Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clarena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clarena. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Inspired By Joanna Krupa - recenzja

Nadszedł wyczekiwany moment na zrecenzowanie pudełka Inspired By Joanna Krupa. Ilość produktów robi wrażenie, żadne z obecnie oferowanych pudełek na rynku kosmetycznym, nie może pochwalić się tak rozbudowaną ofertą, jaką możemy znaleźć w ofercie boxów tworzonych przez Gwiazdy. Pudełka z poprzednich edycji skomponowały m.in.: Ewa Chodakowska, Charlize Mystery czy Kasia Tusk. Przejdźmy do recenzji kosmetyków, które są już ze mną od ponad trzech miesięcy, zapraszam!




Inspired By Joanna Krupa - recenzja








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear.  Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia.


Zestaw od Joanny Krupy jest ciężki i wypełniony po brzegi. Znajdują się w nim kosmetyki głównie pielęgnacyjne, ale nie zabrakło również kolorówki.

Po dokładnym przetestowaniu udało mi się wybrać faworytów pudełka. Dla mnie są to niewątpliwie:
płyn micelarny marki Dermedic (fajnie oczyszcza i odświeża skórę), maseczka głęboko regenerująca włosy od Schwarzkopf (ułatwia rozczesanie, wygładza, poprawia wygląd kosmyków), emulsja z witaminą C firmy Bandi (rozjaśnia, wyrównuje koloryt, odżywia skórę), serum powiększające biust Esotiq (który oczywiście nie powiększa, ale fajnie dba o delikatny naskórek) jak i również oba kosmetyki kolorowe: pomadka o satynowym wykończeniu z linii Luxe (Avon) i róż mineralny o przepięknym odcieniu (Amilie). :-) Wszystkie te produkty sprawdziły się u mnie i chętnie używam ich po dziś dzień. Z wymienionych wyżej produktów, miałam już wcześniej do czynienia jedynie z płynem micelarnym, pozostałe kosmetyki testowałam po raz pierwszy.

Produkt, który nie spełnił moich oczekiwań to mleczna mgiełka do ciała marki Silcare. Niby ładnie pachnie i szybko się wchłania, ale nie zaobserwowałam pozytywnego działania na skórę mojego ciała. Również olejek marki Uroda nie wzbudził mojego zainteresowania. Mimo, że lubię oleje, to tego jakoś bałam się używać na moją wymagającą cerę (mimo to stosuję go do nawilżania skórek wokół paznokci, niekiedy też nakładam na końcówki włosów). Roll-on marki Clarena ofiarowałam mamie, która jest z niego bardzo zadowolona, zaś spray teksturujący Schwarzkopf leży nieużywany ponieważ jestem fanką prostych włosów i nie w głowie mi ich falowanie. :-)


Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Co prawda liczyłam na produkty bardziej luksusowe, mniej dostępne w drogeriach jak i również miałam nadzieję na większą ilość kolorówki, ale nie mogę odmówić kosmetykom fajnego działania i ich użyteczności.









Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka (wartość kosmetyków to ponad 600 zł!) 
możecie go kupić tutaj: klik! 

Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące. 
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.




Skusił Was zestaw od Dżoany? ;-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Inspired By Joanna Krupa

Witajcie w Nowym Roku! :-) Pamiętacie jak pisałam o Inspired By? Dotarł do mnie już najnowszy zestaw. Stworzyła go znana modelka polskiego pochodzenia Joanna Krupa (we współpracy z magazynem Gala). Producent deklaruje, że wartość produktów, to ponad 900 zł! Trzeba przyznać, że kwota jest imponująca, oczekiwania co do jakości kosmetyków urosły tym samym bardzo wysoko. Zobaczmy co ulokowano w środku czarnej tekturki.




Inspired By Joanna Krupa








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear. 
Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia. 

Box jest ciężki i wypełniony po brzegi. Zawartość robi wrażenie. Jestem bardzo zadowolona z tak przygotowanego zestawu. Zarówno fanki pielęgnacji jak i kolorówki powinny być usatysfakcjonowane.

W skład kosmetyków kolorowych wchodzą tylko dwa produkty, ale myślę, że są dość konkretne. Jednym z nich jest róż mineralny marki Amilie (Little Smile), drugi to pomadka od Avon (Luxe, Silky Apricot). Zarówno pierwszy jak i drugi kosmetyk ma ładny odcień i mimo, że nie przepadam za Avon-em, to przy najbliższym makijażu oba produkty pójdą w ruch. :-)
Pielęgnacja jest pokaźna. Mamy tutaj coś do włosów i całego ciała. Pierwsza grupa kosmetyków, to dwa specyfiki marki Schwarzkopf: maseczka głęboko regenerująca włosy Gliss Kur Oil Nutritive i spray teksturujący Styliste Utimate Sea Salt Beach Look. Kolejnymi produktami są: serum powiększające biust Esotiq, jeden z moich ulubionych płynów micelarnych Hydrain 3 Hialuro od Dermedic, emulsja z witaminą C z Bandi, 100% naturalny olejek upiększający do twarzy polskiej firmy Uroda, mleczna mgiełka do ciała Silcare, jak i również serum liftingujące okolice oczu Clarena (w opisie mam odżywkę do rzęs, a dostałam roll-on, Wy też tak macie?). Ta saszetka w uroczym opakowaniu to próbka miodowego szamponu zupełnie nieznanej mi firmy Propolia. W wartość boxa została również wliczona suma voucherów, które znalazły się w zestawie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się czegoś takiego i tym faktem jestem zawiedziona, tym bardziej, że nie planuję wykorzystać żadnego z nich.

Kosmetyki przypadły mi do gustu, wypróbuję wszystkiego z wyjątkiem olejku do twarzy, bo mimo, że ma naturalny skład, to jakoś do mnie nie przemówił i serum pod oczy. Całkiem możliwe, że dorzucę je do rozdania, które zorganizuję dla Was na blogu, więc bądźcie czujne. :-)



Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka, możecie go kupić tutaj: klik!
Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące.
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.







