Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliss Kur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gliss Kur. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 lutego 2018

Shinybox: CREATE YOUR STYLE

Tak jak wczoraj wspomniałam - publikuję wpis prezentujący box Create Your Style. Jeśli decydując się na lutowego Shinyboxa "Love", zaznaczyłyście, że zamawiacie subskrypcję, to po chwili na Waszego mejla przyszedł kod zniżkowy, uprawniający do zakupu Create Your Style w cenie 19 zł. Jeśli subskrybowanie pudełek to nie Wasza bajka, to były jeszcze dwie opcje. Kupujecie pojedyncze pudełko Love i wtedy dostajecie kupon na CYS w cenie 29 zł, bądź po prostu - kupujecie CYS solo w cenie 49 zł.



Shinybox: 
CREATE YOUR STYLE





Nie wiem czy Create Your Style będzie kontynuowane, ale trzeba przyznać, że zestaw robi wrażenie! Powstał we współpracy z marką Schwarzkopf, wszystkie kosmetyki pochodzą od jednego Producenta. CYS to 5 pełnowymiarowych nowości, 1 bestseller, a wartość całości jeśli zdecydowałybyście się zakupić kosmetyki pojedynczo w drogerii to ok. 100 zł. 



Zawartość tego boxa, prezentuje się natępująco. Pierwsza buteleczka z lewej to nic innego jak szampon marki Schauma. Regenerująca formuła z wodą kokosową i kwiatem lotosu została stworzona, aby zapewnić nawilżenie. Dedykowany jest włosom suchym i bardzo suchym. Dobra wiadomość dla dużej części Włosomaniaczek - nie zawiera silikonów, posiada certyfikat Dermocert. Znam Schaumę, nie miałam z nią nigdy problemów, z pewnością się przyda.
Obok, w podłużnym opakowaniu mieści się spray do włosów - Taft. Ostatnim produktem tej marki jaki używałam był Weather Taft, Volume Power. Zużyłam dwa opakowania i miło go wspominam. Ten lakier do włosów, który widzicie na załączonych obrazkach, to 7 Days Anti - Frizz, który ma przeciwdziałać puszeniu się kosmyków, a jego poziom oceniono na: bardzo mocny. Producent zapewnia, że spray nie skleja oraz nie zostawia śladów na włosach. Podobno pozwala utrzymać stylizację fryzury do 3 dni przy każdej pogodzie - w to akurat ciężko mi uwierzyć, ale spray fajna rzecz, więc podobnie jak wcześniejsza dwójka - zostaje ze mną. ;-) Dalej mamy odżywkę do włosów Gliss Kur. Produkty tej firmy, sprawdzają się u mnie i lubię do nich wracać. Różowa butelka skrywa Supreme Lenght, produkt do włosów długich, skłonnych do zniszczeń z rozdwajającymi końcówkami. Wygląda na odpowiednio dopasowany do moich potrzeb. Jego formuła posiada regenerujące mikro-lipidy i ekstrakt z piwonii, które to mają odbudowywać zniszczenia na całej długości , ułatwiać rozczesywanie i zapewniać sypkość naszej fryzurze. Opis brzmi zachęcająco. :-)
Kolejny kosmetyk, to rzecz, której z pewnością nie wypróbuję. Mowa o Live - Color Spray. Na ulotce wyczytałam, że jest to makijaż do włosów w spray'u. :-) Zmywa się po jednym myciu szamponem. Nadaje natychmiastowy efekt kolorystyczny i w sprzedaży występuje w różnych kolorach. Jak widzicie mój spray ma nadawać włosom czerwoną barwę, co w moim przypadku jest nie do zaakceptowania. ;-) To produkt, którego nie będę mogła przetestować. Następnie mamy Got2be. W tym wypadku jest to suchy szampon, który dostałam już w którymś z poprzednich Shinyboxów. Ten egzemplarz podaruję siostrze. Suchy szampon to produkt, którego nie używa się na co dzień, ja traktuję go jako ratunek w kryzysowych sytuacjach dlatego drugie opakowanie tylko by mi zalegało w szufladzie. Nie mniej jednak ten szampon daje radę, natychmiast odświeża fryzurę. Na koniec została mi do opisania farba #Purecolor, w przypadku której ogromnie żałuję, że nie trafiła mi się w jakimś naturalnym, jasnym odcieniu blond, bo chętnie sprawdziłabym jej jakość. Prażone kakao - bo taki do mnie trafił, powędruje do mojej mamy, bo to kolor idealnie dopasowany do niej. O samym produkcie wyczytałam, że jest to żelowy, niespływający z włosów kosmetyk, który ma utrzymywać nawilżenie po koloryzacji. Wygląda ciekawie.



