niedziela, 9 października 2016

Schwarzkopf: Essence Ultime, Caviar+Hair Renew (szampon do włosów)

Staram się stosować zamiennie zarówno szampony drogeryjne jak i te fryzjerskie. Przez moje ręce przewinęło się wiele produktów marki Schwarzkopf, a ostatnim z nich był szampon do włosów zmęczonych i osłabionych, który możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.



Schwarzkopf: 
Essence Ultime, Caviar+Hair Renew (szampon do włosów)



Opis Producenta:

Szampon Caviar+Hair Renew z ekstraktem z kawioru i esencją perły odbudowuje komórki włosa i przywraca 5 zalet młodych włosów: siłę, elastyczność, sprężystość, giętkość i zdrowy połysk. Efekt zregenerowanych, odbudowanych włosów.
 Produkt powstał przy wyjątkowej współpracy z supermodelką Claudią Schiffer.



Seria Caviar+Hair Renew składa się z czterech produktów. Poza szamponem w jej skład wchodzą: intensywna maska, odżywka oraz serum wielozadaniowe.

Recenzowany produkt znajduje się w oryginalnej, prostokątnej, poręcznej butelce. Zarówno kształt jak i zdecydowany kolor opakowania sprawiają, że kosmetyk wyróżnia się na tle innych tego typu preparatów znajdujących się na sklepowych półkach.
Konsystencję określiłabym jako gęstą, ale wciąż kremową, zaś barwę jako perłową. Zapach również zasługuje na uwagę, jest bardzo przyjemny i utrzymuje się na włosach jeszcze po kąpieli.
Ten kosmetyk przypadnie do gustu osobom, które lubią obficie pieniące się szampony. Ja osobiście staram się wybierać właśnie takie, ponieważ przy produktach, które tego nie oferują mam wrażenie słabego oczyszczenia. W tym wypadku niewielka ilość wystarczy, aby dobrze umyć włosy, zatem produkt należy zaliczyć do wyjątkowo wydajnych mimo dość małej pojemności (200 ml).
Efekt po zastosowaniu? Włosy są czyste, świeże, pachnące. Dodatkowo ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze się rozczesują i nie wymagają nakładania odżywki! Nie są obciążone, nie puszą się.
Produkt spełnił moje oczekiwania i chętnie wypróbuję pozostałe specyfiki z tej serii.


Dostępność: Drogerie, internet, wrześniowy Shinybox: klik!
Cena: ok. 22 zł / 200 ml (w promocji w Rossmannie widziałam za 16 zł)




Stosowałyście już któryś z produktów z serii Essence Ultimate? :-)

sobota, 8 października 2016

Dove Derma SPA - nowa linia Cashmere Comfort

Wkraczamy w sezon jesienno-zimowy. To czas szczególny, ponieważ właśnie teraz nasza skóra będzie wymagać odmiennej pielęgnacji. Kosmetyki, które stosowałyśmy wiosną i latem mogą nie wystarczyć dlatego warto rozejrzeć się za czymś, co będzie w stanie zadbać o nią w należyty sposób.


Dove Derma SPA - 
nowa linia Cashmere Comfort





Niedawno pojawiła się w sprzedaży nowa linia produktów marki Dove. Mowa o Casheme Comfort, która powstała z myślą o wymagającej pielęgnacji skóry suchej. W jej skład wchodzą: krem do rąk, masło i balsam do ciała.

Wszystkie trzy produkty znajdują się w przyjemnych dla oka, wygodnych i poręcznych opakowaniach. Kremy znajdują się w podłużnych, miękkich tubkach, z których łatwo wydobyć produkt, a masło w słoiczku z szeroką szyjką. Każdy z omawianych dzisiaj kosmetyków ma białą barwę oraz ciekawy, otulający, dość intensywny, ale jednocześnie przyjemny aromat. Autorką wszystkich kompozycji zapachowych jest światowej sławy kreatorka zapachów - Ann Gottlieb - prawdziwa guru w świecie perfumiarzy, autorka zapachów ekskluzywnych marek na całym świecie. :-)
Ann opisuje je w ten sposób:

"W produktach Cashmere Comfort zamknięto wciągającą mieszankę kremowej wanilii, łącząc ją z bogatą mieszanką przypraw oraz zmysłową nutą bursztynu."



Krem do rąk Cashmere Comfort

Krem mieści się w tubce o pojemności 75 ml. Konsystencja jest lekka, wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić produkt na całych dłoniach. Dość szybko się wchłania, jednak pozostawia na skórze otoczkę, która nie do końca odpowiada mi w tego typu preparatach. Nawilża w stopniu umiarkowanym, z pewnością nie jest to krem naprawczy, ale też nie taka jest jego rola. Dłonie po użyciu tego produktu bardzo ładnie pachną.

Balsam do ciała Cashmere Comfort

Balsam ma pośrednią konsystencję. Bardziej zwartą niż krem do rąk, ale mniej zbitą niż masło. Dobrze rozprowadza się na skórze. Lekka formuła nie obciąża skóry, ale również pozostawia na niej delikatny film, który w pierwszej chwili pozostawia pewną śliskość na powierzchni ciała. Jeżeli poświęcimy chwilę na wmasowanie produktu, to automatycznie wspomniana otoczka znika. Preparat wygładza i nawilża w sposób, który jest dla mnie wystarczający.

