poniedziałek, 30 maja 2016

Shinybox: Majowo Mi || Maj 2016

Długo wyczekiwane, majowe pudełko Shinybox dotarło także i do mnie. :-) Czas na prezentację kosmetycznej zawartości. Usiądźcie wygodnie, zapraszam! :-)


Shinybox: 
Majowo Mi || Czerwiec 2016






Majowy zestaw składa się z 6 kosmetyków pielęgnacyjnych. Aż 5 z nich to produkty pełnowymiarowe, zaś ostatni jest miniaturką. Marki o których mowa to: Oillan, Schwarzkopf, Efektima, Joanna, Delia, Apn Cosmetics. 



OILLAN ACTIVE - Bioaktywna emulsja do mycia i kąpieli

Nowa marka w pudełku - to mi się podoba! :-) Oillan kojarzyłam wcześniej tylko z widzenia. Z chęcią wypróbuję emulsję, aby dowiedzieć się czy faktycznie tak dobrze działa jak obiecuje Producent, tym bardziej, że skład jest zachęcający. Na opakowaniu można przeczytać, że produkt ten łagodnie oczyszcza skórę, wzmacnia barierę ochronną, łagodzi świąd, działa przeciwzapalnie, redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia.


SCHWARZKOPF - Maseczka Oil Nutritive Maseczka głęboko regenerująca włosy

Losowo zostały wysyłane: maseczka bądź spray teksturujący. Miałam okazję używać obu kosmetyków i cieszę się, że dostałam maseczkę - bardziej mi się przyda. Bardzo dobrze wygładza włosy oraz sprawia, że rozczesują się w mgnieniu oka. Może obciążać, dlatego polecam stosować w niewielkiej ilości oraz nie stosować u nasady.


APN Cosmetics - HYDROVITAL intensywnie nawilżający krem na dzień

W tym wypadku mogłyśmy otrzymać jeden z czterech dostępnych produktów: nawilżający krem na dzień lub pod oczy, regenerujący krem na noc bądź łagodzącą wodę micelarną. Z pewnością byłabym zadowolona z obecności micela, ale kremem (o ile będzie skuteczny) również nie pogardzę. Skład nie powala, ale na pierwszy rzut oka również jakoś skutecznie nie zniechęca. Zobaczymy.


DELIA - Plastry z woskiem do depilacji ciała

Dostałam wersję truskawkową. Akurat przymierzałam się do depilacji woskiem, więc plastry dotarły do mnie idealnie na czas. Zużyłam część z nich. Dawno nie stosowałam wosku na zimno, głównie sięgam po taki w rolce, który ogrzewam w specjalnym podrzewaczu. Ogólnie rzecz biorąc plastry całkiem dobrze poradziły sobie z niechcianym owłosieniem. To, czego nie złapały usunęłam depilatorem.

JOANNA - Peeling myjący do ciała

Peeling, który zapewne wiele z Was kojarzy. Ma ładny zapach i charakteryzuje się dobrą siłą ścierania naskórka. Niestety - zawiera mikrogranuki. O problemie mikrogranulek przeczytacie tutaj: klik!


EFEKTIMA - Masło do ciała z serii Miracle

To jedyny produkt w całym pudełku, który nie jest pełnowymiarowy, szkoda! Masło ma ładny zapach, jestem ciekawa jego działania pielęgnacyjnego. Dostałam wersję z shea, drugim możliwym wariantem był kokos.



Majowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,    
znajdziecie je tutaj: klik!   

Kolejna, czerwcowa edycja ("4EVER") trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Już teraz, można ją zamówić tutaj: klik! Shinybox obchodzić będzie 4 urodziny, więc jestem pewna, że zawartość będzie skrojona idealnie, czekam niecierpliwie! :-)

Zapraszam Was również do przyjrzenia się nowości sygnowanej logo Inspired By: "Naturalnie Piękna" - znajdziecie tam 12 kosmetyków w 100 % naturalnych, podaję link: klik!   

I na koniec przydatne linki - Shinybox: klik! oraz ich funpage: klik!





Co sądzicie o majowym zestawie?

niedziela, 22 maja 2016

Sensique: Art Nails (lakiery do paznokci)

Wiosna to czas na kosmetyczne zmiany, a za nimi nieustannie podąża marka Sensique  proponując sezonowe nowości. Jednymi z nich są lakiery do paznokci z serii Art Nails, które ukazały się w zeszłym miesiącu w Drogeriach Natura. Mamy do wyboru 8 kolorów, dzisiaj przedstawię Wam je wszystkie. Jestem ciekawa, który najbardziej przypadnie Wam do gustu. :-)


Sensique: 
Art Nails (lakiery do paznokci) 





Lakiery, które widzicie w tym poście wchodzą w skład edycji limitowanej przypadającej na okres wiosenno-letni. Buteleczki są niewielkie i jednocześnie zgrabne. Mieszczą po 7 ml emalii. Pędzelki ścięto na prosto, precyzyjnie nakładają produkt na płytkę paznokcia.

