poniedziałek, 26 grudnia 2016

Nowości w Drogeriach Natura

W Drogeriach Natura pojawiły się kolejne, jesienno-zimowe nowości. Fanki kolorówki marek My Secret oraz Kobo Professional będą zadowolone. Pojawiły się pomadki w ciekawych odcieniach, kosmetyki do modelowania i stylizacji brwi, rozświetlacz do policzków oraz coś do podkreślenia powiek. Marki własne Drogerii również wypuściły coś nowego. Jest kolorowo, same zobaczcie! :-)



Nowości w Drogeriach Natura



MY SECRET - I LOVE MATTE LIPS

Matowe pomadki do ust. Dostępne w dziesięciu odcieniach: 1  Sophie, 2 Lily, 3 Lucy, 4 Holly, 5 Freya, 6 Molly,  7 Daisy, 8 Amber, 9 Ayla, 10 Laila. Jest to specjalna, limitowana edycja. Pomadki poukładałam na zdjęciu wg powyższej numeracji. Prezentują się naprawdę pięknie, a i krycie mają godne pochwały.

Cena: 12,99 zł / 4 g




MY SECRET - DESIGN YOUR EYEBROW

Ta linia kosmetyków powiększyła się o dwa nowe produkty do stylizacji brwi: wodoodporne pomady do modelowania brwi. Ich kremowa formuła po nałożeniu zmienia się w  pudrową. Jaśniejsza ma odcień 01 Warm Taupe, zaś ciemniejsza - 02 Dark Brown. Opakowania zawierają dodatkowo po aplikatorze choć z doświadczenia wiem, że przy aplikacji lepiej stosować własny pędzelek.

Cena: 15,99 zł / szt.


KOBO PROFESSIONAL - PERFECT GEL EYELINER

Wodoodporny eyeliner żelowy, który pozwala na intensywne podkreślenie oczu i uzyskanie idealnej  kreski. Produkt dostępny w odcieniu czarnym.

Cena: 17,99 zł / 6 g


MY SECRET - EYESHADOW GEL BASE

Baza o żelowej formule pod cienie sypkie, także brokatowe. Ma ułatwiać ich aplikację oraz utrwalać makijaż powiek. Zawiera łagodzący panthenol oraz składniki nawilżające.

Cena: 8,99 zł / 7 g


MY SECRET - HIGH SHINE EYELINER

Wodoodporny eyeliner o intensywnym czarnym kolorze. Zapewnia wykończenie z połyskiem  i wg Producenta utrzymuje się na powierzchni do 24 godzin. Nie jest wskazany do stosowania wzdłuż linii wodnej.

Cena: 12,99 zł / 2,5 ml


KOBO PROFESSIONAL - LONG LASTING EYELINER

Wodoodporna konturówka do oczu w nowym kolorze 207 Bare. Sztyft jest miękki, nie będzie podrażniał delikatnej skóry sfery oka. Dodatkowo funkcjonalne opakowanie zawiera temperówkę znajdującą się kolorowej końcówce, która ma ułatwić codzienne użytkowanie.

Cena: 12,99 zł / 0,2 g



MY SECRET - FACE ILLUMINATOR POWDER SPARKLING BEIGE

To rozświetlacz odpowiedni dla kobiet o różnych  odcieniach skóry. Ma dodawać blasku oraz sprawiać, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Gwarantuje mocny połysk i efekt „tafli”. Opakowanie jest duże, zawiera 7,5 g kosmetyku.

Cena: 15,99 zł / 7 g

 MY SECRET - DESIGN YOUR EYEBROW GEL MASCARA

Koloryzujący żel do brwi. Producent zapewnia, że jedno pociągnięcie szczoteczki wypełnia przestrzenie i optycznie zagęszcza brwi. Formuła żelu zawiera  kombinację ekstraktów roślinnych przeznaczonych  do pielęgnacji słabych i wypadających brwi.

Cena: 11,99 zł 10 ml


KOBO PROFESSIONAL - EYEBROW SHAPING GEL

Modelujący żel, który wizualnie zagęszcza, wypełnia  ubytki i wyrównuje koloryt brwi. Zawiera proteinę  pszeniczną oraz prowitaminę B5, które działają  nawilżająco i kondycjonująco. Żel dostęony w dwóch odcieniach: 1 Taupe oraz 2 Medium Brown.

Cena: 15,99 zł / 9 ml.



NATURA CARE - REGENERUJĄCY KREM DO RĄK

Kolejny pordukt marki własnej Drogeria Natura to regenerujący krem do rąk bez olejów mineralnych. Różowa tubka polecana jest do regularnej pielęgnacji każdego typu  skóry rąk, zwłaszcza narażonej na częsty kontakt z  detergentami. Kompleks składników aktywnych  ma odżywiać i regenerować naskórek. Krem występuje jeszcze w dwóch innych wersjach.

Cena: 7,99 zł / 75 ml





W nowościach Drogerii Natura pojawił się również wkładki i podpaski INTIMELLE oraz nawilżane chusteczki odświeżające MILLY.





W niedalekiej przyszłości na pewno pokażę Wam z bliska każdy z odcieni pomadek My Secret z serii I Love Matte Lips. Zapraszam do obserwacji bloga jak i również mojego funpage'a. :-)




Która z nowości zaciekawiła Was najbardziej? :-)

sobota, 24 grudnia 2016

Shinybox: All i want for Christmas || Grudzień 2016

Pora na bardzo wyczekiwane, grudniowe pudełko Shinybox. Moje dotarło kilka dni temu. Podobnie jak Wy, byłam bardzo ciekawa jakim zestawem na koniec roku uraczy nas zespół tworzący te popularne pudełka. Opakowanie wygląda bardzo świątecznie. Aż chce się zajrzeć do środka... :-)


Shinybox: 
All i want for Christmas || Grudzień 2016








Każde grudniowe pudełko zawiera 8 produktów w tym 7 pełnowymiarowych. 9 kosmetyków otrzymały te z nas, których grudniowe pudełko jest minimum drugie. Zaś 11 produktów otrzymały klientki posiadające status VIP.
Obok kosmetyków pielęgnacyjnych, pojawiła się również kolorówka oraz dwa upominki: len mielony i świece zapachowe.



BIOOLEO Olej 100% naturalny
produkt pełnowymiarowy cena: 60 zł / 30 ml

Ostatnio powiększa się moja kolekcja olejków naturalnych. :-) Planuję stworzyć na ich bazie jakiś kosmetyk, bo chyba nie będę w stanie ich wszystkich zużyć. Może zużyję je do OCM, muszę się jeszcze zastanowić. Olej ze słodkich migdałów miałam okazję już testować, moja skóra reagowała na niego dobrze.


PERFECT BEAUTY BY ADOS Maskara Zoom Lash Extreme Black
produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 12 g

Z dobrej maskary zawsze będę zadowolona. Marki Ados nie znam, w Shinyboxie pojawiła się po raz pierwszy. Otworzyłam ją, aby obejrzeć szczoteczkę i muszę przyznać, że zdziwił mnie jej widok. Jest smukła i baaardzo długa, ciekawe jak będzie malować rzęsy. Na opakowaniu wyczytałam, że ma dodawać objętości.


