Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ETRE BELLE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ETRE BELLE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2015

Shinybox: Perfect Beauty - Say Yes! | Lipiec 2015

Już mam! W piątek otrzymałam od kuriera zafoliowaną przesyłkę, w której zapakowano dla mnie najnowszego, lipcowego Shinyboxa. W tym miesiącu dotarł trochę późno. Zobaczmy zatem, czy warto było czekać. :-)




Shinybox: 
Perfect Beauty - Say Yes! | Lipiec 2015









W pudełku przypadającym na pierwszy miesiąc tegorocznych wakacji znalazłam 4 produkty pełnowymiarowe i trzy spore miniatury. Zestawy mogły się nieznacznie różnić dwoma produktami. O szczegółach dowiecie się z dalszej części wpisu.




NOREL
Krem hialuronowy
Cena sugerowana: 49 zł / 50 ml
(w pudełku miniatura o pojemności 25 ml)





COSMODERMA 
Pasta cukrowa Sweet Skin
Cena sugerowana: 29 zł / 170 g
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




ETRE BELLE
Krem do opalania Etre Belle Sun Care SPF30
Cena sugerowana: 105 zł / 75 ml
(w pudełku miniatura o pojemności 40 ml)



SILCATIL
Sztyft ochronny
Cena sugerowana: 19 zł / szt.
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




J      DOVE
E     Dezodorant Dove Beauty
    Cena sugerowana: 11,99 zł / szt
E     (w pudełku produkt pełnowymiarowy)
N

Z
 
D     REXONA
W    Antyperpirant Maximum Protection
Ó     Cena sugerowana: 11,99 zł / szt.
C     (w pudełku produkt pełnowymiarowy)
H
 




SHEFOOT
Krem odżywczy do stóp
Cena sugerowana: 19,90 zł / 75 ml
(w pudełku produkt pełnowymiarowy)




FARMONA
Peeling myjący Tutti Frutti
Cena sugerowana: 5 zł / 100 ml
(w pudełku pojemność Travel Size 100 ml - jedna z trzech wersji zapachowych)






Tak przedstawia się lipcowa propozycja Shinyboxa. Do niewątpliwych plusów zaliczam brak marki Glazel w tym pudełku. Pisałam już parokrotnie, że według mnie ich kosmetyki są beznadziejne i
należy z nich zrezygnować. Mam szczerą nadzieję, że już do nas nie powrócą. :-)

Najbardziej ucieszyłam się z obecności pasty cukrowej (Cosmoderma). Co prawda jest to produkt, który tanim kosztem możemy wyprodukować sobie samemu w domu, ale przyznam szczerze, że kilka lat temu próbowałam i nic z tego nie wyszło. Domyślam się, że po prostu było za gorąco na tego typu działania przez co forma kosmetyku nie miała odpowiedniej temperatury. Tutaj mamy gotowy produkt,  więc powinno pójść sprawniej. Bardzo lubię produkty z kwasem hialuronowym, więc produkt od marki Norel zaciekawił mnie od samego początku. Co prawda obecnie nie planuję go używać, ponieważ stosuję z powodzeniem inny zestaw kosmetyków do nawilżania, ale z pewnością nadejdzie na niego odpowiednia chwila. W drugiej połowie sierpnia wybieram się nad morze, więc zabiorę ze sobą tę miniaturę kremu do opalania od Etre Belle. Sztyft ochronny (Silcatil), który ma chronić stopy przed otarciami, to pierwszy tego typu produkt w Shinyboxie. Fajnie, coś takiego z pewnością się przyda. W tym miesiącu do pudełek trafiły aż dwa produkty do stóp, bo obok sztyftu mamy tutaj jeszcze krem odżywczy (Shefoot) z olejem arganowym, keratyną i elastyną. Akurat skończył mi się krem do pielęgnacji stóp, więc ten wskoczy w jego miejsce. Do boxów powróciła marka Farmona. Nie wiem czy miałyście z nią styczność, ale ich kosmetyki mają świetne, oryginalne zapachy :-). To zielone, maleńkie, kolorowe pudełeczko skrywa peeling do ciała. Ja dostałam go w wersji gruszka z żurawiną. Ostatnim kosmetykiem z zestawu jest antyperspirant w sprayu. Od dłuższego czasu chętniej sięgam po sztyfty i żele, bo uważam, że są bardziej skuteczne. Niemniej jednak spray od Dove wykorzystam aby sprawdzić jego działanie.



Lipcowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj:

Ruszyła już sprzedaż sierpniowej edycji, która trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik! Jeżeli czekacie na podpowiedzi co do marek, które znajdą się w boxie to zapraszam do obserwacji funpage'a marki: klik!





Podoba się Wam zawartość edycji Perfect Beauty?

piątek, 10 kwietnia 2015

Shinybox: GIRLS ON FIRE || marzec 2015 - recenzja

Po krótkim powrocie zimy, znowu na niebie zagościło słońce, mam nadzieję, że tym razem na dłużej. :-) Na dzisiaj przygotowałam Wam post z mini recenzjami produktów, które znalazłam w marcowym Shinyboxie. Doszły mnie słuchy, że kwietniowa edycja zostanie rozesłana już 16 kwietnia, więc w przyszłym tygodniu dowiemy się, co dla nas przygotowano. Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z poniższą treścią.



Shinybox: GIRLS ON FIRE || marzec 2015
- recenzja




W zestawie marcowej edycji znalazłam 5 produktów pełnowymiarowych i jedną próbkę o pojemności 20 ml. Trzy z nich przypadły mi do gustu, jednym się zawiodłam, dwa podarowałam siostrze. Jakie? Odpowiedź poniżej.



Delawell, Czysty olej awokado 100% 
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 22 zł / 30 ml 


Naturalne olejki są zawsze u mnie mile widziane. Wypróbowałam już wiele wersji, jednak nigdy wcześniej nie skusiłam się na przetestowanie tej z awokado. Jako, że mam dość wybredną cerę, nie zdecydowałam się na zaaplikowanie oleju na twarz, gdyż z tego co się orientuję, należy on do gamy produktów nieschnących,  a co za tym idzie, bardzo prawdopodobnym jest, że doprowadzi do pojawienia się zaskórników. Tego bym nie chciała, więc znalazłam dla niego alternatywne zastosowanie. Produkt służy mi do olejowania włosów, zabezpieczenia końcówek, nawilżenia i pielęgnacji skórek/paznokci. Sprawdza się dobrze, nie mam zastrzeżeń, ale już wiem, że nie zdecyduję się na jego zakup w późniejszym terminie gdyż chcę powrócić do wersji konopnej.


Mokosh, Biała glinka - kaolin produkt
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 23 zł / 200 ml




Kiedy sięgam po glinki, to nie rozrabiam ich z olejem z uwagi na profil mojej cery. Stawiam głównie na hydrolaty, a z braku laku sięgam po wodę destylowaną. Nie miałam jeszcze glinki, która by się nie sprawdziła, nie słyszałam też aby komuś z moich znajomych zrobiła krzywdę. Jeśli ma naturalny skład i nie posiada żadnych domieszek, to wydaje mi się, że każda będzie ok. Ta jest delikatna dlatego jest głównie polecana dla osób posiadających cerę suchą. Ja mam mieszaną/tłustą, najczęściej wybieram zieloną bądź ghassoul, ale i biała czasami gości na mojej twarzy. Jest zdecydowanie -  delikatna, odświeża i łagodzi podrażnienia.


Etre Belle, Wodoodporna kredka do oczu
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 38 zł / szt.



Jak do tej pory z Etre Belle miałam tylko jeden produkt, który polubiłam i mogłabym polecić go innym. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Mowa o tuszu do rzęs  Lash X-Press & Hyaluronic. Co prawda jego cena jest mocno przesadzona (tak jak pozostałe kosmetyki tej marki), ale maskara sprawdzała się u mnie doskonale. Powyższej kredki użyłam parokrotnie, a następnie podarowałam siostrze. Raz, że od jakiegoś czasu częściej sięgam po eyelinery w płynie, dwa, że jej obiecałam, bo swoją miała na wykończeniu. Nie zgadzam się z opisem, że jest to produkt wodoodporny. Rysik jest miękki, po zaschnięciu nieźle się trzyma, ale w ciągu dnia wymaga poprawek. Do tego ten kolor. Nie jest idealnie czarny, a za taką cenę spodziewałabym się produktu, który spełni wszystkie moje oczekiwania... Polecam poszukać czegoś innego.


Świt pharma, Skarpetki SPA dla stóp
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 15 zł / op.



