sobota, 9 grudnia 2017

Ochrona ubrań przed plamami z Dove, Axe i Rexoną - dla niej i dla niego

W dzisiejszych czasach wygląd jest niezwykle ważnym elementem naszej codzienności. Starannie dobieramy ubrania, buty czy dodatki. Chętnie wybieramy biel oraz czerń w naszych stylizacjach ponieważ są klasyczne i ponadczasowe. Bardzo ważnym jest, aby w zarówno latem jak i w okresie zimowym codziennie dbać o higienę ciała oraz chronić skórę przed nadmiernym poceniem. Z pomocą przychodzą nam produkty, które nie pozostawiają po sobie śladu na ubraniach. O kilku z nich przeczytacie dzisiaj na moim blogu.



Ochrona ubrań przed plamami z Dove i Rexoną 
- dla niej i dla niego




Jednym z kosmetyków, których zarówno Panie jak i Panowie powinni używać codziennie jest antyperspirant. Decydując się na konkretny egzemplarz, warto zwrócić uwagę na dwa aspekty. Powinien dbać o skórę oraz noszoną odzież. Nikt nie chce stosować kosmetyków, które niszczą ubrania pozostawiając na ulubionych bluzkach białych czy niestetyczanych żółtych śladów.

Aby uniknąć plam na ubraniach, należy przestrzegać kilku prostych zasad:

1. Przed każdorazową aplikacją antyperspirantu pamiętamy o tym, aby stosować go na suche pachy.
2. Tuż przed użyciem antyperspirantu należy nim mocno wstrząsnąć.
3. Aby zminimalować ryzyko wystąpienia plam, spray aplikujemy w odległości ok. 15 cm.
4. Odczekujemy chwilę przed nałożeniem ubrania.
5. Nie aplikujemy antyperspirantu po nałożeniu na siebie ubrania.




REXONA MEN INVISIBLE BLACK + WHITE

To antyperspirant w spray'u, który ma zapewnić orzeźwienie oraz uczucie świeżości przez 48 h bez białych śladów na ubraniach. Zawiera specjalne, aktywne mikrokapsułki MotionSense, które uwalniają zapach z każdym ruchem ciała. Kombinacja składników aktywnych dba o długotrwałą ochronę skóry. Ma przyjemny, męski zapach, wyczuwam w nim drzewne nuty. Mój Tato stosuje ten spray obecnie i jest zadowolony z jego działania.


DOVE MEN + CARE INVISIBLE DRY

Antyperspirant w spray'u marki Dove powędrował do mojego Chłopaka. Marka Dove od dawna gości u nas w domu, z resztą pisałam Wam ostatnio, że ich kremowe żele pod prysznic w naszej łazience, to niemalże norma. :-) Ten spray ma specjalnie opracowaną formułę, która minimalizuje powstawanie białych śladów oraz żółtych plam na odzieży jednocześnie pielęgnując skórę pod pachami. Produkt zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który chroni wrażliwą powierzchnię pach przed podrażnieniami. Kosmetyk przyjemnie pachnie oraz skutecznie chroni.

AXE SIGNATURE 

Axe, to jedna z marek, do których mój Chłopak lubi wracać. Oboje lubimy zapach antyperspirantu w wersji Dark Temptation, czuć go jeszcze wieczorem. Seria Signature znajduje się w białym opakowaniu i występuje w trzech wariantach: kulka, spray, sztyft. Do nas trafił ten ostatni. Specjalnie opracowana technologia sprawia, że zawarte sole antyperspiracyjne pozostają niewidoczne - dzięki temu męskie koszulki są chronione przed niestetycznymi plamami. Kompozycja zapachowa, to połącznie nut agaru i wanilii, wzbogacone akcentami drzewnymi. Produkt spełnia swoją rolę oraz przyjemnie pachnie, jednak następnym razem kupimy go w spray'u ponieważ dla mojego Chłopaka, to najwygodniejsza forma aplikacji.  




Teraz coś dla Kobiet. Zarówni marka Dove jak i Rexona tworzą świetne produkty do higieny codziennej dla płci pięknej. Damska wersja DOVE INVISIBLE DRY podobnie jak wyżej opisywana męska, zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który skutecznie nawilża i chroni przed podrażnieniami. Skutecznie minimalizuje pocenie, nie powoduje powstawania brzydkichg plam, ładnie pachnie oraz - wypróbowałam - może być używany po depilacji. REXONA INVISIBLE BLACK & WHITE też się u mnie sprawdza, skutecznie chroni oraz sprawia, że czuję się świeżo i pewnie w ciągu dnia. Ma delikatny zapach oraz nie brudzi ubrań. Kosmetyków używam zamiennie, oba mnie nie zawiodły.



Każdy z przedstawionych dzisiaj produktów można nabyć w korzystnej cenie, są dostępne w niemal każdej drogerii czy supermarkecie. Wszystkie mają wygodne opakowania, spełniają swoją rolę oraz sprawiają, że codzienna pielęgnacja skóry i ubrań staje się łatwiejsza.



Korzystacie (Wy lub Wasi partnerzy) z tych antyperspirantów? :-)

wtorek, 28 listopada 2017

Shinybox: Love. Beauty. Fashion || Listopad 2017

Pora na kolejną odsłonę Shinyboxa. Listopadowa edycja została stworzona we współpracy z marką Deezee i została zamknięta w różowo-fioletowy kartonik. Zdziwiła mnie wielkość paczki. Tym razem nie było to standardowej wielkości przesyłka, ponieważ w każdej paczce znalazł się dodatek w postaci zestawu bursztynowych kosmetyków Jantar.


