wtorek, 13 października 2015

Shinybox: Beauty & The Box | Wrzesień 2015 - recenzja

Wyczekując podania informacji dotyczącej terminu wysyłki październikowego pudełka przez ekipę Shinyboxa, biorę się za zrecenzowanie produktów, które znalazłam w edycji wrześniowej. Każdy z kosmetyków opisałam słowami poszczególnych Producentów tutaj: klik! Dzisiaj przyszedł czas na własne przemyślenia.



Shinybox: 
Beauty & The Box | Wrzesień 2015 - recenzja







Jak widzicie na załączonym obrazku, wrześniowy Beauty & The Box to siedem produktów pełnowymiarowych. Marki które zagościły tym razem w powyższym zestawie to: Orientana, Biały Jeleń, Syis, Evree, Vedara, Vaseline i Efektima. Każda z osób, która zdecydowała się zamówić pudełko, dostała identyczny zestaw kosmetyków, różnicą mógł być jedynie wariant emulsji do higieny intymnej.


SYIS | Krem pod oczy 
produkt pełnowymiarowy 29 zł / 15 ml

Krem ma dość gęstą, tłustawą konsystencję, żółtą barwę i wyczuwalny, przyjemny zapach. Jest przeznaczony do wszystkich typów skóry. Szybko się wchłania, dobrze nawilża i nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Nie zauważyłam negatywnych skutków aplikacji tego produktu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to pompka, która jednorazowo podaje zbyt dużą ilość kremu.  



ORIENTANA | Olejek do twarzy
produkt pełnowymiarowy 21 zł / 55 ml

Lubię Orientanę, chętnie sięgam po naturalne olejki i ogromnie cieszę się, że taka marka zagościła w naszych urodowych pudełkach. Liczę na to, że dzięki temu, poznam jeszcze nie jeden kosmetyk tej firmy. Olejku w wersji "drzewo sandałowe i kurkuma" miałam okazję już używać, a nawet zrecenzowałam go tutaj: klik! Uważam, że to dobry kosmetyk, warty wypróbowania.




VEDARA | Złoty peeling do ciała
produkt pełnowymiarowy 48 zł /150 ml

Marka z którą miałam już wcześniej do czynienia za sprawą Shinyboxa. Tym razem okrągłe pudełeczko opatrzone nazwą Vedara skrywa złoty peeling do ciała. Ma bardzo fajny zapach, kolor i działanie (złuszcza, natłuszcza, wygładza). Szkoda, że tak szybko mi się skończył. Do minusów zaliczam niedopracowane opakowanie, produkt potrafi się wylać ze słoiczka.




Evree | Serum do paznokci
produkt pełnowymiarowy 15 zł / 8 ml

Produkt przeznaczony jest dla posiadaczy suchych i zniszczonych paznokci. W składzie znajdziemy dużo dobroci: olejek oliwkowy, olejek winogronowy, olejek makadamia, olejek ostropestowy, olejek avocado, olejek abisyński, olejek arganowy, olejek jojoba. U mnie sprawdza się dobrze, nawilża, chroni i odżywia pazurki przy okazji dba również o otaczające je skórki.





BIAŁY JELEŃ | Emulsja do higieny intymnej
produkt pełnowymiarowy 8 zł / 265 ml

Kosmetyk, który zaskoczył mnie swoją konsystencją. Jest bardzo lekka, galaretkowata. Nie pieni się, łatwo ją spłukać. Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że produkt nie daje poczucia świeżości jaką uzyskuję podczas stosowania innych emulsji typu Facelle czy Lactacyd. Z resztą czasami mam wrażenia, że kompletnie nic nie robi. Zużyję do końca (przyda mi się taka wysoka buteleczka z pompką), ale już wiem, że nie kupię żelu ponownie.