Ucieszyłam się, że tego typu produkt trafił do pudełka, gdyż nigdy wcześniej nie miałam okazji użytkować skarpetek, które nawilżają. Już na drugi dzień po otrzymaniu Shinyboxa, urządziłam sobie małe SPA i zaaplikowałam produkt. Skarpetki są jednorazowe, mają duży rozmiar, dzięki któremu są uniwersalne i każdy będzie mógł pozwolić sobie na ich użycie. W zestawie dołączono dwie naklejki, za pomocą których zwęzimy produkt do odpowiedniego rozmiaru. Skarpetki nakładamy na 30 minut, dlatego polecam przygotować sobie książkę, albo wybrać ciekawy film w telewizji. Efekt po zastosowaniu produktu to wygładzona i miękka skóra, odświeżona, zrelaksowana. Uważam, że jest to produkt raczej do zadbanych stóp, spektakularnych efektów nim nie osiągnięcie, nie mniej jednak - nie zraziły mnie do siebie, powiem więcej - spowodowały chęć przyjrzenia się marce bliżej - mam zamiar wypróbować ich rękawiczki.


Goldwell, Krem do stylizacji włosów otrzymałyśmy
20 ml sugerowana cena: 57 zł / 75 ml




To produkt, który był dla mnie od samego początku obojętny, w zasadzie mogłoby go w ogóle nie być w pudełku. Nie stosuję tego typu preparatów, dlatego od razu podarowałam go mojej siostrze.


Dove, Kostka myjąca Beauty Cream Bar
gratis sugerowana cena: 6 zł / 100 g




Mydełko zostało już zużyte, w pierwszy dzień po otrzymaniu marcowej edycji, położyłam je w łazience na umywalce. Produkt od Dove ładnie pachnie, jest delikatny i dobrze oczyszcza. Nie odważyłam się myć nim twarzy jak proponuje Producent. Nie zauważyłam też jakiś spektakularnych właściwości, a niby kostka posiada w sobie krem nawilżający. Ot - zwykłe mydło w troszkę zbyt wysokiej cenie.





Ta edycja pudełek została całkowicie wyprzedana. Zachęcam Was do przyjrzenia się kwietniowej zapowiedzi boxa, gdyż pudełka na kolejny miesiąc można już zamawiać.  Lada chwila ruszy pierwsza wysyłka!  Więcej informacji na ten temat znajdziecie na www.shinybox.pl i ich Funpage'u. :-) 


Jesteście/byłybyście zadowolone z tego zestawu?

wtorek, 17 marca 2015

Shinybox: GIRLS ON FIRE || marzec 2015

Jak zwykle, w okolicy połowy miesiąca dotarł do mnie najnowszy Shinybox. Do wielu Dziewczyn kurier dojechał już w piątek, ja musiałam chwilę zaczekać gdyż moje pudełko trafiło do Parcel Shopu. Sporo zostało już też powiedziane odnośnie tej edycji. Główne zarzuty to brak większej ilości kolorówki i nazwa edycji, która zasugerowała wszystkim mocniejsze bicie serca po zdjęciu pokrywy opakowania. Nie będę wydawać sądów przed wypróbowaniem produktów, tym bardziej, że... A tam! Same zobaczcie! :-)



Shinybox, 
GIRLS ON FIRE || marzec 2015





W zestawie marcowej edycji znalazłam 5 produktów pełnowymiarowych i jedną próbkę o pojemności 20 ml. Poza kosmetykami - jak to zwykle bywa - znajdowały się również ulotki i kupony rabatowe. Na samym dole podam Wam hasła, które należy wpisać, aby otrzymać zniżkę w sklepie Obsessive i Skincode.

Wróćmy do kosmetycznej zawartości Shinyboxa. Zapraszam do przyjrzenia się każdemu produktowi z bliska. 




Delawell, Czysty olej awokado 100%
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 22 zł / 30 ml 

 "Działa na skórę zmiękczająco, nawilżająco i regenerująco. Słynie m.in. z bogatej zawartości witamin takich jak: A, B1, B2, D, E. Idealny do pielęgnacji skóry twarzy, ciała oraz włosów".




Mokosh, Biała glinka - kaolin
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 23 zł / 200 ml

"Łagodna dla skóry, usuwa zanieczyszczenia, wygładza i uelastycznia. Cechuje ją lekka i jedwabista konsystencja. Można stosować do masek i kąpieli. Produkt 100% naturalny z najlepszej jakości surowca z certyfikatem Ecocert".




Świt pharma, Skarpetki SPA dla stóp
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 15 zł / op.

