Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2015

Eveline: Art Scenic, Korektor 2 w 1 kryjąco - rozświetlający

Obok wielu z moich korektorów mineralnych znaleźć można kilka egzemplarzy standardowej, dostępnej w drogeriach kolorówki, która ma odpowiadać za ukrywanie mankamentów skóry. Po początku maja, zdecydowałam się zakupić korektor w płynie marki Eveline, Art Scenic.


Eveline,
Art Scenic, Korektor 2 w 1 kryjąco - rozświetlający




Opis Producenta:

Korektor w płynie 2 w 1 kryjąco - rozświetlający - preparat idealnie koryguje niedoskonałości, dając efekt nieskazitelnej i promiennej cery. Zapewnia ekstremalną trwałość i niezawodną odporność. Dzięki delikatnej konsystencji korektor precyzyjnie się rozprowadza, łącząc perfekcyjne krycie niedoskonałości z uczuciem lekkości i świeżości.
 Innowacyjna receptura z formułą Long Lasting Effect 24h gwarantuje perfekcyjny makijaż przez cały dzień. 



Korektor zakupiłam z myślą o niewielkich cieniach pod oczami, ale również zdarza mi się nałożyć go od czasu do czasu na zaczerwienienia czy drobne niedoskonałości ulokowane na twarzy. Jeżeli jesteście ciekawe jak ten produkt sprawdza się w akcji, przeczytajcie dalszy wpis.







Korektor otrzymujemy w eleganckim kartoniku, na którym Producent zamieścił najważniejsze informacje. Wewnątrz znajduje się produkt właściwy, który ulokowano w podłużnym opakowaniu z aplikatorem typowym dla błyszczyków. Nie jest to zbyt higieniczne rozwiązanie, tym bardziej, że najczęściej właśnie tą końcówką kobiety decydują się nakładać makijaż. Po zetknięciu aplikatora z trądzikiem czy innymi niedoskonałościami, wpakowują aplikator z powrotem do opakowania, dążąc do rozprzestrzeniania się bakterii. Zdecydowanie lepszym sposobem przy tego rodzaju tubkach jest nałożyć pożądaną ilość na grzbiet dłoni + aplikacja palcem bądź pędzelkiem - tę metodą stosuję i polecam.

Produkt występuje tylko w trzech odcieniach, co powoduje pewien dyskomfort podczas zakupów. Ja zdecydowałam się na odcień najjaśniejszy - 04 light. Jest to ładny, jasny, neutralny beżyk, który (niestety) odrobinę ciemnieje na skórze. Na szczęście na tyle subtelnie, że nie wybija się spod mojego makijażu.
Korektor jest lekki, nie ściąga skóry i nie wysusza. Zawsze nakładam go aplikując cienkie warstwy. Moje cienie pod oczami spowodowane przykładowo niewyspaniem jest w stanie ładnie zakryć (i jednocześnie rozświetlić spojrzenie!), z niedoskonałościami jest różnie (raczej średnio), z pewnością nie nada się do ukrycia dużych problemów skórnych. Lekko wklepany i przypudrowany ładnie się wtapia i można uznać, że jest dość trwały. Dodatkowo nadaje się jako baza na powieki.






Podsumowując: dzięki temu korektorowi można uzyskać ujednoliconą cerę, świeży wygląd i rozświetlone spojrzenie. Do minusów zaliczam niewielkie ale jednak - wchodzenie w załamania na twarzy i wspomniane wyżej utlenianie się koloru. Nie jest to kosmetyk idealny, ale na co dzień sprawdza się całkiem nieźle. Jeśli jednak potrzebujecie solidnego krycia, to poszukajcie czegoś innego.




Dostępność: drogerie, internet
Cena: ok. 12 zł / 7 ml




Napiszcie jakie korektory sprawdzają się u Was! 

czwartek, 7 maja 2015

Co kupiłam w Rossmannie w promocji -49% ?

W Rossmannie trwa ostatnia tura promocji, w której można nabyć kosmetyki kolorowe ze zniżką -49%. Obecnie zniżką objęte są produkty do ust i paznokci. Mimo, że planuję wybrać się jeszcze po jakieś lakiery do malowania paznokci i będę polować dodatkowo jeszcze na jeden odcień szminki, to postanowiłam pokazać Wam, co do tej pory wybrałam dla siebie.