Shinybox: 
Love. Beauty. Fashion || Listopad 2017








NOVEX  Maska do włosów My Curls
miniatura (cena sugerowana w przypadku pełnego opakowania: 45 zł / 1000 g)

To moja druga maska marki Novex. Pierwszą miło wspominam, dobrze sprawdziła się na moich włosach. Zielona wersja, którą widzicie na zdjęciach przeznaczona jest dla włosów suchych, matowych, przesuszonych ze splątanymi końcówkami. Jej formuła bazuje na oleju arganowym i ma za zadanie odbudować strukturę włosa. Opakowanie zawiera 100 g produktu.

PUREDERM Złuszczające skarpertki Botanical Choice
produkt pełnowymiarowy (cena sugerowana ok. 13 zł / opakowanie)

Złuszczające skarpertki to fajny, przydatny bajer, który w dość krótkim czasie (tutaj podano 2 tygodnie) jest w stanie usunąć zrogowacenia oraz wygładzić stopy. W opisie wyczytałam, że papaja, cytryna, jabłko i pomarańcza, a także inne ekstrakty roślinne zawarte w tym produkcie usuną odciski, a ekstrakt z rumianku będzie koił świeżo odnowioną skórę.

BEAVER Odżywka do włosów
wersja podróżna (cena sugerowana: 15 zł /5 ml)

Za sprawą marki Beaver mamy możliwość przetestować jedną z jej trzech nowości. Do mnie trafiła odżywka, do części z Was szampon, a do reszty żel pod prysznic. Odżywka zamknięta jest w niewielką tubkę o pojemności 50 ml. Jej zadaniem jest wygładzić, odżywić i zmiękczyć włosy. Dzisiaj zamierzam ją przetestować.

JANTAR MEDICA Zestaw kosmetyków - szampon, mgiełka, serum
produkt pełnowymiarowy (cena sugerowana ok. 22 zł / zestaw)

Jeszcze nie zdążyłam wypróbować wcierki z październikowego zestawu, a tu już w natarciu kolejne produkty: szampon, mgiełka oraz serum. Jest to seria kosmetyków do włosów wymagających regeneracji i odbudowy. Ich składy są oparte na unikalnych właściwościach bursztynu. Aktualnie używam szamponu marki Dove, z którego jestem bardzo zadowolona, ale jak tylko dobije dna, sięgnę po produkty z tego pudełka.

MAROKO SKLEP Glinka Ghassoul
produkt pełnowymiarowy (cena sugerowana ok. 6 zł / 30 g)

Do glinek nie trzeba mnie przekonywać, chętnie ich używam i znam ich dobroczynne działanie na skórę. Tutaj mamy produkt w płatkach. Do tej pory wybierałam zawsze sproszkowane, więc to dla mnie coś nowego. Z chęcią wypróbuję tej wersji, choć i bez testowania wiem, że będę zadowolona. Uwielbiam takie naturalne maseczki. Zdziwiła mnie tylko wielkość opakowania. Jak na produkt pełnowymiarowy jest naprawdę malutkie.

MIYO MAKE UP Automatyczna kredka do oczu Twis Matic Eyes
produkt pełnowymiarowy (cena sugerowana ok. 14 zł / 0,30 g)

Dostałam kredkę w kolorze brązowym, efekt jaki daje nie jest ani odkrywczy ani urzekający, mnóstwo tego typu kredek na rynku kosmetycznym, ale z pewnością sprawdzi się w codziennym makijażu oka. Wyczytałam, że jest wodoodporna.

AUBE Dwufazowy płyn do demakijażu
produkt pełnowymiarowy (cena sugerowana ok. 30 zł / 100 ml)

Ten kosmetyk był wymienny. Jeśli nie macie go w swoich zestawach, to powinnyście mieć jeden z tych: Earthinicy (puder wykończeniowy), So Chic! (paleta cieni), Noabay (żel do twarzy), Kueshi (serum do twarzy). Nie cierpię dwufazówek, dlatego nie jestem zadowolona z produktu, który mi się trafił. Sama nie wiem czy dać mu szansę, czy może podarować koleżance, która przychylniej patrzy na takie płyny. Z czego bym się ucieszyła? Z pewnością z wyżej wspomnianego żelu bądź serum.

Dodatki:

Każda z nas otrzymała jednorazowy kod uprawniający do zniżki o wartości 30 zł na wybrany prezent ze strony Katalog Marzeń oraz zniżkę -30% na zakup nowości na www Deezee.



Tak prezentuje się listopadowe pudełko. Koniecznie dajcie znać w komentarzu, co o nim sądzicie. :-)
Jeśli box Was skusił, to klikajcie po niego tutaj: klik!

Na koniec, zapowiedź grudniowej edycji. Będzie nosiła nazwę  Where the magic happens. Jestem z Shinyboxem od bardzo dawna i zauważyłam, że każdy świąteczny, zwieńczący dany rok zestaw był wyjątkowy, dlatego nie mogę się już doczekać aż trafi w moje ręce! :-)
Pudełko można już zamówić: klik! 
Wysyłka nastąpi prawdopodobnie przed Świętami.


Do następnego! :-)

niedziela, 26 listopada 2017

My Secret: Disco Ball Highlighter, Nail Art, Nail Polish

Cześć! :-) Dzisiaj szybki post z jesiennymi nowościami od My Secret. Do kolekcji marki dołączyły nowe odcienie lakierów do paznokci oraz świetny, beżowy rozświetlacz. Sprawdzałam, produkty są już dostępne na stronie www Drogerii Natura (stacjonarnie oczywiście też). Zależy mi, aby zaprezentować Wam je jeszcze dzisiaj, ponieważ można je kupić w obniżonych cenach z okazji przedłużonego Black Friday. :-)



My Secret: 
Disco Ball Highlighter, Art Nail








NAIL ART

Dwa nowe odcienie z kolekcji lakierów nawierzchniowych Nail Art, które pozwolą urozmaicić manicure. Można aplikować je dwojako: samodzielnie albo jako dodatkowa warstwa na klasycznej, dowolnie wybranej emailii. 

