Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manufaktura Kosmetyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manufaktura Kosmetyczna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 maja 2014

Efekty po miesiącu stosowania toniku z kwasem mlekowym 10%

Miesiąc temu rozpoczęłam kurację przeciwzaskórnikową, sporządzając w tym celu naturalny tonik oczyszczający na bazie trzech składników. Przepis znalazłam w internecie, delikatnie go zmodyfikowałam i powstał produkt o zawartości 10% kwasów AHA. Jako, że coraz bardziej przygrzewa słońce, nic z resztą dziwnego, za chwilę zaczyna się czerwiec - przerywam kurację, nie chcę nabawić się przebarwień czy innych problemów ze skórą. Przyszedł czas na podsumowanie stosowania poniższego preparatu.



Tonik oczyszczający, przeciwzaskórnikowy




Do przygotowania toniku potrzebowałam tylko trzech produktów uwiecznionych na zdjęciu czyli: kwasu mlekowego, żelu aloesowego i hydrolatu różanego. Hydrolat rumiankowy stosowałam w formie mgiełki do łagodzenia stanu skóry w ciągu dnia.
W tym poście opisałam pokrótce działanie każdego z powyższych składników: klik!



Przepis na tonik o pojemności 50 ml z zawartością 10% kwasu mlekowego wygląda tak: 


Żel aloesowy 5 ml
Hydrolat różany 40 ml 
Kwas mlekowy 5 ml



Wykonanie:
To nic trudnego. Do szklanej butelki z ciemnego szkła (do kupienia w aptece) wlałam odmierzoną ilość hydrolatu. Następnie dodałam pozostałe składniki. Wszystko połączyłam ze sobą energicznie potrząsając butelką. 
  • Do regulacji PH (które musi wynosić co najmniej 4) użyłam wodorowęglanu sodu (gdy PH było nieco za niskie). Oczywiście wszystko mierzyłam przy użyciu papierków lakmusowych.

Uwaga:
Pamiętajcie, że przy stosowaniu kwasów unikamy opalania, nie chodzimy na solarium i stosujemy kremy z wysokimi filtrami. :-) Ja w tym roku zdecydowałam się na Uriage. 





Miałam już do czynienia z kwasem salicylowym o stężeniu 2%, a także z glikolowym 8%. Przyznam szczerze, że jeżeli chodzi o efekty oczyszczające, to najlepsze zaobserwowałam właśnie podczas stosowania bohatera dzisiejszej notki czyli kwasu mlekowego 10%. 

Tonik starałam się stosować co każdą noc. Początkowo odczuwałam lekkie szczypanie skóry, dało się przeżyć, po kilku minutach ustawało. Nie było widać zaczerwienienia. Wiele z Was boi się podczas używania kwasów solidnego złuszczania. Ono występuje - to prawda -  ale przy użyciu peelingów kwasowych, toniki działają delikatniej i można je stosować dużo częściej. Nie obyło się bez złuszczania, wiadomo, ale było niewielkie i nie miałam problemów z ukryciem tego pod makijażem. 
Przejdźmy do efektów, bo to głównie o nie tutaj chodzi.  
Było bez wysypu, z tego powodu jestem bardzo zadowolona. Możliwe, że to dlatego, bo wczesną wiosną zaczęłam stosować podobny preparat BHA i wtedy co nieco pojawiło się na skórze. Płyn działa oczyszczająco, widać, że przy dłuższym i regularnym stosowaniu jest w stanie rozprawić się z zaskórnikami zamkniętymi. Ich ilość na mojej cerze zredukowała się. Zwęża pory, wygładza skórę, delikatnie ją rozjaśnia - to wszystko za sprawą zawartości kwasu mlekowego. Dodatkowo kwas ten ma działanie przeciwstarzeniowe, zwiększa skuteczność innych preparatów. Dobrze było umieścić w składzie żel aloesowy, który łagodził, regenerował i działał osłonowo na delikatną skórę twarzy (dodatkowo stosuję go jako dodatek do balsamu nawilżającego do ciała). Za bazę posłużył hydrolat różany, który nadał miksturze przyjemniejszy aromat, koił i troszkę nawilżał (lubię stosować go też solo). 
Hydrolat rumiankowy znam od dawna, świetnie sprawdza się w roli mgiełki odświeżającej w ciągu dnia dlatego zdecydowałam się włączyć go do pielęgnacji. Ma delikatny zapach, ładnie się wchłania, łagodzi podrażnienia. Napiszę o nim więcej w osobnej notce, bo warto się nim zainteresować.

Szkoda, że za kurację wzięłam się tak późno, ale już wiem, że powrócę do niej na jesień, działa zdecydowanie lepiej niż produkty dostępne w drogeriach, z którymi miałam wcześniej do czynienia. Dodatkowo tonik ten, jest naturalny, nie zawiera składników, które mogłyby zapychać skórę. Poużywałabym go jeszcze z miesiąc, ale boję się promieni słonecznych, które coraz bardziej dają się we znaki.


Dostępność składników: ja wybrałam te z Manufaktury Kosmetycznej
gdyż nie zawierają zbędnych dodatków, hydrolaty są w 100% organiczne, mają odpowiednie opakowania
Cena: koszt toniku po przeliczeniu wyszedł w granicy 11 zł / 50 ml.



Znalazłyście już swój ulubiony, skuteczny tonik oczyszczający?

