Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organique. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2015

Shinybox - Stop nietrafionym prezentom, grudzień 2014 - recenzja

Kolejny miesiąc za nami. Zanim otrzymam styczniowe pudełko Shinybox, chciałabym pokusić się o podsumowanie świątecznego. Pamiętacie jego zawartość? Ja przetestowałam kosmetyki i dzisiaj pokrótce je tutaj opiszę.


Shinybox - 
Stop nietrafionym prezentom, grudzień 2014








1.  POSE, Luksusowy krem pielęgnacyjny        
Cena sugerowana: ok. 100 zł / szt

To krem, którego jestem bardzo ciekawa, jednak musi zaczekać na swoją kolej gdyż obecnie używam czegoś innego. Wiem, że wiele z Was jest zadowolonych z możliwości przetestowania produktów Pose. Wspomnę tylko, że wariant, który otrzymałam, to rewitalizujący krem na dzień, który posiada w składzie bezpieczne składniki i roślinne receptury.


2.  LIERAC, płyn micelarny do demakijażu        
Cena sugerowana: 65 zł / 200 ml

Powiem tak - liczyłam na więcej. To moje pierwsze spotkanie z marką Lierac i muszę przyznać, że średnio udane. Płyn ma swoje wady i zalety. Nie przypadł mi do gustu jego zapach i to, że jak dostanie się do oczu, powoduje ich szczypanie. Z mocniejszym makijażem powiek i rzęs nie radzi sobie najlepiej. A do tego wysoka cena... Znam lepsze płyny micelarne.


3. VASELINE, Balsam do ciała
Cena sugerowana: 14,50 zł / 200g

Mam nadpoczęte dwa tego typu produkty do ciała jednak ciekawość działania Vaseline sprawiła, że i ten balsam poszedł w ruch. Pierwsze spostrzeżenia są jak najbardziej na plus. Ocenię go po dłuższej chwili testowania, gdyż obecnie moja recenzja nie byłaby miarodajna.


4. PUT&RUB, Rozgrzewający krem do rąk          
Cena sugerowana: 39 zł/ 100 ml

Miłe, świąteczne skojarzenia przywołuje zapach tego kremu. Czuć wyraźnie cynamon, imbir i pomarańczę. Produkt został zaopatrzony w wygodną pompkę. Konsystencja jest treściwa, dobrze się wchłania, nie pozostawia otoczki na skórze. Z pielęgnacją dłoni radzi sobie należycie. Jestem bardzo zadowolona i z chęcią wypróbuję innych produktów tej marki.


5. ORGANIQUE, Cynamonowe mydło glicerynowe
Cena sugerowana: 14,90 zł / 100g

Glicerynowe mydełko o zapachu cynamonu pachnie obłędnie, zapach jest trwały i rozpościera się wokół. Bardzo dobrze się pieni, myje, nie podrażnia, a do tego odpowiednio nawilża skórę. Świetnie sprawdzi się również jako zapachowa kostka do szafy czy szuflady. Chętnie poznam pozostałe warianty.


6. APC, Zestaw sypkich cieni + brokat
Cena sugerowana: 41,50 zł / 3 szt

Jeżeli chodzi o wieżyczkę z cieniami do powiek, to u mnie zastosowanie znalazł jedynie złoty brokat, który stosuję jako dodatek do zdobienia paznokci. Odsypałam go sobie do woreczka strunowego, a reszta powędrowała do kosmetyczki mojej siostry. Dlaczego? Nie podobają mi się kolory tych pigmentów. Dodatkowo kwota jaką należy zapłacić za ten kosmetyk, to jakieś nieporozumienie. ;-)


7. VASELINE, Wazelina kosmetyczna  
Cena sugerowana: 6,50 zł / 50ml

Produkt o bardzo wszechstronnym działaniu. Wspomaga regenerację skóry, jest pomocny przy skaleczeniach, drobnych rankach. Zabezpiecza delikatną skórę ust przed niską temperaturą. Nawilża skórki, łokcie, kolana, pięty. Warto mieć tego typu specyfik pod ręką.


8.  LOVE ME GREEN, Olejek do masażu i kąpieli          
Cena sugerowana: 39,90 zł / 100 ml

To mój drugi olejek tej marki. Dobrze sprawdza się jako odżywiająco-nawilżający dodatek do kąpieli jak i również użyty w celach masażu. Jego bazą jest olejek z sezamu i moreli ekologicznych. Nie jest tłusty, sprawa, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Trochę drogi, znam tańsze i równie skuteczne.


9. SIGNAL, White Now, pasta do zębów    
Cena sugerowana: 13,50 zł / 50 ml

To dodatek do pudełka, który wzbudził nieco kontrowersji, wśród Klientek Shinyboxa. Nie spodziewały się otrzymać w boxie urodowym tego rodzaju produktu. Ja z chęcią spożytkowałam pastę i uważam, że sprawdza się całkiem dobrze, nie wykluczam ponownego zakupu.



