wtorek, 29 grudnia 2015

Kobo Professional: Eyebrow stylist eye (Zestaw do stylizacji brwi)

To będzie notka zamykająca rok 2015 gdyż nie zdążę przed Sylwestrem dodać kolejnego wpisu. Po następny, zapraszam Was w styczniu, będzie zarówno kolorówka jak i pielęgnacja. :-) Dzisiaj chciałabym zaprezentować pewien zestaw do stylizacji brwi. Czegoś takiego nie było jeszcze na moim blogu, dlatego mam nadzieję, że Was zainteresuje.



Kobo Professional: 
Eyebrow stylist eye (Zestaw do stylizacji brwi) 







Opis Producenta:

Profesjonalny zestaw do stylizacji brwi Kobo, zawiera dwa cienie do brwi oraz cień rozjaśniający pod łuk brwiowy. Nadaje brwiom idealny wygląd, podkreślając ich kształt i kolor
W zestawie aplikator oraz lusterko. 




Opakowanie powyższego zestawu do stylizacji brwi prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Zostało wykonane z matowego plastiku, wygląda solidnie i mam nadzieję, że wytrzyma aż do końca użytkowania. Producent chcąc zapewnić nam komfort podczas tworzenia makijażu, wyposażył paletkę w lusterko i dwustronny aplikator (polecam jednak używać własnego pędzelka). 
Zestaw składa się z dwóch cieni do brwi (w chłodnej i ciepłej tonacji) oraz jaśniejszego - idealnego do rozświetlania łuku brwiowego. Mają dobrą konsystencję, łatwo suną po aplikowanej powierzchni. Mają bardzo dobrą pigmentację i są podatne na mieszanie - dzięki tej czynności można uzyskać bardzo sensowny odcień. Są też trwałe i ładnie podkreślają kształt brwi.
Ogólnie rzecz biorąc uważam, że zestaw zasługuje na uwagę i jest godny polecenia tym bardziej, że można go teraz kupić w atrakcyjnej cenie. Sama paletka to koszt 19,99 zł, jednakże można ją teraz upolować w świątecznym zestawie wraz z czarną konturówką do oczu w super cenie 16,49 zł. :-) Promocja ważna do 31.12.2015.







Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 19,99 zł / szt, lub w świątecznym zestawie z konturówką do oczu za 16,49 zł: klik!



Czym podkreślacie swoje brwi? :-)

niedziela, 27 grudnia 2015

Shinybox: Where The Magic Happens | Grudzień 2015

Z dzisiejszego, poświątecznego już spaceru przyniosłam do domu zdjęcia z lasu. Udało mi się między innymi sfotografować Wam zawartość najnowszego, grudniowego Shinyboxa. :-)


Shinybox: Where The Magic Happens
Grudzień 2015






Pudełko zamykające rok 2015 jest bogate w niespodzianki. To właśnie w grudniu Członkinie Klubu Vip otrzymują prezent za nieprzerwaną Subskrypcję zestawów. Tym razem jest to błyszczyk do ust Perfect - Slim. Ponadto w pudełku znajduje się 5 produktów pełnowymiarowych, jedna miniatura i zestaw próbek w saszetce. Dwa z nich to produkty pochodzące z edycji limitowanych, a jeden możemy testować jako pierwsze gdyż trafił w nasze ręce jako przedpremiera.



Vianek - Krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy (średnia cena: 25 zł / 15 ml)



 "Lekki krem o nietłustej konsystencji, nawilża i uelastycznia delikatną skórę wokół oczu. Połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z kiełków pszenicy gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu skóry. Kosmetyk idealny do stosowania na dzień, pod makijaż, a także na noc, w formie maseczki."



Mokosh - Olejek do ciała pomarańcza z cynamonem
produkt pełnowymiarowy (średnia cena: 65 zł / 100 ml)



"Kompozycja zapachowa pomarańczy z cynamonem zapewni Ci fantastyczne doznania i zapewni głęboki relaks w długie zimowe wieczory."


Body Boom - Peeling kawowy
opakowanie 50 g (średnia cena: 65 zł / 200 g)





"Peeling stworzony z wysokiej jakości kawy i wielu naturalnych składników. Cynamon zawarty w tym produkcie poprawia mikrokrążenie i wygładza skórę, ma również działanie rozgrzewające, a przez to antycellulitowe. W skład peelingu wchodzą: kawa robusta, brązowy cukier, sól jeziorowa, czekolada, olejek makadamia, olejek arganowy, olejek migdałowy, witamina E."



Neauty - Cień mineralny
produkt pełnowymiarowy (średnia cena 14,90 zł / 1 g)



"Mineralne cienie do powiek to naturalne kosmetyki do makijażu, zawierają czyste pigmenty mineralne, są niezwykle wydajne i bardzo trwałe. Cienie mogą być stosowane zarówno na mokro jak i na sucho."



Oillan - Ochronny krem wzmacniający naczynka
produkt pełnowymiarowy (średnia cena 22 zł / 50 ml)






"Krem skutecznie wzmacnia naczynka oraz chroni nadwrażliwą skórę skłonną do zaczerwienień. Trokserutyna uszczelnia naczynka krwionośne, zapobiegając ich pękaniu i jednocześnie reguluje mikrokrążenie ograniczając rumień twarzy. Olej z ogórecznika lekarskiego i skwalan z oliwek intensywnie odżywiają i zmiękczają skórę oraz odbudowują jej barierę hydrolipidową."



Perfect Slim - Błyszczyk do ust
produkt pełnowymiarowy (średnia cena 40 zł / 18 ml)



"Praktyczny i oryginalny produkt do codziennej pielęgnacji ust. Błyszczyk naturalnie nawilża i pozostawia swój kolor nawet do 8 godzin! Błyszczyk nawilża i pielęgnuje usta, sprawia, że stają się miękkie i gładkie. Błyszczyk nie zawiera parabenów i sztucznych barwników."



