Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOVE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DOVE. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 grudnia 2017

Ochrona ubrań przed plamami z Dove, Axe i Rexoną - dla niej i dla niego

W dzisiejszych czasach wygląd jest niezwykle ważnym elementem naszej codzienności. Starannie dobieramy ubrania, buty czy dodatki. Chętnie wybieramy biel oraz czerń w naszych stylizacjach ponieważ są klasyczne i ponadczasowe. Bardzo ważnym jest, aby w zarówno latem jak i w okresie zimowym codziennie dbać o higienę ciała oraz chronić skórę przed nadmiernym poceniem. Z pomocą przychodzą nam produkty, które nie pozostawiają po sobie śladu na ubraniach. O kilku z nich przeczytacie dzisiaj na moim blogu.



Ochrona ubrań przed plamami z Dove i Rexoną 
- dla niej i dla niego




Jednym z kosmetyków, których zarówno Panie jak i Panowie powinni używać codziennie jest antyperspirant. Decydując się na konkretny egzemplarz, warto zwrócić uwagę na dwa aspekty. Powinien dbać o skórę oraz noszoną odzież. Nikt nie chce stosować kosmetyków, które niszczą ubrania pozostawiając na ulubionych bluzkach białych czy niestetyczanych żółtych śladów.

Aby uniknąć plam na ubraniach, należy przestrzegać kilku prostych zasad:

1. Przed każdorazową aplikacją antyperspirantu pamiętamy o tym, aby stosować go na suche pachy.
2. Tuż przed użyciem antyperspirantu należy nim mocno wstrząsnąć.
3. Aby zminimalować ryzyko wystąpienia plam, spray aplikujemy w odległości ok. 15 cm.
4. Odczekujemy chwilę przed nałożeniem ubrania.
5. Nie aplikujemy antyperspirantu po nałożeniu na siebie ubrania.




REXONA MEN INVISIBLE BLACK + WHITE

To antyperspirant w spray'u, który ma zapewnić orzeźwienie oraz uczucie świeżości przez 48 h bez białych śladów na ubraniach. Zawiera specjalne, aktywne mikrokapsułki MotionSense, które uwalniają zapach z każdym ruchem ciała. Kombinacja składników aktywnych dba o długotrwałą ochronę skóry. Ma przyjemny, męski zapach, wyczuwam w nim drzewne nuty. Mój Tato stosuje ten spray obecnie i jest zadowolony z jego działania.


DOVE MEN + CARE INVISIBLE DRY

Antyperspirant w spray'u marki Dove powędrował do mojego Chłopaka. Marka Dove od dawna gości u nas w domu, z resztą pisałam Wam ostatnio, że ich kremowe żele pod prysznic w naszej łazience, to niemalże norma. :-) Ten spray ma specjalnie opracowaną formułę, która minimalizuje powstawanie białych śladów oraz żółtych plam na odzieży jednocześnie pielęgnując skórę pod pachami. Produkt zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który chroni wrażliwą powierzchnię pach przed podrażnieniami. Kosmetyk przyjemnie pachnie oraz skutecznie chroni.

AXE SIGNATURE 

Axe, to jedna z marek, do których mój Chłopak lubi wracać. Oboje lubimy zapach antyperspirantu w wersji Dark Temptation, czuć go jeszcze wieczorem. Seria Signature znajduje się w białym opakowaniu i występuje w trzech wariantach: kulka, spray, sztyft. Do nas trafił ten ostatni. Specjalnie opracowana technologia sprawia, że zawarte sole antyperspiracyjne pozostają niewidoczne - dzięki temu męskie koszulki są chronione przed niestetycznymi plamami. Kompozycja zapachowa, to połącznie nut agaru i wanilii, wzbogacone akcentami drzewnymi. Produkt spełnia swoją rolę oraz przyjemnie pachnie, jednak następnym razem kupimy go w spray'u ponieważ dla mojego Chłopaka, to najwygodniejsza forma aplikacji.  




Teraz coś dla Kobiet. Zarówni marka Dove jak i Rexona tworzą świetne produkty do higieny codziennej dla płci pięknej. Damska wersja DOVE INVISIBLE DRY podobnie jak wyżej opisywana męska, zawiera 1/4 kremu nawilżającego, który skutecznie nawilża i chroni przed podrażnieniami. Skutecznie minimalizuje pocenie, nie powoduje powstawania brzydkichg plam, ładnie pachnie oraz - wypróbowałam - może być używany po depilacji. REXONA INVISIBLE BLACK & WHITE też się u mnie sprawdza, skutecznie chroni oraz sprawia, że czuję się świeżo i pewnie w ciągu dnia. Ma delikatny zapach oraz nie brudzi ubrań. Kosmetyków używam zamiennie, oba mnie nie zawiodły.



Każdy z przedstawionych dzisiaj produktów można nabyć w korzystnej cenie, są dostępne w niemal każdej drogerii czy supermarkecie. Wszystkie mają wygodne opakowania, spełniają swoją rolę oraz sprawiają, że codzienna pielęgnacja skóry i ubrań staje się łatwiejsza.



Korzystacie (Wy lub Wasi partnerzy) z tych antyperspirantów? :-)

czwartek, 23 listopada 2017

Dove: Nourishing Secrets Glowing Ritual - japoński rytuał piękna

Gdybym miała wybrać markę drogeryjną, którą lubię i do której zawsze wracam, to bez zastanowienia odpowiedziałabym: Dove. :-) Mają idealne żele pod prysznic, dobrze działające balsamy do ciała i kremy. Lubię testować produkty z nowych serii, marka zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. :-) Zapraszam na recenzję Nourishing Secrets, kolekcję inspirowaną rytuałami kobiet z różnych zakątków Ziemi.



Dove: 
Nourishing Secrets Glowing Ritual





(od lewej: żel, balsam, szampon, odżywka)


Pożądaną tajemnicę japońskiego rytuału piękna, który wykorzystuje moc wody ryżowej oraz kwiatu lotosu, zamknięto w nowej serii Dove Nourishing Secrets Glowing Ritual. Po dodaniu cennych składników odżywczych oraz nawilżających powstała ciekawa edycja kosmetyków pielęgnacyknych, które są już dostępne w sklepach.


W skład "japońskiej serii" wchodzą:

Żel pod prysznic 250 ml  
Balsam do ciała 250 ml 
Szampon do włosów 250 ml
Odżywka do włosów 200 ml


ŻEL POD PRYSZNIC

Produkt ma gęstą, żelowo-kremową konsystencję, która sprawia, że po rozprowadzeniu na skórze, w kontakcie z wodą, tworzy się delikatna piana. Kosmetyk dobrze myje oraz pielęgnuje skórę, ani trochę jej nie wysuszając. Bardzo lubię w żelach pod prysznic Dove, że obok dobrego oczyszczania, oferują nawilżenie oraz odpowiednie zadbanie o naskórek. Dodatkowo bardzo ładnie pachną. Ten ze zdjęcia ma pudrowy, otulający zapach, który wg mnie dobrze sprawdza się w obecnej porze roku.


BALSAM DO CIAŁA

Balsam ma odpowiednią konsystencję, która fajnie rozprowadza się na skórze. Jest dość lekki, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej otoczki. Nie jest silnie nawilżający dlatego raczej nie sprawdzi się przy bardzo wymagającej skórze. Jeśli zaś szukacie czegoś klasycznego, co zapewni umiarkowany stopień nawilżenia, odżywienia oraz ochronę, to możecie wypróbować ten produkt. Jego zaletą jest również możliwość stosowania po depilacji.


