zadowolona.

SYNCHROLINE Upominek

Zestaw kremów od Synchroline również podarowałam Mamie. Po przetestowaniu powiedziała mi, że najlepiej sprawdziła się u niej wersja anti-aging z wit. C.




Pudełka Pretty. Happy. You są jeszcze dostępne.
Znajdziecie je tutaj: klik!

Jak zwykle, w drugiej połowie miesiąca ruszy wysyłka najnowszej edycji Shinyboxa. Czerwiec to miesiąc, w którym SB obchodzi urodziny. Myślę, że możemy spodziewać się na prawdę ciekawie skompowanej zawartości. "Celebration Time" jest dostępne pod tym linkiem: klik! :-)




Napiszcie, który kosmetyk z majowego pudełka jest Waszym ulubionym! :-)

sobota, 27 maja 2017

Shinybox: Pretty. Happy. You | Maj 2017

W minioną środę do drzwi zadzwonił kurier Poczty Polskiej. Wręczył mi najnowszego Shinyboxa. :-) Kolorowe, wiosenne pudełko rzuca się w oczy. Czy zawartość również robi wrażenie? Przekonacie się o tym z dalszej częsci mojego wpisu. Zapraszam. :-)


Shinybox: 
Pretty. Happy. You | Maj 2017






Majowe pudełko skrywa 5 produktów pełnowymiarowych + jako upominek otrzymałyśmy dodatkowo pakiet próbek w saszetkach kremów od Synchroline. Jeszcze przed pierwszą wysyłką dowiedziałam się z fanpage'a Shinyboxa, że jednym z gwarantowanych kosmetyków będzie krem do twarzy marki Naobay o wartości 210 zł! Myślę, że wiele z Was skusiło się na zakup zestawu właśnie ze względu na ten specyfik. Nie dziwię się, ja sama jestem go bardzo ciekawa. Poza Naobay i Synchroline znalazłam jeszcze coś od: Bielendy, Creightons, Fa, Herbal Care.


NAOBAY Krem do twarzy
produkt pełnowymiarowy 210 zł / 50 ml

Cóż, jest to niekwestionowany hit tego pudełka. Ten produkt jest wart cztery razy więcej aniżeli kwota jaką musimy zapłacić za całego boxa! Z marką Naobay miałam do czynienia tylko raz, ale muszę przyznać, że zdążyłam ją polubić. Krem, który widzicie na zdjęciu jest bogaty w organiczne składniki, działa nawilżająco oraz odżywiająco. Aż 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego. Nie mogę się doczekać pierwszych testów! :-)


BIELENDA Korektor punktowy
produkt pełnowymiarowy 11,13 zł / 15 ml

Do naszych pudełek trafił losowo jeden produkt z linii nazywającej się #Insta Perfect Matt&Clear. W moim przypadku jest to żelowy korektor punktowy na niedoskonałości skóry. Skład jest krótki, dość treściwy, znajdują się tutaj m.in. kwasy: migdałowy i salicylowy oraz azeloglicyna. Korektor jest bezbarwny, ciekawe czy sprawdzi się pod makijażem.

CREIGHTONS Szampon do włosów Argan Smooth
produkt pełnowymiarowy 19,90 zł / 250 ml

To jedyna marka w tym pudełku, której zupełnie nie kojarzę. Od Creightons dostałyśmy szampon arganowy odpowiedni do każdego rodzaju włośów. Na opakowaniu wyczytałam, że ma głęboko nawilżać i odżywiać włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Postawię go na półce w łazience, wypóbuję lada chwila, bo właśnie dosięga dna mój dotychczasowy Gliss Kur.

FA Antyperspirant Roll-on Soft & Control
produkt pełnowymiarowy 8,99 zł / 50 ml

Nie przepadam za antyperspirantami w kulce. Ostatnio po długiej przerwie dałam szansę jednemu i męczyłam się aby zużyć go do końca. Fa Roll-on Soft & Control to nowość na rynku kosmetycznym. W broszurce informacynej wyczytałam, że ten produkt zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem oraz nie wysusza skóry. Ma całkiem przyjemny zapach, mam nadzieję, że będzie lepszy od egzemplarza, który właśnie zużyłam.