Jakie wrażenie zrobił na Was zestaw 
wybrany przez Joannę? ;-)

niedziela, 15 listopada 2015

Shinybox: THINK PINK | październik 2015 - recenzja

Październikowa edycja Shinyboxa została wzbogacona o ogólnopolską kampanię dedykowaną wszystkim kobietom. W Polsce miesiąc ten, jest okresem propagowania walki z rakiem piersi, którego symbolem jest charakterystyczna różowa wstążka. Serię wpisów na ten temat możecie odnaleźć na ich blogu, tutaj: klik!
Dzisiaj chciałabym skupić się na recenzji kosmetyków, które wyszły w skład tego boxa.




Shinybox THINK PINK |  
Październik 2015







Październikowe pudełko to 7 produktów, z czego trzy są pełnowymiarowe, a reszta to miniatury. Poszczególne opisy każdego z produktów znajdziecie tutaj: klik! Marki, których kosmetyki znalazły się w boxie to: Diadem, Wibo, Delia, Clarena, L'occitane, Sumita.
Poniżej garść moich mini-recenzji. :-)


1. SUMITA || Kredka do oczu

Kredka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Otrzymałam ją w wersji złotej, a takiej nie miałam już dawno w swojej kosmetyczce. Ma fantastyczną trwałość, jest miękka, bardzo łatwa w aplikacji. Kreski maluje się nią bardzo wygodnie, chętnie przetestowałabym również inne kolory.


2. DIADEM || Róż do policzków

Róż dostałam w kolorze nr 09. Wygląda dobrze, ma niezłą pigmentację, ale trochę posypuje się podczas aplikacji. Jego zdecydowaną wadą jest zapach, który w tym przypadku - niestety - nie jest ulotny.

3.  DELIA || Roll on pod oczy

Z tego co się orientuję z tym produktem było małe zamieszanie. Pudełko wskazuje na to, że roll on jest wersją liftingującą, zaś opis na karcie produktów Shinybox mówi o nawilżającej. Delia utrzymuje, że nastąpiła pomyłka na produkcji, mamy nie zwracać uwagi na opakowanie, które jest błędne. Zdecydowałam, że roll on nie jest mi potrzebny i podaruję go bliskiej osobie.

4. L'OCCITANE || Szampon do włosów

Próbka, która starczyła mi na trzykrotne umycie włosów. Kosmetyki z tej serii mają bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach. Szampon dobrze oczyszcza i odświeża włosy, nie obciąża i nie powoduje szybszego przetłuszczania. Mimo to, uważam, że to szampon jakich wiele i nie zdecydowałabym się dać za niego prawie 70 zł.

5. L'OCCITANE || Odżywka do włosów

Liczyłam, że odżywka wpłynie korzystnie na moje włosy, wygładzi je i sprawi, że zdołam szybciej się rozczesać po kąpieli, ale tak nie było. Delikatnie wygładziła moje włosy i nadała im przyjemnego zapachu - nic więcej.


6. CLARENA || Kawiorowy krem do biustu z efektem push up

Krem w wersji miniatury o pojemności 30 ml. Ma przyjemny, subtelny zapach i odpowiednią konsystencję, za sprawą której kosmetyk szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy klejącej się warstwy. Wygładza i nawilża.

7. WIBO || Tusz do rzęs - nowość

Tusz, który okazał się bardzo dobrym produktem. Co prawda sprawia problemy przy aplikacji ponieważ szczoteczka nabiera bardzo dużą ilość produktu, którą należy zmniejszyć aby nie skleić rzęs. Po takim przygotowaniu spiralki, maskara daje zadowalające efekty. Zwiększa objętość rzęs, nadaje im wyrazistość i ładny, czarny kolor.



Tak przestawia się zawartość z poprzedniego miesiąca. Uważam, że rok temu, pudełko październikowe było bardziej udane, produkty służyły mi dłużej i byłam z nich bardziej zadowolona. Nie mniej jednak - jak zawsze - jestem bardzo ciekawa kolejnego pudełka. Z Shinyboxem często jest tak, że po słabszym boxie, następuje taki, który to wszystko rekompensuje. :-) Zobaczymy jak będzie tym razem.



Październikowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik!

Kolejna, już listopadowa edycja (MISS AUTUMN), trafi do naszych rąk już niebawem. Pudełko można zamówić tutaj: klik! Mam dla Was kod, który nieco obniży koszt pudełka: jesien15

Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, znajdują się funpage'u ShinyBox: klik!


A tak prezentuje się szata graficzna listopadowej edycji:







Czy pośród kosmetyków z edycji październikowej znalazłyście swojego ulubieńca?

poniedziałek, 26 października 2015

Shinybox: Think Pink || Październik 2015

W Polsce październik jest miesiącem walki z rakiem piersi, której symbolem jest charakterystyczna różowa wstążka. To wyjątkowy czas, który poświęcony jest w szczególności na informowanie kobiet o metodach zapobiegania, a także możliwościach współczesnej medycyny w walce z nowotworem. Shinybox również przyłączył się do propagowania profilaktyki raka piersi. Najnowsza edycja została wzbogacona o ogólnopolską kampanię dedykowaną wszystkim kobietom. Serię wpisów na ten temat możecie odnaleźć na ich blogu, tutaj: klik!



Shinybox THINK PINK | 
Październik 2015







Po otwarciu różowego pudełeczka naszym oczom ukazuje się 7 produktów. Trzy z nich są pełnowymiarowe, reszta to miniatury. Dobrą wiadomością jest to, że edycja składa się zarówno z pielęgnacji jak i kolorówki. Marki, których kosmetyki znalazły się w boxie to: Diadem, Wibo, Delia, Clarena, L'occitane, Sumita. W przypadku dwóch produktów (różu do policzków i kredki do oczu) panowała pewna różnorodność gdyż mamy tutaj mix kolorów.