Pudełka Create Your Style są cały czas dostępne: klik!

Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to rozważcie opcję subskrypcji Shinyboxa, bo tak jak wspomniałam na początku, w tym wypadku CYS będzie Was kosztował tylko 19 zł. :-)




Co sądzicie o pudełku wypełnionym po brzegi kosmetykami do włosów? :-)

czwartek, 16 lutego 2017

Shinybox: Party Time || Styczeń 2017 [recenzja]

Przetestowałyście już swoje styczniowe zestawy od Shinybox'a? :-) Wybrałyście ulubieńców? Ja zapoznałam się z każdym produktem, który znalazłam w fioletowym pudełku i mogę już co nieco Wam o nich opowiedzieć. Jeśli miałabym wystawić ocenę tej edycji, to postawiłabym na czwórkę. Z większości rzeczy jestem zadowolona, choć są też takie, których nie polubiłam. Zapraszam na recenzję. :-)



Shinybox: 
Party Time || Styczeń 2017 [recenzja]





(od lewej: rozświetlacz Joko, żel modelujący Bell, cień w kredce Faberlic)



W pudełku "Party Time" umieszczono zarówno pielęgnację jak i kolorówkę. Zadowolone powinny być również fanki sztucznych rzęs, bowiem taki produkt pojawił się w Shinyboxie po raz pierwszy. :-) W tym miesiącu została także zmieniona broszurka z opisem kosmetyków. Tym razem jest składana, przypomina niewielkich rozmiarów książeczkę. Marki, które znalazłam w moim boxie to: Gliss Kur, Neicha, Faberlic, Farmona, I'Orient, Bell, BlanX Med, Joko, Cuccio Naturale.

1.
NEICHA Luksusowe rzęsy lub kępki 
produkt pełnowymiarowy 16,90 zł / komplet

Mój model nazywa się Neicha-513. Są to ręcznie wykonane, sztuczne rzęsy wielokrotnego użytku. Założyłam je tylko jeden raz, ponieważ nie noszę takich rzeczy na co dzień. Rzęsy są lekkie, dobrze wyprofilowane, nie obciążają powiek. Bardzo ładnie stapiają się z naturalnymi, tworząc zadowalający efekt podkreślonego spojrzenia. Jestem na tak!

2.
NEICHA Niewidoczny klej do rzęs White 
produkt pełnowymiarowy 14,90 zł /5g

Klej bardzo dobrze współgra z rzęsami. Ma białą barwę, dzięki której łatwiej nałożyć go na linię powieki. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i niewidoczny. Nie miałam problemu z jego aplikacją, nie podrażnił oczu. Dobrze trzymał rzęsy, a wieczorem nie miałam problemu z ich ściągnięciem.

3.
JOKO MAKE UP Emulsja rozświetlająca Glow Primer 
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 25 ml 

Początkowo sądziłam, że nie polubię się z tym produktem, ale ostatecznie dałam mu szansę. Emulsja ładnie rozświetla kości policzkowe. Dzięki niemu cera wygląda świeżo i promiennie. Chętnie wrócę do niej gdy na dworze zrobi się trochę cieplej. Myślę, że na opalonej buzi będzie prezentował się jeszcze lepiej.

