Sally Hansen,
morelowy krem do skórek
Opis producenta:
Krem do naskórka z morelowym ekstraktem zapewnia intensywną, nawilżającą kurację naskórka. Pomaga wyeliminować bolesne zadarcia. Idealny do kruchych i suchych paznokci. Dzięki wapniowi i prowitaminom wzmacnia paznokcie wyrównując równowagę wilgotności. Nadaje trwałość i elastyczność.
Opakowanie niedużych rozmiarów, zakręcane. Produkt koloru pomarańczowego, posiada zwartą, gęstą i twardą konsystencję. Ma sztuczny zapach, ale do przeżycia. Opakowanie 11g.
Po krem sięgnęłam niedługo po tym, kiedy zmuszona byłam ściąć wszystkie pazurki na zero. Marudziłam Wam z resztą, że źle się z takimi krótkimi czuję, że czekam aż na nowo odrosną. Mniej więcej w tym właśnie momencie spostrzegłam, że skórki i paznokcie nieco mi się wysuszyły, przypomniałam sobie o Sally Hansen i wtedy właśnie w ruch poszedł ten morelowy specyfik. Krem jest gęsty dlatego niełatwo wydobywa się go ze słoiczka. Tłuści naskórek, ale trzeba przyznać, że niewielka ilość wystarczy aby wygładzić i zmiękczyć okolice przy paznokciach. Efekt w moim przypadku jest w porządku. Wspomniane wysuszenie zniwelował niemal od razu, ale... stwierdziłam, że dokładnie tak samo zadziałałby u mnie zwykły krem do rąk.
Nie szczypał mnie, kiedy posmarowałam naddartą skórę, nie zauważyłam aby pomógł jej się szybciej zregenerować. Nie wzmocnił paznokci.
"Morelowe cudo" traktuję jako gadżet, jest niewielkich rozmiarów, więc można wrzucić do torebki czy zabrać na wyjazd. W standardowej cenie (30 zł) - odradzam - zdecydowanie nie jest wart takich pieniędzy.
Ogólnie - można spróbować, ale szału nie ma.
Plusy:
+ wygładza, zmiękcza, nawilża
+ wydajny
+ nie wysusza
Minusy:
- zapach
- twarda konsystencja, ciężka do wydobycia
- standardowa cena jest wprost kosmiczna
- raczej nie przyspieszył regeneracji naddartej skóry
Dostępność: np. drogerie internetowe (tam jest taniej)
Cena: standardowo około 30 zł, sklepy internetowe i Allegro około 9 zł / 11g
Znacie ten produkt? Używacie takich kremików/masełek przeznaczonych do pielęgnacji skórek? Czy stawiacie głównie na krem do rąk? A może macie inne sposoby na nawilżenie skórek i paznokci?