Pigmentacja, w zależności od koloru nieco się od siebie różni. Jaśniejsze kolory wymagają nałożenia trzech warstw, a w przypadku tych ciemniejszych - wystarczą dwie. Lakiery szybko schną, delikatnie smużą przy rozpoczęciu aplikacji, ale dalej jest już tylko lepiej, ładnie pokrywają paznokieć. Konsystencja jest dość rzadka, ale też bez przesady, nie zdarzyło mi się przy ich użyciu zalać skórek. Nie miałam też problemu ze zmyciem bądź z farbowaniem. Efektem końcowym jest bardzo ładne, błyszczące, jakby żelowe wykończenie, zobaczcie same! :-)





322 toffee cream - szara kawa z mlekiem, taki rozbielony brązik, klasyczny kolor,
323 tamarillo - ten odcień określiłabym jako rozbielona morela, bardzo ładnie komponuje się z powyższym toffee cream,
324 guava - rozbielony, pastelowy róż; to jedyny kolor z całej tej kolekcji, który zawiera shimmer (delikatny i nienachalny),
325 magnolia - przecudowny, oryginalny, jasno-koralowy odcień, jeden z moich ulubionych,
326 rambutan - również koral, ale jakby ton ciemniejszy niż poprzednik,
327 morning sky - rozbielony błękit, niby nie pasuje do powyższego zestawienia, ale w pojedynkę jest bardzo urokliwy - taki wakacyjny,
328 salmonberry - delikatnie pomarańczowa czerwień,
329 pink vertigo - cukierkowy, słodki, bardzo dziewczęcy róż, u mnie stanowi jedynie dodatek.



Ciężko stwierdzić, który kolor jest moim ulubionym. W zasadzie pokochałam je wszystkie (no, może poza 329) i w podobnej częstotliwości nakładam każdy z odcieni na moje paznokcie. :-)


Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 5,99 zł / 7 ml




Na który kolor zdecydowałybyście się podczas zakupów? :-)

sobota, 14 maja 2016

Shinybox: Spring xoxo! || Kwiecień 2016 - recenzja

Edycja "Spring xoxo!" za nami, a na kolejną "Majowo Mi" przyjdzie nam czekać jeszcze kilka dni. Wróćmy do ostatnio testowanego pudełka. Chciałabym wraz z Wami - raz jeszcze - przyjrzeć się kosmetykom z bliska oraz opowiedzieć o moich wrażeniach z ich użytkowania.



Shinybox: 
Spring xoxo! || Kwiecień 2016 - recenzja





"Spring xoxo!" to delikatnie kolorystyczne pudełko w nadrukowaną kratkę. Wewnątrz znajdziemy 6 produktów pełnowymiarowych, jedną miniaturę, 3 saszetki oraz upominek w formie kolagenu morskiego do picia. Marki, o których mowa to: Lambre, Pilomax, Cztery Pory Roku, Vaseline, Ideepharm, Uroda,  Cosmepic, Gesha (i próbki, których brak na zdjęciach; Farmona, One Indegredient).

Produkty, z których jestem najbardziej zadowolona to odżywka do włosów marki Pilomax, serum do rąk Cztery Pory Roku, odżywka do paznokci Lambre oraz krem do stóp Ideepharm. Każdy z tych produktów wniósł coś dobrego do mojej pielęgnacji. Nie jestem zadowolona, a wręcz jestem zawiedziona obecnością cieni do powiek Cosmepic i drinku Gesha. Olejek Uroda oraz wazelina Vaseline, to kosmetyki, których miałam okazję już używać dlatego tym razem stały się prezentem dla bliskiej osoby. Poniżej krótki opis każdego z produktów.


1. PILOMAX - Odżywka Wax Express, włosy grube i normalne

To jedna z niewielu odżywek, którą z łatwością równomiernie  nałożymy na włosy. Ma odpowiednio wyważoną konsystencję, z jej spłukaniem nie ma problemu. Trzymamy ją zaledwie minutę na włosach, a w zamian otrzymujemy wygładzenie oraz możliwość bezbolesnego rozczesania. Odżywka nie obciąża moich włosów, nie powoduje puszenia. Jest wydajna. Produkt godny uwagi.

2. CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane serum do rąk i paznokci

Opakowanie z pompką wywarło na mnie od samego początku bardzo pozytywne wrażenie. Właśnie takiego dozownika brakuje mi zawsze w tego typu tubkach. Ogromny plus za pomysł! Krem ładnie pachnie, ma zwartą, ale nadal lekką konsystencję, dobrze się wchłania. Zaspokaja potrzeby mojej skóry.

3. URODA - Kuracja regenerująca do twarzy i szyi

Mam już w swoich zbiorkach ten olejek. Znalazłam go w zestawie Inspired By przygotowanym przez Joannę Krupę. Mimo, że bardzo lubię stosować naturalne olejki, to jakoś nie odważyłam się  aplikować go na kapryśną skórę mojej twarzy. Posłużył mi do nawilżania oraz zmiękczania skórek wokół paznokci, fajnie dba również o końcówki włosów.

4. IDEEPHARM - Kremowy opatrunek Podologic Med

Krem do stóp trafił nam się w wersji miniaturowej. Mała tubka szybko została przeze mnie zużyta. Krem dobrze rozprowadza się na powierzchni skóry, odpowiednio wchłania, wygładza oraz nawilża skórę. Nie mam zastrzeżeń.

