piątek, 23 grudnia 2011

Przesyłka od Adrianny

Przesyłka przyszła w samą porę, tuż przed świętami więc trochę jak prezent pod choinkę. :-)
Ada, jeszcze raz dziękuję! :-)
Przy okazji zapraszam Was na blog Ady, o tutaj: klik!




W paczuszce ujrzałam lakiery holograficzne Eveline, które fartem udało mi się zyskać, piękną kartkę z odręcznie napisanymi życzeniami, a także, maseczkę relaksującą - na ciepło. :-)







I korzystając z okazji życzę Wam magicznych świąt spędzonych w gronie najbliższych, Miłości, uśmiechu i samych wspaniałości znalezionych pod choinką! :-)




Firma JADWIGA poinformowała na Facebooku o promocji -50% ! :-)

W dniach 21 – 28.12.2011
Wybrane HITY kosmetyczne JADWIGA
 w  sklepie internetowym  klik!
Za połowę ceny!!!



czwartek, 22 grudnia 2011

Isana: Dusche Gebrannte Mandel (żel pod prysznic) palone migdały

O tym żelu przeczytałam u jednej z bloggerek. Jako, że lubię limitowanki, a recenzja skusiła  mnie, wybrałam się do drogerii w celu przyjrzenia się produktowi z bliska. :-) Spodobał mi się więc wylądował w koszyku. :-)


Obietnice producenta:

Zimowy żel pod prysznic ISANA palone migdały odpręża ciało już podczas kąpieli. Delikatny zapach palonych migdałów sprawia, że codzienny prysznic staje się wyjątkowym przeżyciem. Delikatnie pielęgnujący kompleks pomaga utrzymać prawidłową gospodarkę wodną skóry, chroniąc ją w ten sposób przed wysuszeniem. Skóra sprawia wrażenie miękkiej i sprężystej w dotyku. 




Opakowanie - typowa miękka, stojąca tubka. Kosmetyk ma żelową, kremową konsystencję i ciekawy zapach. Wersja limitowana.

Zacznę od zapachu, który może nie jest bardzo oryginalny, ale z pewnością - ciekawy. Czuć zapach migdałów, miodu i wanilii. Fajny na zimowe wieczory, przypadł mi do gustu. :-) Żel dobrze myje i fajnie się pieni. Skóra po myciu jest czysta, miękka i pachnąca. Nie wysusza, ale szczególnego nawilżenia - nie zauważyłam, po kąpieli nakładam balsam - tak samo jak przy innych żelach. Zmiękcza skórę. 
Kosmetyk jest tani i przyjemnie się go użytkuje. :-)




Zimowa wersja kosmetyków Isana przykuła moją uwagę, mam zamiar zakupić jeszcze peeling o zapachu białej czekolady i wanilii (również edycja limitowana).


Cena: 300 ml / 4,49 zł.
Dostępność: Rossmann


Poza powyższym żelem w moim koszyku wylądowały również:



Lubicie limitowanki? :-) Pokładam wielką nadzieję w tej odżywce Eveline. :-) Używacie tych produktów?

środa, 21 grudnia 2011

BioCosmetics: glinka zielona

Jak ostatnio wspominałam, jestem fanką naturalnych kosmetyków, w szczególności tych, które nakładam na twarz. Jeśli decyduję się przetestować coś mniej naturalnego to staram się zawsze wybierać takie mazidła, które mają krótki i przyjazny skład.
Poniżej pierwszy z testowanych przeze mnie kosmetyków BioCosmetics. Tutaj jeśli chodzi o skład  - bez obaw - same zobaczcie, produkt nie zawiera żadnych dodatków, sama zielona glinka!! :-)








   

