niedziela, 1 lipca 2012

Zakupy kosmetyczne. :-)

Za wszystkie propozycje dotyczące balsamów brązujących, pozostawione przez Was pod wczorajszą notką ogromnie dziękuję, zawsze mogę na Was liczyć! :-) Początkowo zastanawiałam się nad Lirene i Dove, jednak później zaczęła mnie kusić również Perfecta i ta Daxowa pianka, ciężko było zdecydować mi się na jeden konkretny produkt. Wybrałam jednak Sun Ozon, który kilka z Was mi poleciło. Wybrałam go z co najmniej 3 powodów:
- po pierwsze spodobał mi się efekt u Aga-Star (ja jednak wzięłam wersję do jasnej karnacji),
- po drugie był najtańszy z wszystkich mi poleconych,
- a po 3 miałam na niego kupon rabatowy -20%! ;-)


No, zobaczymy co z tego wyjdzie. :-) Wczoraj zrobiłam peeling, nakremowałam porządnie skórę, a dzisiaj pójdzie w ruch poniższy balsam (takie wskazówki dotyczące aplikacji znalazłam w internecie). Mam nadzieję, że obejdzie się bez smug i pomarańczowego odcienia. Nie mam wprawy w nakładania tego typu kosmetyków.
Cena standardowa to 10,69 zł. Ja z kuponem zapłaciłam za niego 8,56 zł.
(Dodam jeszcze że Lirene kosztował 13,99, a Dove bodajże 17,99 zł - ceny w Rossmannie).


- Sun Ozon, mleczko samoopalające, dla osób o jasnej karnacji



Kupiłam także spray i piankę z Tafta z mojej ulubionej zielonej serii.

- TAFT, 100% Volume & Strong Hair, 2 x Push Up Effect, Extra Strong (spray)
- TAFT, Volume Mousse, Thermo All-Around-Protection (pianka)





Odżywka Garnier, olejek z awokado i masło karite

Ta odżywka już jakiś czas czekała w mojej szafie na to, aż jej użyję. Kiedyś kupiłam ją w promocyjnym dwupaku, jedną dałam siostrze, a druga czekała na mnie. Ostatnio czytałam, że polecana jest do mycia włosów. Podchodziłam do tej metody niepewnie aż do przedwczoraj. Wow! Po umyciu nią włosy były  mięciutkie, mega wygładzone iiiii rozczesanie ich było tylko formalnością! Szczotka dosłownie sunęła po włosach, zero kołtunów. Następnego dnia nie były przetłuszczone, a tego się obawiałam. Od razu kupiłam drugą "na zapas". :-)
Podobno nie ma silikonów - tak czytałam na jakimś blogu.





Przy okazji pokażę Wam kilka moich nowych nabytków. Ostatnio na kilku produktach marki Oriflame się przejechałam, dlatego wybrałam "bezpieczne" kosmetyki, które raczej krzywdy nie wyrządzą.

- Nature Secrets 'jojoba&mango' krem do rąk,
- Tender Care Cherry wiśniowy krem uniwersalny,
- Soap Bar, Floral Collection, mydełko.






- SPA AROMA, dwustronny pumeks kosmetyczny,

ma dwie powierzchnie: ścierną i wygładzającą. Dostępny w Naturze za grosze. Siostra dostała go do zakupów i mi podarowała. ;-)




Dr Beckmann, Mydło do odplamiania, naturalne odplamianie

I na koniec zakup w sklepie z niemiecką chemią, (choć widuję je też w Carrefour). Kosztuje ok. 5 zł, świetnie zmywa plamy z ciuszków, a także tapicerki (można myć również dywany, ale nie miałam potrzeby więc nie próbowałam). Poleciła mi je koleżanka, w momencie kiedy uplamiłam sobie białe spodenki jagódkami, zatopionymi w frużelinie, które zsunęły mi się niespodziewanie z gofra. ;-) Myślałam, że szorty będą do wyrzucenia, miło się zdziwiłam kiedy spostrzegłam, że mydełko wywabiło plamy. Polecam też dodawać je do białego prania.

Niewątpliwe zalety mydła:

- wyselekcjonowane surowce roślinne, kontrolowanego pochodzenia,
- produkt bez barwników, środków zapachowych i konserwujących, 
- 99% biodegradacja
- hypoalergiczne.

Muszę umyć narożnik, mam nadzieję, że mydełko jemu również podobała.





To chyba na tyle. Znacie te produkty, używacie ich? :-) A i jeszcze jedno! Przed nałożeniem balsamu brązującego mam nałożyć balsam nawilżający? Bo z takimi poradami również się spotkałam.

49 komentarzy:

  1. Myłaś włosy odżywką z Garniera :0
    Ja zawsze myślałam, że jest za ciężka do mycia, ale co włosy to opinia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, ja nie zauważyłam aby włosy były obciążone czy przetłuszczone. Dzisiaj też je umyję w ten sposób. :-)

      Usuń
    2. Nie jest za ciężka :). Choć np. moje proste włosy nie lubią mycia odżywką, ta metoda najlepsza jest dla falowanych i kręconych. Fajnie, że sprawdziła się u Ciebie :)!

