Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2015

Alterra: Emulsja oczyszczająca, Granat Bio

Lubię produkty marki Alterra, ich rumiankowa pomadka ochronna czy olejki do ciała zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie, chętnie do nich wracam. Dzisiaj chcę opowiedzieć Wam o produkcie, który jest ze mną od niedawna, a mimo to, zrobił na mnie na tyle słabe wrażenie, że postanowiłam zużyć go w jakiś inny sposób niż ten, który został mu przeznaczony przez Producenta.



Alterra, Emulsja oczyszczająca, Granat Bio






Opis Producenta:

Zawiera masło shea BIO i aloes BIO. Łagodne substancje pochodzenia roślinnego szczególnie delikatnie oczyszczają skórę. Kombinacja składników takich jak cenny olej z nasion granatu BIO i żel z aloesu BIO nawilża skórę już podczas oczyszczania. 
Testy dermatologiczne potwierdzają bardzo dobrą tolerancję emulsji oczyszczającej do twarzy Alterra przez skórę. 



Emulsję kupiłam w Rossmannie podczas trwania akcji -40% na pielęgnację. Kosmetyk skusił mnie ciekawym składem, w którym znajdziemy łagodne substancje pochodzenia roślinnego. Liczyłam, że dobrze sprawdzi się w czasie dość mocnego przesuszenia mojej cery. Próbowałam używać go na trzy sposoby: klasycznie z wodą, jako czyścik przy użyciu wacika bądź w duecie z elektryczną szczoteczką. Za każdym razem nie byłam zadowolona z produktu, dlatego koniec końców zdecydowałam, że produkt zużyję do kąpieli pod prysznicem po to tylko, aby się nie zmarnował.
Emulsja jest koloru białego, ma dość nieprzyjemny zapach i zaskakująco rzadką, niewydajną konsystencję. Zdziwiło mnie też to, że produkt w ogóle nie pieni się podczas oczyszczającego masażu twarzy. Dla mnie jest to uciążliwe. Kosmetyk jest w działaniu delikatny, aż nazbyt! Nie jest skuteczny w wieczornym oczyszczaniu twarzy z kolorówki, nie domywa w 100%, koniecznym jest użycie dodatkowego produktu. Na dodatek nie jest łatwo zmyć emulsję w całości ze skóry. Pozostawia nieprzyjemną, śliską warstwę, która może powodować i niestety - w moim przypadku spowodowała - zapchanie porów (dlatego nawet do porannego odświeżenia skóry się nie nadaje).
Podsumowując: dogłębnego oczyszczenia przy użyciu tego kosmetyku nie uświadczycie. Wiadomo jak ważnym dla utrzymania skóry w prawidłowym stanie jest dokładne domywanie cery, dlatego produkt odstawiłam i nie zamierzam już do niego wracać.






Skład:
Aqua, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Glyceryl Stearate Citrate, Myristyl Myristate, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco - Glucoside, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii Butter*, Punica Granatum Seed Oil*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Bisabolot, Ginko Biloba Leaf Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**, Citronellol**.  * Składniki z upraw ekologicznych. ** Z olejków eterycznych.




Dostępność: Rossmann
Cena: 8,49 zł / 125 ml.



Znacie tę emulsję oczyszczającą? Jak wrażenia?

poniedziałek, 25 maja 2015

Co kupiłam w Rossmannie w promocji -40% na pielęgnację?

Jeszcze dzisiaj i jutro możecie skorzystać z kolejnej akcji zniżkowej, która obowiązuje w Rossmannie. Jeszcze do niedawna mogłyśmy nabyć kolorówkę w bardzo okazyjnej cenie -49%, teraz możemy zaoszczędzić parę groszy w portfelu wybierając kosmetyki do pielęgnacji twarzy.



Co kupiłam w Rossmannie w promocji -40% na pielęgnację?






Na brak kosmetyków z pewnością nie mogę narzekać. Po raz kolejny postanowiłam postawić na rozsądek i kupiłam tylko to, co aktualnie jest mi najbardziej potrzebne. Bardzo zależało mi na zakupie kosmetyków marki Ava, ale okazało się że w moim Rossmannie ich nie ma. Szkoda, bo chciałam zapoznać się zmarką ze względu na ciekawe składy, o których czytałam wcześniej w internecie. Myślałam też nad przetestowaniem olejków Evree, ale były już wykupione...