PROSALON PROFESSIONAL Kreatyna w płynie
produkt pełnowymiarowy cena: 12 zł / 275 g

Ja dostałam keratynę w płynie choć wiem, że można było jeszcze trafić na jedwab do włosów, odżywkę dwufazową bądź mleczko nawilżające. Prosalon to marka fryzjerska posiadająca w ofercie wiele produktów do koloryzacji, pielęgnacji oraz stylizacji włosów. Zdziwił mnie fakt, że skład tego kosmetyku otwiera... alkohol denaturowy. Mimo to wypróbuję, aby móc lepiej ocenić ten produkt.


MIESZADEŁKO Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY
 cena: 30 zł / zestaw

To bardzo mocny punkt tego pudełka. Uwielbiam naturalne kosmetyki, lubię przygotowywać je samodzielnie. W skład zestawu wchodzi 5 półproduktów, z których można przygotować: balsam do ciała, balsam do ust, peeling malinowy, odżywczo-nawilżającą maseczkę do włosów bądź serum olejowe. Świetnie, że każda z nas będzie mogła zdecydować, który kosmetyk stworzy. :-)


CONSTANCE CAROL Vinyl Nail Polish
produkt pełnowymiarowy cena: 6,30 zł / 10 ml

Niedawno otrzymałam nieładny kolor lakieru z Mollon Pro, teraz to samo w przypadku Constance Carol. Nie lubię metalicznych lakierów.


OLEOFARM Len mielony
produkt pełnowymiarowy cena: 8,50 zł / 200 g

Len mielony wykazuje korzystny wpływ na układ trawienny. Charakteryzuje się wysoką zawartością białka, błonnika pokarmowego, tłuszczów nienasyconych oraz niską zawartością sodu i tłuszczów nasyconych. Taki naturalny produkt można dodać do zup, pieczywa, sosów bądź przygotować domową maseczkę do włosów lub twarzy. Wypróbuję, bo mielonego lnu jeszcze nie używałam.


BISPOL Świece zapachowe Grzane wino
produkt pełnowymiarowy cena: 4 zł / opakowanie

Podgrzewacze w wersji "grzane wino" bardzo ładnie pachną i faktycznie przypominają ten aromatyczny trunek. Zapach wydobył się w momencie otwarcia pokrywy pudełka i miło mnie zaskoczył.



Dla członkiń Klubu VIP

VIANEK Balsam do ciała
produkt pełnowymiarowy cena: 28 zł / 300 ml 

Lubię produkty polskiej marki Vianek. Dostałam balsam łagodzący z ekstraktem z rumianku, jeżówki i kozłka. Z miłą chęcią go wypróbuję. Mam dobre przeczucia. :-)


QUIZ Pomadka ochronna BIO
produkt pełnowymiarowy cena: 5 zł / szt.

Niech nie zwiedzie Was to "Bio" w nazwie. Już na pierwszym miejscu w składzie znalazłam parafinę, której nie lubię za jej złudne działanie. Pomadka zawiera jedynie dodatek aloesu i olejku ze słodkich migdałów. Nie ufam marce Quiz, wolałabym aby nie pojawiła się więcej w Shinyboxie.



Świąteczna edycja pudełek  All i want for Christmas została całkowicie wyprzedana.
Jeżeli macie chęć na któreś z poprzednich pudełek, to zajrzyjcie na stronę Shinyboxa: klik!

Jak tylko pojawi się informacja odnośnie styczniowego boxa, to dam Wam znać na moim funpage'u. :-) 
Tymczasem życzę Wam szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia! :-)





Ucieszyłybyście się z takiego zestawu gdybyście znalazły go pod choinką?

środa, 21 grudnia 2016

Beautyblender: Blotterazzi (Gąbka matująca)

Jak przygotowania do Świąt? :-) Macie już wszystkie prezenty? Choinka przyozdobiona? Pomiędzy domowymi porządkami, a pieczeniem świątecznych ciasteczek, przychodzę do Was z recenzją pewnego różowego gadżetu. :-)


Beautyblender: 
Blotterazzi (Gąbka matująca)





Na moich zdjęciach widzicie Blotterazzi w tekturce, ale nie jest to jego właściwe opakowanie. W momencie zakupu otrzymujemy dwie gąbeczki w plastikowym opakowaniu zawierającym dodatkowo lusterko. Moja wersja, chyba testowa, pochodzi z Shinybox'a.







Blotterazzi, to gąbeczka wielokrotnego użytku, wykonana z tworzywa, które przyniosło sławę popularnemu jajeczku do makijażu Beautyblender. Kształt dużej, płaskiej kropli oraz charakterystyczny różowy kolor tylko utwierdzają w przekonaniu, że ten gadżet jest spokrewniony z pozostałymi produktami, które znajdziemy w ofercie marki. Gąbeczka jest bardzo lekka i miękka, a za sprawą jej kształtu z łatwością można dostosować ją do całej powierzchni twarzy.
Dzięki specjalnej strukturze, Blotterazzi ma odświeżać wygląd makijażu, zastępując tym samym standardowe bibułki matujące. Muszę przyznać, że radzi sobie w tej roli bardzo dobrze. Z łatwością usuwa nadmiar sebum, likwidując tym samym błyszczenie się skóry. Blotterrazi faktycznie niemal wcale nie narusza mojego makijażu. Nie daje efektu płaskiego, stu procentowego matu, lecz pozostawia skórę promienną, co mnie osobiście bardzo cieszy. W moim odczuciu cera lepiej prezentuje się niż po użyciu papierków.
Gąbeczkę łatwo umyć przy użyciu lekkiego żelu bądź mydełka oczyszczającego. Ja do tego celu wybieram płyn Facelle, który jest wg mnie bardzo uniwersalny (myję nim również pędzle czy główkę szczoteczki do mycia twarzy). Staram się czyścić ją wieczorem, aby następnego dnia była gotowa do ponownego użytku. Producent zapewnia, że przy prawidłowym użytkowaniu produkt będzie nam służył 2 miesiące. Na koniec - kwestia ceny. W opakowaniu mamy dwie gąbeczki, co daje nam w sumie 4 miesiące użytkowania. Za taki zestaw musimy zapłacić 75 zł. Czy to dużo? Oceńcie same. Jeżeli na co dzień stosujecie bibułki Inglota, to kwota prawdopodobnie wyjdzie zbliżona. Ja traktuję Blotterazzi jako fajny gadżet, ale raczej do niego nie wrócę.