      Usuń
  2. miałam odżywkę z Garniera ale bardzo obciążała mi włosy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem efektów, fajne łupy :) U mnie Garnier się nie sprawdza, niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też ciekawią efekty balsamu, na pewno dam znać. :) okropnie nie lubię chodzić w krótkich spodenkach z bladymi nogami.

      Usuń
  4. Mam ten sam pumeksik haha :D Poszalałaś na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie ta odzywka z Garniera ;) obecnie testuje serie fructis 48 h :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma fajną nieleistą konsystencję, dobrze rozprowadza się na włosach. :)

      Usuń
    2. mnie również zaciekawiła odżywka z Garniera:)

      Usuń
    3. polecam tą odżywkę ;) u mnie to nr 1 ;)

      Usuń
  6. nie miałam okazji korzystać z żadnego z tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odżywka Garnier miałam i byłam z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zakupki, w sumie to kuszą mnie te rzeczy z Oriflame :) Zwłaszcza krem do rąk, musi mieć cudny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt u Agi faktycznie ładnie się prezentuje. :) I jeszcze ta zniżka, fajnie trafiłaś. :)

    Miałam to mydełko do odplamiania, bardzo fajnie sobie radzi do białych, zabrudzonych ciuszków Dobrze, sprawdzał się również przy białym biustonoszu-wiadomo, jak łatwo o 'zapuszczenie' białych staników. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak sprawdzi się to mleczko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zakupy :)
    Kusi mnie to mleczko samoopalające, dla osób o jasnej karnacji, ale ciekawi mnie jak się sprawuje :)
    Fajny Blog :)
    Zapraszam do mnie na nowy wpis:)
    http://kolorowyswiatkobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. O, może też się skuszę na ten balsam, żeby wypróbować coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie odżywka Garniera niestety nie pasuje..

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tą odżywkę Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Daj znać jak się będzie sprawował ten bronzer ;) Jeśli chodzi o balsam to najlpeiej nałożyć go w te najbardziej suche miejsca - kolana, łokcie, kostki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ten krem do rąk Oriflame jest świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mydełko jest genialne.Ostatnio uratowało mi nową bluzkę upapraną podkładem.A podkład to taka mała cholera jest i się nie spiera wcale.Ale mydełko dało mu radę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sun Ozon znam, używałam ale to nie było to. Ostatecznie zrezygnowałam w ogóle z tego typu kosmetyków;)
    Jesteś już kolejną, która kusi tą odżywką Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nadszedł lipiec i w końcu ja ruszę na zakupy :D Dzisiaj już zrobiłam zamówienie na ZSK :D
    Z Twoich zakupów nic nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  20. zaciekawiłaś mnie myciem włosów odżywką, chyba spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. o tej dzywce garniera slyszalam juz wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ta odżywka jest genialna,sama jej używam :)
    http://pear-up.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. No to ciekawa jestem tego balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba zainwestuję w balsam.
    Zapraszam do
    http://anetkaa13.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Kocham ten samoopalacz z Sun Ozon,jeden z moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na recenzje, ale ja nadal upieram się, że najlepszy to loreal.

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię produkty z Taft :))

    zapraszam na rozdanie http://o-mistinguett.blogspot.com/2012/06/rozdanie.html

    proponuję wspólna obserwację ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mydelko z oriflame ma sliczny kolorek i ksztalt. Az szkoda uzywac:)

    OdpowiedzUsuń
  29. za nie całe tydzień 6 lipca:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Produkty Dr Beckmann sa bardzo dobre. mam pare odplamiaczy, srodki do czyszczenia piekarnika czy pralki.
    nigdy jeszcze nie umylam odzywka wlosow i nie wiem nawet jak za to sie zabrac, mam wrazenie ze wlosy moje beda przetluszczone. musze chyba w koncu sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja się boję samoopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ciekawi mnie to mycie włosów samą odżywka, pierwsze słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawa jestem jak sprawdzi się to mleczko, bo cena zachęcająca :) odżywkę z Garniera bardzo lubię, ale nie wiedziałam, że nadaje się do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem, jak sprawi się te mleczko do jasnej karnacji :). Czekam na efekty ;). Ja nakładałam trochę balsamu na kostki, dłonie, stopy, kolana i łokcie, dzięki temu mleczko słabiej się wchłaniało. Miała odżywkę Garniera, jak dla mnie nic specjalnego. Mam krem Nature Secrets, ale z miętą i maliną. Fajny kremik i jego zapach :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja ostatnio kupiłam z Sun Ozon mleczko do opalania z filtrem 50, ze względu na to, że nie opalam twarzy:) wczoraj użyłam i się sprawdziło:) może skuszę się na ten balsamik brązujący:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. miłego testowania nowych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię ten balsam brązujący z SunOzon, jest dobry :)) A ta odżywka Garniera mi nie podeszła, ciekawe jak by się sprawdziła do umycia moich kłaków :D

    OdpowiedzUsuń
  38. i jak się to mleczko sprawuje??

    OdpowiedzUsuń
  39. To mydełko do odplamiania jest świetne!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...