Niedużych rozmiarów paletka kryje w sobie trzy sporej wielkości cienie o średnicy 3,6 cm każdy. W środku znajduje się także podwójny aplikator i lusterko. Waga cieni: 6.5 g
Opakowanie solidne, dobrze się domyka, nie ma mowy o tym aby samodzielnie otworzyło się nam np. w torebce. Wizualnie przedstawia się całkiem fajnie, jest kolorowe, a cienie posiadają oryginalne tłoczenie. ;-) Aplikator - takiej samej wielkości jak te w paletkach Sleeka, od sleekowych różni się jedynie tym, że gąbeczki są mniej sztywne i dużo bardziej miękkie. Kosmetyk nabierają dobrze, ja jednak wolę do tego celu używać standardowych pędzelków do makijażu oka.
Kolory w tej paletce są świetnie dobrane i ładnie się ze sobą komponują, lubię takie dlatego każdego chętnie używam w codziennym makijażu. :-) Dobrze rozprowadzają się na powiece i łatwo poddają się rozcieraniu. Jeżeli chodzi o pigmentację to fakt - mogłaby być lepsza. :-( Bez bazy efekt jest dość słaby i delikatny, mało widoczny. Z pomocą (jak zawsze) przyszła moja ulubiona baza z Hean, na której zawsze mogę polegać. :-)
Poniższy swatch to cienie nałożone na bazę z Hean. Na bazie cienie prezentują się na prawdę fajnie (w rzeczywistości nawet lepiej niż na tych fotkach), ich trwałość jest zadowalająca.
Znacie te paletki? Podoba się Wam taka kolorystyka? Co u niej sądzicie? Jest jeszcze wersja NIGHT, która zawiera trzy ciemniejsze cienie. ;-)