Dostępność: Beautyblender
Cena: 75 zł




Co sądzicie o Blotterazzi?

niedziela, 18 grudnia 2016

Inspired By: Naturalnie Piękna IV

Pozostańmy jeszcze chwilę przy pudełkach urodowych tworzonych przez Inspired By. Niesamowitą popularnością cieszy się seria zestawów Naturalnie Piękna. W moim posiadaniu jest najnowsza, IV edycja. Miałam okazję przetestować kosmetyki z I-ej i II-ej, które w większości zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Muszę przyznać, że Naturalnie Piękna to jeden z moich ulubionych boxów! :-)


Inspired By: 
Naturalnie Piękna IV









Opis Inspired By:

Poczuj naturalną moc ekologicznych produktów kosmetycznych i przekonaj się 
o swoim naturalnym pięknie.



Załączam również grafikę ze wszystkimi możliwymi wariantami kosmetyków, które trafiają w tej edycji do naszych pudełek.




Tym razem otrzymałyśmy 7 produktów pełnowymiarowych, 4 miniatury oraz coś słodkiego: naturalny, świąteczny batonik. Wartość kosmetyków wg Inspired By to nawet 279 zł (w zależności od konfiguracji). Do IV edycji trafiły kosmetyki takich marek jak: Bleuet Naturel, E-Fiore, Climb2Change, Your Natural Side, Kneipp, Hempz, Neauty Minerals, Mariza, Labolatorium Kosmetyczne Ava, Elfa Pharm, Weleda, Krótki Skład. 



BLEUET NATUREL Krem do twarzy
produkt pełnowymiarowy 70 zł / 50 ml

Do mojego pudełka trafił lekki krem wyrównujący koloryt dedykowany skórze z przebarwieniami. Zawiera glukozyd ketonu malinowego, który pomaga w niwelowaniu przebarwień posłonecznych, potrądzikowych, spowodowanych czynnikami hormonalnymi, fizycznymi. Kosmetyk mam zamiar ofiarować koleżance.


E-FIORE Naturalne serum regenerujące do twarzy
miniatura 10 ml

Jest to serum regenerujące z mleczkiem pszczelim, pantenolem i gliceryną na bazie kwasu hialuronowego. Krótki skład, prawda? :-) Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na mojej skórze, czy będzie w stanie wystarczająco zadbać o cerę. Zamierzam wprowadzić go do swojej pielęgnacji już dzisiaj.


CLIMB2CHANGE Glinka czerwona
produkt pełnowymiarowy 19 zł / 100 g

Do naturalnych glinek nie trzeba mnie przekonywać, sięgam po nie z wielką chęcią. Bardzo dawno nie stosowałam czerwonej dlatego cieszę się, że to właśnie ona znalazła się w moim pudełku. Wersja czerwona słynie ze swoich właściwości regulujących wydzielanie sebum, oczyszczających oraz wzmacniających naczynka.


YOUR NATURAL SIDE Olej do pielęgnacji twarzy i ciała
miniatura 10 ml

Dotychczas nie miałam styczności z olejem abisyńskim, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo się to zmieni. Wyczytałam, że jest idealny do skóry mieszanej, tłustej, suchej i wymagającej regeneracji. Ten egzemplarz pochodzi z południowej Afryki.


KNEIPP Kryształki do kąpieli Źródło Młodości
produkt pełnowymiarowy 5 zł / 60 g

Kryształki znajdują się w saszetce. Ilość wystarcza na jednorazową kąpiel. Standardowo należy je wrzucić do wanny z ciepłą wodą i poczekać do całkowitego rozpuszczenia. Zawierają ekstrakt z granatu i naturalne olejki eteryczne.


HEMPZ 100% Balsam wegański do ciała
miniatura 66 ml

Jest to balsam do ciała wzbogacony czystym, naturalnym olejem z konopii. Ma pomagać utrzymać prawidłowe nawilżenie, nawodnienie oraz utrzymać zdrowy wygląd skóry. Idealny dla wegan.


NEAUTY MINERAL Cień mineralny do powiek
produkt pełnowymiarowy 15 zł / 1 g

Chętnie stosuję cienie mineralne, sięgam po różne marki. Neauty Mineral kojarzę z recenzji blogowych jednak sama nie miałam jeszcze styczności z ich kosmetykami. Mój cień jest w kolorze Bunch Of Lilac.


MARIZA Serum ochronne do ust w sztyfcie
produkt pełnowymiarowy 8 zł / 4,7 g

Dawno nie stosowałam kosmetyków Mariza. Pisałam o tym przy opisie ostatniego pudełka U.R.O.K., w którym znalazłam matową pomadkę do ust. Do IV edycji Naturalnie Piękna dołączył kosmetyk, który bardziej mnie zainteresował, mianowicie - serum ochronne do ust w sztyfcie z olejem marula. Z pewnością je wykorzystam.


LABOLATORIUM KOSMETYCZNE AVA Krem rozjaśniający przebarwienia
produkt pełnowymiarowy od 26 zł / opakowanie

W zestawach znalazły się wymiennie 4 produkty pielęgnacyjne marki Ava. Ja otrzymałam krem rozjaśniający przebarwienia, zawierający kompleks ActiWhite. Produkt przeznaczony jest dla osób z piegami, przebarwieniami oraz plamami posłonecznymi oraz hormonalnymi. Podobnie jak w przypadku Bleuet Naturel poszukam dla niego innej właścicielki.


ELFA PHARM Kremowe masło do ciała Vis Plantis
produkt pełnowymiarowy 16 zł / 250 ml

Tutaj również panował mix rodzajów. Dostałam kremowe masło do ciała w wesji żurawina + malina moroszka. Jestem ciekawa zapachu oraz poziomu nawilżenia, ale postanowiłam na razie nie otwierać pokrywki, ponieważ chcę zużyć obecne masełko z Nacomi.


WELEDA Krem do twarzy z dzikiej róży
miniatura 10 ml

Tego kosmetyku zabrakło na moim zdjęciu, ale to nie oznacza, że jest mniej ciekawy (znajdziecie go na grafice, różowa tekturka z lewej strony). Po prostu maleńki wymiar opakowania sprawił, że produkt zawieruszył mi się i zupełnie o nim zapomniałam. Krem znajduje się w metalowej tubce. Weleda to firma, która samodzielnie hoduje rośliny we własnych ogrodach. Krem stworzono wyłącznie z naturalnych składników.


KRÓTKI SKŁAD Naturalny baton świąteczny
produkt pełnowymiarowy 6 zł / 50 g

Spiszę Wam skład tego smakołyku: migdały, śliwka, żurawina, cynamon. :-) Batonik został zjedzony w trakcie pisania tego posta przeze mnie i mojego Chłopaka. Obojgu nam bardzo smakował, szkoda że w pudełku nie było drugiego. :-) Pyszna, zdrowa przekąska.




Zestaw kosztuje 119 zł + wysyłka. 
Jak pojawi się jakiś kod zniżkowy na te pudełko, to poinformuję Was o tym 
na funpage'u mojego bloga. Śledźcie mnie tutaj: klik! :-)

Zamawiać możecie pod tym linkiem: klik!
InspiredBy na facebooku: klik!



