Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biochemia Urody. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2014

Zakupy kosmetyczne - rozpoczęcie nowej kuracji

Większość użytkowniczek złuszczających kwasów odstawia je po okresie jesienno-zimowym, dlatego może Was zdziwić moja poniższa notka. To prawda, że najbezpieczniej i najwygodniej jest stosować kwasy w okresie kiedy słońca jest mało, nie ma wysokich temperatur. Są jednak takie specyfiki jak toniki z niską zawartością kwasu, które możemy stosować przez okrągły rok, oczywiście zachowując umiar i rozwagę.



Zakupy kosmetyczne,
rozpoczęcie nowej kuracji




W zeszłym tygodniu dotarło do mnie zamówienie, które złożyłam w sklepie Biochemia Urody. Długo odwlekałam sięgnięcie po kwasy, aż w ostatnim ShinyBoxie natknęłam się na produkt Paula's Choice. Trafił mi się tam kwas AHA, a tak naprawdę zależało mi aby spróbować zastosować na moją twarz BHA. Mój tonik jest naturalny, skonstruowanie go w domowym zaciszu nie wymagało szczególnych umiejętności. Jest też znacznie tańszy od tego Paula's Choice.




Tonik z kwasem salicylowym o stężeniu 2 % działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, wspomaga oczyszczanie porów i redukcję zaskórników - to tak bardzo w skrócie. Można go stosować do twarzy, szyi, dekoltu, pleców, a nawet na skórę głowy aby zwalczyć łupież. Ja oczywiście pozostanę tylko przy twarzy. Zobaczymy co dobrego przyniesie stosowanie tego specyfiku. Póki co jestem po tygodniu stosowania, skóra trochę się oczyszcza, zobaczymy co będzie dalej. Mimo, że producent zaleca posiadaczkom cery tłustej używanie go co drugi dzień, to ja stosuję po każdej wieczornej kąpieli - na noc. Moja cera już dużo przeszła i nie reaguje w żaden niepożądany sposób.

Do uzupełnienia kuracji kupiłam serum azelo-oliwkowe z azeloglicyną. Produkt ten ma za zadanie normalizować produkcję i wydzielanie sebum i podobnie jak w powyższym przypadku - rozjaśnić przebarwienia i usunąć zaskórniki (to również w bardzo dużym skrócie). Do porcji tego serum dodaję kroplę oleju tamanu. Kosmetyk stosuję jak zaleca producent, kilkanaście minut po aplikacji kwasu. Początkowo lekko szczypało zaraz po nałożeniu. Musze przyznać, że ładnie nawilża i nie przeszkadza w eksfoliacji.




Do ochrony przeciwsłonecznej wybrałam produkt Uriage. Zdecydowałam się na SPF30, choć początkowo miałam zamiar wziąć 50. Ten filtr jest przeznaczony do cery trądzikowej, tłustej i mieszanej, czytałam na jego temat wiele opinii i nie spotkałam się z taką aby zapychał pory. To bardzo ciekawy dermokosmetyk gdyż zawiera substancje aktywne, które zapewniają efekt matujący (potwierdzam!) i jednocześnie wspomaga utrzymanie właściwego poziomu nawilżenia (tego nie potwierdzam ale tylko dlatego, że stosuję go dopiero od paru dni). Ten filtr kosztuje w granicy 60 zł, mi udało się go zdobyć w promocji - 30% (niestety zniżka w SP już nie obowiązuje).


Jeżeli interesują Was ceny powyższych produktów to podaję:
- kwas BHA 2 %, ok. 105 ml - 17,50 zł
- serum azelo-oliwkowe, ok. 45 ml - 28,50 zł
- Uriage, Hyseac, fliud przeciwłoneczny, SPF30, 50 ml - ja kupiłam za 40,59 zł, ale jego standardowa cena waha się w granicy 55-65 zł.


Inne wspomagacze:
Gdzieś pod ręką będę miała również Brevoxyl, pastę cynkową, olejki (ale będę stosować w małych ilościach, nieregularnie, w zależności od potrzeby) i wodę termalną.

