W kwietniu denko osiągnęły:
I krótki opis każdego po kolei:
Garnier: Intensywna Pielęgnacja Bardzo Suchej Skóry, Regenerujące mleczko do ciała z syropem z klonu
Co prawda nie posiadam bardzo suchej skóry, a normalną, ale polubiłam ten balsam. Ładnie pachnie, dobrze się wchłania, nawilża i łagodzi podrażnienia.
Nie wiem czy kupię ponownie, bo lubię testować kremowe nowości.
Butelka 400 ml, kosztuje około 15 zł.
Mrs Potters: balsam do włosów aloes i jedwab

Bourjois: Eau Micellaire Demaquillante (Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu)
![]() |
To moja druga butelka. Choć kompletnie nie nadaje się do oczyszczania mojej skóry twarzy (gliceryna na 2 miejscu w składzie powoduje pogrszenie stanu mojej cery) to makijaż oczu zmywa świetnie - używam go tylko w tym celu. Bardzo żałuję, że moja buzia go nie lubi. Nie podrażnia oczu, ładnie pachnie,
zachęcająca cena, ok 12 zł / 250 ml.
Czy kupię ponownie: wydaje mi się, że tak.
Moja recenzja: klik!
Isana: Nagellack Entferner 'Mandelduft' (Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów)

Eveline: Nail Therapy Professional, Maksymalny wzrost paznokci

Adidas, Action 3, Dezodorant antyperspiracyjny w sztyfcie
Kupiłam go zachęcona promocją i tym, że dawno nie używałam kosmetyków Adidasa. Sztyft ładnie pachnie, zapach jest długotrwały ale niestety strasznie bieli i brudzi ubrania. Z ochrony byłam zadowolona, ale nie kupię go ponownie. Cena, bodajże około 10 zł.
Everyday minerals: róż Email Me, cień Greeting Card.
Kosmetyki Everyday minerals bardzo lubię, obserwatorki mojego bloga
doskonale o tym wiedzą. :-)
Róż bardzo przypadł mi do gustu, cień również, choć stosowałam go raczej jako dodatek - nigdy na całą powiekę, nie lubię siebie w fiolecie. Kosmetyki trwałe i bardzo wydajne. Ogromny plus za skład.
Na zdjęciu widać opakowania o pojemności 1g.
Oba odcienie są bodajże wycofane.
Swatche:
Nie roztarty: Roztarty:
Max Factor: 2000 Calorie Dramatic Look (Tusz pogrubiający)
Najlepszy, mój ulubiony. :-) Napiszę o nim osobną notkę, bo aż dziwne, ale jeszcze się na moim blogu nie pojawiła. Od wielu lat go używam. Głęboka czerń, tusz jest bardzo trwały, wyraźnie pogrubia rzęsy, są mocno widoczne - takie jak lubię. :-) Uwielbiam tusze tej marki. Z pewnością kupię kolejne opakowanie.
Obecnie kosztuje ok. 25 zł / opakowanie. Nic tylko kupować. :D
Hydrolaty: aloesowy, oczarowy
O hydrolatach na blogu pisałam sporo. Np. tutaj klik! i tutaj klik! Uwielbiam i tyle. :-) Oczarowy ładnie pachnie, lekko nawilża, odświeża, nie wysusza. Aloesowy chyba nieco bardziej nawilża niż poprzednik, zapach niewyczuwalny, wspomaga regenerację, odświeża, ogólnie: przyjemny w użytkowaniu. Lubię je stosować w formie mgiełki.
Czy kupię ponownie? Z pewnością! Cena: ok. 12zł/szt.
Garnier: Mineral Deodorant, ActionControl 48h (Antyperspirant mineralny w spray`u)
Ładnie pachnie, czuć go jeszcze długo po zaaplikowaniu. Nie podrażnił mojej skóry. Jak na antyperspirant jest dość kiepski jeśli chodzi o ochronę. Nie mam problemu z nadmiernym poceniem się, ale temu produktowi nie ufam w 100%.
Często można go kupić w promocji, ale nie kupię go ponownie.
Garnier: Mineral Deodorant, ActionControl 48h (Antyperspirant mineralny w spray`u)
Ładnie pachnie, czuć go jeszcze długo po zaaplikowaniu. Nie podrażnił mojej skóry. Jak na antyperspirant jest dość kiepski jeśli chodzi o ochronę. Nie mam problemu z nadmiernym poceniem się, ale temu produktowi nie ufam w 100%.
Często można go kupić w promocji, ale nie kupię go ponownie.
Ok. 8 zł/ opakowanie.
Ziaja: Aretina Q Krem do rąk i paznokci
Ładny zapach, spora pojemność i niska cena. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoczki. Ma fajną konsystencję - delikatną, łatwo rozprowadza się na skórze. Krem fajnie nawilża dłonie kiedy czuję, że są lekko ściągnięte (po kąpieli).
Czy kupię ponownie? Mimo, że go polubiłam, to w najbliższym czasie nie zdecyduję się na kolejny zakup, mam jeszcze 2 inne.
Cena: ok. 6 zł / 80 ml.
