Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CATRICE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CATRICE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 sierpnia 2017

Shinybox: Pool Party || Lipiec 2017 - recenzja

Wielkimi krokami nadchodzi sierpniowa edycja Shinyboxa. Już za dwa dni ruszy pierwsza wysyłka pudełek wypełnionych kosmetykami do testowania. Nie wyprzedzając jednak faktów, wróćmy jeszcze na chwilę do lipcowego boxa. Opowiem Wam, jak sprawdziły się u mnie produkty, które znalazłam w "Pool Party".


Shinybox: Pool Party || 
Lipiec 2017 - recenzja







W wakacyjnym pudełku ukryto 8 pełnowymiarowych produktów. Mój zestaw jest powiększony o odżywkę do włosów Schwarzkopf, z uwagi na fakt, że jestem jedną z Ambasadorek Shinyboxa. :-) ShinyMag widoczny na zdjęciach, to magazyn, który od teraz będzie regularnie, co miesiąc, trafiał w nasze ręce razem z kosmetykami do testowania.


KUESHI Żel aloesowy 99% 
produkt pełnowymiarowy 45 zł / 250 ml

Mój hit. Żel śwteitnie się wchłania, nawilża, regeneruje oraz likwiduje podrażnienie naskórka. Jest to produkt naturalny, stworzony w 99% z aloesu. Ma fajną galaretkową, gęstą konsystecję, która sprawia, że specyfik jest szalenie wydajny. Świetnie sprawdza się po wieczornym demakijażu bądź nałożony przed aplikacją makijażu. Polecam go Waszej uwadze, to bardzo dobry produkt. :-)


SYOSS Profesjonalny szampon do włosów SalonPlex 
produkt pełnowymiarowy 11,49 / 500 ml

Kometyki marki Syoss mają specyficzny zapach, który mi nie odpowiada. Z konsystencją szamponów jest lepiej, jest gęsta, dobrze rozprowadza się na włosach oraz tworzy odpowiedniej wielkości pianę. SalonPlex dobrze oczyszcza włosy, nie plącze, nie powoduje puszenia. Nie obciąża ani nie podrażnia skóry głowy. Szampon w moim odczuciu spełnia swoją funkcję.


CATRICE Żelowy lakier do paznokci 
produkt pełnowymiarowy 10,99 zł / szt. 

Fantastyczny lakier, wystarczy jedna warstwa, aby doskonale pokryć płytkę paznokci. Czerwień jest piękna, klasyczna, ponadczasowa. Emalia bez utwardzacza utrzymuje się około 3 dni na płytce, więc przeciętnie. Gdyby trwałość była nieco lepsza, byłby moim lakierowym faworytem. :-)

JOKO Baza pod makijaż Smooth Your Face 
produkt pełnowymiarowy 22,99 zł / szt. 

Przyznam szczerze, że zawsze przed nałożeniem silikonowej bazy na moją cerę mam duże wątpliwości. Moja skóra twarzy nie lubi takich produktów i nie sięgam po nie na co dzień. Zdecydowałam podarować ten produkt siostrze, która z powodzeniem może stosować taką warstwę pod makijaż. Lubi bazy ponieważ wygładzają i przedłużają trwałość makijażu.

CLEANHANDS Odświeżający żel do rąk 
produkt pełnowymiarowy 3,29 zł / 30 ml

Jest to żel odświeżający do rąk, który działa bez użycia wody. Ma lekką konsystencję, która łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Ma ładny zapach. Wrzuciłam go do terebki, ma mały gabaryt, dzięki któremu zmieści się nawet w małej kieszonce. Przydatny produkt.

VIPERA Hamster Błyszczyk 
produkt pełnowymiarowy 9,50 zł / szt.

Nie lubię tego typu błyszczyków, przeszkadza mi również jego forma. Kolor jak i również efekt jaki zapewnia ten produkt nie przypadł mi do gustu. Uważam, że nie jest warty zakupu. 

VIRTUAL Cień do powiek  
produkt pełnowymiarowy ok 5 zł / szt.

W przypadku cienia trochę lepiej aniżeli u poprzednika, choć też bez fajerwerków. Ma bardzo delikatny, liliowy kolor, jest lekki, dobrze się rozprowadza. Z trwałością słabo. Jeśli chodzi o cienie, to mimo wszystko staram się wybierać takie w paletach, łatwiej mi je przechowywać w toaletce.

EFEKTIMA Maska + peeling do stóp  
produkt pełnowymiarowy 2,59 zł / 2 x 7 ml

Nie spodziewałam się wiele od tego produktu, może dlatego miło mnie zaskoczył. Peeling bardzo dobrze wygładza, złuszcza zbędny naskórek, zaś maska nawilża i poprawia stan stóp. Nie jest to jednak efekt długotrwały dlatego warto regularnie powtarzać zabieg.



Na koniec kolejny hit. Oczyszczająca odżywka do włosów marki Schwarzkopf. BC Moisture Kick ma lekką formułę, dobrze się rozprowadza oraz spłukuje. Bardzo dobrze wygładza włosy, nie obciąża ani nie przyspiesza przetłuszczania się kosmyków. Ma fajną, dużą, półlitrową butelkę z dozownikiem. Pompka mogłaby podawać jednorazowo więcej produktu, bo trochę muszę się naklikać, aby uzbierać pożądaną ilość. Napiszę o tej odżywce osobną notkę, bo jest tego warta. :-)



Zestaw Pool Party został całkowicie wyprzedany.