4.
I'ORIENT Krem pod oczy 
produkt pełnowymiarowy 64 zł 15 ml

Tak oto dotarłyście do krótkiej recenzji hitu tego pudełka. Uważam, że jest niezaprzeczalnym, mocnym punktem tej edycji. :-) Krem znajduje się w higienicznym opakowaniu z pompką. Ma lekką konsystencję, którą z łatwością rozprowadza się na powierzchni skóry. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. Świetnie dba o skórę pod oczami, nawilża, wygładza, odświeża. Dobrze sprawdza się pod makijażem. Skład zasługuje na pochwałę, na prawdę warto!

5.
GLISS KUR Fiber Therapy Regeneracja w olejku
produkt pełnowymiarowy 18,99 zł / 100 ml

Lubię używać tego produktu. Jest dwufazowy, dlatego przed aplikacją należy wstrząsnąć buteleczką do chwili połączenia się obu warstw. Odżywka bardzo ładnie pachnie i sprawia, że włosy są bardziej miękkie. Ja stosuję ją na już rozczesane i wstępnie osuszone ręcznikiem włosy. Nie zauważyłam, aby olejek jakoś znacznie regenerował moje włosy, a mimo to dobrze mi się go użytkuje. Rano moje włosy są sypkie, niesplątane, łatwo doprowadzić je do ładu.

6.
BLANX MED Pasta do zębów Anty-Osad 
tubka 15 ml

Pastę, z racji jej małych rozmiarów, zabieram ze sobą na weekendy poza miastem. Dobrze czyści zęby, nie mam zastrzeżeń.

7.
FARMONA Zimowy krem do twarzy -20 Protect
produkt pełnowymiarowy 11,50 zł 75 ml

Krem podarowałam mamie, bo ten którego używała wcześniej, przestał sprawdzać się przy minusowych temperaturach. U mnie najlepiej sprawdzają się produkty z naturalnym składem. Ten takiego nie ma, dlatego wolałam nie ryzykować. Minus za krótką datę ważności.

8.
CUCCIO NATURALE Masło do ciała 
prezent

Miniaturka była zbyt mała, abym mogła szerzej zrecenzować ten produkt. Masło ładnie pachnie, dobrze się rozprowadza i wchłania.

9.
FABERLIC Cień do powiek w kredce 
produkt pełnowymiarowy 22,50 zł /szt.

Jest to cień w formie automatycznej, wysuwanej kredki, która nie wymaga sięgania po temperówkę. Mój egzemplarz nosi nazwę 5744, jest to odcień szarości (na swatchu pierwszy z prawej). Nie lubię siebie w tak ciemnych makijażach, a cieni mam od groma, dlatego postanowiłam podarować go komuś innemu. Cień dzięki swojej kremowej konsystencji nie osypuje się, dobrze przylega do powieki, na mnie jednak nie zrobił wrażenia.

10.
BELL Modelujący żel do brwi 
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 9g

Żel ma ciemny odcień, który totalnie nie pasuje do mojej karnacji. Podarowałam go koleżance, która jest brunetką. Niedawno opisywałam Wam podobny produkt modelujący, z którego byłam zadowolona, tutaj recenzja: klik!





Zestawy Party Time zostały całkowicie wyprzedane.

Lutowa edycja nazywa się Winter Spa - Twoja zimowa pielęgnacja. Jeśli chcecie dostać pudełko- niespodziankę i jako pierwsze dowiedzieć się, co kryje się wewnątrz boxa, to możecie już zamawiać, tutaj: klik! :-)  Podano już termin pierwszej wysyłki - przypada na przyszły wtorek 21 lutego. Na funpage'u pojawiają się sukcesywnie podpowiedzi odnośnie marek, które znajdą się w pudełkach. Zachęcam do zaglądania: klik!