5.  GESHA - Collagen Drink

Mimo, że nawet nie otworzyłam buteleczki z tym colagenowym drinkiem, to wiem jak pachnie. Intensywna woń wydobywała się z pudełka tuż po zdjęciu tekturowej pokrywy. Nie używam takich wynalazków, dlatego nie zdecydowałam się na konsumpcję.

6. LAMBRE - Odżywka do paznokci "Natural Beauty"

Dostałam wersję odbudowującą. Jedna warstwa skutecznie pokrywa płytkę paznokcia, na jej powierzchni tworzy bardzo ładny połysk. Preparat ma nawilżać oraz dbać o prawidłowy wzrost oraz zdrowy wygląd paznokci. Ciężko mi stwierdzić jaki jest faktyczny rezultat stosowania odżywki, bo nie byłam regularna w jej stosowaniu. Pazurki wydają się być twardsze, ale nie wiem czy nie jest to tylko złudzenie. W każdym bądź razie stanowi bardzo fajną bazę pod kolorowy lakier. Będę ją jeszcze testować.

7. VASELINE - Rosy Lips Balsam do ust z olejkiem różanym

Ten produkt recenzowałam już na blogu (klik!). Różana wersja delikatnie koloryzuje skórę warg. Dzięki nałożonej warstwie uzyskujemy efekt nabłyszczenia. Wazelina tworzy na skórze ochronną warstwę, która stanowi dobre zabezpieczenie przed warunkami atmosferycznymi. Wygładza oraz zmiękcza naskórek.

8. COSMEPIC - Cienie do powiek Shadow Quattro

Nietrafiony zestaw kolorystyczny, nietrafiona konsystencja, mnóstwo brzydkich drobinek - to wszystko sprawiło, że kosmetyk nie wylądował na moich powiekach ani razu. Mam nadzieję, że kosmetyki tej marki nie pojawią się już więcej w Shinyboxie (podobnie jak marka Glazel).


Kwietniowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,   
znajdziecie je tutaj: klik!

 Majowa edycja ("Majowo Mi") trafi do naszych rąk już niebawem. Do kupienia tutaj: klik!
Zapraszam Was również do przyjrzenia się nowości sygnowanej logo Inspired By: "Naturalnie Piękna" - znajdziecie tam 12 kosmetyków w 100 % naturalnych, podaję link: klik!

 Tymczasem zapraszam Was na 
stronę www Shinyboxa: klik! oraz funpage: klik!



Napiszcie co sądzicie o kwietniowej zawartości i czy macie w planach zakup majowej. :-)

wtorek, 10 maja 2016

Kobo Professional: Matt Eye Shadow Set (matowe cienie do powiek)

Początkowo miałam w planach pokazać Wam dzisiaj lakiery do paznokci, jednak wczoraj dostałam mejla z prośbą o recenzję paletki Matt Eye Shadow Set marki Kobo Professional, którą pokazywałam na funpage'u mojego bloga. Postanowiłam więc nieco zmienić kolejność tychże recenzji. Zapraszam, bo paleta jest na prawdę warta uwagi. :-)


Kobo Professional: 
Matt Eye Shadow Set (matowe cienie do powiek)






Opis Producenta:

Pięć wysokiej jakości matowych cieni do powiek przeznaczonych do profesjonalnego makijażu w  magnetycznej palecie. 
W zestawie lusterko i aplikator. 
Pozwala na wykonanie zarówno makijażu  dziennego jak i wieczorowego. 
Paletę można uzupełniać ulubionymi zapasami cieni 
KOBO  PROFESSIONAL MONO
FASHION.




Przeglądając notkę prasową z nowościami Kobo Professional natknęłam się na szczegółowy opis powyższej paletki. Już wtedy wiedziałam, że prędzej czy później trafi w moje ręce. :-) Uwielbiam makijaże utrzymane w brązowo-beżowym neutralno-naturalnym tonie z czarną kreską na górnej powiece, a po matowe cienie sięgam zdecydowanie częściej niż po te połyskujące.

W podłużnym, plastikowym, solidnym opakowaniu skryto 5 okrągłych cieni do powiek jak i również lusterko oraz podwójny aplikator (polecam stosować własne pędzle). Paletka jest magnetyczna, dlatego opakowanie posłuży nam dłużej aniżeli do czasu wykończenia ostatniego kosmetyku. To taki produkt 2 w 1. Każdy z cieni możemy wyciągnąć i przykładowo zastąpić innym, tworząc tym samym zupełnie nowy, oryginalny, dopasowany do indywidualnych potrzeb set.

Cienie są w zupełności matowe, a ich konsystencja jest bardziej kremowa niż standardowe produkty marki Kobo, których używałam dotychczas. Aplikacja przebiega bez zarzutów, rozcierają i łączą się ze sobą idealnie. Mają przepiękną pigmentację (zarzuty mam jedynie do najjaśniejszego odcienia), są bezzapachowe, nie pylą natomiast mogą się nieco osypywać podczas nakładania, dlatego zalecam strzepnąć nadmiar z pędzelka aby nie zepsuć tego, co już stworzyłyśmy.

