czwartek, 17 stycznia 2013

Revlon: ColorStay, Makeup with SoftFlex for Combination/Oily Skin

Kilka lat temu przerzuciłam się na minerały i moja buzia dzięki tej między innymi decyzji dostała jakby drugie życie. :-) Zaczęła wyglądać na prawdę w porządku. Wcześniej długo walczyłam z problemami skórnymi, minerały sprawiły, że moja cera przestała się tak męczyć w makijażu. Nie mówię, że to tylko rezygnacja z drogeryjnych podkładów sprawiła poprawę stanu skóry, było tych czynników jeszcze kilka.
Minerały lubię za ich ogrom kolorów, za to, że mnie nie zapychają, za to, że na prawdę potrafią świetnie kryć. Za to, że skóra w nich oddycha, a także wygląda naturalnie.
Tej zimy pomyślałam, że może czas zobaczyć czy może po tak długiej przerwie moja skóra jest w stanie polubić się z podkładami w płynie. I nie będę Was trzymać w niepewności. ;-) Nie polubiła.


Dzisiejszą notkę poświęcam podkładowi Revlon, który chyba każda z Was kojarzy. Słynie ze świetnego krycia i wzorowej trwałości.

Revlon, 
ColorStay




Opis producenta:


Wyjątkowo trwały, mocno kryjący podkład do cery tłustej, mieszanej i normalnej. Beztłuszczowy, nie zatyka porów. Lekka i delikatna konsystencja zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu. Zawiera SPF 6.


Produkt znajduje się w szklanej butelce. Posiada dość szeroką szyjkę przez którą wydobywamy podkład, nie został zaopatrzony w pompkę. Ma nieprzyjemny, chemiczny zapach. Dość gęstawa konsystencja. Szybko zasycha. Pojemność 30 ml.




Mój kolor BUFF to jasny odcień nie wpadający w róż, niestety kolor ten nie stapia się idealnie z moją cerą przez co trochę się na niej odznacza. Minerały uwielbiam za ich różnorodność kolorów, możność doboru idealnego odcienia - wśród podkładów niełatwo o idealne zgranie z kolorytem cery, choć wiadomo - są szczęściary którym się to udaje. Nie jest to jednak jeszcze nienaturalny efekt, dostał więc drugą szansę (przed erą minerałów, używałam Colorstaya, także koloru Ivory, ale wpadał w róż więc go nie polubiłam). Podkład ma toporną konsystencję, gęstą. Do jego nałożenia używałam Flat Topa. Trzeba szybko machać pędzlem, bo kosmetyk prędko zasycha i następuje problem z idealnym roztarciem go na powierzchni skóry. Faktycznie jest bardzo trwały, dobrze trzyma się skóry cały dzień. Nie ściera się, nie rozmazuje, nie znika. Moja cera jednak jest wyjątkowo kapryśna dlatego po kilku dniach stosowania nastąpił wysyp. Podkład odstawiłam, a cera poprawiła się.
Wiem, że podkład ma całą rzeszę zwolenniczek, ja nie należę do ich grona.


Pompkę przełożyłam z innego kosmetyku, dzięki temu aplikacja była nieco przyjemniejsza.




Plusy:
 + trwałość
+ krycie
+ nie ściera się


Minusy:
- zapach
- brak pompki
- bardzo szybko zasycha
- gęsta konsystencja
- czuję go na twarzy, jest za 'ciężki'
- trochę wysusza
- nieco ciemnieje na twarzy

Dostępność: drogerie, internet
Cena: na Allegro ok. 40 zł / 30 ml



Używałyście? Jaki jest Wasz ulubiony kosmetyk kolorowy, którego używacie zimą, maskujący niedoskonałości cery?

46 komentarzy:

  1. uzywam go od 2 lat i musze zmienic, zapycha pory, jest zbyt ciezki. brak pompki takze dobija, nie da sie zuzyc calosci kosmetyku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie, też używam go bardzo długo, nawet ten sam kolor co autorka posta, ale chciałabym już go zmienić na jakiś lżejszy:) i chyba tak zrobię, bo moje kolejne opakowanie Revlonu jest już na wyczerpaniu:)

      Usuń
  2. kiedyś mi się marzył ale teraz chyba już nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. obecnie kupilam 3 buteleczke, po uzywaniu Estee Lauder i Guerlain wrocilam do niego. Nowa wersja ciut mniej kryje, osobiscie uwazam ze podklad ma ladny zapach i wcale nie trzeba go rozprowadzac z predkoscia swiatla tak jak np Double Wear. Dla mnie odcien Buff jest idealny

    szkoda ze Ci nie podpasowal, ja za to nie lubie sie z mineralami. nie potrafie ich uzywac i nie trzymaja sie u mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ColorStay dla cery tłustej/mieszanej ale mam zupełnie inne opakowanie i ciekawa jestem na ile pokrywa się składowo.
    Jesteś w stanie zamieścić skład INCI?

    Mam wrażenie, że jest chyba kilka serii tego samego podkładu. Swój kupowałam w UK i mam zupełnie inne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślepota ze mnie. Ty opisujesz wersję SoftFlex a ja mam klasyka :D
      W każdym razie z chęcią zagłębiłabym się w skład.