Sierpniowy zestaw jest dostępny pod linkiem: klik!
Dowiedziałam się, że box będzie składał się z 8 produktów pełnowymiarowych. :-)
Po więcej informacji zapraszam na fb Shinyboxa: klik!



Dobrej niedzieli!

niedziela, 30 lipca 2017

Shinybox: Pool Party || Lipiec 2017

U mnie Shinybox w tym miesiącu bardzo późno. Niestety, tym razem, duży minus dla Poczty Polskiej i kuriera, który obsługiwał dostarczenie mojej paczki. Nie będę się rozwodzić nad szczegółami tej sytuacji, bowiem nie o tym temat dzisiejszego posta. :-) W błękitnym pudełku ukryto lipcową edycję Shinyboxa. Pokażę Wam, co znalazłam w moim zestawie. :-)




Shinybox: 
Pool Party || Lipiec 2017





W wakacyjnym pudełku ukryto aż 8 pełnowymiarowych produktów. Mój zestaw jest powiększony o odżywkę do włosów Schwarzkopf, z uwagi na fakt, że jestem jedną z Ambasadorek Shinyboxa. :-)
Pewnie zastanawiacie się co to jest za gazetka w błękitnym wydaniu. :-) ShinyMag to magazyn, który od teraz będzie regularnie, co miesiąc, trafiał w nasze ręce razem z kosmetykami do testowania. 
Standardowo, wypiszę jeszcze wszystkie marki produktów, które znalazłam w moim boxie: Syoss, Kueshi, CleanHands, Catrice, Vipera, Virtual, Efektima, Joko.








KUESHI Żel aloesowy 99%
produkt pełnowymiarowy 45 zł / 250 ml

Jeszcze przed pierwszą wysyłką Shinybox poinformował, że jednym z kosmetyków w lipcowej edycji będzie żelowy produkt od Kueshi. Już kilka razy na łamach mojego bloga wspominałam, że polubiłam tę markę ogromnie, dlatego obecność każdego kolejnego kosmetyku bardzo mnie cieszy. :-) W tym miesiącu otrzymałyśmy do przetestowania 99%-owy żel aloesowy, którego zadaniem jest utrzymywanie stałego nawilżenia, regeneracja i zapobieganie przesuszaniu i podrażnianiu skóry. Pierwsze spostrzeżenia jak najbardziej pozytywne! :-)

SYOSS Profesjonalny szampon do włosów SalonPlex
produkt pełnowymiarowy 11,49 / 500 ml

Swego czasu, jak jeszcze farbowałam włosy, to lubiłam sięgać bo produkty marki Syoss. Mają w ofercie fajny odcień blondu, po który sięgałam każdorazowo kiedy potrzebowałam odświeżyć kolor. Z szamponami nie miałam zbyt dużej styczności. Zdarzyło mi się może dwukrotnie użyć takowego będąc u siostry. Do pudełek trafiła wersja odbudowująca SalonPlex, która została stworzona z myślą o włosach uszkodzonych przez farbowanie, prostowanie i zabiegi stylizacyjne.

CATRICE Żelowy lakier do paznokci
produkt pełnowymiarowy 10,99 zł / szt. 

Do pudełek trafiły wymiennie dwa produkty marki Catrice. Ja otrzymałam żelowy lakier ICONails, a do części z Was trafiła maskara Efekt Sztucznych Rzęs Glam & Doll. Bardzo lubię lakiery marki Catrice, a czerwień to kolor ponadczasowy. Producent gwarantuje, że emalia utrzymuje się aż 7 dni bez lakieru nawierzchniowego! Chętnie to sprawdzę. :-)

JOKO Baza pod makijaż Smooth Your Face
produkt pełnowymiarowy 22,99 zł / szt. 

Wiem, że tego typu produkty fajnie wygładzają cerę oraz przedłużają trwałość makijażu, ale od jakiegoś czasu unikam nakładania tej dodatkowej warstwy kosmetyku na twarz. Smooth Your Face prawdopodobnie podaruję siostrze, bo wiem, że ona lubi efekt makijażu jaki tworzy się na takiej bazie.

CLEANHANDS Odświeżający żel do rąk
produkt pełnowymiarowy 3,29 zł / 30 ml

Jeśli zastanawiacie się co to za nowa marka ten Cleanhands, to spieszę z informacją, że jej Producentem jest Świt Pharma, która pojawiła się już kiedyś w Shinyboxie. Żel, który znalazłam w pudełku to antybakteryjny produkt do mycia dłoni bez użycia wody. Coś takiego zawsze przyda się w torebce, jak jesteśmy poza domem, a potrzebujemy szybko odświeżyć czy oczyścić skórę dłoni. Zobaczymy czy nie będzie wysuszał.

VIPERA Hamster Błyszczyk
produkt pełnowymiarowy 9,50 zł / szt.

W wakacyjnym pudełku Pool Party produkt od Vipery wystąpił wymiennie. Ja otrzymałam błyszczyk, część z Was róż bądź szminkę. Każdy z tych produktów mieści się w magnetycznej kostce, dzięki której po dołączeniu do niej kolejnej, można w stworzyć wybrany zestaw kolorystyczny. Przyznam szczerze, że ani forma, ani kolor, ani efekt, który tworzy ten produkt nie przypadł mi do gustu. Jak dla mnie produkt zupełnie nie godny uwagi.