Masło do ciała Cashmere Comfort

Produkt, o konkretnej, treściwej konsystencji. Mimo bogatej formuły aplikacja przebiega bez problemów. Masło wchłania się zaskakująco szybko. W przypadku tego kosmetyku, tuż po aplikacji, również zauważalna jest delikatna otoczka ochronna. W produktach, które stosuję do pielęgnacji ciała latem, zdecydowanie nie lubię tego efektu, zaś jesienią i zimą podchodzę do niego przychylniej, czasami jest wręcz pożądany. Ten produkt nawilża najlepiej z całej trójki i jeśli miałabym wybrać ten, z którego jestem najbardziej zadowolona, to postawiłabym właśnie na niego.



Dostępność: drogerie, supermarkety, internet
Cena: krem do rąk: ok 14 zł, balsam ok 22 zł, masło ok. 24 zł.




Miałyście okazję poznać zapach linii Casmhere Comfort? :-)

środa, 5 października 2016

Liferia - Pudełko urodowe prosto z Ukrainy!

Liferia, to pudełko urodowe, które pochodzi z Ukrainy. Marka istnieje od dwóch lat i zdążyła w tym czasie przekonać do siebie wiele tamtejszych dziewczyn. Od niedawna i my Polki, mamy możliwość przetestowania ich zawartości. Idea boxów pozostaje niezmienna. Zamawiamy zestaw w ciemno, nie znając wcześniej zawartości i czekamy na niespodziankę. :-)


Liferia 
Pudełko urodowe prosto z Ukrainy!








Zestaw znajduje się w uroczym różowym opakowaniu. Po zdjęciu pokrywy ukazuje nam się ładnie opakowana w logowany papier zawartość, przewiązana dodatkowo wstążeczką. W edycji sierpniowej znalazłam 6 produktów, 3 z nich są pełnowymiarowe, 2 kolejne to duże miniatury, zaś ostatni to cień do powiek w formie wkładu.



Produkty pełnowymiarowe

LIRENE
Żel do mycia twarzy VitaOil, Polska

Żel z podwójnym aktywnym kompleksem - witamina B5 i masło mango - skutecznie oczyszcza twarz i skórę wokół oczu z zanieczyszczeń i makijażu, w tym wodoodpornego. Odświeża, nawilża, pozostawia skórę delikatną i jedwabiście gładką.

DERMAGIQ
Krem do rąk, Holandia

Intensywny krem do rąk z miodem do codziennej pielęgnacji. Przeciwutleniacze zawarte w miodzie koją i regenerują skórę. Dodatki oleju migdałowego i masła shea chronią przed odwodnieniem i łuszczeniem się.


GLOSSIP
Błyszczyk do ust, Włochy

Trwały blask sprawia, że usta są miękkie i atrakcyjne.



Miniatury

KUESHI
Jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do twarzy, Hiszpania

Mleczko-peeling do twarzy delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę, przyczynia się do oczyszczania i zwężenia porów, usuwa resztki zanieczyszczeń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych.

NAOBAY
Oxygenating Moisturizer Cream, Hiszpania

Unikalny skład z dużą zawartością organicznych składników odżywczych i efektem intensywnego nawilżania, który głęboko odżywia skórę, poprawiając jej elastyczność. 

VIPERA
Cienie do powiek Magnetic Play Zone, Polska

Cienie mają miękką, jedwabiście gładką teksturę oraz lekką i delikatną konsystencję. Dzięki Magnetic Play Zone efektywnie podkreślisz oczy, zrobisz je jeszcze piękniejszymi i wyrazistymi.




Pośród kosmetyków znalazłam dwie dobrze mi znane marki i cztery takie, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. Lirene i Vipera to polskie marki, które kojarzy każda dziewczyna, która choć trochę interesuje się kosmetykami. Żel do mycia twarzy z Lirene trafił do mnie w odpowiednim momencie ponieważ mój obecny preparat za moment sięgnie dna. Cień marki Vipera nie zauroczył mnie, ale to nic, bo pewnie na tego rodzaju srebro znajdę chętną wśród moich koleżanek. :-)
Kosmetyki, które zdecydowanie przykuły moją uwagę to miniatury w białych tubkach. Wyczytałam, że mleczko-peeling marki Kueshi zawiera mielone skorupki orzecha włoskiego, które mają skutecznie oczyszczać skórę z martwych komórek warstwy wierzchniej, zaś krem marki Noabay ma intensywnie nawilżać i odżywiać cerę dzięki zawartości kwasów tłuszczowych, które znajdują się w awokado i oliwie z oliwek. Skuszę się również na wypróbowanie kremu do rąk z dodatkiem miodu (który znajduje się już na drugim miejscu w składzie!) Dermagiq. Nie przypadł mi do gustu błyszczyk z powodu niedopasowanego (choć jesiennego) koloru. 
W Liferii spodobało mi się, to, że jak pewnie zauważyłyście, niemal każdy produkt znajdujący się w boxie pochodzi z innego państwa. Jeżeli ta idea pozostanie zachowana, to będziemy mogły poznać nowości, których nie spotkamy na co dzień w drogeriach. Super!