Glinki kosmetyczne - wykorzystywane są w pielęgnacji ciała od setek lat. Ich właściwości znane były już w starożytności. Glinki mają działanie bakteriobójcze, remineralizujące, odtruwające, zabliźniające i stymulujące funkcje organizmu. Właściwości lecznicze glinek wynikają z ich koloidalnej struktury oraz zawartości soli mineralnych. Swoją moc czerpią z wnętrza Ziemi. Glinki to naturalne surowce mineralne wydobywane z niedostępnych miejsc, głębokich pokładów gleby, morza oraz jaskiń. Wolne są od zanieczyszczeń. W połączeniu z wodą lub z naparem z ziół glinki mogą być wykorzystywane jako maseczki kosmetyczne na włosy, twarz i dekolt, a także jako okłady do pielęgnacji całego ciała. Oczyszczają skórę i dostarczają jej mikroelementów. Glinki mają zdolność pochłaniania nadmiaru sebum i toksyn szkodliwych dla skóry.
źródło: klik!

                   
ZIELONA GLINKA


Od producenta:


najsilniej działającą wśród glinek. Jej barwa związana jest z obecnością jonów żelaza dwuwartościowego. Pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Zawiera blisko 20 soli mineralnych. Ma właściwości dezynfekujące, absorpcyjne, gojące i odżywcze. Stosowanie na skórę glinki zielonej ma działanie wychwytujące toksyny zgromadzone na jej powierzchni i jednocześnie odżywiają ją. Glinkę zieloną można stosować w leczeniu cery łojotokowej i trądziku, bo odkaża i wzmacnia. Dobrze wchłania zanieczyszczenia i wygładza naskórek, delikatnie go złuszczając. Zmniejsza zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu. Koi drobne skaleczenia, lekkie oparzenia i ugryzienia komarów.
Zielona glinka dezynfekuje istniejące zmiany skórne, przyspiesza ich gojenie i przyczynia się do wyrównania pH do wartości przyjaznej dla skóry. Ma działanie ściągające, matujące i wysuszające. Zamyka rozszerzone pory i zapobiega tworzeniu się zaskórników.




Zieloną glinkę marki Biocosmetics otrzymujemy w dużym, srebrnym opakowaniu, które możemy ustawić w pozycji pionowej. Posiada zamknięcie w postaci struny. Opakowanie zawiera aż 125g zielonkawego produktu. Glinka ma długi czas przydatności. Pochodzenie: Francja.

Uwielbiam zieloną glinkę. :-) Wyraźnie poprawia stan mojej cery, leczy niedoskonałości, odżywia i solidnie oczyszcza skórę (usuwa nadmiar sebum, wychwytuje toksyny). Na drugi dzień cera jest rozjaśniona i matowa. Dotychczas stosowałam ją zawsze jako maseczka do twarzy, ale ze strony producenta dowiedziałam się że ma o wiele więcej zastosowań m.in:
  • modelowaniu sylwetki - kuracja antycellulitowa
  • przeciwdziała grzybicy stóp
  • relaks i odprężenie w kąpieli
  • mycie zębów (właściwości wybielające i bakteriobójcze)
  • mycie włosów (poprawia ukrwienie skóry, działa przeciwłupieżowo).
Przepisy i sposoby przyrządzenia dostępne tutaj: klik! :-)


Jak przygotować maseczkę z zielonej glinki? 

Krok po kroku:


potrzebne nam będą: zielona glinka, plastikowa łyżeczka, plastikowy lub szklany pojemnik, szpatułka lub pędzel 




do plastikowego pojemniczka wsypujemy pożądaną ilość glinki
Ważne: przy przyrządzaniu maseczek i napojów mineralnych z glinką bardzo ważne jest by nie używać żadnych metalowych przedmiotów (łyżek, kubków itp.)





do glinki dodajemy tyle wody aby powstała nam zwarta konsystencja (jak gęsta śmietana)




glinkę nakładamy drewnianą szpatułką, pędzlem lub czystymi palcami na twarz, 
pozostawiamy na 15-20 minut po czym spłukujemy letnią wodą

wskazane jest aby nie doprowadzić do wyschnięcia maski
(można np. spryskać ją wodą termalną, hydrolatem lub nałożyć grubszą warstwę kosmetyku)




Jak widzicie, przygotowanie maseczki jest bardzo łatwe i nie zajmuje dużo czasu. Ja ze swojej strony jak najbardziej polecam. Glinka jest tania, mega wydajna, i świetnie działa na skórę.

