niedziela, 2 września 2012

Oeparol: HYDROSENSE, nawilżająco wygładzający jedwab do ciała

Wszelkie kosmetyki do pielęgnacji ciała lubię i stosuję na co dzień. Balsam towarzyszy mi po każdej kąpieli, lubię kiedy szybko się wchłania i ładnie pachnie, pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. "Jedwab do ciała" - brzmi wspaniale! :-) Czy równie wspaniale pielęgnuje? Moja opinia poniżej. :-)


Oeparol HYDROSENSE, 
nawilżająco wygładzający jedwab do ciała



Opis producenta:

Balsam intensywnie nawilża skórę dzięki zawartości kompleksu HialuRoseTM
unikalnemu połączeniu kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka,
 bogatego w kwasy omega – 6.
 Kwas hialuronowy w połączeniu z kwasami omega-6 odbudowuje barierę hydrolipidową skóry i 
zatrzymuje wodę w głębszych warstwach naskórka
Masło Shea regeneruje przesuszoną skórę, przywracając jej gładkość i 
elastyczność.'
 Dodatkowo, zawarte w balsamie proteiny z jedwabiu nadają skórze niezwykłą miękkość i aksamitność.


Opakowanie to miękka biała tubka, z dozownikiem. Jest poręczna i z łatwością wydobywam z niej kosmetyk. Jedwab koloru białego, lekka, kremowa konsystencja, łatwo się rozsmarowuje. Zapach przyjemny, słodkawy, świeży. Opakowanie: 200 ml.



                Balsam przyjemny w aplikacji, łatwo rozsmarowuje się na skórze, początkowo pozostawia lekki film, który po chwili wchłania się i staje się niewidoczny. Ma lekką konsystencję, kremową, delikatną, ale nie przelewa się przez palce. Taka konsystencja idealnie sprawdzała się na mojej skórze latem (zimą wolę gęstszą, bardziej bogatą). Zapach całkiem fajny - świeży, słodkawy, ale delikatny. Plus za to, że balsam szybko się wchłania, pozostawia skórę miękką w dotyku i jakby nawilżoną i wygładzoną. Dlaczego "jakby"? Bo biorąc się do analizy składu, od razu rzuca nam się w oczy parafina, ustawiona na drugiej pozycji tuż za wodą, ona lubi łudzić. Szkoda, jaka szkoda, że producenci pakują ją do tak wielu kosmetyków! W składzie znajdziemy też niestety silikony i trójglicerydy. Z tego co pożądane i godne pochwały: kwas hialuronowy, masło shea, proteiny jedwabiu i mój ulubiony olejek z wiesiołka. Parabenów na szczęście brak.

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś lepszego, ale z drugiej strony nie jestem całkiem na nie. Przyjemnie używało mi się tego balsamu, moja skóra nie jest znowuż tak wymagająca aby ten jedwab jej nie sprostał. Podreperowałabym w nim jednak nieco skład i pozbyła się tej nieszczęsnej parafiny, gdyż wolę długotrwałe działanie. ;-)




Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Oenthera Paradoxa Oil, Dimethicone, Olea Europaea Fruit Oil, Biosaccharide Gum-1, Propylene Glycol, Hydrolyzed Silk, Phenoxyethanol/Ethylhexylglycerin, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/Capric Trigliceride, Sodium Acrylates Copolymer, Xanthan Gum, Parfum, Disodium EDTA, Sodium Hyaluronate, BHA. 

Plusy:
+ zapach
+ miękka, wygodna tubka
+ lekka, nielejąca się konsystencja
+ łatwa aplikacja, dobrze się rozsmarowuje
+ szybko się wchłania
+ wygładza, nawilża (ale niedługotrwale)
+ brak parabenów

Minusy:
- głownie skład: parafina, silikony, trójglicerydy
- raczej krótkotrwałe działanie


Dostępność: np. apteki, sklepy zielarskie, Superpharm.
Cena: ok. 16 zł / 200 ml.