Pudełka Liferia będą pojawiać się co miesiąc. Ich koszt to zawsze 49 zł (wysyłka jest darmowa). Producent deklaruje, że w każdym boxie znajdzie się przynajmniej 5 kosmetyków. 
Po szczegóły zapraszam na stronę Liferia: klik!
Fb: klik!




Co sądzicie o Liferii? Ma szansę przebić się przez różnorodne pudełka urodowe dostępne na naszym rodzimym rynku kosmetycznym?

niedziela, 2 października 2016

Vis Plantis: Helix Vital Care Nawilżający peeling do ciała i enzymatyczny do twarzy

Vis Plantis to jedna z marek Elfa Pharm. Posiada rozbudowaną linię produktów, które wykorzystują właściwości naturalnych składników. Dzisiaj chciałabym skupić się na serii: Helix Vital Care. To kosmetyki, które zawierają filtrat ze śluzu ślimaka. W notce przeczytacie o nawilżającym peelingu do ciała oraz enzymatycznym peelingu do twarzy papaja+kamelia.

Vis Plantis: 
Helix Vital Care Nawilżający peeling do ciała i enzymatyczny do twarzy 






Nawilżający peeling do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka
malina moroszka+magnolia

Produkt znajduje się w klasycznej, miękkiej tubce. Muszę pochwalić markę za bardzo ładną szatę graficzną. Jest prosta, przyjemna dla oka, taka jak lubię.
Peeling jest koloru białego i ładnie, nienachalnie pachnie. Ma kremową, dość gęstą konsystencję, w której zatopiono dużo drobinek. Tutaj druga pochwała dla producenta - granulki ścierające  powstały w 100 % z surowców odnawialnych (wytworzone z pulpy drzewnej certyfikowanych lasów o zrównoważonej gospodarce). Są naturalne, ekologiczne, w pełni biodegradowalne! Jaki efekt osiągniemy przy użyciu tego produktu? Skóra jest gładka, miękka, przyjemna w dotyku. :-) Ktoś porównał ostrość drobinek ścierających do piasku i wydaje mi się, że to trafne stwierdzenie. Nie są ani słabe, ani zbyt ostre - z pewnością nie pokaleczą skóry. Peeling nawilża w stopniu umiarkowanym i to jedyny minus tego produktu. . W składzie znajdziemy m.in. filtrat ze śluzu ślimaka, ekstrakty z maliny moroszki i magnolii, olej macadamia, masło shea.
Pełny skład dostępny tutaj: klik! Pojemność: 200 ml.


Enzymatyczny peeling do twarzy z filtratem ze śluzu ślimaka
papaja+kamelia

Jestem fanką peelingów enzymatyczny i bardzo chciałam wypróbować na swojej twarzy produkt, który zawierałby w składzie dobroczynny śluz ślimaka. Przetestowanie takiego kremu bądź serum jeszcze przede mną, natomiast jestem bogatsza o wiedzę na temat działania takiego peelingu.
Peeling marki Vis Plantis jest koloru białego, ma delikatną, łatwą do rozsmarowania konsystencję, która nie spływa z twarzy. Zapach jest podobny do wyżej recenzowanego produktu. Preparat należy nanieść na powierzchnię skóry i pozostawić na 10 minut, następnie zmyć. Rezultaty? W moim odczuciu (mam cerę mieszaną) skóra nie jest tak idealnie oczyszczona jak w przypadku peelingu klasycznego, jednak zdecydowaną zaletą przeważającą na jego korzyść jest brak zaczerwienienia oraz podrażnienia skóry tuż po zmyciu produktu. Peeling wygładza skórę, sprawia, że jest ona bardziej miękka. Kluczem dobrych efektów jest w tym wypadku regularność stosowania. Nie uważam aby był to zły produkt, jednak miałam do czynienia z bardziej skutecznym. W składzie znajdziecie m.in.: stabilizowany enzym z owoców papai, olej bawełniany, olej kameliowy.
Pełny skład tutaj: klik! Pojemność: 75 ml.






Dostępność: np. Drogerie Natura, strona Producenta: klik! klik!
Cena: enzymatyczny: 12,99 zł, nawilżający: 14,99 zł






Miałyście już do czynienia z Vis Plantis? :-)

sobota, 1 października 2016

Sensique: Egzoteczne zmywacze do paznokci

O zmywaczach do paznokci zbyt wiele nie piszę, ponieważ mam swojego ulubieńca, używam go od lat. Ostatnio zdarzyło mi się jednak, wypróbować czegoś nowego, dlatego zdecydowałam się na recenzję dwóch egzotycznych nowości marki Sensique.


Sensique: 
Egzotyczne zmywacze do paznokci





Możliwe, że miałyście już kiedyś możliwość wypróbowania egzotycznych zmywaczy do paznokci tej marki. Produkty, które opisuję teraz, to nowa odsłona preparatów, które mają ułatwić nam stworzenie perfekcyjnie dopracowanego manicure. Producent zdecydował się odświeżyć design, opakowanie jak i sam produkt.