CLARENA || Kawiorowy krem do biustu z efektem push up
76 zł / 200 ml (w pudełku miniatura 30 ml)


"Kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up. Krem zawiera Voluform™, czyli kompleks aminokwasów, który działa na trzech płaszczyznach. W pierwszej fazie jego działania następuje detoksykacja skóry, w drugiej ujędrnienie i pobudzenie syntezy fibroblastów, w trzeciej wzrost komórek tłuszczowych. Modeluje biust, nawilża i wygładza skórę."





SUMITA || Kredka do oczu
75 zł / szt (w pudełku miniatura 0,7g)



"Nic nie równa się z głębią i bogactwem koloru tych antymonowych kredek. Bogate w olejki kredki umożliwiają płynną i miękką aplikację w wewnętrznym kąciku oka i nad powiekami. Ekstrawaganckie i nie pozostawiające smug kolory odmienią Twoje oczy jednym pociągnięciem kredki. Mieszaj, eksperymentuj, makijaż pozostanie na miejscu cały dzień i całą noc."





L'OCCITANE || Szampon do włosów
59 zł / 250 ml (w pudełku miniatura 50 ml)

"Szampon Cytrusowa Werbena orzeźwi Twoje włosy oraz zapewni im witalność, połysk i sprężystość. Do tego nada im zapach organicznej werbeny z Prowansji i słonecznych owoców cytrusowych."





L'OCCITANE || Odżywka do włosów
68 zł / 250 ml (w pudełku miniatura 50 ml)


"Ultra świeża odżywka Cytrusowa Werbena pomoże Ci rozplątać i wygładzić włosy. Pozostawi je jasne, błyszczące i łatwe do ułożenia. Do tego nada im zapach organicznej werbeny z Prowansji i słonecznych owoców cytrusowych."





DIADEM || Róż do policzków
14,50 zł / 8g       produkt pełnowymiarowy

"Róże rozświetlające stanowią delikatne wykończenie makijażu. Perfekcyjnie modelują kształt twarzy i podkreślają miejsca, gdzie zostały naniesione. Polecane do każdego rodzaju skóry. Dodatkowo wypukła struktura różów pozwala na precyzyjną aplikację."





DELIA || Roll on pod oczy
12 zł / 15 ml      produkt pełnowymiarowy

"Liftingujący roll- on pod oczy z serii Hyaluron Fusion marki DELIA. Roll- on przeznaczony jest do stosowania pod oczy aby walczyć z oznakami zmęczenia i ze zmarszczkami.  W rezultacie stosowania zyskujesz intensywne nawilżenie do 24 h, wygładzenie drobnych zmarszczek, redukcja oznak zmęczenia, rozświetlone spojrzenie."





WIBO || Tusz do rzęs - nowość
8 zł / szt            produkt pełnowymiarowy

"Maskara Queen Size pogrubiająca i wydłużająca, która pozwala na uzyskanie efektu pełnych rzęs w ekspresowym tempie. Dzięki dużej, gęstej szczoteczce wygiętej w łuk maskara nadaje objętość już po kilku pociągnięciach, unosi i podkręca nadając efekt kociego spojrzenia."

(tuszu zabrakło na zdjęciu zbiorczym, ale wchodzi w skład zestawu)





Do pudełek powróciła marka L'occitane. Miałyśmy już kiedyś okazję testować ich produkty za sprawą Shinyboxa. Z tego co pamiętam był to żel pod prysznic i mydełko w kostce. Zapamiętałam te produkty z uwagi na rewelacyjny zapach. Tym razem dostałyśmy szampon i odżywkę. Ubolewam nad małą pojemnością buteleczek, mam długie i gęste włosy, więc takie miniatury wystarczają mi na krótko. Liczę na jakiś pełnowymiarowy, fajny produkt do włosów w którymś z przyszłych pudełek, Shiny! :-) Ucieszyła mnie obecność kredki Sumita, ma rewelacyjną trwałość, fajnie też, że nie trafiła mi się w wersji czarnej (jakimś cudem zawsze taka mi przypada). Tym razem mam złotą, gdybym mogła sama wybrać, raczej nie zdecydowałabym się na ten odcień, ale spróbuję wkomponować ją do mojego makijażu. Przyznam szczerze, że kremów do biustu nie używam, ale skoro wpadł mi taki produkt do kosmetyczki do wypróbuję (podobnie jak z tym roll on-em pod oczy). Róż do policzków mam w kolorze 09, wygląda bardzo przyjemnie, chociaż już wiem, że będzie przeszkadzał mi jego zapach. Tusz od Wibo to premiera. My, jako klientki Shinyboxa mamy możliwość wypróbować ten produkt w pierwszej kolejności. Nie nakładałam go jeszcze na rzęsy, więc wszystko przede mną. Maskara ma dużą szczoteczkę, a dawno takich nie używałam.

Sama nie wiem jak ocenić zawartość. Ciekawe produkty okazały się być miniaturami, roll on nie jest mi tak na prawdę jeszcze potrzebny, bez kremu do biustu również bym się obeszła. Na chwilę obecną uważam, że edycja Think Pink z roku 2014 była lepsza (klik!)





Październikowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik!  
Mam dla Was kod rabatowy, po wpisaniu hasła THINKPINK będziecie miały darmową wysyłkę kurierem. :-)


Kolejna, już listopadowa edycja (MISS AUTUMN), trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik!    

Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, znajdują się funpage'u ShinyBox: klik!




A Wy? Jakie macie zdanie na temat tego pudełka? 

wtorek, 19 sierpnia 2014

Clarena: Hyaluron 3D Elixir, Ultra-nawilżający eliksir z 3 rodzajami kwasu hialuronowego

Kwas hialuronowy to jeden z półproduktów, który zachwycił mnie od pierwszego użycia i który stosuję już od kilku ładnych lat. Przy jego pomocy tworzę ekspresowe sera nawilżające i regenerujące - łączę go z olejami, ekstraktami, witaminami. Dzisiejszy wpis chcę poświęcić kosmetykowi gotowemu, pochodzącego z linii Hyaluron 3D marki Clarena, który zawiera aż 3 rodzaje powyższego składnika.



