Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essence. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Moje łupy z Rossmanna i Natury

Jak większość z Was, i ja skusiłam się na małe uzupełnienie kolorówki, korzystając z dużych obniżek, jakie zaoferowały nam w ostatnich dniach drogerie. Chociaż chodziłam obok podkładów, nie zdecydowałam się na zakup ani jednego. Wielkimi krokami nadciąga lato, stwierdziłam, że skoro zimą okazjonalnie sięgałam po fluid tradycyjny, to latem tym bardziej niechętnie będę chciała rozstać się z minerałami.


Moje łupy z Rossmanna i Natury


 Od lewej:
- Miss Sporty, fiolet, nr 344
- Miss Sporty, mięta, nr 544
- Essence, Effect Nail Polish, nr 04 SkyFall
- Essence, Effent Nail Polish, nr 10 Glitter Bomb
- Wibo, Extreme Growth, nr 395
- Wibo, Last & Shine Lacqer, nr 3


Tutaj w przybliżeniu na poszczególne lakiery:





 Od lewej:
- Wibo, Extreme Nails, nr 540
- Wibo, Extreme Nails, nr 25


 - Wibo, preparat do usuwania skórek


- Lovely, odżywka z wapniem i witaminą C



I kosmetyki do makijażu oczu i ust:



Od lewej:
- Maybelline, Color Tatoo, kolor 40
- Max Factor, 2000 Calorie, tusz do rzęs, kolor czarny
- Astor, Perfect Stay Ede Shadow & Liner, nr 700
- Manhattan, Eyemazing Liner, Black Lacque
- Wibo, eyeliner, czarny
- Miss Sporty, Lip Gloss, błyszczyk, nr 420
- Loreal, True Match, korektor, kolor ivory





Na jakiś czas wystarczy mi zakupów kosmetyków do makijażu, muszę wykorzystać to co mam.
Jeżeli interesuje Was jeszcze zakup lakierów to do dzisiaj obowiązuje zniżka w Rossmannie (-49%) i Naturze (1+1 gratis).



A Wy co kupiłyście korzystając z ostatnich promocji na kolorówkę? :-)

poniedziałek, 24 września 2012

Essence: Miami Roller Girl, Blush (Róż do policzków)

Dzisiaj kosmetyk kolorowy, o którym na blogspocie powiedziano już chyba wszystko. Popularny ostatnimi czasy róż Essence z kolekcji Miami Roller Girl.


Essence
Miami Roller Girl, Blush



Róż dostępny jest tylko w jednym odcieniu mianowicie: 01 Dates in Skates.


Prostokątne, plastikowe opakowanie z zatrzaskiem. Wygląda na liche, ale trzyma się, jest zwarte i dobrze się domyka. Trójkolorowy, matowy. Raczej bezzapachowy. Pojemność: 8g.


               Pierwsze co rzuca się w oczy to dość odważne połączenie intensywnych kolorów (od lewej: pomarańcz, koral, róż). Kosmetyk jest świetnie napigmentowany, intensywny - należy uważać z ilością aby nie przesadzić. Żaden z odcieni znajdujących się w opakowaniu nie zawiera drobinek, pozostawia satynowe wykończenie. Kolory można nakładać osobno albo za pomocą jednego ruchu pędzla (ja używam skośnego Hakuro)  - łączyć je ze sobą. Produkt bez problemu może nadawać się jako cień do powiek, ja jednak w ten sposób go nie testowałam (to nie moje kolory, jeśli chodzi o makijaż oczu, są zbyt odważne ;-) ). Pyli się - nie da się ukryć i to w zasadzie jedyny minus jakiego się dopatrzyłam. Efekt fajny, róż trwały, wymaga wprawy w nakładaniu - kiedy ją opanowałam - polubiłam go. :)









Plusy:
+ świetna pigmentacja
+ trzy kolory
+ duża pojemność
+ matowy, bez drobinek
+ trwały
+ cena

Minusy:
- pyli
- aplikacja wymaga treningu i wprawy
- edycja limitowana


Dostępność: Rossmann, Natura
(z tym, że to edycja limitowana, nie wiem czy jeszcze jest gdzieś dostępny, ja swój wygrałam na blogspocie)
Cena: ok. 12 zł /8g



Macie ten róż? Co o nim sądzicie? Jak Wam się podoba? :-)

piątek, 29 czerwca 2012

Essence: Colour & Go, No More Drama 27 (lakier do paznokci)

Uwielbiam wszelkie odcienie fioletu na paznokciach. Pastelowe odcienie lilii, bzu, lawendy i wrzosu skradły moje serce już dawno temu. Dzisiaj o nowym nabytku, który pewnie wiele z Was kojarzy. Dość często pojawiał się swego czasu na blogach.