Co sądzicie o IV edycji Naturalnie Piękna?

sobota, 17 grudnia 2016

Inspired By: U.R.O.K. Edycja VIII

Dopiero co pokazywałam Wam edycję VII, a już dotarła do mnie VIII. :-) Chcę jak najszybciej przedstawić Wam zawartość najnowszego zestawu U.R.O.K. ponieważ pewnie część z Was poszukuje jeszcze świątecznych prezentów pod choinkę. Kto wie, może poniższy zestaw okaże się ciekawą inspiracją i zdecydujecie się zamówić go dla którejś z koleżanek. :-)



Inspired By: 
U.R.O.K. Edycja VIII 








Zestaw składa się z 7 kosmetyków pełnowymiarowych oraz gadżetu w postaci maski karnawałowej. Jeden z produktów, to nowość, która niedawno trafiła na rynek kosmetyczny, jest nim balsam ochronny do ust. Marka Inspired By deklaruje, że wartość tak skomponowanego zestawu wynosi 106 zł. 




IWONICZANKA Oczyszczający peeling do twarzy 
produkt pełnowymiarowy 16 zł / 150  ml

Preparat stworzono na bazie leczniczej wody termalnej z Iwonicza-Zdroju. Łączy zalety żelu oczyszczającego oraz peelingu. Pierwsze mycie twarzy za mną, produkt dobrze oczyścił, nie ściągnął ani nie podrażnił skóry. Zobaczymy jak będzie zachowywał się przy regularnym stosowaniu.


DR SANTE Regenerujący maska do włosów z olejem arganowym i kreatyną
produkt pełnowymiarowy 9,49 zł / szt.

Dostałam maskę do włosów, choć wiem, że do niektórych pudełek trafił szampon z olejem macadamia. Z obu opcji byłabym zadowolona. Maskę należy nałożyć na 5 minut, a następnie zmyć pod bieżącą wodą. Na dzisiaj zaplanowałam pierwszą aplikację.


W7 Tutti Frutti, Błyszczyk do ust o owocowym zapachu, 
produkt pełnowymiarowy 7,50 zł / 12 ml

Z W7 miałam tylko jeden kosmetyk, był to bronzer Honolulu (wzorowany na Benefit). Kupiłam go za sprawą ogromnej ilości pozytywnych komentarzy jakie przeczytałam pod jego adresem. Dobrze go wspominam. Tym razem mam błyszczyk do ust o zapachu miętowo-czekoladowym. Przyznam szczerze, że ani zapach ani pierwsza aplikacja nie zrobiła na mnie wrażenia.


SHEFOOT Krem z komórkami macierzystymi do stóp
produkt pełnowymiarowy 29,90 zł / 50 ml

Miałam już dwa preparaty do stóp marki Shefoot i z obu byłam zadowolona. Spełniały swoją rolę. Zobaczymy jak będzie z powyższym kremem. 


MARIZA Matowa pomadka do ust
produkt pełnowymiarowy 17,60 zł / 4 g

Kosmetyków z Marizy dawno nie miałam. Do mojego pudełka trafiła matowa pomadka w odcieniu 1569. Mam mnóstwo pomadek, więc może tym razem dołożę ją do któregoś ze świątecznych prezentów.


O' HERBAL Ochronny balsam do ust
produkt pełnowymiarowy 7,49 zł / szt.

Ochronnych balsamów do ust nigdy za wiele, szczególnie w okresie zimowym, który mamy obecnie. Pomadka składa się z 95% naturalnych składników, więc idealnie wpasowuje się w moje oczekiwania dotyczące kosmetyków do pielęgnacji. :-)


VENITA Spray do szybkiej koloryzacji
produkt pełnowymiarowy 8,99 zł / 50 ml

To produkt, którego równie dobrze mogłoby nie być w moim pudełku. Przez myśl mi nigdy nie przeszło, aby mieć czerwone włosy. Popytam znajomych, może ktoś przygarnie spray.


CORALOVE Maska karnawałowa
9,90 zł / szt.

Koronkowa maska może posłużyć jako element stroju sylwestrowego bądź karnawałowego. Okropnie pachnie, dlatego polecam ją wyprać przed użyciem. 




Cena regularna takiego zestawu to 39 zł + kw, klikajcie tutaj: klik!

Obecnie trwa promocja, po wpisaniu kodu PREZENT naliczy się Wam rabat w wysokości 10%.  Linki które mogą się przydać:  
funpage Shinybox: klik! 
funpage Inspiredby: klik!



Byłybyście zadowolone z takiego zestawu?

wtorek, 13 grudnia 2016

Shinybox: Dobra Partia || Listopad 2016 [recenzja]

Powoli nadciąga do nas świąteczna edycja Shinyboxa. Pewnie czekacie na nią równie bardzo jak ja. Regułą stało się, że grudniowe pudełka wypadają świetnie, zobaczcie sobie te z poprzednich lat i oceńcie same. Mam nadzieję, że tym razem również będziemy wszystkie zadowolone, tym bardziej, że o ile się nie mylę, to Subskrybentki z klubu VIP dostaną dodatkowy kosmetyk. :-) Nie wyprzedzając jednak faktów, zapraszam do zapoznania się z moją recenzję listopadowego boxa.


Shinybox: 
Dobra Partia || Listopad 2016 [recenzja]






Edycja stworzona we współpracy z Pewex'em to 6 produktów pełnowymiarowych, 1 miniatura oraz dwa upominki. W listopadzie funkcjonowało również coś takiego jak "szczęśliwe pudełko". Jeśli na takie trafiłaś, to dostałaś dodatkowo nowość - gąbeczkę Blotterazzi marki Beautyblender. Poza standardową zawartością dostałam jeszcze koszulkę, lusterko oraz zestaw kosmetyków Bell (o nim opowiem w osobnym poście).

Marki, które zagościły w tej edycji to: Constance Caroll, Delawell, Stenders, Mollon Pro, Elfa Pharm, Delia, Qbox, Beautyblender.


1. BEAUTYBLENDER Gąbeczka Bloterrazi
szczęśliwe pudełko 75 zł 

Gąbeczka Bloterrazi jest wykonana z tego samego tworzywa co oryginalny Beautyblender. Jest lekka, nadano jej kształt dość dużej łezki, która jest w stanie precyzyjnie dotrzeć w każde miejsce na twarzy. W cenie 75 zł otrzymujemy dwie gąbki wraz z plastikowym etui oraz lusterkiem. W pudełku znalazłam pojedynczą łezkę opakowaną w kartonik. Jestem miło zaskoczona tym produktem. W przeciwieństwie do klasycznych bibułek, Bloterrazi faktycznie niemal wcale nie narusza mojego makijażu. Nie daje efektu płaskiego, stu procentowego matu, lecz pozostawia skórę promienną, co mnie osobiście bardzo cieszy. W moim odczuciu cera lepiej wygląda niż po użyciu bibułek. Planuję osobną recenzję, w której opowiem Wam więcej o tym produkcie.


