Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BIOLIQ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BIOLIQ. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2014

ShinyBox Be Original wrzesień 2014 - recenzja

Za chwilę minie miesiąc od momentu dostarczenia wrześniowej edycji ShinyBoxów do rąk ich właścicielek. Najwyższy czas na kilka słów odnośnie przetestowanych kosmetyków. Jak pewnie wiecie w pudełku umieszczono trzy pełnowymiarowe produkty, 2 miniatury po 50 ml i kilka próbek. Już po pierwszym zapoznaniu się z produktami wiedziałam, że trafiła nam sę ciekawa i warta uwagi zawartość.



ShinyBox Be Original 
wrzesień 2014 - recenzja






Jeśli miałabym zadecydować, który produkt wywarł na mnie najlepsze wrażenie i ustawić je w kolejności od najbardziej udanego do najmniej, zrobiłabym to w taki sposób:


1. Etre Belle 
Tusz do rzęs Lash x-press & Hyaluronic, 100 zł / 8,5 ml
(produkt pełnowymiarowy)






W zasadzie nie sądziłam, że ten tusz będzie taki dobry. Co prawda początkowo szczoteczka nabierała jednorazowo zbyt wiele produktu, ale teraz już się to unormowało. Maskara pięknie podkreśla rzęsy, pogrubia je i wydłuża. Ma wyrazisty, czarny, głęboki kolor, nadaje spojrzeniu wyrazu. Nie pozostawia grudek i nie rozmazuje się. Wyprofiowana, silikonowa szczoteczka dociera do wszystkich włosków, nawet tych krótszych. Jestem z niej bardzo zadowolona, planuję napisać osobną notkę na jej temat, aby pokażać Wam efekt na rzęsach. Minusem jest cena, mimo, że bardzo polubiłam ten kosmetyk, nie dałabym za niego 100 zł. No, chyba że trafiłabym na jakąś fajną okazję, to co innego.



2. Grashka 
Korektor cieni pod oczami, 21 zł / szt 
(produkt pełnowymiarowy) 





Jasny koloryt i dobra wytrzymałość to pierwsze zalety jakie nasuwają mi się na myśl kiedy myślę o tym korektorze. Nałożony pod oczy nie roluje się i dobrze kryje moje niewielkie cienie, dzięki temu spojrzenie jest bardziej świeże. Próbowałam aplikować go na różne sposoby, bez problemu można go nałożyć za pomocą pędzelka, beautyblendera, jak i samego opuszka palca. Nie zapycha ani nie wysusza skóry. Odcień będzie pasował jasnym cerom, więc w końcu trafiło się coś odpowiedniego dla bladziochów. Polubiliśmy się.


3. Bioliq 
Regenerujący krem do rąk i paznokci, 15 zł/ 50 ml
(produkt pełnowymiarowy)





Dobrym produktem okazał się także powyższy krem do rąk. Takim kosmetykom nie stawiam dużych wymagań, z resztą nie stosuję ich regularnie, moja skóra dłoni ma się dobrze i nie wymaga szczególnej pielęgnacji. Lubię produkty, które nie pozostawiają uciążliwej warstwy i szybko się wchłaniają i ten właśnie taki jest. Jeśli chodzi o moje potrzeby to w chwili obecnej kosmetyk jest wystarczający. Nadmienię jeszcze, że nie jest to krem jakoś ekstremalnie nawilżający, więc jeśli szukacie czegoś intensywnie działającego, to lepiej odpuśccie sobie ten produkt.



4. Balneokosmetyki 
Szampon do włosów przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy,  28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)





Coś nie mogę przekonać się do zapachów kosmetyków marki Balneokosmtyki. Wszystkie drażnią mój nos i to na tyle, że nie mam ochoty ich wąchać. Szampon powędrował do mojego Chłopaka, opis produktu bardziej pasował do jego aktualnych potrzeb. Od lat używa szamponów Head&Shoulders i był zdziwiony, że po umyciu tym produktem głowy nie swędziała go skóra jak w przypadku produktów drogeryjnych. Opakowania w pełnym wymiarze nie kupimy, ale kosmetyk nie okazał się bublem. Daje radę.