Kolor z lewej to: brokatowy 282 Rainbow Sparks, zaś z prawej perełka w stylu białego złota - 283 Frosty Top

Pojemność: 10 ml Cena: 9,39 zł obecnie 4,69 zł


NAIL POLISH

Nail Polish to nowoczesna, lekka formuła, która zapewnia równomierne rozprowadzenie na płytce i zapobiega powstawaniu smug. 

Kolekcja wzbogacona została o nowe kolory: godny uwagi mahoń o nazwie 284 Sparkling Mahogany, oraz ostatni - metaliczny, bardzo głęboki granat z zielonkawym shimmerem 285 Blue Star

Pojemność: 10 ml Cena: 9,39 zł obecnie 4,69 zł






DISCO BALL HIGHLIGHTER

To naprawdę bardzo fajny produkt. Rozświetlacz ma piękny kolor neutralnego beżu, który jest bardzo uniwersalny, wydaje mi się, że sprawdzi się przy każdym typie kolorystycznym cery. Sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie, nadaje efekt intensywnego połysku, gładkiej tafli. Nie pyli, nie kruszy się podczas nabierania na pędzel. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i przyjemne wykończenie makijażu.


Waga: 7,5 g Cena: 18,59 zł  obecnie 8,99 zł  





Kosmetyki znajdziecie w Drogeriach Natura.




Do następnego! :-)

czwartek, 23 listopada 2017

Dove: Nourishing Secrets Glowing Ritual - japoński rytuał piękna

Gdybym miała wybrać markę drogeryjną, którą lubię i do której zawsze wracam, to bez zastanowienia odpowiedziałabym: Dove. :-) Mają idealne żele pod prysznic, dobrze działające balsamy do ciała i kremy. Lubię testować produkty z nowych serii, marka zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. :-) Zapraszam na recenzję Nourishing Secrets, kolekcję inspirowaną rytuałami kobiet z różnych zakątków Ziemi.



Dove: 
Nourishing Secrets Glowing Ritual





(od lewej: żel, balsam, szampon, odżywka)


Pożądaną tajemnicę japońskiego rytuału piękna, który wykorzystuje moc wody ryżowej oraz kwiatu lotosu, zamknięto w nowej serii Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual. Po dodaniu cennych składników odżywczych oraz nawilżających powstała ciekawa edycja kosmetyków pielęgnacyknych, które są już dostępne w sklepach.


W skład "japońskiej serii" wchodzą:

Żel pod prysznic 250 ml  
Balsam do ciała 250 ml 
Szampon do włosów 250 ml
Odżywka do włosów 200 ml


ŻEL POD PRYSZNIC

Produkt ma gęstą, żelowo-kremową konsystencję, która sprawia, że po rozprowadzeniu na skórze, w kontakcie z wodą, tworzy się delikatna piana. Kosmetyk dobrze myje oraz pielęgnuje skórę, ani trochę jej nie wysuszając. Bardzo lubię w żelach pod prysznic Dove, że obok dobrego oczyszczania, oferują nawilżenie oraz odpowiednie zadbanie o naskórek. Dodatkowo bardzo ładnie pachną. Ten ze zdjęcia ma pudrowy, otulający zapach, który wg mnie dobrze sprawdza się w obecnej porze roku.


BALSAM DO CIAŁA

Balsam ma odpowiednią konsystencję, która fajnie rozprowadza się na skórze. Jest dość lekki, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej otoczki. Nie jest silnie nawilżający dlatego raczej nie sprawdzi się przy bardzo wymagającej skórze. Jeśli zaś szukacie czegoś klasycznego, co zapewni umiarkowany stopień nawilżenia, odżywienia oraz ochronę, to możecie wypróbować ten produkt. Jego zaletą jest również możliwość stosowania po depilacji.


SZAMPON DO WŁOSÓW

Moje włosy lubią pielęgnację marki Dove, dobrze na nią reagują. Szampon jest gęsty, dzięki czemu tworzy obfitą pianą, przy użyciu której można z łatwością oczyścić kosmyki. Nie plącze, ale też nie zauważyłam aby jakoś szczególnie ułatwiał rozczesywanie, dlatego po jego użyciu chętnie sięgam po odżywkę bądź maskę. Po zastosowaniu tego produktu włosy są pachnące i wygładzone, nieoklapnięte.


ODŻYWKA DO WŁOSÓW

Odżywka jest uzupełnieniem szamponu. Charakteryzuje się wyważoną konsystencją, białą barwą, oraz  kwiatowym, słodkim zapachem. Po oczyszczeniu włosów, nakładam ją na kilka minut na wilgotne pasma, a następnie obficie spłukuję wodą. Ułatwia rozczesanie, włosy po jej użyciu są gładkie, miękkie i zdyscyplinowane.



Polubiłam tę serię.


Dajcie znać, czy miałyście już okazję wypróbować Nourishing Secrets. :-)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Sensique: Sensique Twist Highlighter Powder (Pudry rozświetlające)

Rozświetlacze nie są integraną częścią moich makijaży, ale jeśli mam trochę więcej czasu, to lubię czasem po nie sięgnąć. Lubię naturalny look, dlatego zwykle wybieram te subtelne, dające efekt promiennej cery. Do dzisiejszej recenzji wybrałam dwa zakręcone kółka od Sensique. Znacie je? :-)




Sensique: 
Sensique Twist Highlighter Powder (Pudry rozświetlające)





Opis Producenta:

Multikolorowy, brązująco-rozświetlający puder do wykonywania fantazyjnych makijaży. 
Doskonale podkreśla kości policzkowe. Sprawdza się również jako cień do powiek
Kolory można stosować oddzielnie lub mieszając je pędzlem.