Pełna recenzja: klik!
Be Beauty: Kremowy Żel do Stóp
Ziaja: Aretina Q Krem do rąk i paznokci
Ładny zapach, spora pojemność i niska cena. Krem szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoczki. Ma fajną konsystencję - delikatną, łatwo rozprowadza się na skórze. Krem fajnie nawilża dłonie kiedy czuję, że są lekko ściągnięte (po kąpieli).
Czy kupię ponownie? Mimo, że go polubiłam, to w najbliższym czasie nie zdecyduję się na kolejny zakup, mam jeszcze 2 inne.
Cena: ok. 6 zł / 80 ml.
Pełna recenzja: klik!
Be Beauty: Kremowy Żel do Stóp

Oriflame: balsam do ust, nawilżający
I na koniec bubelek. Mała pojemność, strasznie nie wydajny. Usta są gładkie tylko w czasie trwania balsamu na ustach. W czasie kiedy potrzebowałam dobrego nawilżenia, podkreślał skórki i bielił wargi! Okropieństwo. Plus za zapach, ale nie tego oczekiwałam od balsamu nawilżającego. Nigdy więcej nie kupię. Cena standardowa uwaga 22,90 ! Kpina jakaś. Kupiłam go za mniej niż 8 zł i żałuję wydanych pieniędzy.
A jak Wasze zużycia w kwietniu? :-)
No proszę, proszę :)) szkoda, że ja powywalałam opakowania. Od przyszłego miesiąca też zacznę denkować :D
OdpowiedzUsuńSporo tego. Przyponniałaś mi, że mam zachomikowany balsam Garniera i muszę się z nim rozprawić :)
OdpowiedzUsuńznam ten balsam, dezodorant..; kusisz hydrolatami, i odloklas mnie od pomyslu zastapienia biodermy ukochanej micelem bourjois ;p
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam Biodermę i chyba nie zamienię jej na nic innego. :D Używam tej zielonej. Ale powiem Ci że gdyby Bourjois nie pogarszał stanu mojej cery, to możliwe, że przerzuciłabym się na niego, głównie ze względu na cenę i na prawdę dobrą jakość!
Usuńoooooooooooo, przemyslalas to dobrze :) ?TAk pytam, bo patrzac po sobie troche zaluje tych farbowan.... lekko zmienic kolor wlosow ok, a ja zmienilam diametralnie, bo moje naturalne mam bardzo jasne :P
UsuńBioderma jest boska, uzywam tez rozowej a zielona mam małą i biorę w podróże :) gdybym cos odkryla tanszego=super, ale na razie jest ok, bo Bioderma jest dosc wydajna i czesto w promocji w SP:)
No, właśnie wciąż się zastanawiam, ale można powiedzieć, że "dojrzałam" już do tej decyzji. :P Teraz tylko nastawiam się psychicznie i chyba w końcu dojdzie do tego farbowania. ;)
UsuńJakiejś totalnej zmiany nie planuję. Mam ciemne blond włosy (strasznie mi ściemniały, jak byłam mała miałam jaśniutkie) teraz chciałabym je jakoś rozjaśnić. Tylko nie wiem na co się zdecydować, kompletnie nie znam się na farbach. :(
Tak- długie włosy to i cena wyższa :) Jak uda Cię farbować farbą INOA - polecam, nie niszczy włosów nie schodzi z nich....
UsuńMoje włosy też szybko rosną i miesiąc później widać odrost, teraz na sczeście kolor się wyrównuje, bo przy czarnych i jasnych było widać....
Trzymam kciuki za Twoje farbowanie :) Koniecznie pokaż się :)
gratuluję wykończenie produktów;)))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie;*
oo duzo tego , :)
OdpowiedzUsuńJa kupiłam już drugą odżywkę 8w1, faktycznie przy końcu tak gęstnieje że praktycznie jest nie do nałożenia, ale paznokcie mi rosną po niej jak szalone ;)
OdpowiedzUsuńU mnie garniery jakoś długo się wchłaniają ...
Mialam to mleczko i jest cudowne :)
OdpowiedzUsuńnie lubię zbytnio produktów Garniera, nawet jeśli chodzi o ten balsam. Mnie jakoś nie przekonał... A krem do rąk- oczywiście, że Ziaja, ale wolę ten z kozim mlekiem =)
OdpowiedzUsuńTen tusz Max Factor: 2000 Calorie Dramatic Look to także jeden z moich ulubionych, poza tuszem z Bourjois:)
OdpowiedzUsuńspore to denko ! A hydrolatami mnie ponownie zainteresowałaś :)
OdpowiedzUsuńSpore wykończenia! A ten zmywacz z Isany bardzo bardzo lubie ;) sama go niedawno wykonczylam (niestety :(). Pozdrawiam :) zapraszam do mnie na konkurs, w którym możesz wygrać bon na zakupy ;)
OdpowiedzUsuńgratuluję zużyć :) sporo tego :)
OdpowiedzUsuńGarnier to moja podstawa, nie ma tak dobrego zamiennika:)
OdpowiedzUsuńa płyn z Bourjois chce kupić
Mi właśnie się kończy hydrolat i też go uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńodkąd narzuciłam reżim wykańczania kosmetyków, a nie ciągłego otwierania nowych jestem dumna z comiesięcznego denka :))
OdpowiedzUsuńczerwony balsam od Garnier jest super, lubiłam ale już nie kupuję bo testują na futrzakach :\
OdpowiedzUsuńPorzadne denko, takie lubię i to bardzo. Ostatnio sama nic już nie kupuję, tylko kończę to co mam ;))
OdpowiedzUsuńAle zużyłaś :) Bardzo lubię ten żel do stóp Be Beauty ;)
OdpowiedzUsuńSporo tego! ja dzisiaj wyruszam na poszukiwania Mrs Potters.
