wtorek, 27 marca 2018

Shinybox: It's a Girls World || Marzec 2018

Hej! :-) W tym poście pokażę Wam najnowszą, marcową edycję Shinyboxa, która nosi nazwę It's a Girl World. Pudełko dotarło do mnie dwa dni temu i już zdążyłam się wstępnie zapoznać z jego zawartością. Zerknijcie poniżej. :-)



Shinybox: 
It's a Girls World || Marzec 2018






W zestawie znajduje się 5 produktów pełnowymiarowych. Klientki, których marcowa edycja była przynajmniej drugą w ramach jednej i tej samej subskrypcji mogą cieszyć się dodatkowym kosmetykiem w postaci olejku do demakijażu marki GoCranberry. Ponadto, w swoim kartoniku znalazłam jeszcze dwa produkty pielęgnacyjne, 1 z kolorówki oraz 2 nazwałabym to - gadżety. :-)



GoCranberry Olejek do demakijażu twarzy i oczu
produkt pełnowymiarowy cena: 29,00 zł / 150 ml  

Olejek przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry. Jest odpowiedzialny za usuwanie makijażu oraz codziennych zanieczyszczeń z twarzy. Zawiera dobroczynne olejki: żurawinowy oraz ze słodkich migdałów, których zadaniem jest regeneracja, a także odżywienie cery. Ma obiecujący, naturalny skład oraz nie zawiera konserwantów Szkoda, że ten produkt nie znalazł się w każdym pudełku, bo wg mnie to najfajniejsza rzecz, jaka trafiła się nam w tej edycji.


FEEL FREE Antyoksydacyjny krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy cena: 67,00 zł / 20 ml  

Ten krem pod oczy to mój drugi faworyt tej edycji. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Skład ich kosmetyków niemal w 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych. Ten produkt ma nawilżać oraz pomagać się pozbyć drobnych zmarszczek mimicznych.

NOVEX Maska nawilżająca włosy Mystic Black Baobab
travel size cena: 8,00 zł / 100g

Jeśli dobrze kojarzę, to trzecia (czy czwarta?) maska Novex jaka pojawiła się w Shinyboxie. Ten egzemplarz to nowość, głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana włosom suchym, zniszczonym zabiegami chemicznymi oraz termicznymi. Moja fryzura jest w dobrej kondycji, ale chętnie sprawdzę jej działanie. Pojemność pozwala na zabranie produktu w podróż,  co dla niektórych może być zaletą.

BIELENDA Sztyft na odrosty i siwe włosy
produkt pełnowymiarowy cena: 16,70 zł / 4,3g

To produkt totalnie nietrafiony i uważam, że nie powinien znaleźć się w urodowym pudełku. Raz, że sztyft ma za zadanie pokrywać siwe włosy, a wydaje mi się, że jednak większość Klientek SB to młode osoby, a dwa, że ciężko trafić z kolorem, ja np. dostałam kolor czarny, a sama jestem blondynką, więc nawet w opcji ewentualnych odrostów nie miałabym szans go wypróbować.

DELIA Podkład matujący Mineral Velvet Skin
produkt pełnowymiarowy cena: 10,50 zł / 35 ml

To podkład nazwany przez Producenta "mineralnym". Na opakowaniu wyczytałam również, że ma korygować oraz matowić cerę. Z tego co zauważyłam ma lekką konsystencję oraz dość ciemny kolor jak na oznaczenie 01 ciepły beż. Sprawdziłam go tylko na ręce, ale mam wrażenie, że oksyduje. Wiem, że to nie jest podkład dla mnie, zdecydowanie.

EFEKTIMA Chusteczka brązująca do ciała
upominek

To również nie jest produkt, który mógłby mi się przydać. Nie używam chusteczek brązujących.

KONTIGO Pęseta skośna do brwi
produkt pełnowymiarowy cena: 15 zł / szt.

Na koniec miłe zaskoczenie - pęseta do brwi. Takim akcesoriom w pudełkach Shinybox mówię stanowcze TAK! Jest niewielka, kolorowa i poręczna. Na rozpisce z produktami widzę, że ten produkt był wymienny, czyli do części z Klientek trafił pilnik wielowarstwowy (z niego również bym się ucieszyła). Fajna rzecz, przydatna.




W pudełku spodobały mi się: olejek, krem pod oczy, maska do włosów oraz pęseta. Sztyft na odrosty, podkład oraz chusteczki brązujące, to rzeczy, których nie będę testować. Szkoda, że w ich miejscu nie pojawiło się coś konkretniejszego.

Pudełko It's a Girls World jest jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!
Z rzeczy przydatnych podsyłam Wam namiar na Facebook'a Shinyboxa: klik!


Dobrego wieczoru! :-)

sobota, 17 marca 2018

Joanna: Zestaw kosmetyków do pielęgnacji włosów

Cześć! :-) Na dzisiaj przygotowałam dla Was wpis o kosmetykach, które w ostatnim czasie towarzyszyły mojej pielęgnacji włosów. Jak wypadły poczas codziennego używania? O wszystkim opowiem wam w poniższym tekście.


Joanna: 
Zestaw kosmetyków do pielęgnacji włosów









RZEPA wzmacniający szampon
do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do wypadania

Szampon znajduje się w podłużnej butelece o pojemności 400 ml. Produkt ma barwę półprzeźroczystą, jest dość gęsty. Nie przypadł mi do gustu jego zapach, jest męczący i nieprzyjemny. Co do samego użytkowania - nie mam zastrzeżeń. Produkt dobrze się pieni, łatwo zmywa. Szampon nie ułatwia rozczesania, ale też nie plącze włosów. Efekt? Włosy po umycu wydają się oczyszczone, jednak już na drugi dzień rano, podczas ich układania czuję, że coś jest nie tak. Są nieprzyjemne w dotyku, jakby przetłuszczone, brakuje im sypkości. Ten kosmetyk musiałam szybko odstawić, bo nie współgrał z moimi włosami mimo, że zawiera zestaw aktywnych składników, takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne, które miały skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy oraz działać tonizująco i wzmacniająco.

