wtorek, 23 lipca 2013

Paczka od Cleanic

Otrzymałam propozycję testowania produktów marki Cleanic. Pudełko, które przysłała mi przedstawicielka firmy, Pani Barbara, zawiera kilka produktów, które mają nam posłużyć latem, na wakacjach, ale oczywiście nie tylko. :-)


Testowanie Cleanic






W pudełku znajduje się 8 produktów, poniżej zdjęcia w przybliżeniu na poszczególne pozycje.


  • Chusteczki odświeżające Clean & Chic, Długotrwały perfumowany zapach z płynem antybakteryjnym
  • Chusteczki odświeżające Pure & Glamour, Długotrwały perfumowany zapach z płynem antybakteryjnym


  • Chusteczki do demakijażu, Facial Cleansing Wipes Hydro Formula, Skóra normalna i mieszana
  • Chusteczki do higieny intymnej Intimate, z ekstraktem z płatków róży, odświeżające




  • Deo Fresh, Dezodorant w chusteczce, 2 in 1, oczyszcza i antyperspiruje (z jonami srebra)
  • Deo Soft, Dezodorant w chusteczce, 2 in 1, oczyszcza i antyperspiruje (z jonami srebra)



  • Professional, Patyczki higieniczne do dokładnego oczyszczania z wymodelowaną końcówką
  • Silk Effect, Bawełniane płatki kosmetyczne z proteinami jedwabiu





Chętnie poużywam powyższych produktów aby sprawdzić ich jakość. Cena każdego nich jest niska i przystępna, zobaczymy jak się sprawdzą, dotychczas zdarzyło mi się używać jedynie płatków i patyczków tej marki, nie miałam zastrzeżeń. :-)



Używanie produktów marki Cleanic?

poniedziałek, 22 lipca 2013

Garnier: ULTRA DOUX, Sekrety Prowansji, Odżywka do włosów: morela i olejek migdałowy

Jakiś czas temu w poście o zakupach kosmetycznych pokazywałam Wam między innymi tę nowość Garniera, odżywkę do włosów z serii Sekrety Prowansji.


Sekrety Prowansji
Morela z regionu Roussillon i olejek migdałowy




Opis producenta:


Morelowa odżywka do włosów z tendencją do przesuszania. Odżywia i chroni włosy od nasady po same końce. Ułatwia rozczesywanie bez obciążania włosów.

 Naturalne bogactwo Prowansji przez wieki było źródłem dobroczynnych roślin. Rośliny i wytworzone z nich składniki pozwoliły odsłonić prawdziwe tajemnice piękna, przekazywane sobie przez kobiety z pokolenia na pokolenie. Zainspirowały słynne zabiegi upiększające, które są popularne do dziś. W odżywce w nowoczesny sposób zastosowano ekstrakty i olejki eteryczne prosto z Prowansji.


Odżywka znajduje się w miękkiej tubce. Kosmetyk o rzadkiej konsystencji, ale nielejącej. Koloru mlecznego, bardzo przyjemny zapach. Nie zawiera parabenów. Opakowanie 250 ml.



Nie będę ukrywać, że moją uwagę w drogerii przykuło opakowanie tego produktu, a później w domu utwierdziłam, że w przekonaniu, że warto było ją kupić gdyż zapach bardzo mi się spodobał. Rozczarowanie przyszło już po pierwszym jej użyciu. Aplikacja nie jest problematyczna, odżywka łatwo wydobywa się z opakowania, dobrze rozsmarowuje się na włosach, a także spłukuje. Wg opisu ułatwia rozczesywania i już tutaj mam pierwsze zastrzeżenie. Jeżeli to robi, to w minimalnym stopniu. Moje włosy nie są po tym produkcie ani wygładzone ani przyjemniejsze w dotyku, powiedziałabym nawet że są lekko szorstkie. Niby produkt zawiera olejek migdałowy, ale mam wrażenie że (chociaż migdał solo działa u mnie całkiem dobrze) to w tym produkcie nie daje sobie rady. Wspomniany w opisie ekstrakt z moreli i migdałów znajduje się na końcu składu. Dodatkowo produkt nie jest wydajny.
Kupiłam ją w promocji za ok. 5 zł, więc nie jest to duża strata, jednak nie jestem w ogóle zadowolona z tego kosmetyku, dlatego nie polecam Wam go. Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś lepszego.




