Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARIZA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARIZA. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2016

Inspired By: Naturalnie Piękna IV

Pozostańmy jeszcze chwilę przy pudełkach urodowych tworzonych przez Inspired By. Niesamowitą popularnością cieszy się seria zestawów Naturalnie Piękna. W moim posiadaniu jest najnowsza, IV edycja. Miałam okazję przetestować kosmetyki z I-ej i II-ej, które w większości zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Muszę przyznać, że Naturalnie Piękna to jeden z moich ulubionych boxów! :-)


Inspired By: 
Naturalnie Piękna IV









Opis Inspired By:

Poczuj naturalną moc ekologicznych produktów kosmetycznych i przekonaj się 
o swoim naturalnym pięknie.



Załączam również grafikę ze wszystkimi możliwymi wariantami kosmetyków, które trafiają w tej edycji do naszych pudełek.




Tym razem otrzymałyśmy 7 produktów pełnowymiarowych, 4 miniatury oraz coś słodkiego: naturalny, świąteczny batonik. Wartość kosmetyków wg Inspired By to nawet 279 zł (w zależności od konfiguracji). Do IV edycji trafiły kosmetyki takich marek jak: Bleuet Naturel, E-Fiore, Climb2Change, Your Natural Side, Kneipp, Hempz, Neauty Minerals, Mariza, Labolatorium Kosmetyczne Ava, Elfa Pharm, Weleda, Krótki Skład. 



BLEUET NATUREL Krem do twarzy
produkt pełnowymiarowy 70 zł / 50 ml

Do mojego pudełka trafił lekki krem wyrównujący koloryt dedykowany skórze z przebarwieniami. Zawiera glukozyd ketonu malinowego, który pomaga w niwelowaniu przebarwień posłonecznych, potrądzikowych, spowodowanych czynnikami hormonalnymi, fizycznymi. Kosmetyk mam zamiar ofiarować koleżance.


E-FIORE Naturalne serum regenerujące do twarzy
miniatura 10 ml

Jest to serum regenerujące z mleczkiem pszczelim, pantenolem i gliceryną na bazie kwasu hialuronowego. Krótki skład, prawda? :-) Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na mojej skórze, czy będzie w stanie wystarczająco zadbać o cerę. Zamierzam wprowadzić go do swojej pielęgnacji już dzisiaj.


CLIMB2CHANGE Glinka czerwona
produkt pełnowymiarowy 19 zł / 100 g

Do naturalnych glinek nie trzeba mnie przekonywać, sięgam po nie z wielką chęcią. Bardzo dawno nie stosowałam czerwonej dlatego cieszę się, że to właśnie ona znalazła się w moim pudełku. Wersja czerwona słynie ze swoich właściwości regulujących wydzielanie sebum, oczyszczających oraz wzmacniających naczynka.


YOUR NATURAL SIDE Olej do pielęgnacji twarzy i ciała
miniatura 10 ml

Dotychczas nie miałam styczności z olejem abisyńskim, ale wszystko wskazuje na to, że już niedługo się to zmieni. Wyczytałam, że jest idealny do skóry mieszanej, tłustej, suchej i wymagającej regeneracji. Ten egzemplarz pochodzi z południowej Afryki.


KNEIPP Kryształki do kąpieli Źródło Młodości
produkt pełnowymiarowy 5 zł / 60 g

Kryształki znajdują się w saszetce. Ilość wystarcza na jednorazową kąpiel. Standardowo należy je wrzucić do wanny z ciepłą wodą i poczekać do całkowitego rozpuszczenia. Zawierają ekstrakt z granatu i naturalne olejki eteryczne.


HEMPZ 100% Balsam wegański do ciała
miniatura 66 ml

Jest to balsam do ciała wzbogacony czystym, naturalnym olejem z konopii. Ma pomagać utrzymać prawidłowe nawilżenie, nawodnienie oraz utrzymać zdrowy wygląd skóry. Idealny dla wegan.


NEAUTY MINERAL Cień mineralny do powiek
produkt pełnowymiarowy 15 zł / 1 g

Chętnie stosuję cienie mineralne, sięgam po różne marki. Neauty Mineral kojarzę z recenzji blogowych jednak sama nie miałam jeszcze styczności z ich kosmetykami. Mój cień jest w kolorze Bunch Of Lilac.


MARIZA Serum ochronne do ust w sztyfcie
produkt pełnowymiarowy 8 zł / 4,7 g

Dawno nie stosowałam kosmetyków Mariza. Pisałam o tym przy opisie ostatniego pudełka U.R.O.K., w którym znalazłam matową pomadkę do ust. Do IV edycji Naturalnie Piękna dołączył kosmetyk, który bardziej mnie zainteresował, mianowicie - serum ochronne do ust w sztyfcie z olejem marula. Z pewnością je wykorzystam.