Pierwszy jasno-beżowy cień mógłby być bardziej kryjący i rozjaśniający (jeśli miałabym wybrać to według mnie jest to najsłabsze ogniwo tego zestawu). Dalej jest już tylko lepiej ponieważ drugi, cielisty kolor wygląda bardzo naturalnie, nadaje się w roli bazy. Dwa kolejne kółeczka to ciemniejsze odcienie brązu, a na ostatniej pozycji ulokowano głęboką, intensywną czerń. Ich trwałość oceniam bardzo dobrze, nie ścierają się ani nie blakną w ciągu dnia.

Przy użyciu tych odcieni możemy stworzyć zarówno dzienny jak i wieczorowy makijaż.  Jakość zawartości paletki oceniam bardzo dobrze i polecam ją Waszej uwadze.


Poniżej przedstawiam Wam każdy z odcieni (nakładane palcem, na sucho, jedna warstwa).








Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 29,99 zł / 9 g


(Uwaga! Mam dobrą wiadomość. Od dzisiaj do 15.05 w Drogeriach Natura jest promocja: 
-40% na kosmetyki KOBO Professional). :-)


Co uważacie o tych matowych cieniach? I napiszcie czy macie już swoją paletkę magnetyczną!  :-)

piątek, 6 maja 2016

Vianek: Nawilżający krem pod oczy

Vianek, to drugie dziecko wszystkim Wam znanym Sylveco. Marka miała premierę na polskim rynku kosmetycznym na początku tego roku. Kosmetyki zarówno pierwszej jak i drugiej marki są naturalne, bogate w składniki pochodzące z ekologicznych upraw, przyjazne dla skóry, pozbawione alergenów oraz nie są testowane na zwierzętach. Jeśli tym krótkim wstępem zachęciłam Was do zapoznania się z jednym z produktów firmy Vianek, to zapraszam Was do przeczytania poniższej recenzji. :-)



Vianek: 
Nawilżający krem pod oczy







Opis Producenta:

Lekki krem o nietłustej konsystencji nawilża i uelastycznia cienką i delikatną skórę wokół oczu. 
Połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z kiełków pszenicy gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu
Do stosowania na dzień, pod makijaż, 
a także na noc, również w formie maseczki.



Opakowanie (choć minimalistyczne) przyciąga uwagę. Musicie przyznać, że wygląda uroczo. Utrzymane w bieli z dodatkiem koloru czarnego i niebieskiego prezentuje się nadzwyczaj dobrze.  Krem zapakowano w plastikowe opakowanie o kształcie szczupłego, podłużnego walca zakończonego pompką typu airless. Wygodnie i higienicznie - to lubię. :-) Pozostańmy jeszcze w kwestiach technicznych. Krem ma jasną barwę oraz dość treściwą konsystencję, a mimo to jest lekki i nietłusty, przyjemnie się rozsmarowuje, ma dobrą wchłanialność. Zapach określiłabym jako delikatny, przyjemny, niedrażniący. Ze względu na naturalny skład, data przydatności to 6 mc od dnia otwarcia.

Przejdźmy do działania. Krem jest dedykowany cerze suchej i wrażliwej, nie jest lepki dlatego może być stosowany pod makijaż. Nawilża, wygładza, sprawia, że skóra staje się bardziej miękka. Nie powoduje szczypania ani jakiegokolwiek dyskomfortu spowodowanego aplikacją przy cienkiej i wrażliwej sferze oczu. Producent deklaruje, że połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z kiełków pszenicy gwarantuje poprawę kolorytu skóry. W tej kwestii nie mogę się wypowiedzieć gdyż nie borykam się z takim problemem, ale na pewno warto spróbować. Wg mojej oceny krem nie poradzi sobie z likwidacją cieni czy opuchlizny pod oczami, więc jeśli szukacie czegoś mocno odżywczego, to proponuję rozejrzeć się za czymś innym.

Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Opakowanie, skład, wydajność oraz oczywiście działanie - to wszystko sprawiło, że polubiłam ten produkt. Spełnia moje obecne wymagania.






Dostępność: internet, sklepy zielarskie, apteki
Cena: 28 zł/ 15 ml





Co sądzicie o tym kremie nawilżającym? :-)

sobota, 30 kwietnia 2016

Dove: Odżywcze żele pod prysznic z formułą NutriumMoisture™

O marce Dove pisałam już tutaj nie raz. Cenię sobie jakość ich kosmetyków, mam do nich zaufanie. Lubię te charakterystyczne zapachy oraz to jak działają na mojej skórze i włosach. W dzisiejszym wpisie chciałabym zaprezentować Wam nowość, która pojawiła się niedawno w sprzedaży. Jest to żel pod prysznic "słodka śmietanka z piwonią". Przy okazji pokażę Wam również pozostałe warianty, które mam obecnie z swoim zbiorku.


Dove: 
Odżywcze żele pod prysznic z formułą NutriumMoisture™






Formuła  NutriumMoisture™ to unikalne połączenie składników odżywczych naturalnie występujących w skórze. Jeśli korzystacie z żeli pod prysznic marki Dove, to z pewnością wiecie, że wybór wariantów i zapachów jest ogromny. Mamy możliwość również zdecydować się na rozmiar opakowania, Producent zdecydował się udostępnić nam kosmetyki w trzech pojemnościach: 250, 500 oraz 750 ml.

