czwartek, 1 sierpnia 2013

Rimmel: Colour Rush Eye Shadow (podwójne cienie do powiek) kolor 322 Sweetheart

Zwykle decyduję się na zakup palety cieni aniżeli takich opakowań w wersji podwójnej czy potrójnej. Wychodzi taniej i jest to wygodniejsze, lepiej je zlokalizować w toaletce, łatwiej się je przechowuje. Cieniami, które lubię i chętnie używam są produkty Sleeka. Mam kilka palet tej marki i jestem z nich zadowolona. Fakt faktem wieczko w każdej palecie skrywa cienie, którymi się nie maluję, jednak w większości są to kolory przeze mnie używane.
Dzisiaj o podwójnych cieniach marki Rimmel.


Rimmel
Colour Rush Eye Shadow  322 Sweetheart






Opis producenta:

Dzięki jedwabistej konsystencji i wyjątkowej recepturze cienie rozprowadzają się łatwo i równomiernie, nie osadzając się w załamaniach powiek. 
Mogą być stosowane na sucho i na mokro. Utrzymują się na powiekach aż do 8 godzin. Zawierają składniki pielęgnacyjne:
lanolinę, olejek jojoba.


Plastikowe opakowanie z przeźroczystym, mocno trzymającym się wieczkiem, które niełatwo otworzyć. Cienie zwarte, połyskujące. Jest pojedynczy aplikator. Brak składu i opisu produktu na opakowaniu. Ważne 30 mc od dnia otwarcia. 


Jeszcze zanim otworzyłam wieczko opakowania to przyznaję - kolory przypadły mi do gustu, beż i brąz to odcienie, które często pojawiają się w makijażu moich oczu, chętnie stawiam na naturalny look. Jeśli chodzi o Colour Rush Eye Shadow to raczej średnio udany produkt. Pigmentacja jest taka sobie, aby uzyskać bardziej wyrazisty makijaż należy nałożyć kilka warstw produktu. Trwałość przeciętna, a bez bazy ich nie polecam gdyż szybko się ścierają. Zdarza im się zbierać w załamaniu powiek. Same kolory też nie są wg mnie idealne - lepiej prezentują się w opakowaniu aniżeli roztarte na skórze. Nakładają się z łatwością i równomiernie, nie osypują się, nie kruszą. Uzyskany efekt jest połyskujący, rozświetlający, satynowy. Są raczej mało wydajne. Minusem jest również fakt, iż na próżno szukać na opakowaniu składu tego kosmetyku.
Lepiej zainwestować w coś lepszego, tym bardziej, że cena tych cieni nie jest w ogóle adekwatna do jakości.



Dostępność: drogerie
Cena: ok. 18 zł / 3g (podobno w Pepco można niekiedy kupić je za 10 zł) 





Lubicie cienie Rimmela?

17 komentarzy:

  1. W opakowaniu kolory wyglądały na ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wersję czarno-białą do smokey i jestem zawiedziona bo efekt na oczach jest mizerny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że są tak mało napigmentowane, bo w opakowaniu wyglądały ładnie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś miałam cienie Rimmel, ale wcale nie było ich widać na powiekach i się zraziłam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam je kiedyś, były w moim odczuciu raczej przeciętne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne kolory .! :)
    Hm, sądząc po wcześniejszych komentarzach nie jest dobry ten produkt ;>
    Zapraszam : Loveinmyworlds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę pigmentacja słaba,ale kolory ładne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja cieni nie używam :33 Zapraszam na nowy post, z pierwszego dnia mojego pobytu na Chorwacji ( sporo zdjęć ), także zachęcam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie sobie... i kolorystycznie i jakościowo :) też wolę sleeki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie jestem zwolenniczka cieni Rimmel dla mnie na powiece poprostu nie istnieja, nawet baza nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że okazały się kiepskie

    OdpowiedzUsuń
  12. No masz racie cena jest dość wysoka

    OdpowiedzUsuń
  13. niestety pigmentacja cieni rimmela nie powala :O

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo serdecznie chciałabym Cię zaprosić na rozdanie na moim blogu, z okazji mojego powrotu na bloggera! Do wygrania duży zestaw kosmetyków Essence! http://lllilian.blogspot.com/2013/07/rozdanie-z-okazji-mojego-powrotu-takze.html
    A wystarczy tylko... jeden komentarz, by wziąć udział. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...