OdpowiedzUsuńSporo, sporo :)
OdpowiedzUsuńCzaję się na ten Balsam od Pani w Kapeluszu i hydrolat oczarowy... ale to jak pozużywam to, co mam :)
Garniera kiedyś lubiłam :)
OdpowiedzUsuńBourjois cudowny! :) W balsam Mrs Potters muszę się w końcu zaopatrzyć bo kusi od dawna, zmywacz Isana bardzo lubię, a dezodorant Garnier również nie spełnił moich oczekiwań :))
Podobne odczucia jak Ty :)
hydrolaty ubóstwiam, odżywki eveline również :) kilka kosmetyków tu są moimi ulubieńcami! :)
OdpowiedzUsuńMam ochotę sobie kupić ten tusz Max Factor ;) Widzę ,że to Twój ulubiony ;) Czekam na osobną notkę o nim
OdpowiedzUsuńwszystko przeczytalam jednym tchem - lubie takie krotkie, tresciwe recenzje i przede wszystkim produkt caly przetestowany - gratuluje pa
OdpowiedzUsuńładna ilość zużyć, gratuluję :)
OdpowiedzUsuńU mnie poza żelami pod prysznic słabo- jeden szampon, dwie odżywki, jedna maska, no i maseczki w saszetkach.
Ale 3 balsamy powoli dosięgają dna, więc będzie dobrze.
Muszę kupić w końcu ten micel z Bourjois :)
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam ten tusz :)
OdpowiedzUsuńDużo trochę. ; p
OdpowiedzUsuńA zastanawiałam się nad kupnem tej odżywki z Eveline. ;D
Jednym odpowiada bardziej ta odżywka z diamentami Eveline, innym 8w1. Musisz się sama przekonać - ale działają:)
Usuń2000 calorie to rowniez moj ulubieniec :)
OdpowiedzUsuńChętnie kupię zmywacz z Isany, ten z biedronki bardzo rozdwajał mi paznokcie i więcej nigdy go nie kupię.
OdpowiedzUsuńOoo, naprawdę sporo udało Ci się zużyć :) Nic tylko gratulować :)
OdpowiedzUsuńMuszę się skusić na ten zmywacz z Rossmanna,bo zmywacz z biedronki wydaje mi się,że mi niszczy pazurki.
OdpowiedzUsuńO kurczę ile zużyłaś,ja tylko dosłownie kilka rzeczy ;D
OdpowiedzUsuńteż bardzo lubię ten balsam z Garniera, a płyn Bourjois to mój ulubieniec kwietnia:)
OdpowiedzUsuńP.S. zostałaś otagowana:) - http://onemomentformakeup.blogspot.com/2012/04/tag-11-pytan.html
UsuńMam z Biedronki peeling do stóp.Także nie zakupię go ponownie...
OdpowiedzUsuńŁadne zużycia :)
OdpowiedzUsuńNie lubię antyperspirantów z Garniera..
Co do ostatniego kosmetyku czyli balsami nawilżającego do ust, też go miałam i nigdy go nie kupię.. :) Dramat i to za takę cenę!
OdpowiedzUsuńszalona, ile zużyć :D
OdpowiedzUsuńWidzę mój ulubiony zmywacz z Isany:)
OdpowiedzUsuńO, mój zmazik paznokciowy, uwielbiam go :-) I wiesz co? Przez Ciebie wydałam fortunę na hydrolaty!!:D
OdpowiedzUsuńkusi mnie ten balsam :) kolor i wogule... chyba sie skusze :)
OdpowiedzUsuńzostałaś otagowana :) zapraszam do odpowiedzi:)
OdpowiedzUsuńhttp://anny-about-make-up.blogspot.com/2012/04/tag-11-pytan.html
Też lubię tusze do rzęs MF. P.S. Zostałaś otagowana http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/2012/04/tag-11-pytan-x-2.html
OdpowiedzUsuńWłaśnie biedronkowy zmywacz do paznokci się skończył, i teraz zamierzam kupić ten z Isany. Dużo o nim czytałam dobrego.
OdpowiedzUsuńGratuluję denka :)
OdpowiedzUsuńJa szukam właśnie dezodorantu, ale raczej Garniera nie kupię, bo mam kulkę taką i mi nie pasuje.
No spore te zużycia!:))
OdpowiedzUsuń