SZAMPON DO WŁOSÓW

Moje włosy lubią pielęgnację marki Dove, dobrze na nią reagują. Szampon jest gęsty, dzięki czemu tworzy obfitą pianą, przy użyciu której można z łatwością oczyścić kosmyki. Nie plącze, ale też nie zauważyłam aby jakoś szczególnie ułatwiał rozczesywanie, dlatego po jego użyciu chętnie sięgam po odżywkę bądź maskę. Po zastosowaniu tego produktu włosy są pachnące i wygładzone, nieoklapnięte.


ODŻYWKA DO WŁOSÓW

Odżywka jest uzupełnieniem szamponu. Charakteryzuje się wyważoną konsystencją, białą barwą, oraz  kwiatowym, słodkim zapachem. Po oczyszczeniu włosów, nakładam ją na kilka minut na wilgotne pasma, a następnie obficie spłukuję wodą. Ułatwia rozczesanie, włosy po jej użyciu są gładkie, miękkie i zdyscyplinowane.



Polubiłam tę serię.


Dajcie znać, czy miałyście już okazję wypróbować Nourishing Secrets. :-)

niedziela, 23 lipca 2017

Dove, Shower Foam, Pianka do mycia ciała

Niedawno, marka Dove zaprezentowała swój nowy produkt do mycia ciała. Mowa o delikatnej, bardzo lekkiej piance, która poza funkcją oczyszczania, ma za zadanie również pielęgnować skórę. W dzisiejszym poście opowiem Wam o trzech obecnie dostępnych wariantach tego produktu. Zapraszam. :-)


Dove:
Shower Foam, Pianka do mycia ciała





Opis Producenta:

Odmień swój codzienny prysznic z lekką jak chmurka pianką do mycia ciała Dove. Naciśnij pompkę by uwolnić lekką jak chmurka piankę, która nawilży Twoją skórę. Pianka łatwo się spłukuje i pozostawiają Twoją skórę czystą i gładką. Lekkość, której szukasz. Pielęgnacja, której potrzebujesz. 

Dostepne wersje:

Pear & Aloe Vera
Pisatachio & Magnolia
Deeply Nourishing





Pianki znajdują się w wygodnych, kształtnych, stabilnych opakowaniach z zamykanym dozownikiem, którego zadaniem jest spienianie produktu. Mieszczą po 200 ml płynu, który ma naciśnięciu aplikatora przekształca się w aromatyczną pianę. Producent deklaruje, że jeden egzemplarz wystarczy nam na 130 aplikacji.

Latem, w ciepłe słoneczne dni rezygnuję z ciężkich kosmetyków, najchętniej sięgając po te delikatne, nieobciążające. W tym roku Dove wyszedł na przeciw moim oczekiwaniom i stworzył produkt idealny. Lekką piankę w trzech wariantach zapachowych: Pampering Pistachio - o rozpieszczającym zapachu pistacji i magnolii, Revitalizing Pear - o zapachu soczystych gruszek i aloesu oraz klasyczną Deeply Nourishing - oryginalna kompozycja zapachowa Dove. 

Pianki mają kremową, puszystą, niezwykle delikatną konsystencję, która łatwo rozprowadza się na skórze jak i również zmywa pod bieżącą wodą. Zapach pozostaje wyczuwalny jeszcze chwilę po kąpieli. Pianki dobrze myją jak i również pielęgnują skórę. Są łagodne, sprawiają, że moment oczyszczania i masażu ciała jest bardzo przyjemny i relaksujący. Kosmetyk odżywia i nawilża skórę, sprawiając, że staje się ona miękka i gładsza. Dobrą informacją jest również to, że produkt nie zawiera SLS, SLES ani parabenów. :-)

Uważam, że to ciekawa alternatywa dla żelowych kosmetyków, które dotychczas stosowałam pod prysznicem. Są godne uwagi, spełniają obietnice Producenta. :-)







Dostępność: wyłącznie drogerie Rossmann
Cena: 19,99 zł / 200 ml



Co sądzicie o tych piankach? :-)

sobota, 4 lutego 2017

Dove: Derma Spa Goodness 3 (Balsam do ciała i krem do rąk)

To już ostatni dzień, aby móc wziąć udział w rozdaniu, które dla Was przygotowałam. Jeśli jeszcze nie wypełniłyście formularza zgłoszeniowego, a macie chęć spróbować swoich sił w zabawie, to po kliknięciu w sąsiednie zdjęcie z nagrodą (prawa strona) zostaniecie przeniesione do odpowiedniej notki. Dzisiaj, tak jak w tytule, recenzja balsamu do ciała i kremu do rąk marki Dove. Zapraszam! :-)



Dove: 
Derma Spa Goodness 3 (Balsam do ciała i krem do rąk)







(z lewej: krem do rąk, balsam do ciała)

Balsam do ciała oraz krem do rąk można kupić osobno bądź w gotowym zestawie. Jeśli zdecydujecie się na drugą opcję, to kosmetyki otrzymacie w tekturowej biało-złotej tubie.
Oba produkty znajdują się w miękkich, podłużnych, minimalistycznych opakowaniach. To mniejsze ma 75 ml, a większe 200. Mają białą barwę oraz przyjemny, nietuzinkowy zapach, który jest połączeniem hiacyntu, róży fiołka oraz drzewa sandałowego.


KREM DO RĄK


W poręcznej tubce umiejscowiono krem, o lekkiej, aksamitnej, zwartej konsystencji, która z łatwością rozprowadza się na dłoniach. Produkt szybko się wchłania, pozostawiając na skórze delikatne, jakby pudrowe, nieco tłustawe wykończenie, które z czasem całkowicie zanika. Wspomniana warstwa nie jest lepka, ani nie powoduje dyskomfortu, a mimo to nie przepadam za nią. Krem całkiem dobrze radzi sobie z pielęgnacją dłoni, nawilża, wygładza, likwiduje ściągnięcie spowodowane kąpielą. Nie jest to krem naprawczy, ale też nie taka jest jego rola. Dłonie po użyciu tego produktu bardzo ładnie pachną oraz są jakby delikatnie rozświetlone.


BALSAM DO CIAŁA


Balsam znajduje się w podłużnym, szerokim opakowaniu, ma bogatą, lekką, nieco gęstszą formułę, która podobnie jak w przypadku kremu, również łatwo rozprowadza się na powierzchni skóry. Jego formuła szybko się wchłania, nie obciążając przy tym skóry. W przeciwieństwie do wyżej recenzowanego kosmetyku, nie pozostawia warstwy, która mogłaby komukolwiek przeszkadzać. Przywraca odpowiedni poziom nawilżenia, wygładza oraz sprawia, że skóra jest miękka, przyjemna w dotyku. Dodatkowo wygląda bardziej promiennie. Myślę, że balsam fajnie sprawdziły się latem i możliwe, że jeszcze do niego wrócę.



Dostępność: drogerie, internet
Cena: krem ok 16 zł, balsam ok 27 zł.