TRADYCYJNA RECEPTURA Maska 'Żółtko i olej rycynowy'
do włosów rozjaśnianych i farbowanych
TRADYCYJNA RECEPTURA Maska 'Miód i proteiny mleczne'
do włosów suchysz i zniszczonych

Maski znajdują się w poręcznych słoikach o pojemności 250 ml każda. Posiadają duży otwór, który umożliwia sprawną aplikację. Mają podobne parametry: jasny kolor, delikatny zapach oraz lekką konsystencję. Sama kuracja trwa moment i w obu przypadkach przebiega dokładnie tam samo. Producent zaleca, aby po nałożeniu produktu, wmasować go we włosy, a następnie spłukać. Można wzmocnić działanie poprzez nałożenie foliowego czepka i zmycie produktu dopiero po 3-5 minutach. Po zastosowaniu masek włosy łatwiej się rozczesują, są miękkie i wygładzone. Powiedziałabym że jajeczna bardziej odżywia, zaś miodowa nawilża. Działają na moich włosach podobnie, choć jeśli miałabym wybrać faworyta, to postawiłabym na wersję z żółtkiem. Obie maski przypadły mi do gustu.


RZEPA Serum wzmacniająco-regenerujące
do zniszczonych końcówek włosów

Wychodzę z  założenia, że zniszczone końcówki należy podciąć, a nie maskować produktami kosmetycznymi, które i tak raczej nie będą w stanie przynieść nam trwałego efektu naprawy. Włosy po strzyżeniu zawsze lepiej się prezentują, odżywają. Nie mniej jednak można sięgać po produkty, które działają wzmacniająco i regenerująco, aby zapobiegać ich rozdwajaniu i niszczeniu. Zapach tego serum jest taki sam jak w przypadku szamponu czyli nie dla mnie. Konsystencja całkiem ok, aplikacja również. Z ciekawości zerknęłam na skład i jest tak jak podejrzewałam - dużo silikonów, które dają jedynie złudne wrażenie poprawy włosów. Nie jest to regeneracja, która na stałe odbuduje włosy, a jedynie krótkotrwała poprawa ich wyglądu.


RZEPA Żel wzmacniający z odżywką do układania włosów
do włosów przetłuszczających się oraz cienkich i delikatnych

Żel to jedyny kosmetyk z tego zestawu, którego nie przetestowałam. Do układania włosów nie używam żeli, zwykle stawiam na lakier w spray'u.




Kosmetyki, które opisałam powyżej są tanie i ogólnodostępne. Dla przykładu szampon kosztuje ok 7 zł / 400 ml, serum oraz maski w słoiach to koszt około 8 zł. 
Znajdziecie je w drogeriach, marketach, oraz w internecie.




Stosujecie pielęgnację włosów od Joanny? :-)

niedziela, 25 lutego 2018

Shinybox: CREATE YOUR STYLE

Tak jak wczoraj wspomniałam - publikuję wpis prezentujący box Create Your Style. Jeśli decydując się na lutowego Shinyboxa "Love", zaznaczyłyście, że zamawiacie subskrypcję, to po chwili na Waszego mejla przyszedł kod zniżkowy, uprawniający do zakupu Create Your Style w cenie 19 zł. Jeśli subskrybowanie pudełek to nie Wasza bajka, to były jeszcze dwie opcje. Kupujecie pojedyncze pudełko Love i wtedy dostajecie kupon na CYS w cenie 29 zł, bądź po prostu - kupujecie CYS solo w cenie 49 zł.



Shinybox: 
CREATE YOUR STYLE





Nie wiem czy Create Your Style będzie kontynuowane, ale trzeba przyznać, że zestaw robi wrażenie! Powstał we współpracy z marką Schwarzkopf, wszystkie kosmetyki pochodzą od jednego Producenta. CYS to 5 pełnowymiarowych nowości, 1 bestseller, a wartość całości jeśli zdecydowałybyście się zakupić kosmetyki pojedynczo w drogerii to ok. 100 zł. 



Zawartość tego boxa, prezentuje się natępująco. Pierwsza buteleczka z lewej to nic innego jak szampon marki Schauma. Regenerująca formuła z wodą kokosową i kwiatem lotosu została stworzona, aby zapewnić nawilżenie. Dedykowany jest włosom suchym i bardzo suchym. Dobra wiadomość dla dużej części Włosomaniaczek - nie zawiera silikonów, posiada certyfikat Dermocert. Znam Schaumę, nie miałam z nią nigdy problemów, z pewnością się przyda.
Obok, w podłużnym opakowaniu mieści się spray do włosów - Taft. Ostatnim produktem tej marki jaki używałam był Weather Taft, Volume Power. Zużyłam dwa opakowania i miło go wspominam. Ten lakier do włosów, który widzicie na załączonych obrazkach, to 7 Days Anti - Frizz, który ma przeciwdziałać puszeniu się kosmyków, a jego poziom oceniono na: bardzo mocny. Producent zapewnia, że spray nie skleja oraz nie zostawia śladów na włosach. Podobno pozwala utrzymać stylizację fryzury do 3 dni przy każdej pogodzie - w to akurat ciężko mi uwierzyć, ale spray fajna rzecz, więc podobnie jak wcześniejsza dwójka - zostaje ze mną. ;-) Dalej mamy odżywkę do włosów Gliss Kur. Produkty tej firmy, sprawdzają się u mnie i lubię do nich wracać. Różowa butelka skrywa Supreme Lenght, produkt do włosów długich, skłonnych do zniszczeń z rozdwajającymi końcówkami. Wygląda na odpowiednio dopasowany do moich potrzeb. Jego formuła posiada regenerujące mikro-lipidy i ekstrakt z piwonii, które to mają odbudowywać zniszczenia na całej długości , ułatwiać rozczesywanie i zapewniać sypkość naszej fryzurze. Opis brzmi zachęcająco. :-)
Kolejny kosmetyk, to rzecz, której z pewnością nie wypróbuję. Mowa o Live - Color Spray. Na ulotce wyczytałam, że jest to makijaż do włosów w spray'u. :-) Zmywa się po jednym myciu szamponem. Nadaje natychmiastowy efekt kolorystyczny i w sprzedaży występuje w różnych kolorach. Jak widzicie mój spray ma nadawać włosom czerwoną barwę, co w moim przypadku jest nie do zaakceptowania. ;-) To produkt, którego nie będę mogła przetestować. Następnie mamy Got2be. W tym wypadku jest to suchy szampon, który dostałam już w którymś z poprzednich Shinyboxów. Ten egzemplarz podaruję siostrze. Suchy szampon to produkt, którego nie używa się na co dzień, ja traktuję go jako ratunek w kryzysowych sytuacjach dlatego drugie opakowanie tylko by mi zalegało w szufladzie. Nie mniej jednak ten szampon daje radę, natychmiast odświeża fryzurę. Na koniec została mi do opisania farba #Purecolor, w przypadku której ogromnie żałuję, że nie trafiła mi się w jakimś naturalnym, jasnym odcieniu blond, bo chętnie sprawdziłabym jej jakość. Prażone kakao - bo taki do mnie trafił, powędruje do mojej mamy, bo to kolor idealnie dopasowany do niej. O samym produkcie wyczytałam, że jest to żelowy, niespływający z włosów kosmetyk, który ma utrzymywać nawilżenie po koloryzacji. Wygląda ciekawie.