VASELINE | Balsam do ciała w spray'u
produkt pełnowymiarowy 26 zł / 190 ml


Byłam bardzo ciekawa takiej formy aplikowania balsamu do ciała, cieszę się, że nowość, która pojawiła się niedawno na rynku, została również dołączona do wrześniowego zestawu. Balsam w sprayu można z łatwością zaaplikować na powierzchnię skóry. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej otoczki, nie podrażnia nawet gdy aplikuję go zaraz po goleniu. Nawilża w stopniu przyzwoitym, wygładza, zmiękcza. Nie jest to jednak działanie długotrwale.




Efektima Pharmacare | Peeling+Maska+Krem myjący do twarzy
produkt pełnowymiarowy 2,50 zł / 10 ml

Tego kosmetyku jeszcze nie używałam.




Podsumowując, uważam, że pudełko ma fajną zawartość, z większości kosmetyków jestem zadowolona. Już nie mogę doczekać się momentu, aż w moje ręce trafi październikowy zestaw. :-)



Wrześniowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik! 
Październikowa edycja (THINK PINK), trafi do naszych rąk w okolicy połowy tego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik!   
Podpowiedzi odnośnie rodzaju produktów i marek, które znajdą się w boxie, znajdują się funpage'u ShinyBox: klik!



Co sądzicie o takim zestawie kosmetycznym? :-)

niedziela, 11 października 2015

E-naturalne.pl: Tonik z glukonolaktonem 15%

Jakiś czas temu rozpoczęłam serię postów, w której zaczęłam opisywać produkty, obecnie znajdujące się w mojej pielęgnacji. Temat troszkę zaniedbałam, więc powracam z kolejną recenzją kosmetyku, który towarzyszy mi w codziennym dbaniu o zdrową skórę. O czym mowa? O toniku z glukonolaktonem 15% z e-naturalne.pl



E-naturalne.pl: 
Tonik z glukonolaktonem 15%






Opis Producenta:


Tonik z glukonolaktonem o właściwościach łagodzących, odżywczych oraz ujędrniających. 
Polecany w szczególności dla skóry wrażliwej (naczynkowej), suchej i trądzikowej. Łagodzi podrażnienia, nawilża, chroni przed promieniowaniem UV oraz pozostawia ochronny film. Dodatkowo reguluje wydzielanie sebum oraz działa delikatnie peelingująco, bez odczuwalnego łuszczenia się naskórka. Usuwa zrogowaciałe komórki czyniąc skórę wygładzoną, rozjaśnioną, jednocześnie 
poprawiając jej strukturę i koloryt. 






Tonik znajduje się w białej, nieprzezroczystej butelce o pojemności 150 ml. Zawiera dozownik w formie małego otworu. Produkt po zakupie, otrzymujemy w formie zestawu do samodzielnego przygotowania. Każdy ze składników jest dokładnie odmierzony, naszym zadaniem jest połączenie wszystkich półproduktów i dokładne ich wymieszanie. W zestawie nie zawarto wody destylowanej bądź hydrolatu (do wyboru), w który należy zaopatrzyć się we własnym zakresie.


Skład zestawu odpowiedni do przygotowania 150 g toniku:  
Glukonolakton – 22,5 g  
Konserwant naturalny – 1,5 g  
Witamina B3 / Mix witaminowy – 3 g / 1 g *  
Ekstrakt z aloesu zatężony 10:1 – 7,5 g  
Kolagen z elastyną – 7,5 g  
Pipeta jednorazowa  
Naklejka  
Butelka plastikowa 150ml


Zacznijmy od jednej z najistotniejszych rzeczy, czyli wyjaśnijmy sobie, czym właściwie jest ten tytułowy glukonolakton. :-)
Jest to kwas z grupy PHA, naturalny antyoksydant, który działa ochronnie na skórę, przyspiesza regenerację komórek i niweluje podrażnienia. Działa ujędrniająco sprawiając, że skóra staje się elastyczna i miękka w dotyku. Dodatkowo glukonolakton chroni skórę przed oparzeniami słonecznymi oraz skutkami promieniowania UV (nie uwrażliwia na słońce, więc można stosować go przez cały rok).
Pozostając w temacie składników, poza glukonolaktonem znajdziemy tutaj również mix witaminowy (witamina B3, witamina E, witamina C, witamina B5, witamina B6), ekstrakt z aloesu i kolagen z elastyną. Kosmetyk konserwuje surowiec naturalnego pochodzenia.