Stosowałyście w ostatnim czasie pielęgnację marki Dove? Jak wrażenia?

sobota, 10 grudnia 2016

Dove: Pure Care Dry Oil, Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów

Stosujecie olejki do włosów? Niegdyś tak popularne, ich recenzje zalewały blogi ze wszystkich stron. Obecnie widuję ich mniej. Ja sama używam olejków okazjonalnie, trochę z lenistwa, trochę z braku czasu. Wiem jednak, że moje włosy są podatne na działanie tego typu preparatów, dlatego pozwalam sobie, co jakiś czas, na kuracje naturalnymi specyfikami (polecam olej arganowy, kokosowy). Dzisiaj opowiem Wam o gotowym, drogeryjnym olejku do wszystkich rodzajów włosów.


Dove: 
Pure Care Dry Oil, Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów


 



Opis Producenta:

Lekki olejek do wszystkich rodzajów włosów z afrykańskim olejkiem makadamia
Wyjątkowa kuracja dla niezwykłego odżywienia, pozostawia Twoje włosy miękkie i jedwabiście gładkie. Dodaje włosom blasku nie pozostawiając poczucia tłustych włosów. 

Cechy i zalety: 
- odżywia i chroni włosy, 
- nadaje włosom blask i miękkość
- ma lekką formułę, która nie obciąża włosów.




Olejek znajduje się w podłużnej, smukłej, szklanej buteleczce z wygodną pompką. Wygląda elegancko i może się podobać. W sklepie szukajcie produktu zabezpieczonego dodatkowo w biały kartonik. Jak widzicie na zdjęciach, opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu mamy kontrolę nad zużyciem kosmetyku.

Produkt ma przyjemny, słodki zapach, który utrzymuje się na włosach jeszcze po kąpieli. Jego konsystencja jest lekka, nielepka, łatwo rozprowadzić ją na włosach. W tym miejscu chciałabym nadmienić, że używam słowa "olejek" tak jak Producent, jednak widząc skład, trzeba zauważyć, że jest to preparat z dodatkiem olejków (macadamia, ze słodkich migdałów, słonecznikowy, palmowy, kokosowy).
Marka Dove zaleca nałożyć 3-4 porcje kosmetyku na dłonie, rozetrzeć, a następnie rozprowadzić na suchych bądź wilgotnych włosach i wysuszyć suszarką. Jeśli nie lubimy pozostawiać preparatów na włosach, to jest jeszcze jedna opcja. Pół godziny przed planowaną kąpielą należy zaaplikować olejek, a następnie zmyć go klasycznie, przy użyciu szamponu. Ja jestem zwolenniczką drugiego sposobu.
Produkt nakładam od 1/4 długości pasm, jak zwykle pomijając nasadę. Tak samo robię w przypadku odżywek, jest to dla mnie standardowe działanie. Olejek działa ochronnie, zmiękcza, oraz wygładza. Włosy po zabiegu lepiej się prezentują oraz łatwo rozczesują. Stosowany w umiarkowanej ilości nie obciąża i nie skleja.
Kosmetyk ma również wady. Po pierwsze - działanie pielęgnacyjne nie jest długotrwałe, kosmetyk trzeba stosować regularnie, po drugie - wysoko w składzie znajduje się parrafinum liquidum, a po trzecie - wysoka cena. Uważam, że w regularnej kwocie nie jest warty zakupu.


Uwielbiam kosmetyki marki Dove, ten również zużyję do końca, choć jestem nim trochę zawiedziona. W tej cenie liczyłam na coś więcej.




Dostępność: Drogerie, internet
Cena: 40 zł / 100 ml



Stosujecie drogeryjne olejki?

poniedziałek, 14 listopada 2016

Dove: Odżywcza pielęgnacja z marokańskim olejkiem arganowym

Marka Dove opracowała nową linię odżywczych kosmetyków, które zawierają dobroczynny marokański olejek arganowy. Efektem stosowania preparatów ma być nawilżona, gładka i miękka skóra. Brzmi doskonale, prawda? :-)
Zapraszam na recenzję produktów wchodzących w skład tej serii. :-)



Dove: 
Odżywcza pielęgnacja z marokańskim olejkiem arganowym







Żel pod prysznic

Żele pod prysznic marki Dove, to produkty, do których bardzo lubię wracać. Nie są to zwykłe kosmetyki do mycia. One na prawdę pielęgnują skórę. Nie inaczej jest w przypadku powyższych nowości, do których stworzenia użyto dobroczynnego olejku arganowego. Żel ma bardzo ładny, otulający zapach oraz gęstą konsystencję. Odpowiednio rozprowadza się na skórze, tworzy zadowalającą pianę. Dobrze myje oraz pozostawia skórę gładką oraz nawilżoną, taką, która po osuszeniu nie wymaga nałożenia balsamu. Kosmetyk jest wydajny. Opakowanie widoczne na zdjęciu jest plastikowe i poręczne.

Pojemność: 250 ml
Cena: ok 9 zł


Olejek do mycia ciała

Kosmetyk poznałam za sprawą wrześniowego Shinyboxa i nie ukrywam, że cieszę się, z tej znajomości. Olejek ma bardzo ładną, energetyzującą, pomarańczową barwę oraz ciekawy, niebanalny zapach, który podczas kąpieli rozpościera się po całej łazience. Jest rzadki, płynny, nieco oleisty. W kontakcie z wodą tworzy delikatną pianę (inną niż w przypadku żelu). Przyjemnie myje oraz pielęgnuje skórę, sprawia, że staje się ona miękka, nawilżona, wygładzona. Nie musicie się martwić ponieważ wbrew pozorom, nie pozostawia tłustej czy lepkiej otoczki. Opakowanie jest smukłe, z zamknięciem typu "klik".

Pojemność: 200 ml
Cena: ok 16 zł


Kremowa kostka myjąca

Kostka ma delikatnie kremową barwę, a kształt charakterystyczny dla pozostałych mydełek marki Dove. Zapach utrzymany w klimacie pozostałych produktów wchodzących w skład serii. Kostka dobrze się pieni oraz myje dłonie. Nie wysusza ich oraz nie powoduje uczucia ściągnięcia. Opakowanie to tekturowy kartonik.

Pojemność: 100g
Cena: ok 3,50 zł



Według mojej oceny odżywcza pielęgnacja z marokańskim olejkiem arganowym, to kolejna bardzo udana seria produktów do mycia ciała. Zasługuje na uwagę głównie za sprawą dobroczynnego działania (oczyszczającego i pielęgnacyjnego) jak i również otulającego, oryginalnego zapachu. Do olejku i żelu na pewno powrócę. Do kostki pewnie nie, ponieważ zdecydowanie bardziej wolę mydła w płynie.



Was również skusiły te nowości? :-)

sobota, 29 października 2016

Dove: Advanced Hair Series, Quench Absolute (szampon, odżywka, serum)

Dzisiaj coś dla posiadaczek włosów falowanych i kręconych, które wbrew pozorom często są powodem do narzekań wśród ich posiadaczek. Moja Przyjaciółka ma właśnie takie pasma i mimo, że może wydawać się, że niewiele z nimi roboty ponieważ zawsze naturalnie się ukręcą, to jednak w rzeczywistości nie jest tak różowo. Jej włosy są trudne do ułożenia, puszą się, są łamliwe i pozbawione blasku.


Dove: 
Advanced Hair Series, Quench Absolute (szampon, odżywka, serum)






W skład serii Quench Absolute wchodzą obecnie cztery produkty: szampon, odżywka, maska oraz serum. Wygląd kosmetyków nie ustaje w niczym pozostałym produktom Advanced Hair Series, a takim zapachem nie powstydziłby się nawet górnopółkowy, profesjonalny, fryzjerski preparat. Jest przyjemny, otulający, charakterystyczny dla Dove.