Pudełka Create Your Style są cały czas dostępne: klik!

Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to rozważcie opcję subskrypcji Shinyboxa, bo tak jak wspomniałam na początku, w tym wypadku CYS będzie Was kosztował tylko 19 zł. :-)




Co sądzicie o pudełku wypełnionym po brzegi kosmetykami do włosów? :-)

sobota, 24 lutego 2018

Shinybox: Love || Luty 2018

Zgrabnym krokiem przechodzimy do recenzji drugiego w tym roku zestawu od Shinybox'a. Edycja nosi nazwę "Love" - to z okazji minionych walentynek. Pudełko utrzymane jest w czerwonej barwie, a motywem przewodnim są oczywiście serduszka.


Shinybox: Love || Luty 2018











Lutowe pudełko to 6 produktów pełnowymiarowych, 2 kosmetyki "travel size" oraz 2 upominki w formie kremów w saszetkach. W opakowaniu znalazłam sporo ulotek ze zniżkami np. do Smart Girls Get More, dr Barbara. Marki, które zagościły w tej edycji to: Kueshi, Olimp Labs, Cleanhands, Smart Girls Get More, Purederm, I want, Tołpa, Floslek Pharma, Dr Barbara, Bergamo.


KUESHI Woda micelarna
travel size, opakowanie 100 ml, cena ok. 32 zł. 

Kosmetyk marki Kueshi trafił do Klientek, których lutowy Shinybox był przynajmniej drugim w ramach jednej i tej samej subskrypcji bądź aktywnego pakietu. Shiny docenia te z nas, które są z nim dłużej. Ten micel to niewątpliwie mocny punkt pudełka, powiedziałabym wręcz, że stanowi jego mocną podstawę. Mimo, że opakowanie nie jest pełnowymiarowe, to bardzo cieszę się, że mam okazję go wypróbować. Uwielbiam markę Kueshi, poznałam ją za sprawą Shinyboxa i stałam się wierną fanką. Woda ma oczyszczać skórę, usuwać zanieczyszczenia, pozostawiając  ją miekką i nawilżoną. 

OLIMP LABS Therm Line Fast
produkt pełnowymiarowy, ok 60 zł / opakowanie

To supelement diety dedykowany Kobietom, które dążą do szybkiej redukcji wagi ciała. Totalnie nietrafiony i zbędny produkt - nie odchudzam się teraz, nie odchudzałam się wcześniej. 

CLEANHANDS Ochronny krem do rąk 2 w 1
produkt pełnowymiarowy, ok 7 zł / 75 ml. 

Krem do rąk o działaniu antybakteryjno - nawilżającym. Ma białą konsystencję, lekką formułę, łatwo rozprowadza się na skórze. Pachnie dość delikatnie i mimo, że jest antybakteryjny nie wyczuwam w nim zapachu alkoholu. Z pewnością go zużyję.

SMART GIRLS GET MORE Pomadka w płynie i Bronzer Matt & Pearl
produkt pełnowymiarowy, ok 16 zł / szt. 

Pomadka ma jakąś taką dziwnie suchą konsystencję, nie wiem czy tak ma być, czy trafił mi się jakiś zleżały egzemplarz. Produkt nie prezentuje się dobrze, ani w środku ani na zewnątrz, bo opakowanie również pozostawia wiele do życzenia. Kolor nietrafiony, efekt niezadowalający, a cena z kosmosu. Znam tańsze i dużo lepsze produkty. W boxie znalazłam również duże, okrągłe opakowanie z bronzerem 01 Warm Bronze. Tego kosmetyku nie widzę na karcie produktu. O ile ten zimny odcień ma fajną barwę i myślę, że może się u mnie sprawdzić, o tyle ten ciepły, perłowy nie podoba mi się. 

PUREDERM Malinowo-kolagenowa maska na twarz
produkt pełnowymiarowy, ok. 5 zł / szt. 

To maska w płacie, forma ostatnimi czasy coraz bardziej popularna. Produkt ma na celu odżywienie i nawilżenie za sprawą mieszaniny ekstratu z malin, kolagentu i witaminy E. Maskę nakładamy na 15-20 minut, a następnie ściągamy. Pozotałość esencji wmasowujemy i pozostawiamy do wchłonięcia.

I WANT Zestaw "simple" do cery normalnej i mieszanej
travel size, opakowanie 2 x 5 ml, cena 95 gr / zestaw. 

W maleńkich buteleczkach ulokowano tonik oraz emulsję nawilżającą. Oba o pojemności po 5 ml.
Zestaw przeznaczony jest dla cery normalnej i mieszanej. Nie zawiera barabenów, sztucznych barwników i zapachów. Opis bardzo zdawkowy, zobaczymy jak poradzą sobie z nawilżeniem. 

TOŁPA Regenerująca maska na naczynka
produkt pełnowymiarowy, ok. 6 zł / 2 x 5 ml.

Ucieszyłam się kiedy usłyszałam, że Tołpa pojawi się w Shinyboxie. Dawno nie używałam ich produktów. Mam tutaj maskę z serii "Green naczynka", ma redukować zaczerwienienie i regenerować podrażnioną skórę, wzmacniać naczynia krwionośne oraz nawilżać, odżywiać i chronić. Nie mam problemu z naczynkami, ale nie widzę przeciwskazań, aby wypróbować ten produkt.
PS. Na hasło: shinybox2018 otrzymacie 20% zniżki na kosmetyki marki Tołpa.