Cena: 8,20 zł / 125g
Dostępność: BioCosmetics
Skład: green clay (zielona glinka)

                                                                                       
Lubicie naturalne kosmetyki? Używacie glinek?

                                Dziękuję Panu Michałowi za możliwość przetestowania glinki, jednocześnie informuję, że fakt iż otrzymałam ten                                                                                                         produkt za darmo nie wpłynął na ocenę kosmetyku.  

wtorek, 20 grudnia 2011

Nowa współpraca: Jadwiga

W zeszłym tygodniu otrzymałam paczuszkę od firmy Jadwiga z kilkoma kosmetykami do przetestowania. W przesyłce znalazłam:





sporą ilość próbek takich kosmetyków jak:
  • Polska Papka do cery trądzikowej
  • Polski Krem matująco - antybakteryjny
  • Polski Krem BioNawilżający
  • Polski Naturalny Peeling

    a także pełnowymiarowy:
    • Naturalny Puder do cery tłustej i trądzikowej

      Recenzje niebawem! :-)

      Jadwiga na Facebooku: klik! (m.in. konkursy i informacje o nowościach).


      JADWIGA
      Instytut Kosmetyczno-Medyczny
      laboratorium bioodnowy powstał w 1967 roku, założony przez panią mgr Jadwigę Użyczyn Marszewską. Instytut przechodził w swoim rozwoju rożne okresy; od jednoosobowej firmy do spółki rodzinnej. 

      W okresie braku dostępu do dobrych kosmetyków w Polsce, Pani Jadwiga w swoim gabinecie usług kosmetycznych "kręciła" w moździerzu dla klientów kremy "babuni". Dzięki temu firma wprowadziła do produkcji kosmetyki zaakceptowane przez klientów, którzy w dalszym ciągu oczekiwali na kremy sporządzane według jej własnej receptury, także wówczas, gdy sklepowe półki zapełniły się już "firmowymi" produktami.

      Oprócz produkcji naturalnych, profesjonalnych kosmetyków oferuje wiele zabiegów firmowych.
      źródło: klik!



      Znacie te produkty? Używałyście już kosmetyków Jadwiga? Jak się spisują? :-)
      Lubicie kupować Polskie kosmetyki  a może nie przywiązujecie do tego wagi?

      poniedziałek, 19 grudnia 2011

      Clarena: Eye Vision Line, Oxygenating Eye Cream

      Niedawno, dzięki Siostrze i jej znajomościom, miałam możliwość zakupienia poniższego produktu marki Clarena 50% taniej. :-)
      Nie zastanawiałam się długo gdyż nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy, a propozycja niskiej ceny kusiła niesamowicie. I tak oto od jakiegoś czasu testuję poniższy specyfik.


      Eye Vision Line, Oxygenating Eye Cream



      Obietnice producenta:

      Lekki, hypoalergiczny, napinający i liftujący kremo-żel przeznaczony do intensywnej pielęgnacji okolic oczu i powiek.
      Doskonale eliminuje wszelkie oznaki zmęczenia, poprawiając elastyczność skóry, zmniejszając zaczerwienienia i opuchliznę.
      Kompleks owocowych ekstraktów bogatych w witaminę C w połączeniu z witaminą E działają stymulująco, antyoksydacyjnie, usprawnia mikrokrążenie, likwiduje obrzęki i zasinienia wokół oczu.
      Efekt liftingu uzyskany dzięki wytworzonej filotwórczej napinającej skórę siateczki utrzymuje się przez 10-12 godzin.


      Opakowanie to wysoka, solidna tubka, z nakrętką i higieniczną pompką. Konsystencja kremu jest lekka, ale zwarta, nieco żelowa. Ma dość przyjemny zapach. Opakowanie zawiera 30 ml produktu.