Dostępność: drogerie, supermarkety
Cena: ok. 8 zł / 250 ml



Używałyście jej? Jak wrażenia? Wpadł Wam ostatnio do rąk kosmetyk, który całkowicie się u Was nie sprawdził?

czwartek, 18 lipca 2013

ShinyBox - lipiec 2013

Zaledwie miesiąc temu Shiny świętował swoje pierwsze urodziny, a już w rękach mamy kolejną, tym razem lipcową edycję. Pudełka wróciły do wyglądu sprzed czerwca, znowu są białe, będą zawiedzione te z Was, którym marzyła się włosnoręcznie skonstruowana kolorowa szafeczka. ;-)
Moje opakowanie nie zawierało karteczki z opisem produktów, dlatego będę posiłkować się cenami kosmetyków podanymi przez inne blogerki.


ShinyBox 
lipiec 2013





Zbliżenie na poszczególne produkty:

Uriage
woda termalna (próbka 50 ml)
23,50 / 150 ml


L'OCCITANE
żel pod prysznic (próbka 75 ml)
59 zł / 250 ml


L'OCCITANE
mleczko do ciała (próbka 75 ml)
95 zł / 250 ml


Uriage
krem do mycia (próbka 15 ml)
65 zł / 500 ml


Grashka
perłowy cień do powiek
7,90 zł / 2 ml
(produkt pełnowymiarowy)

Grashka 
baza pod cienie i do ust
11,90 zł / 1,5 ml
(produkt pełnowymiarowy)



Wibo
lakier do paznokci, kolor 425
(gratis)

Wibo
cień do powiek z jedwabiem i wit. E
(gratis)


Białe pudełko skrywa tym razem aż osiem produktów, cztery z kolorówki i cztery z pielęgnacji. Tylko czy ilość znaczy jakość?
Jedno ze słabszych pudełek - tak bym je określiła. To co podoba mi się i chętnie przetestuję to woda termalna z Uriage, baza pod cienie Grashki i ... Szczerze? To by było na tyle. Krem z Uriage jest bardzo kuszący ale chyba nie dla mnie, do mycia buzi stosuję tylko naturalne olejki myjące, ufam im i wiem że nie wyrządzą krzywdy mojej cerze. Jednak - chyba spróbuję go aby móc wydać werdykt.
Żel i balsam z L'occitane, trochę mam przesyt już tą marką, jednakże z racji ich małych pojemności i przyjemnych zapachów pojadą ze mną na weekend do Chłopaka, może akurat się sprawdzą. Nie mówię im "nie" gdyż jak wiadomo żeli i balsamów nigdy za wiele, na pewno je zużyję. Cień do powiek Grashki nie jest w moim kolorze, może Mama będzie na niego chętna. Kolejna dwa produkty to gratisy. Uważam że marka Wibo ma niektóre kosmetyki warte uwagi, niezłą jakość, niską cenę, spory wybór kolorów. Te, które trafiły się nam w pudełkach zupełnie nie przypadły mi do gustu. Lakier ma ładny kolor fakt, ale jego jakość jest mizerna, wczoraj pomalowałam nim paznokcie - emalia długo schnie, a tego w lakierach nienawidzę. Cień z kolei trafił mi się w odcieniach niebieskości których w ogóle nie używam do makijażu powiek.
Ciekawe co czeka nas w sierpniowym pudełku. :-)


Jeśli macie chęć na ShinyBox to odsyłam Was do strony: 



Jak Wasze wrażenia z lipcowego wydania boxa?