FLOSLEK PHARMA Dermokosmetyk wymienny 1 z 7
produkt pełnowymiarowy 

W tym przypadku każda z nas mogła trafić na coś innego. Do podzielenia było 7 produktów o bardzo dużej rozpiętości cenowej. Najtańszy kosztuje ok 15 zł, zaś najdroższy 80. Uważam, że to ogromna niesprawiedliwość i powinnyśmy otrzymywać produkty o zbliżonej wartości. Do mnie trafiła regenerująca maska do włosów ElastaBion R do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych. Floslekowej pielęgnacji włosów nigdy nie stosowałam, więc jestem ciekawa efektów.

DR BARBARA 
Voucher ze zniżką 50 zł na kurs online na doradcę dietetycznego

Podrzucam Wam kod zniżkowy:  SHINY1802EDU. Cena kursu z tym hasłem wyniesie 15 zł.

BERGAMO Ampułka serum ze śluzem ślimaka
upominek

W saszetce znajduje się serum ze śluzem ślimaka, które ma odżywiać, nawilżać i regenerować skórę.

BERGAMO Krem do twarzy DNA Wrinkle
upominek

W saszetce znajduje się krem, który ma nawilżyć, poprawić elastyczność oraz gładkość skóry z oznakami starzenia. Dajcie znać który produkt


Lutowa edycja jest jeszcze dostępna, znajdziecie ją tutaj: klik!
Moim zdaniem kolorówka totalnie nieudana, suplement diety zbędny. Kueshi najlepsze, zaś reszta do przetestowania, ale bez szału. Zaciekawiło mnie serum ze śluzem ślimaka i ten maleńki zestaw Simple. Myślę, że maska do włosów oraz maska od Tołpy mogą się obronić. 
Więcej będę mogła napisać po testach.  

Po zamówieniu tego pudełka, otrzymacie kod uprawniający Was do zakupu w cenie 19 zł super boxa Create Your Style z kosmetykami marki Schwarzkopf. Mam to pudełko i uważam, że jest fantastyczne, a cena w porównaniu do ilości produktów bardzo korzystna. :-)
Postaram się jutro zaprezentować Wam zawartość.
Pamiętajcie, że ilość boxów jest ograniczona.



Dajcie znać który produkt chętnie byście przetestowały! :-)

piątek, 16 lutego 2018

My Secret: Limitowana edycja cieni do powiek, rozświetlaczy oraz pudrów My Secret Zima 2017

Zima zagościła już u nas na dobre, a wraz z nią nowe trendy kolorystyczne w makijażu. :-) W tym sezonie marka My Secret przygotowała kolejne nowości kosmetyczne – limitowane edycje: palet cieni do powiek Natural Beauty, pojedynczych cieni do powiek Glam&Shine, rozświetlaczy Glow Effect Powder. Pojawiła się także paleta do konturowania twarzy.


My Secret: 
Limitowana edycja cieni do powiek, rozświetlaczy oraz pudrów My Secret ZIMA 2017



Palety cieni do powiek Natural Beauty  
Waga: 5,4 g Cena: 18,59 zł


W edycji limitowanej dostępne są trzy nowe kompozycje kolorystyczne: Chilli Chocolate, Little Star i Naturally Pretty. Wszystkie mają piękną pigmentację i dobrze aplikują się na powiece. Pierwsza i druga wspaniale błyszczy zapewniając naprawdę bardzo ładny efekt, zaś trzecia jest w pełni matowa. Moim faworytem jest Little Star, pięknie komponuje się z moją teczówką. Naturally Pretty to taki klasyk, który warto mieć w swojej kolekcji. Chilli Chocolate poprzez swoją intensywność koloru wymaga już pewnej wprawy w aplikowaniu cieni.  Myślę, że idealnie nada się do wyrazistej, wieczornej stylizacji.

(Chilli Chocolate (na dole), Little Star (z prawej) i Naturally Pretty (u góry).  



Pojedyczne cienie do powiek Glam & Shine
Pojemność: 3 g Cena: 12,39 zł

Seria zyskała sześć nowych odcieni: od nr 12 do 17. U mnie możecie obejrzeć trzy z nich - od lewej 13,14 i 16. Seria Glam & Shine to bardzo dobrej jakości cienie, które mogą pochwalić się ciekawą, wyrazistą pigmentacją oraz metaliczną poświatą, która dodaje spojrzeniu blasku. Cienie dobrze przylegają do powieki, równomiernie ją pokrywają. Potrafią stworzyć ciekawy, przykuwający uwagę efekt.






Paleta pudrów do konturowania twarzy Contouring Palette
Pojemność: 7,5 g Cena: 16,59 zł

Paleta składa się z dwóch kosmetyków do konturowania twarzy, z lewej strony umieszczono jasny odcień przeznaczony na środkową część twarzy, pod oczy i poniżej kości policzkowych. Chłodny odcień brązu powinien dobrze sprawdzić się na skroniach, kościach policzkowych, brodzie i wzdłuż linii włosów. Zapewnia matowy efekt. Jak widzicie na zdjęciu jasny odcień jest bladziutki, dlatego u osób bladych może nie być w ogóle widoczny. U mnie nie zdaje egzaminu. Muszę pochwalić za to ten ciemniejszy odcień - kolor bardzo udany.


Rozświetlacz Glow Effect Powder 
Waga: 8 g Cena: 18,59 zł

Produkt dostępny w dwóch odcieniach: delikatnie beżowym RISING STAR i błękitnym MOONDUST. Mój egzemplarz to ten drugi. Muszę przyznać, że jako jeden z całej dzisiejszej ósemki  kosmetyków nie zrobił na mnie wrażenia. Jego odcień nie współgra z kolorytem mojej twarzy, słabo się na niej prezentuje.





 (na górze: paleta do konturowania, na dole: rozświetlacz Moondust)





Kosmetyki znajdziecie w Drogeriach Natura, stacjonarnie oraz online: klik!




Koniecznie dajcie znać czy wybrałyście coś dla siebie! :-)

niedziela, 4 lutego 2018

Joanna: Multilashes, Seria do stylizacji brwi i rzęs

Odpowiednio podkreślone rzęsy oraz brwi stanowią idealne wykończenie makijażu. Marka Joanna wprowadziła na rynek kilka produktów, które mają ułatwić nam ich stylizację. Seria Multilashes składa się z trzech koloryzujących korektorów do brwi, żelu do ich stylizacji oraz dwóch czarnych maskar do rzęs.


