Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AVON. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AVON. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 października 2017

Shinybox: Think Pink || Październik 2017

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi, dlatego jak co roku, Shinybox zwraca szczególną uwagę na podnoszenie świadomości oraz propagowanie wiedzy związanej z czynnikami ryzyka i profilaktyką w tym zakresie. Zarówno na ich blogu jak i fanpage'u umieszczono ważne informacje poświęcone tej tematyce, warto zajrzeć!


Shinybox: 
Think Pink || Październik 2017








Szata graficzna październikowego pudełka wygląda tak samo jak w latach ubiegłych. Charakterystyczna, różowa wstążka jest powszechnie znanym znakiem, który symbolizuje walkę z rakiem piersi stąd jej obecność na froncie opakowania. Po uniesieniu pokrywy moim oczom ukazało się 7 produktów pełnowymiarowych, katalog Avon, kilka ulotek oraz broszurka ilustrująca prawidłowy przebieg samobadania piersi. Marki, które zagościł w tej edycji to: Barnangen, 7th Heaven, Bispol, Efektima, Jantar, Avon, Foods By Ann.


AVON Mark  Liquid Lip Szminka w płynie
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 32 zł / szt.

Po raz pierwszy w historii Shinyboxa pojawiła się marka Avon. Bardzo dawno nie miałam sposobności testowania tych kosmetyków, choć pamiętam jak wiele lat temu przeglądałam z koleżankami ofertę dostępną w katalogach. Jakie odczucia? Pozytywne. Z pewnością nie jest to tzw. "zapychacz" pudełka, a produkt ciekawy, który może się podobać. Moja pomadka w płynie jest matowa, choć widziałam, że jest również w opcji błyszczącej. Ten odcień czerwieni nazywa się: Irresistible, jest cudowny!

BARNANGEN All over Rescue Body Balm
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 34,99 zł / 200 ml

To produkt przeznaczony do stosowania na całe ciało. Jego zadaniem jest regeneracja oraz nawilżenie skóry. Balsam znajduje się w wygodnym opakowaniu i ma delikatny, kremowy zapach, który zdecydowanie przypadł mi do gustu. :-) Ku mojemu zdziwieniu, podczas oglądania słoiczka, wyczytałam, że Producentem Barnangen jest marka Schwarzkopf. Kosmetyk już po pierwszych testach zrobił na mnie dobre wrażenie.

7TH HEAVEN Plastry z aktywnym węglem oczyszczające pory
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 5,60 zł / 10 ml

Kojarzycie te charakterystyczne maseczki do twarzy? Ja tak, ale tylko z widzenia, gdyż nie miałam okazji wcześniej ich używać. W moim pudełku znalazłam trzy plastry z aktywnym węglem do oczyszczania nosa, które na pewno mi się przydadzą. Produkt występował jeszcze w dwóch innych wersjach: maseczka "Owocowy Peel Off" oraz "Oczyszczająca maska węglowa".

BISPOL Świece zapachowe w szkle
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 5,50 zł / szt.

Marka Bispol pojawiła się już kilkukrotnie w Shinyboxie i za każdym razem trafiałam na fajny, ciekawy zapach. Tym razem nie było inaczej, jest super! :-) Dostałam świecę w wersji Diamond Chic, która znajduje się w prostym, szklanym opakowaniu. Podoba mi się to, że naklejkę z nazwą można bez problemu ściągnąć.

EFEKTIMA Institut Algae-Lift
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 13,59 zł / 10 ml

Nie w każdym boxie znalazł się produkt Efektimy. Do niektórych trafił jeden z trzech produktów DermoFuture, które w mojej ocenie są ciekawsze i żałuję, że w moim pudełku znalazła się hydrożelowa maska z efektem liftingu. Nie używam specyfików liftingujących, dlatego maskę podaruję Mamie, może będzie zadowolona.

JANTAR Wcierka z wyciągiem z bursztynu
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 13 zł / 200 ml

Klasyk. :-) Któż nie zna słynnej wcierki z wyciągiem z bursztynu. Odżywka Jantar oparta jest na niezmienionej od lat recepturze. Zawiera 91% składników naturalnych, 0% parabenów, barwników i alkoholu etylowego. Opakowanie ma dozownik, który ma ułatwić rozpylenie produktu, który dedykowany jest włosom zniszczonym, łamliwym, wymagajacym regeneracji. Jestem ciekawa co przyniesie kuracja, wyczytałam że powinna trwać minimum 4 tygodnie.