Clarena Hyaluron 3D Elixir 
Ultra-nawilżający eliksir z 3 rodzajami kwasu hialuronowego 




Opis producenta:

Zaawansowana technologicznie formuła nawilżająca z efektem 3D! EKSTREMALNIE NAWILŻAJĄCY eliksir przeznaczony do intensywnej kuracji skóry suchej, przesuszonej, łuszczącej się, dojrzałej. Tajemnicą skuteczności preparatu jest połączenie siły działania cząsteczek kwasu hialuronowego o różnej wielkości i zdolnościach penetracyjnych. HYACARE® FILLER CL to usieciowany kwas hialuronowy – doskonały wypełniacz zmarszczek i bruzd o niezwykłych zdolnościach do wiązania wody. EPIDERMIST 4.0 stymuluje różnicowanie komórek skóry przyspieszając odnowę biologiczną, a w połączeniu z PENTAVITIN® działa niczym „magnes wilgoci” gwarantując maksymalne możliwe i długotrwałe nawilżenie. Całość dopełnia CRISTALHYAL, który tworzy na powierzchni skóry „film”, zapobiegając ucieczce wody przez pory skórne oraz chroniąc skórę przed podrażnieniami wywołanymi czynnikami środowiskowymi. Efektem stosowania jest maksymalne i długotrwałe nawilżenie, napięcie oraz wygładzenie skóry.



Produkt znajduje się w estetycznym opakowaniu wykonanym z grubego szkła. Butelka posiada wygodną pompkę. Krem koloru białego, zapach wyczuwalny. Pojemność: 30 ml.





W skład linii Hyaluron 3D wchodzi obecnie siedem produktów, jednym z nich jest elixir, o którym postanowiłam Wam dzisiaj opowiedzieć. 

Opakowanie widzicie na zdjęciu, jest solidne, praktyczne i wygodne w użyciu, pompka to rozwiązanie bardzo higieniczne dlatego cieszę się, że Producent zdecydował się akurat na tego rodzaju dozownik. Krem charakteryzuje się lekką, kremową, delikatnie żelową konsystencją, przyjemną w dotyku i łatwą w rozprowadzeniu na skórze. Posiada delikatny, ale wyczuwalny zapach, mi osobiście bardzo przypadł do gustu i nie przeszkadza podczas aplikacji. 
Elixir szybko się wchłania, a to w mojej ocenie jest zdecydowanym plusem. Nie pozostawia wyczuwalnej, lepkiej czy tłustej warstwy, można śmiało nałożyć na niego makijaż, który nie zroluje się. Ja osobiście zdecydowałam się na stosowanie tego produktu tylko na noc, bo latem, na dzień stosuję produkty z filtrem (ten go nie zawiera).
Przejdźmy do efektów. Krem ładnie nawilża skórę, sprawia, że staje się miękka, wygładzona. Nie pogorszył stanu mojej cery, radzi sobie z likwidacją wysuszonego naskórka, regeneruje. Czasami stosuję go również pod oczy, nie podrażnia ani nie powoduje szczypania obszaru delikatnego, wrażliwego naskórka. 
Jestem zadowolona z tego produktu, jego działanie odpowiada mojej wymagającej skórze, dobrze, że nie posiada tłustej konsystencji, bo jestem pewna, że wtedy nie wystawiłabym mu tak dobrej oceny.
Przyczepię się jednak do pojemności i ceny. Rozumiem, że to linia gabinetowa, ale za 30 ml produktu musimy zapłacić ok. 70 zł, a to nie jest wydatek na każdą kieszeń.




Dostępność: Sklep internetowy Clarena: klik!, wysepki Clarena, salony kosmetyczne
Cena: ok 70 zł / 30 ml




Czy produkty marki Clarena są Wam znane?

czwartek, 17 lipca 2014

Przesyłka od Clareny

Kojarzycie markę Clarena? Na samym początku istnienia mojego bloga opisywałam ich krem pod oczy, a także całkiem niedawno dwa produkty: do stóp i rąk (z majowego ShinyBoxa: klik!). Wczoraj odwiedził mnie kurier z kolejnym kosmetykiem. Ten egzemplarz trafił do mnie za pośrednictwem współpracy, dlatego dzisiaj chciałabym Wam go nakreślić i wspomnieć o rozpoczęciu testów.



Przesyłka od Clareny





Linia Hyaluron 3D, z której pochodzi mój kosmetyk składa się obecnie z 7 produktów, są to ultra-nawilżające produkty z trzema rodzajami kwasu hialuronowego. Do wyboru mamy mleczko do demakijażu, nawilżający tonik, maska, koktajl, koncentrat, krem bądź elixir. Po przeczytaniu opisu każdego z nich, zdecydowałam się na przetestowanie tego ostatniego.




Kosmetyk przeznaczony jest dla intensywnej kuracji skóry suchej, przesuszonej, łuszczącej się, jak i również dojrzałej. Sekretem działania elixiru jest połączenie siły działania cząsteczek kwasu hialuronowego o różnej wielkości i zdolnościach penetracyjnych. Kwas w formie żelu hialuronowego znam od dawien dawna, stosuję go w mojej naturalnej pielęgnacji dlatego cieszę się, że kosmetyk Clareny oparty jest właśnie na tym składniku. Producent obiecuje maksymalne i długotrwałe nawilżenie, napięcie oraz wygładzenie skóry.

Dokładne informacje na temat tego elixiru znajdziecie na stronie Producenta: klik! Odsyłam Was właśnie tam, a za jakiś czas przedstawię swoją opinię na jego temat na blogu, już dzisiaj zamierzam wypróbować go po raz pierwszy, jestem ciekawa czy zdoła spełnić oczekiwania mojej cery - problematycznej, przesuszonej, intensywnie łuszczącej się za sprawą kuracji płynem dermatologicznym. Skład wyzbyty jest popularnej i wszędobylskiej parafiny, oleju mineralnego, parabenów, mam wielką nadzieję, że produkt nie spowoduje wysypu zaskórników, będę obserwować skórę po każdorazowej aplikacji.



