środa, 3 września 2014

Lucy Minerals: Podkład Pale Olive (Original) i puder wykańczający Finishing Powder

Miesiąc temu pokazywałam Wam moje nowe cienie z Lucy Minerals, jeśli nie miałyście okazji ich zobaczyć, to odsyłam Was do tej notki: klik! Warto rzucić okiem, bo jest na co. :-) Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwa kolejne kosmetyki z mojego zamówienia, czyli będzie mowa o podkładzie i pudrze tej samej marki.



Lucy Minerals: 
Podkład Pale Olive (Original) i puder wykańczający Finishing Powder








OPAKOWANIE
Podkłady i pudry Lucy Minerals znajdują się w solidnych słoiczkach z czarnymi nakrętkami. Wewnątrz znajdziemy wygodne, zamykane sitka. Podkłady występują w pojemności 10 g, w przypadku pudrów jest nieco inaczej, opakowania skrywają 7 g produktu. Dostępne są również opakowania testerowe.



KONSYSTENCJA
Podkład: kremowa, niepyląca, zupełnie odmienna od pozostałych minerałów dostępnych obecnie na rynku.
Puder: sypka, dobrze zmielona, nie nadaje kolorytu cerze, nie bieli, bez drobinek.



ZAPACH/KOLOR
Podkłady i pudry Lucy Minerals są bezzapachowe.
Poniżej opisuję:

podkład w odcieniu Pale Olive, formuła Original
i
puder wykańczający Finishing Powder






Jeżeli szukacie solidnie kryjącego, mineralnego podkładu i do tej pory nie znalazłyście takiego, z którego byłybyście w 100% zadowolone, to powinnyście wypróbować propozycję Lucy Minerals. Podkłady tej marki występują w kilku formułach, można dobrać odpowiednią dla siebie (z krzemionką, witaminą C lub bez dodatków itp.). Mają kremową konsystencję, w ogóle nie pylą podczas nakładania i fenomenalnie kamuflują wszelkie niedoskonałości i zaczerwienienia. Ich krycie jest na prawdę świetne i właściwie mimo mojego sporego doświadczenia z minerałami, nie jestem w stanie porównać ich do kosmetyków innych marek. Zdarza się, że zupełnie rezygnuję z nakładania korektora, często bywają dni kiedy przy Lucy nie jest mi on w ogóle potrzebny. Aby pokryć całą twarz wystarczy niewielka ilość kosmetyku co przekłada się na jego sporą wydajność. W tym miejscu wspomnę, że lepiej nie przesadzać z ilością porcjowania kosmetyku, im cieńsza/e warstwa/y tym lepiej gdyż przy większych warstwach podkład ten może być widoczny na twarzy. Nie jest ciężki, nie czuć go na skórze, natomiast budowanie krycia jest bardzo proste.
Jak zwykle, do nakładania minerałów polecam używanie specjalnych pędzli typu flat top bądź kabuki. Lucy Minerals nakłada się na skórę bardzo przyjemnie, minerały te rozprowadzają się w mgnieniu oka, równomiernie. Nie zapychają skóry, nie podrażniają.
Trwałość jest dobra, podkład nie ściera się z twarzy w ciągu dnia, lecz muszę nadmienić, że zdarzają się momenty kiedy nieefektownie zbiera się w niewielkich, pojedynczych załamaniach skóry.
Ja wybrałam dla siebie kolor Pale Olive. Jak widzicie na zdjęciach jest to bardzo przyjemny, jasny, zółtawy kolorek, bez domieszki różu czy pomarańczy, pięknie wtapia się w koloryt mojej cery.

Zdecydowałam się też na puder wykańczający, byłam ciekawa jak będzie sprawował się na mojej mieszanej cerze. Puder ma jasny odcień, ale na skórze zdaje się być transparentny ponieważ nie nadaje żadnego kolorytu mojej cerze. Nie posiada żadnych drobinek i jest odpowiednio zmielony z czego jestem w pełni zadowolona. Puder ma delikatny, krótki skład, nie podrażnia skóry, ani nie powoduje zapychania. Jest bardzo lekki, nie czuć go na twarzy, nie wysusza, nie ściąga skóry, zmniejsza widoczność porów i likwiduje błyszczenie się cery (jednak to ostatnie jest obecnie w moim przypadku dość krótkotrwałe). 

Z obu produktów jestem bardzo zadowolona.





Dostępność: Lucy Minerals: Klik! 
Cena: Podkład: 15$/10g, Puder: 15$/7g. Testery kosztują 2,5$ za słoiczek.
* Jeśli jesteście zainteresowane to zawsze na głównej stronie sklepu są podane obecnie obowiązujące promocje, warto z nich skorzystać, są ciekawe, często można dostać do zamówienia zupełnie za darmo pełnowymiarowy kosmetyk!




Używałyście już Lucy Minerals?

23 komentarze:

  1. Słyszałam o tych minerałach już parę lat temu, ale jak dla mnie za dużo zachodu, teraz jest tyle firm dostępnych w Pl , że jakoś nie ciągnie mnie zamawianie zza granicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię to, że mogę zamawiać zza granicy produkty u nas niedostępne. :) Wbrew pozorom wcale nie jest z tym dużo zachodu i przesyłka szybko doszła. :)

      Usuń
    2. wiem, kiedyś zamawiałam na wspólnych zamówieniach na wizaz, ale jeśli produkt naprawdę ma spełniać zadanie to może warto,
      ogólnie szukam teraz dobrego podkładu mineralnego ale jak na razie nie wiem co wybrać, te co testuje to albo kolor nie taki albo się warzy na twarzy, z mineralami nie łatwo się dogadać

      Usuń
  2. Tych podkładów jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz czegoś dobrze kryjącego, to powinnaś spróbować. :)

      Usuń
  3. nie znałam wcześniej, ale wyglądają bardzo fajnie, zastanowię się nad nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lucy Minerals jeszcze nie miałam okazji używać. Polubiłam się za to bardzo mocno z Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je coraz bardziej lubię. :) Moje ulubione to Lucy Minerals, Lily Lolo i Annabelle. :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba nazwa firmy :) Ciekawe produkty, jednak ja jeszcze nie przemogłam się do kosmetyków mineralnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luśka fajna jest. :D Nie przemogłaś się? A dlaczego. :) Ja używam już od kilku ładnych lat, jeszcze zanim stały się u nas popularne.

      Usuń
  6. nie miałam tych podkładów! ale chcę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że poznałaś coś nowego dzięki mojemu wpisowi. :)

      Usuń
  8. Pierwsze słyszę o tych kosmetykach :) Moim ideałem jeśli chodzi o puder jest puder ryżowy z Pierrene :) Polecam! Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuszą mnie i szkoda że nie można ich kupić w polskim sklepie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne kosmetyki, i bardzo ciekawy blog, pozdrawiam i zostaję obserwatorką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. That's my winter foundation as well :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...