Suplementacja wewnętrzna:
Do tego, wcielam też dzisiaj w życie suplementację wewnętrzną, ale o tym w następnej notce. :-) 

Oczyszczanie:
Oczyszczanie skóry pozostaje bez zmian (odpowiednie mydło, micel BeBeuaty, od marca również żel biosiarczkowy z Balneokosmetyki). Ostatnio wprowadziłam dodatkowo stosowanie szmatki z mikrofibry dla lepszego usuwania zanieczyszczeń i kosmetyków myjących ze skóry. Sposób naprawdę godny uwagi. Należy jednak pamiętać o wygotowywaniu szmatki, najlepiej po każdym użyciu, aby nie zalęgły się tam bakterie.

Odżywianie:
Bez zmian, dużo warzyw i owoców (pomijając te, które nie służą trądzikowcom), jak najmniej słodyczy, ograniczenie przetworów mlecznych, rezygnacja z kawy, dużo wody, nie za tłusto, nie za ostro itp. Z powodzeniem od kilku mc unikam też mąki pszennej, jadam głównie pieczywo 100% żytnie.



Czy jesteście zadowolone z działania kwasów na Waszej skórze?

wtorek, 3 kwietnia 2012

Który hydrolat jest dla mnie? - II cz. serii postów o hydrolatach

Odnośnik do I części: klik!




Jako, że ostatni wpis o hydrolatach zyskał pozytywny odzew z Waszej strony dzisiaj zabieram się do stworzenia kolejnego. :-)
Kto nie miał okazji, a chce przeczytać wstęp, znajdzie go tutaj: klik! :-)



kwiat pomarańczy, źródło zdjęcia: klik!


Hydrolaty dzięki zawartości pewnej ilości substancji roślinnych świetnie chronią, dbają i pielęgnują cerę przynosząc jej różne korzyści. Z powodzeniem zastępują toniki, a nawet działają lepiej od nich.

Bazując na własnych doświadczeniach jak i obserwacjach, a także opisach dostępnych w internecie, stworzyłam krótki przewodnik po wodach kwiatowych dla poszczególnych rodzajów cer.
W ten sposób - jeśli nie możecie zdecydować się na konkretną pozycję - spróbuję ułatwić Wam wybór. :-)



Na co należy zwrócić uwagę przy zakupie hydrolatu?

Jeżeli znajdziemy już hydrolat odpowiadający naszemu typowi cery, koniecznie należy sprawdzić skład INCI. Warto sprawdzić:
? czy hydrolat jest z dodatkiem wody (najlepiej aby przed składnikiem właściwym nie występowała woda ponieważ taki hydrolat jest rozcieńczany)
? czy w składzie występuje alkohol (unikamy ze względu na wysuszanie, podrażnienie)
? czy nie dodano przypadkiem sztucznych substancji zapachowych (unikamy)
? czy posiada certyfikat ekologiczny np. Ecocert (to dodatkowa gwarancja jakości)


Tutaj więcej o organizacjach certyfikujących: klik!

 

Taki składnik zaakceptowany przez EcoCert posiada europejski certyfikat potwierdzający ekologiczną uprawę rośliny i skład finalnego produktu!




Konserwanty – dobrze czy źle?

Wiadomo – aby przedłużyć trwałość kosmetyku producenci używają konserwantów. Jednak pośród hydrolatów dostępnych na rynku znajdziemy też wiele pozycji bez tych dodatków. Ja wychodzę z założenia, że skoro mogę wybrać bez konserwantów to wybieram bez, ale przyznaję – zdarzają się wyjątki.
(Ku przestrodze: raz połasiłam się na okazyjną cenę kocanki na Naturalis, BARDZO, ale to bardzo podrażniała mi skórę, dopiero później dowiedziałam się że to przez mieszankę konserwantów jakie stosują – od tamtej pory nie kupuję w tym sklepie.)

Hydrolaty bez konserwantów są bardziej naturalne i również trwale, tyle, że służą nam nieco krócej. Należy je trzymać szczelnie zamknięte, najlepiej w ciemnej butelce, w lodówce.


lawenda, źródło zdjęcia: klik!



Przeglądając obecny asortyment kilku sklepów internetowych, które prowadzą sprzedaż wód kwiatowych, sporządziłam tabelę której nadałam podział:
poszczególne typy skóry / konkretne hydrolaty.
Ważne! Tego spisu nie należy trzymać się kurczowo. Jest bardzo dużo hydrolatów które pasują każdej cerze (zapach, działanie). Poniżej wypisałam pozycje które są „szczególnie zalecane” konkretnym cerom, nie należy brać tego jako wyznacznik !!