Joanna: 
Multilashes, Seria do stylizacji brwi i rzęs







TUSZ Z CZYNNIKIEM STYMULUJĄCYM WZROST RZĘS

Celem tych maskar jest zwiększenie gęstości i grubości rzęs, redukacja ich wypadania oraz utrzymanie ich w dobrej kondycji. Dodatkowo, oba egzeplarze zostały wzbogacone o formułę wzbogaconą kompleksem stymulowania wzrostu rzęs. Producent zdecydował dać nam wybór odnośnie szczoteczki. To fajne rozwiązanie, ponieważ wsród nas są zarówno zwolenniczki wersji silikonowej jak i tradycyjnej. Ja muszę przyznać, od jakiegoś czasu sięgam głównie po silikonowe, dlatego po tę sięgnęłam w pierwszej kolejności. Jak efekty? Aplikator jest wygodny, dociera do wszystkich włosków pokrywając je odpowiednim, czarnym kolorem. Początkowo sklejał rzęsy i za każdym razem musiałam ściągać nadmiar produktu, co spodowało, że dałam szansę klasycznej szczoteczce. Ku mojemu zdziwieniu, mimo, że ma spory kształt, lepiej dozuje produkt. Nie skleja, nie rozmazuje, nie kruszy się. Ładnie podkreśla i wydłuża rzęsy, trochę je pogrubia oraz nieznacznie podkręca. Ja nakładam dwie warstwy i stosuję ją do dziennego, klasycznego makijażu.





KOLORYZUJĄCY KOREKTOR DO BRWI

Korektory występują w trzech wariantach kolorystycznych: czarna, jasno brązowa oraz ciemno brązowa. Dodatkowo mamy do wyboru bezbarwny żel stylizujący. Każdy z produktów ma pojemność 8,5 g. Formuła korektorów zawiera Vitamin Complex, który odpowiada za pielęgnację oraz wzmocnienie brwi, zaś żelu - propanediol, który ma podobne zadanie. Szczoteczki, jak widać na powyższym obrazku są smukłe i podłużne. Dzięki temu, że produkt występuje w kilku wariantach kolorystycznych mamy większą szansę dobrze dobrać odcień. Jako, że mam ciemne brwi i nie potrzebuję nadawać im dodatkowo koloru, zwykle sięgam po opcję bezbarwną, za sprawą której jestem w stanie ujarzmić i utrwalić włoski, nadać im pożądany kształt. Dodatkowo, produkt fajnie nabłyszcza. Wersje z kolorem są w stanie podkreślić oraz wzmocnić naturalny kolor brwi.




Dostępność: internet, drogerie






Macie swoje ulubione produkty do stylizacji brwi i rzęs? :-)

niedziela, 28 stycznia 2018

Shinybox: Winter Wonderland || Styczeń 2018

Mam przyjemność pokazać Wam pierwsze w tym roku pudełko Shinybox, którego edycja nosi nazwę Winter Wonderland. W momencie kiedy piszę ten post, zestaw jest ciągle dostępny, więc jeżeli również chciałybyście być w jego posiadaniu, to odsyłam Was na stronę, gdzie można go zamówić: klik!


Shinybox: 
Winter Wonderland || Styczeń 2018










Standardowe styczniowe pudełko składa się z 7 produktów pełnowymiarowych oraz jednego upominku w postaci pojedynczego suplementu diety w saszetce. Jeżeli to pudełko było przynajmniej drugim w ramach jednej i tej samej subskrypcji bądź aktywnego pakietu, to taki zestaw był wzbogacony o jeden dodatkowy produkt. Jak podaje SB, maksymalna wartość pierwszego w tym roku zestawu wynosi około 250 zł!


-417 Mud Body Wrap lub Hair Mud Mask
produkt pełnowymiarowy cena: 100 zł / 200 ml   

Zacznę od tego dodatkowego kosmetyku. W moim pudełku ulokowano regenerującą maskę błotną do włosów suchych, farbowanych, zniszczonych. Do częsci z boxów trafiło błoto z Morza Martwego. Markę -417 poznałam za sprawą ich żelu oczyszczającego do mycia twarzy, który dobrze wspominam. Maska błotna do włosów z pewnością się przyda. Lubię produkty na bazie błota z Morza Martwego, ale do tej pory nie stosowałam ich na włosy, więc nie mam pojęcia jak ten kosmetyk się u mnie sprawdzi. Ma wzmacniać, poprawiać elastyczność, poziom nawilżenia i miękkość.

NAOBAY Odbudowujący krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy cena: 105,00 zł / 20 ml

Z obecności tego kremu jestem niebywale zadowolona. Miałam styczność z marką Naobay i wiem, że jest zdecydowanie godna uwagi. Ten produkt ma białą barwę albo bardzo lekką konsystencję. Gładko sunie po skórze okolic oczu i dobrze się wchłania. Formuła zawiera odbudowujące składniki aktywne (Gotu Kola, Aloes Vera) oraz wysokie stężenie ekstraktu z fiołka mającego właściwości przeciwutleniające i stymulujące mikrokrążenie w skórze. Wyczytałam, że ma działanie nawilżające, regenerujące oraz antyoksydacyjne.

DAISY FUN Kule do kąpieli
produkt pełnowymiarowy cena: 105,00 zł / 20 ml

Kule do kąpieli, które po zanurzeniu w wodzie musują, zmieniając jej kolor. Zapach relaksuje zmysły i pozwala na spędzenie czasu w łazience w przyjemnej atmosferze. Po zdjęciu pokrywy pudełka, poczułam ten słodki aromat trzech kul, są fajne! :-) Każda ma inny zapach: jedna to brzoskwinia i marakuja, druga karmelowe jabłko, a trzecia to połączenie mleka i miodu.

MIYO Elektryzujący błyszczyk do ust
produkt pełnowymiarowy cena: ok. 12 zł / 4 ml

To pierwszy produkt w tym zestawie, który nie przypadł mi do gustu, głównie ze względu na niedopasowany odcień. Już w opakowaniu nie przypadł mi do gustu taki fioletowo-różowy z kolorowym shimmerem to zdecydowanie nie mój gust. Na zdjęciu uwieczniłam Wam dokładną barwę, same oceńcie, co o nim uważacie.

SO CHIC! Lakier do paznokci Gel Effect
produkt pełnowymiarowy cena: ok 8. zł / 10 ml

Skoro już jesteśmy przy kolorówce, to krótko opiszę drugi produkt z tej kategorii. Otrzymałam bordowy lakier do paznokci w kolorze nr 02, do boxów trafiło jeszcze 5 innych odcieni. Ja ze swojego jestem zadowolona. Ma ciemną barwę, kryje po drugiej warstwie. Daje ładny efekt.