(od lewej: 01 Tropical Vibes, 02 Paradise Beach)





Pudry Twist Highlighter znajdują się w okrągłych, plastikowych pojemnikach z przeźroczystymi klapkami. Są bezzapachowe, gramatura każdego z nich to 7 g.

Dzięki szerokiej płaszczyźnie opakowania, aplikacja jest problemowa. Z łatwością można zanurzyć w nim cały pędzel, aby nabrać odpowiednią ilość rozświetlacza. Kolory można stosować oddzielnie bądź mieszając je przy pomocy pędzla. Ja zawsze decyduję się na drugą opcję.
Produkt występuje w dwóch wariantach kolorystycznych: jaśniejszy to 02 Paradise Beach, a ciemniejszy - 01 Tropical Vibes. Numeracja jest trochę dziwna, jeśli zdecydujecie się na zakup, to pamiętajcie o tym. Mimo, że jestem blada, to zdecydowanie bardziej polubiłam ten ciemniejszy kolorek ze złotym shimmerem ponieważ ładnie stapia się ze skórą, dając efekt świeżej i promiennej, naturalnie wyglądającej cery. Kolor 02 ze srebrzystym shimmerem rozjaśnia skórę rzucając się przy tym bardziej w oczy, ja nie przepadam za takim efektem, ale co kto lubi. :-) Dodatkowo, poza rozświetleniem wybranych partii twarzy i ciała, można stosować je w roli cieni do powiek. Nie pylą, ani nie kruszą się podczas nakładania.



Dostępność: Drogerie Natura (stacjonarnie oraz online)
Cena: 15,49 zł / szt.




Widziałyście już te rozświetlacze w Naturze? :-)

poniedziałek, 6 listopada 2017

Santaverde: Tonik łagodzący oraz Lekki krem do twarzy z aloesem + KONKURS!Joa nowa (Joasiaczek)

Znacie Santaverde? Firma powstała w 1988 roku, a jej celem jest połączenie starożytnej wiedzy leczniczej z najnowszymi wynikami badań na temat starzenia się skóry, po to, aby tworzyć w 100% naturalne kosmetyki o wysokiej skuteczności. Dzisiaj chciałabym przedstawiać Wam dwie recenzje kosmetyków, które przywędrowały do mnie z ekodrogeria.pl  (polecam zajrzeć na tę stronę Miłośnikom ekologii, ale nie tylko, naprawdę godny uwagi asortyment!). :-)
Doczytajcie post do samego końca, mam też coś dla Was! :-)



Santaverde: 
Tonik łagodzący oraz Lekki krem do twarzy z aloesem + KONKURS! 







ALOES ZAMIAST WODY

Seretem skuteczności działania kosmetyków marki Santaverde jest fakt, iż w ich składzie wodę, która zazwyczaj jest głównym składnikiem formulacji kosmetycznych, zastąpiono czystym, świeżym aloesem. Do tej podstawowej substancji czynnej dodawane są wartościowe soki, oleje i ekstrakty roślinne oraz delikatne hydrolaty. Całkowicie odrzono stosowanie chemiczno-syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów, olejów mineralnych i parabenów. Dzięki czemu produkty są w pełni bezpieczne. Dodatkowo, wszystkie produkty są w 100% wegańskie oraz noszą symbol oznaczający gwarantuje kosmetyki produkowane bez okrucieństwa wobec zwierząt.





KLASYCZNY TONIK ŁAGODZĄCY NA BAZIE SOKU ALOESOWEGO

W pierwszej kolejności sięgnęłam po tonik, który prezentuje się nad wyraz dobrze i różni się od tych, które spotykam w drogeriach. Opakowanie jest efektowne, szklane, wyposażone w atomizer, którego zadaniem jest rozpylenie produktu szerokim, bardzo drobnym strumieniem, który równomiernie pokrywa powierzchnię, którą poddajemy aplikacji. Tonik pachnie jak sok aloesowy, nie jest to może mój ulubiony aromat, ale też nie przeszkadza podczas użytkowania. Płyn wchłania się, nie pozostawiając po sobie tłustej powłoczki. Produkt działa fantastycznie. Koi, łagodzi, odżywia oraz nawilża skórę twarzy. Stabilizuje PH skóry oraz delikatnie redukuje widoczność porów. Po jego zastosowaniu skóra jest odświeżona i przyjemna w dotyku. Lubię stosować go po nałożeniu minerałów ponieważ pięknie scala makijaż. Będzie świetnie nadawał się podczas upałów, jako alternatywna dla wody termalnej. Bardzo cieszę się, że miałam okazję przetestować ten produkt, dzięki atomizerowi specyfik jest wydajny, ponieważ całość kosmetyku ląduje na skórze, nie zaś na waciku.