Podsumowując: pudełko wypełnione po brzegi, bogate w różnorodne kosmetyki. Najlepiej miały jak zwykle Subskrybentki - tym razem otrzymały dodatkowo dwa pełnowymiarowe produkty, były nimi: krem do rąk Put&Rub i olejek Love Me Green. Według mnie pudełko ma kilka mocnych akcentów. Pojawiły się nowe marki, ochoczo podeszłam do testowania. Po raz drugi zawiodłam się na kosmetykach APC dlatego mam nadzieję, że nie będę już umieszczane w Shinybox'ach.
A, i muszę również pochwalić opakowanie - kolory żywe i świąteczne, stanowiły świetny akcent, który cieszył oko.  Jestem ogromnie ciekawa co przyniesie styczniowy Shinybox. Wy też? :-)




Nakład tej edycji pudełek został całkowicie wyczerpany. Jeżeli jesteście zainteresowane, którymś z archiwalnych boxów, bądź najnowszym - styczniowym, zajrzyjcie na stronę Shinybox.



Który kosmetyk najbardziej Was zaciekawił? :-)

środa, 14 stycznia 2015

Organique, Eternal Gold, Golden Sugar Peeling (Złoty peeling cukrowy)

Poniższy kosmetyk wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie i choć wspominałam już o nim na blogu, postanowiłam poświęcić mu osobny wpis. Produkt Organique znalazłam w listopadowym ShinyBoxie. Zdecydowanie - był najmocniejszym punktem pudelka.



Organique, Eternal Gold, Golden Sugar Peeling 
(Złoty peeling cukrowy) 





Opis Producenta:


Wyjątkowy peeling o perfumowanym zapachu, z kryształkami cukru zatopionymi w olejku sojowym i maśle Shea, które delikatnie masują i złuszczają zrogowaciały naskórek. Po użyciu peelingu skóra odzyskuje blask i promienny wygląd, jest miękka, gładka, pachnąca i delikatnie rozświetlona. Produkt ten pochodzi z ekskluzywnej linii Eternal Gold.
 Peeling należy nałożyć na skórę i masować wilgotnymi dłońmi, a następnie spłukać prysznicem. 



Opakowanie w formie słoika z nakrętką, pojemność 200 ml. Kosmetyk koloru kremowego o zwartej konsystencji z cukrowymi drobinkami. Perfumowany.


Peeling, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, pochodzi z linii 'Eternal Gold', ma bardzo przyjemnie wyglądające opakowanie, trwałe i dobrze zaprojektowane.
Pierwsze co nasuwa mi się na myśl, recenzując ten kosmetyk, to jego fantastyczny zapach. Słodko - mleczny, z nutką wanilii. Nie jest mdły ani przesadzony.
Konsystencja jest lekka, jakby puszysta, ale zwarta. Zanurzono tu dużą ilość drobinek cukru, które odpowiednio spełniają swoją rolę. Nie zrobimy sobie nim krzywdy, ale i tak poczujemy działanie. Poza dobrym złuszczaniem i pobudzaniem ukrwienia podczas masażu skóry, peeling ładnie natłuszcza ciało i działa ochronnie. Dzieje się tak za sprawą bardzo dobrego i bogatego składu, w którym znajdziemy m.in. maslo shea, olej sojowy, emolienty, skwalen, witaminę E.
Skóra po zastosowaniu tego specyfiku jest przyjemnie gładka i pachnąca. Wady produktu? Mała wydajność i wysoka cena - aby cieszyć się z posiadania tego peelingu, musimy zapłacić 68 zł.


Skład: Sucrose, Glicyne Soya (Soybeen) Oil, Ethylhexyl Cocoate, Cetearyl Alcohol, Cera Alba, Parfum, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Tocopheryl Acetate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Syntethic Fluorphlogopite, Titanum Dioxide, Iron Oxide, Limonene, Linalool, Benzyl Salicylate.



Dostępność: Sklepy firmowe Organique, Internet.
Cena: 68 zł / 200 ml




Stosowałyście go? Jakiego peelingu obecnie używacie?

sobota, 20 grudnia 2014

Shinybox - Stop nietrafionym prezentom, grudzień 2014


Shinybox trafil w moje ręce już we wtorek, ale brak możliwości wykonania zdjęć do notki opóźnił jej opublikowanie. Czym prędzej biorę się za zaległości i prezentuje Wam świąteczną zawartość pudelka. Jest rewelacyjna! :-)


Shinybox
grudzień 2014







Grudniowe pudełko składa się z 9 produktów (w tym 4 pełnowymiarowe) a klientki VIP dodatkowo ucieszyły się tym razem z dwóch nadprogramowych kosmetyków (również pełnowymiarowych) - Put&Rub i Love Me Green.


Poniżej zbliżenie na poszczególne kosmetyki.





LIERAC, płyn micelarny do demakijażu
          Cena sugerowana: 65 zł / 200 ml




Marka intrygowała mnie od dawna, już wcześniej miałam chęć na ich produkty. Płyn pachnie bafrdzo intensywnie, jestem ciekawa jak poradzi sobie z demakijażem. Opakowanie to miniatura, nie zawiera żadnego dozownika, szkoda, bo może wydobywać się jednorazowo zbyt dużo produktu, będzie trzeba uważać.


POSE, Luksusowy krem pielęgnacyjny
         Cena sugerowana: ok. 100 zł / szt




BRAK ZDJĘCIA, WKLEJĘ JUTRO. :-)
KOSMETYK JEST WIDOCZNY NA ZDJĘCIU ZBIORCZYM, TO TA ZIELONA BUTELECZKA.


Opisy kremów marki Pose brzmią niezwykle ciekawie, są to kosmetyki posiadające w składzie bezpieczne składniki i roślinne receptury. W pudełkach panował mix wariantów (w granicy 100 zł / sztuka), więc każdy mógł trafić na coś innego. Ja otrzymałam rewitalizujący krem na dzień.