Szampon

Opakowanie jest poręczne, a wydobycie produktu do ostatniej kropli nie stanowi żadnego problemu. Szampon ma odpowiednią konsystencję, jest nieco żelowa, pół-płynna. Produkt całkiem nieźle się pieni choć niestety - nie tak jak fioletowa czy czerwona seria. Szampon dobrze oczyszcza włosy, nie powodując przy tym efektów ubocznych w postaci poplątanych pasm. Linia Quench Absolute została wzbogacona niezbędnymi składnikami odżywczymi, proteinami i olejkiem Buriti, dzięki którym odżywia włosy, jednak nie dba o nie tak, jak nasza ulubiona linia regenerująca.

Pojemność: 250 ml
Cena: 19,99 zł.


Odżywka

Odżywka ma podobne opakowanie do poprzednika, różni się natomiast konsystencją i kolorem. Jest bardziej zwarta, mimo to nadal łatwo nałożyć ją na włosy, nie ma też problemu ze spłukaniem. Zarówno ja, jak i moja Przyjaciółka bardzo lubimy odżywki marki Dove ponieważ działają natychmiastowo. Sprawiają, że włosy są łatwe w rozczesaniu, ładnie pachną, są nawilżone i super-gładkie. W przypadku brązowej - preparat dodatkowo ma ładnie podkreślać skręt loków. Produkt nie obciąża, nie powoduje szybszego przetłuszczania kosmyków. Wolałybyśmy jednak, aby bardziej wygładzał włosy.

Pojemność: 250 ml
Cena: 19,99 zł


Serum

Buteleczka, w której ukryto produkt to plastikowa stojąca tubka z wygodnym dozownikiem. Serum ma kremową konsystencję i należy do produktów o tyle wygodnych, że nie trzeba spłukiwać ich z włosów. Jest to kuracja, którą możemy stosować wg potrzeb - na wilgotne bądź suche pasma. Zadaniem tego serum jest dopełnienie kuracji produktami, które opisałam wyżej. Kosmetyk ma natychmiastowo odżywiać włosy, sprawiać, że staną się sprężyste i wygładzone, podatne na układanie. Ja osobiście nie przepadam za kosmetykami, których nie spłukuje się z włosów, ale jeżeli Wy je lubicie, to wypróbujcie, bo efekt jest zadowalający.

Pojemność: 100 ml
Cena: 24,99 zł



Quench Absolute to seria produktów do której ani ja ani moja Przyjaciółka raczej nie wrócimy. Produkty spełniają swoją rolę, ale nie we wszystkich kryteriach, które stawiamy kosmetykom do pielęgnacji włosów. Naszą (zdecydowanie!) ulubioną serią jest ta czerwona, o której wspomniałam powyżej, w treści recenzji.
Standardowa cena kosmetyków może trochę odstraszać, dlatego jeśli jednak macie ochotę wypróbować jak działają te preparaty na Waszych włosach, to zachęcam do wypatrywania promocji. :-)




Co sądzicie o brązowej serii od Dove? :-)

niedziela, 16 października 2016

Shinybox: Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016 - recenzja

Wrześniowe pudełko zrobiło na mnie dobre wrażenie i dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyków, które znalazłam w środku. Mój box, to wersja bix size czyli powiększona. Klientki, które zdecydowały się zamówić subskrypcję bądź dowolny pakiet (rozpoczynający się od sierpnia) miały pewność, że wrześniowe pudełko trafi do ich rąk właśnie w takiej wersji. Pozostałe Panie otrzymały pudełko standardowe.


Shinybox: 
Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016 - recenzja 




Ideą wrześniowego pudełka ShinyBox jest kompleksowe zadbanie o siebie i swoje ciało. Obok produktów pielęgnacyjnych i kolorówki znalazłam w pudełku dodatkowe produkty w postaci np. programu dietetyczno-treningowego, podwójnego zaproszenia na trening do Jatomi czy naturalnej przekąski w formie proteinowego batonika. W tej edycji znalazłam aż 14 produktów (11 pełnowymiarowych). Trzy z nich to nowości kosmetyczne! Marki, które zasiliły tego boxa to: Sportdefinition, Noble Health, Vivio, Constance Carol, Calypso, Dove, Stenders, Cztery Pory Roku, Catrice, Auriga, Charmina Rose, Ziaja, Schwarzkopf, Fresh Juice.








1. CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane masło do skórek i paznokci 7 zł / 15 ml

Już pierwsze zastosowanie masełka zrobiło na mnie wrażenie. Tuż po aplikacji skórki przy paznokciach wyglądają na nawilżone, zadbane, nie rzucają się w oczy. Produkt szybko się wchłania, ładnie pachnie. Opakowanie jest przyjemne dla oka, zachowane w uroczej, lawendowej kolorystyce.
Produkt zdecydowanie na plus.

2. SCHWARZKOPF - Szampon Essence Ultime Cavior 22,99 zł / 250 ml

Drugi produkt i kolejny zachwyt? Tak! Szampon świetnie się pieni, niewielka ilość wystarczy aby obietnice Producenta zostały spełnione. Produkt odpowiednio myje włosy i uwaga (!) sprawia, że lepiej się rozczesują mimo niezastosowania odżywki. Pełną recenzję przeczytacie tutaj: klik!
Ja ze swojej strony gorąco polecam.

3. ZIAJA - Multimodeling Balsam do ciała wysmuklający uda, brzuch i pośladki 15 zł / 270 ml

Produkt ma lekką konsystencję, którą łatwo rozsmarować na powierzchni ciała. Szybko się wchłania i ładnie pachnie. Początkowo myślałam, że balsam będzie rozgrzewał bądź mocno chłodził skórę - żadnego z tych efektów nie zaobserwowałam i nawet lepiej. Cudów nie ma, każdy kto zdaje sobie sprawę z tego, że stosowanie tego typu produktów solo nie przyniesie spektakularnych rezultatów nie powinien być zawiedziony. Mimo to regularnie aplikowany napina skórę oraz minimalizuje uczucie napięcia zmęczonych nóg.

4. VIVIO - Nasiona Chia 5,50 zł/ 150 g

Nasiona Chia dodaję do owsianki, koktajlu, zupy-krem, a nawet sypię na kanapki. Lubię takie rzeczy i zdaję sobie sprawę, że nasiona są bardzo zdrowe - to naturalne źródło błonnika, witamin oraz składników mineralnych.

5. FRESH JUICE - Żel pod prysznic 8,99 zł / 500 ml

Żeli pod prysznic nigdy za wiele. :-) Szybko się zużywają dlatego warto mieć jakiś zapas w komodzie. Ten marki Fresh Juice nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych tego typu produktów dostępnych na rynku kosmetycznym. Oczyszcza, ładnie pachnie i tyle. Nie zdecyduję się na jego zakup w przyszłości.

6. DOVE - Kuszący olejek do mycia ciała 18 zł / 200 ml

Tutaj jest lepiej niż w przypadku powyższego kosmetyku. Musicie jednak wziąć pod uwagę, że bardzo lubię produkty Dove i raczej mnie nie zawodzą. :-) Olejek ładnie pachnie, w kontakcie z wodą delikatnie się pieni. Dobrze oczyszcza, pozostawia skórę miękką i nawilżoną. Zawiera 55% odżywczych olejków pielęgnacyjnych w tym olej arganowy. Kosmetyk godny wypróbowania.