Skóra mieszana
Skóra sucha
Skóra normalna
- z kwiatu pomarańczy
- cyprysowy
- rozmarynowy
- z zielonej herbaty
- lawendowy
- z nasion słodkich migdałów
- geraniowy
- miętowy
- oczarowy
- cytrynowy

- lawendowy
- z pszenicy
- z róży damascena
- Ylang-ylang
- z zielonej herbaty
- z aloesu
- miętowy
- geraniowy
- bławatkowy
- lipowy
- migdałowy

- oczarowy
- z zielonej herbaty
- lawendowy
- rozmarynowy
- cytrynowy
- aloesowy
- miętowy
- geraniowy
-migdałowy




Skóra tłusta
Skóra dojrzała
Skóra naczynkowa
- z kwiatu pomarańczy
- lawendowy
- oczarowy
- miętowy
- z zielonej herbaty
- drzewa oliwkowego
- z pszenicy
- z róży damascena
- cedrowy
- geraniowy
- rozmarynowy
- z szałwi lekarskiej
- cytrynowy



- z kwiatu pomarańczy
- lawendowy
- oczarowy
- miętowy
- kadzidłowca
- z zielonej herbaty
- kwiatu kocanki
- z pszenicy
- geraniowy
- z róży damascena
- cytrynowy
- lipowy
- z nasion marchwi
- z szałwi lekarskiej
- z kwiatu pomarańczy
- z zielonej herbaty
- lawendowy
- oczarowy
- drzewa oliwkowego
- kwiatu kocanki
- z rumianu szlachetnego
- z kwiatu chabra
- z róży damascena
- miętowy
- bławatkowy
- geraniowy
- z nasion marchwi
- cytrynowy



Skóra wrażliwa
Skóra trądzikowa
- z kwiatu pomarańczy
- z kwiatu lipy
- z kwiatu kocanki
- z nasion marchwi
- z nasion słodkich migdałów
- Ylang-ylang
- z rumianku rzymskiego
- z zielonej herbaty
- miętowy
- geraniowy
-migdałowy



- lawendowy
- z zielonej herbaty
- oczarowy
- kwiatu kocanki
- z kwiatu chabra
- miętowy, cytrynowy
- geraniowy
- z liści czarnej porzeczki
- kwiatu pomarańczy
- z róży damascena
- z aloesu, cedrowy
- z szałwii lekarskiej
- drzewa oliwkowego
- rozmarynowy





Jaki hydrolat - jakie działanie?

Na koniec krótki przewodnik dotyczący działania poszczególnych pozycji. Po więcej informacji zasięgnijcie proszę do Google. :-)

- aloesowy: nawilża, regeneruje, przeciwbakteryjny, przeciwzapalny.
- geraniowy: oczyszcza, działa antyseptyczne, regeneruje.
- lawendowy: działa lekko ściągająco, wspomaga leczenie drobnych ran, reguluje wydzielanie serum, działa przeciwstarzeniowo, koi, łagodzi, uspokaja.
- melisowy: odświeża, oczyszcza, łagodzi i nawilża.
- oczarowy: działa przeciwzapalnie, odświeża, oczyszcza, nawilża, stymuluje krążenie.
- rozmarynowy: działanie antybakteryjne, odblokowuje pory, rozświetla cerę
- różany: wspomaga  ukrwienie, przywraca kwaśny odczyn skóry, łagodzi podrażnienia, nawilża.
- Ylang-ylang: właściwości relaksujące, rozluźniające i uspokajające.
- z kwiatu chabra: działa pobudzająco, przeciwzapalnie i przeciwalergicznie, chroni przed wolnymi rodnikami.
- z kwiatu krwawnika: działa wygładzająco, oczyszczająco, przeciwłojotokowo, wybielająco i przeciwzapalnie.
- z kwiatu lipy: działa oczyszczająco, zmiękczająco i ochronnie, przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia.
- z nasion słodkich migdałów: nawilża, pielęgnuje, wygładza, odżywia, regeneruje.
- z zielonej herbaty: działa lekko ściągająco, łagodzi, odświeża i pobudza skórę.
- z drzewa oliwkowego: działa łagodząco, przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie, odkażająco, poprawia cyrkulację i udrażnia naczynka, chroni przed promieniowaniem słonecznymi.
- cytrynowy: rozjaśnia, nawilża, wzmacnia naczynia kapilarne, poprawia elastyczność i miękkość skóry
- z kwiatu kocanki: działanie zabliźniające, regenerujące, gojące, redukujące blizny, wybroczyny, zasinienia. działa przeciwstarzeniowo i antybakteryjnie.