VIRTUAL Cień do powiek 
produkt pełnowymiarowy ok 5 zł / szt.

Trafił do mnie okrągły cień w wersji mono w bardzo jasnym, delikatnie liliowym kolorze. Ma satynową konsystencję, jest lekki i dobrze nabiera się na pędzelek. Z trwałością słabo. Zobaczymy jak będzie współgrał z innymi cieniami nałożonymi na powiekę. 

EFEKTIMA Maska + peeling do stóp 
produkt pełnowymiarowy 2,59 zł / 2 x 7 ml

Na koniec pełnowymiarowy produkt w saszetce, która została podzielona na dwie części. W górnej znajduje się peeling do stóp, zaś w dolnej maska. W składzie peelingu znajdziemy m.in.:  kwas migdałowy oraz mlekowy i olej sojowy. Preparat ma przywrócić stopom ich zdrowy wygląd, pozostawiając skórę miękką i gładką. Maska to połączenie m.in.: gliceryny, mocznika, parafiny, wyciągu z bergamotki, masła Shea oraz Dermosoft Decalact. Ma intensywnie zmiękczać i dogłębnie nawilżać. 




Dodatkowo, otrzymałam micelarną odżywkę oczyszczającą do włosów marki Schwarzkopf. To ten sam produkt, który w czerwcowej edycji Shinyboxa trafił do nas w pomniejszonej wersji. Miniaturka zrobiła na mnie dobre wrażenie (szczególnie pod względem wygładzenia włosów) i żałowałam, że tak szybko mi się skończyła. Ogromnie cieszę się, że dostałam ją w pełnym wymiarze, teraz na spokojnie będę mogła sprawdzić jej działanie. Butelka została zaopatrzona w dozownik, który z pewnością ułatwi aplikację.




Tak prezentuje się lipcowy zestaw Pool Party. :-)
Jest jeszcze dostępny, o tutaj: klik!

Shinybox poinformował już o kolejnej, sierpniowej edycji, obok której raczej nie uda się przejść obojętnie. :-) 
"Beauty Jungle" to... zestaw, którego minimalna wartość to aż 400 zł!
Same przyznajcie, że przy kwocie 49 zł (+kw) jaką należy zapłacić za pudełko, to fantastycznie opłacalna inwestycja. :-)
Na fb Shinyboxa będą sukcesywnie pojawiać się podpowiedzi odnośnie marek i rodzajów kosmetyków, które trafią do pudełka. Warto zaglądać: klik!



Co powiecie na tak skomponowany zestaw kosmetyków? :-)

niedziela, 16 października 2016

Shinybox: Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016 - recenzja

Wrześniowe pudełko zrobiło na mnie dobre wrażenie i dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków, które znalazłam w środku. Mój box, to wersja bix size czyli powiększona. Klientki, które zdecydowały się zamówić subskrypcję bądź dowolny pakiet (rozpoczynający się od sierpnia) miały pewność, że wrześniowe pudełko trafi do ich rąk właśnie w takiej wersji. Pozostałe Panie otrzymały pudełko standardowe.


Shinybox: 
Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016 - recenzja 




Ideą wrześniowego pudełka ShinyBox jest kompleksowe zadbanie o siebie i swoje ciało. Obok produktów pielęgnacyjnych i kolorówki znalazłam w pudełku dodatkowe produkty w postaci np. programu dietetyczno-treningowego, podwójnego zaproszenia na trening do Jatomi czy naturalnej przekąski w formie proteinowego batonika. W tej edycji znalazłam aż 14 produktów (11 pełnowymiarowych). Trzy z nich to nowości kosmetyczne! Marki, które zasiliły tego boxa to: Sportdefinition, Noble Health, Vivio, Constance Carol, Calypso, Dove, Stenders, Cztery Pory Roku, Catrice, Auriga, Charmina Rose, Ziaja, Schwarzkopf, Fresh Juice.








1. CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane masło do skórek i paznokci 7 zł / 15 ml

Już pierwsze zastosowanie masełka zrobiło na mnie wrażenie. Tuż po aplikacji skórki przy paznokciach wyglądają na nawilżone, zadbane, nie rzucają się w oczy. Produkt szybko się wchłania, ładnie pachnie. Opakowanie jest przyjemne dla oka, zachowane w uroczej, lawendowej kolorystyce.
Produkt zdecydowanie na plus.

2. SCHWARZKOPF - Szampon Essence Ultime Cavior 22,99 zł / 250 ml

Drugi produkt i kolejny zachwyt? Tak! Szampon świetnie się pieni, niewielka ilość wystarczy aby obietnice Producenta zostały spełnione. Produkt odpowiednio myje włosy i uwaga (!) sprawia, że lepiej się rozczesują mimo niezastosowania odżywki. Pełną recenzję przeczytacie tutaj: klik!
Ja ze swojej strony gorąco polecam.

