piątek, 15 czerwca 2012

Soraya: Krem ochronny wodoodporny do twarzy SPF 30

Filtr to kosmetyk, który dopiero niedawno zasilił moją pielęgnację na stałe. Początkowe próby polubienia  tego typu specyfiku, okazywały się wielkim rozczarowaniem. Dlaczego? Kremy o faktorze +50 mnie zapychały. Miałam filtr marki Lirene, a także SVR. Po Sorayę sięgnęłam bardzo niepewną ręką, pamiętając o tym, że przy wcześniejszych filtrach długo leczyłam buzię z kilku podskórnych, niechcących zniknąć, irytujących zmian skórnych.

Jeśli macie chęć poczytać o promieniowaniu UV i filtrach ochronnych, stosowanych w kosmetyce zapraszam tutaj. Wszystkie informacje zebrane w jednym miejscu. :-) Piszą tam m.in:


"Produkt SPF 2 blokuje 50% promieniowania , SPF 15 (93,3%), SPF 30 (96,7%) a SPF 50 (98%)." 
"Powinno się używać wyłącznie kosmetyków, z wyraźnym nadrukiem na opakowaniu, że chronią przed promieniowaniem UVA  UVB."



Ja postawiłam na trzydziestkę, a dokładnie  UVB 30/UVA 18. W tym roku i tak nie będę mogła się opalać, twarzy na bezpośrednie działanie słońca (o ile to tylko będzie możliwe) - wystawiać nie będę.


Soraya: Krem ochronny wodoodporny do twarzy SPF 30







Obietnice producenta:


Skuteczna ochrona UVB 30/UVA 18. Nowoczesne filtry słoneczne chronią skórę twarzy przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Wodoodporna formuła zapewnia optymalną ochronę przed poparzeniami słonecznymi również podczas kąpieli. Dodatkowo zawarte aktywne polifenole ze skórki jabłka chronią DNA skóry.

Krem ochronny z SPF 30 zawiera specjalny ekstrakt z algi brązowej (Agarum Cribosum), który delikatnie rozjaśnia przebarwienia słoneczne i chroni przed powstawaniem nowych. Dzięki temu skóra odzyskuje zdrowy, naturalny koloryt. D-Panthenol i Alantoina koją i łagodzą podrażnienia. Witamina E zapobiega tworzeniu się wolnych rodników odpowiedzialnych za starzenie się skóry. Bogate w składniki mineralne algi morskie doskonale nawilżają i pielęgnują rozpaloną słońcem skórę.






Opakowanie zawiera 50 ml produktu. Tubka jest miękka, jej zakończenie posiada dozownik, który odpowiednio wydobywa kosmetyk. Filtr jest biały, konsystencja dość treściwa, ale nietoporna. Łatwa aplikacja, szybkie wchłanianie. Chroni przed promieniowaniem UVA i UVB.


Najważniejsze? Czy zapycha? NIE! :-) W ogóle nie zapycha mojej cery, a tego obawiałam się najbardziej. 
Filtr ładnie pachnie, ma biały kolor i mimo dość treściwej konsystencji, łatwo rozsmarowuje się na twarzy. Nie bieli skóry. Makijaż nałoży na ten filtr wygląda jeszcze lepiej niż bez niego, a minerały ładnie wtapiają się w skórę. :-) Smaruję nim również miejsce pod oczami - nie powoduje to podrażnienia, szczypania ani łzawienia (ale uwaga: czytałam wiele opinii, że u niektórych występuje łzawienie jeśli zdarzy się migracja filtra do oka). Minusem może być to, że skóra ubrana w ten filtr (z resztą jak w większość innych), błyszczy się dość szybko po nałożeniu makijażu. Nie jest to jednak taki błysk, który koniecznie musi być maskowany, jednakże puder z Jadwigi niweluje go. Skóra podczas noszenia filtra wydaje się być nawilżona, ale u mnie efekt nie jest długotrwały, miejcie jednak na uwadze to, że mam mocno wysuszoną skórę (retinoid doustny). Po powrocie z dworu, w słoneczny dzień, i zmyciu makijażu, buzia nie jest zaczerwieniona, więc wnioskuję że filtr daje radę - chroni. Moja skóra obecnie jest bardzo wrażliwa, i przed zakupem filtra zdarzyło mi się wrócić do domu z czerwonymi policzkami. Dodam, że aplikując krem nie żałuję go (ale też nie przesadzam), początkowo kiedy nakładałam oszczędnie, nie chronił jak należy.
Produkt oceniam jako wydajny i bardzo przystępny cenowo. Polecam.



Przed rozsmarowaniem / po rozsmarowaniu



Dostępność: szeroko dostępny m.in. w marketach, drogeriach.
Cena: ok. 11 zł/ 50 ml



Kilka ważnych informacji!