Wpis miał na celu przybliżyć Wam różnorodność i działanie poszczególnych hydrolatów. Oczywiście nie są to wszystkie obecnie dostępne pozycje, wybrałam te najciekawsze i najczęściej spotykane. Jak wcześniej wspomniałam - nie należy tych informacji trzymać się kurczowo, a jedynie informacyjnie. Każdy kosmetyk należy przetestować na sobie, bo jak wiadomo - co skóra to obyczaj. ;-)
Mam nadzieję, że wpis będzie przydatny. :-)
Planuję jeszcze wpis o przykładowych przepisach na kosmetyki z użyciem hydrolatów, zainteresowane? :-)

czwartek, 29 marca 2012

Wstęp do serii postów o HYDROLATACH - moja obecna kolekcja



Odnośnik do II części: klik!


Na moim blogu nie znajdziecie recenzji toników. Dlaczego? Bo po prostu ich nie używam. Odkąd dowiedziałam się o hydrolatach, goszczą w moim domu cały czas i to w niemałej ilości. :-)


źródło: klik!


Z tego co zauważam bardzo dużo osób  nie wie czym są hydrolaty i do czego one dokładnie służą. Dzisiejsza notka przybliży Wam działanie tych kosmetyków.

Za tonikami nie przepadam. Większość z nich posiada w składzie alkohol i zamiast wpływać dobroczynnie na cerę - wysusza ją. Na domiar złego ich skład zwykle jest długi, przepełniony chemią. Z moją buzią obchodzę się bardzo ostrożnie, bo jest wybredna, to jej nie pasuje, na to źle reaguje. Hydrolaty pokochała od pierwszego użycia. :-)

 *
Co to są hydrolaty?  


Hydrolaty (Hydrosols) są nazywane inaczej ‘wodami kwiatowymi’, ‘wodami roślinnymi’ lub destylatami.
Prawdziwe hydrolaty powstają jako uboczny produkt pozyskiwania olejków eterycznych w procesie destylacji z parą wodną całych roślin lub ich części.


Hydrolaty do niedawna traktowano jako często bezużyteczny produkt uboczny w procesie otrzymywania głównego materiału, jakim był olejek eteryczny. Obecnie jednak są one coraz bardziej doceniane i wiele procesów destylacji materiału roślinnego przeprowadza się głównie w celu otrzymania samego hydrolatu.
Hydrolaty mają postać czystego płynu o konsystencji wody. Wiele spośród nich ma pH zbliżone do naturalnego odczynu skóry. Ich zapach jest subtelniejszy w porównaniu z zapachem odpowiadającego im olejku eterycznego.



Hydrolaty podobnie jak olejki eteryczne to czyste esencje danego materiału roślinnego, tyle, że w łagodniejszej i rozcieńczonej formie, dzięki temu mogą być stosowane bez rozcieńczania bezpośrednio na skórę w formie toniku lub odświeżającej wody, często są też lepiej tolerowane przez osoby o wrażliwej skórze, które mają problem ze skoncentrowanymi olejkami eterycznymi.
źródło: klik!


*
Dla kogo? 


Hydrolatów może używać tak naprawdę każdy. Niezależnie od wieku czy rodzaju cery. Nie podrażniają i nie wysuszają skóry, a za to świetnie tonizują, odświeżają, regenerują, a nawet nawilżają. Są odpowiednie dla trądzikowców, naczynkowców, osób z wrażliwą cerą, suchą, mieszaną, normalną, dojrzałą - dosłownie KAŻDY znajdzie coś dla siebie. :-)





*
Jakie mają działanie? 


W zależności od tego po jaki hydrolat sięgniemy przyniesie on naszej cerze inne korzyści. Obszerniejszy post na temat działania poszczególnych hydrolatów planuję niebawem. Przykładowo powiem, że hydrolat z kocanki niweluje rumień, jest świetny dla naczynkowców (dla których często okazuje się wybawieniem), a hydrolat oczarowy działa antybakteryjnie, łagodzi i wspomaga gojenie się ran.




*
Do czego ich używam? 



