środa, 8 sierpnia 2012

E-naturalne.pl: Krem nawilżający z ekstraktem z prawoślazu i hydromanilem (kręcimy wspólnie krem)

Pisałam ostatnio na Facebooku o tym, że przymierzam się do własnoręcznego ukręcenia kremu nawilżającego do twarzy. Jako, że do kosmetyków, które nakładam na buzię podchodzę z pewną dozą nieśmiałości (boję się o zapchanie) to szczególnie zwracam uwagę na ich skład. Przetestowałam w swoim życiu całą masę kremów drogeryjnych, które nie robiły absolutnie nic, albo jeszcze gorzej - szkodziły. Ogromna ilość chemii w nich zawarta nie wpływa dobroczynnie na moją cerę.


Krem, o którym dzisiaj mowa składa się z kilku składników, a mianowicie:


Baza kremowa (97,5% naturalna) – 40 g

Hydromanil – 2 g

Ekstrakt z Prawoślazu lekarskiego - 2g

NMF - 1 g

Olej ze słodkich migdałów – 2 g

(do zestawu dołączono również słoiczek, naklejkę i pipetkę)


Na stronie sklepu znajdziemy informację, że jest to łagodny krem o właściwościach głęboko nawilżających, który pozwala utrzymać odpowiedni poziom wilgotności skóry przez całą dobę. Regeneruje, zmiękcza, wygładza, opóźnia proces starzenia się skóry, pomaga utrzymać zdrowy i młody wygląd skóry. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i środowiska.



Jestem ogromnie ciekawa czy ten krem się u mnie sprawdzi, ale recenzji dzisiaj nie będzie, bo jestem dopiero na początku testów. Dzisiaj przychodzę do Was z wizualizacją jak łatwo jest taki kremik sobie samemu przygotować w domu. :-)



Krem nawilżający z ekstraktem z prawoślazu i hydromanilem
- krok po kroku.

1. Najpierw przygotujmy sobie wszystko co będzie nam potrzebne do stworzenia kremu. Zestaw zawiera wszystko poza hydrolatem (czyli wodą kwiatową) którą musimy dokupić. Hydrolatów u mnie w domu zawsze dostatek, więc dla mnie to nie problem, tym bardziej, że potrzebujemy tylko 3 ml tego produktu.






2. Do bazy kremowej za pomocą pipetki dodajemy 3 ml ulubionego hydrolatu (ja wybrałam zieloną herbatkę), a także olej ze słodkich migdałów, który dołączono do zestawu. Całość mieszamy ze sobą, ja użyłam drewnianej szpatułki, choć myślę że spokojnie nada się do tego celu powyższa pipetka, bo nie będzie nam już potrzebna.




3. Następnie do naszego słoiczka wlewamy całą zawartość trzech dołączonych tubek, czyli: hydromanil, NMF, i ekstrakt z prawoślazu lekarskiego. I znowu wszystko ze sobą mieszamy.



4. Otrzymany krem przybrał bardzo lekką konsystencję, która szybko wchłania się w skórę do matu, nie ściąga jej, jak na razie nie odnotowałam żadnych podrażnień czy powstawania zaskórników. Krem jest bezzzapachowy, ale jeśli Wam to przeszkadza, możecie dodać do niego jeszcze jakiś olejek eteryczny. W zestawie była jeszcze naklejka, którą na koniec można nakleić na słoiczek, ale gdzieś mi się zapodziała. :-(





Krem można przechowywać w temperaturze pokojowej do 25 st. C, ale zalecane jest w lodówce.
Termin ważności: 6 miesięcy.

Do kremu możemy dodać jeszcze jakieś produkty - według upodobań, nie ma tu żadnych przeciwwskazań. :-)

 O spostrzeżeniach dotyczących działania kremu napiszę za jakiś czas. Baza kremowa, jak i ekstrakt z prawoślazu i hydromanil zawierają glicerynę, a wciąż nie jestem pewna czy moja cera aby na pewno ją lubi, więc trochę strachu jest. Na mojej buzi nie ma żadnych zmian, poza przebarwieniami, nie chciałabym aby jej stan się pogorszył, trzymajcie kciuki! :-)


Dostępność: E-naturalne.pl
Cena: 24,90 / 50 g.


* krem otrzymałam dzięki współpracy ze sklepem e-naturalne.pl


Lubicie takie gotowe zestawy do samodzielnego przygotowania? Co sądzicie o tego typu kremach? Znalazłyście już krem idealny czy wciąż szukucie?

46 komentarzy:

  1. Mnie coraz bardziej ciągnie do zamówienia jakiegoś hydrolatu i innych takich naturalnych kosmetyków czy półproduktów. Tylko nie wiem co byłoby najpotrzebniejsze :p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam nawilżający z hydromalinem i kwasem hialuronowym - też jest na razie ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kwas hialuronowy. W sumie dobry pomysł, chyba dodam go sobie za jakiś czas do kremu. :-)

      Usuń
  3. jestem pod wrażeniem, że sama potrafisz to zrobić, takie mieszanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, te wszystkie produkty były już gotowe i odmierzone w zestawie tego kremu. :-) Moim zadaniem było to jedynie ze sobą połączyć, to bardzo proste i trwa zaledwie chwilę. :-) Też byś potrafiła!