Tonik aplikujemy standardowo przy pomocy wacika kosmetycznego. Po nałożeniu na skórę, płyn szybko się wchłania, ale pozostawia na jej powierzchni wyczuwalną, trochę lepką warstwę. Zapoznałam się z innymi przepisami na podobne toniki i czytałam, że inne dziewczyny, również nie mogły pozbyć się tego aspektu podczas tworzenia mikstury. Wyznaję zasadę, że jeżeli coś ma mi pomóc, to potrafię dużo "wycierpieć", w tym przypadku dyskomfort spowodowany użytkowaniem produktu nie jest aż taki straszny. Z resztą toniku używam tylko na noc po demakijażu, bądź w ciągu dnia w momencie, kiedy przebywam w domu i jestem bez makijażu.

Tonik ma szerokie zastosowanie ze względu na składniki w nim zawarte. Ma delikatne działanie peelingujące (ale nie powoduje widocznego złuszczania skóry), reguluje wydzielanie sebum, oczyszcza i nieco zmniejsza rozszerzone pory. Używany regularnie rozświetla skórę, sprawia, że wygląda ona na zdrowszą i jest w rzeczywistości gładsza. Łagodzi podrażnienia, sprawia, że powstałe już niedoskonałości trochę szybciej się goją. Niestety nie likwiduje problemu trądziku, nie zwalcza moich opornych zaskórników, ale prawdą jest, że systematycznie poprawia stan mojej cery. Początkowo zaobserwowałam lekkie pogorszenie (małe stany zapalne) ale etap ten minął i później już było lepiej. 

Rozpoczęłam kurację drugą buteleczką chcąc poobserwować, jak zadziała u mnie długofalowa pielęgnacja tego typu preparatem. Zamierzam również wprowadzić kolejne kwasy do mojej pielęgnacji, jak wiadomo jesień to idealna pora na złuszczanie, więc chcę to maksymalnie wykorzystać w walce z zaskórnikami. 



Dostępność: e-naturalne.pl
Cena: 17,90 zł / 150 ml



Stosujecie toniki z kwasami?

wtorek, 6 października 2015

Wibo: Diamond Hard (Diamentowa odżywka wzmacniająca)

Bohaterem dzisiejszej notki będzie kosmetyk marki Wibo, który wpadł do mojego zakupowego koszyka podczas majowej akcji promocyjnej -49% w Rossmannie. Nie wiedziałam o nim zbyt wiele, ale obietnica wzmocnienia paznokci i niska cena zachęciły mnie do wypróbowania. Na zdjęciach widzicie niemalże pełny egzemplarz ponieważ ostatnio zdecydowałam się na zakup drugiej buteleczki.



Wibo, 
Diamond Hard (Diamentowa odżywka wzmacniająca)





 


Opis Producenta:

Odżywka wzmacniająca kruche i łamliwe paznokcie. Zawiera pył diamentowy znany ze swych właściwości utwardzających, ma na celu utwardzić płytkę paznokcia, nadać jej elastyczność i sprężystość.
 Zapobiega pękaniu i rozdwajaniu. 