środa, 17 lipca 2013

Paczuszka od e-naturalne.pl i Forte Sweden

Poniżej wklejam zdjęcia produktów, które dotarły do mnie w ramach kontynuacji współpracy, znajdują się tutaj też moje małe, naturalne zakupy.


E-naturalne.pl

Przesyłka ze sklepu e-naturalne.pl zawiera 3 produkty, 1 który otrzymałam w ramach współpracy i dwa które zdecydowałam się zakupić ponieważ moje zapasy dosięgnęły denka.



Pierwszy produkt to krem z tlenkiem cynku 10%, który już został przeze mnie ukręcony. Pleciła mi go Pani Agnieszka, która jest przedstawicielką firmy. Poniższy zestaw zawiera produkty, po wymieszaniu których otrzymujemy krem z filtrem UV (ok. 15 SPF). Jest to krem działający na skórę nawilżająco i odżywczo. Cynk jak wiadomo wspomaga leczenie trądziku, działa bakteriobójczo i łagodząco. Zawiera również ekstrakt z zielonej herbaty, macerat z marchwi, olej z avocado i olejowy ekstrakt z rozmarynu.
Jako, że moja cera nie lubi się z gliceryną, krem ukręcę na bazie, która jej nie zawiera (jest możliwość zakupienia w sklepie takiej bazy w cenie: 8,30 zł klik!)

Pełny opis kremu znajduje się tutaj: klik! Kosztuje 28,90 zł za 50g.


Jako maniaczka hydrolatów dokupiłam do tego wersję z kwiatów lipy, której wcześniej jeszcze nie używałam. Hydrolaty są w mojej pielęgnacji nieodzownym elementem dbania o cerę.
Za ten produkt zapłaciłam 10,90 zł (100ml).

Pełny opis jest tutaj: klik!


Kolejny punkt mojej pielęgnacji to fenomenalny olejek myjący 
(poniżej wersja z migdałem), do mycia buzi używam tylko i wyłącznie jego (bądź innych wariantów). Chwaliłam go już niejednokrotnie na blogu. Świetnie myje, nie szkodzi cerze, jest wydajny.

100 ml produktu kosztuje 11,90 zł, pełny opis jest tutaj: klik!
A moja recenzja tutaj: klik!



Forte Sweden

Otrzymałam również nowość od Forte Sweden w ramach kontynuacji współpracy. Tym razem nie jest to produkt do włosów, a skóry twarzy i całego ciała. Odpowiedni do używania latem, ale nie tylko.

Mowa o lekkiej mgiełce evian Brumisateur spray.
Mgiełka, inaczej woda mineralna w sprayu wg zapewnień producenta poprawia nawilżenie skóry, odświeża i tonizuje. Dodatkowo działa jak woda termalna bądź hydrolat czyli wspomaga utrwalenie makijażu. Jest hypoalergiczny. Tego produktu jestem bardzo ciekawa i już dzisiaj pójdzie w ruch.

Z tego co wyczytałam poniższe opakowanie które zawiera 150 ml produktu kosztuje ok 29 zł, ale obecnie można go nabyć w sklepach (tylko SuperPharm!) w promocyjnej cenie 9,90 zł więc jeśli również jesteście jego ciekawe to jest chyba odpowiednia pora na zakup.







Znacie te produkty? :-) Którego jesteście najbardziej ciekawe?

wtorek, 16 lipca 2013

Organique: Odświeżający krem do stóp

Dzisiaj o kremie, który znalazłam w urodzinowym pudełku ShinyBox w zeszłym miesiącu. Do testowania zabrałam się od razu, bo tak się akurat zdarzyło, że chwilę wcześniej wydenkowałam poprzednie opakowanie mazidła do stóp.