Co sądzicie o Party Time? :-)

sobota, 28 stycznia 2017

Shinybox: Party Time || Styczeń 2017

Party Time to styczniowa propozycja zestawu kosmetycznego od Shinyboxa. Znajdziecie w nim 10 produktów, z czego aż 8 jest pełnowymiarowa. Wartość produktów to podobno aż 218 zł! Jeśli macie chęć zapoznać się z zwartością noworocznego boxa, to zapraszam. :-)


Shinybox: 
Party Time || Styczeń 2017





(od lewej: rozświetlacz Joko, żel modelujący Bell, cień w kredce Faberlic)


W styczniowym pudełku znajdziemy zarówno pielęgnację jak i kolorówkę. Zadowolone również powinny być fanki sztucznych rzęs, bowiem taki produkt pojawił się w Shinyboxie po raz pierwszy. :-) W tym miesiącu została również zmieniona broszurka z opisem kosmetyków. Tym razem jest składana, przypomina niewielkich rozmiarów książeczkę. Marki, które znalazłam w moim boxie to: Gliss Kur, Neicha, Faberlic, Farmona, I'Orient, Bell, BlanX Med, Joko, Cuccio Naturale.


NEICHA Luksusowe rzęsy lub kępki
produkt pełnowymiarowy 16,90 zł / komplet

Ręcznie wykonane, idealne na każdą okazję, podkreślający spojrzenie sztuczne rzęsy. Jest to produkt wielokrotnego użytku, podobno aplikacja jest bardzo prosta. Mój model nazywa się Neicha-513. Nie mam nic przeciwko sztucznym rzęsom, choć na wygląd swoich również nie mogę narzekać. Myślę, że mogą się przydać, zostawię je na jakąś szczególną okazję. :-)


NEICHA Niewidoczny klej do rzęs White
produkt pełnowymiarowy 14,90 zł /5g

Obecność kleju do rzęs, bardzo mnie cieszy, ponieważ nie będę musiała rozglądać się za nim w sklepie. Ten, który widzicie na zdjęciu jest tej samej marki co rzęsy. Ma białą barwę, dzięki której łatwiej nałożyć go na linię powieki. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i niewidoczny. Wyczytałam, że to jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów o bardzo dużej elastyczności.


FABERLIC Cień do powiek w kredce
produkt pełnowymiarowy 22,50 zł /szt.

Z marką Faberlic spotkałam się kilka ładnych lat temu. Pamiętam, że ktoś podrzucił mi katalog, abym mogła wybrać sobie interesujące mnie kosmetyki. Z oferty skorzystałam dwukrotnie i w zasadzie o niej zapomniałam. Na zdjęciu widzicie cień do powiek w kredce. Ma miękką konsystencję i z tego co zdążyłam zauważyć fajnie przylega do skóry. Mój egzemplarz nosi nazwę 5744, jest to odcień szarości (na swatchu pierwszy z prawej).


GLISS KUR Fiber Therapy Regeneracja w olejku
produkt pełnowymiarowy 18,99 zł 100 ml

Jest to nowość, która niedawno pojawiła się na półkach sklepowych. Eliksir w olejku zapewnia podwójny efekt dzięki dwufazowej formule: upiększa dodając blasku i miękkości oraz regeneruje spajając i odbudowując włókno włosa. Kosmetyk nie wymaga spłukiwania. Chętnie sprawdzę jak działa.


I'ORIENT Krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy 64 zł 15 ml

To najdroższy produkt tego pudełka. Zawiera unikalną kompozycję minerałów z Morza Martwego , witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Opis kremu jest przekonywujący, skład również. Cieszę się, że będę mogła go przetestować. :-)


BELL Modelujący żel do brwi
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 9g

Niedawno opisywałam Wam podobny produkt marki Bell, recenzję znajdziecie tutaj: klik! Tym razem dostałam żel w ciemniejszym odcieniu i szczerze mówiąc nie wiem czy będzie pasował do oprawy moich oczu. Jeśli okaże się nieodpowiedni, to podaruję go którejś z bliskich mi osób.