      Aplikacja żelu jest bardzo przyjemna bowiem łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania w skórę okolic oczu. Nie mam problemu z tym, aby na żel nałożyć makijaż (używam mineralnego). Od tego typu kosmetyków wymagam głównie nawilżenia, i usuwania oznak zmęczenia spowodowanego częstym przebywaniem przed monitorem, a i zapobiegawczo - chcę opóźnić proces powstania pierwszych zmarszczek. ;-)
      Póki co jestem zadowolona z tego produktu, choć dodam, ze w jego standardowej cenie (60 zł / opakowanie) nie zdecyduję się na ponowny zakup, bo ufam, że znajdę coś równie dobrego w niższej cenie.
      Skóra po nałożeniu żelu staje się miękka, gładka, jest odżywiona, z nawilżenia jestem zadowolona.
      Muszę przyznać, że lubię go używać gdyż zaraz po nałożeniu czuję, że koi skórę. Moim zdaniem jest lepszy od używanych przeze mnie do tej pory żeli z Flos Leku.
      Żel nie spowodował u mnie podrażnień ani zaczerwienienia.





      Dostępność: Internet, gabinety kosmetyczne.
      Cena: 60-70 zł / 30 ml

      PLUSY:
      nawilża
      łagodny i lekki
      odżywia i koi
      usuwa oznaki zmęczenia
      skóra staje się miękka i gładka 
      krem szybko się wchłania
      nadaje się pod makijaż
      opakowanie z pompką
      duża pojemność

      MINUSY:
      cena
      dostępność


      To mój pierwszy produkt marki Clarena. Używałyście tego kremu? A może inne produkty tej marki zasługują wg Was na przetestowanie? Jakie? :-) 

      sobota, 17 grudnia 2011

      Inglot: Masło do rąk i paznokci, Essence: Nail Cuticle Remover (Żel usuwający skórki przy paznokciach)

      Jakiś czas temu będąc na zakupach kosmetycznych skusiłam się na dwa produkty, tym razem do rąk  i paznokci a także skórek, marki Essence i Inglot.







      Essence: Nail Cuticle Remover (Żel usuwający skórki przy paznokciach)


      Obietnice producenta:

      Żel usuwający skórki przy paznokciach. Szybko działający żel delikatnie wygładza i usuwa nadmiar skórek jednocześnie je nawilżając.



      Żel koloru lekko żółtego otrzymujemy w miękkiej tubce 15 ml. Zapach charakterystyczny, ale delikatny, czuć go tylko z bliska, nie przeszkadza.  Konsystencja żelowa, łatwo się rozprowadza.

                           


      Żel bardzo fajnie radzi sobie z usuwaniem skórek przy paznokciach. Przy aplikacji należy uważać, bo łatwo przesadzić z wyciśnięciem zbyt dużej ilości kosmetyku. Do usuwania skórek używam specjalnego, drewnianego patyczka, choć producent zadbał aby końcówka aplikatora mogła nam za niego posłużyć (moim zdaniem w tej roli się ona nie sprawdza).
      Wystarczy nałożyć cienką warstwę żelu, chwilę odczekać (producent zaleca 1-2 minutki) i możemy wziąć się za odsuwanie skórek. Póki co nie zaobserwowałam nawilżenia w okół paznokci, szkoda - gdyby nawilżał byłby moim ideałem w tej kategorii.
      Produkt po otwarciu ważny 12 mc.

      Cena 7,99 / 15 ml
      Dostępność: Drogerie Natura, Douglas. 


      Inglot: Masło do rąk i paznokci

      Obietnice producenta

      Właściwości :
      - łagodzące i przeciwzapalne
      - nawilża i odbudowuje suchy i popękany naskórek
      - wygładza i poprawia elastyczność skóry
      - działa ochronnie i zmiękczająco
      - pozostawia uczucie jedwabistej skóry


      Masło, a właściwie jego próbkę otrzymujemy w małym 3,5 gramowym, plastikowym pojemniczku. Jest zakręcone i solidne. Kolor w opakowaniu lekko żółty, na skórze przeźroczysty. Jest właściwie bezzapachowy. Konsystencja zwarta, śliska. Zawiera oliwkę i ekstrakt z owoców Capuacu.