SKŁADNIKI: Sok z Aloe Vera*, hydrolat z nardu*, alkohol*, wyciąg z kory wierzby, kwas lewulinowy, sól sodowa kwasu lewulinowego, gliceryna, siarczan srebra *Z certyfikowanej uprawy organicznej

Dostępność: ekodrogeria.pl



LEKKI BEZZAPACHOWY KREM DO TWARZY Z ALOESEM

Kremy do twarzy, to produkty, których dobór w mojej pielęgnacji jest zawsze dużym wyzwaniem. Wiele drogeryjnych produktów wyrządziło mi więcej szkód aniżeli pożytku, z uwagi na fakt, że mimo szczególnej dbałości o oczyszczanie, zatykają mi pory co w konsekwencji prowadzi do powstawania zaskórników. Zawsze zanim nałożę jakiś nowe preparat na skórę, zastanowię się dwa razy czy napewno warto. :-) Po wyjątkowo udanej przygodzie z powyższym tonikiem, bardzo przychylnie podeszłam do Santaverde i jako drugi produkt, przetestowałam krem z aloesem. Zdziwiła mnie jego konsystencja, nigdy wcześniej nie używałam tak lekkiego kremu. Ma biały kolor i niby wg opisu na opakowaniu jest bezzapachowy, ale ja z powodzeniem wyczuwam w nim aloesową bazę. Z łatwością się rozprowadza i szybko wchłania, nie jest tłusty, dlatego nie pozostawia błyszczącej powłoki. Krem dobrze sprawdza się pod makijaż, myślę, że z powodu swojej formuły jest też dobrym wyborem na lato. Zapewnia efekt odpowiednio nawilżonej i zmatowionej, miłej w dotyku, nieobciążonej skóry. Nie spowodował pogorszenia stanu cery, dlatego myślę, że jeszcze do niego wrócę. Moja przygoda z kosmetykami Santaverde rozpoczęła się bardzo pomyślnie. :-)

SKŁADNIKI: Sok z Aloe Vera*, olej ze słodkich migdałów*, alkohol*, olej z awokado*, rośl. estry kwasów tłuszczowych, wyciąg z jabłek*, masło shea*, rośl. estry gliceryny i kwasów tłuszczowych, olej kokosowy*, emulgator roślinny, skwalan, guma ksantanowa, masło kakaowe*, kwas oktadekanowy, emulgator cukrowy, gliceryna, kwas hialuronowy, rośl. estry aminokwasów, wit. E, olej słonecznikowy*, wit. C palmitat, rośl. fitynian sodu, rośl. kwas lewulinowy, rośl. kwas anyżowy, wodorotlenek sodu, siarczan srebra *Z certyfikowanej uprawy organicznej

Dostępność: ekodrogeria.pl



UWAGA KONKURS! :-)

Tak jak wspomniałam na początku recenzji, mam też coś dla Was. 
Ekodrogeria ufundowała dwa kremy do rąk stworzone na bazie soku aloesowego marki Santaverde, poczytacie o nich na ekodrogeria.pl.





ZASADY

Zróbmy tak, aby każdy miał równe szanse. Nie będzie żadnych pytań konkursowych, kreatywnych zadań. Te z Was, które mają ochotę przetestować powyższy produkt proszone są o pozostawienie komentarza (proszę korzystać z poniższego wzoru).   


Obowiązkowo:

Obserwuję blog jako: 
Mój adres e-mail: 
Lubię my-love-cosmetics na Fb jako: 
Lubię markę ekodrogeria.pl na Fb jako: 

 Nieobowiązkowo, ale aby zwiększyć swoje szanse można:

Udostępniłam info o konkursie: podaj link (należy udostępnić powyższą grafikę konkursową np. na swoim Fb, blogu itp. lub mój post informujący o konkursie, który umieściłam na Fanpage'u, o ten: klik!)
Mam Cię w blogrollu: (podaj adres bloga)


Regulamin:  
1. Do wygrania jest 2 x nowy krem do rąk marki Santaverde widoczny na zdjęciu konkursowym, po jednym dla obu Zwycięzców.
1a.) Organizatorem jestem ja, autorka bloga my-love-cosmetics, zaś fundatorem nagród Ekodrogeria. 
2. Osoba zgłaszająca się do konkursu musi poprawnie wypełnić formularz zgłoszeniowy.    
3. Ogłoszenie wyników odbędzie się w ciągu 3 dni od daty zakończenia konkursu, wyniki zostaną podane pod tym postem.   
5. Na wiadomość zawierającą dane do wysyłki Zwycięzcy czekam kolejne 3 dni.    
5. Nagroda zostanie wysłana bezpośrednio przez Ekodrogerię do Zwycięzcy (tylko na terenie Polski).
6. Wszelkie pytania proszę kierować na adres: 34onelove@gmail.com



EDIT.

WYNIKI. Krem do rąk z aloesem przetestuje: Joa nowa (Joasiaczek) oreaz Ivi. Piszę do Was mejle z prośbą o podanie danych do wysyłki nagród! :-) Gratuluję! :-)


Do następnego! :-)

sobota, 28 października 2017

Shinybox: Think Pink || Październik 2017

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi, dlatego jak co roku, Shinybox zwraca szczególną uwagę na podnoszenie świadomości oraz propagowanie wiedzy związanej z czynnikami ryzyka i profilaktyką w tym zakresie. Zarówno na ich blogu jak i fanpage'u umieszczono ważne informacje poświęcone tej tematyce, warto zajrzeć!


Shinybox: 
Think Pink || Październik 2017








Szata graficzna październikowego pudełka wygląda tak samo jak w latach ubiegłych. Charakterystyczna, różowa wstążka jest powszechnie znanym znakiem, który symbolizuje walkę z rakiem piersi stąd jej obecność na froncie opakowania. Po uniesieniu pokrywy moim oczom ukazało się 7 produktów pełnowymiarowych, katalog Avon, kilka ulotek oraz broszurka ilustrująca prawidłowy przebieg samobadania piersi. Marki, które zagościł w tej edycji to: Barnangen, 7th Heaven, Bispol, Efektima, Jantar, Avon, Foods By Ann.