Signal - Pasta do zębów
                prezent



Recenzja poszczególnych kosmetyków pojawi się na blogu po przetestowaniu, dlatego zapraszam do śledzenia mojej strony. :-) Tymczasem życzę Wam (lepiej późno niż wcale) wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń, a gdybym nie zdążyła dodać kolejnego wpisu przed Sylwestrem, to udanej zabawy i radosnego powitania roku 2016! :-)


Grudniowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  
znajdziecie je tutaj: klik!  

Kolejna, już styczniowa edycja (Stylovy Styczeń), trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik! Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, na bieżąco można podglądać na funpage'u ShinyBox. 





Jak oceniacie zawartość grudniowego zestawu Shinybox?

sobota, 19 grudnia 2015

Timotei: Precious Oils - Drogocenne Olejki

W skład serii Timotei "Drogocenne Olejki" wchodzą trzy produkty do pielęgnacji włosów. Jest to szampon, odżywka i mgiełka upiększająca. Są to kosmetyki przeznaczone dla włosów normalnych i suchych. Nie posiadają parabenów i barwników. Zapraszam na recenzję całego zestawu. :-)



Timotei: 
Precious Oils - drogocenne olejki






Szampon

"W delikatny sposób nawilża włosy. Bogata, upiększająca formuła z organicznym ekstraktem z jaśminu, drogocennym olejkiem arganowym oraz olejkiem migdałowym, która intensywnie nawilży nawet suche włosy aby uszlachetnić ich piękno. Napełnia włosy żywym blaskiem i nadaje subtelny zapach. Pomaga uzyskać jedwabiste w dotyku i lśniące włosy każdego dnia."


Szampon ma gęstą, kremową konsystencję, bardzo dobrze się pieni i odpowiednio myje włosy. Łatwo się spłukuje, dodatkowo nie plącze, co w moim odczuciu jest wielkim plusem. Bardzo ładnie pachnie, ma białą barwę. Włosy po osuszeniu nie są obciążone ani przyklapnięte, nie elektryzują się. Jest tani i wydajny, uważam, że jest warty wypróbowania.


Odżywka

 "W delikatny sposób nawilża włosy. Bogata, upiększająca formuła z organicznym ekstraktem z jaśminu, drogocennym olejkiem arganowym oraz olejkiem migdałowym, która intensywnie nawilży nawet suche włosy aby uszlachetnić ich piękno. Napełnia włosy żywym blaskiem i nadaje subtelny zapach. Pomaga uzyskać jedwabiste w dotyku i lśniące włosy każdego dnia."

Ta odżywka jest doskonałym uzupełnieniem szamponu. Ładnie rozprowadza się na włosach i podobnie jak wyżej recenzowany produkt bardzo przyjemnie pachnie. Atutem tego kosmetyku jest szybkość działania. Nie trzeba trzymać go długo. Spłukuję już po chwili od nałożenia, a mimo to, uzyskuję efekt gładkich i miękkich włosów. Odżywka zdecydowanie ułatwia rozczesywanie, nie wysusza i nie podrażnia. 


Mgiełka upiększająca

"Zapewnia połysk, jedwabisty dotyk i nawilżenie każdego dnia. Ciesz się lekką formułą odpowiednią do wszystkich rodzajów włosów, nawet cienkich i delikatnych. Nietłusta formuła - nie obciąża oraz nie skleja włosów. Ultralekka, nie obciążająca mgiełka. Subtelny zapach. Nawilża i chroni przed puszeniem. Upiększająca formuła z kompozycją organicznego olejku arganowego, olejku migdałowego i ekstraktu z jaśminu."


Tej mgiełki można używać na trzy sposoby: na suche włosy, na wilgotne, bądź tuż przed poddaniem ich wysokiej temperaturze. Co prawda od dawna nie sięgam po prostownicę, nie jestem też zwolenniczką stosowania suszarki. Najczęściej zdarza mi się stosować mgiełkę po kąpieli. Znajduje się ona w wygodnym opakowaniu z atomizerem co ułatwia aplikację. Kiedy nie zastosuję odżywki, to właśnie za sprawą mgiełki włosy lepiej się rozczesują. Stosowana na sucho nabłyszcza włosy, delikatnie wygładza i ujarzmia kosmyki, pozostawia je ładnie pachnące.



Seria "Róże Jerycha" sprawdziła się u mnie średnio, zaś "Drogocenne Olejki" mogę polecić z czystym sumieniem. Kosmetyki nie są drogie, a spełniają swoje zadanie, są szeroko dostępne i bez problemu kupimy je stacjonarnie.




Dostępność: drogerie, hipermarkety, internet
Cena: Szampon: 7 zł / 250 ml
          Odżywka: 8 zł / 200 ml  
          Mgiełka: 13 zł / 150 ml 



Dajcie znać czy używałyście już tej serii. :-)

niedziela, 13 grudnia 2015

Shinybox: Miss Autumn | Listopad 2015 - recenzja

Już jutro, na funpage'u Shinyboxa, dowiemy się o dokładnym terminie grudniowych pudełek. Wszystko wskazuje na to, że spokojnie dojdą do nas przed świętami. Jest to dobra informacja, szczególnie dla tych z nas, które postanowiły ofiarować boxa w ramach choinkowego prezentu, nie będzie nerwów, że paczka nie dotrze na czas. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję zawartości z poprzedniego miesiąca. Opisy każdego z produktów zawarłam w tym poście: klik!


Shinybox: 
Miss Autumn | Listopad 2015 - recenzja





1. Delia | Good Foot Krem do stóp - regulator potliwości

Jest to krem, którego zadaniem jest regulowanie nadmiernej potliwości stóp. Działa nawilżająco i regenerująco. Nie napiszę Wam nic ponadto, ponieważ produkt sprezentowałam Tacie.