Organique
Odświeżający krem do stóp



Opis producenta:


Odświeżający krem do stóp doskonale nawilża i pielęgnuje skórę stóp. Zawiera kompleks Hydramax – kombinację fosfolipidów i polisaharydów o działaniu silnie nawilżającym. Kompleks ten zapobiega utracie wody przez skórę, oraz wpływa na jej uelastycznienie
Mentol działa odświeżająco i delikatnie chłodzi zmęczone stopy. Krem bogaty jest w naturalne wyciągi z tymianku i szałwii, które działają antyseptycznie, przeciwzapalnie i wzmacniająco. Zioła te posiadają także właściwości zmniejszające potliwość stóp
co w połączeniu z talkiem zapobiega przykremu zapachowi, zapewniając uczucie długotrwałego komfortu. Dodatek oleju kukurydzianego odżywia, regeneruje i uelastycznia skórę, zapobiegając jej pękaniu. Pachnący świeżą lawendą krem do stóp Organique pielęgnuje i nawilża skórę, nie pozostawia tłustej powłoki oraz posiada właściwości kojące, antyseptyczne i relaksujące.


Krem zapakowany w miękką tubkę. Produkt jasnego koloru, o odświeżającym ziołowym zapachu. Opakowanie zawiera 75 ml kremu. Nietestowany na zwierzętach.




Po peelingu GreenPharmacy, który wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, czas na recenzję drugiego kosmetyku z pudełka SB, którego byłam bardzo ciekawa. Markę Organique znam i lubię, jednak ich pielęgnacji stóp dotychczas nie miałam okazji testować.
Opakowanie bardzo przyjemne dla oka, jest poręczne i nie mam do niego zastrzeżeń. 
Krem o jasnej barwie ma odpowiednią konsystencję, która łatwo rozsmarowuje się na skórze. Nie pozostawia tłustej powłoczki, szybko się wchłania, niemal od razu można nałożyć stopki i baletki. Krem ma ziołowy zapach (wg mnie taki sobie, ale mi nie przeszkadza), pozostawia uczucie świeżości już w momencie nałożenia na skórę. Jest to przyjemny, delikatny chłodek, idealny teraz w cieplejsze dni. Skóra stóp po użyciu kremu jest gładka, zmiękczona, trochę nawilżona i miła w dotyku. Jeżeli chodzi o ograniczenie pocenia to dostrzegam delikatną poprawę jednakże muszę zaznaczyć, że nie mam z tym dużych problemów.
Produkt jest średnio wydajny i cena nieco wysoka, kosmetyk oceniam na czwórkę. Może do niego wrócę, ale tylko wtedy, jeśli spotkam go w jakiejś promocji.


Dostępność: Organique (spis sklepów klik!)
Cena: ok. 25 zł / 75 ml



Jakie są Wasze ulubione produkty pielęgnujące stopy?

wtorek, 9 lipca 2013

Green Pharmacy, Peeling solny "Drzewo herbaciane i zielona glinka"

Dzisiaj o kolejnym peelingu, który wspomagał w ostatnim czasie pielęgnację mojej skóry ciała. Mowa o produkcie marki Green Pharmacy, który prezentuje się tak:


Green Pharmacy
Peeling solny Drzewo herbaciane i zielona glinka




Opis producenta:


                  Naturalne kryształki soli. Oczyszczanie, pielęgnacja, aromat,         relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne złuszczanie naskórka, poprawa                  mikrokrążenia. Gładka i miękka skóra. Ekstrakt z liści drzewa herbacianego                                działa przeciwzapalnie, ułatwia gojenie.  
                                Zielona glinka wygładza.


Opakowanie to solidny, sporej wielkości słoik, mieszczący 300 ml produktu. Kosmetyk zielonkawy, zwarty, o wyczuwalnym zapachu.  