MAROKO SKLEP Pumeks Hammam
produkt pełnowymiarowy cena: ok 6,50. zł / szt.

A to co? Taki dziwny kształt, niepodobny do niczego. To naturalny pumeks wykonany z glinki czerwonej, bogaty w minerały: cynk, magnez, selen, żelazo. Usuwa zrogowaciały i martwy naskórek. Dzięki niemu skóra stóp ma stać się oczyszczona, gładka i miękka. Zaskoczenie tego pudełka, dzisiaj zamierzam przetestować.

EFEKTIMA PHARMACARE Chusteczki Mama Care
produkt pełnowymiarowy cena: ok. 1,60. zł / szt.

To też produkt pełnowymiarowy, choć może nie wygląda. W saszetce (w zasadzie dwóch, bo otrzymałyśmy po dwie sztuki) znajduje się nasączona chusteczka do higieny intymnej. Ma łagodzić uczucie dyskomfortu. odświeżać i oczyszczać. To taki produkt "do torebki", pewnie warto mieć przy sobie.

FORMEDS Suplement diety
upominek

Suplement F-VIT C 1000 zawiera witaminę C w formie proszku. W formie upominku każda z nas dostała jedną saszetkę produktu. Dajcie znać




Zawartość tego pudełka miło mnie zaskoczyła. Nie jestem zadowolona tylko z jednego kosmetyku - mianowicie błyszczyku Miyo, który trafił do mnie w niekorzystnym kolorze.
Reszta na plus. Zdecydowany faworyci: maska błotna do włosów, krem pod oczy Noabay, kule do kąpieli i ten wynalazek o dziwnym kształcie - naturalny pumeks. :-)

Zestaw Winter Wonderland jest jeszcze dostępny: klik!
Ja ze swojej strony polecam.



Dajcie znać jak Wam się widzi styczniowy zestaw kosmetyków.

czwartek, 25 stycznia 2018

Perfecta: Is Your Time Green (seria dla cery z niedoskonałościami)

Możliwe, że kojarzycie zieloną serię Is Your Time Green z drogeryjnych półek. Jest dedykowana cerom z niedoskonałościami typu nadmiernie błyszcząca skóra twarzy, wypryski, zmiany trądzikowe, zaskórniki. Zestaw, który widzicie na poniższych zdjęciach, to kosmetyki oparte na naturalnych składnikach (np. szałwia, biała glinka, imbir, mięta, cynamon, bazylia, eukaliptus) z interesującą, innowacyjną metodą pozyskiwania ekstraktów roślinnych – za pomocą ultradźwięków.



Perfecta: 
Is Your Time Green (seria dla cery z niedoskonałościami) 





Pokażę Wam dzisiaj 5 kosmetyków, ale z tego co się orientuję, to seria liczy więcej. Ile dokładnie - nie udało mi się sprawdzić, na pewno jest jeszcze krem na dzień oraz żel z drobinkami do mycia twarzy.




GLIKOWA PASTA DO MYCIA TWARZY
głęboko oczyszcza, detoksykuje, redukuje nadmiar sebum

Nie ukrywam, tego produktu byłam najbardziej ciekawa. Kosmetyk ma jasną barwę i intensywny zapach, który mi osobiście nie przypadł do gustu, wręcz przeszkadza w użytkowaniu. Konsystencja jest gęsta, konkretna. Produkt możemy używać dwojako. Jako klasyczne myjadło do twarzy czyli nakładamy na zwilżoną twarz, kolistymi ruchami rozprowadzamy produkt na skórze, następnie zmywamy ciepłą wodą. Druga opcja to nazywany przez Producenta "reduktor wyprysków" czyli nakładamy grubszą warstwę pasty punktowo i pozostawimy do wyschnięcia (można na całą noc), następnie zmywamy. Ja przetestowałam na sobie sposób pierwszy, nie stosuję jej jednak codziennie z obawy o przeuszenie. Szybko zastyga, dlatego zawsze mam w pogotowiu wodę termalną. Dość ciężko się zmywa. Produkt oczyszcza, odświeża, zasusza drobne niedoskonałości oraz matuje skórę. 


PŁYN MICELARNY
usuwa makijaż, oczyszcza, matuje

Płyn znajduje się w dużej butli o pojemności 400 ml. Ma zielonkawy kolor i charakterystyczny dla tej serii zapach, który jak już wspomniałam wcześniej, jest dla mnie dość ciężki do zniesienia. Produktu używam do "domycia" skóry z ewentualnych resztek makijażu, z którymi nie poradził sobie żel. Micel dobrze sprawdza się w tej roli, oczyszcza, odświeża. Z kolorówką oczu radzi sobie całkiem-całkiem, choć znam skuteczniejsze preparaty. Nie pozostawia tłustej otoczki oraz nie podrażnia delikatnej strefy okolic oczu. Mimo to, do zmywania cieni, tuszu i eyelinera staram się używać produktów nie matujących, bo po co. :-)





PUDROWY TONIK
normalizuje, matuje, zwęża pory

To nietypowy tonik, który należy wstrząsnąć przed każdym użyciem, ponieważ na jego dnie możemy zaobserwować wydzielający się biały proszek, który w tym produkcie jest odpowiedzialny za matowienie skóry. Jak się sprawdza? Tonikiem przemywam skórę rano, przed nałożeniem makijażu. Odświeża oraz faktycznie matuje. Nie zauważyłam u siebie zwężenia porów po zastosowaniu tego specyfiku.


MATT BOOSTER 24H
intensywnie matuje, zwęża pory

Matt Booster znajduje się w małej, szklanej, uroczej buteleczce z pipetką. Produkt ma mleczno-żółtą barwę i dość zwartą konsystencję. Dzięki lekkiej formule łatwo rozprowadza się na skórze oraz szybko wsiąka. Po użyciu tego produktu da się zaobserwować dobre działanie matujące, co przekłada się na szybkie zniwelowanie błysku na twarzy. Myślę, że jest to dobry produkt do zastosowania przed np. sesją zdjęciową.