Do wyboru mamy 5 zapachów: kiwi, mango, winogrono, orchidea i magnolia. Jeśli chodzi o opakowanie to możemy wybierać pośród trzech możliwości: 60 ml, 150 ml oraz 200 (z pompką).

W dzisiejszym poście przedstawię Wam wersję kiwi oraz mango.



Zmywacz do paznokci z gliceryną i lanoliną

Wersja kiwi posiada zieloną barwę oraz świeży, słodko-kwaskowy zapach, który zdecydowanie bije na głowę standardowe preparaty, których aromat - co tu dużo mówić - przez parę kolejnych minut przeszkadza domownikom przebywającym w pokoju. Przeznaczony jest do naturalnych paznokci, pokrytych tradycyjnym lakierem. Skutecznie usuwa emalię (brokatową, kremową czy z połyskiem), nie wysuszając przy tym powierzchni płytki.
Zachęcam do wypróbowania, bo na prawdę warto.
Największe opakowanie zaopatrzone jest w pompkę, zaś 150 ml, które mam ja, posiada dozownik w formie klasycznego otworu widocznego na poniższym zdjęciu.



Cena: 60 ml / 2,59 zł; 150 ml, cena: 5,99 zł  Pojemność: 200 ml, cena: 9,99 zł (opakowanie  z pompką)



Zmywacz do paznokci do manicure hybrydowego

Wersja mango posiada przeźroczystą barwę, zaś zapach jest cukierkowo-słodki. Przeznaczona jest do usuwania lakieru hybrydowego. Aby usunąć emalię z powierzchni płytki należy nasączyć wacik, przytrzymać dłużej na paznokciu i delikatnie zetrzeć warstwę kosmetyku. Zmywacz dobrze rozpuszcza lakier, jest delikatny dla płytki ponieważ używany z umiarem nie wysusza skórek ani paznokci. Ta wersja jest dostępna tylko w jednej wersji 200 ml. Posiada ona super-wygodną pompkę, która aplikuje produkt bezpośrednio na wacik.






Cena: 200 ml / 9,99 zł (opakowanie  z pompką)





A Wy jakiej marki zmywaczy do paznokci używacie?

sobota, 24 września 2016

Shinybox: Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016

Hasło przewodnie wrześniowego Shinyboxa to: Your Beauty Body Choice. Pudełka występowały w dwóch rozmiarach - standardowym oraz powiększonym. Klientki, które zdecydowały się zamówić subskrypcję bądź dowolny pakiet (rozpoczynający się od sierpnia) miały pewność, że wrześniowe pudełko trafi do ich rąk w wersji BIG SIZE, o której poniżej. :-)



Shinybox: 
Your Beauty Body Choice || wrzesień 2016












Ideą wrześniowego pudełka ShinyBox jest kompleksowe zadbanie o siebie i swoje ciało. Obok produktów pielęgnacyjnych i kolorówki znalazłam w pudełku dodatkowe produkty w postaci np. programu dietetyczno-treningowego, podwójnego zaproszenia na trening do Jatomi czy naturalnej przekąski w formie proteinowego batonika.
W tej edycji znalazłam aż 14 produktów (11 pełnowymiarowych). Trzy z nich to nowości kosmetyczne!
Marki, które zasiliły tego boxa to: Sportdefinition, Noble Health, Vivio, Constance Carol, Calypso, Dove, Stenders, Cztery Pory Roku, Catrice, Auriga, Charmina Rose, Ziaja, Schwarzkopf, Fresh Juice.



SPORTDEFINITION - Baton Proteinowy That's The Whey Sticks 4 zł / 30 g

Batonik zjadłam od razu po przygotowaniu zdjęć do tej prezentacji. :-) Dostałam wersję waniliową z masłem orzechowym, na bazie naturalnych składników. Bardzo fajna przekąska, polecam.


NOBLE HEALTH - Program dietetyczno-treningowy 99 zł / pakiet Silver 3 mc

Płyta CD zawiera profesjonalny 13 tygodniowy program, który ma kompleksowo zadbać o nasze ciało. Zawiera treningi, przepisy oraz porady. Chętnie odpalę płytę, aby sprawdzić zawarte na niej propozycje.


VIVIO - Nasiona Chia 5,50 zł/ 150 g

Tematyka zdrowego odżywiania nie jest mi obca, razem z moim Chłopakiem staramy się wybierać produkty, które jak najlepiej służą naszym organizmom. Nasiona Chia są naturalnym źródłem błonnika, witamin oraz składników mineralnych, pewnie zużyjemy je do koktajlu, musli czy owsianki.


COSTANCE CAROL - Kredka do oczu Kohl 8,60 / szt.

Chętnie sięgam po czarne kredki oraz eyelinery w płynie. Świetnie podkreślają oko, dlatego niemal codziennie rysuję kreskę na górnej powiece. Producent deklaruje, że jest to produkt wodoodporny - sprawdzę to. :-)


CALYPSO - Gąbka Active Peeling 5,96 / szt.

Lubię gąbki Calypso, całkiem fajny pomysł, aby dorzucić taki gadżet do boxa. Wersja Active Peeling zawiera bogatą kompozycję granulek, która ma zapewnić nam delikatny peeling (nawet wrażliwej twarzy). 