ORGANIQUE, Cynamonowe mydło glicerynowe 
         Cena sugerowana: 14,90 zł / 100g




Zapach wypełnił całe pudełko, jest niewątpliwie świąteczny, bo cynamonowy, podoba mi się! :-) Lubię mydełka z Organique, ufam tej marce. W pudełku znajduje się miniatura produktu, ale  tak jest to 50 g z pełnowymiarowych 100, więc mydełko nie jest wcale takie małe.


APC, zestaw sypkich cieni + brokat





Cienie w kulkach z poprzedniego pudełka nie zrobiły na mnie wrażenia i chyba podobnie będzie z tymi pigmentami. Całkiem nieźle prezentują się w pudełkach (choć to nie moje kolory), ale roztarte na skórze tracą swoją intensywność. Może lepiej sprawdzą się nałożone na mokro?


Vaseline, balsam do ciała
Cena sugerowana: 14,50 zł / 200g




W opisie można wyczytać, że powyższy balsam zawiera mikro kropelki wazeliny, które wynikają głęboko w skórę, aby nawilżać i regenerować ją od wewnątrz. Brzmi fajnie, zobaczymy jak będzie w rzeczywistości. Producent dużo obiecuje - nawilżenie skóry przez 3 tyg... Zobaczymy. ;)


Vaseline, wazelina kosmetyczna
   Cena sugerowana: 6,50 zł / 50ml



Te wazelinę mam już w posiadaniu, dlatego jedną podaruję mamie. Jest to produkt wszechstronny dlatego myślę, że warto mieć ją w swojej kosmetyczce.




Signal, White Now, pasta do zębów
     Cena sugerowana: 13,50 zł / 50 ml





Zdziwiłabym się gdyby ten produkt trafił do pudełka jako jedna z jego składowych, gdyż jest to pasta do zębów, a w boxach oczekuję jednak innego rodzaju preparatów kosmetycznych. Shinybox umieścił pastę jako gratis dlatego w tym kontekście uważam, że to fajna sprawa, tej akurat nie używałam, więc wypróbuję.


Grudniowe pudełka wzbogacone zostały o dwa prezenty dla Członkiń klubu Vip.



PUT&RUB, Rozgrzewający krem do rąk
            Cena sugerowana: 39 zł/ 100 ml


Miłe, świąteczne skojarzenia przywołuje zapach tego kremu. Czuć wyraźnie cynamon, imbir i pomarańczę. Produkt został zaopatrzony w wygodną pompkę. Nie miałam wcześniej do czynienia z Put&Rub, ale coś czuję, że się polubimy. :-)


Love Me Green, olejek do masażu i kąpieli
            Cena sugerowana: 39,90 zł / 100 ml




Miałam już okazję używać tego produktu, olejek sprawdza się w swojej roli, stosowałam go do masażu ciała, a właściwie nie ja, tylko mój Chłopak. :-) Jest to produkt naturalny, na bazie olejku sezamu ekologicznego. Fajnie, że trafiła do mnie kolejna buteleczka, z pewnością zostanie wykorzystana.




Pudełko pełne niespodzianek, wszystko mi się podoba, no jedynie do cieni mam zastrzeżenie, ale im również dam szansę. Zawsze na koniec notki podaję link do strony gdzie można zakupić danego Shinyboxa, tym razem nie mogę tego zrobić, gdyż jest już niedostępne, cała pula została w pełni wyprzedana. Nie dziwię się, taka zawartość to świetny pomysł na prezent. :-)

Jeżeli jednak macie ochotę na któryś z archiwalnych boxów, to zapraszam na stronę Shinybox'a. :-)
Pojedyncze pudełko to wydatek rzędu 59 zł (już z wliczoną przesyłką kurierem) bądź 49 zł przy wyborze subskrypcji.





Jak Wam się podoba świąteczna edycja Shinyboxa? :-)

środa, 10 grudnia 2014

ShinyBox by Pewex - recenzja

Już jutro wysyłka grudniowej edycji pudełek! Zespół Shinyboxa domknął wszystko na ostatni guzik jeszcze przed połową miesiąca, abyśmy mogły cieszyć się kosmetykami przed świętami. Biorę się zatem za recenzję zawartości z zeszłego miesiąca, aby nie mieć zaległości. W zasadzie wszystko udało mi się solidnie wypróbować. :-) Pudełko powstało dzięki współpracy Shinyboxa z marką Pewex.


ShinyBox by Pewex - recenzja





Poniżej zapraszam na recenzję każdego z produktów, które znalazłam w pudełku. 




1. NU, Nail Care Polish Remover 



Chusteczki z poprzedniego boxa (marki Jelid) były porażką, dlatego sądziłam, że w przypadku tych będzie tak samo. Przyznaję - niepotrzebne to negatywne nastawienie, bo nie jest źle. Radzą sobie ze zmywaniem paznokci, nie rozmazując przy tym lakieru. Są tez większe i dzięki temu wydajniejsze. Są ok, ich forma sprawia, że sprawdzą się w podróży, ale nadal pozostaję zwolenniczką standardowego zmywania lakieru z paznokci.