"Innowacyjny produkt do profesjonalnej pielęgnacji stóp. Dzięki kompleksowi składników aktywnych, regeneruje i dobrze odżywia skórę stóp. Posiada właściwości dezodorujące i odświeżające. Wygładza, zmiękcza i nawilża suchy naskórek oraz działa antybakteryjnie".




Goldwell, Krem do stylizacji włosów
otrzymałyśmy 20 ml sugerowana cena: 57 zł / 75 ml

"Wielozadaniowy krem do stylizacji włosów. Optycznie zwiększa ich objętość, nadaje im elastyczności i sprężystości. Dzięki składnikowi "SuperEgo" fryzurę w każdej chwili można poddać zabiegowi re-stylizacji. Kosmetyk należy nakładać na lekko wilgotne albo suche włosy".




Etre Belle, Wodoodporna kredka do oczu
produkt pełnowymiarowy sugerowana cena: 38 zł / szt.

"Długo utrzymująca się, miękka kredka tylu eyeliner o kremowej konsystencji umożliwia idealne obrysowanie oczu od rana do wieczora".




Dove, Kostka myjąca Beauty Cream Bar
gratis sugerowana cena: 6 zł / 100 g




Tak prezentuje się to, co znalazłam we wnętrzu pudełka. Na plus kosmetyki naturalne, fajnie, że Shinybox w ostatnich edycjach stawia na tego typu produkty. Olej z awokado z chęcią wypróbuję, ale z pewnością nie na skórę twarzy gdyż z tego co się orientuję, należy on do gamy produktów nieschnących,  a co za tym idzie, bardzo prawdopodobnym jest, że doprowadzi do pojawienia się zaskórników. Zużyję go w innych celach. Glinek nigdy dość, choć wolałabym aby do pudełka trafiła jakaś w innym kolorze. W Shinyboxie miałyśmy już do czynienia z białą glinką (marki Organique). Niemniej jednak i tę zużyję. Skarpetki z chęcią wypróbuję, natomiast kredkę i krem do stylizacji obiecałam młodszej siostrze. Od jakiegoś czasu częściej sięgam po eyeliner w płynie, a kremów do stylizacji używam od wielkiego dzwonu, więc szkoda aby marnowały się na dnie szuflady.

Na koniec podaję kody rabatowe, o których wspomniałam w początkowej części postu: 

  • Obsessive.com: rabat 20 zł przy zakupie za min. 50 zł -> hasło ZABAWAWEDWOJE
  • Skincode.pl: rabat -30% na cały koszyk -> hasło SHINYBOX01 




Jeśli macie ochotę na takiego boxa, to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub 59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie Shinyboxa.




Skusiłyście się na to pudełko?

wtorek, 14 października 2014

ShinyBox Be Original wrzesień 2014 - recenzja

Za chwilę minie miesiąc od momentu dostarczenia wrześniowej edycji ShinyBoxów do rąk ich właścicielek. Najwyższy czas na kilka słów odnośnie przetestowanych kosmetyków. Jak pewnie wiecie w pudełku umieszczono trzy pełnowymiarowe produkty, 2 miniatury po 50 ml i kilka próbek. Już po pierwszym zapoznaniu się z produktami wiedziałam, że trafiła nam sę ciekawa i warta uwagi zawartość.



ShinyBox Be Original 
wrzesień 2014 - recenzja






Jeśli miałabym zadecydować, który produkt wywarł na mnie najlepsze wrażenie i ustawić je w kolejności od najbardziej udanego do najmniej, zrobiłabym to w taki sposób:


1. Etre Belle 
Tusz do rzęs Lash x-press & Hyaluronic, 100 zł / 8,5 ml
(produkt pełnowymiarowy)






W zasadzie nie sądziłam, że ten tusz będzie taki dobry. Co prawda początkowo szczoteczka nabierała jednorazowo zbyt wiele produktu, ale teraz już się to unormowało. Maskara pięknie podkreśla rzęsy, pogrubia je i wydłuża. Ma wyrazisty, czarny, głęboki kolor, nadaje spojrzeniu wyrazu. Nie pozostawia grudek i nie rozmazuje się. Wyprofiowana, silikonowa szczoteczka dociera do wszystkich włosków, nawet tych krótszych. Jestem z niej bardzo zadowolona, planuję napisać osobną notkę na jej temat, aby pokażać Wam efekt na rzęsach. Minusem jest cena, mimo, że bardzo polubiłam ten kosmetyk, nie dałabym za niego 100 zł. No, chyba że trafiłabym na jakąś fajną okazję, to co innego.