      Usuń
  5. u mnie sprawdza się rewelacyjnie :) fakt szybko zasycha, ale jakoś umiem to opanować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Plusem jest bardzo dobre krycie i chyba tyle, produkt jest bardzo ciężki i ma okropny zapach, tak jak piszesz zapycha i wydaje mi się że bardzo źle wpływa na kondycję skóry.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spadłaś mi z nieba z tą recenzją, dla mnie nie będzie idealny

    OdpowiedzUsuń
  8. no niestety jest to ciężki podkład, kiedyś go miałam, dawno temu, choć dalej mnie kusi, aby do niego wrócić

    OdpowiedzUsuń
  9. O znowu Revlon!:) jestem jego ciekawa, ale moja buzia też jest kapryśna i obawiam się, że może mnie wysypać, a tego nie chcę:(

    OdpowiedzUsuń
  10. zbieram się i zbieram do jego zakupu ale boję się , że nie wstrzelę się z odcieniem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie nigdy ColorStay nie kusił, od razu wydał mi się zbyt ciężkim podkładem jak dla mnie i przypuszczam, że też w moim przypadku skończyłoby się na zapchaniu ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma dziwny zapach, ale w końcu to nie perfumy, które mają pięknie pachnieć ;) Mam odcień Ivory i jestem z niego zadowolona - to pierwszy podkład, który nie odcina mi się od szyi! Niby jest ciężki ale ja tak tego nie odczuwam, nakładam palcami lub wilgotną gąbką, wieczorem zmywam metodą OCM i jest git. Jedyne co mi w nim przeszkadza to, że czasem gdy mam bardziej przesuszoną skórę on jeszcze bardziej to podkreśla, dlatego myślę czy następnym razem nie wypróbować wersji dla skóry suchej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Łojej, nieładnie tak zapychać. Mam nadzieję, że dla mnie będzie okej, bo mam ochotę wreszcie spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo go lubię, ale mam obecnie dużą przerwę od drogeryjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go uwielbiam! i w sumie przy jego używaniu moja skóra przestała się buntować, mam coraz mniej wyprysków, używam codziennie i nic mnie nie zapycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie się sprawdza , mi jakoś szybko ie zasyha ja alikuje go gąbbeczką i fajie się nakłada

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam w wersji do skóry suchej, fajnie się sprawdzał:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Długo się nad nim zastanawiałam ale w końcu nie kupiłam. Może to i lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę mi się marzy go wypróbować:P Ale nie na tyle żeby zaryzykować z kupnem całego opakowania, a własnie jestem na etapie szukania dobrze kryjącego trwałego podkładu.. Zniechęca mnie też szybkość jego zasychania..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz dobrego krycia to próbuj! Jak się nie sprawdzi możesz sprzedać na all lub zrobić wymianę na blogu. Ja zawsze nakładałam podkład partiami zamiast nałożenia kropek podkładu na całą twarz i potem mazianie wszystkiego razem, może dlatego tak nie odczuwam tej szybkości zasychania ;)

      Usuń
  20. Niesdano zakupiłam sobie ten podkłąd ale jest jeszcze w drodzę;)Mam nadzieję ze mi jednak podpasuje:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam okazję 'maznąć' się Revlonem u koleżanki. Nie wiem jak ona wytrzymuje ten zapach, ale wiem, że jest jego wielką zwolenniczką...
    Jak dla mnie masakra. :(
    Mam jeden taki podkład, który niewiarygodnie szybko zasycha przed roztarciem-dziwna rzecz. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam colorstay do mieszanej/tłustej cery i bardzo sobię chwalę. NA szczęście nic mnie nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam i już się na niego nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo tych minusów.
    Revlon CS znam tylko z blogosfery.

    OdpowiedzUsuń
  25. ciągle chodzi za mną ten podkład, ale nie kupię go dopóki nie wykorzystam tego co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedyś go miałam,a le niestety mnie nie zachwyciła jego konsystencja

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham go ale również mnie zapycha :/ zawsze mam nadzieję że tym razem może jednak będzie inaczej i.. i nie jest :/ ale i tak jest to najlepszy podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś ten podkład, był ciężki i jakoś tak szybko zasychał jak skorupa. W dodatku dostałam po nim wysyp pryszczy. Jak dla mnie bubel absolutnie nie wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Byłam nim zainteresowana, ale chyba najpierw poproszę o próbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Strasznie żałuję, że opakowanie nie pa pompki...

    OdpowiedzUsuń
  31. uzywam go od kilku msc, mnie zapycha wszystko doslownie, a po nim nie nastapil jakis wiekszy wysyp, a ladnie kryje blizny wiec przy nim zostane:) ale ze wysycha i trzeba go szybko aplikowac to fakt:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię Colorstay, szczególnie do zdjęć - na co dzień go nie używam. Posiadam wersję do skóry suchej, ta do tłustej kompletnie się u mnie nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi z kolei przesusza skórę. Mam cerę mieszaną, a nie mogę używać Colorstay nawet tego do suchej, bo zaraz się łuszczę. Szkoda, bo nakłada mi się go bardzo dobrze, nieźle kryje i naprawdę rewelacyjnie się trzyma - bez bazy i fixera.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja go bardzo lubię szczególnie na większe wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda że nie miał pompki jak dla mnie to duży minus :) nie lubię się babrać w podkładzie

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam ,wlasnie stostuje i chyba mnie zaczyna wysuszac :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie ma to jednaj jak minerały ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja go nawet lubię, ale pod wpływem nowego Rimmela chyba więcej nie ruszę. No, może na specjalne okazje. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Używałam i jakos mnie nie porwał. Raczej do niego nie wróce, meczyłam go chyba z rok. Jest ciężki i faktycznie zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  40. To mój ulubiony podkład, ale zdaję sobie sprawę z tego, że ma wielu przeciwników i nie u każdego da radę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie używałam, ale chciałabym go wypróbować. Kupiłam jednak Catrice i jestem ciekawa, jak się spisze;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja go nakładam gąbeczkę na twarz więc nie jest taki ciężki.Czasami nie chce ze mną współpracować,ale dobrze że rzadko to się zdana.Mogę napisać,że bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...