HERBAL CARE Maseczka
produkt pełnowymiarowy 2,50 zł / 2x5 ml

Tutaj podobna sytuacja jak w przypadku Bielendy. Do pudełek trafił mix rodzajów produktów, więc każda z nas mogła trafić na coś innego. Udostępniono mi do przetestowania odżywczą maseczkę do suchej/bardzo suchej skóry z olejkiem arganowym. Produkt trafi do mojej mamy. Raz, że nie mam suchej skóry, a dwa, że moja cera nie lubi oleju arganowego.

SYNCHROLINE Upominek

Tym razem w roli upominku wystąpił zestaw pielęgnacyjny, w którego skład wchodzą 4 saszetki kremów: anti-aging z wit. C, krem do skóry pozbawionej jędrności i elastyczności, krem do skóry pozbawionej blasku, krem rozjaśniający z filtrem 50+.



* Może przyda się Wam kupon rabatowy do sklepu neess.pl. Można tam kupić lakiery hybrydowe, pedzle do makijażu oraz szczotki do włosów. Po wpisaniu kodu: Wybieram NEESS otrzymacie -20% oraz darmową wysyłkę (przy zakupach za min. 49.99 zł).



Zestaw "Pretty. Happy. You" można jeszcze zamówić.
Podsyłam Wam link do strony: klik!

W przyszłym miesiącu będziemy świętować 5 urodziny Shinyboxa. :-) Z tej okazji już teraz, uruchomiono sprzedaż zestawów "Celebration Time". Wysyłka jak zwykle w okolicy połowy miesiąca.
Jeżeli zdecydujecie się zamówić majowe pudełko, to czerwcowe dostaniecie w wersji XXL. :-)




Napiszcie czy kosmetyki z majowego pudełka zrobiły na Was wrażenie. :-)

piątek, 14 kwietnia 2017

Shinybox: Pani Wiosna || Marzec 2017 - recenzja

19 kwietnia ruszy pierwsza wysyłka kwietniowej edycji Shinyboxa. Na jej temat wiemy już sporo. Wartość pudełka osiągnie tym razem aż 240 zł! Ekipa kompletująca zawartość pudełek zdradziła też informację dotyczącą dwóch gwarantowanych produktów, które trafią do każdego zamawiającego. Jeśli macie chęć dowiedzieć się szczegółów, to obserwujcie na bieżąco fanpage Shinyboxa: klik! Tymczasem zapraszam Was na recenzję marcowego, bardzo ciekawego zestawu. :-)


Shinybox: Pani Wiosna || 
Marzec 2017 - recenzja









Każdy zestaw, bez wyjątku, składał się z 8 produktów, z czego aż 7 było pełnowymiarowych. Pośród nich znalazły się dwie nowości kosmetyczne oraz 4 marki, które za pośrednictwem "Pani Wiosna" po raz pierwszy pojawiły się w Shinyboxie.



1. LASHVOLUTION Serum do rzęs
produkt pełnowymiarowy cena: 79 zł / 3 ml

Serum pobudzające wzrost rzęs było niewątpliwie hitem tego pudełka. Ja na swoje rzęsy nie narzekam, z natury są długie, czarne, widoczne nawet bez konieczności użycia maskary. Postanowiłam nie otwierać tego serum i podarować je komuś gdy nadejdzie okazja. :-) Kiedyś zorganizowałam rozdanie, w którym do wygrania były 3 egzemplarze Lashvolution i wiem, że Dziewczyny, które zgarnęły nagrody były zadowolone z efektów.


2. SCHWARZKOPF Suchy szampon Got2b
miniatura cena: 18,99 zł / 200 ml

Nie używam tego typu szamponów na co dzień jednak uważam, że fajnie jest mieć jedną buteleczkę na "w razie czego". Taki gadżet na wyjazdach może zdecydowanie uratować fryzurę kiedy nie mamy możliwości poprawić jej w klasyczny sposób. Suchy szampon przetestowałam. Ma słodki, owocowy zapach. Moja wersja to miniatura o pojemności 100 ml, wielkość idealna do torebki. Szampon odświeża i przedłuża tę świeżość na kolejne godziny. Na dłuższą metę może wysuszać dlatego polecam tylko w wyjątkowych sytuacjach.


3. SCHWARZKOPF Szampon do włosów Schauma Nature Moments
produkt pełnowymiarowy cena: 10,99 zł / 400 ml

Dawno nie używałam produktów Schaumy dlatego nie wiedziałam czego spodziewać się po tej nowości. Szampon ma gęstą, żelową konsystencję, wzorowo się pieni oraz zmywa. Trochę plącze, oczyszcza, oświeża oraz zmiękcza włosy. Nie zawiera silikonów i parabenów - za to duży plus. W składzie znajdują się naturalne oleje: z pestek moreli i z pestek opuncji. Szkoda, że Producent nie zrezygnował z SLS.