2. Grashka 
Korektor cieni pod oczami, 21 zł / szt 
(produkt pełnowymiarowy) 





Jasny koloryt i dobra wytrzymałość to pierwsze zalety jakie nasuwają mi się na myśl kiedy myślę o tym korektorze. Nałożony pod oczy nie roluje się i dobrze kryje moje niewielkie cienie, dzięki temu spojrzenie jest bardziej świeże. Próbowałam aplikować go na różne sposoby, bez problemu można go nałożyć za pomocą pędzelka, beautyblendera, jak i samego opuszka palca. Nie zapycha ani nie wysusza skóry. Odcień będzie pasował jasnym cerom, więc w końcu trafiło się coś odpowiedniego dla bladziochów. Polubiliśmy się.


3. Bioliq 
Regenerujący krem do rąk i paznokci, 15 zł/ 50 ml
(produkt pełnowymiarowy)





Dobrym produktem okazał się także powyższy krem do rąk. Takim kosmetykom nie stawiam dużych wymagań, z resztą nie stosuję ich regularnie, moja skóra dłoni ma się dobrze i nie wymaga szczególnej pielęgnacji. Lubię produkty, które nie pozostawiają uciążliwej warstwy i szybko się wchłaniają i ten właśnie taki jest. Jeśli chodzi o moje potrzeby to w chwili obecnej kosmetyk jest wystarczający. Nadmienię jeszcze, że nie jest to krem jakoś ekstremalnie nawilżający, więc jeśli szukacie czegoś intensywnie działającego, to lepiej odpuśccie sobie ten produkt.



4. Balneokosmetyki 
Szampon do włosów przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy,  28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)





Coś nie mogę przekonać się do zapachów kosmetyków marki Balneokosmtyki. Wszystkie drażnią mój nos i to na tyle, że nie mam ochoty ich wąchać. Szampon powędrował do mojego Chłopaka, opis produktu bardziej pasował do jego aktualnych potrzeb. Od lat używa szamponów Head&Shoulders i był zdziwiony, że po umyciu tym produktem głowy nie swędziała go skóra jak w przypadku produktów drogeryjnych. Opakowania w pełnym wymiarze nie kupimy, ale kosmetyk nie okazał się bublem. Daje radę.



5. Balneokosmetyki 
Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała, 28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)



Żel peelingujący zawiera wyczuwalne drobinki ścierające, ale według mnie za mało drapią skórę podczas kąpieli. Do tego zapach, do którego nie mogę się w ogóle przekonać.  Wątpię abym kiedykolwiek zdecydowała się na zakup pełnego wymiaru.



Próbki jakie znalazły się w ShinyBoxie wyglądały tak:






 Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie Shinyboxa.




Który produkt przypadł Wam najbardziej do gustu? :-)

niedziela, 21 września 2014

ShinyBox Be Original - wrzesień 2014

Do mnie również dotarło wrześniowe pudełko ShinyBox. Cieszy oko - to trzeba przyznać, pomarańczowo-brzoskwiniowy koloryt idealnie wpasowuje się w obecną porę roku. Jesteście ciekawe co w tym miesiącu przygotował dla nas zespół ShinyBoxa?



ShinyBox - wrzesień 2014






Tym razem podstawowy box skrywa trzy pełnowymiarowe produkty, 2 miniatury po 50 ml i kilka próbek. Vip-y bądź subskrybenci mieli możliwość dodatkowo otrzymać lakier do paznokci bądź serum do twarzy.




Bioliq
Regenerujący krem do rąk i paznokc
15 zł/ 50 ml
(produkt pełnowymiarowy)




Markę znam za sprawą ich kremu pod oczy, co prawda nie wywarł na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, ale też nie był zły. Jeżeli chodzi o pielęgnację dłoni to schodzi ona u mnie dość opornie ze względu na brak systematyczności w aplikowaniu. Moja skóra dłoni nie jest wymagająca dlatego mogę pozwolić sobie na sporadyczne użytkowanie, nie mniej jednak cieszę się z obecności tego produktu.


Grashka
Korektor cieni pod oczami
21 zł / szt
(produkt pełnowymiarowy)




Korektor pod oczy? Świetnie! Coś takiego mi się przyda, mój korektor, którego używałam do tej pory (Loreal True Match) gdzieś mi się zawieruszył i już miałam w planach zakup kolejnego. Jako, że ogólnie jestem zadowolona z produktów marki Grashka (używałam tuszu do rzęs i bazy pod makijaż powiek) dam szansę temu korektorowi. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi!