7. STENDERS - Balsam do ust 19,99 zł / szt.

Markę Stenders poznałam za sprawą Shinyboxa i jestem za to bardzo wdzięczna. Ich kosmetyki są fantastyczne. :-) Podobnie jest z tym balsamem do ust. Ma kremową konsystencję, która lekko rozprowadza się na skórze. Balsam pięknie zmiękcza, nawilża, wygładza, sprawia, że usta ładniej się prezentują. Mam wersję grejpfrutową, ciekawe jak pachnie żurawinowa i kawowa. :-)

8. CATRICE - Lakier do paznokci Ultimate Nail 7 zł/ 15 ml

Tego typu kolor lakieru przyda się każdej kobiecie. Czerwień jest ponadczasowa, klasyczna, pasuje do wszystkiego. Lakier dobrze kryje i zapewnia wykończenie z wysokim połyskiem.

9. AURIGA - Rozświetlające serum anti-aging Flavo-C 10,49 zł / 10 ml

Tego kosmetyku jeszcze nie otworzyłam, ale jestem go bardzo ciekawa. Chcę zużyć inne produkty, które mam aktualnie otwarte. :-)

10. CHARMINE ROSE - Krem NCBS z kwasami 60, 80 zł / 50 ml

Ta miniaturowa tubka, to krem z kwasami migdałowym i salicylowym. Produkt stosuję tylko miejscowo, w przypadku pojawienia się jakiejś zmiany na skórze. Kosmetyk zmniejsza powstałe "niespodzianki", trochę je wysusza. Nie działa jednak u mnie tak spektakularnie jak Effaclar Duo.

11. COSTANCE CAROL - Kredka do oczu Kohl 8,60 / szt.

Kredkę zdecydowałam się podarować komuś innemu. Ja sama nie byłabym z niej zadowolona, lubię miękkie, czarne jak smoła kredki. Ta jest dość twarda, a intensywność jej czerni pozostawia wiele do życzenia.

12. CALYPSO - Gąbka Active Peeling 5,96 / szt.

Fajny gadżet! W gąbce zatopiono drobinki peelingujące, które podczas mycia i masażu skóry mają za zadanie złuszczyć martwy naskórek. Nie jest to mocny zdzierak, więc bez obaw, krzywdy sobie nie zrobicie. Gąbka szybko schnie, ma poręczny kształt, uważam że to fajny gadżet, który może się przydać także na wyjazdach.

13. SPORTDEFINITION - Baton Proteinowy That's The Whey Sticks 4 zł / 30 g

Batonik zjadłam na pół z moim Chłopakiem zaraz po zrobieniu zdjęć. Obojgu nam smakował, nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z podobną przekąską. Miała oryginalny wygląd oraz smak. Dostałam wersję waniliową z masłem orzechowym, na bazie naturalnych składników.

NOBLE HEALTH - Program dietetyczno-treningowy 99 zł / pakiet Silver 3 mc

Na zdjęciu zabrakło płyty CD zawierającej profesjonalny 13 tygodniowy program, który ma kompleksowo zadbać o nasze ciało. Płytę podarowałam siostrze, która wiem, że korzysta z porad i przepisów na niej zawartych.



Po przetestowaniu kosmetyków, nadal podtrzymuję, że zawartość jest świetna i proszę Shinyboxie o więcej takich zestawów! :-)
Jeżeli Wy też chcecie otrzymać taki komplet prduktów, to pudełka są jeszcze dostępne, 
możecie je kupić tutaj: klik!



Macie swojego ulubieńca wśród wrześniowej edycji? :-)

sobota, 8 października 2016

Dove Derma SPA - nowa linia Cashmere Comfort

Wkraczamy w sezon jesienno-zimowy. To czas szczególny, ponieważ właśnie teraz nasza skóra będzie wymagać odmiennej pielęgnacji. Kosmetyki, które stosowałyśmy wiosną i latem mogą nie wystarczyć dlatego warto rozejrzeć się za czymś, co będzie w stanie zadbać o nią w należyty sposób.


Dove Derma SPA - 
nowa linia Cashmere Comfort





Niedawno pojawiła się w sprzedaży nowa linia produktów marki Dove. Mowa o Casheme Comfort, która powstała z myślą o wymagającej pielęgnacji skóry suchej. W jej skład wchodzą: krem do rąk, masło i balsam do ciała.

Wszystkie trzy produkty znajdują się w przyjemnych dla oka, wygodnych i poręcznych opakowaniach. Kremy znajdują się w podłużnych, miękkich tubkach, z których łatwo wydobyć produkt, a masło w słoiczku z szeroką szyjką. Każdy z omawianych dzisiaj kosmetyków ma białą barwę oraz ciekawy, otulający, dość intensywny, ale jednocześnie przyjemny aromat. Autorką wszystkich kompozycji zapachowych jest światowej sławy kreatorka zapachów - Ann Gottlieb - prawdziwa guru w świecie perfumiarzy, autorka zapachów ekskluzywnych marek na całym świecie. :-)
Ann opisuje je w ten sposób:

"W produktach Cashmere Comfort zamknięto wciągającą mieszankę kremowej wanilii, łącząc ją z bogatą mieszanką przypraw oraz zmysłową nutą bursztynu."



Krem do rąk Cashmere Comfort

Krem mieści się w tubce o pojemności 75 ml. Konsystencja jest lekka, wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić produkt na całych dłoniach. Dość szybko się wchłania, jednak pozostawia na skórze otoczkę, która nie do końca odpowiada mi w tego typu preparatach. Nawilża w stopniu umiarkowanym, z pewnością nie jest to krem naprawczy, ale też nie taka jest jego rola. Dłonie po użyciu tego produktu bardzo ładnie pachną.

Balsam do ciała Cashmere Comfort

Balsam ma pośrednią konsystencję. Bardziej zwartą niż krem do rąk, ale mniej zbitą niż masło. Dobrze rozprowadza się na skórze. Lekka formuła nie obciąża skóry, ale również pozostawia na niej delikatny film, który w pierwszej chwili pozostawia pewną śliskość na powierzchni ciała. Jeżeli poświęcimy chwilę na wmasowanie produktu, to automatycznie wspomniana otoczka znika. Preparat wygładza i nawilża w sposób, który jest dla mnie wystarczający.

Masło do ciała Cashmere Comfort

Produkt, o konkretnej, treściwej konsystencji. Mimo bogatej formuły aplikacja przebiega bez problemów. Masło wchłania się zaskakująco szybko. W przypadku tego kosmetyku, tuż po aplikacji, również zauważalna jest delikatna otoczka ochronna. W produktach, które stosuję do pielęgnacji ciała latem, zdecydowanie nie lubię tego efektu, zaś jesienią i zimą podchodzę do niego przychylniej, czasami jest wręcz pożądany. Ten produkt nawilża najlepiej z całej trójki i jeśli miałabym wybrać ten, z którego jestem najbardziej zadowolona, to postawiłabym właśnie na niego.



Dostępność: drogerie, supermarkety, internet
Cena: krem do rąk: ok 14 zł, balsam ok 22 zł, masło ok. 24 zł.