2. ELFA PHARM Mydło do twarzy i ciała Vis Plantis 
produkt pełnowymiarowy 3,99 zł / 70 g

Nie jestem zwolenniczką mycia twarzy mydłem, dlatego ten konkretny egzemplarz zużyliśmy do mycia rąk. Działa neutralnie na skórę, nie wysusza, ani nie ściąga.


3. CONSTANCE CAROLL Puder prasowany Compact Refill
produkt pełnowymiarowy 10,35 zł / 12 g

Od samego początku, kiedy zobaczyłam ten puder, wiedziałam, że nie będę go używać. W tej kwestii nie zmieniłam zdania. Marka Constance Caroll nie wzbudziła mojego zaufania. Wolałabym aby nie pojawiła się więcej w Shinyboxie.


4. MOLLON PRO Utwardzajacy lakier do paznokci
produkt pełnowymiarowy 18 zł /15 ml

Niestety, kolor nietrafiony! Mimo, że zdarzyło mi się już polubić markę Mollon Pro, to tego lakieru nie nałożyłam na paznokcie. Wolałabym dostać go w innym odcieniu.


5. DELIA Błyszczyk do ust Glamour Liquid Color
produkt pełnowymiarowy 6,44 zł / szt.

Dostałam błyszczyk w odcieniu nr 20. Jest to jasny róż, który nadaje ustom delikatny kolor. Błyszczyk nie wyróżnia się jakoś szczególnie na tle innych, tanich, drogeryjnych tego typu produktów, dlatego nie zapadnie w mojej pamięci na dłużej.


6. QBOX Herbata smakowa 
upominek 20 zł / 100 g

Uwielbiam herbaty, szczególnie zimą. Piję różne, począwszy od czarnej przez Earl Grey skończywszy na owocowych. W moim boxie znalazłam wersję "Idealny Poranek", która przypadła mi do gustu, uwielbiam bergamotkę! :-)


7. STENDERS Żurawinowy żel pod prysznic
miniatura 9,90 zł/ 50 ml

Marce Stenders mówię duże TAK! :-) Jak dla mnie może pojawiać się w Shinyboxie bez końca. Żurawinowy żel pięknie pachnie, dobrze myje i uprzyjemnia kąpiel. Szkoda, że to była tylko miniatura!


8. DELAWELL Słodkie masło do ciała Sweet&Natural 
produkt pełnowymiarowy 34,99 zł / 100 ml

Lubię markę Delawell, poznałam ją za sprawą Shinyboxa i w zasadzie każdy ich produkt, który miałam okazję testować - polubiłam. Tym razem trafiło mi się masło o przyjemnym i niesztucznym zapachu pomarańczy. Zdecydowaną zaletą tego kosmetyku jest to, że jego skład jest w 100% naturalny, występują w nim drogocenne składniki typu: olej arganowy, jojoba, macadamia, ekstrakt z mango. Dobrze działa na skórę, nawilża oraz wygładza.




Hity tego pudełka to bez wątpienia: gąbeczka Bloterrazi, żurawinowy żel marki Stenders oraz pomarańczowe masło od Delawell. Cieszę się, że mogłam poznać te produkty. Lusterko, które widzicie na jednym z powyższych zdjęć noszę w torebce, a koszulka od Pewexu posłużyła mi jako piżama. :-) Najbardziej rozczarowała mnie obecność pudru Constance Caroll oraz nietrafiony kolor lakieru Mollon Pro. Mydło oraz błyszczyk oceniam neutralnie. 




Edycja pudełek "Dobra Partia" została całkowicie wyprzedana.

Wysyłka najnowszych, świątecznych pudełek " All I want for Chistmas is ShinyBox"
rusza 16 grudnia. Już za kilka dni! :-)
Zamówienia jak zwykle na stronie Shinyboxa: klik!
Na funpage'u znajdziecie podpowiedzi dotyczące zawartości: klik!




Dajcie znać czy skusicie się na grudniowe pudełko! :-)

niedziela, 11 grudnia 2016

NACOMI: Coffee Scrub, Peeling kawowy na bazie kawy robusty i olejków zimnotłoczonych wersja kolosowa

Kawa. :-) Napój, bez którego wiele z nas nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia. Pobudza, pięknie pachnie, wspaniale smakuje. Okazuje się, że wykazuje też świetne działanie pielęgnacyjne. Mowa o peelingu kawowym. Mogę się założyć, że nieraz zdarzyło się Wam, przygotować taki w domowym zaciszu. Ja sama próbowałam różnych kombinacji i uważam, że to jeden z najprostszych i najbardziej skutecznych preparatów do złuszczania naskórka. Dzisiaj przedstawię Wam gotowy, naturalny produkt stworzony na bazie kawy robusty w wersji kokosowej.


Nacomi: 
Coffee Scrub, Peeling kawowy na bazie kawy robusty i olejków zimnotłoczonych - wersja kokosowa








Opis Producenta:

 Peeling suchy jest w 100% wegański. Jest to połączenie "suchych" naturalnych składników z naturalnymi olejami
Ten mechaniczny peeling rozpieści Twoją skórę i sprawi, że zakochasz się w nim bezgranicznie. Twoja skóra będzie Ci wdzięczna i w zamian da Ci piękny, zdrowy wygląd. Cellulit, rozstępy i sucha skóra- te słowa na zawsze odejdą w niepamięć. 
Dzięki niemu możesz się poczuć jak w najbardziej ekskluzywnym SPA a zapach pobudzi, a zarazem odpręży. 

 • pomaga zwalczać cellulit i rozstępy
 • nawilża, odżywia i regeneruje skórę, 
złuszcza martwy naskórek i pomaga w oczyszczaniu z toksyn 
uelastycznia i ujędrnia skórę
 • poprawia wygląd i koloryt skóry 
wygładza skórę 
chroni skórę przed utratą wody 
• świetnie nada się jako peeling przed opalaniem, lub różnymi zabiegami






Produkt znajduje się w papierowym, szczelnym, strunowym opakowaniu o pojemności 200 g. Możemy przechowywać je na półce pod prysznicem, ponieważ okazuje się, że jest wodoodporne. Wygląda ładnie i schludnie, spełnia swoją funkcję. Jeśli wygodniej jest Wam trzymać tego typu preparaty w słoiczku, to bez problemu można przesypać zawartość w nowe miejsce.

Peeling ma obłędny zapach, połączenie kawy i kokosa to jeden z moich ulubionych aromatów. :-) Konsystencja jest sucha i sypka, łatwo nabrać pożądaną porcję. Gołym okiem widać w nim zmieloną kawę, drobinki soli i cukru, a także trochę wiórków kokosowych. Przejdźmy do aplikacji. Peeling najlepiej użyć pod prysznicem, na zwilżone ciało. Wydobywamy porcję kosmetyku, którą następnie wmasowujemy w skórę okrężnymi ruchami. Produkt zostawiamy na 10-15 minut, a następnie zmywamy. Niestety nie obędzie się bez umycia brodzika, trzeba przyznać, że peeling kawowy nie należy do najczystszych zabiegów. Na szczęście łatwo go spłukać.