DOVE - Kuszący olejek do mycia ciała 18 zł / 200 ml

Bardzo lubię żele pod prysznic marki Dove, jestem ciekawa jak sprawdzi się olejek. Podobno pod wpływem wody zmienia się w kremową piankę, która łagodnie usuwa zanieczyszczenia. 


STENDERS - Balsam do ust 19,99 zł / szt.

Coraz bardziej lubię markę Stenders. Tym razem mam okazję poznać ochronny balsam do ust w wersji grejpfrutowo-pigwowej. Dostępne są jeszcze dwie: żurawinowa oraz kawowo-śmietankowa.


CZTERY PORY ROKU - Skoncentrowane masło do skórek i paznokci 7 zł / 15 ml

Produkt już na pierwszy rzut oka bardzo fajnie się prezentuje. Masełko ma dbać o suche i osłabione skórki wokół paznokci. Pierwsza myśl? Coś dla mnie - zobaczymy czy produkt jest skuteczny.


CATRICE - Lakier do paznokci Ultimate Nail 7 zł/ 15 ml

Lakier użyłam od razu. Ma piękną ponadczasową, czerwoną barwę i bardzo ładne wykończenie z wysokim połyskiem. Z pewnością jeszcze nie raz pomaluję nim paznokcie.


AURIGA - Rozświetlające serum anti-aging Flavo-C 10,49 zł / 10 ml

W maleńkiej buteleczce znajduje się serum łączące siłę 8% witaminy C i 30% wyciągu Ginkgo Biloba, które ma stymulować syntezę włokiem kolagenu i elastyny oraz rozjaśniać skórę.


CHARMINE ROSE - Krem NCBS z kwasami 60, 80 zł / 50 ml

Dostałam miniaturę kremu z kwasami (substancje aktywne m.in: k.migdałowy, salicylowy, glukonolakton) jestem niesamowicie zadowolona, że to właśnie ta wersja trafiła do mojego pudełka. Pozostałe dwa warianty to: krem hipoalergiczny SPF 30 i krem wypełniająco-modelujący.


SCHWARZKOPF - Szampon Essence Ultime Cavior 22,99 zł / 250 ml

To nowość marki Schwarzkopf i cieszę się, że mogę ją wypróbować. W pudełku znalazłam również kupon zniżkowy do wykorzystania w Rossmannie, który upoważnia do 30% rabatu na produkty z tej serii.


FRESH JUICE - Żel pod prysznic 8,99 zł / 500 ml

Ten produkt dostępny był tylko w wersji big size. Ja dostałam całkiem fajnie pachnącą wersję z avocado. Chętnie testuję żele pod prysznic dlatego i ten znajdzie się na półce w mojej łazience.


ZIAJA - Multimodeling Balsam do ciała wysmuklający uda, brzuch i pośladki 15 zł / 270 ml

W tym przypadku mogłyśmy trafić na skakankę, reduktor pierwszych rozstępów oraz - to co dostałam ja - balsam wysmuklający uda, brzuch i pośladki. Do marki Ziaja powróciłam za pośrednictwem bardzo udanej serii Liście Manuka. Fajnie, że w boxie pojawił się w końcu tego typu produkt modelujący.





Dzięki temu, że jestem Ambasadorką marki Shinybox, mam dodatkowo możliwość przetestować jeden z produktów marki Colway. Wiem, że część z Dziewczyn otrzymała serum do twarzy i ciała, ja mam możliwość wypróbować krem do rąk z serii Hydro. Póki co odsyłam Was do strony z opisem produktu: klik! Strona Colway: klik! Ja zabieram się za testowanie, aby w kolejnym poście móc przedstawić Wam jego mocne i słabe strony. :-)


Zawartość pudełka ogromnie mi się spodobała. 
Jeżeli Wam również, to jeszcze macie możliwość aby zamówić je dla siebie: klik! 



 Koniecznie dajcie znać co sądzicie o Your Body Choice. :-)

niedziela, 18 września 2016

Shinybox: Like A Dream || Sierpień 2016 - recenzja

Dzisiejsza pogoda nie nastraja do wychodzenia z domu. Po zrobieniu bieżących porządków w domu, postanowiłam wziąć się za recenzję sierpniowego Shinyboxa. :-)
Jeśli macie chęć, to zapraszam do zapoznania się z moją opinią odnośnie kosmetyków, które znalazłam w pudełku.




Shinybox: Like A Dream || 
Sierpień 2016 - recenzja







Sierpniowe pudełko ShinyBox to 6 produktów, 5 otrzymujemy w pełnym wymiarze, zaś szósty to miniatura o pojemności 75 ml. Marki, które otrzymałyśmy do przetestowania to: Mincer Pharma, Elfa Pharm, Vitotal, Stenders, Biały Jeleń, Joanna. 



1. VITOTAL Zestaw witamin i minerałów

Nie rozpoczęłam kuracji tym preparatem zważywszy na fakt, że ostatnimi czasy nie sięgam po suplementy diety w tabletach. Zapotrzebowanie na witaminy i minerały staram się uzupełniać poprzez zdrowe odżywianie. Tabletki mają długą datę przydatności, może się jeszcze przydadzą.


