Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Astor. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

Inspiredby: U.R.O.K Edycja III + wyniki rozdania

U-roda, R-adość, O-lśnienie, K-obiecość. :-)
U.R.O.K to kolejna propozycja urodowych pudełek od Inspiredby wypełnionych kosmetykami dla kobiet. Zestawy pojawiają się co miesiąc, a łączna kwota kosmetyków zawsze przewyższa cenę jaką musimy zapłacić za pudełko. Dodatkowo, ich formuła różni się nieco od boxów dostępnych na rynku, ponieważ zawartość jest wcześniej podana do wiadomości. Nie ma niespodzianki, ale również ewentualnych rozczarowań, nie bierzemy kota w worku.
W tym miesiącu pojawiła się już III edycja tego projektu. Poprzednich dwóch nie miałam, ale jeżeli macie chęć zobaczyć co zawierały, to odsyłam Was do tego linku: klik!



Inspiredby, 
U.R.O.K Edycja III








SCHWARZKOPF
Gliss Kur Ultimate Color Eliksir do włosów

"Eliksir dwufazowy do włosów farbowanych, przyciemnianych lub z pasemkami. Różowy płyn zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB".

ASTOR
Eye Opener Maskara do rzęs

"Kształtna szczoteczka pobudza i podnosi każdą rzęsę dodając objętości. Ożywia spojrzenie. Formuła z ekstraktem z zielonej kawy pomaga osiągnąć energetyzujący efekt".

OBSESSIVE
Opaska na oczy

"Pozwól się dyskretnie wprowadzić w świat fantazji. Miej oczy szeroko otwarte. Opaska na oczy pozwoli Ci na odrobinę niepewności, dreszczyku i emocji".

DOVE
Regenerate Nourishment Odżywka do włosów

"Odżywka natychmiast odżywia włosy aby stały się miękkie i gładkie. Naprawia wewnętrzną strukturę włosów pozostawiając je nawilżone i pełne blasku. Dzięki temu włosy zachowują swój zdrowy wygląd na dłużej".

NOBLE HEALTH
Get Slim Daytime

"Suplement diety. Utrzymuje prawidłowy poziom glukozy we krwi. Dodaje energii i pomaga kontrolować masę ciała".


III edycja pudełek U.R.O.K składa się 5 produktów pełnowymiarowych o łącznej wartości 140 zł. Mamy tutaj dwa specyfiki do włosów, maskarę do rzęs, suplement diety oraz gadżet w postaci opaski na oczy.
Uważam, że zestaw jest całkiem nieźle skomponowany, produkty są przydatne i różnorodne. Eliksir oraz odżywkę z chęcią przetestuję. Dawno nie miałam do czynienia z marką Astor, więc nie widzę przeciwwskazań aby wypróbować ich tusz. Opaska też się przyda, już wylądowała w szufladzie komody koło łóżka. :-) Zastrzeżenia mam jedynie do ostatniego produktu jakim jest propozycja Noble Heath. Po pierwsze - nie odchudzam się, po drugie data ważności powyższego suplementu upływa wraz z wrześniem tego roku. Nawet nie mogę sprezentować go komuś, ponieważ wstyd będzie dać produkt, który lada chwila straci swoją przydatność.



Cena regularna takiego zestawu to 39 zł + kw, klikajcie tutaj: klik!

Obecnie trwa promocja o nazwie "KOŁO FORTUNY". Po zapisaniu się do newslattera marki Shinyboxa, otrzymacie mejla z losowo wybraną zniżką (30, 50, a nawet 100%!) 
na zestaw do wyboru: 
U.R.O.K. edycja 3, bądź DLA CIEBIE edycja 2. :-) 

Linki które mogą się przydać:
funpage Shinybox: klik!
funpage Inspiredby: klik!


Odnośnie nagrody - zgarnia ją Ewelina Rogoźnicka. Ewelina, przed chwilą napisałam do Ciebie mejla z prośbą o podanie danych do wysyłki. :-) Gratuluję!