Co kupiłam w Rossmannie w promocji -49% ?







Wiem, że wiele z Was korzystając z oferty przed jaką postawił nas Rossmann, zrobiło ogromne zapasy kolorówki. Ja jednak postawiłam na zdrowy rozsądek i kupiłam tylko to, czego faktycznie potrzebowałam. Pokusa była duża, ale wolę na bieżąco kupować kosmetyki. Powodów jest kilka. Po pierwsze w czasie tych obniżek w sklepach panuje ogromny chaos, ciężko znaleźć produkt, który nie był wcześniej przez kogoś otwierany (swoją drogą okropne jest zachowanie co po niektórych kobiet w czasie tego typu akcji).  Po drugie mam swój prywatny zbiorek kosmetyków, do którego co jakiś czas wpada coś nowego i taki stan rzeczy mi odpowiada. A po trzecie - Rossmann robi tego typu akcję co kilka miesięcy, więc spokojnie mogę zużyć to co mam, zanim przygotuję sobie następną listę zachcianek.

  • Eveline, Art Scenic, Korektor 2 w 1 kryjąco - rozświetlający, kolor 04 light


W pierwszym tygodniu promocji kupiłam tylko korektor pod oczy marki Eveline. Art Scenic był szeroko polecany w internecie, dlatego zdecydowałam się dać mu szansę. Ma jaśniutki, beżowy, neutralny kolorek. W domu mam jeszcze Loreal True Match i kamuflaż z Catrice, które mi odpowiadają dlatego nie potrzebowałam nic więcej.

Przyglądałam się też podkładom, ale jak zwykle zrezygnowałam. Bardzo lubię minerały i to one od paru ładnych lat towarzyszą mojemu makijażowi. Jeśli skończę aktualnie nadpoczęte słoiczki, to zdecyduję się na kolejne proszki, tym bardziej, że za oknem coraz cieplej, niedługo nadejdą upały. Nie chcę w tym okresie nakładać na twarz płynnych fluidów, które nie służą mojej cerze. Rozświetlaczy nie używam, a róży mam kilka. Właściwie żałuję tylko, że nie zdecydowałam się na jakiś bronzer.



  • Lovely, Pump Up Curling Maskara, 
  • Max Factor, 2000 Calorie

Po tygodniu zniżek na produkty do cery, nadszedł czas na produkty do oczu. Zdecydowałam się tylko na dwa tusze do rzęs. Jeden to klasyk, który jest ze mną od wielu lat - Max Factor 2000 Calorie, a drugi to żółty egzemplarz z Lovely. Czytałam o nim dużo dobrego, a jakoś wcześniej nie po drodze było mi przetestować tę maskarę. Teraz będę miała okazję.

Miałam jeszcze chęć na miękką, czarną kredkę i po namyśle zdecydowałam się na Maybelline Master Drama Kohl Liner. Wybrałam się po nią w ostatni dzień zniżek, niestety zostały tylko dwie, przy czym obie miały złamany rysik, bo ktoś nieumiejętnie próbował się do nich dobrać. Oczywiście zrezygnowałam z zakupu. Nawet lepiej, bo na następny dzień przypomniało mi się, że już jakiś czas temu chciałam kupić kredki Emily z Golden Rose.

Na zdjęciu nie uwieczniłam popularnego eyelinera z Wibo. Zużyłam już wiele opakowań tego produktu, zupełnie zapomniałam zabrać go ze sobą na "sesję zdjęciową". ;-)






  • Rimmel Lasting Finish, 070 Airy Fairy
  • Astor Matte Style Lip Lacque, 205 All About Style
  • Wibo Glossy Tempation nr 5




Jeszcze do 10.05 trwa promocja na kolorówkę do ust i paznokci. Na razie zdecydowałam się na zakup trzech pomadek (jedna Wibo jest dla siostry). Zdecydowałam się na sławną już Rimmel Lasting Finish w kolorze 070 Airy Fairy, Astor Matte Style Lip Lacquer w odcieniu 205 All About Style i Wibo Glossy Tempation nr 5. Chciałam kupić również tę z numerkiem 3, ale nie było, więc zrobię jeszcze jedno podejście jutro bądź pojutrze.