KREM-MASKA NA NOC
nawilża, regeneruje, delikatnie złuszcza

Tego kremu nie zdążyłam przetestować, bo obecnie używam innego kosmetyku, a moja cera buntuje się przy ciągłej zmianie kremów pielęgnacyjnych. To kosmetyk do stosowania na noc. Zawiera kwas migdałowy, który ma zapewnić złuszczenie martwego naskórka oraz regulować pracę gruczołów łojowych. Za jego sprawą niedoskonałości mają zostać zniwelowane, a skóra ma stać się wygładzona i nawilżona. Ja lubię używać naturalnych produktów z kwasami i wg mojej obserwacji właśnie takie najlepiej się u mnie sprawdzają.




(od lewej: pasta, krem-maska, Matt Booster)



Jeśli miałabym wybrać najlepszy produkt z wyżej przetestowanych, to postawiłabym na Matt Booster. Nie spodziewałam się, że zadziała u mnie tak skutecznie.


Produkty marki Perfecta są szeroko dostępne, można je kupić w internecie, drogeriach oraz marketach. Spotkałam je również w małym, osiedlowym sklepiku z kosmetykami. Jeśli zainteresował Was któryś z tych produktów, to obecnie są w promocji w Rossmannie. :-)





Znacie zieloną serię Is Your Time Green? :-)

sobota, 20 stycznia 2018

E-naturalne: Żel Aloesowy nawilżająco – złuszczający, migdał, glukonolakton

Doceniam produkty z kwasami. Miałam okazję kilka przetestować i mimo, że nie usunęły mojego problemu na stałe, to za każdym razem kiedy rozpoczynałam kurację, to było widać ich skuteczność. Ostatnimi czasy usiadłam ponownie do lektury tego typu kosmetyków i postanowiłam dać szansę kwasowi migdałowemu. Wcześniej stosowałam glikolowy (oraz przez krótki czas Bielendę Skin Clinic), więc skóra do tego typu inwazyjnych kosmetyków jest przyzwyczajona.



E-naturalne: 
Żel Aloesowy nawilżająco – złuszczający, migdał, glukonolakton







Opis Producenta:

Żel aloesowy nawilżająco – złuszczający, migdał, glukonolakton - to idealnie skomponowany zestaw o działaniu nawilżająco – złuszczający. Delikatnie złuszcza, oczyszcza oraz działa antybakteryjnie. Reguluje wydzielanie sebum, walczy z niedoskonałościami, przywracając właściwą równowagę lipidową. 
Rozjaśnia cerę, niweluje przebarwienia, 
poprawia jej koloryt.


Ten produkt, to nic innego jak zestaw do samodzielnego przygotowania serum w domowym zaciszu. :-) Zestaw zawiera dokładnie odmierzone elementy, które zależy ze sobą odpowiednio połączyć, aby powstał kosmetyk gotowy do użycia.


Skład:

Aloes zatężony 200:1 – 0,5 g  
Mleczan sodu – 1,5 g  
Konserwant naturalny – 0,5 g  
Kwas hialuronowy 1% – 23 g  
Mocznik – 5 g  
Kwas migdałowy - 2g  
Glukonolakton - 2,5 g 
Woda - 15 g (nie zawarta w zestawie) 

Pipeta jednorazowa/Szpatułka/Naklejka/Opakowanie  


W tym miejscu zaznaczę, że przy produktach z kwasami należy pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej z uwagi na ich fotouczulające właściwości. Na stronie sklepu wyczytałam, że kwas migdałowy nie uwrażliwia skóry na słońce i dlatego może być stosowany przez cały rok, a także ze względu na brak ryzyka wystąpienia przebarwień – u osób z wysokim fototypem. Z tego powodu bywa nazywany "peelingiem letnim" lub "peelingiem dla wszystkich o każdej porze roku". To dobra wiadomość dla osób takie jak ja, których każda rozpoczęta przygoda z produktami z zawartością SPF zawsze kończy się okropnym stanem skóry.




_
Na moich zdjęciach widzicie produkt właściwy, już po uprzednim jego przyrządzeniu. Sposób wykonania kosmetyku jest dostępny na stronie sklepu e-naturalne dlatego nie będę go przepisywać. Przygotowanie jest banalne, należy jedynie połączyć i wymieszać elementy wg określonej kolejności.

Opakowanie to ciemna, szklana buteleczka z dozownikiem w formie pipety. Kosmetyk ma przeźroczystą barwę, nie posiada zapachu, ma lekko żelową konsystencję. Dobrze rozprowadza się na twarzy, choć pozostawia delikatne uczucie klejenia. Moim zdaniem jest odpowiedni tylko na noc. Nie nakładam go na dzień, pod makijaż, uważam, że w tej roli by się nie sprawdził.
Teraz, przed opisaniem moich obserwacji dotyczących efektów, chciałabym skupić się na składzie tego serum. Widać, że ktoś przemyślał sprawę i skomponował perfekcyjny pod względem składników produkt dla cery problematycznej. Złuszczanie/oczyszczanie połączone z nawilżeniem. Obok tytułowego kwasu migdałowego mamy tutaj półprodukty odpowiedzialne za przywrócenie skórze równowagi. Mleczan sodu (podnosi nawilżenie aż do 90%!) działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie oraz stabilizuje poziom Ph, kwas hialuronowy, który wiąże wodę w naskórku, nadaje elastyczności i sprężystości, chroni przed działaniem wolnych rodników. Glukonolakton działa ochronnie (także przed oparzeniami słonecznymi), przyspiesza regenerację komórek i niweluje podrażnienia. Mocznik nawilża, zmiękcza, oraz zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej, zaś ekstrakt z aloesu ma silne właściwości nawilżające oraz odbudowujące barierę lipidową.
Takie połączenie pozwoliło na stworzenie serum, które odpowiada cerom potrzebującym konkretnego działania, także rozjaśniającego. Już po pierwszym użyciu dało się wyczuć wygładzenie oraz zmiękczenie skóry. Z dnia na dzień stawała się milsza w dotyku. Drobne niedoskonałości lepiej się goją. Cera po użyciu tego kosmetyku nie jest podrażniona i nie piecze. W moim przypadku, nie łuszczy się w sposób zauważalny, nie mam też problemu z nałożeniem makijażu. Strona pielęgnująca tego serum również mi odpowiada, cieszy mnie fakt, że jest to kosmetyk działający na różnych płaszczyznach i że nie trzeba go zmywać. Niestety, zaskórniki, które jakieś 2-3 miesiące temu zaczęły na nowo pojawiać się na mojej skórze, nie zostały ruszone. Wiem już jednak, że kwas migdałowy dzięki dużej masie cząsteczkowej nie przenika do głębszych warstw skóry, dlatego zdecydowałam się włączyć kurację kwasem salicylowym, który przenika przez sebum, wnika w głąb skóry i ma na celu dokładne oczyszczenie porów oraz ujść mieszków włosowych. Jako, że zależy mi na szybkim wytępieniu niechcianych zaskórników mam zamiar 2 razy w tygodniu stosować kwas salicylowy, i 2 x powyższy kwas migdałowy. Oczywiście wplotę w kurację dni z przerwą od złuszczania i nie zapomnę o kremie nawilżającym. Jeśli tak dobrana ilość kwasów okaże się za duża, zminimalizuję ją.

