Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermo Pharma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermo Pharma. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2013

ShinyBox - recenzja wrześniowego pudełka

"Przygotuj się na jesień z ShinyBox" - takie hasło przygotowano dla wrześniowego boxa. Tak jak wspomniałam już wcześniej, w pudełku znalazło się 5 produktów: 3 próbki i 2 pełnowymiarowe, a całość prezentowała się tak jak na poniższym zdjęciu. Moje pierwsze spostrzeżenia były takie, że to pudełko należy zdecydowanie do najlżejszych pośród tych, jakie do tej pory otrzymałam.

ShinyBox
wrzesień 2013




Czas na krótką recenzję każdego produktu. Tym razem zacznę od produktu, a właściwie moim zdaniem bubla kosmetycznego, który nie sprawdził się u mnie całkowicie. Mowa o mleku do ciała.
(Na dole posta pokażę Wam zbiorczo wszystkie swatche produktów).


Scottish Fine Soaps, mleko do ciała

Szczerze mówiąc przy tym produkcie nie potrafię doszukać się plusów. Zarówno zapach jak i konsystencja są dla mnie niemalże nie do zniesienia. Zapach - kwestia gustu - więc nie będę dyskutować, konsystencja zaś - okropna, leista, bardzo płynna, sprawia, że aplikacje są problemowe. Wydajność bardzo marna, kosmetyk starczył tylko na parę użyć. Działanie nie powaliło mnie na kolana, o fajerwerkach nie ma mowy. I do tego cena - 50 zł za 220 ml. To nie dla mnie, nie polecam Wam tego produktu.




Phenome, szampon do włosów

Opakowanie "na klik", przez które w odpowiedniej ilości wydobywamy produkt. Zapach intensywny, miętowy, porównywany w blogosferze do gumy do żucia, utrzymuje się jeszcze chwilę po kąpieli. Szampon mocno pieni się na moich włosach, które...  Polubiły ten produkt. Dobrze myje i odświeża włosy, nie obciążając ich. Włosy po umyciu są miękkie, oczyszczone. Jest bardzo wydajny, mała ilość wystarczy aby stworzyć pianę i umyć nią głowę. Nie podrażnił skóry, nie wywołał reakcji alergicznych. Do minusów zaliczam cenę (75 zł / 250 ml). Ja osobiście na szampony nie wydaję takich kwot pieniędzy, więc mimo, że produkt mi się spodobał, to już do niego nie powrócę.

Toni & Guy, serum do włosów

Testy tego produktu dopiero rozpoczynam, ponieważ dopiero co zakończyłam używanie jedwabiu marki Green Pharmacy, a nie chciałam używać obu produktów na przemian. O efektach testów serum Toni & Guy widocznego obok, opowiem za jakiś czas.

Glazel, kredka do oczu

Tego produktu byłam ciekawa i przyznaję, że jestem zawiedziona, zaraz Wam powiem dlaczego. Kredka jest miękka i dzięki temu wygodnie sunie po powiece kiedy maluję kreskę - super. Plus za aplikator w formie gąbki, który umożliwia rozcieranie kresek. Jest miękki i nie podrażnia skóry. Zastrzeżenia mam co do koloru i trwałości. Nie jest to kruczo-czarny, smolisty odcień. Przy kredce SuperShock z Avonu jej koloryt wypada z pewnością słabiej. Podobnie jest z wytrzymałością. W opisie kredki wspomniano, że jest "niezwykle trwała" tymczasem wystarczy przetrzeć palcem aby się starła. Za 1,8g musimy zapłacić 23 zł. Znam lepsze kredki np. Emily z Golden Rose (ok. 5 zł) bądź chociażby wspomniany SuperShock. 

Paese, róż z olejem arganowym

Opakowanie to zakręcany słoiczek. Róże występują w różnych kolorach, mi trafił się ten o numerze 42. Jest to kolor z dużą ilością cząstek odbijających światło. Nie jest to jasny odcień, powiedziałabym że raczej średni, muszę używać go w niewielkiej ilości ponieważ zwykle sięgam po delikatniejsze. Jednak dobrze roztarty, wygląda całkiem przyjemnie na moich policzkach. Jego pigmentacja jest bardzo dobra. Ma delikatny zapach. Łatwo rozprowadza się na skórze, nie tworzy smug ani placków. Ogólnie jestem z niego zadowolona, chociaż wolałabym coś w jaśniejszym odcieniu. Cena całkiem ok. 19 zł / 4g, warto polować na promocje.

