Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macadamia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macadamia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 października 2014

Stan szczotki Macadamia Tuft Detangle po ponad 4 miesiącach użytkowania

Minęły już cztery miesiące odkąd posiadam szczotkę Macadamia Tuft Detangle. Byłam oczarowana nią od pierwszej chwili, na prawdę świetnie było wymienić starą, ciągnącą włosy szczotkę na nowy egzemplarz. Było czuć różnicę w sposobie rozczesywania włosów.
Pomyślałam, że pokażę Wam jak miewa się moja TD po kilku miesiącach intensywnego używania.



Stan szczotki 
Macadamia Tuft Detangle po 4 miesiącach użytkowania










Pełny opis szczotki znajdziecie w mojej majowej recenzji, odnośnik jest tutaj: klik! Dzisiaj chciałabym skupić się jedynie na jej stanie zewnętrznym i tym, czy podczas kilku miesięcznego używania straciła na jakości.

Starałam się wykonać jak najdokładniejsze zdjęcia abyście mogły dostrzec, że... Szczotka wciąż świetnie się trzyma. Nadal prawidłowo rozczesuje włosy i tak jak wspominałam w poprzednim wpisie bezboleśnie rozprawia się ze splątanymi pasmami. Dobrze sunie po mokrych jak i suchych kosmykach, nie szarpie, dobrze rozdziela moją gęstą, blond czuprynkę.
Szczotka nie straciła żadnego ząbka, żaden też się nie złamał, co prawda niektóre z nich lekko się wygięły, ale tylko nieznacznie i nie sprawia to utrudnień w użytkowaniu. Strona zewnętrzna - ta z kwiatkami - nie uległa widocznym uszkodzeniom, są niewielkie zarysowania, ale nosiłam ją w torebce bez osłonki, więc można się było tego spodziewać. Starałam się o nią dbać, ale i tak uważam, że to jej solidność przekłada się na dobrą trwałość. Wewnętrzna strona również prezentuje się dobrze, jedynie logo częściowo się już starło.
Jestem bardzo zadowolona ze swojej Macadamia Tuft Detangle i nadal utrzymuję, że jest świetną alternatywą dla TT. A co tam - uważam nawet, że jest lepsza, za sprawą wygodnej rączki i różnej długości ząbków, które docierają do wszystkich pasm włosów.




A jak tam trwałość Waszych szczotek? :-)

wtorek, 27 maja 2014

Macadamia Tuft Detangle, szczotka do rozczesywania włosów, motyw kwiatki

Szczotki typu Tangle Teezer już jakiś czas temu podbiły serca Włosomaniaczek. Zaciekawiły mnie, to prawda, ale koniec końców doszłam do wniosku, że to niepotrzebny gadżet, mam przecież swój grzebień, swoją szczotkę, które również radzą sobie z rozczesywaniem włosów to po co mi kolejna. Zmieniłam zdanie odkąd stałam się posiadaczką tak samo działającej szczotki, która jest tańszą alternatywą dla TT. Taką samą podarowałam wczoraj mojej Mamie w prezencie na dzień Matki.
Mowa o Macadamia Tuft Detangle.


Macadamia Tuft Detangle,
szczotka do włosów





Opis producenta:


Szczotka Macadamia/Tuft Detangle to odpowiednik popularnej i rewelacyjnej szczotki do rozczesywania włosów Macadamia No Tangle, ozdobiona kobiecym, romantycznym i delikatnym motywem kwiatowym. Oprócz wyglądu szczotka ta ma same zalety: jest zaprojektowana tak, by by bezboleśnie i szybko rozczesywać splątane pasma nawet najbardziej opornych włosów. Jej włosie-ząbki wykonane są z elastycznego materiału i posiadają trzy różne długości

Szczotka jest delikatna dla struktury włosa, nie szarpie, nie wyrywa, dzięki wyprofilowanemu, lekko zaokrąglonemu kształtowi przystosowuje się do powierzchni czesania i idealnie przylega do głowy.
Szybko, delikatnie i sprawnie ześlizguje się po powierzchni włosów, pozostawiając efekt 
gładkich włosów w idealnym ładzie. 



Szczotka jest lekka, zgrabna, posiada elastyczne ząbki o trzech różnych długościach. Cechuje ją niewielki rozmiar i kobiecy motyw na zewnętrznej stronie.


Jest idealna do każdego rodzaju włosów: 
kręconych, 
falowanych, 
gęstych, 
trudnych do rozczesania, 
plączących się i puszących,
delikatnych, 
cienkich i łamliwych, 
farbowanych i poddawanych chemicznym zabiegom, 
dojrzałych,
wypadających, 
przedłużanych i sztucznych, 
dziecięcych.







Już kiedy pierwszy raz użyłam Tuft Detangle wiedziałam, że w zapomnienie pójdą dotychczas używane przeze mnie grzebienie i szczotki. Naprawdę. Jest świetna.