2.  a) AA | Oil Essence  Kremowy żel do mycia ciała Orchid

Niewielka tubka żelu i jego lekka konsystencja pozwoliła na bardzo krótkie testy. Kosmetyk ma przyjemny zapach, dobrze rozprowadza się na skórze, nie wysuszył ani nie podrażnił.

     b) AA | Oil Essence Multi balsam do pielęgnacji ciała Orchid

Balsam zawiera m.in. olej arganowy, który dobrze wpływa na kondycję mojej skóry. Produkt dobrze rozprowadza się na skórze, nie tworzy tłustej warstwy. Szybko się wchłania. Aby ocenić jego właściwości musiałabym potestować go dłużej, dlatego moja recenzja tutaj się już kończy.

    c) AA | Oil Essence Serum do rąk aktywnie regenerujące

To serum w zasadzie zachęciło mnie do zakupu pełnowymiarowego opakowania. Dobra konsystencja, szybka wchłanialność i nienatrętny zapach przemawiają na jego korzyść.

3. Enklare | regenerujące serum allforyou

Produkt ma bardzo dobry skład, ładnie nawilża, nie pozostawiając przy tym tłustej warstwy. Wygładza i sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku.

4. Norel | Mandalic Acid Krem rozjaśniająco - wygładzający z kwasem migdałowym i PHA

Cieszę się, że do pudełek, o tej porze roku, trafił krem z kwasami. Zaobserwowałam bardzo dobre rezultaty podczas używania kwasu glikolowego, a także mlekowego. Migdałowy jest słabszy w działaniu, ale też ma inne zadanie. Istnieje szansa, że rozjaśni przebarwienia na skórze, ale na ostateczny werdykt jeszcze za szybko.

5. Enklare | Mydło naturalne

Mydełko w kostce wykonane na bazie naturalnych roślinnych olejów i maseł. Produkt ładnie się prezentuje, ma ciekawy kolor i proste opakowanie. Ku mojemu zdziwieniu - nie pachnie (szkoda). Poza tym -  dobrze myje i nie wysusza dłoni.


Seria pudełek Miss Autumn cieszyła się dużą popularnością i została całkowicie wyprzedana. Zachęcam Was do przyjrzenia się grudniowej edycji, można ją kupić tutaj: klik! To świąteczne pudełko, więc jestem niemalże pewna, że zawartość zadowoli wiele kobiet. 
Grudniowy box nazywa się "Where The Magic Happens", a jednym z produktów, który zasili zestaw kosmetyków będzie świąteczny olejek do ciała o zapachu pomarańczy i cynamonu 
(o wartości 69 zł!).

Dodatkowo, jeśli szukacie jeszcze prezentu pod choinkę, bądź same chcecie sprezentować sobie podarunek -  "tak o, bez okazji" - to zespół Inspired By przygotował ciekawą propozycję. Pudełko skomponowane przez Joannę Krupę, którego łączna wartość to około 900 zł! 
Box znajdziecie tutaj: kilk!







Czekacie na świąteczną edycję? :-)

sobota, 12 grudnia 2015

Wyniki rozdania z Firmoo!

Nadszedł czas rozwiązania rozdania, w którym do zgarnięcia były dowolnie wybrane okulary marki Firmoo. W tym celu wykorzystałam internetowy generator, który wskazał Zwycięzcę. Szkoda, że nie mam możliwości obdarowania nagrodą każdej z Was, bo na pewno na to zasłużyłyście. :-)


Wyniki rozdania z Firmoo!





Gratuluję! :-) Zaraz napiszę do Ciebie mejla z informacją. Czekam na odpowiedź z danymi do wysyłki max 3 dni. Jeśli nie dostanę mejla zwrotnego, zostanie wyłoniona kolejna osoba.


Do następnego posta!

niedziela, 6 grudnia 2015

Kobo Professional: MATTE LIQUID LIPSTICK (matowe pomadki w płynie)

Jak po weekendzie? Ja w całości poświęciłam się spacerom po ślężańskich okolicach. Pogoda dopisywała, choć niekiedy wiatr próbował pokrzyżować nam plany, to się nie daliśmy. Było grzane wino, pyszny obiad, wędrówki po lesie i Ślęża. Dużo ruchu i świeżego powietrza.
Wracam do Was z nowym wpisem, który dotyczyć będzie matowych pomadek w płynie. :-) Jesteście ciekawe? To zapraszam!



Kobo Professional:
MATTE LIQUID LIPSTICK (matowe pomadki w płynie)







Opis Producenta:

Trwała, matowa pomadka z odżywczym masłem morelowym i kompleksem polimerów  utrzymujących ją na ustach. W celu utrwalenia matowego efektu po aplikacji warto odbić nadmiar pomadki chusteczką. 

Kosmetyk dostępny jest w 6 kolorach.




Efekt jaki dają matowe pomadki trzeba lubić. Ja początkowo podchodziłam do nich z pewnym dystansem, niewątpliwie nie dają one wykończenia, które preferuję na co dzień. Nie mniej jednak towarzyszą mi w makijażu. Tym razem przetestowałam dla Was te z Kobo i chciałam Wam dzisiaj przybliżyć każdy z posiadanych przeze mnie odcieni.

Wizualnie produkt prezentuje się przyjaźnie dla oka. Niewielkich rozmiarów buteleczki wykonane z plastiku są trwałe, dobrze leżą w dłoni. Aplikator to nic nadzwyczajnego, jest standardowy, sprawuje się odpowiednio. Producent zadbał również o zabezpieczenie w formie naklejki umiejscowionej tuż przy nakrętce, dzięki której widać, czy któraś z pomadek była już wcześniej otwierana. Podczas zakupów mamy pewność czy wybierany przez nas kosmetyk jest świeży i nieużywany - zdecydowany plus!