2. APC, 5 cieni do powiek w kuleczkach


Jak widać na zdjęciu, cienie mają przyjemne dla oka, delikatne kolory, którymi nawet początkująca osoba nie zrobi sobie krzywdy. Są słabo napigmentowane (szkoda!), świetliste (aż nazbyt!), ale o dziwo całkiem dobrze trzymają się powieki. Mogą sprawdzić się w roli delikatnego rozświetlacza kości policzkowych. Nie podoba mi się opakowanie i forma kuleczek - aplikacja jest mało praktyczna, niewygodna. Wolę produkty sypkie bądź prasowane dlatego zastanawiam się nad zmianą ich postaci. :-)



3.  MARIZA, pomarańczowy peeling do ust


Muszę przyznać, że konsystencja tego produktu mi odpowiada. Jest zwarta, ale nie twarda, podczas nakładania na skórę nie osypuje się ani nie podrażnia naskórka. Peeling ma słodki, pomarańczowy zapach. Cukrowe drobinki nie są ostre, nie kaleczą ust, wręcz masują, pobudzają i wygładzają naskórek. Całkiem fajny bajer, dobrze sprawdza się podczas obecnej pory roku, kiedy wiele z nas boryka się z przesuszonymi, spierzchniętymi ustami.




4. ORGANIQUE, złoty peeling cukrowy z ekskluzywnej linii Eternal Gold


Oczarował mnie jego zapach i bogata konsystencja. To świetnej jakości produkt, będę ubolewać jak sięgnie dna. Ładnie złuszcza naskórek, wygładza, nie powoduje alergii. Dzięki zawartości olejku sojowego i masła shea pozostawia skórę delikatnie natłuszczoną, nie nakładam już po nim balsamu. Jest skuteczny, ale nieagresywny, nie podrażnia. Zdecydowanie - hit tego pudełka!



5. BANIA AGAFI, balsam do włosów, aktywator wzrostu


Balsam nakładałam przeważnie na 5-20 minut na całą długość włosów, pomijając jedynie ich nasadę. Produkt ładnie pachnie, ułatwia rozczesywanie włosów, sprawia, że są one gładkie i sypkie. Trafiła mi się wersja "aktywator wzrostu" - przyznam szczerze, że nie potrzebuję tego typu wynalazków, moje włosy rosną w standardowym tempie, które mi odpowiada. Czy aktywował wzrost? Nie jestem w stanie ocenić, gdyż nie stosowałam się do zaleceń producenta. Saszetka wystarcza na około 4-5 zastosowań.


6. JOKO, baza pod cienie


Baza z Joko wskoczyła na miejsce mojej poprzedniej bazy i nie miała łatwego zadania, gdyż produkt z Hean spełniał moje oczekiwania w 100%. Jeśli miałabym porównać te dwa kosmetyki, to lepiej oceniłabym Hean, ale Jako również sprawuje się całkiem dobrze. Podbija kolor cieni i przedłuża ich trwałość. Posiada kremową konsystencję, którą łatwo rozprowadzić na powiece. Zobaczymy tylko czy nie stwardnieje na kamień, jak jeden z poprzednich egzemplarzy, który miałam niewątpliwą przyjemność testować. ;-)




Jak widzicie listopadowa zawartość pudełka okazała się być bogata w różnorodność. Cieszy mnie fakt, że każdy z kosmetyków był produktem pełnowymiarowym. Po raz kolejny poznałam specyfiki, których wcześniej nie miałam przyjemności stosować. :-)



Mam dla Was zniżkę, dzięki której zakupicie to pojedyncze pudełko w kwocie 53 zamiast 59 zł (plus darmowa wysyłka kurierem). 
Podaję kod, który należy wpisać w momencie zakupu: TOWAR1KLASA
Pudełko do nabycia na stronie ShinyBox.



Który kosmetyk przykuwał Waszą uwagę? :-)

niedziela, 23 listopada 2014

ShinyBox by Pewex - Listopad 2014

Motywem przewodnim listopadowego pudełka jest jesienna pielęgnacja - Shinybox podpowiada jak przygotować skórę na jesień. Dzięki współpracy z marką Pewex, ta edycja kolorowych pudełek pozwoliła przenieść się nam przed laty. Na Funpage'u i blogu Shinyboxa mogłyśmy śledzić wpisy, które dotyczyły tematyki produktów i haseł głoszonych w okresie PRL.



ShinyBox by Pewex,
Listopad 2014







Listopadowa edycja pudełek to aż sześć produktów pełnowymiarowych, ekipa Shinyboxa bardzo się postarała i stworzyła fajnie dobrany zestaw kosmetyków. Ja, jako Ambasadorka dostałam również bawełnianą, ekologiczną torbę i koszulkę, które widzicie na jednym z powyższych zdjęć. Zapraszam Was do odwiedzenia strony Pewex, mają ciekawą ofertę i sporo obniżek cen!. :-)





JOKO, baza pod cienie
cena sugerowana: 23 zł / 5g

Fajnie, że taki produkt trafił do pudełek, skurat obecnie używana przeze mnie baza z Hean jest już na wykończeniu. Co prawda moje dwa ostatnie podejścia do kosmetyków Joko okazały się totalną klapą, ale dam szansę temu kosmetykowi aby sprawdzić czy jest w stanie przedłużyć trwałość moich cieni do powiek.