4. BIELENDA Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii
produkt pełnowymiarowy cena: 2,60 zł / 2 x 5g

Maseczka znajduje się w podwójnej saszetce, ma delikatny zapach oraz żelową konsystencję. Produkt należy pozostawić na twarzy przez 10 minut, a następnie ściągnąć nadmiar wacikiem. Efekt po użyciu to nawilżona, miękka i gładka skóra. Polecam używać wieczorem, ponieważ rano, makijaż nałożony na cerę po kuracji tą maseczką źle się prezentuje.


5. BELL Kremowy róż do policzków
produkt pełnowymiarowy cena: 12,99 zł / szt.

Nie przypominam sobie, abym miała wcześniej styczność z kremowymi różami. Okazuje się, że całkiem dobrze się ich używa. Produkt od Bell nie tworzy plam, a tego się obawiałam. Ma ładny odcień, na policzkach prezentuje się bardzo dobrze. Twarz wygląda promiennie i zdrowo.


6. JADWIGA Polska papka do cery trądzikowej
produkt pełnowymiarowy cena: 30 zł / 30 ml

Miałam kiedyś kilka próbek tego produktu, ucieszyłam się, że na sprawą Shinyboxa będę mogła powrócić do tego kosmetyku. Jest to polski produkt stworzony na bazie białej glinki, alkoholu, cynku, talku i kamfory. Uwielbiam zapach, kamfory, a Wy? :-) Dopracowałabym opakowanie, nie do końca przemawia do mnie ta tubka z mało wygodnym dziubkiem. Produkt nakładam miejscowo i jestem zadowolona, ładnie goi zmiany, normalizuje funkcje skóry i nie podrażnia.


7. DELIA Krem do stóp Regulator potliwości
produkt pełnowymiarowy cena: 6,70 zł / 100 ml

Ten produkt pojawił się poraz drugi w Shinyboxie. Wcześniej miałyśmy okazję poznać go przy okazji listopadowej edycji z 2015 roku. Nie otworzyłam kremu, zostawię go na sezon letni.


8. GLOV Mini rękawica do poprawy makijażu
produkt pełnowymiarowy cena: 14,90 zł / szt.

Lubię Glov, średnia rękawica do zmywania makijażu twarzy zrobiła na mnie dobre wrażenie. Pamiętam, że po zużyciu jednej kupiłam następną. Jest to co prawda gadżet, ale taki, który dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry. W pudełku "Pani Wiosna" znalazłam mini rękawicę do poprawy makijażu. Zdecydowałam się jednak używać jej w połączeniu z wodą do demakijażu oczu, ponieważ do poprawek używam standardowo patyczka kosmetycznego, który w tej roli jest niezawodny (mały, precyzyjny). Mini rękawica jest ok, ale nie uważam, aby był to produkt typu "must have".




Marcowa "Pani Wiosna" została całkowicie wyprzedana.

W dalszym ciągu można zamawiać kwietniową edycję, która nosi nazwę "Spełnij marzenia".
Podrzucam Wam link: klik!
Pierwsza wysyłka już w przyszłym tygodniu! :-)
Zapowiada się świetnie. :-)




Jak wrażenia? :-) Wesołych Świąt!

sobota, 25 marca 2017

Shinybox: Pani Wiosna || Marzec 2017

W końcu nadeszła wiosna. Kolorowe krokusy, zieleniejąca się trawa, rozkwitające pąki na drzewach i lada chwila wyższe temperatury, to właśnie to na co czekałam. :-) W środę dotarł do mnie wyczekiwany, najnowszy Shinybox. Zestaw zapakowany w fantastyczne, pastelowe pudełko od razu przypadł mi do gustu. Zapraszam Was na prezentację produktów, które w tym miesiącu trafiły do naszych boxów.


Shinybox: 
Pani Wiosna || Marzec 2017





Każdy zestaw, bez wyjątku, składał się z 8 produktów, z czego aż 7 było pełnowymiarowych. Pośród nich znalazły się dwie nowości kosmetyczne oraz 4 marki, które za pośrednictwem "Pani Wiosna" po raz pierwszy pojawiły się w Shinyboxie.



