piątek, 5 września 2014

Lily Lolo od Costasy!

Tym, którzy regularnie odwiedzają mojego bloga nie muszę mówić, że jestem ogromną fanką makijażu mineralnego. Tego typu kosmetyki zaintrygowały mnie już wiele lat temu, jeszcze zanim pojawiły się na polskim rynku. Swoje pierwsze minerały kupiłam, zamawiając je zza granicy jakieś 5-6 lat temu i od tamtego czasu jakaś marka zawsze jest w mojej kosmetyczce, nigdy później nie wróciłam na stałe do podkładu tradycyjnego. Wypróbowałam już wiele produktów, z różnych ofert producentów. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kosmetyki marki Lily Lolo. Miałam już okazję używać ich różu i podkładu, dzisiaj pokażę Wam jeszcze więcej.


Lily Lolo od Costasy! <3






Firma Lily Lolo pochodzi z wielkiej Brytanii gdzie jest uznawana za jedną z czołowych marek mineralnych. Ich produkty są w 100% naturalne, pozbawione wszelkiej chemii, wypełniaczy, składników drażniących, sztucznych barwników czy parabenów. To właśnie firma Costasy sprowadziła Lily Lolo do Polski i za jej pośrednictwem stara się popularyzować zdrowy styl życia w świecie makijażu. To na stronie ich sklepu znajdziecie wszelkie informacje odnośnie produktów z oferty.

Dzięki uprzejmości Costasy mam okazję wypróbować kilka produktów, właściwie jestem już w trakcie testów, mam już swoje pierwsze spostrzeżenia, pokochałam pędzel, podkład świetnie leży na mojej cerze, róż ma idealny kolorek, wszystkie kosmetyki wyglądają bardzo uroczo. Jak widzicie na zdjęciach, mam też próbki poszczególnych odcieni kosmetyków, postaram się jak zwykle uchwycić jak najlepiej każdy kolor i przedstawić je Wam na blogu. :-)





- Podkład mineralny w odcieniu Blondie
Znajdziecie go tutaj: klik!

- Puder sypki Flawless Matte
Znajdziecie go tutaj: klik!





- Bronzer mineralny w odcieniu South Beach
Znajdziecie go tutaj: klik!

- Korektor mineralny w odcieniu Barely Beige
Znajdziecie go tutaj: klik!





 - Róż mineralny, prasowany w odcieniu Burtst Your Blubble
Znajdziecie go tutaj: klik!

- Pędzel Super Kabuki
Znajdziecie go tutaj: klik!

- Szminka do ust w odcieniu Intense Crush
Znajdziecie ją tutaj: klik!








Każdy z powyższych produktów zrecenzuję na mojej stronie, więc spodziewajcie się kolejnych, mineralnych notek. :-) Póki co, po więcej informacji dotyczących powyższych kosmetyków odsyłam Was na stronę dystrubutora Costasy.



Znacie Lily Lolo? :-)

37 komentarzy:

  1. Oh najbardziej jestem ciekawa różu do policzków :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardzo ciekawy kolorek, chyba zrecenzuję go jako pierwszy, chociaż jeszcze nie wiem. :)

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy, natomiast widzę jakie są interesujące.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam róż Clementine i używałam wcześniej podkładu. :)

      Usuń
  3. Urocze mają te nowe opakowania :) Bardzo fajne nowości i z doświadczenia wiem, że się nie zawiedziesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, fajne są. :) Te wcześniejsze były biały, wydaje mi się że czarne wyglądają bardziej elegancko, mają to coś. :)

      Usuń
  4. Miłych testów:) piękne opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. miłych testów;) ale Ci zazdroszczę tych cudeniek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie mogę się przekonać do mineralnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. skusiłam się niedawno na próbkę podkładu i bardzo mi się podobał, mam zamiar kupić pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe no dla Ciebie fanki minerałków idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dużo wspaniałości, ciekawa jestem jak się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ogromna paczuszka :) Jestem bardzo ciekawa tych produktów, bo dużo słyszę o nich na blogach a nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają świetny dobór kolorów, warto przejrzeć ofertę. :)

      Usuń
  11. Nie będę ukrywać, że zazdroszczę ;P Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Udanego testowania :) W moje łapki też ostatnio wpadło kilka kosmetyków tej marki, szminką jestem zachwycona, ale wybrałam inny odcień - Romantic Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam mineralnego podkładu natomiast posiadam róż i jestem nim zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też dostałam paczuchę od LL, ale akurat nie ma mnie w domu i nie mogę doczekać się aż otworzę i zacznę testować te cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale masz szczęście:) udanego testowania;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jest nie po drodze z minerałami, ale tych od LL akurat nie próbowałam.
    Miłego używania :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój blog zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia. Począwszy od stylistyki, przez profesjonalne zdjęcia, rzetelne recenzje, kończąc na nowinkach i sporej dawce entuzjazmu. Po prostu idealny, taki jaki chciałabym mieć. Podziwiam Was ludzi blogosfery, bo ja coś tam sobie bazgrolę ale generalnie nikt tego nie czyta i zastanawiam się czy nie dać sobie spokoju. Gratuluję Ci bloga i pomysłów na niego oraz życzę jeszcze większej ilości czytelników. Ja ze swojej strony obiecuję zaglądać tu częściej :) http://aliszka-space.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się doczekać recenzji :) Ja właśnie czekam na przesyłkę z Kolorówki żeby ukręcić swój podkład mineralny no i przebieram już nogami z niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już nie mogę się doczekać postu o tej szmince :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...