Etre Belle
Tusz do rzęs Lash x-press & Hyaluronic
100 zł / 8,5 ml
(produkt pełnowymiarowy)



Wyznaję zasadę, że maskar nigdy za wiele dlatego mimo, że mam kilka otwartych to i z wizji testowania kolejnej jestem zadowolona. Jeszcze nie miałam okazji pomalować rzęs tym tuszem, ale jutro to nadrobię. Cena produktu wysoka. zobaczymy jak z jakością!



Balneokosmetyki
Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała
28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)




Przyznam szczerze, że nie przepadam za żelami peelingującymi, bo te których używałam dotychczas były słabe, właściwości ścierających - żadnych. Miniaturę z pewnością zużyję, zabiera mało miejsca, więc wrzucę do kosmetyczki i zużyję przy najbliższym pobycie u Chłopaka. Zobaczymy czy polubię się z tym produktem, bo z ich żelu do mycia twarzy byłam zadowolona!



Balneokosmetyki
Szampon do włosów przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy
28 zł / 200 ml




Nie borykam się z problemem łupieżu, ale mam przetłuszczające się włosy dlatego produkt się przyda. Z resztą - szamponów nigdy za wiele, ważne żeby dobrze myły, nie plątały i nie obciążały kosmyków. Zapach ma nieprzyjemny, ale konsystencja mi odpowiada, zobaczymy jak sprawdzi się w akcji.


Próbki



Te saszetki pojawiły się już w poprzednich pudełkach więc nie będę się rozpisywać. Są tutaj produkty Sylveco i Barwy.



Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie ShinyBoxa.


UWAGA! MIŁA WIADOMOŚĆ!
 Mam dla Was 50% rabatu na pudełko ShinyBox z edycji: Czerwiec 2014, Lipiec 2014 lub Sierpień 2014. Każdy z tych zestawów będzie dostępny w promocyjnej cenie 26 zł, po wpisaniu kodu: SHINYPROMOCJA.

Jeżeli zaś jesteście zainteresowane zniżką na najnowsze, wrześniowe pudełko, to też coś dla Was mam. 20% rabatu na zakup najnowszego pudełka ShinyBox Wrzesień 2014 - rabat zostanie naliczony po wpisaniu
hasła MLC20.


Według mnie zawartość pudełka jak najbardziej godna uwagi, ja jestem bardzo zadowolona, a jak Wy sądzicie?

środa, 23 lipca 2014

ShinyBox - Summer Story, lipiec 2014

Bardzo liczyłam na wakacyjne pudełko, miałam przeczucie, że powinno pojawić się w nim dużo dobrego. Zapowiedzi prezentowane na oficjalnym FunPage'u ShinyBoxa brzmiały szumnie. Szczerze mówiąc? Po przejrzeniu zawartości lipcowej edycji czuję spory niedosyt.



ShinyBox  
Summer Story, lipiec 2014


Kiedy dowiedziałam się, że w tym pudełku znajdzie się aż 5 pełnowymiarowych kosmetyków, bardzo się ucieszyłam, liczyłam chyba jednak na nieco inne produkty. Trochę jestem zawiedziona.



- BingoSpa, chłodzący żel po opalaniu z aloesem
produkt pełnowymiarowy
(24 zł / 100 g)


Jest lato, są upały, jesteśmy narażeni na podrażnienia słoneczne - produkt z pewnością się przyda. Ma fajny kolor, ale mocno pachnie mentolem, a to osobiście drażni mój nos. Sprawdzę czy jest w stanie ukoić skórę po opalaniu, chociaż z reguły dozuję słońce w odpowiednich ilościach i staram się nie przesadzać. Szkoda, że produkt nie trafił w moje ręce jakieś 2 tygodnie temu, kiedy mój chłopak sparzył sobie plecy. Kosmetyk byłby jak znalazł.


Glazel, Lakier winylowy do paznokci
produkt pełnowymiarowy
(25 zł / szt.)