Każdy z poniższych kosmetyków jest dla mnie swego rodzaju nowością, gdyż mimo, że kojarzę je z widzenia, to nie miałam wcześniej z nimi do czynienia.


Ostatnio skończył mi się krem pod oczy, a że zależy mi na odpowiedniej pielęgnacji tej sfery, to wybrałam certyfikowany kosmetyk naturalny z kompleksem naturalnych składników marki Alterra. Jest to wersja z winogronem (bio) i białą herbatą (bio), w składzie znajdziemy również m.in. kwas hialuronowy i olejek oliwkowy. Cenię sobie markę Alterra za przemyślane produkty, które nie zawierają sztucznych barwników, substancji konserwujących, silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Ze zniżką kosztował tylko 5,39 zł.






Drugi kosmetyk, który wpadł do mojego koszyka, to emulsja oczyszczająca - Granat BIO tej samej marki, co powyższy krem. Kupiłam ją głównie ze względu na to, że ostatnio zmagam się z mocnym przesuszeniem skóry. Ten produkt ma bardzo ciekawie wyglądający skład, został stworzony na bazie łagodnych substancji pochodzenia roślinnego. Kombinacja składników, jaką tu zastosowano to m.in. : aloes bio, granat bio, masło shea bio. Jestem już po pierwszym użyciu, zdziwiła mnie jednak konsystencja produktu. Nie jest żelowa, a taką wolałabym tutaj zobaczyć. Wygląda jak rozwodnione mleczko do demakijażu, nie pieni się na skórze (nawet używany wraz z elektryczną szczoteczką). Podczas oczyszczania, miałam na sobie delikatny i niepełny makijaż, dlatego prawdziwe testy jeszcze przede mną. Za ten produkt zapłaciłam 5,10 zł.






Potrzebowałam też łagodnego toniku do przemywania i odświeżania twarzy. Nie przepadam za marką Ziaja, ale postanowiłam dać szansę wersji z ogórkiem, ponieważ jako jeden z niewielu toników drogeryjnych dostępnych w Rossmannie nie zawierał składników, których nie toleruje moja cera. Zwykle sięgam po hydrolaty, wody różane bądź tworzę toniki domowej roboty. Tym razem zdecydowałam się wybrać gotowy produkt. Ogórkowa receptura nie zawiera alkoholu, a to jest dla mnie sprawą kluczową. Produkt kosztował 4,50 zł.





Jak widzicie, zdecydowałam się na produkty z niższej półki, nieprzereklamowane, z przyjemnymi składami. Zobaczymy jak sprawdzą się w praktyce. Jeśli chodzi o kremy, to niebawem przedstawię Wam nową pozycję, która lada chwila znajdzie miejsce w mojej kosmetyczce, dwu-fazowców nie lubię, a w świecie płynów micelarnych uwielbiam Be Beauty z Biedronki (produkowany przez  podwrocławską Tołpę).
W najbliższym czasie zmieni się nieco moja pielęgnacja twarzy, postaram się wrzucić jakiś post z aktualizacją. :-)



Koniecznie napiszcie mi na jakie produkty zdecydowałyście się tym razem! :-)

wtorek, 26 czerwca 2012

Neutrogena: ochronny sztyft do ust, SPF 20 (+ porównanie z rumiankową Alterrą)

Od pół roku pomadki ochronne towarzyszą mi w zasadzie non stop. Kiedyś sięgałam po nie sporadycznie, a obecnie moje usta wymagają niemalże ciągłego nawilżania. Dacie wiarę, że jedna pomadka w sztyfcie wystarcza mi zaledwie na 2 tygodnie?
Odkąd pierwszy raz używałam pomadki rumiankowej z Alterry, bardzo chętnie do niej wracałam. Jeśli chodzi o Neutrogenę, to kiedyś używałam ich balsamu do ust, ale obecnie takie kosmetyki nie sprawdzają się u mnie, wolę sztyfty.

Właśnie wczoraj skończyłam pierwsze opakowanie pomadki, czas na recenzję.