MARIZA, pomarańczowy peeling do ust
cena sugerowana: 10 zł / 10 ml

Produkty Marizy nie są dla mnie nowością gdyż miałam już okazję ich używać. Przyznam szczerze, że z większości byłam zadowolona. W pudełku znalazłam pomarańczowy peeling do ust, który całkiem fajnie pachnie, zobaczymy jak poradzi sobie ze złuszczaniem i wygładzaniem delikatnego naskórka.




ORGANIQUE, złoty peeling cukrowy z ekskluzywnej linii Eternal Gold
cena sugerowana: 68 zł / 200 ml

To niewątpliwy hit i mocny punkt tej edycji. Kosmetyk jest duży, pięknie się prezentuje, jego zapach i skład są zachęcające. Z przyjemnością użyję go w czasie dzisiejszej kąpieli. Jestem ciekawa czy okaże się dobrym zdzierakiem i jak poradzi sobie z wygładzaniem i pielęgnacją skóry.



NU, Nail Care Polish Remover 

Drugi pod rząd produkt pielęgnujący do zmywania paznokci. Tak jak poprzednio - nie lubię takiej formy usuwania lakieru z paznokci, według mnie zdecydowanie szybszą i wygodniejszą formą jest dobrej jakości zmywacz w płynie (np. zielona Isana). Poprzednia marka chusteczek (Jelid) nie zrobiła na mnie wrażenia i sądzę że w przypadku NU będzie podobnie.




BANIA AGAFI, balsam do włosów, aktywator wzrostu
cena sugenrowana: 6 zł / 100 ml 


Ten kosmetyk zawiera 100% naturalnych składników. Jest produkcji rosyjskiej, ich kosmetyki są ostatnimi czasy na topie, bardzo chętnie używane i chwalone przez internautki. Ja też miałam okazję przekonać się o dobroczynnym wpływie jednego z nich, mianowicie marokańskiej glince myjącej do włosów i ciała: klik! Balsam do włosów w listopadowych pudełkach występował w dwóch wersjach, ja trafiłam na - aktywator wzrostu.





APC, 5 cieni do powiek w kuleczkach
cena sugerowana: 65 zł / 5 szt

Cieni w kuleczkach jeszcze nie miałam, więc będę miała okazję zobaczyć i porównać je do tych, których używałam dotychczas. Kolory - jak widzicie na zdjęciu, to bezpieczne brązo-beżo-róże. Wolałabym aby każde pudełeczko stanowiło oddzielny produkt, bo taka wieżyczka jest wg mnie mało wygodna, ale spokojnie - w ofercie producenta cienie są dostępne pojedynczo (powyższe opakowanie zostało stworzone specjalnie dla Shinyboxa).





Według mojej wstępnej oceny, zawartość jest bardzo fajnie skrojona, kosmetyki są różnorodne, pojawiły się nowe marki. Najbardziej ucieszyła mnie obecność peelingu z Organique i balsamu do włosów z Bania Agafi. Mocnym punktem wydaje się być również pomarańczowy peeling. Bazę i cienie chętnie wypróbuję, jedynie z chusteczek nie jestem zadowolona.





Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie Shinyboxa.
Taka zawartość pudełka może okazać się świetnym pomysłem na prezent. :-)


Mam dla Was zniżkę, dzięki której zakupicie to pojedyncze pudełko w kwocie 53 zamiast 59 zł. Podaję kod, który należy wpisać w momencie zakupu: TOWAR1KLASA



Jestem ciekawa co uważacie o listopadowej zawartości, koniecznie dajcie znać w komentarzu! :-)

wtorek, 15 lipca 2014

ShinyBox 2nd Anniversary - garść recenzji

ShinyBox w czerwcu świętował swoje drugie urodziny. Otrzymałyśmy pudełko bogate w różnorodne produkty. Czas na mini-recenzje poszczególnych pozycji.


ShinyBox 2nd Anniversary - garść recenzji






1. Organique, Peeling Solny Guarana




Początkowo po rozpakowaniu peelingu z folii, miałam wrażenie, że dostałam jakiś felerny egzemplarz. Kosmetyk był płynny, rozwarstwiony, na powierzchni pływała warstwa oleju. Przeczytałam na opakowaniu, że to ostatnie jest dopuszczalne za sprawą naturalnego składu, upewniłam się też wysyłając zapytanie do ShinyBoxa - zapewnili mnie, że jest ok, tak ma być. Zapach i opakowanie produktu przypadły mi do gustu, nie podoba mi się jednak ta konsystencja, nigdy wcześniej się z taką nie spotkałam, zwykle trafiałam na zwarte peelingi, a tutaj właściwie przed każdym użyciem musiałam wymieszać produkt drewnianą szpatułką. Nie mniej jednak kosmetyk dobrze złuszcza i masuje naskórek, ja stosowałam go na suchą skórę. Peeling pozostawia lekko tłustawą otoczkę (za sprawą masła shea), skóra jest nawilżona i natłuszczona. Ogólnie nie lubię tej otoczki, ale w tym wypadku wybaczam - naturalny skład tego peelingu bardzo do mnie przemawia.



2. Marion, Serum do włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury




Nie liczyłam po nim zbyt wiele, może dlatego, że nie przepadam za marką Marion, do tej pory nie znalazłam pośród ich kosmetyków, czegoś co mogłabym polecić drugiej osobie. Serum używam głównie do zabezpieczania końcówek zawsze przed potraktowaniem ich prostownicą. Produkt nie obciąża włosów, nie powoduje szybszego przetłuszczania, wygładza. Wydaje mi się, że spełnia obietnice producenta, z tym, że jest to produkt oparty na silikonach a ja za takimi nie przepadam. Kosztuje w granicy 10 zł, więc nie jest to majątek.