BLANX MED Pasta do zębów Anty-Osad
tubka 15 ml

W opisie tego produktu wyczytałam, że jest to nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do wyeliminowania osady spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina oraz chroni przed osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa.


JOKO MAKE UP Emulsja rozświetlająca Glow Primer
produkt pełnowymiarowy 9,99 zł / 25 ml 

Jest to multifunkcyjny rozświetlacz do twarzy i ciała. Zawiera drobinki odbijające światło, które mają nadawać skórze jedwabisty połysk i promienność. Można stosować go punktowo np. na kości policzkowe, dekolt, pod łuk brwiowy lub połączyć z podkładem. Mój kolor jest widoczny na powyższym swatchu (pierwszy od lewej).


FARMONA Zimowy krem do twarzy -20 Protect
produkt pełnowymiarowy 11,50 zł 75 ml


To jeden z trzech produktów, które trafiły do naszych pudełek wymiennie. Poza powyższym produktem do twarzy, część z Was otrzymała podobny produkt do rąk, a do niektórych trafiła maska ryżowa marki Bandi. Nie ukrywam, że wolałabym otrzymać wspomnianą maskę bądź krem do rąk. Jeszcze zobaczę czy zrobię użytek z kremu do twarzy, ponieważ nie wiem czy będzie służył mojej wybrednej cerze.


CUCCIO NATURALE Masło do ciała
prezent

Mmmm, jak to pachnie! :-)



Zestawy Party Time są jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!

Pojawiła się informacja odnośnie kolejnego pudełka. Lutowa edycja nazywa się Winter Spa - Twoja zimowa pielęgnacja. Jeśli chcecie dostać pudełko- niespodziankę i jako pierwsze dowiedzieć się, co kryje się wewnątrz boxa, to możecie już zamawiać, tutaj: klik! :-)
Wysyłka jak zwykle - w drugiej połowie miesiąca.
Na funpage'u pojawiać się będą sukcesywnie podpowiedzi odnośnie marek, które znajdą się w kolejnej edycji. Zachęcam do zaglądania: klik!






Co sądzicie o styczniowej zawartości Shinyboxa?

wtorek, 16 sierpnia 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016 - recenzja

Jeśli przypominacie sobie mój wpis, który zamieściłam tutaj zaraz po rozpakowaniu lipcowego pudełka "Beach, please" od Shinyboxa, to za pewne pamiętacie, że zawartość nie zrobiła na mnie wrażenia. Pudełko opisałam jako słabe i żałowałam, że nazwa edycji nie nawiązywała ani trochę do wakacyjnych wojaży. Jeśli chcecie dowiedzieć się czy przetestowanie produktów w jakikolwiek sposób zmieniło moją opinię na jego temat, zostańcie i czytajcie dalej.


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016







W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk). Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.



Czas na recenzję poszczególnych produktów.

1.  Gliss Kur Szampon Ultimate Color

Produkty marki Gliss Kur sprawdzają się u mnie. Ucieszyłabym się z obecności tego szamponu gdyby do pudełek dołączono szampon pełnowymiarowy, a nie miniaturkę. Jasne, niewielkie gabaryty sprawiają, że można zabrać produkt w podróż, ale wystarczy on zaledwie na kilka użyć. Szampon dobrze się pieni, odpowiednio myje włosy, nie powoduje puszenia ani oklapnięcia. Niby nie plącze włosów, ale wolę używać go w parze z odżywką, która sprawi, że pasma łatwiej się rozczesują.