Pomadki mają gęstą konsystencję i oczywiście nie posiadają drobinek. Tuż po ich nałożeniu, można zaobserwować efekt "mokrych ust". Aby uzyskać mat należy - idąc wskazówkami Producenta - nadmiar produktu odcisnąć w chusteczkę higieniczną. Pomysł w porządku, ciut gorzej z wykonaniem gdyż sporo kosmetyku ląduje wtedy na owej chusteczce, pozostawiając niekiedy nieładne prześwity na wargach. Na domiar złego kolor jaki pozostaje, staje się wyblakły, bez wyrazu. Zdecydowanie bardziej polecam Wam te pomadki w formie takiej, jaką można uzyskać tuż po nałożeniu, gdyż prezentują się bardzo ładnie. Niesamowicie akcentują usta. (pamiętajcie jednak, że przy tak gęstych kosmetykach kolorowych, należy mieć dobrze wypielęgnowane usta, bo tylko wtedy osiągniemy najlepsze rezultaty). :-)


Seria Matte Liquid Lipstick występuje w sześciu kolorach. Trzeba przyznać, że jest pośród czego wybierać, odcienie są bardzo ładne, pięknie napigmentowane. Na samym dole prezentuję Wam zdjęcie wykonane w słońcu, widać tam ładny błysk, jaki dają owe kolory.


401 CRANBERRY MERINGUE 
402 WATERMELON JUICE 
403 CHERRY DRINK 
404 LITCHI YOGHURT 
405 PASSIFLORA TEA 
406 RASPBERRY SHAKE







Dostępność: Drogerie natura
Cena: 14,99 zł / 9 ml

PS. Do 9.12 kosmetyki marki Kobo Professional są dostępne w promocji -40%! :-) Wszystkie produkty możecie obejrzeć tutaj: klik!


Który kolor przypadł Wam najbardziej do gustu? :-)

sobota, 5 grudnia 2015

Inspired By Joanna Krupa

Kojarzycie Inspired By? Są to boxy tworzone przez Gwiazdy. Pudełka z poprzednich edycji skomponowały m.in.: Ewa Chodakowska, Charlize Mystery, Kasia Tusk. Najnowszy zestaw sygnowany jest nazwiskiem znanej modelki Joanny Krupy i to o nim własnie chciałabym dzisiaj Wam opowiedzieć. Póki co, oczywiście, wszystko owiane jest tajemnicą, ponieważ zawartość zestawu pozostaje niespodzianką aż do dnia pierwszej wysyłki.


Inspired By 
Joanna Krupa





Zestaw Inspired By Joanna Krupa powstał przy współpracy z magazynem Gala. To eleganckie pudełko, w którym ukryte mają być luksusowe produkty wybrane przez Gwiazdę. Joanna ceni sobie wysoką jakość, dlatego całkiem możliwe, że zestaw spełni oczekiwania wymagających kobiet. Starannie wyselekcjonowane kosmetyki i piękne przedmioty, to coś, co każda z nas lubi najbardziej. Zawartość pozostaje tajemnicą, jednak zespół Inspired By deklaruje, że satysfakcja jest gwarantowana. :-)

Na stronie marki możemy wyczytać, że wartość produktów to minimum 600 zł. Trzeba przyznać, że kwota jest imponująca. Jestem bardzo ciekawa, co zostanie ulokowane w środku. Jeżeli zestaw nie przypadnie nam do gustu, mamy możliwość odesłania towaru w ciągu 14 dni, pieniądze zostaną zwrócone na konto.

Subskrypcja wygląda następująco: 129 zł - raz, na trzy miesiące (+ dostawa kurierem 10 zł). Zbliża się termin najbliższej wysyłki, która ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Oczywiście jeżeli po pierwszym pudełku ktoś będzie chciał zrezygnować, to może to uczynić, rezygnując tym samym z dalszych pudełek. 



Inspired By Joanna Krupa dostępny jest tutaj: klik!




Jesteście zainteresowane tym boxem? Kto już zamówił? :-)

środa, 2 grudnia 2015

KONKURS! Do wygrania dowolnie wybrane okulary FIRMOO ! :-)

Wspominałam na funpage'u mojego bloga, że wraz z Firmoo szykuję dla Was zabawę, w której do wygrania będą okulary wraz z darmową wysyłką pod wskazany adres. Będzie to szybki konkurs, bo zgłoszenia przyjmuję tylko przez 7 dni, licząc od dzisiaj aż do przyszłej środy włącznie. Zasady są banalnie proste, każdy może wziąć udział. :-)





KONKURS! 
Do wygrania dowolnie wybrane okulary FIRMOO ! 





Firmoo to bardzo popularny sklep internetowy, który swoim klientom oferuje produkty wysokiej jakości w korzystnych i przystępnych cenach (można tutaj znaleźć modele już od 8 dolarów, czyli ok. 80-90% taniej, niż w stacjonarnych sklepach).

Przydatne linki

Modele spośród których możecie wybierać: http://www.firmoo.com/collection-for-bloggers.html 
Jak złożyć zamówienie: www.firmoo.com/help-c-5.shtml 
Przesyłka i śledzenie zamówienia: www.firmoo.com/help-c-10.shtml







KILKA SŁÓW O  NAGRODZIE  

Zwycięzca zabawy otrzyma dowolnie wybrane okulary (czyli szkła i oprawki, wraz z przesyłką) z serii "Collection for bloggers", które dostępne są na tej stronie: klik!  


CO ZROBIĆ ABY WZIĄĆ UDZIAŁ W ROZDANIU?