1. LASHVOLUTION Serum do rzęs
produkt pełnowymiarowy cena: 79 zł / 3 ml

To najdroższy produkt w tym pudełku. Przez Ekipę Shinyboxa został określony mianem hitu kosmetycznego. Serum ma stymulować rzęsy, pobudzając je tym samym do wzrostu. Producent obiecuje gęstość, ograniczenie wypadania oraz to, że efekty będą widoczne już po 14 dniach użytkowania. Moje rzęsy są z natury długie, dlatego zastanowię się jeszcze czy będę testować ten produkt.


2. SCHWARZKOPF Suchy szampon Got2b
miniatura cena: 18,99 zł / 200 ml

Moja znajomość suchych szamponów jest bardzo mizerna. Z pewnością nie jest to kosmetyk, który na stałe funkcjonuje w mojej pielęgnacji. Ten produkt dostałyśmy w wersji pomniejszonej, opakowanie jest poręczne, myślę, że fajnie sprawdzi się na wyjazdach.


3. SCHWARZKOPF Szampon do włosów Schauma Nature Moments
produkt pełnowymiarowy cena: 10,99 zł / 400 ml

Kolejny szampon, tym razem klasyczny, płynny. Zastanawiałam się nad jego zakupem podczas ostatniej promocji w Rossmannie (1+1), ale ostatecznie postawiłam na Gliss Kur'a. Do mojego pudełka trafiła żółta wersja, czyli ta z miodem. Dawno nie miałam Schaumy, dlatego chętnie wypróbuję.


4. BIELENDA Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca Efekt Mezoterapii
produkt pełnowymiarowy cena: 2,60 zł / 2 x 5g

Do pudełek trafiły dwie wersje maseczki. Nawilżająca czyli "Efekt Mezoterapii", którą mam ja oraz wygładzająca "Mikrodermabrazja". Jako, że mam już ulubione produkty do złuszczania, to nawet fajnie, że dostałam tę wersję hydrożelową.


5. BELL Kremowy róż do policzków
produkt pełnowymiarowy cena: 12,99 zł / szt.

W kolorówce Bell można trafić na zadowalające kosmetyki. Czy ten kremowy róż się taki okaże, zobaczymy. :-) Ja dostałam ten w odcieniu 02. Kolor prezentuje się fajnie, ale jeszcze nie miałam okazji nałożyć go na policzki, więc wszystko przede mną.


6. JADWIGA Polska papka do cery trądzikowej
produkt pełnowymiarowy cena: 30 zł / 30 ml

Dawno temu miałam kilka próbek tego kosmetyku. Moje problemy z cerą były większe, a mała ilość produktu nie zdążyła mnie przekonać do samego produktu. W zasadzie cieszę się, że papka trafiła do mnie ponownie, tym razem w pełnym wymiarze. Zapamiętałam jej zapach i teraz fajnie do niego powrócić. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam aromat kamfory!


7. DELIA Krem do stóp Regulator potliwości
produkt pełnowymiarowy cena: 6,70 zł / 100 ml

Jestem trochę zdziwiona, bo ten produkt w Shinyboxie pojawia się już po raz drugi. Sprawdziłam - po raz pierwszy dostałyśmy go w listopadzie 2015 roku. W broszurce napisane jest, że mamy potraktować to jako prezent, więc wygląda na to, że to tylko dodatek do zestawu. Ostatnio podzieliłam się z mamą nadmiarem kremów do stóp, więc ten zostawię sobie w szufladzie.


8. GLOV Mini rękawica do poprawy makijażu
produkt pełnowymiarowy cena: 14,90 zł / szt.

Na koniec gadżet w postaci małej, poręcznej rękawicy do poprawy makijażu. Glov również pojawiła się już w Shinyboxie (marzec 2016). W tym wypadku bardzo się cieszę ponieważ lubię ich rękawiczki. Używałam już średniej do zmywania makijażu z twarzy (polecam) i mniejszej służącej do demakijażu oczu (może być, ale nie jest to coś, co wg mnie jest szczególnie potrzebne). Tym razem rękawica polecana jest do poprawek makijażu oczu. Sama nie wiem jak się sprawdzi, ale dam jej szansę. (Łapcie -15% zniżkę na Glov: MAGNET2017).




Chyba nie zdziwię Was jak napiszę, że edycja Pani Wiosna nie jest już dostępna.
Cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.