środa, 30 kwietnia 2014

Zamówienie z Manufaktury Kosmetycznej czyli tworzę nowy tonik :-)

Dzisiaj jeszcze jeden post z kosmetykami pielęgnacyjnymi, a już kolejny (dopiero po weekendzie majowym, gdyż spędzam go odłączona od internetu) będzie z kolorówką.
Chciałam Wam pokazać produkty, które wybrałam do ukręcenia kolejnego toniku z kwasami. Ostatnio pokazywałam Wam tonik salicylowy 2%, ale mam wrażenie (choć nie używam go zbyt długo), że na mnie nie działa tak dobrze jak 8% AHA, który już mi się skończył. Jako, że latem kwasy zamierzam odstawić, postanowiłam szybko wziąć się za inny produkt.


Zamówienie z 
Manufaktury Kosmetycznej




Trzy z czterech powyższych surowców posłużą mi do przygotowania toniku mlekowego o stężeniu około 10%. W aptece dokupiłam szklaną butelkę z ciemnego szkła i przyrządziłam miksturę, która ma za zadanie głęboko oczyszczać i działać przeciwzaskórnikowo. Przepis znalazłam w internecie, został odrobinę zmodyfikowany na moje potrzeby (znajdziecie go poniżej).

Na początku pokrótce opiszę każdy składnik.



  • ŻEL ALOESOWY 10:1
Działa przeciwzapalnie, łagodząco, osłonowo, posiada silnie właściwości stymulujące i regenerujące skórę. Jest dedykowany głównie osobom posiadającym cerę wrażliwą, podrażnioną, trądzikową. Przyspiesza gojenie się ran, a także istniejących zmian skórnych dzięki właściwościom bakteriobójczym. Żel aloesowy można dodawać również do kremów, szamponów bądź odżywek - nawilża, łagodzi łupież, przeciwdziała przesuszeniu i wypadaniu włosów.
Wybrałam żel z Manufaktury, bo nie zawiera żadnych dodatków, a wiadomo - taki jest najlepszy [ten: klik! (7 zł / 15 ml)].


  • KWAS MLEKOWY 80%
Posiada działanie dezynfekujące, zwęża pory, uelastycznia skórę, hamuje namnażanie się bakterii, normalizuje procesy rogowacenia naskórka (dzięki temu działa przeciwzaskórnikowo, zmniejsza tendencje do zatykania się porów). Rozjaśnia przebarwienia. Kwas mlekowy można dodać także do szamponów i odżywek - aktywizuje cebulki włosowe przyspieszając tym samym porost włosów.
Ten kwas ma stężenie 80%, oczywiście należy go rozrobić aby powstał tonik o niższym % kwasu. [Dokładne info tutaj: klik! (8 zł/15ml, 15zł/50 ml)]



Jestem wielką fanką hydrolatów, można o tym poczytać w nie jednej notce na blogu. Swego czasu stworzyłam mały przewodnik dla początkujących: cześć I, część II.

  • HYDROLAT RÓŻANY
Hydrolat różany słynie ze swojego delikatnego działania, jest szczególnie polecany osobom posiadającym cerę suchą i wrażliwą, naczynkową. Będzie idealną bazą dla mojego toniku. Odświeża, nawilża, ma działanie kojące i odrobinę ściągające. Ma przyjemny zapach. Nadaje się do zraszania nim twarzy w ciągu dnia.
Zawsze wybieram toniki bez dodatków i ten też taki jest (100% Organic), jego koszt to 14 zł / 100 ml: klik!

  • HYDROLAT RUMIANKOWY
Ten produkt nie będzie wchodził w skład mojego toniku, wybrałam go po pierwsze, bo bardzo lubię hydrolaty :-), są w 100% naturalne w przeciwieństwie do drogeryjnych toników, a po drugie, rumianek lekarski ma działanie łagodzące i przeciwzapalne, będę go używać w formie mgiełki i  do rozrabiania maseczek glinkowych. Jest polecany do wszystkich typów skóry, zmniejsza zaczerwienienie, łagodzi podrażnienia i szorstkość. Więcej info: klik! Koszt takiego toniku to 12 zł / 100 ml.



Przepis na tonik znalazłam w internecie i jest on autorstwa Lorri, brzmi tak:

Składniki dla porcji 50 ml  

74% hydrolat różany 37 ml   
12% kwas mlekowy 5.0 ml   
10% wyciąg z aloesu 4.9 ml   
4% witamina B3 3.6 ml  

[Tonik ten zawiera 9.6% kwasów AHA]

Jako, że od dzisiaj przyjmuję witaminę B complex, w której zawarto m.in. 100% witaminy B3, to zrezygnuję z dodawania jej do toniku. Proporcje po zmianach będą wyglądały tak samo, jednak będzie trzeba wyrównać pH innym składnikiem. Do tego celu wybiorę wodorowęglan sodu/kwasek cytrynowy.

Uwaga!
Pamiętajcie, że przy stosowaniu kwasów unikamy opalania, nie chodzimy na solarium i stosujemy kremy z wysokimi filtrami. :-)

Jeszcze słówko odnośnie przesyłki - kosmetyki dotarły do mnie szybko, w nienaruszonym stanie, dobrze zabezpieczone. Kontakt ze sklepem bardzo dobry.




Stosowałyście kwas mlekowy?
Udanego weekendu majowego! :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...