Efekty? Po zastosowaniu suchego peelingu skóra jest w perfekcyjny sposób wygładzona. Produkt za sprawą zawartych z nim olejków delikatnie nawilża oraz w żaden sposób nie wysusza naskórka, pozostawia bardzo delikatną, nietłustą powłoczkę. Świetnie radzi sobie ze złuszczaniem, siłę ścierania określiłabym jako intensywną. Skóra po zabiegu pięknie pachnie, jest elastyczna oraz świetnie przygotowana do kolejnych zabiegów (np. zaplanowana następnego dnia depilacja). Regularne stosowanie poprawia wygląd oraz koloryt skóry, ma również wpływać na obszary dotknięte cellulitem czy rozstępami.

Bardzo polubiłam ten produkt. Jest ogromnie skuteczny, a aplikację uprzyjemnia fantastyczny zapach. Suchy peeling Nacomi jest w pełni naturalny i wegański. Wyprodukowano go w Polsce, ręcznie. Jego jedyną wadą jest cena, nie każdy będzie mógł sobie na niego pozwolić, tym bardziej, że łatwo przygotować podobny kosmetyk samemu w domu. Myślę jednak, że świetnie sprawdzi się jako propozycja na prezent dla mamy czy przyjaciółki.


Skład
Coffea Robusta Seed Powder, Sucrose, Maris Sal, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil,Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Cocos Nucifera Fruit Extract, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Parfum.  

Na pierwszym miejscu w składzie znajduje się tytułowa kawa robusta, dalej cukier trzcinowy, sól morska, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, wiórki kokosowe, masło kakaowe, wit. E oraz substancję zapachową.



DostępnośćNacomi
Cena: 46 zł / 200 g






Stosujecie peelingi kawowe? :-)

sobota, 10 grudnia 2016

Dove: Pure Care Dry Oil, Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów

Stosujecie olejki do włosów? Niegdyś tak popularne, ich recenzje zalewały blogi ze wszystkich stron. Obecnie widuję ich mniej. Ja sama używam olejków okazjonalnie, trochę z lenistwa, trochę z braku czasu. Wiem jednak, że moje włosy są podatne na działanie tego typu preparatów, dlatego pozwalam sobie, co jakiś czas, na kuracje naturalnymi specyfikami (polecam olej arganowy, kokosowy). Dzisiaj opowiem Wam o gotowym, drogeryjnym olejku do wszystkich rodzajów włosów.


Dove: 
Pure Care Dry Oil, Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów


 



Opis Producenta:

Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów z afrykańskim olejkiem makadamia
Wyjątkowa kuracja dla niezwykłego odżywienia, pozostawia Twoje włosy miękkie i jedwabiście gładkie. Dodaje włosom blasku nie pozostawiając poczucia tłustych włosów. 

Cechy i zalety: 
- odżywia i chroni włosy, 
- nadaje włosom blask i miękkość
- ma lekką formułę, która nie obciąża włosów.




Olejek znajduje się w podłużnej, smukłej, szklanej buteleczce z wygodną pompką. Wygląda elegancko i może się podobać. W sklepie szukajcie produktu zabezpieczonego dodatkowo w biały kartonik. Jak widzicie na zdjęciach, opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu mamy kontrolę nad zużyciem kosmetyku.

Produkt ma przyjemny, słodki zapach, który utrzymuje się na włosach jeszcze po kąpieli. Jego konsystencja jest lekka, nielepka, łatwo rozprowadzić ją na włosach. W tym miejscu chciałabym nadmienić, że używam słowa "olejek" tak jak Producent, jednak widząc skład, trzeba zauważyć, że jest to preparat z dodatkiem olejków (macadamia, ze słodkich migdałów, słonecznikowy, palmowy, kokosowy).
Marka Dove zaleca nałożyć 3-4 porcje kosmetyku na dłonie, rozetrzeć, a następnie rozprowadzić na suchych bądź wilgotnych włosach i wysuszyć suszarką. Jeśli nie lubimy pozostawiać preparatów na włosach, to jest jeszcze jedna opcja. Pół godziny przed planowaną kąpielą należy zaaplikować olejek, a następnie zmyć go klasycznie, przy użyciu szamponu. Ja jestem zwolenniczką drugiego sposobu.
Produkt nakładam od 1/4 długości pasm, jak zwykle pomijając nasadę. Tak samo robię w przypadku odżywek, jest to dla mnie standardowe działanie. Olejek działa ochronnie, zmiękcza, oraz wygładza. Włosy po zabiegu lepiej się prezentują oraz łatwo rozczesują. Stosowany w umiarkowanej ilości nie obciąża i nie skleja.
Kosmetyk ma również wady. Po pierwsze - działanie pielęgnacyjne nie jest długotrwałe, kosmetyk trzeba stosować regularnie, po drugie - wysoko w składzie znajduje się parrafinum liquidum, a po trzecie - wysoka cena. Uważam, że w regularnej kwocie nie jest warty zakupu.


Uwielbiam kosmetyki marki Dove, ten również zużyję do końca, choć jestem nim trochę zawiedziona. W tej cenie liczyłam na coś więcej.




Dostępność: Drogerie, internet
Cena: 40 zł / 100 ml



Stosujecie drogeryjne olejki?

środa, 7 grudnia 2016

Nacomi: Naturalne masło kakaowe oraz wyszczuplający mus do ciała

Post z serii: polska, naturalna pielęgnacja. :-) Za sprawą tego wpisu chciałabym powrócić do kosmetyków marki Nacomi, które są od jakiegoś czasu w moim posiadaniu. Dzisiaj dowiecie się co nieco o masełku kakaowym oraz musie do ciała w wersji mango. Zapraszam! 



Nacomi: 
Naturalne masło kakaowe oraz wyszczuplający mus do ciała





NATURALNE MASŁO KAKAOWE

Produkt znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 100 ml. Po zdjęciu nakrętki ukazuje nam się żółtawo-brązowa, bardzo twarda i zbita masa o charakterystycznym, słodkim około czekoladowym zapachu.
Aby móc skorzystać z dobrodziejstw masełka, należy podgrzać je w kąpieli wodnej. Wiadomo, jeśli ktoś nie ma czasu, to tego typu przygotowanie może okazać się kłopotliwe. Jeśli jednak uda nam się wygospodarować chwilę, to efekty zastosowania tego kosmetyku wynagrodzą wszystkie trudy. :-)

Co ciekawe, masło kakaowe charakteryzuje się całkowitą bio-zgodnością ze skórą człowieka - oznacza to, że jest przez nią w pełni tolerowane oraz łatwo wchłanialne. Zawiera szereg witamin oraz minerały takie jak: potas, magnez, wapno czy żelazo.
Produkt świetnie sprawdzi się w regeneracji naskórka, domowym spa jak i również przy masażu. Doskonale natłuszcza, nawilża i wygładza. Lubię stosować je również przy spierzchniętych ustach ponieważ działa niczym dobra pomadka ochronna. Podobno stosują je kobiety w ciąży, czytałam, że zapobiega powstawaniu rozstępów. Masełko jest wszechstronne, jestem z niego bardzo zadowolona.