Neutrogena: ochronny sztyft do ust, SPF 20




Obietnice producenta:

Głęboko nawilżająca formuła pielęgnuje oraz poprawia wygląd i miękkość Twoich ust, zapewniając im długotrwałą ochronę przy każdej pogodzie 
(filtr ochronny SPF 20).


Pomadka w typowej dla marki Neutrogena szacie graficznej. Sztyft koloru kremowego, jest twardy, nie topi się, nie łamie. Zapach delikatny. Delikatnie nabłyszcza usta. Posiada filtr SPF 20. Pojemność 4,8g. Produkt ważny 12 mc od dnia otwarcia.


Skład:

Ricinus Communis Oil, Cera Alba, Cetyl Palmitate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetearyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Cetyl Alcohol, Candelilla Cera, Cera Microcristallina, Bisabolol, Isopropyl Palmitate, Isopropyl Laurate, Stearic Acid, Palmitic Acid, Propylene Glycol, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Sulfate, Citric Acid, BHA, BHT, Parfum.





Jak już wspomniałam moje usta potrzebują bardzo silnego nawilżenia (biorę retinoid doustny) dlatego sporo oczekuję od pomadki.  Weźcie tę informację pod uwagę przy czytaniu mojej opinii. :-)


Sztyft z Neutrogeny ma twardą konsystencję. Aby nałożyć odpowiednią warstwę produktu należy przeciągnąć go po ustach kilkukrotnie. Lekko nabłyszcza usta, nie tworzy białego nalotu. Nawilża, jednak aplikację trzeba często powtarzać (częściej niż rumiankową Alterrę klik!). Niestety wspomniane nawilżenie nie jest u mnie długotrwałe, dlatego nie mogę pozwolić sobie na dłuższe odstawienie jej. Dopóki pomadka znajduje się na ustach jest fajnie, usta nie są spierzchnięte, ale kiedy znika - odczuwam dyskomfort. Podobnie jest z uczuciem wygładzenia. Nie klei się. Twarda i sztywna konsystencja pomadki sprawia, że sztyft nie topi się w upałach, a także nie łamie się.
Ogromny plus za to że posiada wysoki filtr (SPF20), opakowanie również mi się podoba, nie otwiera się samo w torebce czy kieszeni.

Wiem, że ta pomadka ma ogromną rzeszę zwolenniczek. Na pewno do niej wrócę po skończeniu kuracji (jeszcze tylko 16 dni) więc drugie opakowania musi zaczekać na to, aż moje usta staną się bardziej normalne. Moje usta wymagają obecnie ekstremalnego nawilżenia i przyznaję, że Alterra rumiankowa lepiej sobie radziła.




Dostępność: Drogerie, supermarkety
Cena: ok. 11 zł 
(niekiedy można kupić tę pomadkę, jako gratis dodawany do kremu do rąk)




Na koniec pojedynek! 


Neutrogena kontra Alterra




Opakowanie: 
Alterra: nie mam zastrzeżeń.  +
Neutrogena: nie mam zastrzeżeń.  +

Pojemność:
Alterra: 4,8g   +
Neutrogena: 4,8g    +

Wygląd i zapach:
Alterra: żółta, na ustach bezbarwna, bezsmakowa, nie klei się, nie zostawia białego nalotu. Zapach rumiankowy.  +
Neutrogena: kremowa, na ustach bezbarwna, bezsmakowa, nie klei się, nie zostawia białego nalotu. Zapach delikatny+

Skład:
Alterra: naturalny, znajdziemy w nim m.in. olejek rycynowy, słonecznikowy, kokosowy, jojoba, rumianek, witaminę E, wosk pszczeli, masło shea. Nie zawiera konserwantów ani środków zapachowych. 
Neutrogena: raczej chemiczny, zawiera m.in. parafinę i glikol propylenowy, jest perfumowana. Zawiera konserwanty i zbędne wypełniacze. Z ważniejszych składników: m.in. wosk biały, rącznik pospolity. -



(Na tym zdjęciu Alterrka jest już na wykończeniu)


Konsystencja:
Alterra: Ani twarda ani miękka, ale zbita. Pod wpływem ciepła robi się bardzo miękka, łatwo ją wtedy złamać. Nie zamarzła mi w zimie. / -
Neutrogena: Twarda, zbita, wymaga kilkukrotnego przeciągnięcia po ustach. Nie robi się miękka pod wpływem ciepła. W zimie jej nie używałam. -