5. Balneokosmetyki 
Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała, 28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)



Żel peelingujący zawiera wyczuwalne drobinki ścierające, ale według mnie za mało drapią skórę podczas kąpieli. Do tego zapach, do którego nie mogę się w ogóle przekonać.  Wątpię abym kiedykolwiek zdecydowała się na zakup pełnego wymiaru.



Próbki jakie znalazły się w ShinyBoxie wyglądały tak:






 Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie Shinyboxa.




Który produkt przypadł Wam najbardziej do gustu? :-)

niedziela, 21 września 2014

ShinyBox Be Original - wrzesień 2014

Do mnie również dotarło wrześniowe pudełko ShinyBox. Cieszy oko - to trzeba przyznać, pomarańczowo-brzoskwiniowy koloryt idealnie wpasowuje się w obecną porę roku. Jesteście ciekawe co w tym miesiącu przygotował dla nas zespół ShinyBoxa?



ShinyBox - wrzesień 2014






Tym razem podstawowy box skrywa trzy pełnowymiarowe produkty, 2 miniatury po 50 ml i kilka próbek. Vip-y bądź subskrybenci mieli możliwość dodatkowo otrzymać lakier do paznokci bądź serum do twarzy.




Bioliq
Regenerujący krem do rąk i paznokc
15 zł/ 50 ml
(produkt pełnowymiarowy)




Markę znam za sprawą ich kremu pod oczy, co prawda nie wywarł na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, ale też nie był zły. Jeżeli chodzi o pielęgnację dłoni to schodzi ona u mnie dość opornie ze względu na brak systematyczności w aplikowaniu. Moja skóra dłoni nie jest wymagająca dlatego mogę pozwolić sobie na sporadyczne użytkowanie, nie mniej jednak cieszę się z obecności tego produktu.


Grashka
Korektor cieni pod oczami
21 zł / szt
(produkt pełnowymiarowy)




Korektor pod oczy? Świetnie! Coś takiego mi się przyda, mój korektor, którego używałam do tej pory (Loreal True Match) gdzieś mi się zawieruszył i już miałam w planach zakup kolejnego. Jako, że ogólnie jestem zadowolona z produktów marki Grashka (używałam tuszu do rzęs i bazy pod makijaż powiek) dam szansę temu korektorowi. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi!



Etre Belle
Tusz do rzęs Lash x-press & Hyaluronic
100 zł / 8,5 ml
(produkt pełnowymiarowy)



Wyznaję zasadę, że maskar nigdy za wiele dlatego mimo, że mam kilka otwartych to i z wizji testowania kolejnej jestem zadowolona. Jeszcze nie miałam okazji pomalować rzęs tym tuszem, ale jutro to nadrobię. Cena produktu wysoka. zobaczymy jak z jakością!



Balneokosmetyki
Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała
28 zł / 200 ml
(otrzymujemy miniaturę o pojemności 50 ml)




Przyznam szczerze, że nie przepadam za żelami peelingującymi, bo te których używałam dotychczas były słabe, właściwości ścierających - żadnych. Miniaturę z pewnością zużyję, zabiera mało miejsca, więc wrzucę do kosmetyczki i zużyję przy najbliższym pobycie u Chłopaka. Zobaczymy czy polubię się z tym produktem, bo z ich żelu do mycia twarzy byłam zadowolona!



Balneokosmetyki
Szampon do włosów przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy
28 zł / 200 ml




Nie borykam się z problemem łupieżu, ale mam przetłuszczające się włosy dlatego produkt się przyda. Z resztą - szamponów nigdy za wiele, ważne żeby dobrze myły, nie plątały i nie obciążały kosmyków. Zapach ma nieprzyjemny, ale konsystencja mi odpowiada, zobaczymy jak sprawdzi się w akcji.


Próbki



Te saszetki pojawiły się już w poprzednich pudełkach więc nie będę się rozpisywać. Są tutaj produkty Sylveco i Barwy.



Jeśli macie ochotę na takiego boxa to kosztuje on niezmiennie 49 zł (subskrypcja) lub  59 zł (pojedyncze pudełko) i dostępne jest na stronie ShinyBoxa.


UWAGA! MIŁA WIADOMOŚĆ!
 Mam dla Was 50% rabatu na pudełko ShinyBox z edycji: Czerwiec 2014, Lipiec 2014 lub Sierpień 2014. Każdy z tych zestawów będzie dostępny w promocyjnej cenie 26 zł, po wpisaniu kodu: SHINYPROMOCJA.