Jak oceniacie ten zestaw?

czwartek, 7 maja 2015

Co kupiłam w Rossmannie w promocji -49% ?

W Rossmannie trwa ostatnia tura promocji, w której można nabyć kosmetyki kolorowe ze zniżką -49%. Obecnie zniżką objęte są produkty do ust i paznokci. Mimo, że planuję wybrać się jeszcze po jakieś lakiery do malowania paznokci i będę polować dodatkowo jeszcze na jeden odcień szminki, to postanowiłam pokazać Wam, co do tej pory wybrałam dla siebie.



Co kupiłam w Rossmannie w promocji -49% ?







Wiem, że wiele z Was korzystając z oferty przed jaką postawił nas Rossmann, zrobiło ogromne zapasy kolorówki. Ja jednak postawiłam na zdrowy rozsądek i kupiłam tylko to, czego faktycznie potrzebowałam. Pokusa była duża, ale wolę na bieżąco kupować kosmetyki. Powodów jest kilka. Po pierwsze w czasie tych obniżek w sklepach panuje ogromny chaos, ciężko znaleźć produkt, który nie był wcześniej przez kogoś otwierany (swoją drogą okropne jest zachowanie co po niektórych kobiet w czasie tego typu akcji).  Po drugie mam swój prywatny zbiorek kosmetyków, do którego co jakiś czas wpada coś nowego i taki stan rzeczy mi odpowiada. A po trzecie - Rossmann robi tego typu akcję co kilka miesięcy, więc spokojnie mogę zużyć to co mam, zanim przygotuję sobie następną listę zachcianek.

  • Eveline, Art Scenic, Korektor 2 w 1 kryjąco - rozświetlający, kolor 04 light


W pierwszym tygodniu promocji kupiłam tylko korektor pod oczy marki Eveline. Art Scenic był szeroko polecany w internecie, dlatego zdecydowałam się dać mu szansę. Ma jaśniutki, beżowy, neutralny kolorek. W domu mam jeszcze Loreal True Match i kamuflaż z Catrice, które mi odpowiadają dlatego nie potrzebowałam nic więcej.

Przyglądałam się też podkładom, ale jak zwykle zrezygnowałam. Bardzo lubię minerały i to one od paru ładnych lat towarzyszą mojemu makijażowi. Jeśli skończę aktualnie nadpoczęte słoiczki, to zdecyduję się na kolejne proszki, tym bardziej, że za oknem coraz cieplej, niedługo nadejdą upały. Nie chcę w tym okresie nakładać na twarz płynnych fluidów, które nie służą mojej cerze. Rozświetlaczy nie używam, a róży mam kilka. Właściwie żałuję tylko, że nie zdecydowałam się na jakiś bronzer.



  • Lovely, Pump Up Curling Maskara, 
  • Max Factor, 2000 Calorie

Po tygodniu zniżek na produkty do cery, nadszedł czas na produkty do oczu. Zdecydowałam się tylko na dwa tusze do rzęs. Jeden to klasyk, który jest ze mną od wielu lat - Max Factor 2000 Calorie, a drugi to żółty egzemplarz z Lovely. Czytałam o nim dużo dobrego, a jakoś wcześniej nie po drodze było mi przetestować tę maskarę. Teraz będę miała okazję.

Miałam jeszcze chęć na miękką, czarną kredkę i po namyśle zdecydowałam się na Maybelline Master Drama Kohl Liner. Wybrałam się po nią w ostatni dzień zniżek, niestety zostały tylko dwie, przy czym obie miały złamany rysik, bo ktoś nieumiejętnie próbował się do nich dobrać. Oczywiście zrezygnowałam z zakupu. Nawet lepiej, bo na następny dzień przypomniało mi się, że już jakiś czas temu chciałam kupić kredki Emily z Golden Rose.