3. ZIAJA - Multimodeling Balsam do ciała wysmuklający uda, brzuch i pośladki 15 zł / 270 ml

Produkt ma lekką konsystencję, którą łatwo rozsmarować na powierzchni ciała. Szybko się wchłania i ładnie pachnie. Początkowo myślałam, że balsam będzie rozgrzewał bądź mocno chłodził skórę - żadnego z tych efektów nie zaobserwowałam i nawet lepiej. Cudów nie ma, każdy kto zdaje sobie sprawę z tego, że stosowanie tego typu produktów solo nie przyniesie spektakularnych rezultatów nie powinien być zawiedziony. Mimo to regularnie aplikowany napina skórę oraz minimalizuje uczucie napięcia zmęczonych nóg.

4. VIVIO - Nasiona Chia 5,50 zł/ 150 g

Nasiona Chia dodaję do owsianki, koktajlu, zupy-krem, a nawet sypię na kanapki. Lubię takie rzeczy i zdaję sobie sprawę, że nasiona są bardzo zdrowe - to naturalne źródło błonnika, witamin oraz składników mineralnych.

5. FRESH JUICE - Żel pod prysznic 8,99 zł / 500 ml

Żeli pod prysznic nigdy za wiele. :-) Szybko się zużywają dlatego warto mieć jakiś zapas w komodzie. Ten marki Fresh Juice nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych tego typu produktów dostępnych na rynku kosmetycznym. Oczyszcza, ładnie pachnie i tyle. Nie zdecyduję się na jego zakup w przyszłości.

6. DOVE - Kuszący olejek do mycia ciała 18 zł / 200 ml

Tutaj jest lepiej niż w przypadku powyższego kosmetyku. Musicie jednak wziąć pod uwagę, że bardzo lubię produkty Dove i raczej mnie nie zawodzą. :-) Olejek ładnie pachnie, w kontakcie z wodą delikatnie się pieni. Dobrze oczyszcza, pozostawia skórę miękką i nawilżoną. Zawiera 55% odżywczych olejków pielęgnacyjnych w tym olej arganowy. Kosmetyk godny wypróbowania.

7. STENDERS - Balsam do ust 19,99 zł / szt.

Markę Stenders poznałam za sprawą Shinyboxa i jestem za to bardzo wdzięczna. Ich kosmetyki są fantastyczne. :-) Podobnie jest z tym balsamem do ust. Ma kremową konsystencję, która lekko rozprowadza się na skórze. Balsam pięknie zmiękcza, nawilża, wygładza, sprawia, że usta ładniej się prezentują. Mam wersję grejpfrutową, ciekawe jak pachnie żurawinowa i kawowa. :-)

8. CATRICE - Lakier do paznokci Ultimate Nail 7 zł/ 15 ml

Tego typu kolor lakieru przyda się każdej kobiecie. Czerwień jest ponadczasowa, klasyczna, pasuje do wszystkiego. Lakier dobrze kryje i zapewnia wykończenie z wysokim połyskiem.

9. AURIGA - Rozświetlające serum anti-aging Flavo-C 10,49 zł / 10 ml

Tego kosmetyku jeszcze nie otworzyłam, ale jestem go bardzo ciekawa. Chcę zużyć inne produkty, które mam aktualnie otwarte. :-)

10. CHARMINE ROSE - Krem NCBS z kwasami 60, 80 zł / 50 ml

Ta miniaturowa tubka, to krem z kwasami migdałowym i salicylowym. Produkt stosuję tylko miejscowo, w przypadku pojawienia się jakiejś zmiany na skórze. Kosmetyk zmniejsza powstałe "niespodzianki", trochę je wysusza. Nie działa jednak u mnie tak spektakularnie jak Effaclar Duo.

11. COSTANCE CAROL - Kredka do oczu Kohl 8,60 / szt.

Kredkę zdecydowałam się podarować komuś innemu. Ja sama nie byłabym z niej zadowolona, lubię miękkie, czarne jak smoła kredki. Ta jest dość twarda, a intensywność jej czerni pozostawia wiele do życzenia.

12. CALYPSO - Gąbka Active Peeling 5,96 / szt.

Fajny gadżet! W gąbce zatopiono drobinki peelingujące, które podczas mycia i masażu skóry mają za zadanie złuszczyć martwy naskórek. Nie jest to mocny zdzierak, więc bez obaw, krzywdy sobie nie zrobicie. Gąbka szybko schnie, ma poręczny kształt, uważam że to fajny gadżet, który może się przydać także na wyjazdach.

13. SPORTDEFINITION - Baton Proteinowy That's The Whey Sticks 4 zł / 30 g

Batonik zjadłam na pół z moim Chłopakiem zaraz po zrobieniu zdjęć. Obojgu nam smakował, nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z podobną przekąską. Miała oryginalny wygląd oraz smak. Dostałam wersję waniliową z masłem orzechowym, na bazie naturalnych składników.

NOBLE HEALTH - Program dietetyczno-treningowy 99 zł / pakiet Silver 3 mc

Na zdjęciu zabrakło płyty CD zawierającej profesjonalny 13 tygodniowy program, który ma kompleksowo zadbać o nasze ciało. Płytę podarowałam siostrze, która wiem, że korzysta z porad i przepisów na niej zawartych.



Po przetestowaniu kosmetyków, nadal podtrzymuję, że zawartość jest świetna i proszę Shinyboxie o więcej takich zestawów! :-)
Jeżeli Wy też chcecie otrzymać taki komplet prduktów, to pudełka są jeszcze dostępne, 
możecie je kupić tutaj: klik!