3. Etre Belle, Maseczka kolagenowa w kremie




Tej maseczki nie używałam. Po pierwsze mam obecnie otwarte trzy inne, a po drugie - ze względu na moją problematyczną cerę nie odpowiada mi jej skład. Kosmetyk powędrował jako prezent dla mojej Mamy, która wspominała, że jest zadowolona z jej działania. :-)


4. Syis, Gąbeczka Make-up Blender  




Bardzo ucieszyłam się na możliwość przetestowania jajeczka stworzonego na wzór popularnego BeautyBlendera. Dotychczas z powodzeniem używałam pędzli do makijażu, mam ich na prawdę sporo. Służą mi, ładnie rozprowadzają kosmetyki, czyszczenie jest proste.
Jajeczka używam do nakładania produktów mineralnych. Na mokro - o dziwo nie sprawdza się. Gąbka faktycznie podwaja swoją objętość, ale nakładanie podkładu jest katorgą, efekt krycia nie jest taki sam jak przy nałożeniu ich bez użycia wody bądź zwilżonym pędzlem. Nakładanie minerałów suchym jajeczkiem spodobało mi się, podkład ładnie wtapia się w skórę, czubek dobrze aplikuje kosmetyk pod oczami. Nie mniej jednak mam wrażenie, że ten sam efekt uzyskałabym przy użyciu zwykłej gąbki do makijażu. Proces aplikacji jest też dłuższy niż przy używaniu pędzli, do tego dochodzi średnio wygodne mycie. Popróbuję jeszcze, bo doszły mnie słuchy od innych użytkowniczek, że jajeczko dobrze współgra z minerałami. Próbowałam co prawda na różne sposoby, ale pokombinuję jeszcze, może coś z tego wyjdzie.
Początkowo byłam bardziej zadowolona, w międzyczasie trochę zmieniłam zdanie na jego temat. Uważam też, że nie jest warte swojej regularnej ceny (50 zł).



5.  Sylveco, Ochronna pomadka do ust




Co tu dużo mówić. :-) Kolejny bardzo dobry produkt od Sylveco. Pomadka ochronna połączona z peelingiem cukrowym - strzał w dziesiątkę. Ja sama mało kiedy pamiętam o złuszczaniu naskórka ust, a ten kosmetyk sprawia, że za sprawą jednej aplikacji mamy nawilżone, natłuszczone i wygładzone wargi. Pomadka ma naturalny skład, delikatny smak i zapach. Sztyft jest twardy i do tej pory nie złamał się. Warto się w nią zaopatrzyć.


6. Aflofarm, Mosquiterum Ochronny spray do ciała




U niektórych z Was kosmetyk ten wywołał dość negatywne emocje, a ja cieszę się, że trafił do mojego pudełka. Lubię spędzać czas pośród przyrody. Latem lasy, parki, okolice rzek są zwykle wręcz zaatakowane przez komary, które wyjątkowo lubią na mnie polować. Nie obejdzie się bez tego typu produktu. Mosquiterum ma delikatny zapach i faktycznie odstrasza czyhające w powietrzu owady. Nie podrażnia skóry, nie powoduje pieczenia. Mam zastrzeżenie jedynie do dozownika, podczas aplikowania, produkt wylewa się z opakowania i ocieka po butelce. Szkoda, że trafił mi się taki egzemplarz.


7. Dove, Antyperspirant Invisible Dry Anti-white Marks 




Kolejny produkt, który większość z Was nie ucieszył. Przyznaję - trzeci antyperspirant pod rząd w pudełku urodowym to lekka przesada. Wiadomo - przyda się, ale zamiast niego chętnie ujrzałabym jakąś kolorówkę, czy inną pielęgnację. Wg mnie tej spray jest przeciętny. Słabo radzi sobie z ochroną przed poceniem, dużo bardziej spodobała mi się Rexona z poprzedniego pudełka (w zasadzie uważam, że jest rewelacyjna i na pewno kupię drugie opakowanie).




Mam dla Was zniżkę 10%.
Chcecie zgarnąć najnowsze, lipcowe pudełko za 44 zł, wysyłka kurierem gratis?  
Proszę, oto specjalny kod zniżkowy: MLC10    

Wejdź na stronę: klik! wybierz "zamów teraz" w procesie zamówienia wpisz powyższy kod.





Co sądzicie o urodzinowej zawartości?

piątek, 20 czerwca 2014

ShinyBox 2nd Anniversary Czerwiec 2014

To już dwa lata od kiedy ShinyBox tworzy i dostarcza swoim klientkom pudełka - niespodzianki wypełnione kosmetykami. Niektóre z Was widziały już zawartość boxa, inne pewnie nie miały takiej okazji. Do moich drzwi dopiero dzisiaj zastukał kurier wręczając najnowszą edycję zaopatrzoną nazwą "2nd Anniversary". Zainteresowanych zapraszam na krótką prezentację. :-)


ShinyBox
2nd Anniversary





Tym razem do pudełek trafiło aż pięć pełnowymiarowych produktów, sześć próbek (w tym jedna większa: 15 mililitrowa), a także pierwszy raz w historii SB - grono stałych Klientek otrzymało dodatkowy produkt VIP (korzyści płynące z uczestnictwa w Klubie VIP: klik!).
Poza powyższym, w pudełku znalazłam również trochę ulotek, bon zniżkowy -50 zł do BingoSpa (przy wydaniu minimum 100 zł, może komuś się przyda, kod do wpisania podczas procesu zamówienia: SB4) i kartę stałego klienta w salonach Dermika. :-)


Zajrzyjmy więc do środka.