Działanie i trwałość, wydajność:
Alterra: Nawilża, zmiękcza i pielęgnuje i dobrze natłuszcza usta. Utrzymuje się na ustach dłużej niż Neutrogena. Nabłyszcza usta. Z racji swojej miękkiej konsystencji jest nieco mniej wydajna od Neutrogeny.
Neutrogena: Słabiej nawilża, szybciej znika z ust i mniej natłuszcza niż Alterra, aplikację trzeba często ponawiać. Nabłyszcza usta. Wydajna.  -

Filtr:
Alterra: brak -
Neutrogena: SPF20 

Cena:
Alterra: Ok. 5.50 zł / sztuka 
Neutrogena: ok. 11 zł / sztuka. -


Posumowanie:

Alterra otrzymała:      7 +  i  2 -
Netrogena otrzymała: 5 i  4 -


Jak widać pomadki mają swoje plusy i minusy, jednak wg mnie pojedynek wygrywa Alterra. W kwestiach ważniejszych tj.: działanie, skład i cena pokonała Neutrogenę. Żałuję tylko, że pomadka z Alterry nie  posiada filtra. 




Oczywiście o wygranej dowiedziała się Alterra. Radości z jej strony nie było końca (:P) :








PS. Właśnie dzisiaj dołączył do mojej witryny 600 Obserwator! Dziękuję! :-)
Zdradzę Wam, że w przyszłym miesiącu z okazji pierwszych urodzin mojego bloga, szykuję fajny konkurs/ rozdanie (jeszcze nie wiem dokładnie co to będzie).
To taka forma podziękowania, że jest Was już tak dużo!! :-)




  
Wracając do pomadek - znacie je? Używacie ochronnych sztyftów? Które najbardziej sobie chwalicie?

poniedziałek, 13 lutego 2012

Zakupy w Rossmannie

Jak w tytule - w zeszłym tygodniu udałam się na małe zakupy kosmetyczne. Co z tego, że obiecywałam sobie, że nie kupię olejku Alterra... I tak wylądował w moim koszyku. :mdleje:
Testuję obecnie Waxy - jeśli chodzi o włosy, dlatego olejku Alterra w tej roli póki co nie będę używać. Chcę zobaczyć jak działa na mnie pielęgnacja przy użyciu osławionych masek i szamponu marki Wax.
(W zapasie mam również Vatikę kokosową i Dabur Amlę więc trochę się tego nazbierało.)

Olejek kupiłam z zamiarem nawilżania ciała (zamiast balsamu), ust (ciekawa jestem czy się sprawdzi) i uwaga - zamierzam przetestować na skórę twarzy. Jako, że nie znalazłam dotychczas kremu, z którego byłabym w 100% zadowolona, zamierzam sprawdzić czy olejek z Alterra nie zapcha mojej cery.


Wybrałam wersję migdały i papaja. Olejek bardzo ładnie pachnie. Uwielbiam naturalne kosmetyki dlatego skład tego, aż wywołuje na mojej twarzy uśmiech - 11,99 zł za 100 ml  naturalnego olejku - to dobra cena! :-)






Poza tym, do mojej ulubionej odżywki Eveline 8in1 dołączyła odżywka tej samej marki w wersji: 
Maksymalny Wzrost Paznokci. Z 8in1 jestem bardzo zadowolona, ale powoli mi się kończy. Tę, którą kupiłam, miałam już kiedyś, ale używałam bardzo nieregulanie, a później trochę wyschła, pędzelek nieco zesztywniał (nie wiedziałam czy da się coś z tym zrobić?) - dlatego dam sobie i swoim paznokciom szansę jeszcze raz wraz  z nową buteleczką.






Nie będę pytać czy znacie te produkty, bo przewija się ich tyle na blogach, że chyba każda z Was je kojarzy. 
Zapytam - jak się one u Was sprawdzają? :-) A może jeszcze ich nie testowałyście?




edit.
A, i informacja dla fanek kosmetyków z Biedronki! Doszły mnie słuchy, że od 29 lutego będzie obowiązywać gazetka "BYĆ KOBIETĄ" - jak myślicie czy będą w niej kosmetyki w promocji? Fajnie by było - tak z okazji 8 marca. ;-)

wtorek, 31 stycznia 2012

Rossmann: Alterra, Kamille Lippenpflege (Balsam do ust)

Dwa tygodnie temu podzieliłam się z Wami na moim blogu kodem zniżkowym na pomadkę dostępną w Rossmannie, marki Alterra. Od momentu zakupu była przeze mnie intensywnie używana, dzisiaj opowiem o pierwszych wrażeniach.