Używacie kosmetyków Clareny? Znacie linię Hyaluron 3D?

czwartek, 12 czerwca 2014

ShinyBox - Let's Be a Woman, maj 2014

Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę doczekać się już czerwcowej oferty ShinyBoxa. :-) Marka świętuje swoje drugie urodziny, mam nadzieję, że pozytywnie nas zaskoczą! Pierwsza tura wysyłek przewidziana jest jak zwykle na połowę miesiąca, niestety nie podano jeszcze konkretnego terminu.


ShinyBox - maj 2014
Let's Be a Woman   





Pudełko zawiera 6 kosmetyków (w tym jeden pełnowymiarowy) i 1 próbkę. Balsam Balmi otrzymały tylko subskrybentki. Zapraszam na recenzję każdego kosmetyku z osobna:


Rexona Antyperspirant Max Perfection

Wiele z Was narzekało na to, że zespół SB zdecydował się umieścić antyperspirant w pudełku. Ja od samego początku byłam zadowolona, bo już jakiś czas temu miałam kupić tę wersję, jednak szkoda mi było wydać 25 zł na tego typu specyfik. Wypróbowałam i wiem, że z pewnością kupię kolejne opakowanie.
Świetnie chroni przed poceniem i nieprzyjemnym zapachem, jest delikatny (nie odczuwam tego okropnego swędzenia jak w przypadku blokera z Ziai) i dość wydajny (oceniam, że wystarczy na 2 miesiące codziennego używania). W zasadzie nie przypominam sobie aby jakiś inny antyperspirant, którego używałam działał tak skutecznie w upalne dni. Nie podrażnia skóry, nawet kiedy nakładam do od razu po goleniu. Producent zaleca stosować go na noc, po kąpieli (jak typowy bloker). Ja nie lubię nakładać przed spaniem kosmetyków na skórę pod pachami, więc używam go tylko rano. Jedyną wadą jakiej doszukałam się, jest zapach, następnym razem wybiorę inny. A, no i oczywiście należy chwilę odczekać przed nałożeniem bluzki i nie nakładać go w nadmiernej ilości ponieważ jest biały, więc może brudzić.
(Obecnie jest w promocji w Rossmannie za 19,99 zł)


Dermedic płyn micelarny Hydrain3 Hialuro

Ten produkt jest mi znany od dawna, chętnie do niego wracam o ile trafię na jakąś fajną promocję. Nie jest tak skuteczny i tani jak micel Be Beauty dostępny w Biedronce, ale koniec końców radzi sobie ze zmyciem mojego makijażu. Ma świeży i przyjemny zapach, nie podrażnia, nie uczula, nie zapycha. 
Pełna recenzja tutaj: klik!  
(Obecnie w SuperPharm jest -30% na produkty z tej serii)

Schwarzkopf Professional Moisture Kick Beauty Balm, balsam do włosów

Opakowanie jakie dostałyśmy zawiera tylko 30 ml produktu, a ja mam obecnie długie i gęste włosy dlatego testy szybko dobiegły końca. Pierwsze wrażenie na temat tego balsamu to: posiada ładny zapach i odpowiednią konsystencję, łatwo rozprowadza się na włosach, ułatwia rozczesywanie, nie obciąża włosów. Czy faktycznie nawilża? Ciężko mi powiedzieć po tak krótkim użytkowaniu. A jak u Was? Sprawdził się?



Clarena  Silver Foot Cream

Ma przyjemny zapach, dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej otoczki, można go stosować na chwilę przed założeniem obuwia. Docelowo przeznaczony jest dla osób, które borykają się ze zwiększoną potliwością stóp, ja do takich osób nie należę, dlatego ciężko wypowiedzieć mi się odnośnie jego skuteczności pod tym kątem. Krem odświeża skórę, nie wysusza i nie podrażnia.

Clarena  Silver Hand Cream

Podobnie jak poprzednik - ładnie pachnie, szybko się wchłania, nie klei się, nie pozostawia tłustej powłoki. Działa ochronnie, wygładzająco, niweluje szorstkość skóry, może być wcierany w skórki wokół paznokci. W składzie znajdziemy pantenol i alantoinę które są odpowiedzialne za łagodzenie podrażnień, masło shea, które natłuszcza i regeneruje, witaminę C, która wspomaga odmładzanie skóry. Swietnie że skład wyzbyty jest silikonów, peg-ów i parabenów.





L'occitane Woda toaletowa wanilia & Narcyz

Ta woda toaletowa do najtańszych nie należy, za 75 ml musimy zapłacić 230 zł. Próbowałam przekonać się do tego zapachu, ale nie jest on do mnie dopasowany, źle się z nim czuję. Jest mocny, duszący, dla mnie uciążliwy.


Balmi Balsam do ust, truskawkowy

Balmi dostały jedynie subskrybentki ShinyBoxa. Ucieszyłam się na myśl przetestowania tego kosmetyku, bo słyszałam wiele pochwał odnośnie jego działania. I... Jestem zawiedziona. Na plus jest to, że zawiera SPF15, witaminę E, masło shea i olej jojoba, ale skład niemalże otwiera parafina (drugie miejsce), która jak wszystkim wiadomo tworzy złudne uczucie wygładzenia i nawilżenia naskórka. Stożkowa forma aplikatora również do mnie nie przemawia a i zapach nie przypomina świeżych, naturalnych truskawek.
Liczyłam na coś lepszego.





Jeśli macie ochotę na to pudełeczko to jest jeszcze dostępne na stronie ShinyBox-a i kosztuje 49 zł przy wykupieniu subskrypcji, a 59 zł przy zamówieniu pojedynczym, wszelkie informacje dostępne tutaj: klik!