Słoik zabezpieczony jest dodatkowym sreberkiem co czyni produkt w pełni świeżym - mamy pewność, że nikt przed nami w nim nie grzebał i za to ogromny plus, bo wciąż zdarzają się kosmetyki, w których brakuje takiego - moim zdaniem - podstawowego bajeru. Opakowanie jest trwałe i ładnie się prezentuje. Konsystencja jest bardzo zwarta, produkt ma kolor zielonkawy, nie ma problemu z jego aplikacją dobrze rozprowadza się zarówno w kontakcie z wodą jak i na suchej skórze. Peeling posiada dużo maleńkich drobinek, które są wg mnie bardzo dobrej ostrości tzn. są mocne, nie ranią przy tym naskórka. Wygładza skórę i zapewnia odpowiednie złuszczanie. Plus za dodatek zielonej herbaty, lubię ten składnik gdyż działa przeciwzapalnie, natomiast zielona glinka zawarta w powyższym specyfiku działa oczyszczająco. Zapach produktu jest przyjemny i mi pasuje, występuje jeszcze w wersji np. rumianek i imbir, róża piżmowa i zielona herbata. Produkt jest wydajny. Nie zawiera parabenów, silikonów, SLES, SLS. Zdecydowanym minusem jest obecność parafiny na drugim miejscu w składzie.  





Dostępność: drogerie, internet 
Cena: ok 14 zł / 300 ml

Co sądzicie o peelingach solnych? Używałyście tego z Green Pharmacy?

niedziela, 30 czerwca 2013

E-naturalne.pl: Krem z kwasem migdałowym 5%

Tego kremu byłam bardzo ciekawa. Borykam się z widocznymi przebarwieniami potrądzikowymi - które mam zamiar zlikwidować na jesień kwasami. Poniższy specyfik miał pomóc mi przetrwać do tego okresu, liczyłam na zniwelowanie obecności plamek, rozjaśnienie ich. Do testów podeszłam bardzo entuzjastycznie, jednak podczas przygotowania kremu spostrzegłam, że jego baza kremowa wykonana jest na bazie gliceryny. Z przykrością musiałam odstąpić krem siostrze - moja cera nie toleruje gliceryny z kosmetykach to twarzy.
Muszę jednak dodać, że na stronie e-naturalne.pl można zakupić bazę która nie zawiera gliceryny: klik!
Jako, że zobowiązałam się przetestować kosmetyk i opisać go na ramach mojego bloga, poniżej zamieszczam spostrzeżenia mojej siostry.


Krem z kwasem migdałowym 5%




Opis producenta:


Krem z kwasem migdałowym 5% to idealna propozycja dla każdego rodzaju skóry, a w szczególności z tendencją do powstawania wyprysków, zaskórników, a także skóry suchej oraz z objawami starzenia się. Kwas migdałowy działa antybakteryjnie, reguluje wydzielanie sebum oraz zmniejsza grubość warstwy rogowej. Rozjaśnia przebarwienia posłoneczne oraz plamy starcze. Ma zdolność odbudowy oraz regeneracji podstarzałej skóry poprzez wzrost poziomu nawilżenia.


Zestaw składa się z :

  • Baza kremowa – 35 g
  • Kwas migdałowy – 2,5 g
  • Ekstrakt z kwiatów czarnego bzu – 2 g
  • Olej z kiełków pszenicy – 2 g
  • Kompleks morski z algami – 2 g
  • Zagęszczacz polimerowy – 1 g
  • Pipeta jednorazowa
  • Szpatułka
  • Naklejka
  • Elegancki plastikowy słoik na krem wraz z termosem i przekładką w komplecie


Opakowanie to słoiczek który mieści 50 g produktu. Krem jest bezzapachowy, koloru białego, ma lekką konsystencję. Trwałość: do 3 miesięcy. Zalecane jest przechowywać go w lodówce.

Jeżeli chodzi o przygotowanie produktu to jest banalnie proste, odsyłam Was na stronę sklepu, gdzie podano opis krok po kroku: klik!