LABOLATORIUM KOSMETYCZNE AVA Krem rozjaśniający przebarwienia
produkt pełnowymiarowy od 26 zł / opakowanie

W zestawach znalazły się wymiennie 4 produkty pielęgnacyjne marki Ava. Ja otrzymałam krem rozjaśniający przebarwienia, zawierający kompleks ActiWhite. Produkt przeznaczony jest dla osób z piegami, przebarwieniami oraz plamami posłonecznymi oraz hormonalnymi. Podobnie jak w przypadku Bleuet Naturel poszukam dla niego innej właścicielki.


ELFA PHARM Kremowe masło do ciała Vis Plantis
produkt pełnowymiarowy 16 zł / 250 ml

Tutaj również panował mix rodzajów. Dostałam kremowe masło do ciała w wesji żurawina + malina moroszka. Jestem ciekawa zapachu oraz poziomu nawilżenia, ale postanowiłam na razie nie otwierać pokrywki, ponieważ chcę zużyć obecne masełko z Nacomi.


WELEDA Krem do twarzy z dzikiej róży
miniatura 10 ml

Tego kosmetyku zabrakło na moim zdjęciu, ale to nie oznacza, że jest mniej ciekawy (znajdziecie go na grafice, różowa tekturka z lewej strony). Po prostu maleńki wymiar opakowania sprawił, że produkt zawieruszył mi się i zupełnie o nim zapomniałam. Krem znajduje się w metalowej tubce. Weleda to firma, która samodzielnie hoduje rośliny we własnych ogrodach. Krem stworzono wyłącznie z naturalnych składników.


KRÓTKI SKŁAD Naturalny baton świąteczny
produkt pełnowymiarowy 6 zł / 50 g

Spiszę Wam skład tego smakołyku: migdały, śliwka, żurawina, cynamon. :-) Batonik został zjedzony w trakcie pisania tego posta przeze mnie i mojego Chłopaka. Obojgu nam bardzo smakował, szkoda że w pudełku nie było drugiego. :-) Pyszna, zdrowa przekąska.




Zestaw kosztuje 119 zł + wysyłka. 
Jak pojawi się jakiś kod zniżkowy na te pudełko, to poinformuję Was o tym 
na funpage'u mojego bloga. Śledźcie mnie tutaj: klik! :-)

Zamawiać możecie pod tym linkiem: klik!
InspiredBy na facebooku: klik!



Co sądzicie o IV edycji Naturalnie Piękna?

sobota, 17 grudnia 2016

Inspired By: U.R.O.K. Edycja VIII

Dopiero co pokazywałam Wam edycję VII, a już dotarła do mnie VIII. :-) Chcę jak najszybciej przedstawić Wam zawartość najnowszego zestawu U.R.O.K. ponieważ pewnie część z Was poszukuje jeszcze świątecznych prezentów pod choinkę. Kto wie, może poniższy zestaw okaże się ciekawą inspiracją i zdecydujecie się zamówić go dla którejś z koleżanek. :-)



Inspired By: 
U.R.O.K. Edycja VIII 








Zestaw składa się z 7 kosmetyków pełnowymiarowych oraz gadżetu w postaci maski karnawałowej. Jeden z produktów, to nowość, która niedawno trafiła na rynek kosmetyczny, jest nim balsam ochronny do ust. Marka Inspired By deklaruje, że wartość tak skomponowanego zestawu wynosi 106 zł. 




IWONICZANKA Oczyszczający peeling do twarzy 
produkt pełnowymiarowy 16 zł / 150  ml

Preparat stworzono na bazie leczniczej wody termalnej z Iwonicza-Zdroju. Łączy zalety żelu oczyszczającego oraz peelingu. Pierwsze mycie twarzy za mną, produkt dobrze oczyścił, nie ściągnął ani nie podrażnił skóry. Zobaczymy jak będzie zachowywał się przy regularnym stosowaniu.


DR SANTE Regenerujący maska do włosów z olejem arganowym i kreatyną
produkt pełnowymiarowy 9,49 zł / szt.

Dostałam maskę do włosów, choć wiem, że do niektórych pudełek trafił szampon z olejem macadamia. Z obu opcji byłabym zadowolona. Maskę należy nałożyć na 5 minut, a następnie zmyć pod bieżącą wodą. Na dzisiaj zaplanowałam pierwszą aplikację.


W7 Tutti Frutti, Błyszczyk do ust o owocowym zapachu, 
produkt pełnowymiarowy 7,50 zł / 12 ml

Z W7 miałam tylko jeden kosmetyk, był to bronzer Honolulu (wzorowany na Benefit). Kupiłam go za sprawą ogromnej ilości pozytywnych komentarzy jakie przeczytałam pod jego adresem. Dobrze go wspominam. Tym razem mam błyszczyk do ust o zapachu miętowo-czekoladowym. Przyznam szczerze, że ani zapach ani pierwsza aplikacja nie zrobiła na mnie wrażenia.


SHEFOOT Krem z komórkami macierzystymi do stóp
produkt pełnowymiarowy 29,90 zł / 50 ml

Miałam już dwa preparaty do stóp marki Shefoot i z obu byłam zadowolona. Spełniały swoją rolę. Zobaczymy jak będzie z powyższym kremem. 