Miałyście okazję poznać zapach linii Casmhere Comfort? :-)

sobota, 24 września 2016

Shinybox: Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016

Hasło przewodnie wrześniowego Shinyboxa to: Your Beauty Body Choice. Pudełka występowały w dwóch rozmiarach - standardowym oraz powiększonym. Klientki, które zdecydowały się zamówić subskrypcję bądź dowolny pakiet (rozpoczynający się od sierpnia) miały pewność, że wrześniowe pudełko trafi do ich rąk w wersji BIG SIZE, o której poniżej. :-)



Shinybox: 
Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016












Ideą wrześniowego pudełka ShinyBox jest kompleksowe zadbanie o siebie i swoje ciało. Obok produktów pielęgnacyjnych i kolorówki znalazłam w pudełku dodatkowe produkty w postaci np. programu dietetyczno-treningowego, podwójnego zaproszenia na trening do Jatomi czy naturalnej przekąski w formie proteinowego batonika.
W tej edycji znalazłam aż 14 produktów (11 pełnowymiarowych). Trzy z nich to nowości kosmetyczne!
Marki, które zasiliły tego boxa to: Sportdefinition, Noble Health, Vivio, Constance Carol, Calypso, Dove, Stenders, Cztery Pory Roku, Catrice, Auriga, Charmina Rose, Ziaja, Schwarzkopf, Fresh Juice.



SPORTDEFINITION - Baton Proteinowy That's The Whey Sticks 4 zł / 30 g

Batonik zjadłam od razu po przygotowaniu zdjęć do tej prezentacji. :-) Dostałam wersję waniliową z masłem orzechowym, na bazie naturalnych składników. Bardzo fajna przekąska, polecam.


NOBLE HEALTH - Program dietetyczno-treningowy 99 zł / pakiet Silver 3 mc

Płyta CD zawiera profesjonalny 13 tygodniowy program, który ma kompleksowo zadbać o nasze ciało. Zawiera treningi, przepisy oraz porady. Chętnie odpalę płytę, aby sprawdzić zawarte na niej propozycje.


VIVIO - Nasiona Chia 5,50 zł/ 150 g

Tematyka zdrowego odżywiania nie jest mi obca, razem z moim Chłopakiem staramy się wybierać produkty, które jak najlepiej służą naszym organizmom. Nasiona Chia są naturalnym źródłem błonnika, witamin oraz składników mineralnych, pewnie zużyjemy je do koktajlu, musli czy owsianki.


COSTANCE CAROL - Kredka do oczu Kohl 8,60 / szt.

Chętnie sięgam po czarne kredki oraz eyelinery w płynie. Świetnie podkreślają oko, dlatego niemal codziennie rysuję kreskę na górnej powiece. Producent deklaruje, że jest to produkt wodoodporny - sprawdzę to. :-)


CALYPSO - Gąbka Active Peeling 5,96 / szt.

Lubię gąbki Calypso, całkiem fajny pomysł, aby dorzucić taki gadżet do boxa. Wersja Active Peeling zawiera bogatą kompozycję granulek, która ma zapewnić nam delikatny peeling (nawet wrażliwej twarzy). 


DOVE - Kuszący olejek do mycia ciała 18 zł / 200 ml

Bardzo lubię żele pod prysznic marki Dove, jestem ciekawa jak sprawdzi się olejek. Podobno pod wpływem wody zmienia się w kremową piankę, która łagodnie usuwa zanieczyszczenia. 


STENDERS - Balsam do ust 19,99 zł / szt.

Coraz bardziej lubię markę Stenders. Tym razem mam okazję poznać ochronny balsam do ust w wersji grejpfrutowo-pigwowej. Dostępne są jeszcze dwie: żurawinowa oraz kawowo-śmietankowa.


CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane masło do skórek i paznokci 7 zł / 15 ml

Produkt już na pierwszy rzut oka bardzo fajnie się prezentuje. Masełko ma dbać o suche i osłabione skórki wokół paznokci. Pierwsza myśl? Coś dla mnie - zobaczymy czy produkt jest skuteczny.


CATRICE - Lakier do paznokci Ultimate Nail 7 zł/ 15 ml

Lakier użyłam od razu. Ma piękną ponadczasową, czerwoną barwę i bardzo ładne wykończenie z wysokim połyskiem. Z pewnością jeszcze nie raz pomaluję nim paznokcie.


AURIGA - Rozświetlające serum anti-aging Flavo-C 10,49 zł / 10 ml

W maleńkiej buteleczce znajduje się serum łączące siłę 8% witaminy C i 30% wyciągu Ginkgo Biloba, które ma stymulować syntezę włokiem kolagenu i elastyny oraz rozjaśniać skórę.


CHARMINE ROSE - Krem NCBS z kwasami 60, 80 zł / 50 ml

Dostałam miniaturę kremu z kwasami (substancje aktywne m.in: k.migdałowy, salicylowy, glukonolakton) jestem niesamowicie zadowolona, że to właśnie ta wersja trafiła do mojego pudełka. Pozostałe dwa warianty to: krem hipoalergiczny SPF 30 i krem wypełniająco-modelujący.


SCHWARZKOPF - Szampon Essence Ultime Cavior 22,99 zł / 250 ml

To nowość marki Schwarzkopf i cieszę się, że mogę ją wypróbować. W pudełku znalazłam również kupon zniżkowy do wykorzystania w Rossmannie, który upoważnia do 30% rabatu na produkty z tej serii.


FRESH JUICE - Żel pod prysznic 8,99 zł / 500 ml

Ten produkt dostępny był tylko w wersji big size. Ja dostałam całkiem fajnie pachnącą wersję z avocado. Chętnie testuję żele pod prysznic dlatego i ten znajdzie się na półce w mojej łazience.


ZIAJA - Multimodeling Balsam do ciała wysmuklający uda, brzuch i pośladki 15 zł / 270 ml

W tym przypadku mogłyśmy trafić na skakankę, reduktor pierwszych rozstępów oraz - to co dostałam ja - balsam wysmuklający uda, brzuch i pośladki. Do marki Ziaja powróciłam za pośrednictwem bardzo udanej serii Liście Manuka. Fajnie, że w boxie pojawił się w końcu tego typu produkt modelujący.





Dzięki temu, że jestem Ambasadorką marki Shinybox, mam dodatkowo możliwość przetestować jeden z produktów marki Colway. Wiem, że część z Dziewczyn otrzymała serum do twarzy i ciała, ja mam możliwość wypróbować krem do rąk z serii Hydro. Póki co odsyłam Was do strony z opisem produktu: klik! Strona Colway: klik! Ja zabieram się za testowanie, aby w kolejnym poście móc przedstawić Wam jego mocne i słabe strony. :-)


Zawartość pudełka ogromnie mi się spodobała. 
Jeżeli Wam również, to jeszcze macie możliwość aby zamówić je dla siebie: klik! 



 Koniecznie dajcie znać co sądzicie o Your Body Choice. :-)

środa, 7 września 2016

Dove: Advanced Hair Serier Regenerate Nourishment (regenerująca odżywka do włosów)

Znacie czerwoną serię produktów regenerujących Regenerate Nourishment od Dove? W jej skład wchodzą cztery produkty: szampon, serum w olejku, maska oraz odżywka. Przetestowałam na włosach tę ostatnią, zapraszam na prezentację. :-)


Dove: 
Advanced Hair Serier Regenerate Nourishment (regenerująca odżywka do włosów) 






Opis Producenta:

Natychmiast odżywia włosy, aby stały się bardziej miękkie i gładkie. Naprawia wewnętrzną strukturę włosów pozostawiając je nawilżone i pełne blasku. Dzięki temu włosy zachowują swój zdrowy wygląd na dłużej.