Ostatnim produktem była próbka w saszetce serum Dermo Pharma, jednak mimo mojej ogromnej ciekawości co tego kosmetyku, nie użyłam go jeszcze, bo zaczęłam kurację Effaclarem, a wcześniej używałam Brevoxylu.

Tutaj jeszcze swatche produktów:





Jak widzicie kosmetyki z wrześniowej edycji raczej średnio trafiły w moje gusta. Najlepszy okazał się szampon, zadowolona jestem także z różu, chociaż nie obraziłabym się gdyby był nieco jaśniejszy. Kredka jest za mało czarna i za mało trwała, ale za to przyjemnie miękka i lekko prowadzi się ją po skórze. Serum do włosów dopiero zacznę testować, więc o efektach napiszę w innej notce, a mleko - według mnie jest okropne.

Jestem ciekawa co znajdzie się w październikowym boxie. :-)



Który kosmetyk z tej edycji polubiłyście najbardziej?

czwartek, 20 czerwca 2013

ShinyBox - czerwiec 2013

Zaglądałyście już do czerwcowego pudełka? Moje dostarczył przed momentem kurier. Jest to edycja urodzinowa, ponieważ Shiny obchodzi w tym miesiącu swoje święto.


ShinyBox
Czerwiec 2013


Otwieramy? :-)






W tym miesiącu dostałyśmy kosmetyki w nowym pudełku, które zyskało na wyglądzie dzięki kolorom: delikatnego różu, bieli i brązu. Podoba mi się, poprzednie również prezentowało się w porządku. Oba cieszą oko.
Czerwcowy box pośród pięciu produktów zawiera cztery w wersji pełnowymiarowej.



Organique Odświeżający krem do stóp
produkt pełnowymiarowy
27 zł / 75 ml



KMS California HairPlay makeover - spray odświeżający
opakowanie 75 ml
87 zł / 250 ml


Dermo Pharma Maska kompres 4D
produkt pełnowymiarowy
6,99 zł / 21 g


Green Pharmacy Peeling do ciała
produkt pełnowymiarowy
16 zł / 300 g


Paese Szminka w płynie Manifesto
produkt pełnowymiarowy
17,90 zł / 6 ml



Dodatkowo w prezencie dostajemy peelniczek i kod rabatowy (5%) na zakupy w drogerii ekobieca.pl






Z racji tego, że moje pudełko dotarło dopiero dzisiaj, a mnie zżerała ciekawość już wczoraj co do zawartości opakowania, pozwoliłam sobie zajrzeć na inne blogi w celu obejrzenia kosmetyków czerwcowej edycji. Tym samym, wiem, że większość z Was pisała, że jesteście zawiedzione tym co znajduje się w środku ponieważ poza produktem KSM wszystkie pozostałe specyfiki są ogólnodostępne w naszych drogeriach.
To prawda, z tym muszę się zgodzić. Przyznać jednak muszę, że zawartość mi się podoba i na pewno kosmetyki te zostaną przeze mnie wykorzystane. Produkty Organique bardzo lubię, nie mam jednak z nimi dużego doświadczenia, dlatego krem do stóp ruszy już dzisiaj do testów. Maska prezentuje się fajnie, jednak gliceryna już na drugim miejscu w składzie skreśla ten produkt u mnie, moja cera nie lubi tego typu rzeczy. Szminka ma bardzo, bardzo intensywny kolor, jednak ten odcień chyba nie za bardzo mi pasuje, bardzo nad tym ubolewam. Pozostałe dwa produkty to kosmetyki, których jestem bardzo ciekawa: odświeżający spray do włosów na pewno się przyda, chętnie sprawdzę jak się u mnie sprawuje. Natomiast peeling to rzecz, której używam chętnie i regularnie dlatego jestem zadowolona z dużego opakowania od Green Pharmacy.
Jeśli chodzi o peeliniczek - jest fajnym dodatkiem, a kupon rabatowy może się przydać, choć przyznam szczerze, że choć kojarzę tę drogerię to nigdy do tej pory nie zrobiłam tam zakupów. 



Jeśli również macie chęć na ShinyBox to odsyłam Was do strony: 




A jak Wam podoba się urodzinowe pudełko?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...