MARIZA Matowa pomadka do ust
produkt pełnowymiarowy 17,60 zł / 4 g

Kosmetyków z Marizy dawno nie miałam. Do mojego pudełka trafiła matowa pomadka w odcieniu 1569. Mam mnóstwo pomadek, więc może tym razem dołożę ją do któregoś ze świątecznych prezentów.


O' HERBAL Ochronny balsam do ust
produkt pełnowymiarowy 7,49 zł / szt.

Ochronnych balsamów do ust nigdy za wiele, szczególnie w okresie zimowym, który mamy obecnie. Pomadka składa się z 95% naturalnych składników, więc idealnie wpasowuje się w moje oczekiwania dotyczące kosmetyków do pielęgnacji. :-)


VENITA Spray do szybkiej koloryzacji
produkt pełnowymiarowy 8,99 zł / 50 ml

To produkt, którego równie dobrze mogłoby nie być w moim pudełku. Przez myśl mi nigdy nie przeszło, aby mieć czerwone włosy. Popytam znajomych, może ktoś przygarnie spray.


CORALOVE Maska karnawałowa
9,90 zł / szt.

Koronkowa maska może posłużyć jako element stroju sylwestrowego bądź karnawałowego. Okropnie pachnie, dlatego polecam ją wyprać przed użyciem. 




Cena regularna takiego zestawu to 39 zł + kw, klikajcie tutaj: klik!

Obecnie trwa promocja, po wpisaniu kodu PREZENT naliczy się Wam rabat w wysokości 10%.  Linki które mogą się przydać:  
funpage Shinybox: klik! 
funpage Inspiredby: klik!



Byłybyście zadowolone z takiego zestawu?

niedziela, 14 czerwca 2015

ShinyBox: Kobiecy Szyk || Maj 2015 - recenzja

Ostatnimi czasy trochę mniej mnie było w internecie. Było to głównie spowodowane zmianą dostawcy internetu. Mamy już połowę miesiąca, więc czas opublikować wpis z mini-recenzjami kosmetyków z majowego pudełka Shinybox. Edycja nosiła nazwę "Kobiecy Szyk", zaś czerwcowa, ta, na którą wszystkie czekamy, to pudełko urodzinowe. Marka świętuje trzeci rok istnienia. "Birthday Edition" znajdziecie tutaj: klik! (lada chwila rusza pierwsza wysyłka).



ShinyBox: Kobiecy Szyk || Maj 2015 - recenzja




Standardowe pudełko zawierało 7 elementów. Jako prezent dla subskrybentek bądź dla osób, które zdecydowały się zamówić pakiet dołączono dodatkowy kosmetyk (jedwab w spray'u do stóp / antyperspirant w  tabletkach bądź żel peelingujący Dove). Główna zawartość pudełka to 4 produkty pełnowymiarowe, jedna miniatura, gratis (maseczka do twarzy) i niewielkich rozmiarów lusterko.



YASUMI, Gąbka naturalna Konjac

Idealnie, że ta gąbeczka trafiła do pudełka, bo już dawno chciałam ją wypróbować. Otrzymałam wersję z kolagenem. Suchy Konjac jest bardzo twardy, strukturą przypomina kostkę pumeksu, ale już w kontakcie z wodą, po chwili, staje się miękki i dużo bardziej użyteczny. Może być stosowany na dwa sposoby: solo, bądź w połączeniu z żelem do mycia twarzy. Chcąc mieć pewność, że moja cera jest umyta w 100% zawsze decyduję się na drugą możliwość. Z pomocą gąbeczki można ładnie oczyścić skórę z makijażu jak i innych zanieczyszczeń, które gromadzą się w ciągu dnia na powierzchni twarzy. Dość szybko schnie (ma przymocowany sznureczek na którym można ją powiesić). Jestem zadowolona z tego produktu i chciałabym wypróbować jeszcze wersję "Green Tea" i  "Bamboo Charcoal".





MARIZA, Pomadka do ust Mariza Selective

Odcień jaki dostałam może na zdjęciu nie wygląda źle, ale już w rzeczywistości, nałożony na moje usta, prezentuje się okropnie. Wiadomo - co kto lubi, ale to nie jest kolor, w którym dobrze bym się czuła. Dodatkowo pomadka zbiera się w załamaniach, podkreśla suche skórki, ma taką suchawą konsystencję... Ogólnie rzecz biorąc - niewypał.





BEAUTY NATURALIS, Balsam do ciała wzmacniający naczynka

Nie mam problemu z naczynkami, ale postanowiłam wprowadzić do mojej pielęgnacji ciała ten balsam. Ma przyjemny zapach, lekką i szybko wchłanialną konsystencję. Wygładza skórę i wydaje się, że ładnie ją nawilża, jednak zawiera dość wysoko w składzie parafinę, której - jeśli czytacie mojego bloga regularnie, to pewnie wiecie - nie lubię. Podsumowując, kosmetyk nie okazał się bublem, ale nie przekonał mnie do siebie na tyle, abym kupiła go ponownie.