Baza wygląda tak:



Krem ma lekką konsystencję, łatwo rozprowadza się na skórze i nie pozostawia tłustej otoczki. Krem wspomaga oczyszczanie, zawiera kwas migdałowy dlatego dobrze jest używać go równolegle z kremem z filtrem (czytałam w internecie, że przy kwasie migdałowym nie ma żadnych przeciwwskazań dotyczących obecności promieni słonecznych, nawet więcej - można go używać przez cały rok). Kosmetyk działa delikatnie, przy używaniu 2 razy dziennie nie wysusza skóry mimo obecności migdała. Moja młodsza siostra nie ma dużego problemu z trądzikiem, jednak jej twarz jest nieco zanieczyszczona (okres dojrzewania) dlatego stwierdziłam, że tego typu krem będzie idealny dla niej. Kosmetyk wspomaga gojenie się stanów zapalnych, nie podrażnia skóry, oczyszcza pory, działa na zaskórniki. W składzie znajdziemy kompleks morski z algami w którego skład wchodzą: ascophyllum, spirulina, laminaria, morszczyn ni nori. Do tego wszystkiego ekstrakt z kwiatu czarnego bzu, który ma działanie: przeciwzapalne, oczyszczające, a także ściągające i antybakteryjne.
Początkowo zaobserwowałyśmy lekkie pogorszenie się stanu cery - pewnie ze względu na jej oczyszczanie za sprawą kwasu, później było lepiej. Siostra nie ma przebarwień, dlatego nie jesteśmy w stanie ocenić działanie produktu pod tym względem. 
Cera po użyciu kremu jest gładka i miła w dotyku. Krem nie ma zapachu, jednak jeśli to komuś przeszkadza  to w każdej chwili może dodać do niego ulubiony olejek eteryczny. Krem można stosować pod makijaż, nie roluje się (należy oczywiście nie przesadzić z ilością). Regularne użytkowanie tego kremu sprawia że skóra jest nawilżona i oczyszczona. Myślę, że brak obecności chemii w tym kremie jest zdecydowanie największym plusem, który korzystanie wpływa na cerę trądzikową/problematyczną. Jest wydajny, cena przystępna.
Produkt nie podrażnił skóry mimo używania go jednocześnie z maścią od dermatologa.

Przyznam szczerze, że żałuję, że sama go nie przetestowałam.


Dostępność: e-naturalne.pl klik!
Cena: 38,90 zł / 50g


* krem otrzymałam nieodpłatnie


Używacie kremów z kwasami? Stosujecie migdałowy przez cały rok?

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Zakupy kosmetyczne

Poniżej kilka ostatnich kosmetycznych pozycji, na które zdecydowałam się w ostatnim czasie.


Minerałów używam od dawna, służą mojej cerze dużo lepiej aniżej tradycyjne podkłady w płynie. Testowałam całe mnóstwo proszków począwszy od Everyday Minerals, Lumiere, EGM, Lucy Minerals, Blushe, Lily Lolo (a było tego jeszcze więcej!). W którymś z ostatnich pudełek Shinybox znalazłam próbki Annabelle Minerals. Co prawda kolorki nie za bardzo trafione, nie były w mojej tonacji, ale mimo to - zdecydowałam się ich spróbować. I powiem szczerze, że testy wyszły na tyle pomyślnie, że zakupiłam podkład w pełnym wymiarze, a i z kolorem trafiłam idealnie.

Obecnie uważam, że Annabelle Minerals to najlepsze minerały jakich używałam do tej pory, mają fajną konsystencję, ładnie kryją. :-)
Poniżej wersja pełnowymiarowa, kolor Golden fairest (kryjący). Jako gratis otrzymałam ten sam podkład w kolorze o dwa tony ciemniejszym (Light). Napiszę o nich niebawem wyczerpującą notkę, załączę też swatche posiadanych przeze mnie kolorów z pudełka Shiny.