FOODS BY ANN Pocket Energy Bar
produkt pełnowymiarowy, sugerowana cena: 3,89 zł / szt.

O marce Foods By Ann dowiedziałam się jakiś czas temu od samej Ani Lewandowskiej gdyż śledzę jej poczynania na Facebooku. Czarny prostokącik, który widzicie na zdjęciu to zdrowy batonik, który idealnie ma sprawdzić się jako przekąska po treningu. Mam wersję z jabłkiem i cynamonem. Jeszcze nie próbowałam, ale skład jest tak dobry, że na pewno się nie zawiodę. :-)


Klientki, których październikowy Shinybox był przynajmniej drugim pudełkiem w jednej i tej samej subskrypcji lub posiadały ciągłość pakietu otrzymały dodatkowo kosmetyk Figs & Rouge. W moim pudełku niestety takiego nie znalazłam...


Jak oceniam zawartość? Bardzo pozytywnie. :-) Pomadka Avon zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, podobnie jak kremowy balsam, wcierka do włosów, świeca zapachowa, batonik od Ani Lewandowskiej oraz plastry oczyszczające nos. Wszystko znajdzie u mnie zastosowanie. Rzecz nietrafiona to maska żelowa od Efektimy, ale i ona nie zmarnuje się, gdyż stwierdziłam, że przetestuje ją sobie moja Mama.






Wydanie Październikowe jest jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!

Listopadowe pudełko będzie nosić nazwę "LOVE • BEAUTY • FASHION" (klik!), możecie kupić je już teraz, natomiast wysyłka nastąpi jak zwykle w połowie nast. miesiąca. Podpowiedzi dotyczące zawartości tego pudełka, standardowo, będą na bieżąco umieszczane na Fb Shinyboxa: klik! :-)



Polubiłyście zawartość tej edycji? :-)

niedziela, 10 kwietnia 2016

Inspired By Joanna Krupa - recenzja

Nadszedł wyczekiwany moment na zrecenzowanie pudełka Inspired By Joanna Krupa. Ilość produktów robi wrażenie, żadne z obecnie oferowanych pudełek na rynku kosmetycznym, nie może pochwalić się tak rozbudowaną ofertą, jaką możemy znaleźć w ofercie boxów tworzonych przez Gwiazdy. Pudełka z poprzednich edycji skomponowały m.in.: Ewa Chodakowska, Charlize Mystery czy Kasia Tusk. Przejdźmy do recenzji kosmetyków, które są już ze mną od ponad trzech miesięcy, zapraszam!




Inspired By Joanna Krupa - recenzja








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear.  Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia.


Zestaw od Joanny Krupy jest ciężki i wypełniony po brzegi. Znajdują się w nim kosmetyki głównie pielęgnacyjne, ale nie zabrakło również kolorówki.

Po dokładnym przetestowaniu udało mi się wybrać faworytów pudełka. Dla mnie są to niewątpliwie:
płyn micelarny marki Dermedic (fajnie oczyszcza i odświeża skórę), maseczka głęboko regenerująca włosy od Schwarzkopf (ułatwia rozczesanie, wygładza, poprawia wygląd kosmyków), emulsja z witaminą C firmy Bandi (rozjaśnia, wyrównuje koloryt, odżywia skórę), serum powiększające biust Esotiq (który oczywiście nie powiększa, ale fajnie dba o delikatny naskórek) jak i również oba kosmetyki kolorowe: pomadka o satynowym wykończeniu z linii Luxe (Avon) i róż mineralny o przepięknym odcieniu (Amilie). :-) Wszystkie te produkty sprawdziły się u mnie i chętnie używam ich po dziś dzień. Z wymienionych wyżej produktów, miałam już wcześniej do czynienia jedynie z płynem micelarnym, pozostałe kosmetyki testowałam po raz pierwszy.