Dostępność: Nacomi
Cena: ok 25 zł / 100 ml


WYSZCZUPLAJĄCY MUS DO CIAŁA MANGO

Kosmetyk znajduje się w podobnym opakowaniu jak poprzednik, różni się natomiast nakrętką oraz pojemnością (150 ml). Po zdjęciu pokrywki można dostrzec zaskakującą rzecz. Mus w słoiczku ma bardzo zbitą, gęstą konsystencję. Dopiero podczas nakładania staje się ona lekka, piankowa. Pachnie słodko, owocowo, rześko i przyjemnie.

W kontakcie z ciepłem skóry łatwo się rozprowadza i początkowo pozostawia lekką powłoczkę (ale nie lepką). Nie powoduje podrażnień ponieważ nie zawiera sztucznych konserwantów i parabenów. Skład jest w 100% naturalny, rozpoczyna się od masła shea, znajdziemy w nim także: olej macadamia, słonecznikowy i jojoba, wosk pszczeli, witaminę E, ekstrakt z mango. Mus dobroczynnie wpływa na skórę, odżywia, nawilża oraz zmiękcza. Jeżeli chodzi o działanie wyszczuplające, to cudów nie ma, wiadomo. Żaden kosmetyk nie będzie w stanie w pojedynkę zlikwidować cellulitu. Potrzebna jest dieta, ćwiczenia, zrównoważony tryb życia. 
Minusem tego kosmetyku jest jego średnia wydajność. 

Dostępność: Nacomi
Cena: ok. 25 zł / 150 ml




Testowałyście Nacomi? :-)

sobota, 3 grudnia 2016

Inspiredby: U.R.O.K Edycja VII

Miałam niemałą przerwę w recenzowaniu pudełek U.R.O.K, ostatnie pokazywałam Wam w sierpniu. Pisałam wtedy o edycji III, a kilka dni temu ukazała się VII. Czas leci nieubłaganie. Jeśli jesteście ciekawe czym wypełnione było pudełko tym razem, to rozsiądźcie się wygodnie. :-)


Inspiredby: 
U.R.O.K Edycja VII






Listopadowy zestaw składa się z 8 produktów. 4 z nich są pełnowymiarowe, 2 to miniaturki, dodatkowo otrzymałyśmy futrzany pomponik oraz piramidkę herbaty. Poniżej krótki opis każdego z produktów.


KNEIPP
Bio-Olejek do ciała - miniatura 20 ml

To w 100% naturalny olejek, który ma na celu regenerację oraz pielęgnację skóry z bliznami oraz rozstępami. Zawiera wartościowy olejek z grejpfruta, który pobudza przemianę materii w skórze, olej z krokosza bawierskiego i oliwę z oliwek, które chronią przed utratą nawilżenia. Podoba mi się ta propozycja, tym bardziej, że nie zauważyłam aby tego typu produkty pojawiały się w innych pudełkach.


PILOMAX
Maska regenerująca do włosów - miniatura 70 ml

W zestawach znajdują się wymiennie cztery produkty do pielęgnacji włosów. Ja trafiłam idealnie - Blonda WAX jest przeznaczona do włosów jasnych. Kosmetyk ma wzmacniać, nawilżać oraz wygładzać pasma. Maskę należy pozostawić na 15-45 minut, a następnie spłukać.


PROCLE
Powiększająca pomadka do ust - produkt pełnowymiarowy

Marka Procle przywędrowała do nas prosto ze Szwecji. Dzięki niej mamy możliwość przetestować powiększające pomadki do ust - Volume Lip Balms. Wydaje mi się, że trafił mi się najładniejszy odcień - nude. Jeszcze dzisiaj zamierzam ją przetestować. :-)


YELLOW GIRAFFE
Pompon

Breloki z futrzanymi pomponami stały się w tym sezonie modnym dodatkiem do kluczy, torebki czy portfela. Dzięki zestawowi U.R.O.K każda z nas otrzymała kolorowy pompon. Jeszcze nie wiem jakie znajdę dla niego zastosowanie, ponieważ nie planuję przyczepić go do powyższych przedmiotów codziennego użytku.


REVERS
Czarna kredka do oczu z temperówką - produkt pełnowymiarowy

Czarna kredka bądź eyeliner towarzyszą mi codziennie w makijażu górnej powieki. Lubię jak wygląd oka zmienia się po namalowaniu idealnej kreski. Już wiem, że kredka nie zostanie ze mną na dłużej. Jestem zwolenniczką miękkich, kruczo-czarnych rysików, a ten taki nie jest.


PROVAG
Specjalistyczna emulsja do higieny intymnej - produkt pełnowymiarowy

Emulsja dotarła do mnie w samą porę ponieważ mój dotychczasowy żel właśnie się kończy. Ostatnio przyglądałam się tej serii produktów w drogerii, więc fajnie, że będę mogła sprawdzić jej działanie.


JOANNA
Naturia - Olejek do kąpieli - produkt pełnowymiarowy

Jest to kosmetyk dwufazowy, czego nie udało mi się pokazać na zdjęciu. Przed każdym użyciem należy go wstrząsnąć, aby połączyć obie warstwy w jednolitą całość. Waniliowy olejek ma myć i pielęgnować ciało. Można stosować go dwojako: w kąpieli w wannie i pod prysznicem.


ŁYCZEK HERBATY
The of Life - piramidka

W ramach upominku dostałyśmy jedną z kilku dostępnych piramidek aromatycznej herbaty. Ja wypróbuję wersję pomarańczową.



Wstępnie mogę napisać, że najbardziej zadowoliła mnie obecność: emulsji, maski oraz olejku. :-)




Cena regularna takiego zestawu to 39 zł + kw, klikajcie tutaj: klik!  
Obecnie trwa promocja, po wpisaniu kodu UROK7 naliczy się Wam rabat w wysokości 10%. :-)

Linki które mogą się przydać: 
funpage Shinybox: klik!
funpage Inspiredby: klik!





Byłybyście zadowolone z takiego zestawu? :-)

wtorek, 29 listopada 2016

Nacomi: Olej z dzikiej róży oraz tamanu

Dzisiaj chciałabym powrócić do Nacomi, producenta kosmetyków naturalnych. Przygotowałam dla Was recenzję dwóch olejków, które goszczą obecnie w mojej kosmetyczce. Przygodę z olejami zaczęłam kilka lat temu i do tej pory do kilku z nich wracam, używając ich zamiennie z klasycznymi kosmetykami nawilżającymi.



Nacomi: 
Olej z dzikiej róży oraz tamanu






Jeżeli planujecie po raz pierwszy wprowadzić oleje do swojej pielęgnacji, to warto, abyście zapoznały się z artykułami dostępnymi w internecie odnośnie tego, który olej będzie najodpowiedniejszy dla konkretnej cery. To ważne, ponieważ mimo, że są to produkty naturalne, potrafią zapchać bądź uczulić. Godnym uwagi jest wpis Italiany, która napisała w sposób jasny i zrozumiały poradnik na ten temat. Podsyłam link: klik!