Odżywka mieści się w podłużnej, miękkiej tubce, z której bez obaw wydobędziemy produkt do samego końca. Ma białą barwę, przyjemny zapach oraz kremową, lekką konsystencję.




Jeśli szukacie odżywki, która łatwo rozprowadza się na włosach, momentalnie wygładza je oraz w znacznym stopniu ułatwia rozczesanie, to musicie przyjrzeć się produktowi z serii Regenerate Nourishment. Jego użytkowanie jest bardzo przyjemne również z uwagi na fakt, że nie trzeba długich sesji, aby móc zauważyć jak działa. Z pewnością sprawdzi się u osób zabieganych, które nie mają czasu bądź ochoty na długie, wieczorne kąpiele.

Odżywkę nakładam z pominięciem nasady włosów. Zmywam zaraz po aplikacji. To wystarczy, aby wszystko co deklaruje Producent, ziściło się. Pasma są fantastyczne w dotyku, miękkie, gładkie, nie puszą się, nie są też oklapnięte. Ten efekt utrzymuje się do rana, ponieważ nawet po wstaniu z łóżka włosy są ujarzmione, niesplątane, szczotka mknie po nich w mgnieniu oka.
Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje ta odżywka. Spodobała się również mojej siostrze, której odlałam próbkę do przetestowania - następnego dnia kupiła sobie pełne opakowanie. :-)


Skład
Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, C10-40 Isoalkylamidopropylethyldimonium Ethosulfate, Carrageenan, Cetrimonium Chloride, Dipropylene Glycol, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Gluconolactone, Hydrolyzed Keratin, Lactic acid, Methylarachidic Acid, Parfum, PEG-7 Propylheptyl Ether, Phenoxyethanol, Propylene glycol, Sodium chloride, Sodium sulfate, Trehalose, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool

(Analizę składu pozostawiam Wam, ponieważ lepiej wychodzi mi analiza kosmetyków do pielęgnacji ciała i żywności.) :-)  



Dostępność: Drogerie, internet, markety
Cena: 19,90 zł / 250 ml (w promocji widziałam za 14,99 zł)

Moja odżywka pochodzi z zestawu U.R.O.K 3 
(właśnie wystartowała wyprzedaż tego zestawu i można go kupić za 19 zł + kw! Klikajcie tutaj
hasło do wpisania SALE)


Znacie tę czerwoną serię? :-)

wtorek, 16 sierpnia 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016 - recenzja

Jeśli przypominacie sobie mój wpis, który zamieściłam tutaj zaraz po rozpakowaniu lipcowego pudełka "Beach, please" od Shinyboxa, to za pewne pamiętacie, że zawartość nie zrobiła na mnie wrażenia. Pudełko opisałam jako słabe i żałowałam, że nazwa edycji nie nawiązywała ani trochę do wakacyjnych wojaży. Jeśli chcecie dowiedzieć się czy przetestowanie produktów w jakikolwiek sposób zmieniło moją opinię na jego temat, zostańcie i czytajcie dalej.


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016







W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk). Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.



Czas na recenzję poszczególnych produktów.

1.  Gliss Kur Szampon Ultimate Color

Produkty marki Gliss Kur sprawdzają się u mnie. Ucieszyłabym się z obecności tego szamponu gdyby do pudełek dołączono szampon pełnowymiarowy, a nie miniaturkę. Jasne, niewielkie gabaryty sprawiają, że można zabrać produkt w podróż, ale wystarczy on zaledwie na kilka użyć. Szampon dobrze się pieni, odpowiednio myje włosy, nie powoduje puszenia ani oklapnięcia. Niby nie plącze włosów, ale wolę używać go w parze z odżywką, która sprawi, że pasma łatwiej się rozczesują.


2. Rexona Antyperspirant Active Shield

Nie przepadam za antyperspirantami w kulce, będąc w drogerii zawsze sięgam po sztyfty. Zdarza mi się używać Rexony, choć ostatnio upodobałam sobie Dove w kwestii ochrony przed poceniem. Wersja "Active Shield" to nowość na polskim rynku. Jestem zadowolona z działania tego antyperspirantu, ładnie pachnie, nie brudzi ubrań, chroni przed nieprzyjemnym zapachem. Możliwe, że skuszę się aby wypróbować sztyft.


3. Stenders Naturalna morska gąbka

Jest to naturalna, morska gąbka, która ma to do siebie, że dopiero w kontakcie z wodą staje się miękka i gotowa do kąpieli. Za pierwszym razem użyłam jej aby zmyć makijaż z twarzy i byłam zadowolona z efektu. Z racji tego, że gąbki długo schną oraz są mało higieniczne jeżeli chodzi o dbanie o zdrową cerę, to zostawiłam ją sobie do mycia ciała pod prysznicem. Jest łagodna, trwała, w połączeniu z żelem do mycia, dobrze oczyszcza skórę.


4. Dove Kremowa kostka myjąca

Nie jestem zwolenniczką umieszczania drogeryjnych mydeł w pudełkach urodowych. Niby Producent deklaruje, że kostka świetnie sprawdza się w roli myjadła do twarzy, ale ja stosuję z uporem maniaka żele i micele. Miałam już kiedyś ten produkt i jest ok, zostawiłam go do mycia rąk.


5. Delia Cosmetics Pomadka do ust Satine Lips

Odcień mojej pomadki to numerek 01, jest to naturalny kolor nude, odpowiedni na co dzień. Daje satynowe wykończenie i utrzymuje się około 4 godzin.


6. Pierre René Tusz do rzęs Lash Perfection

Tusz występował zamiennie w dwóch wersjach. Do mojego pudełka trafił ten w czarnym opakowaniu. Ma ciekawą, choć trochę nieporęczną szczoteczkę, której podstawa jest znacznie szersza od końcówki. Początkowo nie wiedziałam jak się tym malować, ale ostatecznie znalazłam rozwiązanie. Tusz ma kremową konsystencję, czarny kolor, wydłuża, ale lubi sklejać rzęsy. Może być, choć nie poleciłabym go przyjaciółce.


7. Stenders Różana musująca kula do kąpieli

Liczyłam na to, że w tym pudełku pojawi się chociaż jeden produkt marki Stenders i tak też się stało. Żałuję, że musiało paść na kulę do kąpieli. Po pierwsze obecnie nie mam wanny, a po drugie jej różany zapach okazał się dla mnie zbyt męczący.


8. Tutti Frutti Krem do dłoni i paznokci

Lubię serię Tutti Frutti za ciekawe i oryginalne zapachy. Z działaniem pielęgnacyjnym jest różnie, w zależności od kosmetyku możemy trafić na bardziej bądź mniej skuteczny rezultat. Ten krem do rąk pachnie owocowo (zawiera ekstraktu z żurawiny oraz gruszki) delikatnie wygładza oraz nawilża skórę. Nie jest to produkt specjalistyczny, ale całkiem miło się go użytkuje. Zostawiłam go na biurku w pracy i sięgam w razie potrzeby.


Dziewiątym produktem była naturalna henna do włosów marki Bombay Bazzar, której zabrakło w moim pudełku. Zgłosiłam jej brak, ale muszę przyznać, że ostatnimi czasy nie farbuję włosów i produkt i tak okazałby się dla mnie nietrafiony...