INDIGO, Lakier do paznokci

Lakier niemalże idealny. :-) Kolor - klasyka gatunku, elegancka, pasująca do wszystkiego czerwień. Emalia pięknie kryje już po pierwszej warstwie, dobrze rozprowadza się na paznokciach i szybko schnie. Jedyną wadą tego produktu jest słaba trwałość, 2 dni i już ścierają się końcówki. Nie mniej jednak, dawno nie byłam tak bardzo zadowolona z jakiegoś lakieru. Brawo Indigo!




THALION, Krem nawilżający z ocesomami

Krem ma fajny, przyjemny skład, a marka jest mi zupełnie obca. Jestem bardzo ciekawa tego kosmetyku, ale obecnie używam czegoś innego do nawilżania skóry. Nie chcę otwierać kolejnej tubki, Thalion musi zaczekać w kolejce do testów.




BARWA, Maseczka siarkowa antytrądzikowa

Jeśli decyduję się na maseczkę do twarzy, to najczęściej sięgam po glinki bądź proszek neem. Ta gotowa maseczka była dla mnie miłą odmianą. Oczyszcza, łagodzi skórę skłonną do powstawania zmian trądzikowych, a nawet widocznie zmniejsza pory. Mocnym punktem tego produktu jest też jego działanie matujące. To mój pierwszy kosmetyk z Barwy Siarkowej i kto wie, całkiem możliwe, że nie ostatni.




Dla Subskrybentek:


PHARMACY LABORATORIES, Antyperspirant w tabletkach

To jeden z prezentów jakie dostały Subskrybentki. Nie rozpisuję się, od razu powiem, że tabletki nie zostały przeze mnie zużyte. Nie stosuję blockerów, tym bardziej w formie doustnej.


No 36, Jedwab w sprayu do stóp

A to drugi prezent dla Subskrybentek, na szczęście okazał się bardziej przydatny aniżeli wspomniany wcześniej antyperspirant. Jedwab w sprayu łatwo zaaplikować na stopy, sprawia, że są one wygładzone. Jeśli chodzi o ochronę przed poceniem, to jest ona krótkotrwała. Produkt został stworzony aby zabezpieczać stopy przed bolesnymi otarciami i pęcherzami, pod tym kątem jeszcze go testuję.






Majowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik!  

Tak jak wspomniałam na początku wpisu - już w tym miesiącu ShinyBox obchodzi swoje trzecie urodziny! Obiecują, że będzie wyjątkowo i zaskakująco. The Birthday Edition można już zamawiać, o tutaj: klik! ! Ja jestem ciekawa zawartości, a Wy? :-)



Który produkt przypadł Wam najbardziej do gustu?

piątek, 22 maja 2015

ShinyBox: Kobiecy Szyk || Maj 2015

Powoli docierają do nas majowe Shinyboxy stworzone przy współpracy z marką Venezia. Część z Was już je dostała, pewnie niektóre wciąż jeszcze czekają na wizytę kuriera. Ja już zdążyłam zaglądnąć do zawartości pudełka o nazwie "Kobiecy Szyk". Jesteście ciekawe co znalazło się pod pokrywą kartonika?


ShinyBox: 
Kobiecy Szyk || Maj 2015









Majowe pudełko zawiera 7 elementów. Jako prezent dla subskrybentek bądź dla osób, które zdecydowały się zamówić pakiet dołączono prezenty w postaci dodatkowego kosmetyku. W standardowej wersji boxa znalazły się 4 produkty pełnowymiarowe, jedna miniatura, gratis (maseczka do twarzy) i prezent (lusterko). Nadprogramowo trafił mi się jedwab w spray'u do stóp i antyperspirant w tabletkach.













Bardzo ucieszyłam się z obecności gąbeczki naturalnej typu Konjac, którą dostarczyła znana mi marka Yasumi. Od dawna chciałam ją wypróbować. Trafiła mi się jednak wersja Collagen, a zdecydowanie bardziej przydałaby mi się "Green Tea", "Pure" bądź "Bamboo Charcoal". Nie mniej jednak wypróbuję ją i jak się polubimy, to pomyślę nad zakupem takiej, która będzie bardziej dopasowana do mojego profilu cery. Jeżeli chodzi o pielęgnację, to najbardziej ciekawi mnie oczywiście krem Thalion z morskimi liposomami, który ma zapewnić optymalne nawilżenie. Do boxów trafiła miniatura w tubce o pojemności 15 ml. Balsam Aronia marki Beauty Naturalis podaruję mojej Mamie, gdyż przyda jej się produkt wzmacniający naczynka - dołożę ten produkt do prezentu na zbliżające się święto, z pewnością się ucieszy. Byłam również ciekawa jakie odcienie kolorówki trafią do mojego pudełka. Lakier do paznokci Indigo, to klasyczna czerwień, bardzo ładnie się prezentuje, zobaczymy jak z jakością. Jeżeli chodzi o pomadkę Mariza, to dostałam kolor 02. Nie miałam wcześniej do czynienia z takim odcieniem, dlatego sama jestem ciekawa czy będzie mi w nim do twarzy [ (chociaż powątpiewam ;) ]. Na chwilę obecną mogę jedynie powiedzieć, że bardzo ładnie pachnie. Jako gratis otrzymałam siarkową maseczkę antytrądzikową od Barwy i dodatkowo jedwab w spray'u marki No 36 (chętnie wypróbuję) oraz antyperspirant w tabletkach Pharmacy Labolatories (nie jadam takich rzeczy). Odnośnie lusterka nie wypowiadam się... Liczyłam, na coś zamykanego, ładniejszego solidniejszego.  




Majowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne, 
znajdziecie je tutaj: klik!

W przyszłym miesiącu ShinyBox obchodzi trzecie urodziny! Obiecują, że będzie wyjątkowo i zaskakująco. The Birthday Edition można już zamawiać, o tutaj klik! Ja jestem ciekawa, a Wy? :-)



Co sądzicie o "Kobiecym Szyku"?

środa, 10 grudnia 2014

ShinyBox by Pewex - recenzja

Już jutro wysyłka grudniowej edycji pudełek! Zespół Shinyboxa domknął wszystko na ostatni guzik jeszcze przed połową miesiąca, abyśmy mogły cieszyć się kosmetykami przed świętami. Biorę się zatem za recenzję zawartości z zeszłego miesiąca, aby nie mieć zaległości. W zasadzie wszystko udało mi się solidnie wypróbować. :-) Pudełko powstało dzięki współpracy Shinyboxa z marką Pewex.


ShinyBox by Pewex - recenzja





Poniżej zapraszam na recenzję każdego z produktów, które znalazłam w pudełku. 




1. NU, Nail Care Polish Remover 



Chusteczki z poprzedniego boxa (marki Jelid) były porażką, dlatego sądziłam, że w przypadku tych będzie tak samo. Przyznaję - niepotrzebne to negatywne nastawienie, bo nie jest źle. Radzą sobie ze zmywaniem paznokci, nie rozmazując przy tym lakieru. Są tez większe i dzięki temu wydajniejsze. Są ok, ich forma sprawia, że sprawdzą się w podróży, ale nadal pozostaję zwolenniczką standardowego zmywania lakieru z paznokci.



2. APC, 5 cieni do powiek w kuleczkach


Jak widać na zdjęciu, cienie mają przyjemne dla oka, delikatne kolory, którymi nawet początkująca osoba nie zrobi sobie krzywdy. Są słabo napigmentowane (szkoda!), świetliste (aż nazbyt!), ale o dziwo całkiem dobrze trzymają się powieki. Mogą sprawdzić się w roli delikatnego rozświetlacza kości policzkowych. Nie podoba mi się opakowanie i forma kuleczek - aplikacja jest mało praktyczna, niewygodna. Wolę produkty sypkie bądź prasowane dlatego zastanawiam się nad zmianą ich postaci. :-)



3.  MARIZA, pomarańczowy peeling do ust


Muszę przyznać, że konsystencja tego produktu mi odpowiada. Jest zwarta, ale nie twarda, podczas nakładania na skórę nie osypuje się ani nie podrażnia naskórka. Peeling ma słodki, pomarańczowy zapach. Cukrowe drobinki nie są ostre, nie kaleczą ust, wręcz masują, pobudzają i wygładzają naskórek. Całkiem fajny bajer, dobrze sprawdza się podczas obecnej pory roku, kiedy wiele z nas boryka się z przesuszonymi, spierzchniętymi ustami.




4. ORGANIQUE, złoty peeling cukrowy z ekskluzywnej linii Eternal Gold


Oczarował mnie jego zapach i bogata konsystencja. To świetnej jakości produkt, będę ubolewać jak sięgnie dna. Ładnie złuszcza naskórek, wygładza, nie powoduje alergii. Dzięki zawartości olejku sojowego i masła shea pozostawia skórę delikatnie natłuszczoną, nie nakładam już po nim balsamu. Jest skuteczny, ale nieagresywny, nie podrażnia. Zdecydowanie - hit tego pudełka!



5. BANIA AGAFI, balsam do włosów, aktywator wzrostu


Balsam nakładałam przeważnie na 5-20 minut na całą długość włosów, pomijając jedynie ich nasadę. Produkt ładnie pachnie, ułatwia rozczesywanie włosów, sprawia, że są one gładkie i sypkie. Trafiła mi się wersja "aktywator wzrostu" - przyznam szczerze, że nie potrzebuję tego typu wynalazków, moje włosy rosną w standardowym tempie, które mi odpowiada. Czy aktywował wzrost? Nie jestem w stanie ocenić, gdyż nie stosowałam się do zaleceń producenta. Saszetka wystarcza na około 4-5 zastosowań.