2. BIAŁY JELEŃ "Kremowe Otulenie" Żel pod prysznic

Żel spełnia swoją funkcję. Ma kremową konsystencję, ładny zapach, dobrze oczyszcza. Jest delikatny - Producent deklaruje, że sprawdzi się u osób z wrażliwą, skłonną do alergii skórą.
Nie widzę problemu, aby w boxach pojawiały się żele pod prysznic, ale wolałabym następnym razem trafić na coś innej marki.


3. ELFA PHARM O'Herbal Wzmacniająca odżywka z tatarakiem 

Ten produkt był wymienny z szamponem do włosów. Zanim dotarł do mnie sierpniowy Shinybox, miałam już okazję używać obu produktów. Muszę przyznać, że dobrze działają na moje włosy, szampon dobrze myje i nie plącze włosów, odżywka zaś wygładza i ułatwia rozczesywanie.


4. STENDERS Żurawinowy krem do rąk

Gdybym miała wybrać najlepszy produkt pudełka, to wybrałabym ten krem do rąk. Ma fantastyczny zapach i konsystencję taką jak lubię. Dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Ta mała tubka, to produkt pełnowymiarowy, noszę ją w torebce i używam wedle potrzeby.


5. JOANNA Balsam do suchych miejsc 3 w 1

Ten produkt, mimo, że nie jest nowością ostatnio wszędzie się pojawia. Dostałam go tutaj jak i również w boxie Naturalnie Piękna. Balsam jest mi znany, miałam wszystkie trzy wersje zapachowe. Uważam, że najlepsza jest kokosowa, ma najkrótszy skład, a działanie wszystkich oceniam porównywalnie. Używany na usta, ładnie je nabłyszcza oraz wygładza, zabezpiecza skórę przed zimnem i wiatrem.


6. MINCER PHARMA Vita C Infusion 601 (Intensywnie nawilżający krem na dzień)

Moim hitem pudełka okazał się krem do rąk marki Stenders, natomiast jeżeli chodzi o drugie miejsce, to zajmuje je krem Mincer Pharmy. Marka zupełnie mi nieznana, zaproponowała krem, który szybko się wchłania, nie waży się, bardzo ładnie nawilża i wygładza skórę. Nadaje się jako baza pod makijaż. Dodatkowo jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość, aby pokryć twarz.




W tej edycji odkryłam dwa produkty, z których jestem na prawdę bardzo zadowolona. Jest to krem do rąk marki Stenders oraz intensywnie nawilżający krem do twarzy Mincer Pharmy. Dobrze oceniam również odżywkę do włosów Elfa Pharmy. Żel pod prysznic dostaje u mnie notę neutralną, to produkt, do którego co prawda nie mam zastrzeżeń, ale również nie zrobił na mnie takiego wrażenia, abym do niego wróciła czy zapamiętała na dłużej. Podobnie jest z balsamem do suchych miejsc od Joanny, tym bardziej, że to już kolejne opakowanie, które mi było dane otrzymać (dlatego tym razem powędrowało do koleżanki). Suplement diety zostaje póki co w szufladzie, myślę, że zużyję go, ale w innym terminie.



  

Sierpniowe pudełka są jeszcze dostępne, znajdziecie je tutaj: klik!  

Wrześniowy zestaw ma nawiązywać do aktywności fizycznej. Nosi nazwę "Your Beauty, Your Body, Your Choice!" :-) Takiej tematyki zestawu jeszcze nie było, a przyznam szczerze, że bardzo mnie zainteresowała. Już nie mogę doczekać się aż trafi w moje ręce. :-)

Zestaw można zamówić tutaj: klik!
Podpowiedzi odnośnie zawartości znajdziecie na Funpage'u SB: klik!


Dajcie znać, czy sierpniowe pudełko wpadło Wam w oko. :-)


wtorek, 13 września 2016

Inspired By: Naturalnie Piękna II

Czas na zaprezentowanie drugiej edycji zestawu Inspiredy By - Naturalnie Piękna. Tym razem w pudełkach znalazło się 10 produktów pełnowymiarowych + 1 saszetka, a ich wartość to ponad 236 zł. Wyczekiwałam tej edycji z utęsknieniem ponieważ pierwszy zestaw okazał się fantastyczny, byłam bardzo ciekawa kolejnego. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem, bądź po prostu ciekawią Was naturalne/ekologiczne kosmetyki, to zapraszam do lektury. :-)


Inspired By: 
Naturalnie Piękna II




Opis Inspiredy By:

Naturalnie Piękna, to pudełko, które zawiera w 100% naturalne produkty. To piękne zapachy oraz ekologiczne i przyjazne dla środowiska produkty. Naturalnie, ten zestaw powinien być Twój!




CONSTANCE CARROL - Ultralekki puder bambusowy z jedwabiem 
15 zł / 12 g

Nie wiem czy jest to produkt w 100 % naturalny, ponieważ na opakowaniu ani w internecie nie znalazłam składu. Miałam już okazję testować zarówno puder bambusowy jak i jedwabny i wiem, że oba świetnie działają na mojej cerze. Zobaczymy jak będzie z egzemplarzem od CC.