Essence
Colour & Go, kolor: No More Drama 27



Piękny, po prostu piękny, nie mogę się na niego napatrzeć. :-) Choć mam go zbyt krótko aby móc powiedzieć o jego trwałości, to mogę wspomnieć, że malowanie nim nie sprawia żadnych problemów. Dwie warstwy wystarczają mi do pełnego porycia płytki. Lakier ładnie rozprowadza się na paznokciach, tworząc gładką taflę. Kiedy już wyschnie (czas schnięcia standardowy), nie pozostaje miękki, dzięki temu nic nie odbija się na nim, jak to niekiedy bywa z gorszej jakości emaliami. Na zdjęciu widać produkt nałożony na paznokcie solo bez jakiejkolwiek bazy.
Miałam już dwa odcienie z tej serii i byłam z nich zadowolona więc podejrzewam, że w tym przypadku będzie tak samo.
Opakowanie zawiera 5 ml produktu.


Dostępność: szafy Essence
Cena: ok. 6 zł.


Lubicie lakiery z tej serii? Na jaki kolor macie pomalowane dzisiaj paznokcie? :-)

sobota, 25 lutego 2012

Essence: Multi Dimension (73 REPLAY) lakier do paznokci

Mój nowy nabytek z Essence. To zbrodnia tuż przy kasie w drogerii kłaść asortyment, który łatwo wpada w oko! Nie dość, że mój koszyk w Naturze miał już kilka nadprogramowych kosmetyków, których nie miałam początkowo zamiaru kupić to jeszcze w oczekiwaniu aż Pani Kasjerka skasuje moje zakupy - na półce obok - co ja widzę?! Produkty w promocji. ;-)

Wzięłam lakier w odcieniu miętowym, bardzo lubię ten kolor, podobnie jak koralowy. Nie znam standardowej ceny lakierów z tej serii (Multi Dimension) ja zapłaciłam za swój 4,99 zł.

Lakier w opakowaniu wygląda tak:


(zdjęcie pochodzi ze strony http://www.ladymakeup.pl)


Lakier jest dość rzadki, przez co trzeba trochę się namęczyć aby nałożyć go równo na paznokciach. Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy. Kolor bardzo mi się podoba, jest pastelowy, idealny na nadchodzącą wiosnę. :-) Jeśli chodzi o trwałość to jest całkiem ok, trzy dni wytrzymuje potem zaczyna odpryskiwać na końcówkach. Nie zawiera drobinek, jest właściwie matowy. Minusem jest z pewnością to, że lakier dość długo schnie, przydałby się wysuszacz. 





Dostępność: drogerie Natura, Douglas, Hebe.




Ciekawa jestem czy lubicie takie pastelowe odcienie na paznokciach? :-) Macie swój ulubiony miętowy lakier? Jakiej marki?

środa, 11 stycznia 2012

Essence: Eyeshadow Mono (Pojedynczy cień do powiek)

Pamiętacie letni szał na kolor koralowy? Dosięgnął wtedy i mnie, choć muszę przyznać, że do tej pory jest jednym z moich ulubionych odcieni. Gdzieś w sieci znalazłam kreskę na powiece malowaną właśnie koralowym eyelinerem - wyglądała świetnie, długo takiego szukałam - niestety - nie znalazłam.
Aż w Naturze spostrzegłam ten cień z Essence. Myślałam, że będzie idealny...







Obietnice producenta:

Nowe cienie pojedyncze z większą ilością pigmentu gwarantują kolorowy początek jesiennego sezonu. Delikatnie mieniące się, matowe, z metaliczną poświatą lub nawet holograficzne: wyczarują fascynujące efekty na twoich oczach i dodadzą twojemu makijażowi aksamitne wykończenie. Pełna gama – 36 kolorów. 


Cień zamknięty jest w plastikowe opakowanie z wieczkiem. Nie jest wytrzymałe, a napisy z górnej części szybko się ścierają. Raczej bezzapachowy. Gramatura cienia to 2,5g. Posiadam kolor 44 it's up to you.




Niestety, pigmentacja tego cienia pozostawia wiele do życzenia, a szkoda. Aby osiągnąć kolor podobny do tego który widzimy w opakowaniu musiałam nałożyć pędzelkiem KILKA WARSTW kosmetyku!!
Cień dobrze współgra z bazą HEAN (pisałam o niej tu: klik!) i długo się na niej trzyma. Bez bazy szybko się ściera, blaknie. 
Przy aplikacji cień nie osypuje się. O mojej wymarzonej koralowej kresce mogę pomarzyć - wyobrażacie sobie malować kreskę cieniem co najmniej 4 razy w jednym miejscu? :-(
Czytałam, że niektóre cienie z tej serii są warte przetestowania i że pigmentacja zależy od konkretnego koloru. Szkoda, że koral wyszedł im taki felerny. Cień jest wydajny, ale nie spełnił moich oczekiwań.