Jeżeli zaś jesteście zainteresowane zniżką na najnowsze, wrześniowe pudełko, to też coś dla Was mam. 20% rabatu na zakup najnowszego pudełka ShinyBox Wrzesień 2014 - rabat zostanie naliczony po wpisaniu
hasła MLC20.


Według mnie zawartość pudełka jak najbardziej godna uwagi, ja jestem bardzo zadowolona, a jak Wy sądzicie?

wtorek, 24 czerwca 2014

Bioliq: Krem nawilżający pod oczy 25+

Dotychczas nie miałam jakoś szczególnie wymagającej sfery okolic oczu, dlatego wiele kremów się u mnie sprawdzało. Byłam zadowolona z kremu marki Dermedic, Hydrain3: klik!, spisał się również u mnie produkt z AA z serii wrażliwa Natura (bodajże został wycofany ze sprzedaży). Ostatnimi czasy najmilej wspominam kilka zużytych próbek preparatu z Sylveco i to właśnie ten kosmetyk znajduje się na mojej obecnej "chciejliście", niebawem planuję zakupić go w pełnym wymiarze.
Dzisiejszą notkę poświęcam Bioliq, marce, którą poznałam dzięki ShinyBoxowi.



Bioliq: 
Krem nawilżający pod oczy 25+




Opis producenta:


Nawilża i regeneruje delikatną skórę wokół oczu. Pielęgnuje i intensywnie nawilża delikatną skórę wokół oczu. Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej (Orchis Mascula) działa kojąco i łagodząco. 
Krem wspomaga regenerację naskórka oraz skutecznie zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami. Dodatkowo chroni skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, opóźniając powstawanie pierwszych zmarszczek.


Krem otrzymujemy zapakowany w niewielkiej wielkości kartonik o przejrzystej szacie graficznej. Produkt właściwy znajduje się w miękkiej tubce z wąskim dozownikiem. Zapach bardzo delikatny. 
Pojemność: 15 ml.



Krem ma lekką, ale zwartą konsystencję, łatwo rozprowadzić ją na skórze. Ma mało wyczuwalny zapach, nie wiem do czego go porównać, może tak właśnie pachnie orchidea, którą zawarto w produkcie. Nie jest trwały, ani uciążliwy, powiedziałabym, że neutralny.
Krem działa kojąco i łagodząco (ale nie chłodząco) na wrażliwą i delikatną strefę okolic oczu. Z nawilżenia jakie oferuje ten produkt jestem zadowolona. Nie zmniejsza jakoś szczególnie moich delikatnych cieni pod oczami, dlatego w tym miejscu jestem zmuszona odjąć mu punkt w końcowej ocenie. Po wchłonięciu się produktu czuję delikatne napięcie skóry, podobno jego działanie ma opóźniać powstawanie pierwszych zmarszczek, ale do tej adnotacji producenta nie jestem w stanie się odnieść. Czy rozjaśnia skórę... Ciężko mi powiedzieć, jakiejś widocznej zmiany nie zaobserwowałam.
Krem szybko się wchłania, nie roluje. Nie wiem jak sprawuje się pod makijażem gdyż używam go tylko na noc. 
Ma zalety, dostrzegłam też kilka wad. Wydaje mi się, że powoli powinnam zacząć rozglądać się za czymś bardziej odżywczym. Mój następny zakup to Sylveco - już zdecydowałam. :-)


Aaa. I skład. Skład jest okropnie długi. Za długi!! Same zobaczcie:

Aqua, Cetearyl Ethylhexanoate, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Cetyl Alcohol, Alcohol/ Onoporum Acanthium Flower/ Leaf/ Stem Extract, Glycerin, Macadamia Integrifolia Seed Oil/ Tocopherol, Dimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Glycerin/ Hesperidin Methyl Chalcone/ Steareth-20/ Dipeptide-2/ Palmitoyl Tetrapeptide-7, Glycerin/ Orchis Mascula Extract, Glycerin/ Prunus Serrulata Flower Extract, Butylene Glycol/ Laureth-3/ Hydroxyethylcellulose/ Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester, Glycerin/ Euphrasia Officinalis Extract, Tocopherol, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alcohol/ Metyhylchloroisothiazolinone/ Methylisothiazolinone, Disodium EDTA, Lactic Acid, Sodium hydroxide, Parfum, BHA.