Wystartowała sprzedaż kwietniowych pudełek.
Zamówienia można składać na oficjalnej stronie Shinyboxa: klik!
Edycja nazywa się "Spełnij Marzenia" i będzie wysyłana jak zwykle w połowie następnego miesiąca.
Podpowiedzi odnośnie tego, co znajdzie się w boxach znajdziecie na fb SB: klik!



Dajcie znać, który produkt zrobił na Was największe wrażenie. :-)

środa, 20 sierpnia 2014

Bielenda: Color Control, Body Perfector CC Cream 10 in 1 (Multifunkcyjny krem korygujący)

Używacie produktów korygujących do ciała? Niby normalnym jest, że malujemy twarz, aby ukryć niedoskonałości, nadać jej świeżości i ładnego wyglądu. A co z pozostałą powierzchnią skóry? Co powiecie na kosmetyk pielęgnacyjny, który łączy właściwości nawilżające balsamu z kryjącymi korektora, który można zastosować na całe ciało?


Bielenda: 
Color Control, Body Perfector CC Cream 10 in 1





Opis producenta:

Innowacyjny, multifunkyjny krem CC 10w1 to niezastąpiony kosmetyk, który w sposób perfekcyjny łączy właściwości kryjące korektora do ciała i pielęgnacyjne balsamu. 
Skutecznie udoskonala wygląd skóry, maskuje niedoskonałości, ujędrnia, intensywnie nawilża. Rozświetlające mikropigmenty odbijają światło i błyskawicznie dodają skórze blasku. Lekka, nietłusta formuła szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Zawiera: kwas hialuronowy, koenzym Q10, masło kakakowe, witaminę E. 

Perfekcyjnie udoskonala wygląd skóry: 
1. Maskuje niedoskonałości: pajączki, przebarwienia, siniaki, blizny. 
2 Neutralizuje zaczerwienienia. 
3. Tonuje i ujednolica koloryt skóry. 
4. Dodaje satynowego blasku. 
5. Rozświetla i energetyzuje skórę. 
6. Intensywnie nawilża przez 24 h. 
7. Idealnie wygładza i ujędrnia ciało. 
8 Poprawia kondycję skóry. 
9. Nadaje ciału piękny, zdrowy wygląd. 
10. Zawiera naturalny filtr UV. 
Krem jest bezpieczny dla skóry wrażliwej. 0% parabenów, 0% sztucznych barwników, 0%



Produkt znajduje się w dużej, miękkiej butli z zakrętką, dodatkowo zabezpieczono go kartonikiem (na zdjęciach brak). Kosmetyk zapachowy, posiada zwartą konsystencję. Pojemność: 175 ml.






Opis kosmetyku jest dość obszerny, Producent obiecuje wiele. Kosmetyk stał się popularny jeszcze przed wakacjami i właśnie wtedy trafił w moje ręce. Z bliska i porządnie przyjrzałam się mu dopiero w okresie letnim, wiadomo, w ruch poszły krótkie spodenki i odkryte nogi.
Produkt ma łączyć zalety balsamu z zaletami kryjącego podkładu - jednym słowem - ma upiększać ciało.

Opakowanie jest wygodne, dozowanie nie stanowi problemu. Pamiętam, że pierwsze co zdziwiło mnie po ściągnięciu zakrętki, to barwa produktu. Jestem blada, latem nie opalam się jakoś szczególnie, nie lubię tego. W zasadzie byłam pewna, że koloryt tego kremu będzie dla mnie nieodpowiedni, za ciemny (kosmetyk występuje tylko w jednej wersji kolorystycznej). Mimo to, chciałam zobaczyć czy taki produkt może zdziałać coś w kwestii zakrycia siniaków, żyłek, podrażnień. Nałożyłam i przekonałam się, że specyfik nie barwi skóry jak typowy za ciemny podkład do twarzy. Balsam z Bielendy nadaje skórze blasku i kolorytu delikatnej opalenizny, nie pomarańczowej czy sztucznej. Nie jest to samoopalacz, ale trochę działa też w ten sposób, potrafi ożywić bladą skórę. Balsam nawilża, nie roluje się, nie ma też problemów z nadmiernym czy nieefektownym ścieraniem. Dobrze trzyma się powierzchni na której został zaaplikowany, ma przyjemny zapach. Nie zakryje widocznego siniaka, ale zneutralizuje jego kolor, ujednolici, nada skórze zdrowszy wygląd. Drobne niedoskonałości ukryje w sposób zadowalający. Plusów sporo, przechodzę do minusów, bo takie też są. Po pierwsze w balsamie zatopiono tysiące maleńkich drobinek, bardzo widocznych w słońcu. Tak, miał być to produkt rozświetlający, retuszujący, ale czy na prawdę koniecznym było umieszczać ich aż tyle? Nie wyglądają zbyt dobrze, mocno rzucają się w oczy, są wszędzie, lubią się przemieszczać. Produkt brudzi ubrania, nawet jeśli odczekamy odpowiednią ilość czasu aby wtopił się w skórę. Zdarzyło się, że za jego sprawą ubrudziłam moje ulubione białe spodenki (udało się je doprać). Kolejna sprawa - wydaje mi się, że trochę zapycha.
W przyszłym roku zdecyduję się wypróbować rajstopy w sprayu Sally Hansen, do tego produktu z Bielendy już raczej nie wrócę.