BIOTEQ - Kojący sztyft po ukąszeniu owadów 15 zł / 5,5 g

Ten produkt był wymienny z sztyftem ochronnym przeciw otarciom. W zasadzie oba produkty przydają się w domu, więc zarówno z jednego jak i z drugiego byłabym zadowolona.


SHEFOOT - Serum ultraregenerujące z kompleksem z ceramidów 
25 zł / 50 ml

Co prawda niedawno nadpoczęłam nowy krem do stóp, ale jako, że znam i lubię markę Shefoot, to już rozpoczęłam testowanie tego regenerującego serum. 


BIAŁY JELEŃ - Prebiotic Hipoalergiczna emulsja do hig. intymnej 
16 zł / 200 ml

Mam swojego ulubieńca w kwestii produktów do higieny intymnej i jest to Facelle. Z Białym Jeleniem nie miałam do czynienia, więc chętnie zobaczę jak działa. Ten produkt był wymienny z emulsją do mycia twarzy.


CZTERY PORY ROKU - Glicerynowy krem do rąk i paznokci 5 zł / 130 ml

Jakiś czas temu miałam serum do rąk tej marki. Miało taką charakterystyczną pompkę, która fajnie podawała produkt. Prawdę mówiąc wolałabym widzieć w pudełku coś bardziej naturalnego, ale z uwagi na to, że krem ładnie pachnie i ma odpowiednią konsystencję, to z pewnością dam mu szansę.


ELFA PHARM - Vis Plantis Age Killing Effect Serum na zmarszczki mimiczne i głębokie linie 35 zł / 30 ml

W zasadzie nie wprowadziłam jeszcze do swojej pielęgnacji produktów na zmarszczki mimiczne. Jeszcze nie wiem czy będę go używać, czy obdaruję nim mamę.


AVA LABOLATORIUMcertyfikowane organiczne serum energetyzujące z pomidora z ogórkiem 35 zł / 50 ml 

Bardzo chciałam przetestować coś od Avy bo marka kusi mnie od dawna, niestety ciężko z jej dostępnością. Naturalny skład produktu sprawia, że zdecyduję się na kurację. :-)


BIOPHA - Wybielająca pasta do zębów 31 zł / 100 ml

Kosmetyk bardzo intensywnie pachnie miętą i jest stworzony z 98 % składników naturalnych. 18 % z nich pochodzi z gospodarstw ekologicznych. Z ogromną chęcią wypróbuję jak działa. Takim produktom mówię zdecydowane "tak"!


JOANNA - Balsam na suche miejsca 3 w 1, 7 zł / 10 g

To moje trzecie spotkanie z tym produktem i szczerze mówiąc mam nadzieję, że ostatnie. Nie jest złe, ale szału nie robi, a skład z pewnością nie rzuca na kolana. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, to bardziej polecam wersję z kokosem.


NOBLE HEALTH - Get Slim DayTime 50 zł / opak.

Obecność tego produktu nie podoba mi się. Po 1, miałam go już w pudełku U.R.O.K, po drugie nie odchudzam się, po 3 jego ważność kończy się wraz z końcem tego miesiąca. Uważam, że ten produkt to takie "zapchaj dziurę" i zupełnie niepotrzebnie pojawił się w boxie.


BOMBAY BAZAAR - Swati Ziołowy krem przeciwzmarszczkowy - saszetka

Jest to próbka w saszetce, która również powędruje do mojej mamy. Widziałam, że niektóre z Dziewczyn dostały miejscowy produkt na wypryski - z tej wersji byłabym bardziej zadowolona.



Mój zestaw został poszerzony o dodatkowy kosmetyk, który jest nowością na rynku kosmetycznym. Mowa o matującym pudrze Mega Matte Kapok Tree Powder polskiej marki mineralnej Pixie Cosmetics. Szczegółowy opis tego produktu znajdziecie na stronie: klik!





Po przetestowaniu pojawi się recenzja wszystkich produktów z dzisiejszego posta. :-) Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że zawartość "Naturalnie Piękna" wygląda imponująco i zachęca do testów. :-)



Zestaw Naturalnie Piękna kosztuje 119 zł + wysyłka, kolejne edycje pojawiają się co dwa miesiące. 
Polujcie na promocje, bo na pewno się jeszcze pojawią! :-)

O szczegółach przeczytacie tutaj: klik! 
InspiredBy na facebooku jest tutaj: klik!



Co sądzicie o drugiej edycji zestawu Naturalnie Piękna? :-)

poniedziałek, 12 września 2016

My Secret: SHOCKING LIP LACQUER (lakiery do ust)

Pełnia kolorów wśród nowości makijażowych drogerii Natura. W sprzedaży pojawiły się nowe, błyszczące lakiery do ust marki My Secret. Zapraszam do obejrzenia mojej kolekcji. :-)


My Secret: 
SHOCKING LIP LACQUER (kolorowe lakiery do ust)









Opis Producenta:
Kolekcja lakierów do ust o intensywnych odcieniach, gwarantujących głęboki kolor i połysk na powierzchni ust. Lekka żelowa konsystencja 
zapewnia łatwą aplikację. 