      Usuń
  4. nawet nie wiedzialam ze tak latwo mozna stworzyć w domu kosmetyk, dolewasz kilka produktów mieszasz i heja. :-D teraz wlansie przymierzam się do zakupu czegoś naturalnego.
    ciekawe jak sie u Ciebie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. ahh muszę w końcu sobie zamówić jakiś zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe jak sprawdzi się na dłużą metę, sama chętnie bym spróbowała takiego kremu, choć na zdjęciu wydaje się, że jest dosyć rzadki, a ja wolę bardziej treściwe konsystencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ma lekką i rzadką konsystencję, ale wchłania się szybko, do matu. :-)

      Usuń
    2. o to na tę porę roku wydaje się idealny :)

      Usuń
    3. W sumie prawda, bo zimą musi być bardziej treściwy. :-) Ale powiem Ci, że ja boję się takich treściwych, tępych kremów. Zawsze mam wrażenie że moja skóra się pod nimi dusi. A już na pewno nie mogę mieć w składzie parafiny - coś okropnego!

      Usuń
  7. Ja od pewnego czasu nie używam żadnych kremów, ale chyba zdecyduje się na ten hydrolat oczarowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ich bazę i jestem na etapie poszukiwań jakiegoś cudnego przepisu , aby ukręcić sobie krem ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Krem ideał" - brzmi kusząco! :-)

      Usuń
    2. Właśnie teraz się zorientowałam, że my w tych samych sklepach się zaopatrujemy...minerały i baza kremowa ;)

      Usuń
  9. Ciekawa sprawa taki "własny" krem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo zaciekawiłaś mnie, też się kiedyś zastanawiałam nad zrobieniem czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak NATURALNIE,to nie może być inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Leniwiec ze mnie, poprzestaje tylko na mieszaniu serum z Lucy z kwasem hialuronowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam podobnie - jestem zbyt leniwa ;) ja poprzestaję na rozrabianiu pasty myjącej z Lusha z wodą :P

      Usuń
  13. Magiczne mikstury :) Lubię to! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie próbowałam kręcenia własnego kremu - póki co robię produkty do włosów i jestem bardzo zadowolona z efektów.

    Na ręku krem wygląda na strasznie lejący - nie wiem czy to kwestia ujęcia czy on naprawdę jest taki rzadki?

    OdpowiedzUsuń
  15. ja do tej pory nic takiego nie robiłam, ale kusi mnie oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja na początku kupowałam takie zestawy i niektóre kremiki były naprawdę spoko. Teraz kupuję bazę z ZSK i dodaję składniki według uznania :) Jestem naprawdę zadowolona z tego typu kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  17. ja to Cię podziwiam,że robisz te mikstury. Ja zawsze wchodzę na strony tych sklepów i stwierdzam,że mi się nie będzie chciało meiszać :P

    OdpowiedzUsuń
  18. bałabym się robic te mieszanki ;D hahaa ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. mi chyba nie chciałoby się bawić w kręcenie kremów, chyba bałabym się, że pójdzie mi coś nie tak i tylko krzywdę sobie zrobię. jakoś mam większe zaufanie do kremów drogeryjnych/aptecznych

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli chodzi o własnoręczne kręcenie kremów, to ja jestem jak najbardziej na tak! Teraz mam swoje idealne kosmetyki, ale nie ukrywam, że mój instynkt poszukiwawczy może na nowo się uaktywnić, gdy się skończą :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie , że pokazałas to krok po kroku :)
    Ja nie mam do tego głlowy :(

    OdpowiedzUsuń
  22. daj proszę znać jak się u Ciebie sprawdzi - jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chabrowych eyelinerów już nie było, ale garfitowe ze 3 były jeszcze w dobrym stanie. Oprócz tego jeszcze pomadki i błyszczki, cienie i zmywacze i lakiery te co u mnie widziałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna sprawa taki krem, przynajmniej wiemy co w nim jest, zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Od jakiegos czasu zabieram sie, zeby ukrecic wlasny, ale jakos mi nie podrodze. obecnie bede robic tonik - mial byc lagodzacy, ale nie mam rumiankowego hydrolatu, wiec bedzie oczarowy :P
    i bede robic tonik z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa działania tego kremu,będę czekać na recenzje:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też jestem ciekawa jak się krem sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapewne jest ogromna różnica między kremem własnoręcznie skomponowanym a takim zakupionym w drogerii:)
    Podziwiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja lubię sama przygotowywać kosmetyki, ponieważ mam wpływ na ich zawartość:)

    OdpowiedzUsuń
  30. szczerze, to nigdy nie pomyślałam o tym, aby wykonać sobie samej krem ! ale pomysł jest rewelacyjny i już lecę na stronkę zalukać co w Niej jest ciekawego.. też taki zrobię I promisse :D i czekam z niecierpliwością na recenzję.

    pozzdrawiam, zaczynam obserwować (Martha Z)

    OdpowiedzUsuń
  31. strasznie mnie kusi taki samorobiony krem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie tak sobie samemu zrobić krem:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię kręcić swoje kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem czy ten krem pomoże Ci bardziej niż te drogeryjne:)

    OdpowiedzUsuń
  35. O! dobry pomysł! Widziałam kiedyś w porannym programie w TVN jak można przyrządzić własne kremy - zaintrygowało mnie to. Ciekawa jestem jak sprawi się Twój :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...