Produkt, który nie spełnił moich oczekiwań to mleczna mgiełka do ciała marki Silcare. Niby ładnie pachnie i szybko się wchłania, ale nie zaobserwowałam pozytywnego działania na skórę mojego ciała. Również olejek marki Uroda nie wzbudził mojego zainteresowania. Mimo, że lubię oleje, to tego jakoś bałam się używać na moją wymagającą cerę (mimo to stosuję go do nawilżania skórek wokół paznokci, niekiedy też nakładam na końcówki włosów). Roll-on marki Clarena ofiarowałam mamie, która jest z niego bardzo zadowolona, zaś spray teksturujący Schwarzkopf leży nieużywany ponieważ jestem fanką prostych włosów i nie w głowie mi ich falowanie. :-)


Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Co prawda liczyłam na produkty bardziej luksusowe, mniej dostępne w drogeriach jak i również miałam nadzieję na większą ilość kolorówki, ale nie mogę odmówić kosmetykom fajnego działania i ich użyteczności.









Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka (wartość kosmetyków to ponad 600 zł!) 
możecie go kupić tutaj: klik! 

Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące. 
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.




Skusił Was zestaw od Dżoany? ;-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Inspired By Joanna Krupa

Witajcie w Nowym Roku! :-) Pamiętacie jak pisałam o Inspired By? Dotarł do mnie już najnowszy zestaw. Stworzyła go znana modelka polskiego pochodzenia Joanna Krupa (we współpracy z magazynem Gala). Producent deklaruje, że wartość produktów, to ponad 900 zł! Trzeba przyznać, że kwota jest imponująca, oczekiwania co do jakości kosmetyków urosły tym samym bardzo wysoko. Zobaczmy co ulokowano w środku czarnej tekturki.




Inspired By Joanna Krupa








Wewnątrz pudełka znalazłam aż 10 pełnowymiarowych kosmetyków i jedną próbkę w saszetce. Nie zabrakło także ulotek i kodów rabatowych na zakupy m.in. w sklepie internetowym Answear. 
Jeśli jesteście ciekawe jakie marki kosmetyczne zasiliły tę edycję, to spieszę z odpowiedzią. :-) Mamy tutaj: Amilie, Esotiq, Dermedic, Avon, Clarena, Bandi, Schwarzkopf, Silcare, Uroda, Propolia. 

Box jest ciężki i wypełniony po brzegi. Zawartość robi wrażenie. Jestem bardzo zadowolona z tak przygotowanego zestawu. Zarówno fanki pielęgnacji jak i kolorówki powinny być usatysfakcjonowane.

W skład kosmetyków kolorowych wchodzą tylko dwa produkty, ale myślę, że są dość konkretne. Jednym z nich jest róż mineralny marki Amilie (Little Smile), drugi to pomadka od Avon (Luxe, Silky Apricot). Zarówno pierwszy jak i drugi kosmetyk ma ładny odcień i mimo, że nie przepadam za Avon-em, to przy najbliższym makijażu oba produkty pójdą w ruch. :-)
Pielęgnacja jest pokaźna. Mamy tutaj coś do włosów i całego ciała. Pierwsza grupa kosmetyków, to dwa specyfiki marki Schwarzkopf: maseczka głęboko regenerująca włosy Gliss Kur Oil Nutritive i spray teksturujący Styliste Utimate Sea Salt Beach Look. Kolejnymi produktami są: serum powiększające biust Esotiq, jeden z moich ulubionych płynów micelarnych Hydrain 3 Hialuro od Dermedic, emulsja z witaminą C z Bandi, 100% naturalny olejek upiększający do twarzy polskiej firmy Uroda, mleczna mgiełka do ciała Silcare, jak i również serum liftingujące okolice oczu Clarena (w opisie mam odżywkę do rzęs, a dostałam roll-on, Wy też tak macie?). Ta saszetka w uroczym opakowaniu to próbka miodowego szamponu zupełnie nieznanej mi firmy Propolia. W wartość boxa została również wliczona suma voucherów, które znalazły się w zestawie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się czegoś takiego i tym faktem jestem zawiedziona, tym bardziej, że nie planuję wykorzystać żadnego z nich.

Kosmetyki przypadły mi do gustu, wypróbuję wszystkiego z wyjątkiem olejku do twarzy, bo mimo, że ma naturalny skład, to jakoś do mnie nie przemówił i serum pod oczy. Całkiem możliwe, że dorzucę je do rozdania, które zorganizuję dla Was na blogu, więc bądźcie czujne. :-)



Koszt takiego zestawu to 129 zł +  wysyłka, możecie go kupić tutaj: klik!
Pudełka Inspired By pojawiają się co 3 miesiące.
Jeżeli okaże się, że zestaw nie spełni Waszych oczekiwań, to można go odesłać w ciągu 14 dni.