Jako, że jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do zaskórników, to ostrożnie dobieram produkty pielęgnacyjne. Olejek tamanu znam od dawna, zaś ten z dzikiej róży poznałam za sprawą Nacomi.

Oba olejki zamknięte są w niewielkich, mieszczących 30 ml produktu szklanych buteleczkach. Mają ciemną barwę - to dobrze, ponieważ oleje należy przechowywać w odpowiednich warunkach (miejsce chłodne, nienasłonecznione). Niestety opakowania nie mają żadnego dozownika, a otwór jest dość duży, co uniemożliwia precyzyjną aplikację, dlatego warto zaopatrzyć się we własną pipetkę.



OLEJ Z DZIKIEJ RÓŻY - zimnotłoczony, nierafinowany

To płynny olej o bursztynowej barwie. Zapach jest mało wyczuwalny. Co ważne, jest to w 100% produkt naturalny, bez dodatków. Kraj pochodzenia: Chile.

Olej z dzikiej róży to eliksir młodości. Stanowi bogate źródło witamin A, E i C oraz karotenoidów, flawonoidów, garbników i witamin z grupy B, a także jest źródłem niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Produkt zdecydowałam się stosować do pielęgnacji skóry twarzy. Olejek bardzo dobrze nawilża oraz zmiękcza. Łagodzi podrażnienia oraz działa regenerująco na cerę poddawaną zabiegom złuszczania. Początkowo byłam bardzo zadowolona z działania tego oleju, świetnie zastępował krem, powiem więcej, był od niego lepszy. W widoczny sposób poprawiał kondycję twarzy. Niestety, przy regularnym użytkowaniu zauważyłam, że zapycha moją cerę. Nie chcąc rezygnować z zalet jakie w nim dostrzegłam, postanowiłam wypróbować moją starą metodę: połączenie (dosłownie kropli) oleju z kwasem hialuronowym. Tuż przed aplikacją, w zagłębieniu dłoni, każdorazowo dozuję niewielką porcję kosmetyku. Stworzoną mieszankę rozprowadzam na twarzy po wieczornej kąpieli. Takie rozwiązanie sprawdza się u mnie, jednak na wszelki wypadek stosuję go tylko doraźnie, nieregularnie.

Dostępność: Nacomi klik!
Cena: ok 21 zł / 30 ml



OLEJ TAMANU - zimnotłoczony, nierafinowany

Gęsty olej o ciemnej, zielonkawej barwie i silnym, bardzo charakterystycznym zapachu, który zdecydowanie nie wszystkim przypadnie do gustu. Podobnie jak poprzednik - jest w 100% naturalny. Kraj pochodzenia: Madagaskar.

Jest zaliczany do olejów o wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) niezbędnych do utrzymania zdrowej skóry. Jest również bogaty w kumarynę, laktony i sterole, w tym stimagestrol.

Kilka lat temu sporo naczytałam się o olejku tamanu i o jego dobroczynnym wpływie na problematyczną cerę. Był zachwalany z każdej strony, opisywany jako "cudotwórca". Jako, że dedykowany jest cerze problematycznej i trądzikowej postanowiłam go wypróbować.
Produkt stosuję po wieczornym demakijażu, tylko punktowo, na powstałe już zmiany skórne.
Olejek wspomaga regenerację miejsc dotkniętych trądzikiem, działa przeciwzapalnie oraz antybakteryjnie. Przyspiesza gojenie się zmian oraz niewielkich ran czy zadrapań, podobno fantastycznie działa przy bliznach i rozstępach.  Warto wypróbować go również przy bólach głowy, posmarowany w okolicy skłoni potrafi złagodzić (podobnie jak olejek z drzewa herbacianego) dolegliwość. Działa również łagodząco w miejscu ukąszenia komara. Oceniam go jako produkt wszechstronny i myślę, że warto mieć go w swojej kosmetyczce.

Dostępność: Nacomi klik!
Cena: 22 zł / 30 ml



Które oleje sprawdzają się u Was najlepiej? :-)

niedziela, 27 listopada 2016

Celia: Pomadki Elegance oraz cukierkowe błyszczyki Candy Love

Kosmetyki, które zobaczycie dzisiaj, prezentowałam Wam w poście zbiorczym o nowościach, które niedawno pojawiły się w Drogeriach. Dzisiaj biorę je ponownie na warsztat, będzie więcej zdjęć i recenzja każdego z czterech odcieni jakie posiadam w swojej kolekcji. Zapraszam! :-)


Celia: 
Pomadki Elegance oraz cukierkowe błyszczyki Candy Love








POMADKI ELEGANCE




Seria Elegance to linia kremowych, nawilżających pomadek, które mają na celu nadać ustom delikatny kolor oraz blask. Jest dostępna w 12 odcieniach. Ja posiadam dwie z nich, ta z lewej ma numerek 06, zaś z prawej 02. Są zamknięte w klasycznych, plastikowych opakowaniach utrzymanych w czerwono-złotej kolorystyce.

Pomadki są delikatne, kremowe (ale nie miękkie) i średnio kryjące. Zapewniają ładny efekt na ustach, pasujący do codziennego makijażu. Ich formuła dobrze i równo pokrywa naskórek, sprawiając, że usta naprawdę ładnie prezentują się w nowej odsłonie. W składzie znajdziemy kompleks witamin A, E i F, wyciąg z kwiatu rozmarynu czy olej z pestek słonecznika, które działają odżywczo i pielęgnująco. Niestety, podkreślają suche skórki, więc jeśli nie macie idealnie gładkich ust za sprawą panującego chłodu, to trzeba je najpierw doprowadzić do porządku. Miłą informacją jest cena - dostępne za około 8 zł.




BŁYSZCZYKI CANDY LOVE




W przypadku błyszczyków z serii Candy Love możemy wybierać i przebierać pośród 6 jasnych i faktycznie dość "cukierkowych" odcieni. Na moich zdjęciach widzicie po lewej numerek sześć, a po prawej - jeden. Błyszczyki łatwo nakładają się na usta, nadając im delikatny kolor oraz ładny połysk. Nie sklejają ust, nie są też lepkie. W pierwszej chwili myślałam, że moim faworytem będzie jaśniejszy odcień, tak się jednak nie stało, bo okazało się, że zatopiono w nim mnóstwo widocznych maleńkich drobinek, za którymi nie przepadam. W dodatku kolor jest blady i wygląda na moich ustach nienaturalnie. Polubiłam się za to z ciemniejszym odcieniem, który chętnie stosuję na co dzień. Ich cena to około 10 zł za sztukę.




 (od lewej: pomadka Elegance 06 i 02, Błyszczyk Candy Love: 6 i 1)



Kosmetyki są dostępne w drogeriach oraz internecie.




Który kolor przypadł Wam do gustu? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...