Który kosmetyk przypadł Wam najbardziej do gustu? :-)

środa, 21 maja 2014

ShinyBox - Let's Be a Woman, maj 2014

Już mam! :-) Kuriera wypatrywałam od rana, w końcu dojechał i wręczył mi najnowszego ShinyBoxa. Oprawa graficzna jak zwykle super, a i środek niczego sobie, same zobaczcie! :-)


ShinyBox - Let's Be a Woman, 
maj 2014






Tym razem w skład zestawu kosmetyków wchodzi 6 produktów i jedna próbka, Subskrybentki zaś mogą cieszyć się z jeszcze jednego, dodatkowego produktu. Już przechodzę do zaprezentowania każdej rzeczy osobno.



Rexona
Antyperspirant Max Perfection
produkt pełnowymiarowy
(25 zł / sztukę)

Dermedic
płyn micelarny Hydrain3 Hialuro
dostałyśmy miniaturę 100 ml
(14 zł / 200 ml)

Schwarzkopf Professional
Moisture Kick Beauty Balm, balsam do włosów
dostałyśmy mianiaturę 30 ml
(62 zł / 150 ml)

Clarena 
Silver Foot Cream
dostałyśmy mianiaturę 30 ml
(30 zł / 100 ml)

Clarena 
Silver Hand Cream
dostałyśmy mianiaturę 30 ml
(25 zł / 100 ml)

L'occitane
Woda toaletowa wanilia & Narcyz
dostałyśmy mianiaturę 7,5 ml
(230 zł / 75 ml)

Egyptian Magic
All-Purpose Healing Skin Cream, wszechstronny krem
próbka 3 ml

Balmi
Balsam do ust, truskawkowy
produkt pełnowymiarowy
(15 zł / 7g)









Zawartość tego pudełka bardziej przypadła mi do gustu aniżeli wersja kwietniowa, chociaż i w tamtej odkryłam ciekawe produkty. Po raz kolejny ShinyBox zachwyca ciekawą barwą i wzorem pudełka. Jest bardzo kolorowe, szalone, z pewnością je do czegoś wykorzystam.

Po ściągnięciu pokrywy i usunięciu ozdobnej bibułki, ukazała mi się spora ilość ciekawych specyfików. Wiem, że niektóre z Was są rozczarowane, że drugi raz z rzędu pojawił się antyperspirant Rexony. Ja jestem zadowolona, po pierwsze - bo takie produkty towarzyszą mi na co dzień, więc nie będzie to kosmetyk, o którym zapomnę na długi czas odkładając go na dno szuflady. Po drugie, czytałam już jakiś czas temu na jego temat dużo pozytywów i sama miałam go kupić, ale żal mi było wydać na taką rzecz 25 zł. Dzięki ShinyBoxowi dowiem się czy jest warty takiej kwoty. Co prawda sama wybrałabym wersję fioletową, ale tę co mam, też chętnie wypróbuję.

Płyn micelarny Dermedic znam i oceniam go bardzo dobrze (recenzja: klik!). Mała buteleczka świetnie zda egzamin w podróży.

Od marki Schwarzkopf  otrzymałyśmy balsam nawilżający do włosów. Miałam już kilka produktów tej marki i za każdym razem byłam zadowolona. Bardzo lubię wszelkie maseczki do włosów, dlatego świetnie, że mogę przetestować kolejną.

Następnie mamy dwa kremy Clareny. Podobnie jak w przypadku Rexony, niektóre z Was są zawiedzione, że drugi raz z rzędu otrzymujemy w pudełku tę samą markę. A mi się własnie podoba, że trafił mi się krem do stóp i rąk z uwagi na to, że markę Clarena znam dość słabo, a chętnie wyrobię sobie zdanie na temat ich kosmetyków, tym bardziej, że w ostatnim boxie był krem liftingujący, który z racji niedopasowania do profilu mojej cery podarowałam Mamie.

Super, że w końcu w SB pojawił się jakiś zapach! :-) Trafiło na L'occitane, wersja wanilia i narcyz. Szkoda, że buteleczka nie ma atomizera. Zapach trochę nie w moim stylu, ale może będę używać, zobaczę jak rozwija się na skórze.

Jako gratis otrzymałyśmy próbkę kremu Egyptian Magic, o którym robi się coraz głośniej w internecie. Mam pełnowymiarowy słoiczek tego produktu i muszę Wam powiedzieć, że działa świetnie! Jest naturalny, składa się z 6 składników, ma bardzo wszechstronne działanie.

Subskrybentki otrzymały dodatkowo balsam do ust firmy Balmi. Ja dostałam wersję truskawkową, zawiera SPF15, witaminę E, masło shea i olej jojoba, jestem ciekawa jak się sprawdzi! :-)



Jeśli macie ochotę na takiego boxa to pojedyncze opakowanie kosztuje niezmiennie 49 zł i 
dostępne jest na stronie ShinyBox.




Jak Wam się podoba Let's Be a Woman? :-)

poniedziałek, 19 maja 2014

ShinyBox - recenzja kwietniowego pudełka Fit&Shape

Już dzisiaj ruszyła wysyłka majowej edycji pudełek ShinyBox. Nie dostałam jeszcze informacji o tym, że i mój box jest w drodze, ale liczę, że najprawdopodobniej jutro bądź pojutrze trafi w moje ręce. Już nie mogę się doczekać! :-) 
Radośnie wyczekując przesyłki, przystępuję do krótkiego opisu kosmetyków, które znalazłam w  kwietniowym opakowaniu.