1. Wejdź na stronę Firmoo, na której dostępne są modele okularów: KLIK, wybierz te, które najbardziej Ci się podobają, w zgłoszeniu podaj link do wybranego modelu. (warunek konieczny) 

2. Jeśli jeszcze nie jesteś - zostań moim publicznym obserwatorem i w zgłoszeniu podaj nick pod jakim mnie obserwujesz. (warunek konieczny) 

3. Podaj swój adres mejl.  (powiadomię Cię w razie wygranej) 

W zabawie można uzyskać również dodatkowe losy, które sprawią, że zwiększycie swoją szansę na wygraną. Można je uzyskać w następujący sposób:  

1. Dodaj mój blog do blogrolla. 
2. Polub my-love-cosmetics na Facebooku. 
3. Umieść na swoim blogu bądź facebooku baner informujący o rozdaniu. (zdjęcie znajdujące się na samej górze tego posta)



Zgłaszajcie się według tego wzoru:
1. Wybieram okulary: (link)
2. Obserwuję blog jako:
3. Mój adres e-mail:
4. Blogroll: tak/nie (podaj link)
5. Lubię na fb jako: tak/nie (pod jaką nazwą)
6. Baner jest tutaj: tak/nie (podaj link)


Krótki regulamin:
a. Rozdanie trwa od 02.12-2015 - 09.12.2015.  
b. Sponsorem nagrody jest Firmoo, to oni wyślą nagrodę do Zwycięzcy.  
c. Zwycięzca zostanie wybrany w drodze losowania, użyty w tym celu zostanie program internetowy. 
d. W ciągu trzech dni od ogłoszenia wyników muszę przesłać dane zwycięzcy Firmoo dlatego oczekuję jak najszybszego przesłania danych adresowych i preferencji jeżeli chodzi o moc szkieł (lewe oko, prawe, oko, rozstaw pomiędzy). Jeżeli nie uczynisz tego w ciągu 3 dni od otrzymania mojego mejla będę zmuszona wybrać kolejną osobę. 
e. Nagroda to okulary, których link podacie w zgłoszeniu, jednak istnieje możliwość późniejszej zmiany wyboru. O konkretną decyzję zapytam Cię w mejlu.
f. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania, to proszę przesyłać je na mejla, gdyż chciałabym, aby pod tą notką znalazły się tylko zgłoszenia.




Zapraszam do zgłaszania się! :-)

poniedziałek, 30 listopada 2015

Shinybox: Miss Autumn | Listopad 2015

Jak co miesiąc nadszedł czas na prezentację najnowszej edycji Shinybox. Wysyłka pudełek nastąpiła dość późno stąd też mój wpis pojawia się dopiero dzisiaj. Zapraszam Was do zapoznania się z listopadową ofertą kosmetycznego boxa.

Shinybox: 
Miss Autumn | Listopad 2015




W tym miesiącu pudełko wypełnione pielęgnacją, nie ma nic z kolorówki. Trzy z siedmiu produktów są pełnowymiarowe pozostałe to sporej wielkości miniatury. Marki, które wchodzą w skład listopadowego zespołu to: Enklare, Delia, AA, Norel.


Enklare | regenerujące serum allforyou
      79 zł / 30 ml (produkt pełnowymiarowy)


"Serum bardzo dobrze nawilża nie pozostawiając przy tym tłustej warstwy. Zawiera bogaty kompleks antyoksydantów, zapobiega tym samym powstawaniu zmarszczek. Produkt w 100 % bezglutenowy. Serum kryje w sobie bogactwo składników aktywnych: wyciąg z owoców Evodia Rutaecarpa, ekstrakt z kawy arabskiej, ekstrakt z miłorzębu japońskiego (Ginkgo Biloba), gliceryna roślinna, D – pantenol (prowitamina B5) i witamina E."  




Norel | Mandalic Acid Krem rozjaśniająco - wygładzający z kwasem migdałowym i PHA
          80 zł / 50 ml (dostałyśmy tubkę 25 ml)


"Krem na noc o jedwabistej konsystencji i świeżym zapachu, dla każdego rodzaju cery w każdym wieku. Głęboko nawilża, złuszcza i wygładza nierówności skóry – rozszerzone pory, bruzdy, zmarszczki. Rozjaśnia przebarwienia i ujednolica koloryt cery, zapewniając jej „świetlistość” i młody wygląd."



Enklare | Mydło naturalne
28 zł / szt. (produkt pełnowymiarowy)


"Mydła Enklare są powrotem do oryginalnych i sprawdzonych przez wieki receptur i technologii we współczesnym wydaniu. Wykonywane tylko na bazie naturalnych roślinnych olejów i maseł, w większości pochodzących z upraw ekologicznych."




Delia | Good Foot Krem do stóp - regulator potliwości
           7 zł / 100 ml (produkt pełnowymiarowy)

"Kosmetyk, który pozwala na profesjonalną pielęgnację stóp. Krem reguluje nadmierną potliwość stóp. Zawartość składnika o działaniu antyperspiracyjnym i olejku z drzewa herbacianego zapobiega wydzielaniu potu oraz nieprzyjemnego zapachu. Krem działa nawilżająco i regenerująco na skórę stóp."




AA | Oil Essence  Kremowy żel do mycia ciała Orchid
            10 zł / 250 ml (dostałyśmy miniaturkę 40 ml)

"Kremowy żel stanowi połączenie delikatnego oczyszczania, odpowiedniej pielęgnacji i pięknego zapachu. Jego bogata receptura zawiera szlachetne olejki – awokado i babassu, które nawilżają i regenerują skórę oraz nadają jej wyjątkową miękkość."

AA | Oil Essence Multi balsam do pielęgnacji ciała Orchid
            13 zł / 250 ml (dostałyśmy miniaturkę 40 ml)

 "Kremowy balsam łączy w sobie kompleksową pielęgnację z pięknym, zmysłowym zapachem. Recepturę wzbogacono cennymi olejkami – arganowym i inca inchi, które pozostawiają skórę zregenerowaną, dogłębnie odżywioną i przyjemnie gładką. Balsam doskonale się wchłania i nadaje ciału wytworny zapach kwiatu orchidei."