      Jestem miło zaskoczona tym produktem. :-) Ostatnio przy zakupie podkładu Inglot YSM o którym pisałam tutaj, kupiłam również to masełko, szkoda było go nie kupić, cena bardzo atrakcyjna 2 zł za opakowanie.
      Masełko szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej powłoki. Jestem zadowolona z działania: skóra dłoni jak i skóra w okół paznokci natychmiast staje się gładka i miękka. W składzie nie znajduję parabenów, a i produkt (polski produkt) nie jest testowany na zwierzętach. :-) Jednym słowem: fajnie pielęgnuje skórę, warto przetestować, choć przyznam nie lubię kosmetyków w takich pudełeczkach, zbierają wszystkie napotkane paprochy. :-(
      Produkt po otwarciu ważny 6 mc.

      Opakowanie 3,5g w cenie 2 zł.
      Dostępność: Inglot.

      Znacie te produkty? Testowałyście? :-) 

      czwartek, 15 grudnia 2011

      Nowa współpraca: BioCosmetics

      Lubicie naturalne kosmetyki? Ja jestem ich miłośniczką, dlatego bardzo cieszę się z nowej współpracy, jaką podjęłam ze sklepem internetowym BioCosmetics. :-)




      Jest to firma która oferuje w swojej sprzedaży profesjonalne kosmetyki naturalne, jak i również surowce kosmetyczne. Aby przejrzeć ofertę sklepu wystarczy kliknąć logo firmy. :-) Produkty jakie tam znajdziecie to: kwasy  (teraz, jest idealny czas na kwasy, polecam spróbować - rewelacyjny efekt! :-) ) kremy, sera, toniki i mleczka, glinki, peelingi, maseczki algowe. Ceny są zachęcające i konkurencyjne.

      W ramach współpracy otrzymałam dwa produkty do przetestowania. Jestem w fazie testów, dlatego dzisiaj przedstawię Wam tylko o czym będzie mowa w jednym z najbliższych postów. :-)




      Jestem fanką glinek, dlatego bardzo cieszę się z możliwości przetestowania zielonej glinki marki BioCosmetics, a także czegoś co zrobiło na mnie świetne wrażenie po pierwszym użyciu: maska algowa do pięlęgnacji bardzo delikatnej skóry w okolicach oczu. Do tego drewniana szpatułka.


      Znacie firmę BioCosmetics? Używałyście ich produktów? Lubicie naturalne kosmetyki? :-)

      środa, 14 grudnia 2011

      Joanna: Professional, Szampon i spray wygładzający do prostowania włosów

      Korzystając z Darmowego Dnia Dostawy, o którym pisałam tutaj, zorganizowałam małe zamówienie dla mojej rodziny i koleżanek. Kupiłyśmy kosmetyki fryzjerskie marki Joanna z linii Professional.


      Tych kosmetyków nie znajdziecie stacjonarnie w sklepach gdyż są to produkty używane w salonach fryzjerskich. Na końcu notki zdradzę Wam gdzie można zakupić je w okazyjnej cenie. ;-)

      Szampony, które wybrałyśmy to:
      JOANNA PROFESSIONAL Szampon oczyszczający
      JOANNA PROFESSIONAL Szampon z prowitaminą B5 do wszystkich rodzajów włosów, ananasowy
      JOANNA PROFESSIONAL Szampon z proteinami mlecznymi, kokosowy
      JOANNA PROFESSIONAL Szampon z filtrem UV do włosów farbowanych

      Poza szamponami w koszyku znalazły się również dwa spraye:
      JOANNA PROFESSIONAL Spray wygładzający do prostowania włosów



      Wszystkie te kosmetyki zbierają świetne recenzje na KWC. Szamponów z linii  PROFESSIONAL używałam już wcześniej dlatego nie zastanawiałam się długo przed zorganizowaniem tego zamówienia, szampony są na prawdę świetne. :-)


      Każdy szampon zamknięty jest w dużą, czarną, zakręcaną butelkę 1 litrową. Z racji tego, że butelki są sporej wielkości warto przelać sobie kosmetyk do mniejszej, bardziej poręcznej. Produkty ładnie pachną, mają przyjemną konsystencję.