Opakowanie każdego z powyższych żeli pod prysznic, to miękka, plastikowa, stojąca butelka. Jest poręczna i wygodna w użyciu, nie wyślizguje się z ręki. Szkoda, że nie można postawić jej "do góry nogami", bo w przypadku zużywania końcówki produktu byłoby to korzystniejsze.

Każdy z dotychczas używanych przeze mnie marki Dove charakteryzuje się gęstą, kremową konsystencją oraz wyraźnym i wyczuwalnym (choć w moim odczuciu nienachalnym) zapachem. To, co w nich bardzo lubię to ich delikatność i możliwość stworzenia bardzo fajnej piany. Żele dobrze oczyszczają skórę oraz umilają czas podczas kąpieli. Już kiedyś pisałam na blogu, że od tego typu produktów myjących nie oczekują zbyt wiele. Kosmetyk ma dobrze oczyszczać oraz ładnie pachnieć. Dove spełnia te kryteria, ale dodatkowo zapewnia nam fajne działanie. Skóra po zastosowaniu tych kosmetyków jest gładka, miękka, bardziej nawilżona. W moim przypadku nie wymaga natychmiastowego użycia balsamu. Żele nie podrażniają oraz nie ściągają skóry.

Poniżej przedstawiam Wam produkty, które mam obecnie w swoich zapasach. Nowość z gamy "Purely Pampering" o zapachu słodkiej śmietanki z piwonią używam obecnie i muszę przyznać, że bardzo się z nią polubiłam, po wykończeniu zapasów planuję zakupić ten wariant w większym wymiarze. Ma słodko-kremowy zapach, pielęgnuje na poziomie pozostałych egzemplarzy czyli bardzo dobrze. Udana nowość, Dove! :-)



1. PURELY PAMPERING
słodka śmietanka z piwonią - nowość!

2. GENTLE EXFOLIATING
peelingujący żel pod prysznic

3. SILK GLOW

4. PURELY PAMPERING
krem pistacjowy z magnolią






Dostępność: drogerie, markety, internet
Cena: ok. 15 zł/500 ml (warto polować na promocje, zdarza się że tę pojemność można kupić za 10 zł)




Testowałyście już nowość "słodka śmietanka z piwonią"? :-)

środa, 27 kwietnia 2016

Kobo Professional: Face Sculpting Palette (paletka do konturowania)

Dzisiaj, do końca dnia w Drogeriach Natura (stacjonarnie i on-line) trwa promocja -40% na kolorówkę marki Kobo Professional. Jeżeli planujecie kosmetyczne zakupy, to może przyda się Wam recenzja najnowszej paletki do konturowania, współtworzona przez znanego makijażystę - Daniela Sobieśniewskiego.



Kobo Professional: 
Face Sculpting Palette (paletka do konturowania) 








Opis Producenta:

 Zestaw do konturowania pozwalający na osiągnięcie efektu   perfekcyjnie wymodelowanej twarzy. 
Składa się z pudru rozjaśniającego, różu do podkreślenia kości policzkowych oraz   dwóch matowych pudrów brązujących przeznaczonych do  
 modelowania konturu twarzy.



Zestaw do konturowania znajduje się w kompaktowej, kwadratowej kasetce z przeźroczystą pokrywką. W środku znajdują się cztery produkty, każdy o gramaturze dwóch gramów. Mamy tutaj rozświetlacz, róż oraz dwa pudry brązujące (wszystko matowe).

Puder rozświetlający jest miękki, dobrze rozprowadza się na skórze. Doskonale rozświetla okolice pod oczami, wewnętrzne kąciki oczu oraz kości policzkowe. Dzięki temu zabiegowi spojrzenie i cera wyglądają świeżo i promiennie. Produkt jest matowy, nie zawiera żadnych drobinek. Nie osypuje się ani nie pyli podczas aplikacji.
Róż ma najmocniejszą pigmentację spośród całej czwóreczki, dlatego trzeba uważać z nakładaną ilością aby nie przesadzić. Odpowiednio zaaplikowany tworzy ładny efekt rumianych policzków.
Bronzery występują tutaj w dwóch odcieniach - jaśniejszym i ciemniejszym. Obydwa mają ładne, zimne tony, są dość słabo napigmentowane (prawdopodobnie nie przypadną do gustu osobom opalonym), ale można przy ich użyciu budować efekt.

Każdy z produktów dobrze aplikuje się przy pomocy pędzla. Bronzery można mieszać ze sobą w celu uzyskania nowej barwy. Rozświetlacz bardzo przypadł mi do gustu, róż jest trochę zbyt wyrazisty dlatego przy mojej bardzo jasnej cerze korzystam z niego najrzadziej.

Ogólnie uważam, że paletka jest bardzo udana, jej niewielkie rozmiary sprawiają, że możemy mieć kosmetyk (a w zasadzie aż cztery!) zawsze pod ręką. Całość tworzy fajny, delikatny efekt wielowymiarowej twarzy. Muszę jednak zaznaczyć, że małe wymiary poszczególnych kwadracików sprawiają nieco problemów podczas nanoszenia produktów na pędzel.








Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 19,99 zł / 8g.



Konturujecie twarz na sucho czy mokro? :-)

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Shinybox: Spring xoxo! || Kwiecień 2016

"Kwietniowe pudełko Shinybox pozwoli Ci rozkwitnąć na nowo! Dołóż do niego uśmiech i spraw, by ta wiosna wypełniona była po brzegi pięknem" - głosi napis na karcie przewodniej, którą znalazłam pośród kosmetyków, które wchodzą w skład najnowszej edycji SB. Właśnie teraz, po zimie, kiedy w końcu nadeszła upragniona wiosna powinnyśmy szczególnie zadbać o ciało, skórę i włosy rozpoczynając tym samym przygotowania do lata. Czy pomoże nam w tym zawartość pudełka? Sprawdźmy to. :-)



Shinybox: Spring xoxo! || 
Kwiecień 2016










Edycja "Spring xoxo!" jest zamknięta w biało-błękitno-różowe pudełko w nadrukowaną kratkę. Wewnątrz znajdziemy 6 produktów pełnowymiarowych, jedną miniaturę, 3 saszetki oraz upominek w formie kolagenu morskiego do picia. Marki, o których mowa to: Lambre, Pilomax, Cztery Pory Roku, Vaseline, Ideepharm, Uroda,  Cosmepic, Gesha (i próbki, których brak na zdjęciach; Farmona, One Indegredient).




LAMBRE - Odżywka do paznokci "Natural Beauty"
produkt pełnowymiarowy 17,90 zł / 10 ml


"Nawilża, odżywia i dba o prawidłowy wzrost paznokci i ich zdrowy wygląd. W pudełku znajduje się wymiennie: odżywka odbudowująca bądź nawilżająca."


PILOMAX - Odżywka Wax Express, włosy grube i normalne
produkt pełnowymiarowy 20,50 zł / 200 ml


"Kosmetyk przeznaczony do włosów zniszczonych, sztywnych, grubych i normalnych. Odżywia oraz kondycjonuje włosy i skórę głowy. Wygładza włosy i nadaje im połysk. Chroni przed uszkodzeniem i rozdwajaniem".


CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane serum do rąk i paznokci
produkt pełnowymiarowy 8,59 zł / 50 ml


"Wysoka koncentracja składników aktywnych, skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry dłoni. To przede wszystkim zasługa zawartego w nim koenzymu Q10, który pobudza wzrost i regenerację komórek".


VASELINE - Rosy Lips Balsam do ust z oljkiem różanym i migdałowym
produkt pełnowymiarowy 9, 99 zł 20 g


"Zapewnia miękkość i zdrowy wygląd ust. Przywraca wargom ich naturalny koloryt oraz świetnie sprawdza się w roli delikatnego błyszczyka".


URODA - Kuracja regenerująca do twarzy i szyi
produkt pełnowymiarowy 21,99 zł / 10 ml

"Regenerujący olejek Oil Repair, to połączenie odżywczego oleju z avocado z głęboko odbudowującym olejem marula i silnie nawilżającym olejem arganowym".


IDEEPHARM - Kremowy opatrunek Podologic Med
miniatura 11,60 / 100 ml

"Doskonale odżywia, wspomaga regenerację i odnowę skóry oraz jej naturalną odporność na uszkodzenia. Skóra stóp odzyskuje elastyczność i gładkość".


COSMEPIC - Cienie do powiek Shadow Quattro
produkt pełnowymiarowy 12,00 zł / szt.

"Formuła bogata w naturalny jedwab i minerały, które zapewniają efekt idealnej gładkości. Cienie dostępne są w kasetkach z aplikatorem. Mix kolorów".

GESHA - Collagen Drink
upominek

"Zawiera hydrolizowany kolagen morski o nazwie "Peptan" z Francji. Kompleksowe badania kliniczne przeprowadzone w Japonii i Francji potwierdzają skuteczność kolagenu, który zapewnia młodszy i zdrowszy wygląd skóry".




Część kosmetyków zdążyłam już wstępnie wypróbować. Na pierwszy ogień poszła odżywkę do paznokci Lambre, której jedna warstwa skutecznie pokryła płytkę paznokci oraz stworzyła bardzo ładny połysk. Dostałam wersję odbudowującą - i to właśnie pod tym kątem będę ją głównie testować.  Serum do rąk i paznokci ma świetne opakowanie z pompką, jest szalenie praktyczne. Krem ładnie pachnie i bardzo szybko się wchłania, nie zawiera parafiny, pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Z marką Pilomax miałam już wcześniej do czynienia, tej odżywki nie znam, fajnie jeśli będzie ułatwiać rozczesanie włosów, zobaczymy. Różaną wazelinę mam już w swoim zbiorku, nawet recenzowałam ją na blogu. Drugiej nie potrzebuję, dlatego planuję ją komuś podarować. Podobnie jest z olejem marki Uroda. Dokładnie ten sam wariant dostałam w boxie Joanny Krupy. Ciekawym kosmetykiem wydaje się kremowy opatrunek do stóp, szkoda tylko, że otrzymałyśmy miniaturę, myślę że spokojnie mógł trafić do pudełka produkt pełnowymiarowy. Kosmetyki zupełnie nietrafione to: cienie do powiek, które wyglądają tanio i tandetnie oraz drink kolagenowy, który jest mi totalnie zbędny, dodatkowo posiada w składzie substancje konserwujące typu benzoesan sodu oraz te słodzące. Z pewnością tego nie wykorzystam, nawet nie mam komu go ofiarować.