Na zdjęciu nie uwieczniłam popularnego eyelinera z Wibo. Zużyłam już wiele opakowań tego produktu, zupełnie zapomniałam zabrać go ze sobą na "sesję zdjęciową". ;-)






  • Rimmel Lasting Finish, 070 Airy Fairy
  • Astor Matte Style Lip Lacque, 205 All About Style
  • Wibo Glossy Tempation nr 5




Jeszcze do 10.05 trwa promocja na kolorówkę do ust i paznokci. Na razie zdecydowałam się na zakup trzech pomadek (jedna Wibo jest dla siostry). Zdecydowałam się na sławną już Rimmel Lasting Finish w kolorze 070 Airy Fairy, Astor Matte Style Lip Lacquer w odcieniu 205 All About Style i Wibo Glossy Tempation nr 5. Chciałam kupić również tę z numerkiem 3, ale nie było, więc zrobię jeszcze jedno podejście jutro bądź pojutrze.

Mam w zamiarze kupić również lakiery do paznokci, ale także bez szaleństw. Muszę przejrzeć mój kuferek, zrobić rozeznanie i wyrzucić to, co nie nadaje się już do użytku. Na dniach planuję uzupełnić braki.





(Rimmel Lasting Finish, 070 Airy Fairy)


(Astor Matte Style Lip Lacquer, 205 All About Style)


  (Wibo Glossy Tempation nr 5)




Na koniec pokażę jak wyglądają pomadki, roztarte na skórze. Niby szminki z Rimmela i Wibo mają podobny odcień, ale w rzeczywistości ta z Rimmela jest bardziej różowawa od koleżanki, mniej błyszcząca i ma mocniejsze krycie. Na razie tyle. Resztę swatchy wrzucę, jak będę pokazywać pozostałe łupy (już głównie lakierowe + mam nadzieję dostać trójeczkę z Wibo), bo wczoraj nie zdążyłam wszystkiego sfotografować.








A Wy co upolowałyście dla siebie? :-)

wtorek, 8 października 2013

Astor: eye artist shadow palette, 55 sunny shiny! (paletka cieni do powiek)

Zdarza się, że podczas spotkań z moją Siostrą wymieniamy się kosmetykami, które nie przypadły nam do gustu. Jakiś czas temu Magda podrzuciła mi do przetestowania paletkę Astora z całkiem ładnie zestawionymi kolorami cieni...



Astor, 
Eye Artist Shadow Palette





Opis producenta:


Paleta pięciu cieni do powiek. Lekka, aksamitna formuła utrzymująca się do 10 godzin.

Podążaj za wskazówkami podanymi na opakowaniu i zostań artystką makijażu.

Każda paletka łączy uzupełniające się kolory, które idealnie podkreślą każde spojrzenie.

Od klasycznych kolorów po odważne.
Korzyści:
- kolor utrzymuje się do 10 godzin,
- duża intensywność koloru,
- stosowana na mokro daje mocniejszy, bardziej intensywny efekt,
- łatwa aplikacja,
- testowana dermatologicznie.

Pięć cieni mieści się w plastikowym opakowaniu zamykanym na zatrzask. Do opakowania dołączono dwustronny aplikator. Występują w kilku wariantach kolorystycznych. 
Data ważności: 30 miesięcy od dnia otwarcia.


Opisywana paletka posiada numer "550 Sunny Shiny!" i zawiera 5 perłowych, połyskujących, całkiem fajnie dobranych kolorów: beżowo-biały, różowy, złoty, brązowy i szary. Pigmentacja nie jest zła, chociaż do ideału jej daleko, cienie na skórze rozprowadzają się odpowiednio, ale moim zdaniem są nieco za suche. Nie zgodzę się z opisem producenta, że ich konsystencja jest aksamitna. Zdecydowanym minusem jest to, że bardzo się osypują. Mają całe mnóstwo drobinek, które podczas wykonywania makijażu opadają na twarz, w wyniku tego, skóra pokryta jest dużą ilością błyszczących kropeczek, świeci się niczym choinka! 
Bez bazy są okropnie nietrwałe, szybko ścierają się z powiek. 
Nieporozumieniem jest także cena, która wynosi 29 zł. Moja siostra zakupiła ją na Allegro za 10 zł i uważam, że nawet ta dycha to za dużo jak na produkt, który posiada tyle wad. Można znaleźć w tej kwocie coś porządniejszego. Nie polecam Wam tej paletki, ja nie jestem z niej zadowolona.