Macadamia różni się od oryginalnego TT tym, że posiada wyprofilowaną rączkę, dzięki której wygodnie leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej. Posiada ząbki o różnych długościach, to sprawia, że dosięga wszędzie tam, gdzie potrzeba (podobno są też one bardziej miękkie). Jest tańsza od swojego pierwowzoru. TT nie miałam, ale ta z Macadamia zrobiła na mnie ogromne wrażenie!

Świetnie radzi sobie z rozczesywaniem włosów zarówno mokrych jak i suchych. Nigdy wcześniej żadna szczotka czy grzebień z taką łatwością nie sunęły po moich grubych i gęstych włosach. Największą jej zaletą jest to, że nie szarpie i nie ciągnie włosów, bezboleśnie rozprawia się ze splątanymi pasmami. Nie miałam pojęcia, że tak bardzo można ułatwić sobie codzienne rozczesywanie włosów przy użyciu jedynie jednego produktu na dodatek takiego, który nie ingeruje bezpośrednio w strukturę włosa. Obudowa szczotki jest dostosowana do owalu głowy, dzięki temu lepiej do niej przylega i dodatkowo zapewnia nam masaż skalpu. Jest lekka i zgrabna, przykuwa oko. 
Z moich obserwacji wynika, że szczotka wygląda na wytrzymałą i powinna posłużyć mi dłuższy czas. Żaden ząbek, żaden element mojego egzemplarza nie uległ uszkodzeniu, wszystko wygląda tak jak w dzień kiedy ją dostałam.
Włosy po rozczesaniu ich przy użyciu Tuft Detangle są idealnie wygładzone i miłe w dotyku. 
Do minusów zaliczam tylko to, że wolałabym aby egzemplarz w zestawie posiadał jakąś klapkę, osłonkę na ząbki, abym mogła bez obawy wrzucić go do torebki. 


Dostępność: sklepy fryzjerskie np. HairStore
Cena: ok. 35 zł 


Na HairStore obecnie trwa promocja na ten produkt i kosztuje 28,99 zł / szt!,
podaję bezpośredni link: klik!



Co o niej sądzicie?

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Moje zamówienie z HairStore

Dzisiaj post typowo pokazowy, chciałam przedstawić Wam produkty, które weszły w skład mojego zamówienia z HairStore. Paczka przyszła w piątek, ale weekend jak zwykle spędziłam poza miastem, wróciłam dopiero dzisiaj rano. :-) Swoją drogą... Wiosna wszędzie piękna, ale pod Wrocławiem, z dala od zgiełku, tłoku, pracy, komunikacji miejskiej, wśród zieleni, pól, łąk i kwiatów - zawsze robi na mnie szczególne wrażenie. :-)

Moje zamówienie z HairStore





Macadamia, Tuft Detangle

Potrzebowałam czegoś do włosów, szczotka TT chodziła za mną od dawna, mimo to, nie zdecydowałam się na oryginał, a na jej zamiennik, który jest obecnie w promocji (28,99 zł). Od razu po wypakowaniu z pudełka poszła w ruch i powiem Wam, że takiej szczotki jeszcze nigdy nie miałam. :-) Pierwsze wrażenia jak najbardziej pozytywne. Świetnie rozczesuje włosy. Faktycznie jest różnica w używaniu takiej, a zwykłej czy grzebienia. Zobaczymy jak z jej trwałością.
Wybrałam z motywem kwiatowym (klik!), z tego co pamiętam jest jeszcze jednolita.





Bioelixire, Argan Oil - szampon, maska i serum do włosów

Drugi produkt to zestaw kosmetyków marki Bioelixire. Bardziej się opłaca kupić te produkty w zestawie (39,99 zł) gdyż dodatkowo otrzymujemy gratis - serum w buteleczce o pojemności 20 ml. Firmę kojarzę, szampon z tej serii widziałam ostatnio na półce w łazience u Mamy mojego Chłopaka, która powiedziała mi, że bardzo go sobie chwali. Lubię olej arganowy solo, moje włosy dobrze po nim funkcjonują, dlatego zdecydowałam się na produkty, które go  zawierają. Szampon i maska mają po 200 ml i dzisiaj będą miały swoją premierę na moich kosmykach. :-)
Więcej info na temat tych produktów, tutaj: klik!




Dobrze zabezpieczone kosmetyki, zapakowane były w kartonik wyścielony folią bąbelkową. Produkty dotarły całe, bez uszkodzeń. Chciałam również pochwalić prędkość obsługi zamówienia, które zostało złożone 24.04 w czwartek a dotarło do mnie już dnia następnego. :-)

Tutaj info jak zdobyć rabat w wysokości 5% na zakupy: klik! Rabat nieduży, ale zawsze coś.

Produkty wyglądają obiecująco, dlatego na pewno opiszę je na blogu.




Używałyście któregoś z tych produktów?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...