Macie swojego ulubieńca wśród wrześniowej edycji? :-)

sobota, 24 września 2016

Shinybox: Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016

Hasło przewodnie wrześniowego Shinyboxa to: Your Beauty Body Choice. Pudełka występowały w dwóch rozmiarach - standardowym oraz powiększonym. Klientki, które zdecydowały się zamówić subskrypcję bądź dowolny pakiet (rozpoczynający się od sierpnia) miały pewność, że wrześniowe pudełko trafi do ich rąk w wersji BIG SIZE, o której poniżej. :-)



Shinybox: 
Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016












Ideą wrześniowego pudełka ShinyBox jest kompleksowe zadbanie o siebie i swoje ciało. Obok produktów pielęgnacyjnych i kolorówki znalazłam w pudełku dodatkowe produkty w postaci np. programu dietetyczno-treningowego, podwójnego zaproszenia na trening do Jatomi czy naturalnej przekąski w formie proteinowego batonika.
W tej edycji znalazłam aż 14 produktów (11 pełnowymiarowych). Trzy z nich to nowości kosmetyczne!
Marki, które zasiliły tego boxa to: Sportdefinition, Noble Health, Vivio, Constance Carol, Calypso, Dove, Stenders, Cztery Pory Roku, Catrice, Auriga, Charmina Rose, Ziaja, Schwarzkopf, Fresh Juice.



SPORTDEFINITION - Baton Proteinowy That's The Whey Sticks 4 zł / 30 g

Batonik zjadłam od razu po przygotowaniu zdjęć do tej prezentacji. :-) Dostałam wersję waniliową z masłem orzechowym, na bazie naturalnych składników. Bardzo fajna przekąska, polecam.


NOBLE HEALTH - Program dietetyczno-treningowy 99 zł / pakiet Silver 3 mc

Płyta CD zawiera profesjonalny 13 tygodniowy program, który ma kompleksowo zadbać o nasze ciało. Zawiera treningi, przepisy oraz porady. Chętnie odpalę płytę, aby sprawdzić zawarte na niej propozycje.


VIVIO - Nasiona Chia 5,50 zł/ 150 g

Tematyka zdrowego odżywiania nie jest mi obca, razem z moim Chłopakiem staramy się wybierać produkty, które jak najlepiej służą naszym organizmom. Nasiona Chia są naturalnym źródłem błonnika, witamin oraz składników mineralnych, pewnie zużyjemy je do koktajlu, musli czy owsianki.


COSTANCE CAROL - Kredka do oczu Kohl 8,60 / szt.

Chętnie sięgam po czarne kredki oraz eyelinery w płynie. Świetnie podkreślają oko, dlatego niemal codziennie rysuję kreskę na górnej powiece. Producent deklaruje, że jest to produkt wodoodporny - sprawdzę to. :-)


CALYPSO - Gąbka Active Peeling 5,96 / szt.

Lubię gąbki Calypso, całkiem fajny pomysł, aby dorzucić taki gadżet do boxa. Wersja Active Peeling zawiera bogatą kompozycję granulek, która ma zapewnić nam delikatny peeling (nawet wrażliwej twarzy). 


DOVE - Kuszący olejek do mycia ciała 18 zł / 200 ml

Bardzo lubię żele pod prysznic marki Dove, jestem ciekawa jak sprawdzi się olejek. Podobno pod wpływem wody zmienia się w kremową piankę, która łagodnie usuwa zanieczyszczenia. 


STENDERS - Balsam do ust 19,99 zł / szt.

Coraz bardziej lubię markę Stenders. Tym razem mam okazję poznać ochronny balsam do ust w wersji grejpfrutowo-pigwowej. Dostępne są jeszcze dwie: żurawinowa oraz kawowo-śmietankowa.


CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane masło do skórek i paznokci 7 zł / 15 ml

Produkt już na pierwszy rzut oka bardzo fajnie się prezentuje. Masełko ma dbać o suche i osłabione skórki wokół paznokci. Pierwsza myśl? Coś dla mnie - zobaczymy czy produkt jest skuteczny.


CATRICE - Lakier do paznokci Ultimate Nail 7 zł/ 15 ml

Lakier użyłam od razu. Ma piękną ponadczasową, czerwoną barwę i bardzo ładne wykończenie z wysokim połyskiem. Z pewnością jeszcze nie raz pomaluję nim paznokcie.


AURIGA - Rozświetlające serum anti-aging Flavo-C 10,49 zł / 10 ml

W maleńkiej buteleczce znajduje się serum łączące siłę 8% witaminy C i 30% wyciągu Ginkgo Biloba, które ma stymulować syntezę włokiem kolagenu i elastyny oraz rozjaśniać skórę.


CHARMINE ROSE - Krem NCBS z kwasami 60, 80 zł / 50 ml

Dostałam miniaturę kremu z kwasami (substancje aktywne m.in: k.migdałowy, salicylowy, glukonolakton) jestem niesamowicie zadowolona, że to właśnie ta wersja trafiła do mojego pudełka. Pozostałe dwa warianty to: krem hipoalergiczny SPF 30 i krem wypełniająco-modelujący.


SCHWARZKOPF - Szampon Essence Ultime Cavior 22,99 zł / 250 ml

To nowość marki Schwarzkopf i cieszę się, że mogę ją wypróbować. W pudełku znalazłam również kupon zniżkowy do wykorzystania w Rossmannie, który upoważnia do 30% rabatu na produkty z tej serii.