Obietnice producenta:

Pielęgnacyjny balsam do ust jest pozbawiony syntetycznych środków konserwujących, nie zawiera również sztucznych barwników i środków zapachowych. Pomadka zawiera między innymi olejek kokosowy, olejek jojoba, witaminę E, ekstrakt z rumianku.


Skład: Skład: Ricinus Communis Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Oil, Candelilla Cera, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europea Oil, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus seed Oil, Chamomilla Recutita Oil, Daucus Carota Oil, Beta-Carotene, Tocopherol



Pomadka w białym, prostym opakowaniu. Konsystencja zwarta, nie jest za twarda ani za miękka. Kolor pomadki: żółty. Pachnie rumiankiem. Bezbarwna. 4,8g.




Marka Alterra to producent naturalnych, łatwo dostępnych w PL kosmetyków. I to już jest wielki plus, który zachęca mnie do testowania ich produktów. :-)

Pomadka ma naturalny, prosty skład, znajdziemy w nim m.in. olejek rycynowy, słonecznikowy, kokosowy, jojoba rumianek, witaminę E, wosk pszczeli, masło shea. Kosmetyk łatwo rozprowadza się na ustach, pielęgnuje je i NA PRAWDĘ nawilża. Dotychczas nie znalazłam tak dobrego nawilżacza, uwaga: w tak niskiej cenie! Dzięki pomadce usta są wygładzone, miękkie i pozbawione suchych skórek. Nie pozostawia białych śladów. Balsam leczy suche usta, daje sobie radę nawet przy minusowych temperaturach.
Ja jestem z niego bardzo zadowolona! :-)






Dostępność: Rossmann
Cena: 4,49zł / 4,8g  
Plusy:
NAWILŻA!
odżywia, pielęgnuje, natłuszcza
bez smaku
świetny skład
świetna cena
leczy

Minusy:
brak!


Z tej pomadki jestem zadowolona w 100%. Używałyście jej? Macie swoje ulubione pomadki
ochronne / nawilżające?

poniedziałek, 16 stycznia 2012

KOD ZNIŻKOWY -30% na zakup pomadki rumiankowej ALTERRA

Dzisiejsza notka - wyjątkowo bez recenzji. Tej pomadki jeszcze nie testowałam z uwagi na to, że dopiero przed chwilą została przeze mnie zakupiona. Mimo to, krótko o niej wspomnę, bo posiadam na ten produkt kod zniżkowy -30% ważny jeszcze tylko dzisiaj, może będziecie miały chęć z niego skorzystać. :-)
Kupon jest wielorazowego użytku. Należy go podać Kasjerce przy skanowaniu produktu (można go wydrukować lub spisać sam numer).


Obietnice producenta:

 Pielęgnacyjny balsam do ust jest pozbawiony syntetycznych środków konserwujących, nie zawiera również sztucznych barwników i środków zapachowych. Pomadka zawiera między innymi olejek kokosowy, olejek jojoba, witaminę E, ekstrakt z rumianku.

Skład: Ricinus Communis Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Oil, Candelilla Cera, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europea Oil, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helianthus Annuus seed Oil, Chamomilla Recutita Oil, Daucus Carota Oil, Beta-Carotene, Tocopherol


KOD WAŻNY TYLKO DO 16 STYCZNIA
DO WYKORZYSTANIA TYLKO W ROSSMANNIE
więc jeśli zależy Wam na skorzystaniu z promocji musicie się spieszyć.




Cena standardowa 5,59 zł,
cena ze zniżką -30% to  3,91 .


To mój pierwszy kosmetyk marki Alterra, choć nie zamierzam na nim poprzestać. :-) Kuszą mnie składy tych kosmetyków i wiele pozytywnych opinii, z którymi spotykam się przeglądając Internet.
A jakie są Wasze ulubione produkty marki Alterra, polecicie mi coś? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...