AA | Oil Essence Serum do rąk aktywnie regenerujące
            11 zł / 75 ml (dostałyśmy miniaturkę 30 ml)


Jedwabiste serum to połączenie kompleksowej pielęgnacji, aktywnej ochrony i zmysłowego zapachu. Jego receptura opiera się na zastosowaniu szlachetnych olejków - arganowego i inca inchi, które pozostawiają skórę odbudowaną, odżywioną i wygładzoną. 





Seria pudełek Miss Autumn cieszyła się dużą popularnością i została całkowicie wyprzedana. Zachęcam Wam jednak do przyjrzenia się grudniowej edycji. Co roku, pudełko przypadające na dwunasty miesiąc prezentuje się świetnie, dlatego myślę, że tym razem nie będzie inaczej. :-) Póki co, wiem, że grudniowy box będzie nosił nazwę "Where The Magic Happens", a jednym z produktów, który zasili zestaw kosmetyków będzie świąteczny olejek do ciała o zapachu pomarańczy i cynamonu (o wartości 69 zł!).

"Where The Magic Happens" możecie zamówić tutaj: klik!  :-)
Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, znajdują się funpage'u ShinyBox: klik!



Jak oceniacie edycję Miss Autumn? :-)

niedziela, 29 listopada 2015

Kobo Professional: Ideal Cover Make Up | Face Contour Mix (podkłady i zestaw korektorów)

Lada chwila grudzień, jak ten czas leci! Jakiś czas temu pokazywałam Wam na funpage'u bloga moje nabytki w postaci najnowszych odcieni podkładów z serii Ideal Cover Make Up (odcienie 406 i 407) jak i również czwóreczkę korektorów, których recenzji byłyście bardzo ciekawe. Postanowiłam nie trzymać Was dłużej w niepewności i pokazać jak prezentują się te kosmetyki w całej okazałości.


Kobo Professional:
Ideal Cover Make Up | Face Contour Mix (podkłady i zestaw korektorów)






Może zacznijmy od  Face Contour Mix.

Jest to zestaw kremowych korektorów do konturowania twarzy. Producent zapewnia, że produkt idealnie wtapia się w skórę, tuszuje wszelkie niedoskonałości i przebarwienia oraz pozwala na osiągnięcie efektu perfekcyjnie wymodelowanej twarzy. Jak jest w rzeczywistości? Konsystencja korektorów jest konkretna, gęsta, a pigmentacja nasycona. Zestawienie kolorów zasługuje na uwagę. Są bardzo dobrze dobrane, te jaśniejsze sprawdzą się przy rozświetlaniu wybranych partii, natomiast ciemniejsze, chłodne przy zarysowywaniu konturów. Ładnie wymodelowana twarz wygląda wielowymiarowo, nabiera wyrazistości. Jest to produkt dla wprawionej ręki, dlatego może zdarzyć się, że będzie trzeba poświęcić mu więcej uwagi. Uważam, że nie jest to raczej produkt na co dzień z uwagi na jego ciężką konsystencję. Najlepiej sprawdzi się w makijażach wieczorowych, bądź w jakiś sesjach fotograficznych.

Cena: 19,99 zł / 12 g.



Następne w kolejce do omówienia mamy podkłady z serii Ideal Cover Make Up. Seria ta nie jest nowością, w ofercie Kobo występuje już od dawna. Produkty, które widzicie poniżej to dwa nowe odcienie, które zostały wprowadzone niedawno do sprzedaży.

Z założenia jest to trwały podkład korygujący, który ma za zadanie kryć niedoskonałości i przebarwienia. Polecany jest (podobnie jak wyżej opisywane kółeczko) przy sesjach fotograficznych i makijażach wieczorowych. Kosmetyk jest ciężki, ma bardzo gęstą konsystencję i wymaga specjalnej aplikacji aby dobrze wyglądał na skórze. Od razu napiszę - żaden z kolorów nie pasuje do mojego odcienia twarzy dlatego recenzji jako takiej nie będzie ponieważ każdego z odcieni użyłam tylko raz. Dodatkowo zupełnie nie znam się na tego typu produktach i nie umiałam się nimi należycie pomalować. W mojej ocenie podkład ciężko rozprowadzić na skórze pędzlem (używałam suchego Flat Topa), po nałożeniu czuć go na twarzy, dodatkowo uwidocznia rozszerzone pory i wydaje mi się, że może zapychać tworząc tym samym niedoskonałości. 

Cena: 17,99 zł / 23 g.












Kosmetyki Kobo Professional są dostępne w Drogeriach Natura.



Miałyście okazję używać już tych produktów? 

niedziela, 22 listopada 2015

Earthinicity Minerals: Podkład mineralny

Na moim blogu znajdziecie sporo recenzji kometyków mineralnych. Dzisiaj czas na kolejną. Chciałabym przedstawić Wam podkład marki, która powstała w Londynie w 2007 roku. Mowa o Earthnicity Minerals.



Earthiniity Minerals: 
Podkład mineralny






Opis Producenta:

Podkłady mineralne Earthnicity zapewnią skórze matowe wykończenie, dające niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się cały dzień. 
Ponadto gwarantują stabilną ochronę przed promieniami UVA i UVB, ponieważ zawierają one naturalny filtr przeciwsłoneczny na poziomie SPF 15
Kosmetyki są odporne na wodę, dzięki czemu ochronią cerę przed niebezpieczeństwem poparzeń i zagwarantują trwałość makijażu nawet podczas deszczowej pogody. 
Dzięki połączeniu naturalnych składników i lekkiej formuły, zapewnisz skórze swobodne oddychanie - zmniejszysz tym samym ryzyko zatkania porów i powstawania zaskórników. Zawartość tlenku cynku i 
dwutlenku tytanu 
wycisza stany zapalne i łagodzi podrażnienia.