Organique, Peeling Solny Guarana
produkt pełnowymiarowy 


„Peeling solny o nowej, ulepszonej recepturze oczyszcza i odświeża skórę i przygotowuje do dalszej pielęgnacji. Peeling działa detoksy kująco, redukuje cellulit, pobudza i wygładza skórę.” 
Cena rekomendowana: 40 zł / 200 g.




Syis, Gąbeczka Make-up Blender  
produkt pełnowymiarowy, edycja limitowana  

„Make-up Blender to innowacyjna gąbeczka do aplikacji makijażu, jest stworzona, by zapewnić makijaż doskonałej jakości. Umożliwia wygodną aplikację wszelkiego rodzaju podkładów.”
Cena rekomendowana: 50 zł / szt.



Etre Belle, Maseczka kolagenowa w kremie 
próbka w tubce 15 ml 

„Maseczka skutecznie pielęgnuje skórę suchą i wrażliwą. Jej składniki, kolagen i wosk pszczeli dostarczają skórze substancji, które wyrównują naturalny poziom nawilżenia skóry.”
Cena rekomendowana: 131 zł / 50 ml.



Dove, Antyperspirant Invisible Dry Anti-white Marks 
produkt pełnowymiarowy 

“Unikalna formuła antyperspiarntu Dove to w 1/4 krem nawilżający, który pielęgnuje delikatną skórę pod pachami. Kosmetyk zapewnia długotrwałą ochronę i nie pozostawia śladów na kolorowych ubraniach.”
Cena rekomendowana: 15 zł / szt.



Marion, Serum do włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury 
produkt pełnowymiarowy 

„Serum stworzone specjalnie do ochrony włosów podczas używania suszarki, prostownicy lub lokówki. Serum zawiera kopolimery zabezpieczające włosy przed wysuszeniem.
Cena rekomendowana: 10 zł / 30 ml.



Sylveco, Ochronna pomadka do ust + zestaw próbek
produkt pełnowymiarowy

 "Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących."
Cena rekomendowana: ok. 10 zł / szt.







Prezent dla Klientek Vip

Aflofarm, Mosquiterum Ochronny spray do ciała
produkt pełnowymiarowy

"Mosquiterum spray, został stworzony z myślą o zapewnieniu skórze skutecznej i naturalnej ochrony latem, kiedy komary i inne insekty stają się wyjątkowo dokuczliwe."
Cena rekomendowana: ok. 11 zł / 100 ml.




Bogata zawartość, różnorodne kosmetyki - tak określiłabym czerwcowe pudełko. Bardzo cieszę się z obecności gąbeczki do makijażu, oryginalny BeautyBlender jest bardzo drogi (ok. 100 zł) dlatego fajnie będzie wypróbować jego tańszą alternatywę. Już nie mogę się doczekać aby sprawdzić czy będzie współpracował z kosmetykami mineralnymi. Ciekawi mnie też peeling z Organique (dostałam wersję masło shea i guarana) - bardzo lubię tę markę. Maseczka kolagenowa powędruje do mojej mamy, bądź mamy mojego chłopaka, gdyż to one są posiadaczkami skóry suchej i wrażliwej, nie przyda mi się ten kosmetyk. Pomadka z Sylveco chodziła za mną już od dawna dlatego to dla mnie kolejny strzał w dziesiątkę! :-) (druga wersja pudełek zawierała płatki kolagenowe pod oczy). Serum z Mariona wypróbuję, ale przyznam szczerze, że nie przepadam za tą marką. Co do antyperspirantu z Dove... No cóż, mam nadzieję, że w kolejnym pudełku nie będzie już tego typu produktu, bo to już trzeci antyperspirant pod rząd, ileż można! :-) Do klientek Vip powędrował spray ochronny przeciw komarom. Na lato przyda się - nie da się ukryć. Mam pewien niedosyt gdyż znowu zabrakło kolorówki! Ekipo ShinyBox, proszę o jakiś porządny tusz do rzęs, kolorową kredkę bądź eyeliner! :-)  

Nie mniej jednak wielki plus dla ekipy ShinyBoxa - pudełeczko bardzo udane!    


Uwaga, uwaga, mam dla Was zniżkę! :) Chcecie zgarnąć to pudełko za 39 zł, wysyłka gratis? 
Proszę, oto specjalny kod zniżkowy: MLC20  

Wejdź na stronę: klik!
wybierz "zamów teraz", w procesie zamówienia wpisz powyższy kod i oczekuj pudełka. :-)
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               
Co uważacie o urodzinowym ShinyBox?                                                                                                  

wtorek, 15 kwietnia 2014

Recenzja marcowego ShinyBoxa - The Style Experience by Domodi & ShinyBox

Już jutro rusza pierwsza wysyłka kwietniowej edycji ShinyBox, dlatego gonię z recenzją pudełka z poprzedniego miesiąca. Marcowa edycja opatrzona nazwą The Style Experience by Domodi & ShinyBox spodobała się ogromnej ilości ShinyGirs, pudełka zostały wyprzedane już w przedsprzedaży. Ja również podzielam zachwyt i biorę się za recenzję poszczególnych kosmetyków. :-)


ShinyBox - 
The Style Experience by Domodi & ShinyBox





Do tej pory zachwycam się szatą graficzną opakowania, wygląda wspaniale, może stanowić fajny element dekoracyjny w pokoju.