Przeźroczysta buteleczka skrywa 8,5 ml preparatu. Przyznajcie, że mimo totalnego minimalizmu opakowanie prezentuje się ciekawie. Pędzelek jest lekko ścięty, odpowiednio nakłada emalię. Zapach? Typowy dla tradycyjnych lakierów.
Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć buteleczką. Początkowo ciągle o tym zapominałam. Z czasem jednak wyrobiłam sobie nawyk i przygotowywałam kosmetyk według zaleceń Producenta. Odżywka szybko wysycha, więc można nałożyć ją pomiędzy innymi czynnościami, nie tracąc przy tym zbyt dużej ilości czasu. Pierwszy zauważalny efekt jaki uzyskujemy po aplikacji produktu, to ładna błyszcząca płytka. Co jeszcze? Opiszę Wam w punktach, ponieważ nakładając ją na trzy różne sposoby uzyskuję trzy różne rezultaty.

1. NA lakier kolorowy, jako warstwę nawierzchniową - w ten sposób udaje mi się przedłużyć jego trwałość.
2. POD lakier kolorowy, jako podkład - dzięki temu skutecznie unikam odbarwienia się płytki przez nałożoną wyżej emalię.
3. SOLO, jako odżywka. W tej roli produkt utwardza płytkę, paznokcie nie rozdwajają się, tak jak przed rozpoczęciem kuracji. Są twardsze i zauważyłam również, że szybciej rosną. 

Efektów ubocznych nie zauważyłam. Pamiętam jak bardzo zniszczyła mi paznokcie odżywka Eveline 8in1. Od tamtej pory, nie mam przekonania do tego typu preparatów, ale cieszę się, że dałam szansę diamentowej wersji od Wibo. 



Dostępność: Rossmann
Cena: 6,99 zł / 8,5 ml.



Dajcie znać jakich używacie odżywek do paznokci! :-)

czwartek, 1 października 2015

Alva: Mineralny krem myjący do twarzy

Ostatnie recenzje dotyczyły głównie kolorówki, więc najwyższy czas wziąć się za pielęgnację. Dzisiaj o marce, o której jeszcze nie mówiłam na blogu. Alva Naturkosmetik to niemiecka firma, produkująca kosmetyki ekologiczne. Alva wykorzystuje naturalne składniki, głównie surowce, których cudowne właściwości są znane od tysięcy lat.


Alva: 
Mineralny krem myjący do twarzy





Opis Producenta:

Bardzo wydajny, mineralny krem przeznaczony do głębokiego oczyszczania skóry z niedoskonałościami – tłustej, mieszanej, trądzikowej i z zaskórnikami. 

Minerały, pierwiastki śladowe i naturalnie czyste olejki eteryczne wspierają skórę podczas mycia w walce z pryszczami, wągrami oraz zmniejszają nadmierne przetłuszczenie sie skóry. Dzięki zawartości 55% glinki Rhassoul z krzemionką to nie tylko bardzo skuteczny środek dezynfekująco-myjący, ale rownież delikatny krem oczyszczający, który jest odpowiedni dla całego ciała, w tym skóry głowy, gdzie hamuje rozwój łupieżu, zmniejsza stany zapalne i zaczerwienienie związane z łuszczycą.  


Cała seria z glinką ghassoul mieści się w czerwonych, elegancko wyglądających opakowaniach. Jest przeznaczona dla posiadaczy cery tłustej, mieszanej, zanieczyszczonej, z niedoskonałościami. 

