środa, 2 lipca 2014

Uriage: Hyseac SPF30 fluid przeciwsłoneczny do skóry trądzikowej

Tej wiosny kiedy stosowałam kwasy złuszczające, zdecydowałam się powierzyć ochronę przeciwsłoneczną mojej twarzy marce Uriage. Szukając w internecie odpowiedniego dla siebie filtra natknęłam się na serię Hyseac, która wyglądała na wprost stworzoną dla mnie. Dla cery problematycznej, skłonnej do trądziku, filtr miał nie bielić i zapewniać skuteczną ochronę. Nie zastanawiałam się długo i popędziłam do apteki w celu zakupienia tubki w faktorem 30 (jest też 50+).


Uriage, 
Hyseac SPF30 fluid przeciwsłoneczny do skóry trądzikowej





Opis producenta:


Wysoka ochrona przed promieniowaniem UVA-UVB. Starannie dobrane filtry i substancje aktywne zapewniają efekt matujący, właściwy poziom nawilżenia oraz działanie 
przeciwzapalne. 
Nie powoduje powstawania zaskórników. 
Odporny na pot i wodę. 


Produkt mieści się w miękkiej białej tubce, która dodatkowo została umieszczona w kartoniku. Krem jest biały, ma wyczuwalny zapach. Pojemność: 50 ml.




W środku wspomnianego wcześniej kartonika poza produktem właściwym mieści się obszerna ulotka, w której znajdują się wszystkie potrzebne informacje odnośnie tego kosmetyku jak i całej serii Hyseac.
Tubka, w którą zapakowano filtr jest poręczna, bez obaw wydobędziemy z niej produkt do ostatniej kropli. Konsystencja kremu jest zwarta, ale bardzo lekka, łatwo rozprowadzić ją na skórze. Wchłania się szybko i to pierwszy mocny plus tego produktu. Nie muszę długo czekać z nałożeniem podkładu. Kolejną zaletą jest fakt, że nie bieli i nie powoduje błyszczenia się skóry. Powiem więcej - producent zapewnia, że seria Hyseac wręcz matuje cerę tłustą i mieszaną. Byłam ciekawa, bo jak to tak, filtr matujący? W zasadzie nigdy wcześniej się z takim nie spotkałam. I przyznaję -  błysku nie widać, nie mam konieczności używania mojego niezawodnego pudru matującego. Wiadomo, po paru godzinach idzie w ruch, ale nie ma konieczności oprószania nim twarzy zaraz po nałożeniu wspomnianej ochrony. Już po pierwszej aplikacji byłam zdziwiona i jednocześnie bardzo zadowolona, że trafiłam na ten filtr. Najbardziej bałam się zapchania. Mimo, że producent zapewnia, że kosmetyk ten, nie powoduje zaskórników, to wiadomo jak to jest - co skóra to obyczaj. W moim przypadku na szczęście nie zaobserwowałam pogorszenia cery i wzmożonej ilości podskórnych grudek.
I najważniejsze - czy chroni? Może nie mieliśmy jeszcze na Dolnym Śląsku długotrwałych upałów, ale słońce zdążyło już nie jednego opalić. Moja buzia chroniona tym filtrem pozostaje w nienaruszonym stanie, jest nadal tak samo blada. Kremik nie wysusza skóry, powiedziałabym wręcz, że ją nawilża. Dobrze spisuje się na nim zarówno tradycyjny podkład jak i mineralny, filtr nie roluje się i nie ściera w nieestetyczny sposób. Ma wyczuwalny, ale przyjemny zapach.
Ze względu na dość rzadką konsystencję nie jest to produkt o dużej wydajności. Do minusów trzeba zaliczyć też cenę gdyż oscyluje w granicy 50-60 zł. 



Skład:




Dostępność: Apteki, Internet
Cena: ok. 50-60 zł / 50 ml



Na jaki filtr przeciwsłoneczny zdecydowałyście się w tym roku?

36 komentarzy:

  1. ja używam teraz kremu do twarzy matujący z filtrem 50+ z ziai, ale póki co matowi słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Ziają nie przepadam, ale seria Manuka - ta nowa, mnie zaciekawiła. :) Ich kremów z filtrem nigdy nie używałam.

      Usuń
  2. Miałam go w tamtym roku i byłam z niego średnio zadowolona bardzo źle się właśnie rozprowadzał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim go kupiłam, przeglądałam recenzje w internecie i natknęłam się również na Twoją. :) Ja z mojego jestem zadowolona. Właśnie sprawdziłam aby się upewnić - miałaś wersję z wyższym faktorem, może różnią się nieco składem i przez to tez konsystencją?

      Usuń
  3. Trochę drogi, ale na dobry filtr warto wydać więcej ;)
    Szkoda, że nie mam u siebie Superpharm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dość blisko, to zawsze podskoczę jak mam po drodze. :) Jakbyś chciała aby zrobić Ci jakieś zakupy i przesłać pocztą - daj znać. :)

      Usuń
    2. Jeej, dzięki, będę o Tobie pamiętać w razie czego :D Na razie funduszy brak, bo niedługo wyjeżdżam na wakacje, ale na pewno się odezwę ;*

      Usuń
    3. Nie ma problemu. :) Chętnie pomogę. :)

      Usuń
  4. ja już pożegnałam się z matującymi kosmetykami, chociaż jeśli piszesz, że nawilża to mogę się jeszcze nad nim zastanowić;)

    OdpowiedzUsuń
  5. z Uriage miałam jedynie wodę termalna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja testuję filtr matujacy 50+z Ziaji :))

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem przyjemny, jednak te droższe filtry mają też lepszą jakość i skład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się, że tak właśnie jest, ale perełki z niższej półki cenowej również można znaleźć. :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam go na promocji w SP -30%. :)

      Usuń
  9. Ja mam filtr firmy Environ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się sprawdza? Nie kojarzę tej marki.

      Usuń
  10. Mam ten sam tylko 50 i bardzo lubię, niestety już się kończy :) Ale gdzies czytałam, że filtr 30 a 50 to bardzo mala roznica w ochronie skóry, dlatego następnym razem wybiorę 30.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze strony bio-med:

      "Produkt s SPF 2 blokuje 50% promieniowania , SPF 15 (93,3%), SPF 30 (96,7%) a SPF 50 (98%).

      :)

      Usuń
  11. Używałam go w zeszłe lato, dobrze mi służył, ale odkąd spróbowałam LRP Anthelios XL Dry touch, nie zamienię na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy filtr, tylko cena troszkę wysoka. Może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze i nie znam tej firmy :) ale troszkę cena mnie odstrasza..

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym ochronić moją twarz przed słońcem, dlatego chętnie sięgnęłabym po ten fluid :)

    OdpowiedzUsuń
  15. matujący filtr vichy jest jednak tańszy...

    OdpowiedzUsuń
  16. Uriage znam jedynie przez wodę termalną :) Na razie!

    OdpowiedzUsuń
  17. z Uriage nie miałam jeszcze niczego ale w pierwszej kolejności zamierzam kupić wodę termalną o której krążą już legendy, tak jak nie dawno o płynie micelarnym bioderma. w ogóle sie nie opalam inie przebywam na słońcu, bo w pracy siedzę można by rzec od świtu do zmierzchu .

    OdpowiedzUsuń
  18. ja z Uriage jak na razie używam tylko wody termalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dopiero w tym roku postanowiłam się zafiltrowac ;) marki nie znam wcale ale słyszałam o wodzie termalnej dużo dobrych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tego produktu. Jak na razie moim ulubionym filtrem jest emulsja matująca z Vichy ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...