Hydrolaty w pełni zastępują mi toniki jak i wody termalne. Wieczorem po uprzednim demakijażu, przecieram twarz płatkiem kosmetycznym który wcześniej nasączam hydrolatem. Świetnie sprawdza się również jako oświeżająca mgiełka stosowana w ciągu dnia, bezpośrednio na skórę. Kupiłam w tym celu małe buteleczki z atomizerem które widoczne są na jednym z poniższych zdjęć. Hydrolaty są mi też przydatne przy makijażu. Świetnie scalają makijaż mineralny (i nie tylko). Zawsze przed nałożeniem minerałów na skórę spryskuję mojego Flat Topa hydrolatem, gdyż najbardziej lubię ten rodzaj makijażu nakładać na pół-mokro. Czasami używam go również do rozdrabniania glinek, peelingów czy masek w proszku, lub po depilacji - bezpośrednio na skórę - w ten sposób zapobiegam stanom zapalnym. Hydrolat można również wymieszać z kremem i wklepać w skórę. Zamiast kremu stosuję żel hialuronowy, to połączenie sprawia że moja skóra jest dobrze nawilżona.


Ale to nie wszystko! :-) Można go użyć jako kompres dla złagodzenia opuchlizny w okolicach oczu. Nasączamy hydrolatem płatek kosmetyczny, nakładamy na skórę na około 5-10 minut. Podobno świetnie sprawdza się również jako tonik do skóry głowy (niweluje łupież, podrażnienie, swędzenie).






W obecnym momencie moja kolekcja hydrolatów wygląda tak:
(każda buteleczka ma 200 ml)




Na zdjęciu widzicie produkty z BU i ZSK. Często kupuję również na Mazidłach. Najgorsze hydrolaty z jakimi miałam styczność to te z Naturalis - ich nie polecam.




Na zdjęciu są:
hydrolaty oczarowe
hydrolaty z kwiatu kocanki
hydrolat aloesowy
hydrolat rozmarynowy
2 małe buteleczki z atomizerem




I w przybliżeniu:

BIOCHEMIA URODY

ZRÓB SOBIE KREM






Dostępność: Hydrolaty dostępne są w wielu sklepach internetowych z półproduktami, czasem można je znaleźć w sklepach zielarskich, są również na Allegro. Ja zaopatruję się - tak jak już wspomniałam - w sklepach internetowych które zajmują się sprzedażą kosmetyków naturalnych.


Cena: są bardzo zróżnicowane, wszystko zależy od rodzaju hydrolatu i od jego pojemności. Zwykle wygląda to tak 10-20 zł / 200 ml




Nie wiem czy któraś z Was przebrnęła przez cały post, tym którym się udało dziękuję za chwilę uwagi. Polecam przyjrzeć się tym kosmetykom, są świetne. :-)




Hydrolaty to moje wielkie odkycie, są ze mną nieprzerwanie od kilku lat i nigdy nie byłam zawiedziona czy rozczarowana. :-) Przetestowałam na własnej skórze wiele wariantów zapachowych, zaobserwowałam różnorodne działanie na cerę. 
Niebawem obszerny post dotyczący działania konkretnych pozycji.


Znacie hydrolaty? Używacie ich? Macie swoje ulubione toniki?


*znaki zapytania - źródło: klik!

wtorek, 6 marca 2012

Biochemia Urody: Czysty Żel hialuronowy 1%

Kwas hialuronowy to produkt, którego  używam od dawna, a nie wiedzieć czemu jeszcze nigdy nie został w pełni zrecenzowany na moim blogu. Czas to zmienić. :-) Zainteresowanych zapraszam do lektury. :-)


Trochę informacji z BU:

Kwas hialuronowy o dużej masie cząsteczkowej to składnik występujący naturalnie w naszym organizmie, znajdziemy go w dużej ilości w skórze, głównie głębszych jej warstwach zwanych skórą właściwą, gdzie w połączeniu z włóknami kolagenu i elastyny tworzy system podporowy skóry, jednocześnie dbając o odpowiednie nawodnienie macierzy międzykomórkowej skóry. Wypełniając przestrzenie międzykomórkowe, kwas hialuronowy tworzy odpowiednie środowisko dla reakcji zachodzących w skórze oraz posiada niesamowite zdolności wiązania wody i stanowi wodny rezerwuar nawilżający skórę od wewnątrz. Kwas hialuronowy można porównać do 'napęczniałej od wody gąbki', która wypełnia strukturę skóry, nadając jej jędrność i gładkość. Ilość i wielkość cząsteczkowa kwasu hialuronowego maleje wraz z wiekiem, co stanowi jedną z przyczyn spadku nawilżenia i jędrności skóry.