Ostateczny werdykt: po przetestowaniu nie wyklarował się faworyt pudełka. :-( Zwykle zawartość Shinybox'ów sprawia mi większą radochę, tym razem było słabiej. Liczę na to, że sierpniowe pudełko wszystko wynagrodzi. Produkty zużyję do końca, bublami nie są. Zamierzam znaleźć nową właścicielkę dla kuli do kąpieli, możliwe również, że pomadkę podaruję Mamie, gdyż nudziaków mam już kilka w swojej kolekcji.



Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria  "Beach, please" jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!  
Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji "Like a Dream". Podpowiedzi odnośnie zawartości pojawiły się już na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! Pierwsza wysyłka rusza 22.08. Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, jeszcze przed ujawnieniem zawartości, podaję link: klik!




Co uważacie o takiej zawartości?

środa, 10 sierpnia 2016

Inspiredby: U.R.O.K Edycja III + wyniki rozdania

U-roda, R-adość, O-lśnienie, K-obiecość. :-)
U.R.O.K to kolejna propozycja urodowych pudełek od Inspiredby wypełnionych kosmetykami dla kobiet. Zestawy pojawiają się co miesiąc, a łączna kwota kosmetyków zawsze przewyższa cenę jaką musimy zapłacić za pudełko. Dodatkowo, ich formuła różni się nieco od boxów dostępnych na rynku, ponieważ zawartość jest wcześniej podana do wiadomości. Nie ma niespodzianki, ale również ewentualnych rozczarowań, nie bierzemy kota w worku.
W tym miesiącu pojawiła się już III edycja tego projektu. Poprzednich dwóch nie miałam, ale jeżeli macie chęć zobaczyć co zawierały, to odsyłam Was do tego linku: klik!



Inspiredby, 
U.R.O.K Edycja III








SCHWARZKOPF
Gliss Kur Ultimate Color Eliksir do włosów

"Eliksir dwufazowy do włosów farbowanych, przyciemnianych lub z pasemkami. Różowy płyn zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB".

ASTOR
Eye Opener Maskara do rzęs

"Kształtna szczoteczka pobudza i podnosi każdą rzęsę dodając objętości. Ożywia spojrzenie. Formuła z ekstraktem z zielonej kawy pomaga osiągnąć energetyzujący efekt".

OBSESSIVE
Opaska na oczy

"Pozwól się dyskretnie wprowadzić w świat fantazji. Miej oczy szeroko otwarte. Opaska na oczy pozwoli Ci na odrobinę niepewności, dreszczyku i emocji".

DOVE
Regenerate Nourishment Odżywka do włosów

"Odżywka natychmiast odżywia włosy aby stały się miękkie i gładkie. Naprawia wewnętrzną strukturę włosów pozostawiając je nawilżone i pełne blasku. Dzięki temu włosy zachowują swój zdrowy wygląd na dłużej".

NOBLE HEALTH
Get Slim Daytime

"Suplement diety. Utrzymuje prawidłowy poziom glukozy we krwi. Dodaje energii i pomaga kontrolować masę ciała".


III edycja pudełek U.R.O.K składa się 5 produktów pełnowymiarowych o łącznej wartości 140 zł. Mamy tutaj dwa specyfiki do włosów, maskarę do rzęs, suplement diety oraz gadżet w postaci opaski na oczy.
Uważam, że zestaw jest całkiem nieźle skomponowany, produkty są przydatne i różnorodne. Eliksir oraz odżywkę z chęcią przetestuję. Dawno nie miałam do czynienia z marką Astor, więc nie widzę przeciwwskazań aby wypróbować ich tusz. Opaska też się przyda, już wylądowała w szufladzie komody koło łóżka. :-) Zastrzeżenia mam jedynie do ostatniego produktu jakim jest propozycja Noble Heath. Po pierwsze - nie odchudzam się, po drugie data ważności powyższego suplementu upływa wraz z wrześniem tego roku. Nawet nie mogę sprezentować go komuś, ponieważ wstyd będzie dać produkt, który lada chwila straci swoją przydatność.



Cena regularna takiego zestawu to 39 zł + kw, klikajcie tutaj: klik!

Obecnie trwa promocja o nazwie "KOŁO FORTUNY". Po zapisaniu się do newslattera marki Shinyboxa, otrzymacie mejla z losowo wybraną zniżką (30, 50, a nawet 100%!) 
na zestaw do wyboru: 
U.R.O.K. edycja 3, bądź DLA CIEBIE edycja 2. :-) 

Linki które mogą się przydać:
funpage Shinybox: klik!
funpage Inspiredby: klik!


Odnośnie nagrody - zgarnia ją Ewelina Rogoźnicka. Ewelina, przed chwilą napisałam do Ciebie mejla z prośbą o podanie danych do wysyłki. :-) Gratuluję!





Jak oceniacie ten zestaw?

poniedziałek, 25 lipca 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016

Nie będę przedłużać wstępu ani owijać w bawełnę -  zachwytów nie będzie. Dzisiaj trafiło do mnie pudełko od Shinybox, z którego nie jestem zadowolona. Nie przypominam sobie aby któreś z ostatnich pudełek było w moim odczuciu tak słabe. Zawsze ratował je choć jeden mocny punkt w postaci ciekawego kosmetyku bądź gadżetu. Tym razem na próżno takiego szukać. Szkoda, po zapowiedziach liczyłam zdecydowanie na więcej!


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016






W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk).
Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.


Na zdjęciach widzicie kosmetyki, które trafiły do mojego pudełka. Niestety, tuż po zdjęciu pokrywy i zapoznaniu się z produktami, zauważyłam, że mój box jest niepełnowartościowy i brakuje w nim najdroższego produktu jakim miała być henna do włosów marki Bombay Bazaar. Co prawda nie zależy mi na niej, bo od jakiegoś czasu nie farbuję włosów, ale swego rodzaju niesmak niestety pozostanie.
"Beach, please" to kosmetyki drogeryjne, tanie, bardzo łatwo dostępne. Mamy tutaj popularny antyperspirant w kulce Rexony i klasyczne mydło do ciała Dove, coś, czego Użytkowniczki Shinyboxa nie oczekują od pudełek urodowych. Z szamponu Gliss Kur mogłabym być zadowolona gdyby trafił do nas w pełnym wymiarze, taka miniatura to słaby pomysł. Podobnie jest w przypadku kremu do rąk marki Farmona. Tusz do rzęs od Pierre Rene wypróbuję, pomadkę od Delii również, ale to mało! Pudełko z pewnością ratowałyby produkty Stenders. Peeling różany z poprzedniej edycji podbił moje serce i miałam ochotę poznać więcej perełek. Niestety, tym razem otrzymałyśmy kulę do kąpieli o bardzo męczącym, ciężkim zapachu oraz morską gąbkę, która byłaby fajną opcją, gdyby nie to, że dostałyśmy jej tylko kawałek.

Nie ma w tym boxie kosmetyku, który mogłabym pochwalić. Recenzja poszczególnych pozycji pojawi się na blogu, może tusz i pomadka zdołają nieco zmienić mój pogląd na lipcową zawartość, ale na pewno nie na tyle, abym mogła z czystym sumieniem polecić ten zestaw...


Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria 
"Beach, please"
jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!

Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji. Podpowiedzi odnośnie zawartości będą pojawiać się na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! 
Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, to można już to zrobić, podaję link: klik!




A Wy jakie macie zdanie odnośnie tego zestawu?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...