Jakie wrażenie zrobił na Was zestaw 
wybrany przez Joannę? ;-)

sobota, 31 marca 2012

Zakupy z całego tygodnia

Dzisiaj post o zdobyczach zakupowych ostatniego tygodnia. Wreszcie udało mi się upolować pielęgnację z Be Beauty. W pobliskiej Biedronce od dawna nie mogę spotkać balsamów a bardzo chciałam je przetestować. Kupiłam przy okazji krem do rąk (maniak:P) ale nie mogłam się powstrzymać kiedy zobaczyłam cenę: 3,99 zł!
W Rossmannie kupiłam żel pod prysznic, bardzo lubię te z Isany, są tanie i dobre jakościowo. Na zdjęciu widać również żel do skórek z Sally Hensen, naczytałam się o nim tyle dobrego, że w końcu kliknęłam go na Allegro. :-)



Kolejnym zakupem był zestaw z Avon. Przyznam szczerze, że nie znam za bardzo ich zapachów, kojarzę może z cztery pozycje. Do katalogu nie mam dostępu, nie mam swojej konsultantki. Przypadek sprawił, że któregoś dnia katalog znalazłam w swojej skrzynce na listy. :-) Zapach Infinite Moment przypadł mi do gustu. Zaczęłam szukać na Allegro. Cena zestawu w katalogu to 74,00 zł, a ja kupiłam go za... 35, 00 zł!
To mi się podoba! :-)
Rozczarowaniem jest jednak zapach w rzeczywistości i trwałość... Nie pachnie tak samo jak ten, którym pachnie potarta kartka w katalogu, ale nie jest zły, więc sobie go zostawię.






to zdjęcie pochodzi ze strony: http://ibeauty.pl


Ostatnim nabytkiem jest uzupełnienie zapasów hydrolatów, o których pisałam Wam przedwczoraj. Post wywarł pozytywny odzew z Waszej strony więc już niebawem dalsza część. :-) Poza hydrolatami w moim wirtualnym koszyku wylądowały dwa olejki myjące o których wspomnę jeszcze na pewno za jakiś czas.




A Wy co ciekawego ostatnio upolowałyście? Mnie czekają jeszcze zakupy odzieżowe, które popełnię za pewne w przyszłym tygodniu, chętnie się Wam pochwalę co kupiłam. :-) Pozdrawiam!

poniedziałek, 5 marca 2012

AVON: SuperShock Gel Eyeliner Pencil (żelowa kredka do powiek)

Moją kolekcję kredek do makijażu powiek zasiliła ostatnio kredka Avon z serii SuperShock. Dotychczas najczęściej sięgałam po kredki Essence LongLasting (moja kolekcja: klik!). W kredkach Essence nie lubię tego, że są wysuwane, szczerze mówiąc wolę te do strugania.






Opis zaczerpnięty z KWC:


Zaletą kredki do oczu SuperShock jest bez wątpienia jej żelowa formuła, która pomaga w wykonaniu idealnej kreski, będącej doskonałym akcentem podkreślającym każdy makijaż oka. Jej miękki wkład ułatwia jej rozprowadzenie wzdłuż linii rzęs, pozwalając na narysowanie kreski o grubości, jaka odpowiada nam najbardziej.






Czarna żelowa kredka o miękkim rysiku. Kolor: czarny, smolisty z drobinkami (black shimmer). Każda kredka z tej serii zapakowana jest dodatkowo w kartonik. Waga: 1,2g


Jestem niesamowicie zaskoczona tą kredką. Kiedy po raz pierwszy roztarłam ją na ręce aby zobaczyć jaki daje efekt aż otworzyłam szerzej oczy ze zdumienia. TAKIEJ kredki jeszcze nie miałam! :-)