      Opiszę dwa produkty ze zdjęcia, szampon który już wcześniej używałam i spray który jest dla mnie nowością.
      szampon oczyszczający:




      Opis producenta:

      Szampon oczyszczający Joanna Professional został specjalnie opracowany do stosowania w salonach fryzjerskich. Szampon dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy, usuwając pozostałości kosmetyków do stylizacji, preparatów do intensywnej pielęgnacji, sebum oraz zanieczyszczenia środowiskowe. Znakomicie przygotowuje włosy do zabiegów fryzjerskich, pozostawiając je świeże i nieobciążone.


      Świetny szampon. :-) Dobrze oczyszcza, nie obciąża włosów, włosy są lekkie, sypkie i przyjemne w dotyku. Dobrze radzi sobie z usunięciem wcześniej nałożonych kosmetyków do stylizacji włosów. Szampon jest bardzo wydajny, przyjemnie pachnie, ma dobrą konsystencję. Polecam! :-)


      i spray do prostowania włosów:







      Od producenta:

      Spray do wygładzania włosów Joanna Professional został specjalnie opracowany do stosowania w salonach fryzjerskich. Nadaje włosom uczucie wyjątkowej gładkości i miękkości. Formuła spray'u zawiera specjalny składnik zapewniający ochronę termiczną włosów podczas stosowania suszarki lub prostownicy. Włosy doskonale wygładzone, błyszczące i miłe w dotyku.


      Tutaj krótko, bo jeszcze nie zdążyłam go porządnie przetestować.
      Opakowanie - podobnie jak w przypadku szamponów, to czarna butelka, tym razem z dozownikiem w postaci spraya. Kosmetyk ma przyjemny zapach i świetnie wygładza włosy. Producent obiecuje ochronę termiczną podczas stosowania suszarki czy prostownicy. Opakowanie 300 ml.


      Tak jak pisałam kosmetyki z serii Professional nie są dostępne w drogeriach. Na szczęście można je zakupić w sieci lub sklepach fryzjerskich. :-) Cena litrowej butelki szamponu (w internecie) kształtuje się w okolicach 12-18 zł, natomiast spray (dostępne są również spraye do loków) 11-20 zł.
      Ceny na prawdę rewelacyjne, w drogeriach często płacimy 12 zł za 400 ml szamponu.

      Dostępny na Allegro i w internetowych sklepach fryzjerskich.


      Używałyście tych produktów? Znacie profesjonalną linię kosmetyków Joanna? Lubicie tę markę?

      poniedziałek, 12 grudnia 2011

      Neutrogena: Intense repair lip balm (intensywnie regenerujący balsam do ust)

      Zakup balsamu do ust marki Neutrogena chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu. Kiedy nadarzyła się okazja zakupić tę pomadkę w promocji -40% od razu pognałam do Rossmanna na zakupy. :-)


      Obietnice producenta:

      Dzięki sile Formuły Norweskiej natychmiast nawilża nawet popękane usta, intensywnie kojąc i przynosząc im ulgę. Spierzchnięte i zniszczone usta są miękkie, chronione i regenerowane każdego dnia. Wzbogacona gliceryną kremowa formuła przynosi natychmiastowy komfort dla Twoich ust. O delikatnym zapachu. Nie pozostawia białej i klejącej się warstwy. Może być stosowany pod makijaż.
      Użycie: Stosować tak często jak potrzeba na zniszczone usta.