                                                                                   *produkt otrzymałam nieodpłatnie od Oeparol



Znacie ten jedwab do ciała? :-) Po jaki balsam do ciała sięgałyście najczęściej tego lata? :-)

29 komentarzy:

  1. Ja używam tylko oliwek :) a balsamem który ostatnio polubiłam bo potrzebowałam czegoś na wyjazd jest Babydream :) Z tej marki nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
  2. No faktycznie parafina nie jest zbyt pożądana, ale czasem ten film, który tworzy działa super ochronnie :) do nawilżenia ciała dobrze mieć coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda. :) Masz rację. :) Patrzyłam na niego pod względem nawilżania bardziej niż ochrony. Ale przyznać trzeba że latem i ochrona jest bardzo ważna, kiedy słonko smaży. :)

      Usuń
  3. tego lata moim ulubionym smarowidłem jest masło do ciała z bawełna z Joanny apteczka babuni:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W kwestii pielęgnacji ciała jakoś nie przeszkadzają mi te świństwa w składzie, choć faktycznie mogłoby ich tam nie być ;) Oeparol to marka apteczna, prawda? Powinni się trochę bardziej przyłożyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to firma farmaceutyczna, a linia Oeparol® Hydrosense została nazwa dermokosmetykami.
      Ja również przywiązuję większą wagę do składku jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy, na skórę nóg czy rąk nie obawiam się nakładać kosmetyków z parafiną (która swoją drogą potwornie zapycha mi cerę). Mimo to, fajnie byłoby dostać na rynku kosmetyk, który jest wyzbyty co poniektórych składników. :)

      Usuń
  5. widzę, że mamy podobne oczekiwania. Mnie też nie do końca zadowolił!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go jakiś czas temu, ale oddałam mamie, bo u mnie się nie sprawdzał..

    OdpowiedzUsuń
  7. Skład trochę nieciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem dlaczego, ale mnie jedwab w kosmetykach pielęgnacyjnych kojarzy się z zapychaniem. Trudno mi powiedzieć, skąd to myślenie ;)

    U mnie zawsze, bez względu na porę roku, królują masła do ciała - głownie z Ziai. Ostatnio jednak zakochałam się w suchym olejku.
    Sprawdzał się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Ziają akurat nie przepadam. :P

      Usuń
  9. Nie znam go. Najczęsciej siegalam po masełko z isany :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z tą nazwą trafili, jedwab brzmi bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena wydaje mi się wygórowana - 16 zł za 200 ml, podczas gdy moja kochana Isana Oliwkowa w promocji kosztuje bodajże 6,99 zł/500 ml... Chociaż firma Oeparol ciekawi mnie już od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też dołuje parafina w składach, ale w kosmetykach do ciała jestem w stanie ją czasami zaakceptować. Jednak gdy jej nie ma moje serce się raduje :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wersję z wiesiołkiem i bardzo fajny był, może z czasem skuszę się na ten :] Parafina mi nie przeszkadza w smarowidłach do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też go miałam. :) lubię produkty oeparol. :)

      Usuń
  14. Oeparol,ostatnio widziałam w aptece krem do twarzy i zastanawiam się nad kupnem,wypytałam panią o inne kosmetyki tej firmy ale niestety nie miała:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam jeszcze tego jedwabiu do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnego kosmetyku z tej firmy i jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Firmy nie znam , ale też nie specjalnie do mnie przemawia ten skład ( tak jak i tobie) myślę że gładkość skóry to tylko efekt tych wszystkich silikonów i trójglicerydów. Szkoda ale przynajmniej wiem co unikać. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałam właśnie zaopatrzyć się w taki jedwab do ciała:) Jak na razie stosuję jedwab jedynie na włosy:D

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znałam tego produktu do tej pory :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamiętam, że produkty Oeparol bardzo mi pomogły jak miałam kilka lat temu problemy z atopowym zapaleniem skóry. Może warto do nich wrócić;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może składem nie powala, ale polubiłam ten balsam :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...