ShinyBox, kwiecień
Fit&Shape




Kwietniowe pudełko zachwyciło wyglądem. Po raz kolejny kosmetyki otrzymałyśmy w bardzo kolorowym, rzucającym się w oczy opakowaniu. Nie wiem jak Wy, ale ja je wszystkie gromadzę, żadnego nie wyrzuciłam. :-) Przechowuję w nich kosmetyki kolorowe, lakiery, niewielkie buteleczki produktów pielęgnacyjnych. Wypełniłam nimi wnętrze toaletki i szuflad - świetnie organizują mi przestrzeń. :-)

Zapowiedzi tej edycji były szumne i na zakup pudełek zdecydowało się bardzo dużo kobiet. Podobnie jak w poprzednim miesiącu boxy zostały wyprzedane już w przedsprzedaży. Kosmetyki z marca były świetne, wszystkich używam z miłą chęcią i mogę je polecić. W przypadku Fit & Shape mam pewien niedosyt. Dlaczego? No właśnie - miało być fit, miało być shape, a poza antyperspirantem nie ma co szukać pełnowymiarowych kosmetyków oddających hasło przewodnie pudełka. Nie mniej jednak zachęcam Was do zapoznania się z moją opinią poniższych produktów.


1. SYIS - ampułka antycellulitowa

Pomysł za umieszczenie tego typu kosmetyku w pudełku - świetny, wiele z nas szuka produktów antycellulitowych mimo, że zwykle po zużyciu drogeryjnych specyfików odchudzających, czujemy się zawiedzione znikomym działaniem, to i tak kupujemy je licząc, że kolejny zdziała więcej niż poprzedni. Syis to marka określająca swoje kosmetyki mianem "profesjonalnych", nie znajdziecie ich w zwykłych sklepach. Ampułka zawierała tylko 10 ml i nijak nie da się przetestować w pełni produktu. Buteleczkę podarowałam siostrze, zużyła ją na raz. Test ten nie spowodował u niej chęci zakupu pełnowymiarowego opakowania.

2. Mythos - żel pod prysznic

Marka ciekawiła mnie od dawna dlatego fajnie, że w końcu mogłam wypróbować jeden z ich produktów. W pudełku znalazłam oliwkowy żel pod prysznic. Nie zawiera parabenów, silikonów, barwników (SLS niestety jest).  Ma lekką, kremową konsystencję, delikatnie się pieni, ma orzeźwiający zapach, nie ma problemu z jego zmyciem. Po użyciu tego produktu skóra jest czysta, miękka, wydaje się być bardziej gładka. Ze względu na małą pojemność próbki (50 ml) bardzo szybko ją zużyłam, ale mam chęć na więcej. 

3. Clarena - Diamond Day Lift Cream - diamentowy krem liftingujący

Jako, że jeszcze nie używam produktów liftingujących, postanowiłam przekazać je do testowania komuś innemu. Clarena jest popularną marką, kiedyś używałam ich kremu pod oczy i w zasadzie byłam zadowolona. Żałuję, że produkt ten nie był bardziej dopasowany do mojego profilu cery.

4. Rexona - antyperspirant

Wiele z Was nie kryło zdziwienia, że taki produkt jak antyperspirant znalazł się w ShinyBoxie. Przyznaję - ja również nie spodziewałam się takiego kosmetyku. Nie mniej jednak antyperspirant to rzecz, której używamy przecież na co dzień. Ja nie spisałam go na straty.  Ładnie pachnie, dobrze działa. Już dawno nie miałam sprayu, zwykle kupuję sztyfty, więc to zawsze jakaś odmiana.




1. Mythos - gąbka z Luffy

Jest to naturalna gąbka roślinna, ma delikatnie żółtawy kolor i jest szorstka w dotyku. W kontakcie z wodą trochę mięknie i pęcznieje. Porządnie masuje skórę, stanowi swego rodzaju kosmetyk peelingujący, tyle że jest w 100% wyzbyta uczulającej chemii. Pozostawia skórę umytą, gładką, dobrze wyszorowaną. Nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze działać!

2. Donegal - lakier do paznokci

Choć wiele z Was w swoim pudełku ujrzało ten lakier w odcieniu żółtym, to mi się trafił ciemny granat. Nie jestem z tego powodu zawiedziona, bo w swojej kolekcji nie miałam jeszcze takiego koloru. Na paznokciach prezentuje się bardzo fajnie (będzie osobny post) i co najważniejsze - jedna warstwa wystarczy aby pokryć płytkę. Szybko wysycha, ładnie się trzyma. To dobry produkt.

3. Donegal - naklejki na paznokcie

Nie używam takich wynalazków, za dużo zachodu aby to odpowiednio dociąć i nałożyć na paznokcie. Gdyby trafił mi się jakiś ładniejszy kolor albo wzorek - może i wypróbowałabym jak to wygląda. Wściekły róż nie jest jednak moją ulubioną barwą (:D) dlatego od samego początku wiedziałam, że go nie użyję.





Jak oceniacie zawartość tego pudełka?

piątek, 18 kwietnia 2014

ShinyBox: Fit & Shape

Dzisiaj szybki wpis, gdyż niebawem wychodzę z domu, czas świąteczny zamierzam spędzić u rodziców mojego Chłopaka. :-) Po cichu liczyłam, że kurier podrzuci mojego ShinBoxa dzisiaj rano, niestety - tak się nie stało, przywiózł mi go dopiero przed momentem. Od razu po otwarciu pudełka, zrobiłam dla Was fotki, bo nie chciałam publikować tego posta dopiero po świętach gdy o zawartości dowiecie się z innych blogów.
Zdjęcia wyszły nijako, bo za oknem szarawo, starałam się jednak wszystko dokładnie uchwycić.



ShinyBox, 
Fit & Shape







1. Clarena
Diamentowy krem liftingujący do twarzy na dzień
(dostałyśmy opakowanie 30 ml)
99,99 zł / 50 ml

2. Mythos & Flax
Żel pod prysznic i gąbka antycellulitowa z luffy
(dostałyśmy żel w opakowani 30 ml i gąbkę)
66 zł / zestaw

3. Donegal
Lakier do paznokci i naklejki
produkt pełnowymiarowy
12 zł / zestaw

4. Syis
Ampułka antycellulitowa
(dostałyśmy ampułkę 10 ml)
50 zł / 30 ml

5. Rexona
Antyperspirant Aloe Vera
produkt pełnowymiarowy
12 zł / szt.


Zapowiedzi tej edycji były szumne i na zakup pudełek zdecydowało się bardzo dużo kobiet. Podobnie jak w poprzednim miesiącu boxy zostały wyprzedane już w przedsprzedaży. Kosmetyki z marca były świetne, wszystkich używam z miłą chęcią i mogę je polecić. W przypadku Fit & Shape mam pewien niedosyt. Dlaczego? No właśnie - miało być fit, miało być shape, a poza antyperspirantem nie ma co szukać pełnowymiarowych kosmetyków oddających hasło przewodnie pudełka. Oczywiście są jeszcze próbki: żel Mythos, ampułka Syis i gąbka, ale są to produkty o dość małej pojemności.