Kredka ma miękki i bardzo delikatny rysik, którego kolor świetnie rozprowadza się na skórze powiek. Konsystencja - żelowa po chwili zastyga na powiece i staje się prawie nie do zdarcia. Od razu po nałożeniu świetnie się rozciera, można zrobić makijaż w stylu smokey eyes. Kolor który posiadam to głęboka, smolista, intensywna czerń z drobinkami - jeśli przyjrzymy się z bliska to widać sporo tych drobinek, ale nie są nachalne. Z daleka jest OK, lekko się skrzą. Bez problemu rysuje się nią także po wcześniej nałożonych na powiekę cieniach. Kredka jest bardzo trwała.
Jeśli chodzi o minusy to dość szybko się zużywa z powodu swej miękkiej konsystencji. Problemem jest również zrobienie cieniutkiej kreski, gdyż kredki nie da się zatemperować do kształtu wyostrzonego rysika dlatego aby nie przesadzić z efektem przerysowanego podkreślenia oka należy zrobić to precyzyjnie.
Mimo wad warto poświęcić jej chwilę uwagi gdyż efekt jest znakomity. :-)




Kredka kosztuje dość sporo, warto polować na promocje w katalogu (które pojawiają się często) bądź można zakupić ją na Allegro.

Występuje w wielu odcieniach, w najnowszym katalogu znajdziemy w nowościach odcienie: Blackberry i Golden fawn, na blogu Lovelygirliebits zobaczycie swatche: klik!


A tutaj moja (nienastrugana) kredka:





Cena:  23 zł / 1,2 g, w promocji zwykle kosztuje około 13 zł



Kredka jest naprawdę świetna i godna polecenia. :-) Bardzo ciekawią mnie inne kolory. Znacie kredki z tej serii? Lubicie? Który kolor polecacie? A może kredki innej marki bardziej przypadły Wam do gustu?


sobota, 12 listopada 2011

Avon: Care, Krem do rąk i paznokci z gliceryną i witaminą E

Kosmetyki katalogowe z Avon czy Oriflame rzadko goszczą w mojej kosmetyczce z uwagi na to, że  uważam - nie są warte swojej ceny. Dobrej jakości, a nawet tańsze produkty znajduję z powodzeniem stacjonarnie w sklepie - chociażby w Rossmannie.


Dzisiaj o kremie z Avon, z serii Care - Glycerine Hand & Nail Cream.






Od producenta

Krem do rąk, zapewnia intenswyne nawilżanie. Zawiera ekstrakty roślinne, i witaminę E. Witamina E w widoczny sposób dodaje skórze witalności i pięknego wyglądu, a naturalne olejki roślinne pomagają na długo zatrzymać wilgoć niezbędną do prawidłowego funkcjonowania zdrowej skóry dłoni.

Skład: Aqua, Glyceryn Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Dimethicone, Surcrose Cocoate, Benzyl Alcohol, Hydrogenated Soybean Oil, Sasamum Indicum Oil, Disodium Edta, Methylparaben, Parfum, Tocopheryl Acetate, Bha.





Krem znajduje się w dużym jak na tego typu kosmetyk opakowaniu 125 ml. Zwykła, podłużna, schludna tubka, z zakrętką. Krem lubi zmieniać szatę graficzną np. na święta miał czerwono-złote opakowanie, mimo, że skład kremu i działanie miał ten sam. Ma przyjemny, pudrowy zapach, dość gęstą konsystencję. 







Szczerze mówiąc jestem pozytywnie zaskoczona jakością tego produktu. Krem dobrze nawilża przesuszoną skórę rąk, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Zapach w niczym nie przeszkadza, jest pudrowy, nie utrzymuje się długo - co dla mnie w tego typu kosmetykach jest plusem. 

Regeneruje skórę, pozostawiając ją gładką w dotyku. Skóra nie jest przesuszona, lubię używać tego kremu zaraz po kąpieli. Nie kupię tego produktu po raz kolejny, bo szukam ideału, ale mimo to mogę go polecić, niska cena w stosunku do pojemności, a także to, że produkt jest wydajny - z pewnością zachęca. 


Minusy:
- przy nałożeniu grubszej warstwy, krem roluje się
- nie zauważyłam aby jakkolwiek wpłynął na moje paznokcie
- dostępność (konsultantki, Allegro)
 

Cena: 5,90 zł za 125 ml




Używałyście tego kremu? Jakie są Wasze opinie na jego temat? Macie swój ulubiony krem do rąk?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...