Mam w zamiarze kupić również lakiery do paznokci, ale także bez szaleństw. Muszę przejrzeć mój kuferek, zrobić rozeznanie i wyrzucić to, co nie nadaje się już do użytku. Na dniach planuję uzupełnić braki.





(Rimmel Lasting Finish, 070 Airy Fairy)


(Astor Matte Style Lip Lacquer, 205 All About Style)


  (Wibo Glossy Tempation nr 5)




Na koniec pokażę jak wyglądają pomadki, roztarte na skórze. Niby szminki z Rimmela i Wibo mają podobny odcień, ale w rzeczywistości ta z Rimmela jest bardziej różowawa od koleżanki, mniej błyszcząca i ma mocniejsze krycie. Na razie tyle. Resztę swatchy wrzucę, jak będę pokazywać pozostałe łupy (już głównie lakierowe + mam nadzieję dostać trójeczkę z Wibo), bo wczoraj nie zdążyłam wszystkiego sfotografować.








A Wy co upolowałyście dla siebie? :-)

środa, 20 marca 2013

Eveline: Bio Hyaluron 4D, Oczyszczający płyn micelarny 3 w 1

W kwestii płynów micelarnych mam już swojego faworyta, a jest nim fioletowy Bourjois. Zmywa makijaż idealnie i spełnia moje oczekiwania. Poniższego płynu używam obecnie po raz pierwszy choć z serią oczyszczającą z Eveline miałam już wcześniej do czynienia.



Eveline, 
Bio Hyaluron 4D, Oczyszczający płyn micelarny 3 w 1


Opis producenta:


Płyn do codziennej pielęgnacji cery tłustej i mieszanej. Zapewnia potrójny efekt: dokładnie i delikatnie oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, usuwa nawet wodoodporny makijaż, oraz matuje skórę w strefie T (czoło, nos, broda). Unikalna beztłuszczowa receptura reguluje prace gruczołów łojowych i zapobiega powstawaniu zaskórników. Formuła płynu nawilża, koi i łagodzi podrażnienia, nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Zawiera  - antybakteryjną formułę. Nie zatyka porów, nie wysusza skóry, doskonale zastępuje mleczko i tonik.

Kluczowe składniki:
- micele,
- bioHyaluron Complex,
- Fast Mat Complex,
- d - pantenol i alantolina,
- kompleks witamin A, E, F.




Płyn zamknięto w plastikowym, podłużnym, przezroczystym opakowaniu. Sam produkt jest bezzapachowy, nie posiada barwników. Zawiera kompleks witamin. 
Opakowanie: 200 ml.


Kosmetyk znajduje się w wygodnym opakowaniu, koloru przezroczystego - dzięki temu bez problemu możemy kontrolować stan zużycia produktu.
Drogeryjnych płynów micelarnych używam tylko do demakijażu oczu. Przywykłam już do nie pakowania na cerę chemii, dlatego podczas zmywania skóry twarzy cały czas sięgam po naturalne olejki myjące (klik!).
Powyższy płyn z Eveline odpowiednio zmywa makijaż, jednak z wodoodpornym tuszem w moim przypadku niezawsze sobie radzi. Ma też pewne opory aby szybko i bezproblemowo zmyć przykadowo czarną kredkę typu Avon SuperShock. Poza tym cienie zmywa całkiem dobrze (niektóre nie za pierwszym razem). Kilkakrotne pocieranie wacikiem oczu przy użyciu tego produktu na szczęście ich nie podrażnia. Płyn jest bezzapachowy i nie zawiera parabenów. Nie uczulił mojej skóry, nie szczypał w oczy, przy codziennym demakijażu nie zaobserwowałam też wysuszenia. Nie ściąga skóry mimo to uważam, że efekt nawilżenia albo nie występuje albo jest dość słaby.