Dostępność: drogerie, markety, internet, lutowy ShinyBox (edit: lutowa edycja pudełek jest już wyprzedana)
Cena: ok. 22 zł / 175 ml






Dziewczyny, stosujecie tego typu produkty?

czwartek, 24 lipca 2014

Bielenda: Cukrowy peeling do ciała o zapachu winogron

Od kiedy kupiłam sobie specjalną szczotkę do masażu i złuszczania naskórka, trochę na bok odłożyłam stosowanie gotowych peelingów. Lubię je nadal, stosuję chociaż nie tak regularnie jak wcześniej. Szczerze mówiąc szczotka załatwia sprawę szybciej i konkretniej. Nie muszę też martwić się o wydajność, włosie po każdym użyciu zalewam wrzątkiem, walczę w ten sposób z ewentualnymi bakteriami, które mogłyby zalęgnąć się na włosiu. Taka rzecz może służyć dłuższy okres czasu, nie trzeba jej co rusz wymieniać.



Bielenda: 
Cukrowy peeling do ciała o zapachu winogron






Opis producenta:

Cukrowy peeling do ciała o zapachu winogrona to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry. Peeling ma wyjątkowe właściwości pielęgnujące, nawilżające i regenerujące
Skutecznie zmiękcza i odnawia naskórek, poprawia mikrokrążenie, ujędrnia i uelastycznia skórę. Intensywny zapach zmysłowego winogrona poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. Podaruj swojej skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym, pachnącym, zmysłowym i bardzo apetycznym.


Peeling znajduje się w okrągłym, plastikowym, zakręcanym słoiczku. Dostęp do kosmetyku dodatkowo zabezpieczono sreberkiem. Produkt koloru fioletowego, zawiera drobinki w postaci cukru.
Pojemność: 100g.




Peelingi z tej serii są Wam pewnie znane, były dostępne w Biedronce w okazyjnej cenie (nawet 3,99 zł / szt). Do wyboru mamy kilka wersji mianowicie: papaja, winogrono, arbuz. Chciałam kupić wszystkie trzy, ale w momencie kiedy pojawiła się obniżka ceny tych produktów, momentalnie zaczęło brakować ich na stanie sklepu. I chyba dobrze, że tak się stało.
Winogronowa propozycja pachnie wyraźnie, słodko, jednak dość ulotnie. Peeling ma zwartą konsystencję, w której zatopiono sporą ilość drobinek. Nie uważam aby był to killer wśród peelingów, wg mnie złuszczanie i moc drapania oscyluje na poziomie: średni. Na mokrej skórze ziarenka cukru dość szybko się rozpuszczają, dlatego tego typu specyfiki stosuję zwykle na suchym naskórku. Masowanie ciała jest wygodne, drapanie i złuszczenie skóry - odczuwalne, zauważalne. Ciężko wypowiedzieć się odnośnie wygładzenia naskórka, bo już na drugim miejscu w składzie znajduje się parafina, która zapewnia krótkotrwałe i przede wszystkim złudne działanie pielęgnacyjne. Scrub pozostawia na skórze tłusty film, którego bardzo nie lubię, czuję się wtedy niedomyta i koniecznym jest wzięcie drugiej kąpieli.
Do minusów zaliczam również niską wydajność, małą pojemność.