Cena dużego opakowania jest zachęcająca - 30 zł za 4g.






Podczas zakupów w supermarkecie natknęłam się na nowość Garniera w bardzo przyjemnie wyglądającym opakowaniu - odżywka do włosów z serii "Sekrety Prowansji", wybrałam tę w pomarańczowym opakowaniu czyli `Morela z Rousillon i olejek migdałowy` (5,99zł/250ml). Druga odżywka, również Garnier, ale wersja Fructis (6,99zł/250ml).



Tonik marki Eva Natura nabyłam poprzez zachęcające komentarze Blogerek. Wydaje mi się jednak, że mi nie służy, ale jeszcze nie wydaję opinii. Po kilkukrotnym jego użyciu pogorszył się stan mojej buzi. Wrócę jeszcze do niego, bo nie jestem pewna czy to on jest winowajcą. Za poniższą buteleczkę zapłaciłam w Rossmannie ok. 9 zł / 250 ml.


I podczas zakupu prezentu imienionego dla Mamy w SuperPharm zakupiłam dla siebie taki oto lakier Delia za 5,99zł (kolor 167). :)




Znacie te produkty? :-)

czwartek, 20 czerwca 2013

ShinyBox - czerwiec 2013

Zaglądałyście już do czerwcowego pudełka? Moje dostarczył przed momentem kurier. Jest to edycja urodzinowa, ponieważ Shiny obchodzi w tym miesiącu swoje święto.


ShinyBox
Czerwiec 2013


Otwieramy? :-)






W tym miesiącu dostałyśmy kosmetyki w nowym pudełku, które zyskało na wyglądzie dzięki kolorom: delikatnego różu, bieli i brązu. Podoba mi się, poprzednie również prezentowało się w porządku. Oba cieszą oko.
Czerwcowy box pośród pięciu produktów zawiera cztery w wersji pełnowymiarowej.



Organique Odświeżający krem do stóp
produkt pełnowymiarowy
27 zł / 75 ml



KMS California HairPlay makeover - spray odświeżający
opakowanie 75 ml
87 zł / 250 ml


Dermo Pharma Maska kompres 4D
produkt pełnowymiarowy
6,99 zł / 21 g


Green Pharmacy Peeling do ciała
produkt pełnowymiarowy
16 zł / 300 g


Paese Szminka w płynie Manifesto
produkt pełnowymiarowy
17,90 zł / 6 ml



Dodatkowo w prezencie dostajemy peelniczek i kod rabatowy (5%) na zakupy w drogerii ekobieca.pl






Z racji tego, że moje pudełko dotarło dopiero dzisiaj, a mnie zżerała ciekawość już wczoraj co do zawartości opakowania, pozwoliłam sobie zajrzeć na inne blogi w celu obejrzenia kosmetyków czerwcowej edycji. Tym samym, wiem, że większość z Was pisała, że jesteście zawiedzione tym co znajduje się w środku ponieważ poza produktem KSM wszystkie pozostałe specyfiki są ogólnodostępne w naszych drogeriach.
To prawda, z tym muszę się zgodzić. Przyznać jednak muszę, że zawartość mi się podoba i na pewno kosmetyki te zostaną przeze mnie wykorzystane. Produkty Organique bardzo lubię, nie mam jednak z nimi dużego doświadczenia, dlatego krem do stóp ruszy już dzisiaj do testów. Maska prezentuje się fajnie, jednak gliceryna już na drugim miejscu w składzie skreśla ten produkt u mnie, moja cera nie lubi tego typu rzeczy. Szminka ma bardzo, bardzo intensywny kolor, jednak ten odcień chyba nie za bardzo mi pasuje, bardzo nad tym ubolewam. Pozostałe dwa produkty to kosmetyki, których jestem bardzo ciekawa: odświeżający spray do włosów na pewno się przyda, chętnie sprawdzę jak się u mnie sprawuje. Natomiast peeling to rzecz, której używam chętnie i regularnie dlatego jestem zadowolona z dużego opakowania od Green Pharmacy.
Jeśli chodzi o peeliniczek - jest fajnym dodatkiem, a kupon rabatowy może się przydać, choć przyznam szczerze, że choć kojarzę tę drogerię to nigdy do tej pory nie zrobiłam tam zakupów. 