Jak widzicie na zdjęciach, produkt, który chcę Wam dzisiaj zrecenzować mieści się w wysokiej, miękkiej tubce. Ma rzadką konsystencję, niezbyt przyjemny kolor i zapach. Przed każdorazowym użyciem kosmetyku, należy porządnie wstrząsnąć tubką, aby połączyć  wszystkie składniki.
Nie jest to specyfik do demakijażu, nie zmyje kolorówki. Jest to produkt oczyszczający, który może posłużyć w walce z pryszczami i zaskórnikami. Dzięki połączeniu dużej ilości glinki z krzemionką dobrze radzi sobie z przetłuszczającą się cerą. Ma również delikatne działanie złuszczające za sprawą znajdujących się w środku maleńkich drobinek.
Sposób użycia jest prosty. Nakładamy cienką warstwę preparatu na skórę, pozostawiamy na 1-3 minuty, a następnie zmywamy obficie wodą. Zdarza się, że skóra piecze zaraz po nałożeniu maseczki. Ja staram się przeczekać, chociaż muszę przyznać, że jest to mało komfortowe. Kiedy mam nawilżoną skórę - problemu nie odczuwam. Gorzej jest, kiedy doprowadzę ją do przesuszenia. Zmywanie produktu z powierzchni skóry nie stanowi problemu.
W kremie myjącym, poza oczyszczającą glinką ghassoul, kluczowymi składnikami są: aloes (łagodzi podrażnienia, regeneruje) olejek z drzewa herbacianego (działa antybakteryjnie), olej ylang ylang (działa przeciwzapalnie) oraz olej bergamotkowy (zmniejsza łojotok). Ogólnie ma bardzo dobry skład, godny uwagi.
Efekty po zastosowaniu kremu myjącego to zlikwidowane błyszczenie się skóry, odświeżenie i bardzo dobre oczyszczenie cery. Niestety, mimo, że staram się regularnie używać tego kosmetyku, to nie zauważyłam aby udało mu się usunąć powstałe już zaskórniki, z którymi się borykam. Dobrze wpływa na stan mojej skóry pod względem gojenia się niedoskonałości, rozjaśnia cerę. Można go stosować również na skórę głowy (ponoć likwiduje łupież) ja jednak nie próbowałam, bo nie borykam się z tego typu problemami. Kosmetyk jest bardzo wydajny. Ogólnie rzecz biorąc - spełnia obietnice producenta, wadą  może być jednak cena.






Skład:
water, jojoba oil*, aloe vera*, rapeseed oil*, beeswax, vitamin E**, sunflower oil**, fragrance**, hyaluronic acid**, algin**, lactic acid**, glycerin**, xanthan, bisabolol**, mixture of etherial oils**, manuka oil***, potassium sorbate, limonene, citral, linalool, geraniol, citronellol.

*) składniki pochodzące z certyfikowanych ekologicznych upraw – 28,01% na 99,70% składników naturalnych 
**) składniki pochodzenia naturalnego 
***) składniki z roślin dziko rosnących


Dostępność: Biobeauty.pl
Cena: 45,15 zł / 150 ml




Lubicie produkty na bazie glinek? :-)

niedziela, 27 września 2015

KOBO Professional Fashion Eye Shadow (Metaliczne cienie do powiek)

Najnowsza kolekcja cieni do powiek z serii KOBO Professional Fashion Eye Shadow to propozycja 8 nowych, jesiennych barw. Kolory, które chcę Wam dzisiaj zaprezentować zapewniają efektowny, metaliczny połysk. Jak zawsze, starałam się zrobić jak najdokładniejsze zdjęcia, aby możliwie jak najbardziej móc odzwierciedlić każdy z odcieni.




KOBO Professional Fashion Eye Shadow 
(Metaliczne cienie do powiek) 






Opis Producenta:

Cienie zapewniają trwały, intensywny i wyrazisty kolor  oraz efektowny metaliczny połysk. Bogata formuła składników zawiera korzystne dla skóry makro i mikroelementy.  
Cienie można stosować na sucho i mokro, w zależności od pożądanej intensywności makijażu,  
nakładając je przy pomocy twardego aplikatora.



Na zdjęciach, które publikuję w tym poście, prezentuję cienie w formie zapasów do samodzielnego skomponowania palety magnetycznej. To świetne rozwiązanie, jeżeli chcemy stworzyć własny zestaw i przetrzymywać go w jednym miejscu. Każde wypełnienie kółeczka ma gramaturę 2 g. Cienie występują oczywiście również w normalnej wersji, w plastikowym, odkręcanym słoiczku (są jednak prawie dwa razy droższe).