AVON Mark  Liquid Lip Szminka w płynie
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 32 zł / szt.

Po raz pierwszy w historii Shinyboxa pojawiła się marka Avon. Bardzo dawno nie miałam sposobności testowania tych kosmetyków, choć pamiętam jak wiele lat temu przeglądałam z koleżankami ofertę dostępną w katalogach. Jakie odczucia? Pozytywne. Z pewnością nie jest to tzw. "zapychacz" pudełka, a produkt ciekawy, który może się podobać. Moja pomadka w płynie jest matowa, choć widziałam, że jest również w opcji błyszczącej. Ten odcień czerwieni nazywa się: Irresistible, jest cudowny!

BARNANGEN All over Rescue Body Balm
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 34,99 zł / 200 ml

To produkt przeznaczony do stosowania na całe ciało. Jego zadaniem jest regeneracja oraz nawilżenie skóry. Balsam znajduje się w wygodnym opakowaniu i ma delikatny, kremowy zapach, który zdecydowanie przypadł mi do gustu. :-) Ku mojemu zdziwieniu, podczas oglądania słoiczka, wyczytałam, że Producentem Barnangen jest marka Schwarzkopf. Kosmetyk już po pierwszych testach zrobił na mnie dobre wrażenie.

7TH HEAVEN Plastry z aktywnym węglem oczyszczające pory
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 5,60 zł / 10 ml

Kojarzycie te charakterystyczne maseczki do twarzy? Ja tak, ale tylko z widzenia, gdyż nie miałam okazji wcześniej ich używać. W moim pudełku znalazłam trzy plastry z aktywnym węglem do oczyszczania nosa, które na pewno mi się przydadzą. Produkt występował jeszcze w dwóch innych wersjach: maseczka "Owocowy Peel Off" oraz "Oczyszczająca maska węglowa".

BISPOL Świece zapachowe w szkle
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 5,50 zł / szt.

Marka Bispol pojawiła się już kilkukrotnie w Shinyboxie i za każdym razem trafiałam na fajny, ciekawy zapach. Tym razem nie było inaczej, jest super! :-) Dostałam świecę w wersji Diamond Chic, która znajduje się w prostym, szklanym opakowaniu. Podoba mi się to, że naklejkę z nazwą można bez problemu ściągnąć.

EFEKTIMA Institut Algae-Lift
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 13,59 zł / 10 ml

Nie w każdym boxie znalazł się produkt Efektimy. Do niektórych trafił jeden z trzech produktów DermoFuture, które w mojej ocenie są ciekawsze i żałuję, że w moim pudełku znalazła się hydrożelowa maska z efektem liftingu. Nie używam specyfików liftingujących, dlatego maskę podaruję Mamie, może będzie zadowolona.

JANTAR Wcierka z wyciągiem z bursztynu
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 13 zł / 200 ml

Klasyk. :-) Któż nie zna słynnej wcierki z wyciągiem z bursztynu. Odżywka Jantar oparta jest na niezmienionej od lat recepturze. Zawiera 91% składników naturalnych, 0% parabenów, barwników i alkoholu etylowego. Opakowanie ma dozownik, który ma ułatwić rozpylenie produktu, który dedykowany jest włosom zniszczonym, łamliwym, wymagajacym regeneracji. Jestem ciekawa co przyniesie kuracja, wyczytałam że powinna trwać minimum 4 tygodnie.

FOODS BY ANN Pocket Energy Bar
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 3,89 zł / szt.

O marce Foods By Ann dowiedziałam się jakiś czas temu od samej Ani Lewandowskiej gdyż śledzę jej poczynania na Facebooku. Czarny prostokącik, który widzicie na zdjęciu to zdrowy batonik, który idealnie ma sprawdzić się jako przekąska po treningu. Mam wersję z jabłkiem i cynamonem. Jeszcze nie próbowałam, ale skład jest tak dobry, że na pewno się nie zawiodę. :-)


Klientki, których październikowy Shinybox był przynajmniej drugim pudełkiem w jednej i tej samej subskrypcji lub posiadały ciągłość pakietu otrzymały dodatkowo kosmetyk Figs & Rouge. W moim pudełku niestety takiego nie znalazłam...


Jak oceniam zawartość? Bardzo pozytywnie. :-) Pomadka Avon zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, podobnie jak kremowy balsam, wcierka do włosów, świeca zapachowa, batonik od Ani Lewandowskiej oraz plastry oczyszczające nos. Wszystko znajdzie u mnie zastosowanie. Rzecz nietrafiona to maska żelowa od Efektimy, ale i ona nie zmarnuje się, gdyż stwierdziłam, że przetestuje ją sobie moja Mama.






Wydanie Październikowe jest jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!

Listopadowe pudełko będzie nosić nazwę "LOVE • BEAUTY • FASHION" (klik!), możecie kupić je już teraz, natomiast wysyłka nastąpi jak zwykle w połowie nast. miesiąca. Podpowiedzi dotyczące zawartości tego pudełka, standardowo, będą na bieżąco umieszczane na Fb Shinyboxa: klik! :-)



Polubiłyście zawartość tej edycji? :-)

sobota, 21 października 2017

Sensique: Color Nail Polish (Lakiery do paznokci)

W piekarniku ciasto marchewkowe, a ja korzystając z chwili wolnego, zabieram się za dzisiejszy wpis. Do recenzji wybrałam 10 najnowszych odcieni lakierów do paznokci marki Sensique. Jeśli macie ochotę je zobaczyć, zapraszam. :-)



Sensique: 
Color Nail Polish (Lakiery do paznokci) + bonus



↑ Od lewej: 206 Damask Rose, 207 Fresh Nulberry, 208 Lavender Mist, 209 Dove Gray, 210 Street Style, 211 Champagne ↑ 





↑  Od lewej: 202 Hypnotic Red, 203 Shocking Pink, 204 Burning Love, 205 Rosewood ↑ 


Opis Producenta:

Trwały lakier do paznokci. intensywny kolor i szklany połysk.  
Przed użyciem wstrząsnć (góra/dól). 
Polecane zastosowanie lakieru podkładowego.



Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż lakiery z serii Color nie zawierają szkodliwych substancji jakimi są: toluen i formaldehyd. Jeżeli do tej pory nie miałyście styczności z tymi pojęciami, to polecam Wam je wygooglować.

Lakiery mieszczą się w typowych dla tej linii szklanych, podłużnych buteleczkach o pojemności 10 ml. Łatwo wypatrzeć je w szafie z kosmetykami Sensique, są charakterystyczne.
Na zdjęciu prezentuję Wam dziesięć, nowych, jesiennych kolorów, które pojawiły się w sprzedaży. Kilka kolorów zauroczyło mnie od samego początku, więc ochoczo podeszłam do testów. Jakie było moje zdziwienie gdy pierwszy, drugi, a następnie trzeci z kolei, któremu dałam szansę... Mnie rozczarował. Lakiery z linii Color znam od dawna, mam wiele kolorów w swojej kolekcji i wcześniej się z tym nie spotkałam. W czym problem? Szary (208), delikatnie fioletowy (209), a nawet ten przyjemniaczek róż Burning Love (204) mają kompletnie nieudane pędzelki. Wszystkie są sztywne (moim zdaniem nawet za bardzo), ale te wyżej wymienione podczas malowania zostawiają na płytce nieestetyczne paski, nierówności, smugi, które ciężko pokryć nawet przy pomocy drugiej warstwy. Na trzecim zdjęciu starałam się Wam przedstawić wadę, zerknijcie na dół. Co dziwne, nie we wszystkich egzemplarzach występuje ten problem ponieważ nr 205 bardzo fajnie i jednolicie pokrywa płytkę paznokcia (niemalże po 1 warstwie). Nie wiem czy trafiłam na felerną partię czy problem dotyczy większej ilości produktów, ale szczerze mówiąc jestem zawiedziona...






Dostępność: Drogerie Natura 
Cena: 6,99 zł / 10 ml.




Jeśli macie tę serię, to dajcie znać, czy również macie problem z pędzelkami! 

poniedziałek, 16 października 2017

Perfecta: Hydro Magnetic (Oczyszczanie twarzy)

Uwielbiam kosmetyki do oczyszczania twarzy. Tej sferze pielęgnacji poświęcam wiele uwagi. Do dzisiejszej prezentacji wybrałam serię Hydro Magnetic marki Perfecta, która jest oparta na unikalnej technologii utrzymywania wody w naskórku – Aqua Lock Technology.



Perfecta: 
Hydro Magnetic (Oczyszczanie twarzy)





HYDRO MAGNETIC Ultra nawilżający żel myjący do mycia twarzy
HYDRO MAGNETIC Głęboko oczyszczający peeling drobnoziarnisty

Zacznijmy od niebieskich produków. Ostatnimi czasy do oczyszczania  twarzy służył mi między innymi ten produkt w szerokiej tubce. Jest to przeźroczysty żel w naturalnym węglem aktywnym w postaci maleńkich drobinek oraz minerałami morskimi, których zadaniem jest chronić skórę oraz łagodzić podrażnienia. Żel użytkuje się bardzo sprawnie. Nakładam na skórę pożądaną ilość, a następnie przechodzę do starannego masażu całej twarzy. W ten sposób pozbywam się makijażu oraz innych zanieczyszczeń. Ze stopnia oczyszczania jestem zadowolona. Żel obchodzi się ze skórą delikatnie, nie wysusza oraz nie ściąga mojej mieszanej cery. 

Uwielbiam peelingi, a po te drobnoziarniste sięgam najczęściej. W tej smukłej tubce znajduje się produkt o konsystencji żelu, w którym zatopniono drobinki piasku wulkanicznego. Muszę przyznać -  miałam nadzieję, że będzie solidniej ścierał naskórek. Moja cera lubi porządne złuszczanie, gdy takiego jej nie dostarczam - odzwięcza się zaskórnikami. Peeling aplikuje się w porządku, zmywa również. Od kiedy odkryłam korund kosmetyczny ciężko mi znaleźć peeling, który sprostałby  wszystkim moim wymaganiom. Jeśli tak jak ja, lubicie porządne peelingi, to proponuję rozejrzeć się za czymś innym. 

Na zdjęciach uwieczniłam również szczoteczkę soniczną, której często używam. Kiedyś miałam elektryczną - różową (klik!), a teraz soniczną - białą. Jej zadaniem jest głębokie oczyszczenie twarzy. Posiada dwie prędkości obrotowe, timer z wibracyjnym przypomnieniem o przejściu do kolejnej strefy twarzy. Obudowa jest wodoszczelna, a końcówki oczywiście można (a nawet trzeba) raz na  jakiś czas) wymienić. Bardzo przydatny gadżet! 





HYDRO MAGNETIC Ultra kojący płyn micelarny do demakijażu
HYDRO MAGNETIC Hiper nawilżający płyn micelarny do demakijażu


W mojej kosmetyczce od wielu lat królują płyny do demakijażu. Nigdy nie byłam fanką mleczek, dlatego pojawienie się miceli było dla mojej wybrednej cery wybawieniem. Recenzję zacznę od tej buteleczki z lewej strony. Opakowanie o kształcie walca mieści 400 ml produktu. Ma wygodny dozownik, który łatwo się otwiera i zamyka. Skutecznie usuwa makijaż w tym mocno podkreślone oczy (maskara, cienie, eyeliner). Nie ma potrzeby silnego pocierania. Makijaż znika w mgnieniu oka. Co ważne - nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Po zastosowaniu tego płynu moja cera jest odświeżona oraz gładka. Czy nawilża? Ciężko mi powiedzieć, ponieważ po oczyszczeniu skóry zawsze stosuję krem.