(cienie nałożone palcem, bazy bazy, dwie warstwy)





Dostępność: drogerie, internet
Cena: 29 zł/ 20 g ( w internecie można znaleźć ten produkt nawet 3 razy taniej)




Lubicie połyskujące cienie z dużą ilością drobinek?

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Astor: dwufazowy plyn do demakijazu oczu i twarzy

Przetestowałam już wiele specyfików do demakijażu. Jeśli chodzi o dwufazowce - ten jest moim drugim, wcześniej miałam Ziaję - dobrze zmywała makijaż oczu, ale okropnie mnie podrażniła, obiecałam sobie, że już nigdy po nią nie sięgnę.
Jak wypadły testy dwufazowca z Astor?



Opis:



Niezwykle skuteczny dwufazowy płyn do demakijażu oczu oparty na bazie wody – szybko i delikatnie usuwa każdy makijaż oka, także wodoodporny. Dwufazowa formuła uaktywniana jest za pomocą wstrząśnięcia, zawiera kojące ekstrakty z rumianku i bławatka:
     *faza przezroczysta idealnie usuwa makijaż,
     *faza turkusowa koi i odświeża wrażliwą okolicę oka.
Może być używany przez wrażliwców i osoby noszące szkła kontaktowe.
 Bezzapachowy i beztłuszczowy.
 Testowany klinicznie.


Kosmetyk otrzymujemy w podłużnej, przeźroczystej butelce. Opakowanie jest plastikowe i posiada dozownik. Kosmetyk bezzapachowy. Formuły podzielone na dwie części: przeźroczysta i błękitna.
Opakowanie zawiera 125 ml płynu. Brak parabenów w składzie.






Tego rodzaju płynów używam jedynie do zmywania makijażu oczu. Mój standardowy makijaż to: kredka bądź eyeliner, baza HEAN, sleekowe cienie + tusz Max Factora. Płyn z Astora taką mieszankę z oczu zmywa całkiem dobrze. Nasączony wacik, przyłożony do oka ładnie rozpuszcza cienie i kredkę, tym samym dobrze pozbywam się makijażu. To co mi się zdecydowanie nie podoba w tym płynie to to, że jest tłusty, i pozostawia na skórze długo utrzymujący się śliski film. Kiedy przedostanie się do oka, tworzy uczucie jakby mgły, nie jest to przyjemne. :-( Wydajność całkiem dobra. Nie podrażnił mi oczu i skóry.

Całkiem dobrze zmywa makijaż, ale te dwa poważne minusy jakimi jest pozostawiana na skórze tłustość i przedostawania się do oczu, bardzo obniża moją ocenę tego kosmetyku.

Plus za to, że nie zawiera parabenów.
Posiada prowitaminę B5 i kojące ekstrakty z rumianku i bławatka.

Niekiedy sprzedawany jest w zestawie z tuszem, w okazyjnej cenie, wtedy moim zdaniem najbardziej opłaca się go przetestować.


Skład:




Dostępność: drogerie, sklepy internetowe typu Nocanka - klik!
Cena: 11,99 zł / 125 ml


*Płyn otrzymałam w ramach współpracy, jednak nie wpłynęło to na moją ocenę.