Dostępność: apteki, internet, styczniowy ShinyBox
Cena: ok. 10 zł / 15 ml



Co stosujecie obecnie pod oczy? :-)

czwartek, 23 stycznia 2014

Shinybox - styczeń 2014 + informacja o rozdaniu dla Was! :-)

Po małych przebojach i do mnie dotarł styczniowy ShinyBox. Nie mogłam się już doczekać, bo obiło mi się o oczy i uszy co znajdzie się w tej edycji pudełek. Już przed jego otrzymaniem wiedziałam, że skrywa jedną z atrakcyjniejszych dla mnie zawartości. :-) Na koniec notki znajdziecie informację odnośnie konkursu, w którym będziecie mogły zgarnąć jedno z archiwalnych boxów. Które dokładnie? To niespodzianka! :-) Dowie się o tym dopiero Zwyciężczyni podczas otwierania wieczka opakowania.


Shinybox 
styczeń 2014





Zespół Shiny przygotował dla nas w styczniowym pudełko cztery pełnowymiarowe produkty, piątym zaś jest kosmetyk pochodzący z edycji limitowanej. Poniżej przedstawiam Wam produkty z bliska.

DELAWELL
Oliwka do paznokci
produkt pełnowymiarowy
(29 zł / 15 ml)


EVREE
Wygłądzający peeling do stóp
produkt pełnowymiarowy
(10 zł / 75 ml)


BIOLIQ
Krem nawilżający pod oczy (zamiennie z innymi produktami do pielęgnacji twarzy)
produkt pełnowymiarowy
(15 zł / 15 ml)


DERMIKA
Wygłądzająca baza pod makijaż
edycja limitowana
(17 zł / 10 ml)


PAESE
Linea, automatyczny eyeliner
produkt pełnowymiarowy
(23 zł / szt)




Tak prezentują się kosmetyki znajdują się wewnątrz czarno-różowego opakowania. Poza powyższymi produktami znajduje się także bon wartościowy do wykorzystania w moim ulubionym sklepie BingoSpa. Z pewnością z niego skorzystam, bo bardzo cenię sobie ich kosmetyki.
Wracając do ShinyBoxa to przyznaję, że poza sprawdzeniem kredki Paese nie miały jeszcze swojej premiery pozostałe produkty ponieważ dopiero przed momentem dostarczył mi je kurier. Jestem bardzo ciekawa kremu pod oczy Bioliq (bardzo cieszę się, że to właśnie on mi się trafił, bo mój dobił parę dni temu dna), a także oliwki do paznokci Delawell. Peeling do stóp to produkt, po który nie sięgam regularnie, mimo to fajnie, że coś takiego [Evree] trafiło do pudełka (tym bardziej, że to bodajże pierwszy produkt do stóp w SB o ile mnie pamięć nie myli). Bazy pod makijaż raczej nie używam, ale tę zamierzam wypróbować, z racji tego, że Dermika bardzo mnie ciekawi.

Jeśli również macie chęć na ShinyBoxa to odsyłam Was do strony:

Mam też informację dla tych z Was, które chciałyby kupić taniej którąś z poprzednich edycji pudełek. Na stronie Shiny ruszyła jakiś czas temu wyprzedaż o nazwie Koło Fortuny. Wystarczy zapisać się do newlettera ShinyBoxa i to właśnie na podany tam adres mejlowy, otrzymacie kod rabatowy na wybrane pudełko (20%, 50% lub 100%).




Zastanawiam się nad sposobem rozlosowania dla jednej z Was "pudełka-niespodzianki", które dostałam dodatkowo od Shinyboxa. Nie wiem czy zrobić zwykłe rozdanie, czy lepiej konkurs z jakimś łatwym zadaniem do wykonania, może podpowiecie w czym chętniej wzięłybyście udział? :-) Co prawda mam już pewien pomysł, ale stwierdziłam, że podpytam jeszcze Was moje drogie Czytelniczki. :-) Jeśli jesteście zainteresowane wzięciem udziału, to obserwujcie mojego bloga, lada dzień pojawi się post, w którym będziecie mogły się zgłaszać! :-)


Czy spodobała Wam się styczniowa zawartość SB? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...