Dewizą kosmetyków mineralnych marki Earthinicity jest minimalizm. Mają proste, krótkie, naturalne i bezpieczne składy, jak i również - nie są testowane na zwierzętach.





Podkład, który widzicie na zdjęciach, zamknięty jest w eleganckim, plastikowym, przyjemnym dla oka pojemniku z - niestety - mało wygodnym sitkiem o na prawdę dużych oczkach. Waga netto produktu to 9 gram. Trzeba przyznać, że ilość jest imponująca, zważywszy na to, że produkty mineralne są bardzo wydajne.

Proszek jest dobrze zmielony, na próżno szukać z nim jakichkolwiek grudek. Konsystencja jest dość sucha, podkładu w takiej formule nie używałam już dawno. W kosmetykach mineralnych najbardziej upodobałam sobie te bardziej kremowe, dlatego początkowo miałam  zastrzeżenia co do aplikacji Earthnicity, która wydawała mi się dość tępa. Zdarza się, że nakładam minerały bez bazy w postaci kremu czy serum, ale w tym wypadku pominięcie tej czynności nie sprawdza się u mnie.

Konsystencja nie obciąża skóry, podkładu nie czuć podczas noszenia i to właśnie za to najbardziej lubię minerały. :-) Kosmetyk nie tworzy efektu maski i nie zapycha porów. Osoby z problematyczną cerą mogą być spokojne o stan swojej skóry. Całkiem ładnie kryje, ale w moim przypadku nie obejdzie się bez korektora (w zasadzie zawsze po niego sięgam, więc nie bierzcie tego za wyznacznik).

Zastrzeżenia mam jednak co do wybranego przeze mnie odcienia. Przeglądając ofertę Earthnicity, zdecydowałam się na podkład w kolorze Sunrise. Jest to trzeci odcień w kolejności w palecie dostępnych barw (całość składa się z 12 kolorów). Wydawało mi się, że Sunrise sprawdzi się u mnie najlepiej. Producent opisuje ten kolor jako odpowiedni dla bardzo jasnej i jasnej karnacji z ciepłym, lekko żółtawym odcieniem. Mimo, że w opakowaniu tak tego nie widać, to niestety, na mojej twarzy tuż po roztarciu przybiera jakiś taki pomarańczowy ton i przyznam szczerze, że wcześniej nigdy nie trafiłam na tak zachowujący się kolor. Najbardziej widać to, podczas testów paskowych zrobionych na mojej bladej szyi. Im bardziej rozetrę podkład, tym bardziej to dostrzegam. Poniżej na zdjęciu starałam się nałożyć podkład tak, aby nie było tych tonów widać, abyście mogły zobaczyć stopień jasności, bo pod tym względem jest na prawdę dobrze. O dziwo, na ręce wydaje się być zdecydowanie neutralny bez jakiegokolwiek żółtego czy pomarańczowego zabarwienia. Cóż, ten Sunrise to jakiś kolor zagadka... Zawsze wybieram podkłady w złotawych odcieniach, ale chyba tutaj powinnam wypróbować coś bardziej stonowanego. Nie mam na razie pomysłu co zrobić i z czym wymieszać ten kosmetyk, aby lepiej wtapiał się w odcień mojej skóry.

Za to bardzo polecam Wam pędzel marki Earthnicity Minerals, który widzicie w tym poście. Mam już go od dawna, a nadal jest w doskonałym stanie. Ma krótki, wygodny trzonek, a jego włosie jest mięciutkie, gęste i zbite. Bardzo ładnie nabiera podkład mineralny, aplikacja nim jest bardzo przyjemna. Nie mam do niego zastrzeżeń.







Dostępność: earthnicity.pl
Cena: 86,99 zł / 9g





Znacie Earthnicity Minerals?

niedziela, 15 listopada 2015

Shinybox: THINK PINK | październik 2015 - recenzja

Październikowa edycja Shinyboxa została wzbogacona o ogólnopolską kampanię dedykowaną wszystkim kobietom. W Polsce miesiąc ten, jest okresem propagowania walki z rakiem piersi, którego symbolem jest charakterystyczna różowa wstążka. Serię wpisów na ten temat możecie odnaleźć na ich blogu, tutaj: klik!
Dzisiaj chciałabym skupić się na recenzji kosmetyków, które wyszły w skład tego boxa.




Shinybox THINK PINK |  
Październik 2015







Październikowe pudełko to 7 produktów, z czego trzy są pełnowymiarowe, a reszta to miniatury. Poszczególne opisy każdego z produktów znajdziecie tutaj: klik! Marki, których kosmetyki znalazły się w boxie to: Diadem, Wibo, Delia, Clarena, L'occitane, Sumita.
Poniżej garść moich mini-recenzji. :-)


1. SUMITA || Kredka do oczu

Kredka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Otrzymałam ją w wersji złotej, a takiej nie miałam już dawno w swojej kosmetyczce. Ma fantastyczną trwałość, jest miękka, bardzo łatwa w aplikacji. Kreski maluje się nią bardzo wygodnie, chętnie przetestowałabym również inne kolory.


2. DIADEM || Róż do policzków

Róż dostałam w kolorze nr 09. Wygląda dobrze, ma niezłą pigmentację, ale trochę posypuje się podczas aplikacji. Jego zdecydowaną wadą jest zapach, który w tym przypadku - niestety - nie jest ulotny.

3.  DELIA || Roll on pod oczy

Z tego co się orientuję z tym produktem było małe zamieszanie. Pudełko wskazuje na to, że roll on jest wersją liftingującą, zaś opis na karcie produktów Shinybox mówi o nawilżającej. Delia utrzymuje, że nastąpiła pomyłka na produkcji, mamy nie zwracać uwagi na opakowanie, które jest błędne. Zdecydowałam, że roll on nie jest mi potrzebny i podaruję go bliskiej osobie.

