poniedziałek, 24 września 2012

Essence: Miami Roller Girl, Blush (Róż do policzków)

Dzisiaj kosmetyk kolorowy, o którym na blogspocie powiedziano już chyba wszystko. Popularny ostatnimi czasy róż Essence z kolekcji Miami Roller Girl.


Essence
Miami Roller Girl, Blush



Róż dostępny jest tylko w jednym odcieniu mianowicie: 01 Dates in Skates.


Prostokątne, plastikowe opakowanie z zatrzaskiem. Wygląda na liche, ale trzyma się, jest zwarte i dobrze się domyka. Trójkolorowy, matowy. Raczej bezzapachowy. Pojemność: 8g.


               Pierwsze co rzuca się w oczy to dość odważne połączenie intensywnych kolorów (od lewej: pomarańcz, koral, róż). Kosmetyk jest świetnie napigmentowany, intensywny - należy uważać z ilością aby nie przesadzić. Żaden z odcieni znajdujących się w opakowaniu nie zawiera drobinek, pozostawia satynowe wykończenie. Kolory można nakładać osobno albo za pomocą jednego ruchu pędzla (ja używam skośnego Hakuro)  - łączyć je ze sobą. Produkt bez problemu może nadawać się jako cień do powiek, ja jednak w ten sposób go nie testowałam (to nie moje kolory, jeśli chodzi o makijaż oczu, są zbyt odważne ;-) ). Pyli się - nie da się ukryć i to w zasadzie jedyny minus jakiego się dopatrzyłam. Efekt fajny, róż trwały, wymaga wprawy w nakładaniu - kiedy ją opanowałam - polubiłam go. :)









Plusy:
+ świetna pigmentacja
+ trzy kolory
+ duża pojemność
+ matowy, bez drobinek
+ trwały
+ cena

Minusy:
- pyli
- aplikacja wymaga treningu i wprawy
- edycja limitowana


Dostępność: Rossmann, Natura
(z tym, że to edycja limitowana, nie wiem czy jeszcze jest gdzieś dostępny, ja swój wygrałam na blogspocie)
Cena: ok. 12 zł /8g



Macie ten róż? Co o nim sądzicie? Jak Wam się podoba? :-)

45 komentarzy:

  1. strasznie kusiło mnie zeby go kupić, ale rozsądek wygrał i stwierdziłam że jednak rózy do policzków mam wystarczajaco dużo... a teraz żałuje bo prezentuje sie bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daje ciekawy efekt i na jasnej cerze i na tej bardziej opalonej. :)

      Usuń
  2. ja jakoś nie przepadam za różami, to jednak trzeba lubić, źle się w nich czuję;/

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz to żałuję,że go nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. dosc ostre te kolory, latwo zrobic z siebie "pajaca" przy zlym nalozeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że go kupiłam - jest cudowny :) i patrząc na Twoje swatche bardzo bym żałowała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiałam się nad tym różem i tak chodziłam koło niego i chodziłam i go nie kupiłam ;)Mam już 6 róży i muszę je wykończyć,ale nie wiem kiedy to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam roze do policzkow, jednak na zaden z essence sie nie skusilam. Uwazam ze wygladaja tandetnie i tanio. Nie istotne ze pewnie sa swietnymi rozami, niestety jako estetka kupuje oczami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny, ale jak dla mnie chyba zbyt szalony :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kolorki rzeczywiście są piekne, niesamowicie nasycone i z powodu tego nasycenia niestety teraz na jesień nie mogę się na niego skusić, teraz stawiam na brzoskwiniowe delikatniejsze odcienie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa jak wygląda na policzkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ta nasycona pigmentacja przeraża ;D
    Nie dla mnie takie cuda.

    OdpowiedzUsuń
  12. podobają mi się takie żywe kolory :) lubie ich uzywac zwlaszcza w lecie i sloneczne dni

    OdpowiedzUsuń
  13. ta seria w ogóle mnie nie pociągała ;)

    Zostałaś oTAGowana - http://kulkaowszystkim.blogspot.com/2012/09/kosmetyczne-porzadki.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor intensywny, więc na pewno trzeba doświadczonej ręki, bo inaczej laleczka Barbie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie mam go na policzkach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiałam się nad nim, ale dla mnie za różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba nie umiałabym go odpowiednio zaaplikować na policzki.

    OdpowiedzUsuń
  18. LUBIĘ go i stosuję także na oczy do rozcierania cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiam się nad nim, może w końcu na niego trafię :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy dziewczyny narzekały, że już ich nigdzie nie ma, u mnie w jednym z Rossmannów było ich pełno, ale się nie skusiłam ;) za dużo mam tych róży hehe.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolory są świetne;) I plus za to,że jest bez drobinek:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się podoba efekt jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Patrzyłam na niego,ale stwierdziłam że po co mi następny róż do polików i go odłożyłam:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurczę, strasznie mi się podoba, ale mam zdecydowanie za dużo róży i chyba spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor bardzo ładny, ale ja bym się w nim chyba źle czuła...

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo ladne kolory. ta koralowa czesc chyba najladniejsza:)
    znieszane tez ciekawie wygladaja.

    OdpowiedzUsuń
  27. trzeba nauczyć się go używać:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja zawsze używam róży z Inglota ale ten chyba przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej hooop, moja Droda - brałaś udział w rozdaniu w mojej Pracowni Porannych Przyjemności iwygrałaś nagrode niespodziewaną nawet jak dla mnie, bo szkoda mi było, że tylko 3 osoby wygrały. Wyślij mi proszę swój adres do wysyłki na mojego maila - podany jest w poście o ogłoszeniu wyników:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja nie używam róży, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam okazję kilka razy macać i kupić ten produkt ale ze względu na pylenie nawet na ręku odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny ale dla mnie trochę mocny ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. czerwony mnie przeraził ale po roztarciu jak najbardziej ok :D

    OdpowiedzUsuń
  34. fajny szkoda że go nie dorwałam :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...