Każdy z lakierów mieści się w podłużnym opakowaniu z aplikatorem typowym dla błyszczyka. Buteleczki skrywają po 7 ml średnio gęstego, jakby żelowego produktu. Mają wyczuwalny, słodki zapach i są pozbawione smaku.

W skład serii Shoking Lip Lacquer wchodzi aż 11 kolorów, więc można stwierdzić, że paleta jest mocno rozbudowana, śmiało można w niej przebierać. Odcienie są nasycone, dobrze napigmentowane, część z nich posiada brokat bądź delikatny shimmer, ale na szczęście jest ich niewiele (nie jestem zwolenniczką takiego efektu). Lakiery tworzą na ustach bardzo (!) błyszczącą taflę. Jeżeli lubicie taki "mokry" element makijażu, to powinnyście być zadowolone. Dla mnie jest nieco zbyt przesadzony choć przyznam, że udało mi się wybrać ulubieńca - jest to kolor 307 Melon, który bardzo ładnie się u mnie prezentuje. :-) Najmniej przypadł mi do gustu 306 - nie moja bajka.

Kosmetyki dobrze aplikują się, nie podkreślają suchych skórek. Tuż po nałożeniu potrafią się nieco rozlać. Zauważyłam to szczególnie podczas robienia swatch'y na ręce. Na ustach nie jest to widoczne.
Ogólnie nie zapałałam do nich jakimś szczególnym uwielbieniem, ale nie są też bublami, więc jak zwykle ostateczny wybór pozostawiam Wam. :-)


Wszystkie kolory:

301 Red Grape
302 Fuchsia
303 Mauve
304 Sweet Nude
305 Honey Nude
306 Nude to Go
307 Melon
308 Coral
309 Wild Rose
310 Coral Red
311 Bright Hibiscus




Dostępność: Drogerie Natura (stacjonarnie i on-line)
Cena: 11,99 zł / szt.



Co sądzicie o tego typu lakierach do ust?

środa, 7 września 2016

Dove: Advanced Hair Serier Regenerate Nourishment (regenerująca odżywka do włosów)

Znacie czerwoną serię produktów regenerujących Regenerate Nourishment od Dove? W jej skład wchodzą cztery produkty: szampon, serum w olejku, maska oraz odżywka. Przetestowałam na włosach tę ostatnią, zapraszam na prezentację. :-)


Dove: 
Advanced Hair Serier Regenerate Nourishment (regenerująca odżywka do włosów) 






Opis Producenta:

Natychmiast odżywia włosy, aby stały się bardziej miękkie i gładkie. Naprawia wewnętrzną strukturę włosów pozostawiając je nawilżone i pełne blasku. Dzięki temu włosy zachowują swój zdrowy wygląd na dłużej.


Odżywka mieści się w podłużnej, miękkiej tubce, z której bez obaw wydobędziemy produkt do samego końca. Ma białą barwę, przyjemny zapach oraz kremową, lekką konsystencję.




Jeśli szukacie odżywki, która łatwo rozprowadza się na włosach, momentalnie wygładza je oraz w znacznym stopniu ułatwia rozczesanie, to musicie przyjrzeć się produktowi z serii Regenerate Nourishment. Jego użytkowanie jest bardzo przyjemne również z uwagi na fakt, że nie trzeba długich sesji, aby móc zauważyć jak działa. Z pewnością sprawdzi się u osób zabieganych, które nie mają czasu bądź ochoty na długie, wieczorne kąpiele.

Odżywkę nakładam z pominięciem nasady włosów. Zmywam zaraz po aplikacji. To wystarczy, aby wszystko co deklaruje Producent, ziściło się. Pasma są fantastyczne w dotyku, miękkie, gładkie, nie puszą się, nie są też oklapnięte. Ten efekt utrzymuje się do rana, ponieważ nawet po wstaniu z łóżka włosy są ujarzmione, niesplątane, szczotka mknie po nich w mgnieniu oka.
Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje ta odżywka. Spodobała się również mojej siostrze, której odlałam próbkę do przetestowania - następnego dnia kupiła sobie pełne opakowanie. :-)


Skład
Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Amodimethicone, Behentrimonium Chloride, C10-40 Isoalkylamidopropylethyldimonium Ethosulfate, Carrageenan, Cetrimonium Chloride, Dipropylene Glycol, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Gluconolactone, Hydrolyzed Keratin, Lactic acid, Methylarachidic Acid, Parfum, PEG-7 Propylheptyl Ether, Phenoxyethanol, Propylene glycol, Sodium chloride, Sodium sulfate, Trehalose, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool

(Analizę składu pozostawiam Wam, ponieważ lepiej wychodzi mi analiza kosmetyków do pielęgnacji ciała i żywności.) :-)  



Dostępność: Drogerie, internet, markety
Cena: 19,90 zł / 250 ml (w promocji widziałam za 14,99 zł)

Moja odżywka pochodzi z zestawu U.R.O.K 3 
(właśnie wystartowała wyprzedaż tego zestawu i można go kupić za 19 zł + kw! Klikajcie tutaj
hasło do wpisania SALE)


Znacie tę czerwoną serię? :-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...