Lubię ładnie pachnące produkty, ale nie tylko dla zapachu je kupuję. W tym przypadku działanie pielęgnacyjne jest słabe, tłusta powłoka jaka pozostaje na skórze - irytująca, dlatego wydaje mi się, że nie powrócę już do kosmetyków z tej serii. Niestety, wg mnie produkt nie spełnia większości zapewnień Producenta.





Skład: 
Sucrose, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Silica, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) seed oil, Tocopheryl Acetate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 26100, CI 60725



Dostępność: Drogerie, supermarkety, internet
Cena: ok. 8 zł / 100 g




Stosowałyście peelingi z tej serii? Jaki zapach szczególnie przypadł Wam do gustu?

środa, 12 marca 2014

ShinyBox - recenzja lutowego pudełka

Tym razem o ShinyBoxie, opowiem Wam o lutowej edycji. Kiedy 17 lutego pokazywałam Wam na blogu zawartość pudełka, miałam dość mieszane uczucia, gdyż kosmetyki poza nazwą LoveBox zdawały się nie nawiązywać w żaden sposób do popularnego święta zakochanych, które przypada właśnie w tamtym okresie. Poniżej umieszczam krótkie opisy poszczególnych produktów, po przetestowaniu.

ShinyBox - LoveBox
luty 2014





Od lewej:

WHITE FLOWER'S EXPERIENCE - Maseczki błotne
W skład zestawu wchodzą 3 maseczki, każda jest przeznaczona do innego typu cery. Mi w udziale przypadła ta do cery problemowej, pozostałe dwie podarowałam Mamie (do cery suchej i anti-age). Maseczka starczyła mi na dwa użycia (pojemność 20 ml). Skóra po zmyciu produktu była miękka, gładka, miła w dotyku, ukojona i zmatowiona. Plus za krótki skład i 100% błota z Morza Martwego.


JOKO - Maskara Queen Size
Do tego produktu podeszłam dość sceptycznie gdyż słyszałam, że daje mizerny efekt. Jestem zwolenniczką wyraźnie podkreślonych rzęs, przywykłam do maskar Max Factora, a ostatnio Peggy Sage.
Joko nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia, maskara jest bardzo przeciętna, cena nie jest adekwatna do jakości. Zdecydowanie bardziej polecam tusze Lovely, są tańsze, a można stworzyć przy ich użyciu coś ładniejszego.


AROMATHERAPYBAR - Olejek do masażu i kąpieli
Lubię takie bajery dlatego szkoda, że w pudełku znalazła się tak mała buteleczka. Mój olejek (pomarańczowo-grejpfrutowy) pachnie bardzo przyjemnie, nie ma zbyt intensywnego aromatu, ale utrzymuje się on na skórze. Nadaje się zarówno do masażu (nie lepi się, łatwo się rozprowadza), jak i do kąpieli (uprzyjemnia pobyt w wannie). Delikatnie natłuszcza skórę, sprawia, że jest miękka. Minusem jest fakt, że nigdzie nie mogę znaleźć składu tego produktu.


GOLDWELL - Spray do włosów Big Finish
Marka jest mi znana, lubię ją, testowałam różne ich produkty i jest kilka, które zapadły mi w pamięć. ShinyBox oferował podobny produkt tej marki w jednym z wcześniejszych boxów (majowa edycja, StyleSign Gloss Magic Finish) i muszę przyznać, że z tamtego byłam bardziej zadowolona. Pamiętam, że lepiej utrwalał fryzurę. Mimo to, cieszę się, że go mam, lubię takie małe opakowania, mieszczą się w torebce, w każdej chwili można poprawić wygląd włosów. Kosmetyk nie obciąża, nie pozostawia osadu.


BIELENDA - Multifunkcyjny krem CC 10w1
Nigdy nie miałam takiego multifunkcyjnego kremu do ciała, dlatego byłam ciekawa jak się sprawdzi. Opakowanie właściwe jest spore i całkiem fajnie się prezentuje. Kolor na pierwszy rzut oka zdecydowanie dla mnie za ciemny, ale po rozsmarowaniu na skórze jego pigment gdzieś znika i pozostawia delikatny efekt opalenizny. Produkt przetestowałam dość pobieżnie, gdyż teraz nie jest mi potrzebny, zostawię go sobie na czas, kiedy będę nosić krótkie spodenki i spódniczki. Wypróbowałam go na skórze nóg i rąk, na skórę twarzy nie odważę się go nałożyć (moja buzia nie lubi takiego doboru składników). Ładnie pachnie, posiada lekką konsystencję, szybko się wchłania, dodaje blasku skórze, wyrównuje jej koloryt. Nie podrażnia, wydaje się być wydajny.