Poniżej możecie zobaczyć każdy odcień z osobna.














Ten, kto czyta mojego bloga regularnie, z pewnością wie, że bardzo lubię cienie do powiek marki Kobo Professional. Kiedy tylko dowiedziałam się z pierwszych materiałów prasowych o wprowadzeniu do sprzedaży nowej, jesiennej kolekcji, to wiedziałam, że muszę ją mieć. W zasadzie gdybym miała ocenić kolorystykę, to jedynie odcień 221 mi nie pasuje. Pozostałe barwy polubiłam, to ładne, ciepłe, dobrze wpasowujące się w obecną aurę kolory, które można bez problemu łączyć ze sobą na różne sposoby. Mają piękne metaliczne wykończenie, są dość miękkie, dobrze rozprowadzają się na powiece, potrafią rozświetlić spojrzenie. Kolory są wyraziste, mają dobrą pigmentację (na zdjęciach powyżej nałożyłam palcem cienką warstwę kosmetyku), a ich intensywność można oczywiście stopniować. Dobrze współpracują z bazą. Producent zapewnia (a ja potwierdzam :-)) - cienie można nakładać zarówno na mokro jak i na sucho. Fajnie sprawdzają się na co dzień i myślę, że świetnie wspomagają tworzenie jesiennych makijaży.
Jeśli miałabym wybrać, to moimi faworytami są 216, 217, 218 i 219.



Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 9,99 zł / szt.



Jak Wam się widzą te kolory z jesiennej kolekcji? :-)

czwartek, 24 września 2015

Shinybox: Beauty & The Box | Wrzesień 2015

Nie milkną zachwyty nad wrześniową edycją Shinyboxa. Pudełko na jesień zostało świetnie skomponowane, produktów jest dużo, zdecydowanie będzie co testować. Mało tego - w tym miesiącu do boxów trafiły dwie marki, których wcześniej nie było - Orientana i Efektima. Po więcej szczegółów zapraszam jak zwykle do dalszej części wpisu.


Shinybox: Beauty & The Box 
| Wrzesień 2015




Jak widzicie na załączonym obrazku, wrześniowy Beauty & The Box to siedem produktów pełnowymiarowych. Poza wspomnianymi już markami (Orientana i Biały Jeleń) znalazły się również: Syis, Evree, Vedara, Vaseline i Efektima. Każda z osób, która zdecydowała się zamówić pudełko, dostała identyczny zestaw kosmetyków, różnicą mógł być jedynie wariant emulsji do higieny intymnej.




SYIS | Krem pod oczy
produkt pełnowymiarowy 29 zł / 15 ml

"Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu. Krem rozjaśnia, uelastycznia, i wygładza delikatną skórę. Zawarty w kremie kolagen działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę."





ORIENTANA | Olejek do twarzy
produkt pełnowymiarowy 21 zł / 55 ml

 "Połączenie naturalnych olejków roślinnych według tradycyjnej receptury ajurwedyjskiej. Olejek doskonale zastępuje kremy do twarzy, działa odżywczo i odmładzająco. Może być również stosowany jako naturalny kosmetyk do demakijażu i oczyszczania skóry."




VEDARA | Złoty peeling do ciała
produkt pełnowymiarowy 48 zł /150 ml

"Złoty peeling skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i poprawia mikrokrążenie. Zawiera ekskluzywną kompozycję oleju kokosowego i migdałowego, które dogłębnie odżywiają, nawilżają i regenerują naskórek, a także tworzą warstwę ochronną zapobiegają utracie wilgoci."





EVREE | Serum do paznokci
produkt pełnowymiarowy 15 zł / 8 ml

"Regenerujące serum do do słabych i zniszczonych paznokci. Formuła serum zawiera idealnie dobrane wysokoskoncentrowane składniki, które wykazują silne właściwości pielęgnacyjne dla paznokcia i otaczającego go naskórka."