(powyższe zdjęcie pochodzi z grafiki google)





Opis ze strony BU:

Naturalny, beztłuszczowy żel nawilżający szwajcarskiej jakości dla każdego typu skóry oparty wyłącznie na 100% czystym kwasie hialuronowym wielkocząsteczkowym (HMW) - składniku o silnym działaniu nawilżającym, łagodzącym, gojącym, stymulującym regenerację i formowanie się nowych komórek skóry.


Kwas hialuronowy dostępny na Biochemii Urody zapakowany jest w białą nieprzeźroczystą, stojącą buteleczkę, która posiada dozownik ułatwiający aplikację.  Pojemność kosmetyku: 100 ml. Produkt to przeźroczysty, dość gęsty żel. Bezzapachowy.
(kwas hialuronowy istnieje także w postaci proszku, do kupienia np. na Mazidłach)


Kwas hialuronowy, czy jak nazwany w tym wypadku - żel, to kosmetyk bardzo wszechstronny. Ja swoją przygodę z nim rozpoczęłam w momencie kiedy postanowiłam przejść w pewnym stopniu na mineralną kolorówkę. Z racji mojej kapryśnej cery (skłonnej do zapychania) szukałam czegoś co będzie dobrą bazą pod podkład i jednocześnie będzie nawilżało moją skórę - oczywiście nie zapychając jej. Zadanie to do dzisiaj wykonuje znakomicie HA. :-)

Żel rozsmarowany na skórze szybko się wchłania. Należy nałożyć dość cienką warstwę, bo w przeciwnym razie może się rolować - on sam, albo nałożone na niego kosmetyki. Jest wydajny, gdyż niewielka ilość wystarczy do pokrycia całej cery. Żel można mieszać z naturalnymi olejkami czy np. hydrolatami, ale także kremami, szamponami, balsamami - w ten sposób dostarczamy skórze i włosom więcej składników odżywczych i wspomagamy ich penetrację wgłąb. Początkowo (przyznam na siłę) mieszałam HA z olejkami, chciałam dobrze, a zwykle wychodziło źle (zapchanie), bo w przypadku mojej cery - im mniej tym lepiej, oleje w moim przypadku - tak owszem są świetne - ale nie codziennie. Od dłuższego czasu żel hialuronowy nakładam solo, na mokrą cerę (zwykle przetartą hydrolatem czy wodą termalną). Produkt ten sprawdza się niesamowicie. Makijaż na żelu trzyma się świetnie, skóra nie jest przeciążona zbędną chemią której niestety mnóstwo znajduje się w kremach dostępnych w drogeriach. Skóra jest nawilżona i uspokojona, wygładzona, a także super miękka. Kwas choć nazywa się kwasem nie podrażnia skóry, nie wysusza jej, a także nie jest potrzebna w jego przypadku rygorystyczna ochrona przeciwsłoneczna gdyż nie złuszcza naskórka. 
Od wielu lat szukam idealnego kremu dla mojej cery, dotychczas takiego nie znalazłam. W zasadzie chyba zaprzestanę tych poszukiwań, bo od dawna mam pod ręką produkt który spełnia moje oczekiwania.





Opierając się na wiadomościach dostępnych w internecie przybliżę Wam, na czym polega owa wszechstronność tego produktu, o której wspomniałam na początku.


Żel hialuronowy poza świetnym nawilżaniem cery i trzymaniem w ryzach mojego makijażu, dobrze sprawdza się również jako: 

  • dodatek do szamponów, odżywek, masek do włosów, lub solo na końcówki (nawilża włosy, stają się gładkie, zregenerowane i pełne blasku),
  • jako dodatek do kremów, serum, balsamów (wspomaga penetrację w głąb skóry składników, nawilża, napina skórę),
  • łagodny i kojący żel, który wspomaga regenerację naskórka - możemy nałożyć go nawet na podrażnioną skórę w wyniku: ukąszeń, oparzeń słonecznych, obtarć, peelingów itd.,
  • jako preparat napinający skórę (dobry pod makijaż) poprawia kontur twarzy (usta, owal), a także modeluje sylwetkę,
  • nałożony na skórę po wchłonięciu retinoidów, działa jako promotor zwiększający przyswajanie składników aktywnych przez skórę,
  • pomoc do rozrabiania produktów w proszku tj.: peelingi, maski, glinki,
  • kwas hialuronowy w kosmetykach profesjonalnych wspomaga wypełniania zmarszczek. 