4. L'OCCITANE || Szampon do włosów

Próbka, która starczyła mi na trzykrotne umycie włosów. Kosmetyki z tej serii mają bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach. Szampon dobrze oczyszcza i odświeża włosy, nie obciąża i nie powoduje szybszego przetłuszczania. Mimo to, uważam, że to szampon jakich wiele i nie zdecydowałabym się dać za niego prawie 70 zł.

5. L'OCCITANE || Odżywka do włosów

Liczyłam, że odżywka wpłynie korzystnie na moje włosy, wygładzi je i sprawi, że zdołam szybciej się rozczesać po kąpieli, ale tak nie było. Delikatnie wygładziła moje włosy i nadała im przyjemnego zapachu - nic więcej.


6. CLARENA || Kawiorowy krem do biustu z efektem push up

Krem w wersji miniatury o pojemności 30 ml. Ma przyjemny, subtelny zapach i odpowiednią konsystencję, za sprawą której kosmetyk szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy klejącej się warstwy. Wygładza i nawilża.

7. WIBO || Tusz do rzęs - nowość

Tusz, który okazał się bardzo dobrym produktem. Co prawda sprawia problemy przy aplikacji ponieważ szczoteczka nabiera bardzo dużą ilość produktu, którą należy zmniejszyć aby nie skleić rzęs. Po takim przygotowaniu spiralki, maskara daje zadowalające efekty. Zwiększa objętość rzęs, nadaje im wyrazistość i ładny, czarny kolor.



Tak przestawia się zawartość z poprzedniego miesiąca. Uważam, że rok temu, pudełko październikowe było bardziej udane, produkty służyły mi dłużej i byłam z nich bardziej zadowolona. Nie mniej jednak - jak zawsze - jestem bardzo ciekawa kolejnego pudełka. Z Shinyboxem często jest tak, że po słabszym boxie, następuje taki, który to wszystko rekompensuje. :-) Zobaczymy jak będzie tym razem.



Październikowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik!

Kolejna, już listopadowa edycja (MISS AUTUMN), trafi do naszych rąk już niebawem. Pudełko można zamówić tutaj: klik! Mam dla Was kod, który nieco obniży koszt pudełka: jesien15

Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, znajdują się funpage'u ShinyBox: klik!


A tak prezentuje się szata graficzna listopadowej edycji:







Czy pośród kosmetyków z edycji październikowej znalazłyście swojego ulubieńca?

niedziela, 8 listopada 2015

My Secret: I love my style Eyeshadow Stick - cienie w kredce

Pod koniec października pokazywałam Wam rozświetlacze z linii "I love my style" marki My Secret. Jeżeli nie miałyście okazji zobaczyć, odsyłam Was do tego linka: klik! W skład powyższej serii wchodzą także cienie do powiek w formie kredki, o których zamierzam Wam dzisiaj trochę opowiedzieć. :-)



My Secret:
I love my style - cienie w kredce







Opis Producenta:

Innowacyjna kredka do oczu, którą można zastosować również jako cień do powiek. Formuła zapewnia wyjątkową trwałość makijażu, a kremowa i delikatna konsystencja gwarantuje wygodną aplikację
Dostępne w 6 kolorach.



Cienie z serii "I love my style - Eyeshadow Stick" występują w sześciu odcieniach. Otrzymujemy je w formie grubej kredki o gramaturze 3,6 g, z możliwością temperowania. Jest to produkt, który może nam posłużyć do malowania kresek na górnej i dolnej powiece jak i również do stosowania na całą powiekę w formie cienia. Ja jestem zwolenniczką pierwszej wersji, lubię jednak poszaleć i jednego koloru użyć u góry, a innego na dole, fajnie to wygląda. :-) Formuła kredki jest niezwykle kremowa, miękka i delikatna. Aplikacja jest bardzo wygodna, rysik gładko sunie po skórze, nie podrażniając tym samym okolic oczu.
Cienie mają piękną pigmentację, zapewniają taki mokry i świeży efekt.
Co do trwałości, to produkt nałożony solo utrzymuje się na skórze dość przeciętnie z racji tego, że niema zdolności zasychania. Można jednak wydłużyć jego żywotność aplikując go na wcześniej położoną bazę. Odcienie nie blakną, są soczyste i przyjemne dla oka. Mimo dość małej gamy kolorystycznej - ja jestem usatysfakcjonowana. Nie jestem w stanie nawet wybrać swojego faworyta, każdy kolor do mnie przemawia. :-)  Bardzo polubiłam tę serię. 



01 - Nude warm jest udanym połączeniem beżu i złota, to jasny odcień, może być stosowany jako rozświetlacz z kąciku oka.

02 - Shimmer bronze - ciepły brąz z domieszką złota, wygląda pięknie w połączeniu z zieloną tęczówką.

03 - Silver Ash - srebro z jakąś nutką brązu. Nietypowy odcień, ale bardzo ciekawy.

04 - Turquise Dream - to taka morska, złota zieleń. Wygląda ciekawie w połączeniu z dalej ukazanym fioletem.

05 - Violet Rush - jasny odcień fioletu. Zauważyłam, że ten odcień aplikuje się nieco inaczej od pozostałych, jakby słabiej pokrywa skórę. Aby wydobyć jego kolor, trzeba nałożyć dodatkową warstwę - dwie.

06 - Night Rush - najciemniejszy odcień z całej szóstki. Głęboki granat, fajnie prezentuje się nałożony w formie kreski na górnej powiece.







Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 9,99 zł / szt.



Jestem ciekawa, który kolor spodobał Wam się najbardziej? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...