FRESH JUICE - Żel pod prysznic 8,99 zł / 500 ml

Ten produkt dostępny był tylko w wersji big size. Ja dostałam całkiem fajnie pachnącą wersję z avocado. Chętnie testuję żele pod prysznic dlatego i ten znajdzie się na półce w mojej łazience.


ZIAJA - Multimodeling Balsam do ciała wysmuklający uda, brzuch i pośladki 15 zł / 270 ml

W tym przypadku mogłyśmy trafić na skakankę, reduktor pierwszych rozstępów oraz - to co dostałam ja - balsam wysmuklający uda, brzuch i pośladki. Do marki Ziaja powróciłam za pośrednictwem bardzo udanej serii Liście Manuka. Fajnie, że w boxie pojawił się w końcu tego typu produkt modelujący.





Dzięki temu, że jestem Ambasadorką marki Shinybox, mam dodatkowo możliwość przetestować jeden z produktów marki Colway. Wiem, że część z Dziewczyn otrzymała serum do twarzy i ciała, ja mam możliwość wypróbować krem do rąk z serii Hydro. Póki co odsyłam Was do strony z opisem produktu: klik! Strona Colway: klik! Ja zabieram się za testowanie, aby w kolejnym poście móc przedstawić Wam jego mocne i słabe strony. :-)


Zawartość pudełka ogromnie mi się spodobała. 
Jeżeli Wam również, to jeszcze macie możliwość aby zamówić je dla siebie: klik! 



 Koniecznie dajcie znać co sądzicie o Your Body Choice. :-)

środa, 18 grudnia 2013

Catrice: Camuflage Cream (kamuflaż w kremie)

Niełatwo go zdobyć, bo najjaśniejszy odcień bardzo szybko znika ze sklepowych półek. W internecie porównywany jest jako zamiennik kamuflażu Kryolan-u w dużo niższej i przystępniejszej cenie. Dzisiaj o bardzo kryjącym produkcie od Catrice.



Catrice,
Camouflage Cream





Opis producenta:

Korektor w kremie. Doskonale maskuje popękane naczynka, drobne blizny, przebarwienia skóry i plamki. Tekstura o wysokim stopniu krycia idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości.
 Poręczne opakowanie sprawia, że korektor jest łatwy w użytkowaniu. 
Doskonale sprawdza się w szybkiej poprawie makijażu.




Produkt znajduje się w niewielkim, okrągłym słoiczku. Dostępny tylko w 3 kolorach. Pojemność 3g. Data przydatności: 6 miesięcy od momentu otwarcia.



      



Nigdy nie miałam w swojej kosmetyczce, produktu tak mocno kryjącego mimo, że na pewno niejednokrotnie by się przydał. Przeczytałam o nim w internecie i zapragnęłam spróbować jak poradzi sobie na mojej skórze. Poszukiwania nietrwały zbyt długo, ale przyznaję, ze w pierwszej Naturze nie uświadczyłam tego kamuflażu. Dziewczyny w internecie narzekają na bardzo słabą dostępność i faktycznie - mogę to potwierdzić.

Po pierwszym użyciu nie byłam zadowolona z efektu, jednak po jakimś czasie przekonałam się do niego bardziej, choć przyznaję, że nie jest to produkt, po który sięgam dzień w dzień, ale o tym za chwilę.

Kamuflaż ma bardzo zbitą i gęstą, ale wciąż kremową konsystencję, dobrze przylega do skóry, ja nakładam go pędzelkiem choć z powodzeniem uda się również wklepywanie go palcem. Wybrałam kolor najjaśniejszy (010 Ivory), poza nim, dostępne są jeszcze tylko dwa inne, jak więc da się zauważyć - kolorystyka jest dość uboga. Dodam, że posiadany przeze mnie odcień wyjątkowo ładnie prezentuje się na zdjęciach, bo i na moich i na zdjęciach innych blogerek ukazuje się jako jasny, piękny beżyk, w rzeczywistości jednak jest nieco ciemniejszy, nie tak neutralny, powiedziałabym nawet też mniej żółty, lekko odcina się od mojego kolorytu skóry.
Na szczęście nie ciemnieje w ciągu dnia.




Produkt ten, jest silnie kryjący i ładnie radzi sobie z zakryciem nawet intensywnego zaczerwienienia. Nie polecam go jednak do nakładania na większe obszary skóry, a także pod oczy (choć i do tego używają go dziewczyny) gdyż jest ciężki, podkreśla nierówności, a także suche skórki. Można popróbować z bardzo cieniutką warstwą, ja jednak wolę w te miejsca nakładać lżejsze produkty, w zasadzie wystarczają mi sproszkowane minerały.

Wyczytałam w internecie, że produkt ma sporo zapychaczy typu parafina i olej mineralny. Nie potwierdzam tych informacji gdyż na opakowaniu nie ma składu, mnie osobiście kamuflaż nie zapchał, ale stosuję go tylko na pojedyncze, problemowe, mocno zaczerwienione miejsca, jeżeli takie się pojawią. Wydaje mi się, że produkt lekko je podsusza.

