Kobo Professional Mono Eyeshadow,
- (Turquoise, Sandy Beach, Rosy Coral)
Sensique Velvet Touch
- (101, 154)
136 Turquoise
KOBO Professional
Kolor turkusowy. Wykończenie matowe.
Na zdjęciu jest widoczny wkład, który w momencie zakupu otrzymujemy w plastikowym, przezroczystym, miękkim opakowaniu.
Na zdjęciu jest widoczny wkład, który w momencie zakupu otrzymujemy w plastikowym, przezroczystym, miękkim opakowaniu.
145 Sandy Beach
KOBO Professional
Kolor cielisty, jasny beż. Wykończenie matowe.
Na zdjęciu jest widoczny wkład, który w momencie zakupu otrzymujemy w plastikowym, przezroczystym, miękkim opakowaniu.
107 Rosy Coral
KOBO Professional
Kolor koralowy róż. Wykończenie matowe.
Na zdjęciu jest widoczne oryginalne opakowanie jakim jest plastikowy słoiczek z nakrętką.
Na zdjęciu jest widoczne oryginalne opakowanie jakim jest plastikowy słoiczek z nakrętką.
101
SENSIQUE
Kolor śnieżno biały. Wykończenie połyskujące, rozświetlające.
Na zdjęciu jest widoczne oryginalne opakowanie jakim jest pojedynczy, przezroczysty, plastikowy słoiczek.
Na zdjęciu jest widoczne oryginalne opakowanie jakim jest pojedynczy, przezroczysty, plastikowy słoiczek.
154
SENSIQUE
Kolor pastelowy róż. Wykończenie matowe.
Na zdjęciu jest widoczne oryginalne opakowanie jakim jest pojedynczy, przezroczysty, plastikowy słoiczek.
102 Diamond Shine
SENSIQUE
Kolor waniliowy beż. Wykończenie rozświetlające.
Brak opakowania na zdjęciu.
Wszystkie cienie ukazane w tym poście to nowości, które na przełomie dwóch-trzech ostatnich miesięcy dotarły do Drogerii Natura. Nie poddaję recenzji ostatniego koloru - 102 Diamond Shine, bo uważam go za kompletny niewypał. Widać go na zdjęciu zbiorczym, jednak nie posiadam już opakowania aby sfotografować go osobno. Cień miał bardzo słabą pigmentację, robił na skórze prześwity, był nietrwały i źle mi się nim pracowało. Zdecydowałam się go pozbyć, nie miałam z niego żadnego pożytku.
Na szczęście pozostałe odcienie nie zawiodły. Mają bardzo dobrą, wyrazistą pigmentację, ładnie trzymają się skóry, są podatne na rozcieranie, nie znikają z powiek ani nie blakną w ciągu dnia. Mają przyjemną, aksamitną konsystencję, dzięki, której aplikacja nie jest trudna. Dobrze współpracują z bazą (testowałam głównie na Hean). Mogą służyć do robienia kresek, gdyż ich żywe kolory świetnie sprawdzą się w roli eyelinera. Najbardziej polubiłam trzy pierwsze odcienie. Turkusowy ma fajną, nietuzinkową barwę, cielistych nigdy za wiele, a koralowy róż świetnie podkreśla spojrzenie. Nadchodzi wiosna, robi się ciepło, więc szalejmy z kolorami! :-)
Zarówno wkłady jak i cienie znajdujące się w plastikowych opakowaniach można przełożyć do kasetek magnetycznych, więc jeżeli lubicie mieć porządek i wszystko w jednym miejscu, to polecam Wam wypróbować takie rozwiązanie.
Dostępność: Drogerie Natura
Cena: ok 6-8 zł / szt.
Co sądzicie o tych cieniach? :-)