Jeśli również macie chęć na ShinyBox to odsyłam Was do strony: 




A jak Wam podoba się urodzinowe pudełko?

poniedziałek, 17 czerwca 2013

BIOVAX Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów KERATYNA + JEDWAB

Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie maseczki do włosów marki Biovax, wersja regenerująca z keratyną. Jeśli interesuje Was maseczka do włosów blond to zapraszam tutaj: klik!


Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów 
KERATYNA + JEDWAB




Opis producenta:

Intensywnie regenerująca maseczka opracowana przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim włosom gruntownej odnowy zarówno na powierzchni, jak i w ich głębokich warstwach.

 Unikalną cechą maseczki Biovax® jest woskowa konsystencja oraz bogata w substancje odżywcze receptura.

 Naturalne składniki (ekstrakty, oleje i proteiny) oraz brak substancji drażniących umożliwiają dogłębną regenerację i ochronę włosów. 

Efekt na włosach:  
 - Gruntownie odbudowana struktura włosów
- Intensywna regeneracja i nawilżenie
-  Naturalnie lśniące, jedwabiste włosy

- Wyjątkowo gładkie i miękkie w dotyku


Producent zapewnia o niestosowaniu w produktach Biovax poniższych składników drażniących:

bez PARABENÓW,
bez SLS (SODIUM LAURYL SULFATE),
bez SLES (SODIUM LAURETH SULFATE),
bez GLICOLU PROPYLENOWEGO.




Maseczka znajduje się w plastikowym słoiczku, które dodatkowo zapakowane jest w tekturowy kartonik. Produkt gęsty, koloru mlecznego. Opakowanie zawiera 250 ml specyfiku.
W zestawie wraz ze słoiczkiem maseczki regenerującej otrzymujemy wielorazowy czepek i saszetkę produktu Biovax A+E Serum wzmacniające.




Maseczka posiada gęstą, woskową konsystencję, która jest bardzo zwarta przez co umożliwia bezproblemową aplikację. Jest bardziej gęsta aniżeli w przypadku w wersji dla blondynek. Ma przyjemny zapach. Podobnie jak w przypadku poprzedniej maseczki, trzymam ją około 20 minut na włosach, pod dołączonym do zestawu czepkiem, całość zawijam w ręcznik ponieważ ciepło aktywuje działanie tego typu produktów. Jeśli mam czas pozostawiam produkt na dłuższy okres czasu.
Czepek jest dość solidny i wytrzymały, w żaden sposób mi się nie uszkodził. Jest na gumce, która nie trzyma się ciasno głowy. Maseczkę nakładam po myciu, na wilgotne, czyste włosy.
To, co widać natychmiast po zmyciu maski to łatwość rozczesania włosów. Są one miękkie, wygładzone, bardzo przyjemne w dotyku. Maseczka faktycznie nawilża włosy, nie powoduje swędzenia głowy. Używanie jej nie spodowało u mnie pojawienie się łupieżu. Kosmetyki nie są oklapnięte, ani obciążone. Kosmetyk jest wydajny. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth-20, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Silk Amino Acids, Hydrolyzed Silk, Hydrolyzed Keratin, Lawsonia Inermis Extract, Trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 Pareth-5 (and) C11-15 Pareth-9, Parfum, Citric Acid, Triethanolamine, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Potassium Sorbate.


Czepek wygląda tak:





Dostępność: Internet, apteki, drogerie
Cena: ok. 17 zł / 250 ml






Znacie ten produkt? :-) Jak wrażenia?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...