Zastanawiam się czy sprawdziłby się jako delikatny róż do policzków oszczędnie nałożony dużym pędzlem, wtedy mogłoby to wyglądać podobnie jak tutaj:



Dostępność: Natura, Douglas
Cena: około 7 zł / 2.5g 



(wspomniane 4 warstwy cienia nałożone pędzelkiem, bez bazy)


Znacie cienie z tej serii? Jak się u Was sprawują?

wtorek, 29 listopada 2011

Essence: Longlasting eye pencil i Kajal pencil

Kredek z Essence chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. :-) Pisałam o nich tutaj klik! klik! i tutaj klik! klik!.
Od powstania tych notek minęło trochę czasu, mimo to dzisiaj nadal stwierdzam, że to moje kredkowe faworyty, używam ich na co dzień, bardzo je lubię. :-)

Dzisiaj przychodzę z kolejnymi swatchami, odcień szmaragdowy - easy going, a także szary - behind the scences pierwsza pochodzi z 'kolekcji' Longlasting, a druga z Kajal pencil.



Kredki świetnie trzymają się na skórze, mają przepiękne kolory, są intensywne i super trwałe!! :-)
Dostępne w Drogerii Natura w cenie 6,99 sztuka. Po więcej informacji odsyłam do moich notek do których linki podałam na samej górze tego posta. :-)

Aby łatwiej było zorientować się w kolorach, dodaję moje poprzednie swatche. :-)




A Wy? Jakiej firmy kredek używacie? :-)

wtorek, 30 sierpnia 2011

ESSENCE: Longlasting kredki do oczu

Moje ulubione kredki do oczu. :-)
O wspaniałości kredek Essence Longlasting pisałam tutaj KLIK!. Tekstu nie będę powtarzać, a moje zdanie na ich temat się nie zmieniło - nadal uważam, że to rewelacyjne kredki w na prawdę świetnej cenie.

Dzisiaj powiększyła się moja kolekcja o kolejne trzy kolory więc postanowiłam podzielić się z Wami swatchami. :-) Dokupiłam kolory: brązową, fioletową i niebies.



Do pełnej kolekcji brakuje mi zielonej i grafitowej.
(w sprzedaży jest również różowa ale nią nie jestem zainteresowana).

Kredki w cenie 6,99 zł/ sztukę są dostępne w drogeriach Natura.


Co o nich uważacie? Testowałyście? :-)

sobota, 6 sierpnia 2011

ESSENCE Longlasting kredki do oczu

Hej, hej. :-) Sobota - dzień wolny od pracy, ładna pogoda na dworze, czego chcieć więcej. :-) Leniuchuję na całego. :-)

Tematem dzisiejszego postu będą kredki do oczu marki Essence, które niedawno powiększyły moją kolekcję kolorówki. :-) Kredki kupiłam przeczytawszy wcześniej recenzje w internecie i muszę powiedzieć - nie zawiodłam się ani trochę. :-)
Mój makijaż oka podkreślam zwykle czarną kredką dlatego też ważna dla mnie jest jej trwałość i kolor. Czarna kredka Essence longlasting spełnia moje oczekiwania w 100%. Drugą natomiast - cielistą zakupiłam aby rozświetlić spojrzenie, stosuję ją w kąciku oka, albo jako cień na całą ruchomą powiekę. :-)

Tak przedstawiają się kredki:




i rysiki z bliska...



Kredki są bardzo trwałe i trzymają się na prawdę cały dzień! :-) Bez problemu pokryjemy nimi linię górnej powieki jak i linię wodną. Kolory są bardzo wyraziste i ładne, głęboka czerń i fajne cieliste rozświetlenie. Kredki zrobiły na mnie wrażenie już po pierwszym teście na ręce. Po przetarciu ich palcem - nie rozmazują się! Stosowałam już wiele czarnych kredek, myślę, że ta pobija wszystkie. Cielista kredka jest moją pierwszą, ale bardzo ją polubiłam. 
Mam chęć zakupić jeszcze brązową i zieloną (chociaż szara, fioletowa i niebieska też mnie kuszą). ]:-> :-)
Kredki zawierają 0,28g kosmetyku, są wysuwane, łatwe w użyciu. 
Cena 6,99/szt dostępne w Naturze.
Polecam!

  
Kolory dostępne w sprzedaży:



Moja ocena:
  Działanie: 5/5
Konsystencja: 5/5
Opakowanie: 5/5
 Wydajność: tego jeszcze nie wiem
Zapach: brak, bezwonny
Cena: 5/5
Dostępność: 4/5
MOJA OGÓLNA OCENA: 5/5
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...