6. JOKO, baza pod cienie


Baza z Joko wskoczyła na miejsce mojej poprzedniej bazy i nie miała łatwego zadania, gdyż produkt z Hean spełniał moje oczekiwania w 100%. Jeśli miałabym porównać te dwa kosmetyki, to lepiej oceniłabym Hean, ale Jako również sprawuje się całkiem dobrze. Podbija kolor cieni i przedłuża ich trwałość. Posiada kremową konsystencję, którą łatwo rozprowadzić na powiece. Zobaczymy tylko czy nie stwardnieje na kamień, jak jeden z poprzednich egzemplarzy, który miałam niewątpliwą przyjemność testować. ;-)




Jak widzicie listopadowa zawartość pudełka okazała się być bogata w różnorodność. Cieszy mnie fakt, że każdy z kosmetyków był produktem pełnowymiarowym. Po raz kolejny poznałam specyfiki, których wcześniej nie miałam przyjemności stosować. :-)



Mam dla Was zniżkę, dzięki której zakupicie to pojedyncze pudełko w kwocie 53 zamiast 59 zł (plus darmowa wysyłka kurierem). 
Podaję kod, który należy wpisać w momencie zakupu: TOWAR1KLASA
Pudełko do nabycia na stronie ShinyBox.



Który kosmetyk przykuwał Waszą uwagę? :-)

niedziela, 23 listopada 2014

ShinyBox by Pewex - Listopad 2014

Motywem przewodnim listopadowego pudełka jest jesienna pielęgnacja - Shinybox podpowiada jak przygotować skórę na jesień. Dzięki współpracy z marką Pewex, ta edycja kolorowych pudełek pozwoliła przenieść się nam przed laty. Na Funpage'u i blogu Shinyboxa mogłyśmy śledzić wpisy, które dotyczyły tematyki produktów i haseł głoszonych w okresie PRL.



ShinyBox by Pewex,
Listopad 2014







Listopadowa edycja pudełek to aż sześć produktów pełnowymiarowych, ekipa Shinyboxa bardzo się postarała i stworzyła fajnie dobrany zestaw kosmetyków. Ja, jako Ambasadorka dostałam również bawełnianą, ekologiczną torbę i koszulkę, które widzicie na jednym z powyższych zdjęć. Zapraszam Was do odwiedzenia strony Pewex, mają ciekawą ofertę i sporo obniżek cen!. :-)





JOKO, baza pod cienie
cena sugerowana: 23 zł / 5g

Fajnie, że taki produkt trafił do pudełek, skurat obecnie używana przeze mnie baza z Hean jest już na wykończeniu. Co prawda moje dwa ostatnie podejścia do kosmetyków Joko okazały się totalną klapą, ale dam szansę temu kosmetykowi aby sprawdzić czy jest w stanie przedłużyć trwałość moich cieni do powiek.





MARIZA, pomarańczowy peeling do ust
cena sugerowana: 10 zł / 10 ml

Produkty Marizy nie są dla mnie nowością gdyż miałam już okazję ich używać. Przyznam szczerze, że z większości byłam zadowolona. W pudełku znalazłam pomarańczowy peeling do ust, który całkiem fajnie pachnie, zobaczymy jak poradzi sobie ze złuszczaniem i wygładzaniem delikatnego naskórka.




ORGANIQUE, złoty peeling cukrowy z ekskluzywnej linii Eternal Gold
cena sugerowana: 68 zł / 200 ml

To niewątpliwy hit i mocny punkt tej edycji. Kosmetyk jest duży, pięknie się prezentuje, jego zapach i skład są zachęcające. Z przyjemnością użyję go w czasie dzisiejszej kąpieli. Jestem ciekawa czy okaże się dobrym zdzierakiem i jak poradzi sobie z wygładzaniem i pielęgnacją skóry.



NU, Nail Care Polish Remover 

Drugi pod rząd produkt pielęgnujący do zmywania paznokci. Tak jak poprzednio - nie lubię takiej formy usuwania lakieru z paznokci, według mnie zdecydowanie szybszą i wygodniejszą formą jest dobrej jakości zmywacz w płynie (np. zielona Isana). Poprzednia marka chusteczek (Jelid) nie zrobiła na mnie wrażenia i sądzę że w przypadku NU będzie podobnie.




BANIA AGAFI, balsam do włosów, aktywator wzrostu
cena sugenrowana: 6 zł / 100 ml 


Ten kosmetyk zawiera 100% naturalnych składników. Jest produkcji rosyjskiej, ich kosmetyki są ostatnimi czasy na topie, bardzo chętnie używane i chwalone przez internautki. Ja też miałam okazję przekonać się o dobroczynnym wpływie jednego z nich, mianowicie marokańskiej glince myjącej do włosów i ciała: klik! Balsam do włosów w listopadowych pudełkach występował w dwóch wersjach, ja trafiłam na - aktywator wzrostu.