Podsumowując, kryje idealnie, jest troszkę widoczny na skórze (pod minerałami), podkreśla suche skórki. Mała ilość kolorów sprawia, że może zdarzyć się tak, że nie każdy znajdzie coś dla siebie, w szczególności bladolice. Długo utrzymuje się na twarzy, myślę, że przyda się na większe wyjścia, podczas kiedy nie mamy idealnej buzi (czytaj: bardziej niż zwykle czerwone, pojedyncze niespodzianki) a będziemy np. fotografowane i chcemy lepiej wyglądać. Może być stosowany w duecie z minerałami - przetestowałam. Wydaje mi się że w tej cenie na naszym rynku nie ma podobnego produktu, dlatego możecie spróbować, może akurat podzielicie pozytywne opinie krążące w internecie, ja jednak mam dość mieszane odczucia.
Krótka data przydatności sprawia, że na pewno nie zużyję go w czasie 6 mc.


Dostępność: Natura
Cena: 13 zł / 3 g




edit.

Na blogu rajskiespa znalazłam skład tego produktu. Nie zadowala i faktycznie, używany regularnie może powodować pogorszenie się stanu cery. Dlatego polecam używać go z rozwagą.

Skład:

ricinus communis (castor) seed oil, isopropyl myristate, bis-diglyceryl polyacyladipate- 2, cera alba (beeswax), petrolatum, silica, talc, paraffin, propylene glycol stearate, ozokerite, candelilla (euphorbia cerifera) wax, carnauba (copernicia cerifera) wax, isopropyl isostearate, paraffinum liquidum (mineral oil), allantoin, peg-8, tocopherol, ascorbyl palmitate, citric acid, ascorbic acid, phenoxyethanol, ci 77491, ci 77492, ci 77499 (iron oxides), ci 77891 (titanium dioxide).




Używałyście już kamuflażu z Catrice?

poniedziałek, 21 października 2013

Zakupy kosmetyczne, wymiana i facebookowa wygrana

Jak w temacie - dzisiaj o moich nowościach kosmetycznych, które przywędrowały do mnie w ostatnim czasie. W poście znajdziecie zarówno pielęgnację jak i kolorówkę.


Nowości w mojej kosmetyczce






Zacznę od pielęgnacji, zdjęcia ze zbliżeniem na poszczególne produkty znajdują się poniżej.







Sylveco, balsam brzozowy z betuliną.
To moja wygrana w konkursie facebookowym, z której jestem niesamowicie zadowolona. Markę - choć znaną mi od dawna z internetu - poznałam na własnej skórze dopiero w zeszłym miesiącu za sprawą lekkiego kremu nagietkowemu. Z jego działania moja cera jest bardzo zadowolona. Teraz kolej na przetestowanie naturalnego, nawilżającego balsamu. Dostałam również kilka próbek w saszetkach.

Deba, Bio Vital, Volume Shampoo
Wiele z nas kojarzy tę markę za sprawą Shiny Boxa, w którym jakiś czas temu znalazłyśmy kremy do rąk. Teraz, kiedy szampony i odżywki dotarły do Biedronek, zdecydowałam się na jeden kosmetyk - wybrałam szampon dodający objętości włosom. Jestem po pierwszym użyciu i to co mogę już teraz stwierdzić - przyjemnie pachnie, ale na moich włosach słabo się pieni. Poużywam dalej i dam znać jak się sprawuje.

Bielenda, Awokado, 2-fazowy płyn do demakijażu oczu
Mimo, że produkt jest Wam pewnie znany, to ja używam go po raz pierwszy. Jeśli miałabym porównać go do słynnego micela BeBeuaty, który właśnie mi się skończył, to powiedziałabym, że makijaż oczu wersja awokado zmywa słabiej. Przyznam szczerze, że nie przepadam za dwa-fazówkami, a to za sprawą niemiłej przygody z Ziają, która to okropnie podrażniła mi okolice oczu. Bielendzie dam jednak szansę, z uwagi na bardzo dobre oceny krążące w internecie.


Savon Noir, czarne mydło peelingujące
Jakiś czas temu pokazywałam Wam w poście zakupowym ten produkt. Opakowanie, które widzicie na powyższym zdjęciu, to efekt wizażowej wymiany. Jestem z tego mydła bardzo zadowolona, dlatego zdecydowałam się zrobić niewielki zapas i kiedy nadarzyła się okazja, stałam się jego posiadaczką. Mimo, że nie pachnie najprzyjemniej, to rewelacyjnie oczyszcza skórę!



I kolorówka. :-)





Annabelle Minerals, mineralny podkład kryjący
Jedno opakowanie już zużyłam, drugie niedawno kupiłam, a trzecie (to powyżej) jest efektem wymiany. Uwielbiam minerały, zmieniam marki, testuję, sprawdzam jak będą sprawowały się na mojej problematycznej skórze. Po zachwytach nad Lily Lolo, przyszedł czas na zachwalanie Annabelle Minerals, które w mojej opinii w porównaniu do tych pierwszych (połączywszy z korektorem), wypadają zdecydowanie lepiej. Bardzo ładnie kryją, dobrze się trzymają, znalazłam swój idealnie dobrany odcień (Golden Fairest), dobrze współdziałają z moją cerą. Pudełeczko widoczne na zdjęciu ma pojemność 10g, a w sprzedaży są też mniejsze - 4g.