Szersza buteleczka jest płaska i mieści 250 ml produktu. Podobnie jak wcześniejsze produkty jest polecana do każdego typu cery, różni się jednak tym, że Producent w opisie zaznaczył, że szczególnie powinny być z tego micela zadowoleni posiadacze cery naczynkowej i wrażliwej. Płyn pachnie najdelikatniej z całej czwórki. Zawiera Rutin C Komplex, bogaty w witaminę C i flawonoidy, za sprawą których ma zmniejszać zaczerwienienie oraz zmniejszać i obkurczać naczynka. Nie mam naczynek, dlatego nie mogę produktu zrecenzować pod tym kątem. Zależało mi, aby produkt dobrze radził sobie ze zmyciem kolorówki oraz odpowiednio odświeżał rano skórę. Płyn sprawdza się bardzo dobrze, podobnie jak jego wyżej opisany kolega. Działa delikatnie, ale skutecznie, szybko usuwa kolorówkę, także tę z oczu oraz nie pozostawia nieprzyjemnego filmu. Oba micele zdały u mnie egzamin.





Seria zrobiła na mnie dobre wrażenie. Gdyby peeling porządniej ścierał naskórek mogłabym polecić wszystkie 4 kosmetyki. Jako, że moja skóra potrzebuje konkretnego złuszczania, to ten jeden produkt okazał się w moim odczuciu najsłabszym ogniwem tego zestawu.




Dostępność: internet, drogerie
Cena: Na stronie Producenta trwa obecnie promocja na te produkty: klik! Ceny wahają się między ok.13 a 18 zł.


Miałyście już okazję przetestować Hydro Magnetic?

środa, 11 października 2017

Bielenda: Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1

Wszyscy mają pastę węglową od Bielendy, mam i ja! :-) Ten produkt szturmem zdobył uznanie wśród kobiet interesujących się nowinkami kosmetycznymi. Na blogach urodowych, wpisów z recenzjami na jego temat jest od groma. Ja również nie przeszłam obok tego kosmetyku obojętnie. Jak wrażenia? Przeczytajcie. :-)

Bielenda: 
Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1






Opis Producenta:


Pasta węglowa do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża cerę mieszaną i tłustą. 
Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu usuwa toksyny ze skóry
zapobiega powstawaniu wyprysków,
 ładnie matuje cerę.  

Preparat można używać jako:  
1. PASTĘ MYJĄCĄ 2. PEELING 3. MASECZKĘ MATUJĄCĄ


Produkt znajduje się w miękkiej, poręcznej tubie o pojemności 150 g. Ma ciemną, dość gęstą konsystencję, która na skórze zastyga podobnie jak glinka. Zapach określiłabym jako świeży - kojarzy mi się z arbuzem. Linia Carbo Detox składa się z kilkunastu produktów są to m.in. maseczki, żel do mycia twarzy, szampon, odżywka do włosów itp.

Opakowanie wizualnie jest w porządku, zaś technicznie mam do niego jedno zastrzeżenie. Przeszkadza mi problem z zatyczką, która po kilku użyciach z dużym oporem domyka tubkę. Nie wiem czy to jednostkowy przypadek, czy może inne użytkowniczki również to zauważyły?
Pasta ma działanie silnie oczyszczające i może być używana na trzy sposoby: jako produkt myjący, peeling oraz maseczka. Jest dedykowana głównie cerze mieszanej i tłustej. Przetestowałam wszystkie warianty i przyznam, że pierwszy i ostatni odpowiada mi najbardziej. Pasta dobrze radzi sobie z myciem (również z makijażu) oraz dogłębnym oczyszczeniem skóry. Po przetarciu cery wacikiem widzę, że mój podkład mineralny został usunięty w całości (podobnie jak nadmiar sebum), a skóra jest czysta, matowa i świeża. Jeśli chodzi o peeling, to fajnie, że jest taka możliwość, uważam, że pomysł jest trafiony, choć drobinki są wg mnie zbyt słabe. Jestem przyzwyczajona do drobniejszych, solidniejszych ziarenek (mój ulubieniec to korund, więc zupełnie inna bajka). A co z maseczką? Staram się nakładać ją 2 razy w tygodniu. Aplikuję ją na czystą, suchą skórę. Zastyga dość szybko, bo w ciągu około 2 minut. Zawsze zwilżam ją ponownie, aby wzmocnić działanie. Produkt zastyga niczym glinka i podobnie też się zmywa. Po jej użyciu skóra nie jest podrażniona, zaczerwieniona ani wysuszona. Zaobserwowałam zmatowienie cery, zmniejszenie porów oraz delikatną poprawę stanu skóry. Czy produkt ma wady? Niekwestionowanie - jedną. Paskudnie brudzi wszystko dookoła, czyszczenie umywalki po każdym użyciu jest niestety obowiązkowe.


skład:
Aqua (Water), Kaolin, Carbon Black, Glycerin, Pumice, Polyethylne, Sodium Laureth Sulfate, Illite, Salicylic Acid, Panthenol, Montmorillonite, Calcite, Polysorbate 20, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fraganance)


Dostępność: drogerie, internet.
Cena: ok 10-12 zł / 150 g


Używałyście już produkty z serii Carbo Detox?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...