Używacie płynów dwufazowych do demakijażu? Jak się u Was sprawują? Znalazłyście swojego ulubieńca?

wtorek, 7 lutego 2012

Astor: Ultra Volume, Ultra Black (Tusz pogrubiający)

Nieprzerwanie moimi faworytami w kwestii tuszu do rzęs są te od Max Factora. 2000 Calorie uwielbiam, czasami zamieniam na Masterpiece miałam też dwa opakowania False Lash Effect. Od kąd odkryłam Max Factora nie szukałam już maskar żadnych innych firm. Kiedy wpadł mi w ręce różowy Wibo - stwierdziłam, że jest całkiem OK (w bardzo korzystnej cenie) i wtedy zaczęłam szukać opinii o różnych tuszach z niższej półki.
Niedawno polubiłam różową maskarę Virtual, o której kiedyś na pewno tutaj wspomnę bo jest tego warta, była w promocji, szkoda było nie spróbować. ;-)

A dzisiaj o maskarze Astor, którą obecnie testuję:




Obietnice producenta:

Nowy tusz do rzęs Ultra Volume Astor ze szczoteczką zapewnia idealne wymodelowanie rzęs i nadanie im objętości. Opatentowana szczoteczka "double effect" ma dwie najważniejsze cechy.
Po pierwsze dodaje rzęsom objętości, modeluje i rzeźbi je, dzięki czemu mają trzy razy większą objętość. Po drugie precyzyjnie rozczesuje rzęsy, "wyciąga je".
Trzy razy lżejsza formuła zawiera termomechaniczny kompleks, który natychmiast pokrywa rzęsy jednolitą warstwą tuszu. Nakładanie kolejnych warstw wzmacnia efekt pogrubienia rzęs i perfekcyjnie wygładza makijaż oka.
Tusz nie rozmazuje się i nie kruszy, nie pozostawia też smug. Łatwo się zmywa. Jest odpowiedni dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe.


Tusz o pojemności 8 ml zamknięty jest w czarnym opakowaniu. Szczoteczka długa, cienka. Opakowanie oklejone firmową naklejką.
Kolor czarny.






Jestem przyzwyczajona do jakości tuszów Max Factora, nie ukrywam. Od tuszu wymagam odpowiedniego podkreślenia rzęs, pogrubienia, bardzo lubię efekt który pozwala mi uzyskać 2000 Calorie.

Tusz Astora jest wg mnie słabszy, ale nie jest z nim wcale tak źle.
Czerń jest mocna i głęboka. Tusz ma bardzo dziwną szczoteczkę, jest długa i cienka, po wyciągnięciu jej z opakowania nie widać tego, ale nabiera zbyt dużo tuszu. Po pomalowaniu się taką szczotką, produkt bardzo skleja rzęsy. Aby tego uniknąć, odciskam lekko nadmiar kosmetyku w chusteczkę higieniczną -  i wtedy jest OK. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, że tusz jest świeży, później samo się to ureguluje i chusteczka nie będzie potrzebna. Tusz dobrze rozdziela rzęsy i nie zostawia na nich grudek. Rzęsy są lekko wydłużone, uniesione i pogrubione.

Nie jest to mocne podkreślenie ale i nie kiepskie, myślę, że do codziennego makijażu się nadaje, jak uważacie? Tusz trzyma się dobrze, ze zmywaniem nie mam problemu. 
Rogi naklejki na moim opakowaniu same się odklejają i to mi się nie podoba, nie wiem czy to tylko mój egzemplarz tak ma czy wszystkie mają taki słaby klej...

Efekt? Oceńcie same, jest wg Was zadowalający?
Oczy mojej siostry:





Dostępność: tusz otrzymałam od sklepu Wizaż24 można go kupić tutaj: klik!
Cena: 16.70 zł / 8 ml


W celu przejrzenia oferty drogerii
(duży wybór kosmetyków, niska cena wysyłki)
wystarczy kliknąć poniższy obrazek:


                                                   Dziękuję drogerii Wizaz24 za możliwość przetestowania kosmetyku,                     
                          jednocześnie informuję, że fakt iż otrzymałam ten produkt za darmo nie wpłynął na ocenę produktu.






Używacie tuszów do rzęs marki Astor? A może macie swoją ulubioną markę? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...