Max Factor, 2000 Calorie, tusz do rzęs
Bestseller! :-) Mój pierwszy tusz 2000 Calorie kupiłam wiele lat temu i pamiętam, że używałam go przez długi okres czasu. Lubię do niego wracać. Używałam już wielu maskar Max Factora, mam do nich słabość. Jeśli chodzi o 2000 Calorie to jest to tusz posiadający idealną czerń, bardzo dobrze pogrubia i wydłuża rzęsy, jest trwały i daje bardzo wyrazisty efekt - taki jaki lubię. :-)

Earthnicity Minerals, mineralny podkład matujący
Niedawno EM na swoim facebooku w ramach promocji marki, rozdawali próbki swoich podkładów. Każdy zainteresowany mógł za darmo otrzymać wybrany przez siebie odcień kosmetyku, mi trafiły się trzy (swatch jest tutaj). Kolor, który wybrałam dla siebie (Honey Beige) pasuje do mojej cery, jest to jasny, żółtawy odcień. Podkład fajnie kryje zaczerwienienia, daje satynowe wykończenie, konsystencja nie jest sucha, zaciekawił mnie. Próbki są niestety malutkie dlatego to tyle z mojej recenzji. ;-)

Catrice, kamuflaż
Ten produkt zainteresował mnie po przeczytaniu kilku opinii na jego temat w internecie, dlatego przed weekendem zdecydowałam się na jego zakup. Niełatwo trafić w Naturze na najjaśniejszy odcień, ponieważ kamuflaż w tym odcieniu jest szybko wykupowany przez klientki. Ja kupiłam go dopiero w trzeciej Naturze, do której pojechałam. Używanie go z minerałami niestety nie zdaje chyba egzaminu, kamuflaż przebija mi z lekka spod minerałów, nie dopasowuje się do mojego odcienia skóry. Dwie różne konsystencje sprawiają, że produkty nie zlewają się idealnie w całość. No nic, poużywam go jeszcze (próbowałam dopiero dwukrotnie), może źle go nakładam albo rozcieram - spróbuję z innym pędzelkiem. Sprawdzę też, jak poradzi sobie w duecie z podkładem z Pharmaceris.

Pharmaceris, fluid intensywnie kryjący
O tym podkładzie pisałam Wam już w zeszłym roku. Ma ubogą kolorystykę, ale najjaśniejszy odcień sprawdzi się przy jasnych cerach - u mnie stapia się ze skórą. Podkład dobrze kryje i nie zapycha mojej cery. Używam go w zależności od potrzeb na przemian z minerałami. Pisałam o nim tutaj, zachęcam Was do przeczytania recenzji, jest tam także zdjęcie porównujące kolor 01 ivory do 02 sand. Jestem z niego zadowolona.

Róże mineralne
Jako fanka minerałów uwielbiam także róże w takiej formie. Na zdjęciu widać trzy próbki, które otrzymałam jako gratis do wymiany. ;-)


Pharmaceris, Puri Sebostatic, seria T - Trądzik


Powoli kończąc, pokażę Wam jeszcze dwa produkty jakie otrzymałam do przetestowania od Pani Eriski. Są to nowości z serii T do walki z trądzikiem. Ten produkt po lewej to Oczyszczający Dermo-Peeling, a buteleczka obok mieści Oczyszczający płyn bakteriostatyczny z 2% kwasem migdałowym. Jako, że mam problematyczną cerę, te produkty wydają się być idealnie dobrane do obecnych potrzeb mojej cery. Zobaczymy jak sprawdzi się podczas użytkowania. W maju tamtego roku pisałam Wam o innym produkcie z tej zielonkawej linii T - piance oczyszczającej, byłam z niej zadowolona. jeśli macie chęć, to zapraszam do zapoznania się z moją opinią, która jest tutaj - klik!






Znacie któryś z tych produktów? :-)


sobota, 1 grudnia 2012

Catrice: Ultimate Nudes (lakier do paznokci kolor 090)

Znacie lakiery z serii Ultimate Nudes? Choć nie wiem czy są jeszcze w sprzedaży dopiero niedawno miałam okazję je poznać. Miało to miejsce za sprawą wizażowej wymiany.


Catrice
Ultimate Nudes, kolor 090 Karl Says Tres Chic





Szczerze mówiąc, nie potrafię jednoznacznie stwierdzić czy lubię ten lakier. Podoba mi się jego kolor i przy odpowiednim pomalowaniu wygląda fajnie. Jeśli miałabym go określić to powiedziałabym, że to nieco brudnawy róż, pastelowy, z domieszką fioletu. Aplikacja nie należy do najprzyjemniejszych. Po pierwsze pędzelek: nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak dużym, grubym i płaskim. Maluje się nim średnio, poprawki przy brzegach paznokci są trudne do wykonania. Lakier należy do tych gęstszych, jest dość tępy, potrafi smużyć. Na zdjęciu widać dwie warstwy emalii więc nie jest źle. Trwałość? Wytrzymuje około 3 dni. Nie rozmazuje się przy zmywaniu, nie barwi płytki. Jest wydajny.
Mam z tej serii jeszcze kolor nude, ale pokażę Wam go innym razem. :-)


Plusy:
+ pojemność
+ kolor
+ wydajność
+ nie barwi płytki
+ łatwo się zmywa

Minusy:
- zbyt duży i szeroki pędzelek
- smuży
- gęsty, tępy

Dostępność: (ta seria jest jeszcze dostępna?) Drogerie Natura
Cena: ok. 10 zł /10 ml



A jak Wam się podoba? Używałyście lakierów z tej serii?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...