Przegląd moich kremów do rąk
Każdy z powyższych produktów charakteryzuje się nieco innym działaniem, w zasadzie nawet nie doszukuję się w nich podobieństw. Dwa z nich mi służą, jeden nie do końca. O wszystkim dowiecie się z dalszej części postu. Poniżej przedstawiam Wam krótką recenzję produktów.
DERMEDIC, Emolient Linum, regenerujący krem do skóry suchej/bardzo suchej/atopowej
Krem dedykowany jest wymagającej skórze rąk, może być stosowany już od 3 roku życia. Jest bardzo gęsty, ma delikatny zapach. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki, jedynie delikatną nieprzeszkadzającą warstewkę. Zawiera ciekawe składniki jakimi są: olej lniany (bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3, Omega 6 i Omega 9, a także alantoinę, witaminę E. Zauważalnie nawilża naskórek, wygładza, likwiduje wieczorne ściągnięcie skóry spowodowane dłuższą kąpielą. Działa delikatnie i nie podrażnia. Polecany jest przy egzemie i stanach zapalnych.
Tubka na zdjęciu ma 20 g, a pełnowymiarowy produkt 100, który kosztuje w okolicy 16 zł (w promocji widziałam go nawet za 10). Ze względu na bogatą konsystencję jest wydajny.
Produkt godny uwagi, działa bardzo dobrze.
Jestem fanką tego zapachu i żałuję, że to produkt z edycji limitowanej, której na próżno już szukać na firmowych półkach L'occitane. Krem ma świeży, kwiatowy zapach, który utrzymuje się na dłoniach. Dobrze mi się kojarzy. Krem ma lżejszą konsystencję od wcześniej opisywanego Dermedic. Również łatwo się rozsmarowuje i wchłania. Nie pozostawia nieprzyjemnej powłoki. Jest wydajny gdyż niewielka ilość wystarczy aby nawilżyć dłonie. Tubka na zdjęciu zawiera 30 ml, taka pojemność na stronie producenta kosztuje 29,99 zł dlatego wydaje mi się, że to dość droga inwestycja. Warto polować na promocje gdzie można go nabyć nawet 50% taniej. Wydaje mi się, że ma słabsze działanie od Dermedic, ale ten krem
również bym Wam poleciła gdyby był dostępny w sprzedaży, ma cudowny zapach. Miałam dwie tubki i wczoraj wydenkowałam ostatnią. Szkoda, że kremik już mi się skończył.
DeBa BIO VITAL Odżywczy krem do pięlęgnacji dłoni i paznokci
Ten krem na swoją premierę u mnie czekał długo gdyż miałam inne produkty do zużycia. Pochodzi z ShinyBoxa. Używam go nieregularnie już od początku tego roku, naprzemiennie z innymi stąd jeszcze sporo mi go zostało. Ma wspaniały, trwały kakaowo-orzechowy zapach (przypomina mi gałkowe lody!), zawiera olej ze słodkich migdałów, masło kakaowe i babassu, witaminę F i oliwę z oliwek. Łatwo się rozsmarowuje, konsystencja jest lekka, podobnie jak w przypadku wcześniejszych kremów - nie pozostawia tłustej powłoki. To co mi w nim przeszkadza to zapach już po rozprowadzeniu na skórze. Nie jest już tak smakowity jak powąchany bezpośrednio z tubki (stąd moje sporadyczne używanie go). Dodatkowo wchłania się słabiej od poprzedników, potrzebuje więcej czasu. Jeżeli chodzi o działanie na moich dłoniach, to jest zadowalające - nawilża, odżywia, wygładza.
Ma sporo plusów, ale zapach po rozsmarowaniu jest dla mnie na tyle nieprzyjemny, że rzadko po niego sięgam. Mam mieszane uczucia.
Przy okazji informuję Was, że wczoraj ruszyła sprzedaż majowej edycji ShinyBoxa. ;-)
"Najnowszy ShinyBox to kosmetyczna propozycja dla silnej, nowoczesnej kobiety, która czuje się świetnie w swoim ciele i jest świadoma swojego unikalnego piękna. Motto najnowszego pudełka wyraża radość z bycia Kobietą, pewność siebie, otwartość na nowe doświadczenia i możliwości."
Najnowsze, majowe pudełko można zamawiać na : klik!
Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk? :-)