Tak wyglądają moje pierwsze spostrzeżenia odnośnie "Spring xoxo!" Więcej za 3-4 tygodnie po bardziej szczegółowych testach. :-) Już teraz zapraszam Was do śledzenia postów. 





Kwietniowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  
znajdziecie je tutaj: klik!   

Majowa edycja ("Majowo Mi") trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Do kupienia tutaj: klik! 
Tymczasem zapraszam Was na stronę www Shinyboxa: klik! oraz funpage: klik!




Koniecznie dajcie znać co sądzicie o takiej zawartości i czy zamówiłyście boxa dla siebie! :-)

wtorek, 19 kwietnia 2016

Joanna: Tradycyjna Receptura - szampon i odżywka do włosów

"Tradycyjna Receptura" to nowość marki Joanna. Producent deklaruje, że jest to linia szamponów oraz odżywek, które powstały na podstawie doświadczeń i mądrości medycyny ludowej. W jej skład wchodzą produkty, w których wykorzystano m.in. olej rycynowy, żółtko jajka, skrzyp polny czy wszystkim znany i bardzo zdrowy tymianek. Do przetestowania wybrałam zestaw do przetłuszczających się włosów.


Joanna: 
Tradycyjna Receptura - szampon i odżywka do włosów




SZAMPON

Opis Producenta:

 Szampon do włosów Drożdzami Piwnymi i Chmielem przeznaczony jest do włosów przetłuszczających się.  
Pozwala na dokładne oczyszczenie włosów i skóry głowy. 
Włosy są puszyste, lekkie i pełne życia.   Zawarte Drożdże piwne będąc bogatym źródłem witamin z grupy B i aminokwasów, wpływają regulująco na procesy zachodzące na skórze głowy.  Chmiel wykazuje działanie przeciwłojotokowe i wzmacniające.  Szampon posiada delikatny i subtelny zapach.




Produkty z serii Tradycyjna Receptura znajdują się w podłużnych, ciemnych opakowaniach. Mieszczą po 300 ml kosmetyku. Szampon jest przeźroczysty, ma wyczuwalny, ale ulotny zapach. Jego konsystencja jest taka jak lubię, nie przelewa się przez palce, ale nie jest też zbyt gęsta. Polubiłam go za to, że przy niewielkiej ilości produktu można stworzyć sporą pianę, która bardzo dobrze myje włosy jak i również skórę głowy. W składzie nie dopatrzyłam się silikonów - to ważna informacja dla tych z Was, które starają się ich wystrzegać. Jeśli chodzi o substancję myjącą to została zbudowana na powszechnie znanych składnikach:  SLS i betainie kokamidopropylowej - trzeba zauważyć, że kosmetyk nie jest kierowany do Wrażliwców. Nie ma tutaj protein i aminokwasów, jest za to alantoina, drożdże piwne oraz chmiel. 
Szampon nieco plącze moje włosy, dlatego zawsze po jego użyciu sięgam po odżywkę. Jego mocną stroną jest to, że nie obciąża, ani nie powoduje szybszego przetłuszczania się moich pasm. 



ODŻYWKA

Opis Producenta:

Odżywka do włosów Drożdze Piwne i Chmiel przeznaczona jest do pielęgnacji włosów przetłuszczających się.  W efekcie włosy są optymalnie wypielęgnowane i łatwe do rozczesania i układania.  Drożdże piwne są bogatym źródłem witamin z grupy B i aminokwasów, wpływają regulująco na procesy zachodzące na skórze głowy.  Chmiel wykazuje działanie przeciwłojotokowe i 
wzmacniające.


Odżywka znajduje się w takim samym opakowaniu jak poprzednik. Ma nieco bardziej konkretną konsystencję, dobrze rozprowadza się na pasmach, nie ma też problemu z jej spłukaniem. Mimo, że szampon spełnia swoje podstawowe zadanie, to niestety, o odżywce nie mogę powiedzieć tego samego. Od drogeryjnych produktów do włosów fajerwerków nie oczekuję, ale jeśli odżywka nie ułatwia rozczesywania, a efekt wygładzenia jest mizerny, to szybko przerzucam się na coś innego. Tak też było w tym przypadku. Wygląda na to, że ten kosmetyk nie nadaje się do włosów grubych i gęstych. 






Dostępność: drogerie, markety, internet
Cena: ok. 6-8 zł / 300 ml




Stosujecie produkty Joanny?

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Shinybox: Słodki Marzec || Marzec 2016 - recenzja

Marzec już dawno za nami, najnowsze pudełka Shinybox wyruszą do nas już pojutrze, więc najwyższy czas na mini recenzje kosmetyków, które znalazły się w ostatnim pudełku. Usiądźcie wygodnie, zapraszam na podsumowanie edycji "Słodki Marzec"! 