      Kosmetyk zamknięty jest w zakręcanej tubce. Jak na tego typu kosmetyk balsamu otrzymujemy na prawdę sporo, bo jest to aż 15 ml. Opakowanie bardzo mi się podoba. Zapach delikatny, chyba waniliowy. Konsystencja pomadki jest kremowa. Na ustach kolor jest przeźroczysty.


      Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego produktu, używam go od tygodnia, a już widzę poprawę, moje usta są widocznie zregenerowane - i co najważniejsze, udało się zlikwidować suche skórki! Zapach balsamu jest w porządku, delikatny, nie przeszkadza. Kosmetyk łatwo rozprowadza się na ustach. Nie ma uczucia mrowienia - jak przy Carmexie.
      Przy regularnym używaniu usta są nawilżone, gładkie i miękkie. Balsam nie pozostawia białych śladów dzięki temu nie zbiera się w kącikach - czego nienawidzę. Nie klei się. Nadaje ustom ładny blask. :-)
      Muszę przyznać, że to obecnie jeden z moich ulubionych balsamów do ust, odstawiłam inne i obecnie używam tylko Neutrogeny. :-) Mam chęć na inne kosmetyki tej marki. :-)


      Dostępność: różnego typu drogerie, chociażby Rossmann.
      Cena: 10,99 zł / 15 ml (uważam, że cena w stosunku do jakości i pojemności (!) jest na prawdę korzystna, ja nie zawaham się przed kolejnym zakupem, choć pewnie będę polować na jakieś promocje). :-)


      Używałyście tego balsamu? Używacie kosmetyków marki Neurogena? Które polecacie, a które zupełnie nie spełniły Waszych oczekiwań?

      niedziela, 4 grudnia 2011

      Inglot: YSM, Cream Foundation (Podkład równoważący do młodej skóry) + lakiery Golden Rose Fashion Color

      Ostatnio za cel kosmetyczny postawiłam sobie odnalezienie podkładu dla mojej młodszej szesnastoletniej siostry. Poszukiwania zaczęłam od przetrząsania wizażowego KWC. Siostra ma ładną cerę, szukałyśmy czegoś co ujednoliciłoby koloryt skóry. I tak o to znalazłam kosmetyk zbierający świetne recenzje marki Inglot - YSM Cream Foundation.





      Obietnice producenta:



      Matujący, długotrwały podkład do twarzy przeznaczony do młodej skóry. Nadaje jej świeży, młodzieńczy wygląd. Do każdego typu cery.


      Podkład o pojemności 30 ml, zapakowany w niewielkich rozmiarów tubkę z nakrętką. Dobrałyśmy kolor
      nr 49, jasny, bardzo naturalny odcień.

      Nie używam go, gdyż całym sercem dawno temu pokochałam minerały. Podkład oceniam poprzez spostrzeżenia, które zaobserwowałam wraz z siostrą. :-)

      Podkład ma typową jak dla większości tego rodzaju kosmetyków konsystencję - kremową, łatwą w aplikacji. Z kolorem udało nam się trafić w dziesiątkę jest idealny, naturalny, świetnie wtapia się w cerę, dzięki temu staje się niewidoczny. Nie zaobserwowałyśmy żadnych skutków ubocznych w postaci wysuszenia czy zapychania. Jest bardzo lekki, mimo to ładnie wyrównuje koloryt skóry, a i radzi sobie ze sporadycznymi 'niespodziankami'. Mat całkiem przyzwoity. Nie podkreśla suchych skórek. Ma przyjemny zapach. Niewielka ilość wystarczy na pokrycie całej twarzy tak więc wnioskuję, że kosmetyk będzie wydajny.


      Dostępność: Inglot
      Cena: ok 25 zł / 30ml




                  


      Zakupiłam również dwa lakiery do paznokci Golden Rose Fashion Color, nie używałam ich jeszcze, dlatego załączam jedynie zdjęcia. :-) Wyprzedaż - 3,50 sztuka. 



      Fajne? :-)
      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...