środa, 30 kwietnia 2014

Zamówienie z Manufaktury Kosmetycznej czyli tworzę nowy tonik :-)

Dzisiaj jeszcze jeden post z kosmetykami pielęgnacyjnymi, a już kolejny (dopiero po weekendzie majowym, gdyż spędzam go odłączona od internetu) będzie z kolorówką.
Chciałam Wam pokazać produkty, które wybrałam do ukręcenia kolejnego toniku z kwasami. Ostatnio pokazywałam Wam tonik salicylowy 2%, ale mam wrażenie (choć nie używam go zbyt długo), że na mnie nie działa tak dobrze jak 8% AHA, który już mi się skończył. Jako, że latem kwasy zamierzam odstawić, postanowiłam szybko wziąć się za inny produkt.


Zamówienie z 
Manufaktury Kosmetycznej




Trzy z czterech powyższych surowców posłużą mi do przygotowania toniku mlekowego o stężeniu około 10%. W aptece dokupiłam szklaną butelkę z ciemnego szkła i przyrządziłam miksturę, która ma za zadanie głęboko oczyszczać i działać przeciwzaskórnikowo. Przepis znalazłam w internecie, został odrobinę zmodyfikowany na moje potrzeby (znajdziecie go poniżej).

Na początku pokrótce opiszę każdy składnik.



  • ŻEL ALOESOWY 10:1
Działa przeciwzapalnie, łagodząco, osłonowo, posiada silnie właściwości stymulujące i regenerujące skórę. Jest dedykowany głównie osobom posiadającym cerę wrażliwą, podrażnioną, trądzikową. Przyspiesza gojenie się ran, a także istniejących zmian skórnych dzięki właściwościom bakteriobójczym. Żel aloesowy można dodawać również do kremów, szamponów bądź odżywek - nawilża, łagodzi łupież, przeciwdziała przesuszeniu i wypadaniu włosów.
Wybrałam żel z Manufaktury, bo nie zawiera żadnych dodatków, a wiadomo - taki jest najlepszy [ten: klik! (7 zł / 15 ml)].


  • KWAS MLEKOWY 80%
Posiada działanie dezynfekujące, zwęża pory, uelastycznia skórę, hamuje namnażanie się bakterii, normalizuje procesy rogowacenia naskórka (dzięki temu działa przeciwzaskórnikowo, zmniejsza tendencje do zatykania się porów). Rozjaśnia przebarwienia. Kwas mlekowy można dodać także do szamponów i odżywek - aktywizuje cebulki włosowe przyspieszając tym samym porost włosów.
Ten kwas ma stężenie 80%, oczywiście należy go rozrobić aby powstał tonik o niższym % kwasu. [Dokładne info tutaj: klik! (8 zł/15ml, 15zł/50 ml)]



Jestem wielką fanką hydrolatów, można o tym poczytać w nie jednej notce na blogu. Swego czasu stworzyłam mały przewodnik dla początkujących: cześć I, część II.

  • HYDROLAT RÓŻANY
Hydrolat różany słynie ze swojego delikatnego działania, jest szczególnie polecany osobom posiadającym cerę suchą i wrażliwą, naczynkową. Będzie idealną bazą dla mojego toniku. Odświeża, nawilża, ma działanie kojące i odrobinę ściągające. Ma przyjemny zapach. Nadaje się do zraszania nim twarzy w ciągu dnia.
Zawsze wybieram toniki bez dodatków i ten też taki jest (100% Organic), jego koszt to 14 zł / 100 ml: klik!

  • HYDROLAT RUMIANKOWY
Ten produkt nie będzie wchodził w skład mojego toniku, wybrałam go po pierwsze, bo bardzo lubię hydrolaty :-), są w 100% naturalne w przeciwieństwie do drogeryjnych toników, a po drugie, rumianek lekarski ma działanie łagodzące i przeciwzapalne, będę go używać w formie mgiełki i  do rozrabiania maseczek glinkowych. Jest polecany do wszystkich typów skóry, zmniejsza zaczerwienienie, łagodzi podrażnienia i szorstkość. Więcej info: klik! Koszt takiego toniku to 12 zł / 100 ml.



Przepis na tonik znalazłam w internecie i jest on autorstwa Lorri, brzmi tak:

Składniki dla porcji 50 ml  

74% hydrolat różany 37 ml   
12% kwas mlekowy 5.0 ml   
10% wyciąg z aloesu 4.9 ml   
4% witamina B3 3.6 ml  

[Tonik ten zawiera 9.6% kwasów AHA]

Jako, że od dzisiaj przyjmuję witaminę B complex, w której zawarto m.in. 100% witaminy B3, to zrezygnuję z dodawania jej do toniku. Proporcje po zmianach będą wyglądały tak samo, jednak będzie trzeba wyrównać pH innym składnikiem. Do tego celu wybiorę wodorowęglan sodu/kwasek cytrynowy.

Uwaga!
Pamiętajcie, że przy stosowaniu kwasów unikamy opalania, nie chodzimy na solarium i stosujemy kremy z wysokimi filtrami. :-)

Jeszcze słówko odnośnie przesyłki - kosmetyki dotarły do mnie szybko, w nienaruszonym stanie, dobrze zabezpieczone. Kontakt ze sklepem bardzo dobry.




Stosowałyście kwas mlekowy?
Udanego weekendu majowego! :-)

19 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie ta mikstura.
    Osobiście nie robię tego typu specyfików, bo jestem zielona ;)
    Nigdy jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy trochę poczytać, przygotowanie takich produktów wcale nie jest takie trudne jakby się mogło wydawać. :) Ja wcześniej również nie posiadałam wiedzy na ten temat, ale od kilku lat przyglądam się produktom naturalnym, testuję, zapisuję, kombinuję i staram się tworzyć takie kosmetyki które będą jak najbardziej dopasowane do mojej cery. :)

      Usuń
  2. Nie stosowałam tego kwasu (tylko w kosmetykach gotowych). Ciekawa jestem, jak się sprawdzi. Sama w lecie używałam glukonolaktonu i myślę, żeby teraz wrócić do niego.

    Fajne opakowania mają te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie spotkałam się wcześniej z tak ładnymi opakowaniami surowców. :) Jestem mile zaskoczona.

      Usuń
  3. Spadłaś mi z nieba z tym postem bo własnie przymierzam się do zakupu hydrolatów. :)) Widzę, że mają oczar - najbardziej nad nim się zastanawiam, ale tego różanego też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczarowego używałam i bardzo sobie chwalę. :)

      Usuń
  4. Fajnie jest móc pokombinować i stworzyć cos samemu, a dodatkowo w cenie, która nie zabija portfela :) Ciekawa jestem jak sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ceny surowców nie są wysokie.

      Usuń
  5. Uświadamiasz mnie tylko, że niezły ze mnie leń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesadzasz... To nic trudnego ani pracochłonnego. :)

      Usuń
  6. Jeżeli chodzi o kwasy, to ja tylko Effaclar lub coś w tym stylu :D
    Udanej majówki! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po żadnym kwasie, po żadnym produkcie nie wysypywało mnie tak jak po tym Duo. :P

      Usuń
  7. Ładne opakowania tych półproduktów mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi wpadły w oko :-)
      Będę czekać na Twoją opinię! Wiesz, że ja się lubię z kwasami.

      Usuń
  8. nie robię takich cudów, ciekawe jak Ci wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie umiem takich mieszanek sporządzać ;) Pochwal się, co tam zmiksujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiego toniku z kwasem mlekowym chętnie bym spróbowała :-) Może na jesień się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...