2. Rexona Antyperspirant Active Shield

Nie przepadam za antyperspirantami w kulce, będąc w drogerii zawsze sięgam po sztyfty. Zdarza mi się używać Rexony, choć ostatnio upodobałam sobie Dove w kwestii ochrony przed poceniem. Wersja "Active Shield" to nowość na polskim rynku. Jestem zadowolona z działania tego antyperspirantu, ładnie pachnie, nie brudzi ubrań, chroni przed nieprzyjemnym zapachem. Możliwe, że skuszę się aby wypróbować sztyft.


3. Stenders Naturalna morska gąbka

Jest to naturalna, morska gąbka, która ma to do siebie, że dopiero w kontakcie z wodą staje się miękka i gotowa do kąpieli. Za pierwszym razem użyłam jej aby zmyć makijaż z twarzy i byłam zadowolona z efektu. Z racji tego, że gąbki długo schną oraz są mało higieniczne jeżeli chodzi o dbanie o zdrową cerę, to zostawiłam ją sobie do mycia ciała pod prysznicem. Jest łagodna, trwała, w połączeniu z żelem do mycia, dobrze oczyszcza skórę.


4. Dove Kremowa kostka myjąca

Nie jestem zwolenniczką umieszczania drogeryjnych mydeł w pudełkach urodowych. Niby Producent deklaruje, że kostka świetnie sprawdza się w roli myjadła do twarzy, ale ja stosuję z uporem maniaka żele i micele. Miałam już kiedyś ten produkt i jest ok, zostawiłam go do mycia rąk.


5. Delia Cosmetics Pomadka do ust Satine Lips

Odcień mojej pomadki to numerek 01, jest to naturalny kolor nude, odpowiedni na co dzień. Daje satynowe wykończenie i utrzymuje się około 4 godzin.


6. Pierre René Tusz do rzęs Lash Perfection

Tusz występował zamiennie w dwóch wersjach. Do mojego pudełka trafił ten w czarnym opakowaniu. Ma ciekawą, choć trochę nieporęczną szczoteczkę, której podstawa jest znacznie szersza od końcówki. Początkowo nie wiedziałam jak się tym malować, ale ostatecznie znalazłam rozwiązanie. Tusz ma kremową konsystencję, czarny kolor, wydłuża, ale lubi sklejać rzęsy. Może być, choć nie poleciłabym go przyjaciółce.


7. Stenders Różana musująca kula do kąpieli

Liczyłam na to, że w tym pudełku pojawi się chociaż jeden produkt marki Stenders i tak też się stało. Żałuję, że musiało paść na kulę do kąpieli. Po pierwsze obecnie nie mam wanny, a po drugie jej różany zapach okazał się dla mnie zbyt męczący.


8. Tutti Frutti Krem do dłoni i paznokci

Lubię serię Tutti Frutti za ciekawe i oryginalne zapachy. Z działaniem pielęgnacyjnym jest różnie, w zależności od kosmetyku możemy trafić na bardziej bądź mniej skuteczny rezultat. Ten krem do rąk pachnie owocowo (zawiera ekstraktu z żurawiny oraz gruszki) delikatnie wygładza oraz nawilża skórę. Nie jest to produkt specjalistyczny, ale całkiem miło się go użytkuje. Zostawiłam go na biurku w pracy i sięgam w razie potrzeby.


Dziewiątym produktem była naturalna henna do włosów marki Bombay Bazzar, której zabrakło w moim pudełku. Zgłosiłam jej brak, ale muszę przyznać, że ostatnimi czasy nie farbuję włosów i produkt i tak okazałby się dla mnie nietrafiony...



Ostateczny werdykt: po przetestowaniu nie wyklarował się faworyt pudełka. :-( Zwykle zawartość Shinybox'ów sprawia mi większą radochę, tym razem było słabiej. Liczę na to, że sierpniowe pudełko wszystko wynagrodzi. Produkty zużyję do końca, bublami nie są. Zamierzam znaleźć nową właścicielkę dla kuli do kąpieli, możliwe również, że pomadkę podaruję Mamie, gdyż nudziaków mam już kilka w swojej kolekcji.



Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria  "Beach, please" jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!  
Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji "Like a Dream". Podpowiedzi odnośnie zawartości pojawiły się już na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! Pierwsza wysyłka rusza 22.08. Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, jeszcze przed ujawnieniem zawartości, podaję link: klik!




Co uważacie o takiej zawartości?

poniedziałek, 25 lipca 2016

Shinybox: Beach, please! || Lipiec 2016

Nie będę przedłużać wstępu ani owijać w bawełnę -  zachwytów nie będzie. Dzisiaj trafiło do mnie pudełko od Shinybox, z którego nie jestem zadowolona. Nie przypominam sobie aby któreś z ostatnich pudełek było w moim odczuciu tak słabe. Zawsze ratował je choć jeden mocny punkt w postaci ciekawego kosmetyku bądź gadżetu. Tym razem na próżno takiego szukać. Szkoda, po zapowiedziach liczyłam zdecydowanie na więcej!


Shinybox: Beach, please! 
|| Lipiec 2016






W skład lipcowej edycji wchodzi 9 produktów, 5 z nich jest pełnowymiarowa. Kilka kosmetyków występowało zamiennie i tak można było trafić na: różny kolor pomadki, różną wersję tuszu do rzęs, bądź inną miniaturę produktu pielęgnacyjnego (serum do włosów, krem do stóp, krem do rąk).
Marki, które znalazły się w moim boxie: Stenders, Dove, Delia, Rexona, Gliss Kur, Pierre Rene, Famona.


Na zdjęciach widzicie kosmetyki, które trafiły do mojego pudełka. Niestety, tuż po zdjęciu pokrywy i zapoznaniu się z produktami, zauważyłam, że mój box jest niepełnowartościowy i brakuje w nim najdroższego produktu jakim miała być henna do włosów marki Bombay Bazaar. Co prawda nie zależy mi na niej, bo od jakiegoś czasu nie farbuję włosów, ale swego rodzaju niesmak niestety pozostanie.
"Beach, please" to kosmetyki drogeryjne, tanie, bardzo łatwo dostępne. Mamy tutaj popularny antyperspirant w kulce Rexony i klasyczne mydło do ciała Dove, coś, czego Użytkowniczki Shinyboxa nie oczekują od pudełek urodowych. Z szamponu Gliss Kur mogłabym być zadowolona gdyby trafił do nas w pełnym wymiarze, taka miniatura to słaby pomysł. Podobnie jest w przypadku kremu do rąk marki Farmona. Tusz do rzęs od Pierre Rene wypróbuję, pomadkę od Delii również, ale to mało! Pudełko z pewnością ratowałyby produkty Stenders. Peeling różany z poprzedniej edycji podbił moje serce i miałam ochotę poznać więcej perełek. Niestety, tym razem otrzymałyśmy kulę do kąpieli o bardzo męczącym, ciężkim zapachu oraz morską gąbkę, która byłaby fajną opcją, gdyby nie to, że dostałyśmy jej tylko kawałek.

Nie ma w tym boxie kosmetyku, który mogłabym pochwalić. Recenzja poszczególnych pozycji pojawi się na blogu, może tusz i pomadka zdołają nieco zmienić mój pogląd na lipcową zawartość, ale na pewno nie na tyle, abym mogła z czystym sumieniem polecić ten zestaw...


Jeśli kogoś zainteresowała taka zawartość, to informuję, że seria 
"Beach, please"
jest jeszcze dostępna, do kupienia tutaj: klik!

Zastanawiam się co wejdzie w skład sierpniowej edycji. Podpowiedzi odnośnie zawartości będą pojawiać się na fb Shinyboxa, o tutaj: klik! 
Jeżeli chcecie kupić boxa w ciemno, to można już to zrobić, podaję link: klik!




A Wy jakie macie zdanie odnośnie tego zestawu?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...