Dostępność: drogerie, supermarkety, internet
Cena: ok. 13 zł / 200 ml



Plusy:
+/- raczej dobrze zmywa, choć niezawsze radzi sobie z wodoodpornymi produktami
+ łagodny
+ opakowanie
+ bezzapachowy
+ wydajny
+ nie wysusza, nie podrażnia
+ nie pozostawia tłustej warstwy


Minusy:
- nie poradził sobie z każdym kosmetykiem
- nie nawilża



Nie jest zły, ale nie zdecyduję się na drugie opakowanie. Wrócę do fioletowego Bourjois.


Znacie ten produkt? Jaki jest obecnie Wasz ulubiony micel?

poniedziałek, 29 października 2012

Eveline: Holografic Shine, lakier do paznokci 402 (plus zestawienie pozostałych kolorów)

Do tej pory na blogu opublikowałam zdjęcia trzech z czterech posiadanych przeze mnie lakierów holograficznych Eveline. Kolor 402 gdzieś mi się zapodział i dopiero niedawno przy sprzątaniu śmignął mi przed oczami.



Holografic Shine,
lakier do paznokci w kolorze 402









Bardzo lubię lakiery holograficzne z Eveline - wspominałam o tym przy publikacji każdego z wcześniejszych kolorów. Ładnie kryją, dobrze się trzymają, ze zmyciem nie ma jakichkolwiek problemów - i ten efekt - no same oceńcie. :-)
Według moich obserwacji najsłabiej kryje ten srebrny, kolor 402, bo widać prześwity. No i najmniej mi się podoba jego odcień. ;-) Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń - cena, pojemność, jakość - wszystko na plus.
Paleta kolorów kryje 12 odcieni, więc jest w czym wybierać.



Dostępność: są gdzieś jeszcze dostępne?
Cena: 3,50 zł / 4,5 ml.




kolor 409



kolor 413




kolor 411





Który najładniejszy? :-)
Orientujecie się może czy są gdzieś jeszcze w sprzedaży? Już dawno się z nimi nie spotkałam. :-(

wtorek, 29 maja 2012

Eveline: Nail Therapy Professional, 8 w 1 skoncentrowana odżywka do paznokci

Odżywka, którą zna pewnie większość z Was. Jeszcze w zeszłym roku nie spodziewałam się, że wiele może zdołać u mnie tego rodzaju preparat. Moja paznokcie, chociaż nie były w tragicznym stanie, rozdwajały się i często łamały. Ogromnie kusił mnie Nail Tek, ale w myśl zasady, że na lakier do paznokci i tym podobne, nie wydaję powyżej 10 zł - zrezygnowałam (skąpiradło w tej kwestii ze mnie:D). Z pomocą przyszła odżywka z Eveline. Opis kuszący, cena także i opinie w internecie - to wszystko skusiło mnie do zakupu.

Zużyty w tym miesiącu egzemplarz wyląduje w poście o denku majowym, ta którą dzisiaj opisuję to mój nowy nabytek, postanowiłam wznowić kurację. :-)


Eveline - skoncentrowana odżywka do paznokci, 8 in1 







Obietnice producenta:

Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail
wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej
Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. 
Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk

Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami. 



Preparat znajduje się w typowym dla lakierów do paznokci opakowaniu z pędzelkiem. Zapach - taki jak przy  kolorowych lakierach. Konsystencja - w sam raz, kolor mleczny. Pojemność: 12 ml.






Odżywka przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Właściwie wszystkie obietnice producenta jakie zawarte są w opisie produktu - zostają spełnione. Ważna jest systematyczność w jej używaniu, a efekty przyjdą same. Dowodem są moje paznokcie (które często zdarza Wam się chwalić :*), a także mojej siostry, której ją poleciłam. Żałuję, że nie mogę pokazać Wam moich pazurków przed kuracją - wydawało mi się, że robiłam zdjęcia, ale nigdzie ich nie mogę znaleźć, ani w aparacie, ani na żadnej z pasiadanych przeze mnie kart pamięci.

Jak używać?
Odżywkę nakładamy przez pięć kolejnych dni (jedna aplikacja na dzień) warstwa po warstwie na paznokcie. Po 5 dniach zmywamy całość odżywki, po czym czynność powtarzamy.