Kolor fajny, trafił mi się koral, a latem i wiosną ten odcień jest przeze mnie bardzo lubiany. Z marki Glazel mam w posiadaniu czarną kredkę. Fakt faktem rewelacyjna nie jest, ale znam gorsze, od czasu do czasu się nią maluję. Wracając do lakieru - wczoraj pomalowałam sobie nim pierwszy raz paznokcie. Szczerze mówiąc wątpię aby zdołał przetrwać te 7-10 dni, które obiecuje producent. Na płytę paznokci nałożyłam dwie warstwy, a mimo to nie uzyskałam pełnego krycia.


Venita, Solar, Pomadka ochronna z filtrem UV SPF6
produkt pełnowymiarowy
(6 zł / szt.)


W lipcowym pudełku można było dostać losowo pomadkę Venita, Floslek lub kompres w formie płatków marki DermoPharma. Szczerze mówiąc najmniej podoba mi się to, co właśnie znalazłam pod pokrywką mojego boxa - pomadka Venita. Już jej wygląd średnio zachęca mnie do wypróbowania produktu. Poza tym mamy lato, jest duszno i gorąco, a ta pomadka (ochronna!) ma bardzo niski filtr. Wolałabym dostać tę z Flosleku.


Yasumi, ampułka pielęgnacyjna
produkt pełnowymiarowy
(13 zł / 3 ml)


Produkt z pewnością ciekawy, ale wolałabym aby był adresowany do cery mieszanej, problematycznej. Jestem w trakcie kuracji płynem dermatologicznym, moja skóra intensywnie się łuszczy, dlatego wypróbuję tę amupłkę, tym bardziej, że skład nie odstrasza. Liczyłam jednak, że dostaniemy jakiś bardziej konkretny kosmetyk, dzięki któremu będę mogła lepiej poznać markę Yasumi.


Etre Belle, Longlasting Eye Shadow Pen
produkt pełnowymiarowy
(59 zł / szt.)


Tutaj byłoby bardzo dobrze, byłabym zadowolona, bo kredka jest mięciutka, świetnie sunie po skórze, ładnie kryje, ma dobrą pigmentację, jest bardzo trwała, ale... Trafił mi się jakiś dziwny, różowy kolor (05), szkoda, bo zupełnie nie trafia w mój gust. Może któraś z Was lubi takie i chciałaby się wymienić? :-) Jeśli nie znajdę chętnej, to dorzucę ją do kolejnego rozdania, które zorganizuję na swoim blogu.



 Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub 
59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie ShinyBoxa.



Co sądzicie o zawartości tego pudełka?

wtorek, 15 lipca 2014

ShinyBox 2nd Anniversary - garść recenzji

ShinyBox w czerwcu świętował swoje drugie urodziny. Otrzymałyśmy pudełko bogate w różnorodne produkty. Czas na mini-recenzje poszczególnych pozycji.


ShinyBox 2nd Anniversary - garść recenzji






1. Organique, Peeling Solny Guarana




Początkowo po rozpakowaniu peelingu z folii, miałam wrażenie, że dostałam jakiś felerny egzemplarz. Kosmetyk był płynny, rozwarstwiony, na powierzchni pływała warstwa oleju. Przeczytałam na opakowaniu, że to ostatnie jest dopuszczalne za sprawą naturalnego składu, upewniłam się też wysyłając zapytanie do ShinyBoxa - zapewnili mnie, że jest ok, tak ma być. Zapach i opakowanie produktu przypadły mi do gustu, nie podoba mi się jednak ta konsystencja, nigdy wcześniej się z taką nie spotkałam, zwykle trafiałam na zwarte peelingi, a tutaj właściwie przed każdym użyciem musiałam wymieszać produkt drewnianą szpatułką. Nie mniej jednak kosmetyk dobrze złuszcza i masuje naskórek, ja stosowałam go na suchą skórę. Peeling pozostawia lekko tłustawą otoczkę (za sprawą masła shea), skóra jest nawilżona i natłuszczona. Ogólnie nie lubię tej otoczki, ale w tym wypadku wybaczam - naturalny skład tego peelingu bardzo do mnie przemawia.



2. Marion, Serum do włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury




Nie liczyłam po nim zbyt wiele, może dlatego, że nie przepadam za marką Marion, do tej pory nie znalazłam pośród ich kosmetyków, czegoś co mogłabym polecić drugiej osobie. Serum używam głównie do zabezpieczania końcówek zawsze przed potraktowaniem ich prostownicą. Produkt nie obciąża włosów, nie powoduje szybszego przetłuszczania, wygładza. Wydaje mi się, że spełnia obietnice producenta, z tym, że jest to produkt oparty na silikonach a ja za takimi nie przepadam. Kosztuje w granicy 10 zł, więc nie jest to majątek.