BIAŁY JELEŃ | Emulsja do higieny intymnej
produkt pełnowymiarowy 8 zł / 265 ml

"Jeleń emulsja do higieny intymnej to specjalnie opracowana formuła do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Zawiera łagodzącą alantoinę oraz kwas mlekowy, który wspomaga naturalne mechanizmy obronne ciała przed zewnętrznymi podrażnieniami." 




VASELINE | Balsam do ciała w spray'u
produkt pełnowymiarowy 26 zł / 190 ml

"Biały VASELINE Spray&Go – to linia innowacyjnych balsamów w spray’u, które sprawiają, że pielęgnacja staje się prosta i szybka, jak nigdy dotąd. Unikalny system aplikacji tworzy lekką mgiełkę kosmetyku, którą można łatwo i równomiernie rozprowadzić. Balsam błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej i lepkiej warstwy." 






EFEKTIMA PHARMACARE | Peeling+Maska+Krem myjący do twarzy
produkt pełnowymiarowy 2,50 zł / 10 ml

"Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy łączy w sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Rezultatem zabiegu jest oczyszczona, wygładzona i ujędrniona skóra twarzy."





Wszystkie produkty poza olejkiem z Orientany są dla mnie nowością. Najbardziej cieszę się z pięknie pachnącego peelingu, kremu pod oczy i serum do paznokci. Olejek oczywiście też zużyję, poprzednie opakowanie już mi się skończyło, a byłam z tego kosmetyku zadowolona. Z ciekawością wypróbuję również balsam w spray'u, bo może okazać się fajną alternatywą dla produktów tego typu w kremie. Na obecność Białego Jelenia nie narzekam, to dobra marka, ich płyn będzie dla mnie odskocznią od Facelle. Z zawartości boxa jestem bardzo zadowolona, biorę się za testy i za około miesiąc wracam z mini recenzjami!


Wrześniowe pudełka Shinybox są jeszcze dostępne,  znajdziecie je tutaj: klik!      
Ruszyła już sprzedaż październikowej edycji (THINK PINK), która trafi do naszych rąk w okolicy połowy następnego miesiąca. Pudełko można zamówić tutaj: klik!  
Jeżeli czekacie na podpowiedzi co do marek, które znajdą się w boxie, to zapraszam do obserwacji funpage'a marki: klik!



Jak wrażenia z zawartości Beauty & The Box? :-)

środa, 23 września 2015

WYNIKI

Cześć! Tak jak obiecałam, przychodzę aby ogłosić wyniki rozdania, które organizowałam wraz z marką LashVolution. Zgodnie z regulaminem aż trzy osoby zgarniają nagrodę. :-)
Aby nie przedłużać podaję Zwycięzców:


Milena M

Druidka - * brak odpowiedzi na mejla z prośbą o dane adresowe

Joanna K


* Za Druidkę została wyłoniona nowa Laureatka: Anna Niezgódka






Dziewczyny, serdecznie Wam gratuluję. :-) Czekam na Wasze dane adresowe. Prześlijcie je proszę na mój adres mejlowy: 34onelove@gmail.com. Przekażę je Przedstawicielce LashVolution, która zorganizuje dla Was wysyłkę paczuszek. :-)



Pozdrowienia!

niedziela, 20 września 2015

Sensique: Lakiery do paznokci COLOR with tefpoly® (188, 189, 190)

Do oferty marki Sensique trafiły nowe odcienie lakierów do paznokci z serii Color with tefpoly. Od początku września dostępne są w Drogeriach Natura. Seria składa się z 10 jesiennych kolorków. Na dzisiaj przygotowałam dla Was prezentację trzech z nich. Zobaczcie koniecznie! :-)



Sensique: 
Lakiery do paznokci COLOR with tefpoly® (188, 189, 190) 




Opis Produceta:

Sensique lakier do paznokci Color Nail Polish zawiera nowoczesną formułę z tefpoly: - przedłuża trwałość lakieru 
- pogłębia intensywność koloru 
- zapewnia efekt szklanego połysku (bez toluenu i formaldehydu

Sensique lakier do paznokci Color nail polish jest dostępny w 10 kolorach. 





Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż lakiery z serii Color nie zawierają szkodliwych substancji jakimi są: toluen i formaldehyd. Jeżeli do tej pory nie miałyście styczności z tymi pojęciami, to polecam Wam je wygooglować.

Wiele razy miałam już styczność z lakierami do paznokci marki Sensique. Te trzy odcienie zauroczyły mnie od samego początku. Choć może nie są żadnym odkryciem, bo wiele takich na rynku kosmetycznym, to muszę przyznać, że są zdecydowanie w moim guście. Pierwszy z lewej to numerek 188 i nosi nazwę latte. Ma jasny, bardzo przyjemny odcień rozbielonej kawy. Ten po środku, 189 to peach. Moim zdaniem bliżej mu do łososia aniżeli brzoskwinki, ale nie zmienia to faktu, że jest do prawdy uroczy. Ten od prawej to 190 - sorbet. W zasadzie ten odcień mógłby nosić miano peach, takie jest moje zdanie. Wszystkie z przedstawionych odcieni nie zawierają drobinek, są intensywne, tworzą ładną taflę na płytce paznokciowej. Dobrze ze sobą współgrają i zapewniają efekt szklanego połysku. Myślałam, że krycie będzie słabe, ale pomyliłam się. Jedna warstwa kryje przyzwoicie, a druga dopełnia całość (z tej trójki pod tym względem najsłabiej spisuje się sorbet). Trwałość? Około 3 dni. Podczas zmywania nie farbują płytki ani skórek.







Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 6,99 zł / 10 ml.



Co sądzicie o tych odcieniach?

poniedziałek, 14 września 2015

Sensique: Satin Touch (Atłasowe pomadki do ust)

Seria Satin Touch to atłasowe pomadki do ust z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam głównie odcienie każdego z dostępnych wariantów. Pomadki mam dopiero od piątku, dlatego na recenzję jest za wcześnie, ale myślę, że spokojnie mogę podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami. :-)


Sensique: 
Satin Touch (Atłasowe pomadki do ust)







Opis Producenta:

Serię atłasowych pomadek do ust Sensique Satin Touch Lipstick z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV. Pomadka ma właściwości regenerujące i nawilżające oraz nadaje ustom piękny kolor. Wykonana na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne kwasy tłuszczowe, została wzbogacona o liczne składniki odżywcze. Pielęgnuje i chroni usta, pozostawiając je intensywnie odżywione
Produkt dostępny w 10 kolorach.







Tak jak obiecałam - kilka słów odnośnie pierwszego wrażenia.

Pomadki są kremowe, łatwo suną po ustach, ale niestety mogą podkreślać suche skórki. Seria Satin Touch składa się z 10 odcieni, wszystkie możecie zobaczyć u mnie na blogu. Część pomadek ma wykończenie bardziej satynowe (ułożyłam je na swatchu w górnym rządku), pozostałe zaś, kojarzyć się będą bardziej tradycyjnie. To co mi przeszkadza na pierwszy rzut oka (a może raczej nosa) to ich zapach, który niestety nie ulatuje wraz z upływem czasu. Plus za lekkość, nasycenie i szeroki wybór odcieni. Noszę je zaledwie od 3 dni, ale póki co, nie zauważyłam aby wysuszały naskórek. W chwili obecnej moimi faworytami 226, 227 i 228 - najlepiej się w nich czuję. Czas pokaże czy pomadki zostaną ze mną na dłużej. :-)
Każde opakowanie skrywa 4,5 g produktu.


Dostępność: Drogerie Natura
Cena: 9,99 zł / szt.




Który odcień najładniejszy? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...