Pędzelek jest wygodny dzięki temu aplikacja nie sprawia większych problemów. Kolor odżywki na paznokciach przybiera kolor mleczny, im więcej warstw, tym bardziej ten kolor staje się widoczny. Szybko wysycha. Może nam ona służyć również jako baza pod lakier. Po skończeniu pierwszej kuracji (trwała dłużej niż 10 dni), w ten właśnie sposób zużyłam resztę produktu - pod kolorowy lakier. Efekty kuracji? Paznokcie faktycznie przestały mi się rozdwajać, mniej się łamią, są twardsze i bardziej odporne na uszkodzenia. Płytka jest gładka, lepiej wygląda niż przed kuracją. Obecnie cierpliwie czekam aż mi trochę podrosną i wyrównają. Wczoraj wznowiłam kurację, ogrodowe porządki i kilka tamtejszych zmian, które właśnie wprowadzam w życie, nie służą ani paznokciom ani dłoniom. Lakier nie wysusza moich skórek, a czytałam, że niektóre blogerki na to narzekają. Odżywka ma dużą pojemność 12 ml, jest wydajna. Jedynym minusem jaki mam jej do zarzucenia to to, że po jakimś czasie gęstnieje, trochę się ciągnie, staje się ciężka do nałożenia dlatego warto po zakończeniu kuracji nie odkładać jej na długo, lepiej zużyć niż później wyrzucać. ;-) No i może to że zdarza jej się odpryskiwać. 


Posumowując: Przy systematycznym używaniu tej odżywki, paznokcie stają się twardsze, mniej się łamią, przestają się rozdwajać Moich skórek nie wysusza. Na płytce tworzy mleczny kolor. Dobrze sprawdza się jako baza pod kolorowy lakier. Paznokcie widocznie zostały zregenerowane. Duża pojemność, niska cena. Do minusów zaliczyłam to, że po jakimś czasie produkt w opakowaniu gęstnieje i staje się trudny w nałożeniu, a także to, że troszkę odpryskuje.



Dostępność: drogerie, internet, hipermarkety.
Cena: ok. 12 zł / 12 ml






Poza tą odżywką 8 in 1, używałam też tej z Eveline "maksymalny wzrost paznokci". Dużo lepsze wrażenie zrobiła na mnie odżywka 8 in 1 i jeśli jej nie znacie, a zastanawiacie się nad zakupem - polecam. :-)




Znacie tę odżywkę? Stosujecie kuracje na paznokcie? Co najlepiej na nie działa?

niedziela, 20 maja 2012

Eveline: Holografic Shine, lakier do paznokci 411 i 413

Wpis o dwóch kolejnych lakierach holograficznych z Eveline, które posiadam w swojej kolekcji. Kolor 409 (klik!) zdecydowanej większości z Was przypadł do gustu. Ciekawa jestem jak to będzie z poniższymi odcieniami? :-)


Numerek 413



Numerek 411



O ich jakości mogę w zasadzie powiedzieć dokładnie to samo co w przypadku koloru 409, który opisywałam Wam w zeszłym tygodniu.
Łatwa aplikacja, tworzą piękną taflę na płytce paznokciowej, piękne kolory, szybkie schnięcie, dobre krycie, całkiem dobra trwałość i łatwość zmywania, dodatkowo niska cena (3,50 zł / 4,5 ml) - to zdecydowane zalety tych lakierów.
Jestem z nich bardzo zadowolona. :-)

Teraz po zdjęciu widzę że w przypadku egzemplarza 411 mogłam położyć jeszcze jedną warstwę lakieru bo dostrzegam lekki prześwit. Prawdopodobnie więc jasny fiolet ciut słabiej kryje.


Cena: 3,50 zł /szt.


W zanadrzu mam jeszcze jeden lakier z tej serii, który za jakiś czas Wam pokażę, obecnie chyba się przede mną ukrył, bo nie mogę go nigdzie znaleźć. :-) Myślę, że jeżeli spotkam jeszcze te lakiery gdzieś w sprzedaży to bez wahania dokupię jakiś odcień.

czwartek, 10 maja 2012

Eveline: Holografic Shine, lakier do paznokci 409

Dzisiaj o pierwszym z czterech lakierów holograficznych marki Eveline, które od dawna posiadam w swojej kolekcji. Choć nie przepadam za takimi lakierowymi błyskotkami - muszę przyznać - tę serię polubiłam. Ich efekt jest delikatny, brokat nie jest nachalny, mogę nawet powiedzieć, że dość dyskretny.