Przyjrzyjmy się kosmetykom z bliska. Cieszę się, że pojawiła się w pudełku marka Mythos, jestem jej bardzo ciekawa, fajnie będzie jeśli w którejś z następnej edycji pojawi się coś jeszcze. Chętnie sprawdzę też działanie gąbki antycellulitowej, póki co, mogę powiedzieć, że jest dość twarda i szorstka w dotyku, trochę się kruszy. Marka Clarena nie jest mi obca, używałam już ich mazideł pod oczy. Tutaj pojawił się krem liftingujący. Nie używam jeszcze tego typu produktów napinających skórę, dlatego sprezentuję go mamie. Super pomysł aby do pudełka dołączyć kosmetyk wyprodukowany specjalnie dla ShinyBox. :-) Mowa o ampułce Syis. Niestety jej mała pojemność nie wystarczy aby skutecznie zapoznać się z produktem, mimo to, z pewnością ją zużyję by poznać coś nowego. Podobnie jest z antyperspirantem z Rexony - na pewno będę używać, nie jest on jednak dla mnie nowością, bo już go kiedyś miałam.
Ostatnie dwa produkty to lakier i naklejki do paznokci firmy Donegal. O ile lakier mi się podoba - takiego koloru jeszcze nigdy nie miałam w swojej kolekcji, to naklejki (w opakowaniu jest też pilniczek) są zupełnie nie w moim stylu (pod światło są wściekle różowe).

Stałe Subskrybentki mogły liczyć dodatkowo na zestaw próbek Synchroline, kosmetyk do makijażu marki Make Up Store lub kremową babeczkę do kąpieli. Jak widać warto jest być stałą Subskrybentką ponieważ zestaw powiększony o te produkty jest bardziej konkretny. :-)


Jako Ambasadorka marki ShinyBox otrzymałam do przetestowania dodatkowo krem Egyptian Magic, o którym niedawno zrobiło się dość głośno. Jest naturalny, składa się dokładnie z 6 składników i charakteryzuje się wszechstronnym działaniem pielęgnacyjnym, jestem ciekawa jak się sprawdzi. :-)





ShinyBox obecnie proponuje duży zestaw kosmetyków
ShinyBox & Deezee w którym mieści się 10 produktów, wklejam link, może któraś z Was będzie zainteresowana: klik!


Podoba się Wam kwietniowy Fit & Shape?

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Clarena: Eye Vision Line, Oxygenating Eye Cream

Niedawno, dzięki Siostrze i jej znajomościom, miałam możliwość zakupienia poniższego produktu marki Clarena 50% taniej. :-)
Nie zastanawiałam się długo gdyż nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy, a propozycja niskiej ceny kusiła niesamowicie. I tak oto od jakiegoś czasu testuję poniższy specyfik.


Eye Vision Line, Oxygenating Eye Cream



Obietnice producenta:

Lekki, hypoalergiczny, napinający i liftujący kremo-żel przeznaczony do intensywnej pielęgnacji okolic oczu i powiek.
Doskonale eliminuje wszelkie oznaki zmęczenia, poprawiając elastyczność skóry, zmniejszając zaczerwienienia i opuchliznę.
Kompleks owocowych ekstraktów bogatych w witaminę C w połączeniu z witaminą E działają stymulująco, antyoksydacyjnie, usprawnia mikrokrążenie, likwiduje obrzęki i zasinienia wokół oczu.
Efekt liftingu uzyskany dzięki wytworzonej filotwórczej napinającej skórę siateczki utrzymuje się przez 10-12 godzin.


Opakowanie to wysoka, solidna tubka, z nakrętką i higieniczną pompką. Konsystencja kremu jest lekka, ale zwarta, nieco żelowa. Ma dość przyjemny zapach. Opakowanie zawiera 30 ml produktu.



Aplikacja żelu jest bardzo przyjemna bowiem łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania w skórę okolic oczu. Nie mam problemu z tym, aby na żel nałożyć makijaż (używam mineralnego). Od tego typu kosmetyków wymagam głównie nawilżenia, i usuwania oznak zmęczenia spowodowanego częstym przebywaniem przed monitorem, a i zapobiegawczo - chcę opóźnić proces powstania pierwszych zmarszczek. ;-)
Póki co jestem zadowolona z tego produktu, choć dodam, ze w jego standardowej cenie (60 zł / opakowanie) nie zdecyduję się na ponowny zakup, bo ufam, że znajdę coś równie dobrego w niższej cenie.
Skóra po nałożeniu żelu staje się miękka, gładka, jest odżywiona, z nawilżenia jestem zadowolona.
Muszę przyznać, że lubię go używać gdyż zaraz po nałożeniu czuję, że koi skórę. Moim zdaniem jest lepszy od używanych przeze mnie do tej pory żeli z Flos Leku.
Żel nie spowodował u mnie podrażnień ani zaczerwienienia.





Dostępność: Internet, gabinety kosmetyczne.
Cena: 60-70 zł / 30 ml

PLUSY:
nawilża
łagodny i lekki
odżywia i koi
usuwa oznaki zmęczenia
skóra staje się miękka i gładka 
krem szybko się wchłania
nadaje się pod makijaż
opakowanie z pompką
duża pojemność

MINUSY:
cena
dostępność


To mój pierwszy produkt marki Clarena. Używałyście tego kremu? A może inne produkty tej marki zasługują wg Was na przetestowanie? Jakie? :-) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...