Shinybox: 
Słodki Marzec || Marzec 2016 - recenzja





Marcowa edycja Shinybox to 6 produktów, w tym 5 pełnowymiarowych. W tym miesiącu zawartość pudełek mogła się nieznacznie różnić. Dwa z produktów występowały w różnych wariantach zapachowych/miały różne działanie. Trzeci zaś był dobierany losowo (1z3).





1. Glov - Hydro Demaquillage Quick Treat Mini rękawica do demakijażu

Obecność gadżetów ułatwiających codziennie czynności pielęgnacyjne w pudełkach urodowych pochwalam. Lubię testować tego typu produkty i nie obrażę się jeśli Ekipa Shinyboxa co jakiś czas uraczy nas podobnym wynalazkiem. Quick Treat to mini rękawica do demakijażu, do której użycia potrzebujemy jedynie wody. Jeśli macie chęć na pełną relację, to możecie przeczytać ją tutaj: klik! (opisałam rozmiar on-the-go). Obie rękawice są użyteczne, większą używam do mycia twarzy, zaś małą, nakładaną na palec - do zmywania makijażu z oczu.

2. Timotei - Szampon "Zachwycające Wzmocnienie"

Jeśli chodzi o szampony marki Timotei, to niektóre lubię, a inne są mi obojętne. Produkt pochodzący z linii "Zachwycające Wzmocnienie" testowałam już wcześniej i dobrze go wspominam. Ładnie pachnie, dobrze się pieni i odpowiednio myje włosy. Recenzję (wraz z odżywką) znajdziecie tutaj: klik!

3. Biały Jeleń - Hipoalergiczny żel pod prysznic

Żel pod prysznic, to kosmetyk, któremu nie stawiam dużych wymagań. Ma ładnie pachnieć, nie być zbyt lejący, dobrze aby się pienił i oczywiście należycie mył skórę. Produkt od Białego Jelenia sprawdza się w tej roli, nie podrażnia skóry, może być używany na wydepilowaną wcześniej skórę.

4. Biooleo - System Roll-on, olej 100%

Trafił mi się olej arganowy, a jest on dla mnie za ciężki, dlatego nie zdecydowałam się aplikować go skórę twarzy. Chyba bardziej ucieszyłabym się z wersji ze słodkich migdałów. Jako, że nie lubię wyrzucać kosmetyków do śmieci, to oczywiście znalazłam zastosowanie i dla tego produktu. Okazało się, że olej bardzo ładnie nawilża, odżywia oraz pielęgnuje skórki w okół paznokci - polecam wypróbować!

5. Perfumeria Nennes - Zapach Inspirowany La Vie Est Belle

Bardzo lubię otaczać się ładnymi zapachami, w zależności od humoru sięgam po flakony, które stoją na mojej toaletce. Wiem, że nie da się wszystkim dogodzić, każdy ma inny gust i nie ma szans aby wyprodukować, a następnie zapakować do boxa zapach, który uraczyłby każdą Kobietę. Zapach Inspirowany La Vie Est Belle (Lancome) jest dla mnie zbyt intensywny, ciężki, przytłaczający. Podarowałam je komuś innemu.

6. Labrayon Labolatories - Argilo Therapie Balsam do włosów z portugalskiej zielonej glinki

Ucieszyłam się, że w moim pudełku znalazłam odżywkę do włosów, a nie którąś z dostępnych kredek do oczu lub ust. Mimo, że bardzo lubię produkty na bazie glinki... Hola-hola! Widziałyście skład tego produktu? A gdzie tu jest glinka? Chyba tylko w nazwie. Produkt zupełnie się u mnie nie sprawdził. Nie zauważyłam nawilżenia, wygładzenia ani pogrubienia włókna włosa - a to właśnie obiecuje Producent.




Podsumowując?

Słodko nie było - wewnątrz pudełka nie znalazłyśmy ani czekolady, na którą wiele z Dziewczyn stawiało, ani kosmetyku bądź gadżetu, który chociaż trochę nawiązywałby do nazwy edycji. Jeżeli chodzi o kosmetyczną zawartość, to najmocniejszym punktem pudełka w moim odczuciu jest rękawica Glov. Serdecznie polecam Wam ją wypróbować, a jeszcze bardziej tę w rozmiarze "on-the-go" ponieważ można nią w łatwy, tani i "bezbolesny" sposób zmyć makijaż z całej twarzy. Kolejnymi produktami, które dobrze oceniłam są: szampon, żel oraz olej. Zapach inspirowany perfumami Lancome nie spodobał mi się, a balsam do włosów okazał się katastrofą! Co sądzicie o tym zestawie?




Marcowe pudełka Shinybox zostały całkowicie wyprzedane.

    Kwietiowa edycja (SPRING XOXO), trafi do naszych rąk w lada dzień. 
Pudełko można zamówić tutaj: klik!

   
Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, są dostępne na funpage'u Shinyboxa: klik!



Co sądzicie o tym zestawie? Zamówiłyście już kwietniowego boxa?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...