3. Etre Belle, Maseczka kolagenowa w kremie




Tej maseczki nie używałam. Po pierwsze mam obecnie otwarte trzy inne, a po drugie - ze względu na moją problematyczną cerę nie odpowiada mi jej skład. Kosmetyk powędrował jako prezent dla mojej Mamy, która wspominała, że jest zadowolona z jej działania. :-)


4. Syis, Gąbeczka Make-up Blender  




Bardzo ucieszyłam się na możliwość przetestowania jajeczka stworzonego na wzór popularnego BeautyBlendera. Dotychczas z powodzeniem używałam pędzli do makijażu, mam ich na prawdę sporo. Służą mi, ładnie rozprowadzają kosmetyki, czyszczenie jest proste.
Jajeczka używam do nakładania produktów mineralnych. Na mokro - o dziwo nie sprawdza się. Gąbka faktycznie podwaja swoją objętość, ale nakładanie podkładu jest katorgą, efekt krycia nie jest taki sam jak przy nałożeniu ich bez użycia wody bądź zwilżonym pędzlem. Nakładanie minerałów suchym jajeczkiem spodobało mi się, podkład ładnie wtapia się w skórę, czubek dobrze aplikuje kosmetyk pod oczami. Nie mniej jednak mam wrażenie, że ten sam efekt uzyskałabym przy użyciu zwykłej gąbki do makijażu. Proces aplikacji jest też dłuższy niż przy używaniu pędzli, do tego dochodzi średnio wygodne mycie. Popróbuję jeszcze, bo doszły mnie słuchy od innych użytkowniczek, że jajeczko dobrze współgra z minerałami. Próbowałam co prawda na różne sposoby, ale pokombinuję jeszcze, może coś z tego wyjdzie.
Początkowo byłam bardziej zadowolona, w międzyczasie trochę zmieniłam zdanie na jego temat. Uważam też, że nie jest warte swojej regularnej ceny (50 zł).



5.  Sylveco, Ochronna pomadka do ust




Co tu dużo mówić. :-) Kolejny bardzo dobry produkt od Sylveco. Pomadka ochronna połączona z peelingiem cukrowym - strzał w dziesiątkę. Ja sama mało kiedy pamiętam o złuszczaniu naskórka ust, a ten kosmetyk sprawia, że za sprawą jednej aplikacji mamy nawilżone, natłuszczone i wygładzone wargi. Pomadka ma naturalny skład, delikatny smak i zapach. Sztyft jest twardy i do tej pory nie złamał się. Warto się w nią zaopatrzyć.


6. Aflofarm, Mosquiterum Ochronny spray do ciała




U niektórych z Was kosmetyk ten wywołał dość negatywne emocje, a ja cieszę się, że trafił do mojego pudełka. Lubię spędzać czas pośród przyrody. Latem lasy, parki, okolice rzek są zwykle wręcz zaatakowane przez komary, które wyjątkowo lubią na mnie polować. Nie obejdzie się bez tego typu produktu. Mosquiterum ma delikatny zapach i faktycznie odstrasza czyhające w powietrzu owady. Nie podrażnia skóry, nie powoduje pieczenia. Mam zastrzeżenie jedynie do dozownika, podczas aplikowania, produkt wylewa się z opakowania i ocieka po butelce. Szkoda, że trafił mi się taki egzemplarz.


7. Dove, Antyperspirant Invisible Dry Anti-white Marks 




Kolejny produkt, który większość z Was nie ucieszył. Przyznaję - trzeci antyperspirant pod rząd w pudełku urodowym to lekka przesada. Wiadomo - przyda się, ale zamiast niego chętnie ujrzałabym jakąś kolorówkę, czy inną pielęgnację. Wg mnie tej spray jest przeciętny. Słabo radzi sobie z ochroną przed poceniem, dużo bardziej spodobała mi się Rexona z poprzedniego pudełka (w zasadzie uważam, że jest rewelacyjna i na pewno kupię drugie opakowanie).




Mam dla Was zniżkę 10%.
Chcecie zgarnąć najnowsze, lipcowe pudełko za 44 zł, wysyłka kurierem gratis?  
Proszę, oto specjalny kod zniżkowy: MLC10    

Wejdź na stronę: klik! wybierz "zamów teraz" w procesie zamówienia wpisz powyższy kod.





Co sądzicie o urodzinowej zawartości?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...