APC, 5 cieni do powiek w kuleczkach
cena sugerowana: 65 zł / 5 szt

Cieni w kuleczkach jeszcze nie miałam, więc będę miała okazję zobaczyć i porównać je do tych, których używałam dotychczas. Kolory - jak widzicie na zdjęciu, to bezpieczne brązo-beżo-róże. Wolałabym aby każde pudełeczko stanowiło oddzielny produkt, bo taka wieżyczka jest wg mnie mało wygodna, ale spokojnie - w ofercie producenta cienie są dostępne pojedynczo (powyższe opakowanie zostało stworzone specjalnie dla Shinyboxa).





Według mojej wstępnej oceny, zawartość jest bardzo fajnie skrojona, kosmetyki są różnorodne, pojawiły się nowe marki. Najbardziej ucieszyła mnie obecność peelingu z Organique i balsamu do włosów z Bania Agafi. Mocnym punktem wydaje się być również pomarańczowy peeling. Bazę i cienie chętnie wypróbuję, jedynie z chusteczek nie jestem zadowolona.





Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie Shinyboxa.
Taka zawartość pudełka może okazać się świetnym pomysłem na prezent. :-)


Mam dla Was zniżkę, dzięki której zakupicie to pojedyncze pudełko w kwocie 53 zamiast 59 zł. Podaję kod, który należy wpisać w momencie zakupu: TOWAR1KLASA



Jestem ciekawa co uważacie o listopadowej zawartości, koniecznie dajcie znać w komentarzu! :-)

piątek, 22 listopada 2013

ShinyBox by DeeZee - listopadowe pudełko

Jak widać w tytule dzisiaj nie o szaleństwach zakupowych, choć temat ten przewija się na sporej części stronach o tematyce kosmetycznej. Wczoraj byłam w SuperPharm, dzisiaj w Rossmannie, więc notka z łupami będzie - ale następnym razem. Dotarł już do mnie kolejny ShinyBox, o imponującej zawartości, więc to jemu poświęcę piątkową notkę. :-)



ShinyBox by DeeZee





BingoSpa
maska do twarzy ze 100% olejem ryżowym
12 zł / 120 g
(produkt pełnowymiarowy)


La Rosa
mineralny cień do powiek
25 zł / 3 g
(produkt pełnowymiarowy)


Mariza
matujący puder ryżowy
18 zł / 5 g
(produkt pełnowymiarowy)


La Rosa
lakier do paznokci
18 zł / 10 ml
(produkt pełnowymiarowy)


AA Cosmetics
balsam do ciała
24 zł / 250 ml
(produkt pełnowymiarowy)


Romantic Profesional - balsam i szampon - po 8 ml każdy
Corine de Farme - krem 2 w 1 twarz i kontur oczu - 3 ml
(gratis)




Pudełko godne uwagi - to na pewno. Tym razem mamy aż 6 pełnowymiarowych produktów (świetnie, tak trzymać)! :-) Wszystkie marki jakie znalazły się w tej edycji, są nowością dla ShinyBoxa, bo produkty tych firm nie pojawiały się we wcześniejszych edycjach.
BingoSpa znam i bardzo lubię, mimo to, to właściwie jedyny produkt, który nie przypadł mi do gustu ponieważ jest całkowicie nietrafiony do profilu mojej cery. Zastanawiam się czy wrzucić tę maskę na wymianę i polować na inny wariant (może ma któraś z Was wersję co cery tłustej/mieszanej/trądzikowej i chce się zamienić?), czy podarować ją Mamie - zobaczę.
Następnie mamy dwa produkty marki La Rosa. Firmę znam jedynie z internetu, dlatego chętnie sprawdzę jak sprawuje się lakier (kolor 106) i cień mineralny (22 Olivine).
Z Marizy miałam już kilka kosmetyków (zarówno kolorówka jak i pielęgnacja), tym razem trafił mi się puder ryżowy. Właściwie staram się używać tylko naturalnych pudrów, w tym widzę sporo parabenów, ale postanowiłam, że wypróbuję jak działa na przetłuszczającej się skórze. Co do balsamu, to mam kilka produktów, które czekają w kolejce na zużycie, więc i ten (AA) będzie musiał zaczekać. Fajnie, że opakowanie ma pompkę, bo takie lubię najbardziej. W moim pudełku znalazłam jeszcze 3 próbki w saszetkach - widoczne na ostatnim obrazku, są to Romantic Profesional i Corine de Farme.

Jeśli macie chęć na ShinyBoxa to odsyłam Was na stronę

koszt jednorazowego pudełka wraz z wysyłką kurierem to 49 zł
subskrypcja 3 pudełek kosztuje 139 zł
6 pudełek 256 zł
12 pudełek 539 zł.



Podoba się Wam ShinyBox by DeeZee?

sobota, 16 marca 2013

Mariza: zimowa pielęgnacja

Powróciła zima i z tego co widać za oknem, na niecały tydzień przed astronomiczną wiosną, chce pokazać kto tu rządzi. :-)  Myślę, że to dobra okazja aby podzielić się z Wami opinią na temat dwóch zimowych produktów Marizy.