Pudełka są jeszcze dostępne,
znajdziecie je na stronie ShinyBox
w cenie 49 zł (kurier gratis)!




Jak oceniacie pudełko LoveBox?

poniedziałek, 17 lutego 2014

Shinybox - luty 2014

Jako, że luty jest miesiącem zakochanych, ShinyBox opatrzył tę edycję pudełek nową, chwytliwą nazwą - LoveBox. Poprzednie pudełko wywarło na mnie pozytywne wrażenie, dlatego tego samego oczekiwałam w tym miesiącu. Muszę jednak stwierdzić, że poza nazwą ani wygląd pudełka, ani zawartość nie kojarzy mi się ze świętem, które przypada 14 lutego. Jesteście ciekawe zawartości?

LoveBox
- luty 2014




Tym razem kartonik skrywa 4 pełnowymiarowe kosmetyki i jeden w wersji pomniejszonej. W boxie znalazłam również kilka ulotek rabatowych m.in. do sklepu eDrNona, Kukiczo i tradycyjnie do Answear.

BIELENDA
Multifunkcyjny krem CC 10w1
produkt pełnowymiarowy
(25 zł / 175 ml)



AROMATHERAPYBAR
Olejek do masażu i kąpieli
produkt pełnowymiarowy
(18 zł / 30 ml)



JOKO
Maskara Queen Size
produkt pełnowymiarowy
(26 zł / 6 ml)



GOLDWELL
Spray do włosów Big Finish
opakowanie 50 ml
(50 zł / 300 ml)



WHITE FLOWER'S EXPERIENCE
Maseczki błotne
produkt pełnowymiarowy
(19 zł / zestaw)




Opakowanie przyjemne dla oka, koloru fioletowego, mimo, że nie nawiązuje jakoś szczególnie do propagowanych w lutym serduszek, amorków i buziaczków - podoba mi się. Jest estetyczne i przyjemne dla oka. Szybko przejdę jednak do zawartości, bo nie o wygląd pudełka się tutaj rozchodzi. :-)
Fajnie, że lutowa edycja zawiera aż 4 produkty pełnowymiarowe i za to ogromny plus, chociaż nazywanie w ten sposób saszetek jest trochę niesprawiedliwe. Niemniej jednak akurat tych błotnych maseczek marki White Flower's jestem bardzo ciekawa i z pewnością zużyję tę przeznaczoną dla problematycznej cery. Wersja anti-age powędruje dla Mamy, a tą dla cery suchej prawdopodobnie obdaruję Mamę mojego Chłopaka.
Jeśli chodzi o Bielendę to początkowo myślałam, że jest to jakiś krem BB do twarzy, jednak okazuje się, że ten duży produkt widoczny na zdjęciach to krem korygujący do ciała o nazwie CC Cream Body Perfection. Sam opis produktu brzmi niezwykle kusząco, jestem ciekawa czy się sprawdzi. Jeżeli tak, to na pewno zostawię go sobie na wiosnę/lato. Spray marki Goldwell pojawił się już kiedyś, w jednej z archiwalnych edycji pudełek i polubiłam go, z chęcią zużyję i ten. Szkoda, że olejek AromatherapyBar nie ma intensywniejszego zapachu (mi trafiła się wersja orange&grapefruit) i większej pojemności, bo u mnie tego typu produkty bardzo szybko się zużywają. Ostatnim kosmetykiem jaki dołączono do pudełka jest tusz do rzęs marki Joko. Nie mam nic do tej marki, a ich maskar do tej pory jeszcze nie używałam - wypróbuję i ocenię, chociaż z tego co słyszałam jest słabiutki i oferuje bardzo mizerny efekt na rzęsach.




Jeśli macie ochotę na takiego boxa to pojedyncze opakowanie kosztuje niezmiennie 49 zł i dostępne jest na stronie ShinyBox. Jeśli natomiast chciałybyście dokonać zakupu męskich kosmetyków dla swojego Ukochanego możecie zastanowić się nad zestawem dla zakochanych w cenie 69 zł, tutaj więcej informacji: klik!




Jak oceniacie zawartość LoveBox'a?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...