Holografic Shine, lakier do paznokci w kolorze 409



Aby uzyskać pełne krycie nakładam 2 warstwy lakieru. Pędzelek jest wygodny, aplikacja przebiega bezproblemowo. Kolor, o którym dzisiaj mowa (nr 49) to taki wielowymiarowy zgaszony róż, muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. :-) Lakier szybko schnie, ładnie pokrywa płytkę, tworząc piękną taflę. Ogromny plus za to, że ze zmyciem lakierów z tej serii nie ma w ogóle problemu. Jestem przyzwyczajona, że takie brokatowe emalie ciężko usunąć z paznokci zmywaczem, w przypadku serii Holografic Shine jest inaczej, zmywam je szybko, tak jak tradycyjne lakiery. Trwałość: trzyma się około 3 dni, później ścierają się końcówki.

Lakier zawiera 4,5 ml emalii i występuje aż w 12 wersjach kolorystycznych.
Cena: 3,50 zł za sztukę.




źródło zdjęcia: klik!






Używałyście lakierów z serii Holografic Shine? Lubicie takie delikatne, drobinkowe lakiery? :-)

środa, 25 stycznia 2012

Eveline: Just Epil, Ultradelikatny krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini z aloesem i proteinami jedwabiu

Ten kosmetyk został mi kiedyś polecony na Wizażu. Miałam już dość podrażnionej skóry po depilacji czy nietrwałego efektu jaki dają maszynki. Teraz moją ulubioną formą usuwania włosków jest wosk (początkowo u kosmetyczki, a od kilku miesięcy mam własny zestaw :-)) - ból wcale nie jest taki straszny.
Przed woskiem, dałam trzy razy szansę temu kremowi z Eveline, mimo, że wprost nienawidzę tego rodzaju kosmetyków.




Obietnice producenta:

Ultradelikatny krem do depilacji miejsc wrażliwych - dokładnie i skutecznie usuwa zbędne owłosienie.
Zawiera łagodzący ekstrakt z aloesu oraz proteiny jedwabiu, dzięki którym skóra na długo pozostaje dobrze nawilżona, gładka i miękka. Formułę wzbogacono o ekstrakt z Larrea divericata, który spowalniając odrastanie włosków po depilacji zmniejsza częstotliwość przeprowadzania zabiegu.
Krem zapewnia skuteczną depilację, pozostawia skórę aksamitnie gładką, daje długotrwałe poczucie komfortu.


Opakowanie to różowa tubka zawierająca 125 ml kremu. Produkt śmierdzi. Krem jest koloru białego.




Wiem, że tego rodzaju kosmetyki śmierdzą, przekonałam się o tym już wtedy, kiedy  pierwszy raz postanowiłam sprawdzić jak działają tego typu kremy. Ten zapach jest tak uciążliwy, że aż nie do zniesienia. Na dodatek utrzymuje się na skórze nawet po zmyciu. Okropieństwo. 
W zasadzie ciężko dopatrzyć mi się tutaj jakichkolwiek plusów, bo nawet cena moim zdaniem jest niekorzystna. W cenie tego kremu (ok. 10 zł) mogę kupić 2 płynne woski w pobliskiej hurtowni kosmetycznej. Krem jest niewydajny. Należy nałożyć grubą warstwę na skórę i odczekać kilka minut. Zdarzyło mi się trzymać go dłużej, myślałam, że efekt będzie lepszy, ale tylko podrażnił mi skórę. Nie usuwa wszystkich włosków a także nie zauważyłam spowolnienia odrastania nowych. Nie dostrzegłam żadnego nawilżenia.   
Zdecydowanie nie polecam.




Dostępność: różnego rodzaju drogerie, markety
Cena: 8-11 zł / 125 ml

Plusy:
dostępność
szpatułka w zestawie

Minusy:
nie usuwa wszystkich włosków, a raczej usuwa ich bardzo niewiele
śmierdzi
nie spowalnia odrastania włosków
niewydajny


Używacie kremów do depilacji? Sprawdzają się u Was?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...