Wracając do migdała - serum polecam. Okazuje się, że będę mogła wracać do niego w różnych porach roku. Jeśli uda mi wytępić zaskórniki kwasem salicylowym, to z pewnością będę używać migdałowego na podtrzymanie w okresie wiosenno-letnim. Moja skóra lubi kwasy i dobrze na nie reaguje.


Dostępność: e-naturalne: klik!
Cena: 40,90 zł / 50 ml



Dajcie znać czym obecnie się kwasicie. :-)

sobota, 6 stycznia 2018

Celia ART - tanie, dobre kosmetyki kolorowe

Celia to jedna z najstarszych polskich marek kosmetycznych. Towarzyszy Polkom już blisko 60 lat. Sercem Celii są od zawsze produkty do ust - pomadki i błyszczyki, ale w jej kolorowym portfolio są także kosmetyki do makijażu oczu, fluidy, róże oraz lakiery i odżywki do paznokci. Celia ma również produkty pielęgnacyjne, ale dzisiaj skupmy się na kolorówce, zapraszam! :-)



Celia ART - tanie, dobre kosmetyki kolorowe







POMADKA MATT
ok. 10 zł / szt.

Jakiś czas temu zachwycałam się pomadko-błyszczykiem marki Celia w bardzo podobnym opakowaniu. Była półtranparentna i posiadała piękny odcień (602), który na ustach prezentował się naprawdę dobrze. Tym razem prezentuję Wam wersję matową w dwóch kolorach. Ta z lewej to 02, zaś z prawej 05. Ja oczywiście upodobałam sobie dwójkę, ponieważ w ciemnych kolorach nie za dobrze się czuję, piątkę podaruję siostrze ponieważ ona z kolei właśnie w takich wygląda zjawiskowo. Widziałam nr 1,3 i 4, które wydają się być idealne. :-) Pomadki mają miękką konsystencję, dlatego trzeba uważać, aby ich nie złamać. Świetnie suną po skórze, jednolicie kryjąc jej powierzchnię. Mają głęboki kolor oraz odżywczą formułę, która zawiera wit. E oraz oleje: migdałowy i kokosowy. Są to produkty zdecydowanie godne uwagi.





MASCARA 3w1 STYMULUJĄCA WZROST RZĘS
ok. 10 zł / 10 ml

Mascara znajduje się w srebrnym opakowaniu. Posiada dość długą silikonową szczoteczkę, która jest w stanie odpowiednio rozdzielić rzęsy oraz dotrzeć do tych krótszych. Początkowo nabierała zbyt dużą ilość produktu przez co sklejała rzęsy, ale na szczęście udało mi się to okiełznać. Ma głęboki, czarny kolor. Ładnie wydłuża oraz delikatnie pogrubia rzęsy. Zawarte w niej składniki mają na celu aktywne stymulowanie wzrostu rzęs - ja takiego nie odnotowałam.




NUDE, MATUJĄCO-KORYGUJĄCY FLUID DO TWARZY
ok. 8 zł / 30 ml

Podkład zapewnia naturalny efekt bez efektu maski. Dobrze się rozprowadza, stapia z odcieniem skóry i całkiem dobrze utrzymuje w ciągu dnia. Nie jest mocno kryjący, u mnie konieczne było dodatkowe użycie korektora. Kolor, który bardziej przypadł mi do gustu to odcień nr 1 (z lewej - Ecru) - jest beżowo-żółty, bez różowych tonów. Ten z prawej (Jasny Pastel) jest trochę ciemniejszy i wg mnie trochę różowy. Podkład ma fajną, jakby kremową konsystencję oraz nie gęstnieje pod wpływem czasu. Nie zastąpi mi minerałów, ale od czasu do czasu będę po niego sięgać. 




POMADKA W KREDCE
ok. 10 zł / szt.

Lubię formę wysuwanych kredek ponieważ jest wygodna w użytkowaniu i nie wymaga temperowania. Kształt sztyftu sprawia, że aplikacja przebiega bez problemów. Na zdjęciu widzicie dwa odcienie: z lewej nr 16, zaś z prawej 15. Posiadają błyszczące wykończenie, są wyzbyte drobinek. Mają delikatną, miękką, lekką konsystencję dzięki czemu łatwo rozprowadzają się na ustach. Kryją dobrze, bez prześwitów. Delikatnie nawilżają. Chętnie sprawdziłabym jaśniejsze odcienie, które są w ofercie. :-)







KONTURÓWKI DO OCZU


Na koniec zostawiłam konturówki do oczu. Ta z lewej to klasyczna, wymagająca strugania, czarna kredka (01 Black), która ma ładny kolor i nie jest bardzo twarda. Ja osobiście wolę bardziej miękkie kredki, które bardzo gładko suną po powiece, ta aż tak komfortowa w użyciu nie jest. Nie mniej jednak podkreśla oko w sposób zadowalający. Mogłaby być bardziej trwała. Z lewej mamy konturówkę automatyczną, wysuwaną, w kolorze ciemno szarym (03 Graphite). Kredka ma wąski rysik, bardzo dobrą pigmentację, która równo pokrywa poddawaną aplikacji skórę. Jest bardziej miękka niż poprzednik. Podobnie jak czarna - mogłaby być bardziej trwała.





Jak widzicie są to kosmetyki niedrogie, które w dużej mierze spełniają swoją funkcję. Ich jakość jest zachęcająca i myślę, że warto je wypróbować. Kolorowe kosmetyki Celia znajdziecie w niektórych drogeriach i sklepach kosmetycznych (raczej tych mniejszych, osiedlowych) oraz w sklepie internetowym www.sklep.dax.com.pl.



Dajcie znać czy macie doświadczenie z kosmetykami marki Celia i na co jeszcze warto zwrócić uwagę. :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...