Ochronny krem, zimowa pielęgnacja
Ochronna pomadka z filtrami UV





Krem ochronny
 Tłusta konsystencja skutecznie zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem
 suchego powietrza, mrozu, wiatru i promieni UV. Zawiera masło shea,
 wosk pszczeli, oliwę z oliwek oraz d-pantenol
, które działają odżywczo, nawilżająco i uelastyczniająco.
Wzmacniają naturalną barierę ochronną naskórka, zapobiegają jego wysuszaniu oraz łagodzą podrażnienia.


Pomadka ochronna do ust
 Regeneruje spierzchnięte usta przywracając im miękkość i
gładkość. Chroni przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych.
Zawiera wosk pszczeli, oliwę z oliwek, witaminę E i naturalny filtr UV



Oba produkty zamknięte w białych opakowaniach z nadrukowanymi niebieskimi śnieżynkami.
Krem posiada miękką, poręczną tubkę i zawiera 50 ml kosmetyku.
Pomadka w typowym dla siebie opakowaniu, na opakowaniu brakuje informacji o pojemności produktu. Szybko ścierają się z niej napisy.






Pomadka: Lubię pordukty ochronne, szczególnie zimą, dlatego pomadkę noszę ze sobą wszędzie. Ta, o której dzisiaj mowa jest delikatnie żółta, ma zwartą konsystencję, trochę tłustawą, nie jest ani za miękka ani za twarda. Na ustach bardzo dobrze się rozsmarowuje i tworzy trwałą warstewkę, która nie znika ani nie wsiąka już po chwili. Ładnie nabłyszcza usta, może pełnić rolę błyszczyka.
Pomadka dobrze radzi sobie z suchymi ustami, regeneruje skórę, nawilża, natłuszcza. Posiada wosk pszczeli, oliwę z oliwek, witaminę E, zawiera również filtr UV. Jest tania i wydajna, kosztuje nieco ponad 4 zł i szczerze mówiąc jestem z niej ogromnie zadowolona.


POMADKA Castor (Ricinus communis) oil, Beeswax, Isopropyl myristate, Camauba (Copemlcia cerifera) wax, Lanolin, Olive (Olea europaea) Oil, Mineral oil (Paraffinum liquidum), Ceresin, Tocopheryl acetate, Octyl Methoxycinnamate (and) Butyl Methoxydibenzoylmethane (and) PPG-26-Buteth_26 (and) Octyl Salicylate (and) PEG-40-Hydrogenated castor oil, Sodium Saccharin, Acesulfame Potassium (E950), Parfum, CI 77891, CI i15880:1, CI 19140:1, CI 42090:1, CI 15985:1 CI 15850:2, CI 77019 (Mica).

Krem: Ten produkt testowała moja Mama z racji tego, że moja wybredna skóra twarzy nie przyswaja większości mazideł. Mama poszukiwała od dłuższego czasu kremu, który zdałby egzamin zimą kiedy skóra potrzebuje wyjątkowej pielęgnacji. Szczerze mówiąc ani ja ani ona nie spodziewałyśmy się po tym kremie spektakularnych efektów - dlatego tym bardziej zdziwiłam się kiedy powiedziała mi, że ten krem to dla niej strzał w dziesiątkę. Krem nie należy do tych bardzo tłustych ale chroni skórę w należyty sposób. Ma konsystencję która dobrze rozsmarowuje się na skórze, jest koloru białego i przyjemnie pachnie. Pomógł przetrwać zimową porę, skóra nie była podrażniona, ani przesuszona. Krem zostawia błyszczącą się warstewkę na twarzy więc głównie polecam go na noc, ew. pod makijaż, ale będzie potrzebny puder matujący. Ten krem Mamę nie zapchał, chociaż mi prawdopodobnie zrobiłby krzywdę bowiem zawiera na 3 miejscu w składzie parafinę. Krem kosztuje ok. 8 zł.


KREM: Aqua, Cetearyl Octanoate, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3, Distearate, Propylene Glycol, Beeswax, Microcrystaline wax, Shea Butter, Olive (Olea Europaea) oil, Panthenol, Butylmethoxydibenzoylmethane, Aluminum Stearate, Magnesium Stearate, Magnesium Sulphate Heptahydrate, DMDM Hydantoin, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Ascorbic Acid (and) Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamic Aldexyde, Hydroxycironellal, Lilial, Linallol, Alpha Iso Methyl Ionone.



Malutka ilość, bo kremik już się skończył, tyle udało mi się z niego wydostać. :D



Dostępność: u konsultantek, podaję kontakt do Pani Marty:
marizaklub@gmail.com
Cena: Pomadka 4,30 zł, krem 8 zł  (ja nabyłam je w zestawie, wtedy cena wynosiła 9,90 zł)



Mogę polecić Wam te produkty ja osobiście z pomadki jestem bardzo zadowolona. Osoby z tendecją do zapychania cery powinny podczas używania kremiku dokładnie obserwować swoją buzię ze względu na znajdujące się w składzie chociażby masło shea i parafinę. Sądzę że ten krem mógłby wyrządzić mi sporo szkód.


 
Macie swoje ulubione zimowe produkty?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...