środa, 11 października 2017

Bielenda: Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1

Wszyscy mają pastę węglową od Bielendy, mam i ja! :-) Ten produkt szturmem zdobył uznanie wśród kobiet interesujących się nowinkami kosmetycznymi. Na blogach urodowych, wpisów z recenzjami na jego temat jest od groma. Ja również nie przeszłam obok tego kosmetyku obojętnie. Jak wrażenia? Przeczytajcie. :-)

Bielenda: 
Carbo Detox, Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1






Opis Producenta:


Pasta węglowa do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża cerę mieszaną i tłustą. 
Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu usuwa toksyny ze skóry
zapobiega powstawaniu wyprysków,
 ładnie matuje cerę.  

Preparat można używać jako:  
1. PASTĘ MYJĄCĄ 2. PEELING 3. MASECZKĘ MATUJĄCĄ


Produkt znajduje się w miękkiej, poręcznej tubie o pojemności 150 g. Ma ciemną, dość gęstą konsystencję, która na skórze zastyga podobnie jak glinka. Zapach określiłabym jako świeży - kojarzy mi się z arbuzem. Linia Carbo Detox składa się z kilkunastu produktów są to m.in. maseczki, żel do mycia twarzy, szampon, odżywka do włosów itp.

Opakowanie wizualnie jest w porządku, zaś technicznie mam do niego jedno zastrzeżenie. Przeszkadza mi problem z zatyczką, która po kilku użyciach z dużym oporem domyka tubkę. Nie wiem czy to jednostkowy przypadek, czy może inne użytkowniczki również to zauważyły?
Pasta ma działanie silnie oczyszczające i może być używana na trzy sposoby: jako produkt myjący, peeling oraz maseczka. Jest dedykowana głównie cerze mieszanej i tłustej. Przetestowałam wszystkie warianty i przyznam, że pierwszy i ostatni odpowiada mi najbardziej. Pasta dobrze radzi sobie z myciem (również z makijażu) oraz dogłębnym oczyszczeniem skóry. Po przetarciu cery wacikiem widzę, że mój podkład mineralny został usunięty w całości (podobnie jak nadmiar sebum), a skóra jest czysta, matowa i świeża. Jeśli chodzi o peeling, to fajnie, że jest taka możliwość, uważam, że pomysł jest trafiony, choć drobinki są wg mnie zbyt słabe. Jestem przyzwyczajona do drobniejszych, solidniejszych ziarenek (mój ulubieniec to korund, więc zupełnie inna bajka). A co z maseczką? Staram się nakładać ją 2 razy w tygodniu. Aplikuję ją na czystą, suchą skórę. Zastyga dość szybko, bo w ciągu około 2 minut. Zawsze zwilżam ją ponownie, aby wzmocnić działanie. Produkt zastyga niczym glinka i podobnie też się zmywa. Po jej użyciu skóra nie jest podrażniona, zaczerwieniona ani wysuszona. Zaobserwowałam zmatowienie cery, zmniejszenie porów oraz delikatną poprawę stanu skóry. Czy produkt ma wady? Niekwestionowanie - jedną. Paskudnie brudzi wszystko dookoła, czyszczenie umywalki po każdym użyciu jest niestety obowiązkowe.


skład:
Aqua (Water), Kaolin, Carbon Black, Glycerin, Pumice, Polyethylne, Sodium Laureth Sulfate, Illite, Salicylic Acid, Panthenol, Montmorillonite, Calcite, Polysorbate 20, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fraganance)


Dostępność: drogerie, internet.
Cena: ok 10-12 zł / 150 g


Używałyście już produkty z serii Carbo Detox?

7 komentarzy:

  1. mialam kiedys maseczke z weglem i tez wszystko brudzila :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mojej cery była dla mnie za mocna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo coś dla mnie ! Moja skóra twarzy byłaby zadowolona z takiego oczyszczenia :)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że tak brudzi. używałabym tej pasty tylko w wannie. ale i tak mam na nią chęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę wypróbować jakieś węglowe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam maski do twarzy z tej serii i byłam z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...