ShinyBox świetnie skompletował te kosmetyki i ciężko mi powiedzieć, z którego jestem najbardziej zadowolona. Kwas od Paula's Choice jest moim odkryciem mimo, że wolałabym aby zamiast AHA trafił mi się BHA. Żel Balneokosmetyki sprawuje się do prawdy świetnie, peeling jest skuteczny, glinki uwielbiam zawsze i wszędzie... Mogłabym tak pisać i pisać. Przejdę zatem do krótkiego opisu każdego produktu. 


Balneokosmetyki
Żel głęboko oczyszczający do mycia twarzy



Bardzo się cieszę, że dzięki ShinyBoxowi poznałam ten kosmetyk, bo nie wiem czy miałabym okazję w najbliższym czasie, w innych okolicznościach na niego trafić. Żel dobrze myje moją cerę, oczyszcza, nie podrażnia. Konsystencja mi odpowiada, dobrze rozprowadza się na skórze. Zanurzono tutaj trochę drobinek, które delikatnie peelingują skórę. Produkt nie spowodował wysuszenia mojej skóry. Ma dobry skład, jest wydajny i chętnie go używam. Polecam.    


Organique
Biała glinka




Wprost uwielbiam glinki. Z racji typu mojej cery (mieszana/tłusta/trądzikowa) najlepsze rezultaty uzyskuję sięgając po zieloną i ghassoul. Z białą też już miałam styczność. Glinka uspokaja skórę, ściąga pory, łagodzi i absorbuje nadmierną produkcję sebum dzięki czemu po jej zmyciu skóra się nie świeci. Jest w 100% naturalna. Polecam.  


Original Source
 Żel pod prysznic



Z opakowania wydobywa się świeży, soczysty zapach ananasa, jest mocno wyczuwalny, intensywny. Początkowo podobał mi się, ale na dłuższą metę - zaczął drażnić. Żel ma odpowiednią konsystencję, ciekawy kolor, dobrze myje, nie wysusza i nie podrażnia skóry. Ogólnie lubię żele tej marki - nie mówię, że są złe, robią to co mają robić. Same musicie zdecydować jaki zapach Wam najbardziej odpowiada. Zapach szybko zaczął być męczący.


Delawell
Scrub solny




 Cieszę się, że ten produkt znalazł się w pudełku, bardzo go polubiłam! Ma zwartą konsystencję, wygląda jak owocowy mus, przyjemnie pachnie. Z działania jestem bardzo zadowolona - jest konkretne, takie jak lubię. Scrub złuszcza martwy naskórek, likwiduje suchość. Skóra po jego użyciu jest gładka, miła w dotyku. Produkt zawiera składniki naturalne m.in. masło shea, wosk pszczeli, olej jojoba. Jest to wersja limitowana, bardzo ciekawią mnie pozostałe wersje zapachowe! Polecam.   


Paula's Choice
Żel eksfoliujący 8% kwasu glikolowego 



O mały krok, a kupiłabym pełną wersję tego produktu, ale w wersji BHA. Ostatecznie zdecydowałam się na polski, naturalny odpowiednik, ale to własnie produkt marki Paula's Choice spowodował, że w końcu zdecydowałam się na eksfoliację kwasem salicylowym. Powyższego AHA początkowo używałam na całą twarz, a obecnie już tylko na pojedyncze zmiany. Po odpowiednim umyciu buzi i nałożeniu tego kwasu buzia lekko szczypie, ale krótkotrwale. Kwas ma za zadanie rozjaśnić cerę, usunąć martwy naskórek, wygładzić, wyrównać koloryt. Przy kwasach potrzeba cierpliwości, ale efekty są - wystarczy rozejrzeć się za fotkami w internecie. Obecnie przechodzę oczyszczanie skóry spowodowane wprowadzeniem kwasów - zobaczymy co będzie dalej.

Bioderma
Sebium Pore Refiner



Jest to korygujący preparat zwężający pory. Miałam zamiar zostawić go sobie i użyć za jakiś czas, gdyż teraz mam już odpowiednio dobrane kosmetyki do twarzy, których chcę się trzymać i używać regularnie. Krem był moją własnością tylko kilka dni, bo gdy zobaczyła go moja siostra, to nie dała mi spokoju i koniec końców - podarowałam go jej. Jola miała już wcześniej styczność z tym produktem, jest z niego bardzo zadowolona. Produkt wspomaga likwidację niedoskonałości, zwęża pory, zmniejsza błyszczenie się skóry. Warto mu się przyjrzeć.






W środę rusza wysyłka kwietniowych pudełek
Fit & Shape
Jeśli jesteście zainteresowane to tutaj możecie dowiedzieć się więcej i zakupić zestaw dla siebie: 




Z którego kosmetyku jesteście najbardziej zadowolone albo - jeśli nie używałyście żadnego - który zainteresował Was najbardziej? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...