Jak widać, może być używany prawie do wszystkiego. :-)


Cena: Kwas Hialuronowy o pojemności 100 ml  kosztuje w okolicy 17-20 zl.

Dostępność: Można go kupić w wielu sklepach internetowych z naturalnymi kosmetykami np.: Mazidła, BiochemiaUrody, ZróbSobieKrem, Naturalis, EcoSpa, Allegro itd.

Przechowywanie: w szczelnie zamkniętym opakowaniu w lodówce lub w temperaturze pokojowej nie wyższej niż 25°C, w ciemnym i suchym miejscu.


Nie jestem już nawet w stanie zliczyć ile w sumie zużyłam buteleczek HA, było ich naprawdę dużo. :-)
Używacie kwasu hialuronowego? Macie w swoich zbiorach tak wszechstronnie działające kosmetyki? Jaki jest Wasz ulubiony nawilżacz cery? :-)

sobota, 20 sierpnia 2011

Biochemia Urody: Peeling enzymatyczny z bromelainą

Kosmetykami naturalnymi zainteresowałam się jakiś rok temu i sukcesywnie wprowadzam je do swojej pielęgnacji. Uwielbiam hydrolaty, żel hialuronowy jest moim faworytem, lubię oleje. Przy okazji któryś zakupów wpadł mi w oko ten klik peeling enzymatyczny i tak oto wylądował w koszyku. :-)


Na Biochemii Urody można nabyć zestawy do samodzielnego skonstruowania własnego kosmetyku. W ten sposób mamy pewność co znajduje się w produkcie, wyzbywamy się zbędnej i szkodliwej chemii.
Opisywany przeze mnie peeling jest bardzo łagodny ale skuteczny. Świetnie złuszcza naskórek nie powodując przy tym podrażnienia cery.
Przygotowanie kosmetyku do nałożenia na skórę jest bardzo proste - po prostu mieszamy go z wodą lub hydrolatem aby powstała taka gęsta papka i taką oto miksturę nakładamy na twarz na 5-10 minut.  :-)
Później zmywamy peeling wodą. Peeling mogą używać osoby z wrażliwą i naczynkową skórą!!
Najlepsze działanie uzyskamy stosując 1-2 razy w tygodniu. Peeling jest tani (11,80zł), a samego kosmetyku jest bardzo dużo (40g) i jest umieszczony w plastikowym zakręcanym pudełku. Jest bardzo wygodne.


Ze strony producenta:
Właściwości i działanie produktu:

» Peeling działa łagodnie, stężenie i siła działania (GDU) enzymu zostały tak dobrane, by nie podrażniać nawet wrażliwej skóry, a jednocześnie zapewnić efektywne działanie peelingu. Bromelaina o wyższej sile działania jest stosowana wyłącznie jako suplement ułatwiający trawienie oraz działający przeciwzapalnie.
» Wygładza skórę już po pierwszym użyciu.
» Działa powierzchniowo na zasadzie rozpuszczania martwych komórek naskórka. Pomaga pozbyć się widocznych objawów łuszczenia się skóry.
» Dzięki obecności mąki owsianej i mleka w proszku peeling jednocześnie oczyszcza, nawilża i łagodzi podrażnienia skóry.
» Wysoce rozdrobniona, kosmetyczna mąka owsiana, nadaje peelingowi aksamitne odczucie podczas aplikacji na skórę.
» W przypadku cery bardzo wrażliwej, polecamy używać do rozrabiania peelingu Żel hialuronowy.






Peeling jest na prawdę świetny, jest rewelacyjną alternatywą dla zwykłych peelingów, fajne jest to, że mogą sobie pozwolić na niego osoby z cerą naczynkową. Zawiera naturalne składniki, jest przyjazny dla skóry. Ładnie złuszcza naskórek, suche skórki są zlikwidowane. :-) 
Ja jestem zadowolona z tego produktu. 


Moja ocena
Działanie: 5/5
Konsystencja: proszek
  Opakowanie: 4/5
Wydajność: 5/5
  Zapach: 3/5
Cena: 5/5
Dostępność: 3/5
MOJA OGÓLNA OCENA: 5/5

A Wy? Testowałyście go? A jakie są Wasze ulubione peelingi?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...