                                           1. Pamiętaj, że promieniowanie UVA, 
przenika również przez ubranie, szczególnie przez cienkie materiały.

2. Używaj kosmetyków ze współczynnikiem ochrony SPF 15 - minimum, wyłącznie takich, które na opakowaniu zawierają informację, że chronią zarówno przed promieniowaniem UVB jak i UVA (preparaty chroniące wyłącznie przed rumieniotwórczym efektem promieniowania UVB znacznie wydłużają czas przebywania na słońcu, powodując jednocześnie większe narażanie skóry na równie szkodliwe promieniowanie UVA, nakładaj filtry ochronne na większe partie skóry narażonej na promieniowanie słoneczne, również na usta, nos, uszy).

3. Nie żałuj kosmetyku, aby ochrona była skuteczna musisz zastosować odpowiednią dawkę.

4. Chroń oczy. Noś okulary przeciwsłoneczne, najlepiej kupione u optyka.

5. Nakładaj kosmetyki z filtrami ochronnymi nie później niż 15-20 minut przed wyjściem z domu.

6. Większość kosmetyków z filtrami przeciwsłonecznymi powinna być nakładana na skórę co 3-4 godziny (a najlepiej co 2 godziny) również po każdej kąpieli i spoceniu się. 


 *kosmetyk wodoodporny to taki, który zachowuje aktywność przez 40 minut przebywania w wodzie.
 *kosmetyk extrawodoodporny przez 80 minut."

źródło: klik!




Używacie filtrów? Który najbardziej polubiłyście? 

50 komentarzy:

  1. a jak pachnie? jak większość kremów z filtrami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachu nie potrafię określić dokładnie, ale jeśli chodzi o taki typowy zapach filtrów używanych do opalania, to ten z Soraya pachnie inaczej, powiedziałabym że przyjemniej. :)

      Usuń
    2. Też tak uważam. Ma całkiem przyjemny zapach :)

      Usuń
  2. Ja się biję w pierś ...
    Więcej nie napiszę, bo wiem, że źle robię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamapi, w sensie że nie używasz w ogóle filtra? Ja też długo nie używałam, moja cera lubi płatać figle i stosuję minimum. Tego kremu używam od początku kwietnia i żadnych szkód. Buzia się w nim świeci, ale chyba w każdym filtrze się świeci, puder matujący daje radę. :)

      Usuń
    2. No nie używam ... Ale mam :P
      A powiedź mi - pod spód krem taki na dzień i na to filtr czy od razu to drugie?

      Usuń
    3. Nie, nie, bez kremu. Wydaje mi się że tyle kosmetyków na raz + przecież jeszcze makijaż, to za dużo. Moja buzia pewnie nie podołałaby takim wrażeniom. :P Sam filtr ładnie się wchłania i dobrze nakłada się na niego makijaż. Ten z Sorayi ma właściwości pielęgnujące bo zawiera m.in. d-panthenol i alantoinę. :)

      Usuń
  3. ja w tym roku się bardziej przykładam do filtrowania, ale i tak ciężko przestrzegać wszystkich zasad - jak choćby ponowne nakładanie filtra po 3-4 godzinach - jak wychodzę z domu np. o 9 a wracam o 16 czy 17, cały dzień spędzam na uczelni biegając między wydziałami, to trudno żebym na makijaż kładła nową warstwę kremu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tego ponownego nakładania filtra najzwyczajnej nie da się wcielić w życie, początkowo zdziwiłam się że trzeba nakładać drugą warstwę już po 2 godzinach. Niestety nie jestem w stanie tego przestrzegać. Przecież nie będę w pracy zmywała makijażu. :D

      Usuń
    2. No niestety...ale lepsza taka ochrona, że rano się nałoży niż wcale :)
      ja używam na zmianę 50 z FlosLeku i Babydreama :)

      Usuń
  4. do tej pory bałam się stosować tego typu kremów do twarzy, bo uważałam, że będą zapychać...ale skoro piszesz, że ten nie zapycha to może i ja zaryzykuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na prawdę wiele rzeczy zapycha, więc do tego kremu podchodziłam jak do jeża. :P Na szczęście nic złego się nie wydarzyło. :)

      Usuń
  5. tego jeszcze nigdy nie próbowałam, ostatnio kupiłam sobie ten rossmanowski dla dzici, ale nie dużo mogę o nim póki co powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy i przydatny post,ja zawsze używam SPF 50+

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny, jednak na końcową część lata, jak dla mnie - na początku zawsze stosuję filtry 50+, bo moje uczulenie na słońce nie lubi się z niższymi.

    OdpowiedzUsuń
  8. najwazniejsze, ze nie zapycha:) nie znosze jak cos kupie i okazuje sie ze zapycha skore, wtedy produktu uzywam do nawilzania stop:) do twarzy teraz uzywam Hawaiian Tropic Oil Free Faces Sheer Sunscreen spf/uvb30 (boze jaka dluga nazwa)-nie zapycha, nie bieli i jest extrawodoodporny. W kolejce od wczoraj czeka juz nowy filtr La Roche-Posay Anthelios XL 50+spf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antheliosa pewnie też prędzej czy później spróbuję, ale na razie trzymam się sprawdzonej Sorayi. :P

      Usuń
  9. Oooo ja bardzo lubiłam ten filtr, zużyję go do końca w te wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to ja jako jedyna chyba się wynurzę z tekstem "Nie używam filtrów, tzn kremów do twarzy z filtrami". 8 godzin spędzam w biurze (zero słońca) jadę do domu o 15 to słońce nie daje już tak w palnik, cos zjem itp itd to jak już na dwór wyjdę to jest godzina 17-18, więc daje sobie z tym spokój. Ażeby jeszcze bardziej szokować to w wakacyjnym plażowaniu towarzyszy mi przyspieszacz do opalania a nie filtry 30 czy 50. Co ja zrobię, że uwielbiam się opalać, uwielbiam być ciemnoskóra. Całe szczęście nie ma nigdy żadnych poparzeń, uczulen od słońca. Biję się w pierś i obiecuję postaram się to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie tak samo, 8 godzin w biurze, ale słońce ma mnie na widoku. O 15 latem też jest często bardzo gorąco. Nie zapominajmy też że promienie dosięgają nas nawet jeśli słońce świeci słabo, albo nawet wtedy kiedy jest schowane za chmurami. ;)

      Usuń
    2. No to u mnie identycznie :)

      Usuń
  11. ja używam filtra Soraya 45 - on jest niby do całego ciała, ale na twarzy spisuje się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, słyszałam gdzieś że ta 45 jest wycofana, dawno go kupiłaś?

      Usuń
  12. Ja sobie zamowilam iwostin solecrin i czekam na niego z utęsknieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie, że nie zapycha, nie miałam, bo ma inne z Lirene i Pharmaceris(ten mi akurat się skończył)i tez są bardzo dobre
    odnośnie opalania ja chyba też nie będę twarzy opalać,a le krem muszę mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam filtrów :)
    A ten wydaje się ok, a tą firmę bardzo lubię :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też go mam :). To świecenie mnie dobija, ale wiedziałam w co się pakuję. Mam z nim jednak taki problem, że gdy na twarzy mam jakieś podrażnienie ten krem mnie lekko podszczypuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam w ubiegłym roku - na śródziemnomorskie słońce wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie używam filtrów na co dzień. Tylko jak gdzieś wyjeżdżam na wakacje.

    P.S. Widze, ze udało się z facebookiem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. super! dobrze wiedzieć :)) muszę sobie kupić na cieplejsze dni

    OdpowiedzUsuń
  19. Filtry już mam, teraz poważnie zastanawiam się nad jakimiś okularami przeciwsłonecznymi od optyka. Szkoda tylko, że tyle kosztują.

    Buziaki, Magda
    PS.Zapraszam na nowiuśką notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dzięki za recenzję :** :))))

    OdpowiedzUsuń
  21. fajny poradowy wpis:) Przyznam się,że na Sorayę nie zwracała wcześniej uwagi, dla mnie też jest bardzo ważne aby produkt nie zapychał, fajnie że ten taki nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę sobie coś takiego zakupić i do twarzy i do ciała bo mi się pokończyło wszystko

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki z filtrem obowiazkowo uzywam, aktualnie kremu i podkladu

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę się zaopatrzyć w jakiś krem z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś wyróżniona:)
    http://bambusowy-raj.blogspot.com/2012/06/wyroznienie.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja lubię La Roche Posay 30, jest świetny (mimo okropnego składu...):)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mialam ten krem i go lubilam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam z tej firmy balsam z filtrem do ciała i również jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam w swojej kosmetyczce Avéne (SPF 50), ale u mnie slonca NIE MA, wiec nawet nie mam co probowac go uzywac i zwykly 15/20 mi wystarcza :(

    dobry post, przypomina o tym, ze cienkie ubrania nas nie chronia. to samo szyby np. w samochodach...

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam prośbę, możesz zgłosić się jeszcze raz do rozdania, bo miałam problemy z Rafflecopterem a ręczne wbijanie do exela zajmie mi wieki.
    Z góry dziękuję i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja nigdy jeszcze filtra nie używałam:-(

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie blogi, można się dowiedzieć i wypróbować!
    Ja dopiero zaczynam blogowanie ale zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie większość filtrów jest za tłusta :( Jeszcze nie znalazłam ideału...

    OdpowiedzUsuń
  34. używałam tego kremu latem zeszłego roku, ale chyba ciut wyższy filtr bo 50. pamiętam, że miał świetnie opinie na wizażu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...